Dodaj do ulubionych

Sprawa o molestowanie seksualne w pracy

21.02.03, 11:14
nareszcie w Polsce kobiety nabierają odwagi by ukrócić tego
rodzaju zachowania, tak trzymać!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Python Re: Sprawa o molestowanie seksualne w pracy IP: *.acn.waw.pl 21.02.03, 11:28
      Słowo molestowanie seksualne jest wieloznaczne, dla mnie to działanie
      bezkontaktowe zawierające podtekst seksualny. W tym przypadku przełozony
      posunął się dużo dalej. Ktoś ze świadków incydentu powiedział "szef o mało jej
      nie zerżnął na parkiecie". Można więc tu mówić o gwałcie. Powódka powinna wiec
      oskarżyć swojego szefa o gwałt i domagać się dla niego kary więzienia i
      finansowego zadośćuczynienia. W takim przypadku byłbym po jej stronie. Ale ona
      darowała gwałcicielowi, a swoje oskarżenie skierowała przeciwko firmie
      Winthentur żądając astronomicznego odszkodowania. Owszem, postępowanie firmy
      wobec niej było karygodne, odszkodowanie za wyrzucenie z pracy z całą
      pewnością jej się należy, ale nie aż takie. 7 mln to gruba przesada. Jeśli
      takie dostanie, to zacznę chodzić do pracy w minispódniczce i biust-bardotce.
      • Gość: Beata Re: Sprawa o molestowanie seksualne w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.03, 11:33
        Python, czy ty sie wczoraj urodzilas? Przeciez wiadomo, ze
        adwokaci tej kobiety z Winterthur zadaja tak astronomicznej
        sumy, bo chca zaczac z wysokiego pulapu i jak najwiecej
        wytargowac, ale pewnie i oni sami nie wieza w to, ze dostana
        rzeczywiscie te 7 milionow. Oczywiscie zycz eim zeby dostali i
        byloby super, gdyby przeznaczyli te kase np. na utworzenia
        funduszu na rzecz obrony praw osob molestowanych seksualnie w
        pracy. Wtedy rozni panowie ktorzy roznbiaeraja sie w pracy do
        gaci przy sowich pracownicach pomysleliby moze glowa, a nie
        czlonkiem, zanim cos tak debilnego zrobia.
        • Gość: Python Re: Sprawa o molestowanie seksualne w pracy IP: *.acn.waw.pl 21.02.03, 11:39
          Pozostaję przy swoim zdaniu. Żądanie tak wysokiego odszkodowania od firmy i
          puszczenie w niepamięć samego czynu i darowanie jego sprawcy jest niemoralne.
    • Gość: Beata Re: Sprawa o molestowanie seksualne w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.03, 11:29
      anastasia27 napisała:

      > nareszcie w Polsce kobiety nabierają odwagi by ukrócić tego
      > rodzaju zachowania, tak trzymać!!!

      Ja tez sie bardzo ciesze. Oby takich przypadkow bylo jak
      najmniej, ale jelsi niestety sa, to nie powinno sie tego wmiatac
      pod dywan. Niech skurczybyki wiedza, ze nie sa bezkarni. To
      dzieki tym wysmieanym w Polsce feministkom kobiety nabraly
      takiej odwagi, bo wiedza, ze jest ktos, kto ich poprze.
      • Gość: Turbolover O co wam feministki chodzi. IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.03, 12:32
        Nie doprowadzajmy sprawy do absurdu .Przecież nasza bohaterka
        powinna się cieszyć ,że została uznana przez pracodawcę za
        atrakcyjną kobietę.Nie rozumiem , dlaczego tzw. molestowanie
        rozpatrujemy w kategoriach krzywdy.
        Normalny mężczyzna nie miałby nic przeciwko temu ,gdyby został
        wyróżniony w ten sposób przez szefa kobietę (przecież nie
        jesteśmy z mydła ). A jeżeli to miałoby się jeszcze łączyć z
        podwyżką ....
        • Gość: toto Ty turbo uwazaj, bo mogloby sie okazac IP: *.tele2.pl 21.02.03, 12:42
          ze w twoim przypadku skonczylo by sie OBNIZKA!
          A co bys powiedzial jakby to twoj szef mezczyzna nabral na
          ciebie ochoty.

          > Nie doprowadzajmy sprawy do absurdu .Przecież nasza bohaterka
          > powinna się cieszyć ,że została uznana przez pracodawcę za
          > atrakcyjną kobietę.Nie rozumiem , dlaczego tzw. molestowanie
          > rozpatrujemy w kategoriach krzywdy.
          > Normalny mężczyzna nie miałby nic przeciwko temu ,gdyby został
          > wyróżniony w ten sposób przez szefa kobietę (przecież nie
          > jesteśmy z mydła ). A jeżeli to miałoby się jeszcze łączyć z
          > podwyżką ....
        • Gość: bryt/ania Re: O co wam feministki chodzi. IP: *.server.ntli.net 21.02.03, 13:57
          Gość portalu: Turbolover napisał(a):

          > Nie doprowadzajmy sprawy do absurdu .Przecież nasza bohaterka
          > powinna się cieszyć ,że została uznana przez pracodawcę za
          > atrakcyjną kobietę.Nie rozumiem , dlaczego tzw. molestowanie
          > rozpatrujemy w kategoriach krzywdy.
          > Normalny mężczyzna nie miałby nic przeciwko temu ,gdyby został
          > wyróżniony w ten sposób przez szefa kobietę (przecież nie
          > jesteśmy z mydła ). A jeżeli to miałoby się jeszcze łączyć z
          > podwyżką ....

          To ma byz zart? Czy naprawde jestes taki zacofany w pogladach?
          I nawet takie 'zarty' juz zrobily sie naprawde nudne...
        • Gość: Emmeline Pankhurst Re: O co wam feministki chodzi. IP: *.adsl.easynet.be 21.02.03, 14:01
          Gość portalu: Turbolover napisał(a):

          > Nie doprowadzajmy sprawy do absurdu .Przecież nasza bohaterka
          > powinna się cieszyć ,że została uznana przez pracodawcę za
          > atrakcyjną kobietę.Nie rozumiem , dlaczego tzw. molestowanie
          > rozpatrujemy w kategoriach krzywdy.
          > Normalny mężczyzna nie miałby nic przeciwko temu ,gdyby został
          > wyróżniony w ten sposób przez szefa kobietę (przecież nie
          > jesteśmy z mydła ). A jeżeli to miałoby się jeszcze łączyć z
          > podwyżką ....
          No jasne. Kazda kobieta powinna Bozi dziekowac, ze
          jakis ...uj 'raczyl' sie nia zainteresowac. I to w miejscu pracy
          do tego, i jeszcze sie rozebral...Nie no, po prostu szczyt
          marzen. Celem bytu kazdej kobiety jest oczywiscie wzbudzenie
          seksualnego zainteresowania jakiegokolwiek ...uja ktory sie
          napatoczy i kimkolwiek by byl. Kobieta istnieje wylacznie, jak
          komus 'to'staje, no nie ? Wow, gratuluje blyskotliwej 'mysli'
          spoleczno-politycznej !
          Kilka (troche ewidentnych) punktow, Turbosiu drogi - jak juz
          wsiadziesz w maszyne czasu i dotrzesz to 21 wieku w ktorym
          reszta z nas zyje.
          a)Miejsce pracy jest miejscem pracy. A nie burdelem na kolkach
          dla psychicznie i seksualnie sfrustrowanych egomaniakow.
          b) Dawanie dupy nie jest czescia obowiazkow pracownika (czki),
          oprocz pan i panow zawodowo zajmujacych sie powyzszym.
          c)Wiem, ze baaaardzo trudno Ci to sobie wyobrazic, ale sprobuj:
          ale kobiety, zyja, istnieja i rozwijaja sie zupelnie niezaleznie
          od tego, czy w danej chwili jakis misiek czy facet uwaza je lub
          nie za 'atrakcyjne kobiety'
          d)Nie wiem, jak jest z tymi Twoimi 'normalnymi mezczyznami', ale
          trudno mi sobie wyobrazic twoja radosc i zadowolenie, jesli
          jakas obca baba(z duzym prawdopodobienstwem starsza i malo
          atrakcyjna- ale to nie jest nawet najwazniejsze)ktora jest
          akurat Twoim szefem, bezposrednio uzaleznia Twoja prace i/lub
          awans w firmie od tego czy ja wylizesz lub przelecisz. Trudno mi
          uwierzyc w Twoj wielki entuzjazm i radosc z tego powodu....
          No- troche wiecej wyobrazni, i kiedys dolaczysz do nas,
          doroslych.
          Pa
          • Gość: Midasek Jestem facetem IP: *.pkobp.pl 21.02.03, 14:37
            Gość portalu: Emmeline Pankhurst napisał(a):

            > Gość portalu: Turbolover napisał(a):
            >
            > > Nie doprowadzajmy sprawy do absurdu .Przecież nasza bohaterka
            > > powinna się cieszyć ,że została uznana przez pracodawcę za
            > > atrakcyjną kobietę.Nie rozumiem , dlaczego tzw. molestowanie
            > > rozpatrujemy w kategoriach krzywdy.
            > > Normalny mężczyzna nie miałby nic przeciwko temu ,gdyby został
            > > wyróżniony w ten sposób przez szefa kobietę (przecież nie
            > > jesteśmy z mydła ). A jeżeli to miałoby się jeszcze łączyć z
            > > podwyżką ....
            > No jasne. Kazda kobieta powinna Bozi dziekowac, ze
            > jakis ...uj 'raczyl' sie nia zainteresowac. I to w miejscu pracy
            > do tego, i jeszcze sie rozebral...Nie no, po prostu szczyt
            > marzen. Celem bytu kazdej kobiety jest oczywiscie wzbudzenie
            > seksualnego zainteresowania jakiegokolwiek ...uja ktory sie
            > napatoczy i kimkolwiek by byl. Kobieta istnieje wylacznie, jak
            > komus 'to'staje, no nie ? Wow, gratuluje blyskotliwej 'mysli'
            > spoleczno-politycznej !
            > Kilka (troche ewidentnych) punktow, Turbosiu drogi - jak juz
            > wsiadziesz w maszyne czasu i dotrzesz to 21 wieku w ktorym
            > reszta z nas zyje.
            > a)Miejsce pracy jest miejscem pracy. A nie burdelem na kolkach
            > dla psychicznie i seksualnie sfrustrowanych egomaniakow.
            > b) Dawanie dupy nie jest czescia obowiazkow pracownika (czki),
            > oprocz pan i panow zawodowo zajmujacych sie powyzszym.
            > c)Wiem, ze baaaardzo trudno Ci to sobie wyobrazic, ale sprobuj:
            > ale kobiety, zyja, istnieja i rozwijaja sie zupelnie niezaleznie
            > od tego, czy w danej chwili jakis misiek czy facet uwaza je lub
            > nie za 'atrakcyjne kobiety'
            > d)Nie wiem, jak jest z tymi Twoimi 'normalnymi mezczyznami', ale
            > trudno mi sobie wyobrazic twoja radosc i zadowolenie, jesli
            > jakas obca baba(z duzym prawdopodobienstwem starsza i malo
            > atrakcyjna- ale to nie jest nawet najwazniejsze)ktora jest
            > akurat Twoim szefem, bezposrednio uzaleznia Twoja prace i/lub
            > awans w firmie od tego czy ja wylizesz lub przelecisz. Trudno mi
            > uwierzyc w Twoj wielki entuzjazm i radosc z tego powodu....
            > No- troche wiecej wyobrazni, i kiedys dolaczysz do nas,
            > doroslych.
            > Pa

            Jestem facetem ,ale uważam ,że Masz dużo racji,a przedmówca ... to dzieciak.
            W momencie jak czytałem Twój tejkst,do pokoju weszła moja szefowa ... coś mi po
            plecach przeleciało.Już ją widzę na stole...brrrrrrrr.
            Relacje między dwoma osobami także te intymne muszą być oparte na wolności
            wyboru.Jeśli ma to miejsce w pracy ? To świetnie.
            • Gość: Turbolover Re: Jestem facetem IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.03, 15:18
              To ,że ktoś nosi spodnie ,nie oznacza że jest facetem.
              Funkcjonowanie w społeczeństwie bardzo często oznacza ,że w pewnych sytuacjach
              dajemy d......
              Najczęściej ma to miejsce w życiu zawodowym . Jest w tym coś
              fałszywego ,jeżeli bez zmrużenia okiem podlizujemy się , wchodzimy do tyłka
              szefom /szefowym ( dla dobra kariery ) , ale oburzamy się gdy sprawa schodzi
              na sfery seksualne.
              A co do wolności wyborów - uważam ,że świadectwem męskości jest zdolność do
              odbycia aktu płciowego z partnerką mniej atrakcyjną . Jeżeli partnerka jest
              nieatrakcyjna , można zamknąć oczy i uruchomić wyobraźnię.
              • Gość: bryt/ania Re: gosc turbolover - jestem facetem IP: *.server.ntli.net 21.02.03, 17:47
                Mialam racje- jestes naprawde zacofany...
                A 'zart' - powtarzam, takie 'zarty' juz sa naprawde nudne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka