echo_o
04.09.06, 11:15
Wałęsa wspominał coś ostatnio o małpach i o brzytwie.
Tak naprawdę jednak, do nieokrzesanych małp upodabniają się ci, którzy (Rafał
Ziemkiewicz, dzisiejszy Dziennik, Analiza) ‘kipią histeryczną nienawiścią do
Kaczorów, graniczącą z obsesją. Krytykowane jest wszystko, co tylko z ich
strony spłynie, niekiedy w taki sposób, że na jednym oddechu używa się
argumentów logicznie sprzecznych’… ‘Wyrazistym przykładem
degeneracji ‘antypisowskiego rozumu’ jest codzienny program TVN24 ‘Szkło
kontaktowe’. Stał się ulubioną audycją zakochanej w sobie ‘elitki’,
codziennie naśmiewającej się nie tyle już nawet z nielubianej przez nią
władzy, ile z ‘buraków’, którzy ją popierają. Oglądam ten program z
ciekawością zoologa, mimo cierpień, na jakie narażają mnie coraz bardziej
wysilone dowcipy jego bywalców; bo wbrew tytułowi stanowi on nie tylko szkło
kontaktowe, ile zwierciadło. Bynajmniej nie krzywe. Krzywa jest właśnie
zbiorowa gęba antykaczyzmu, który odbija się w głosach i SMS-ach widzów.
Cechą zasadniczą tego antykaczyzmu wydaje się być tworzenie pewnej wspólnoty;
wspólnoty opartej z jednej strony na poczuciu wyższości połączonym z pogardą
dla tych, którzy do wspólnoty nie należą, z drugiej – na eskalowaniu poczucia
zagrożenia.’
‘Widząc, w jaki sposób traktują Kaczyńskich niektóre media, doświadczam
wrażenia déjà vu. Przecież wszystkie te zachowania przerobił już salon na
początku III RP, w czasie ‘wojny na górze’ i potem, podczas ideologicznego
starcia z ‘głupawymi Olszewikami’ (określenia Adama Michnika), którzy chceli
lustrować i dekomunizować. Nawet niektóre cele ówczesnego ataku (Kaczyńscy)
były te same . Choć zdarzyły się i niezwykłe metamorfozy. Wyszydzany na
przeróżne sposoby, włącznie z najbardziej chamskimi, ówczesne
uosobienie ‘buraka’, awansował dzisiaj do roli autorytetu, podobnie jak
wspomniany już (ja: RAZ pisał o nim wcześniej w tekście, którego zamieszczam
niewielki fragment) Niesiołowski (w czasach bojów o aborcję i konkordat
osoba, wobec której okazywanie niechęci było w tonie więcej niż dobrym i
stanowiło czytelny, codzienny sygnał przynależności do ‘dobrego towarzystwa’.
Mechanizm ich obecnego awansu jest prosty: obaj żywiołowo okazują niechęć do
Kaczyńskich.’
Tak nakręcona spirala siania paniki w końcu musi wystrzelić. Tylko ci, co
napinają strunę do granic absurdu, powinni pamiętać, że pocisk niekoniecznie
musi trafić bezpośrednio w namierzony cel, a nawet jeśli, to ‘operatorzy’
armaty mogą się sami nieźle poharatać …
Ps. o Kureniowym szale i Michniku też w analizie Ziemkiewicza jest, ale to w
innym wątku (pewnie u Rekontry).