Dodaj do ulubionych

"Dwie Polski" wg Wielomskiego

12.09.06, 19:36
www.konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=1369
No cóż, wypada sie zgodzić i podpisac pod tekstem. No moze gdyby nie jeden
mały z pozoru mankament nieco oderwany od sedna problemu. Naród moim zdaniem
to wspólnota pokoleń przeszłych, teraźniejszych i przyszłych i my Polacy
początku XXI wieku nie jesteśmy żadnym zwieńczeniem narodu. Naród to ciągłość
duchowej przynalezności.
Obserwuj wątek
    • marcus_crassus tyle ze Polski wielomskiego nie ma od XIV wieku 12.09.06, 19:53
      i nigdy nie bedzie
      • reakcjonista1 Re: tyle ze Polski wielomskiego nie ma od XIV wie 12.09.06, 20:03
        Nie ma i nie będzie głownie dzięki takim Kuroniom i ich klakierom.

        Zresztą nie da się porównywać Rzeczpospolitej sprzed wieków do dzisiejszej, na
        pewno wiele spraw ma swoją ciągłość ale świat się zmienił i tak naprawdę nic
        nigdzie nie będzie takie jak w XIV wieku, nie pozwolą na to warunki zewnetrzne.
        Mount Everestu nie przeskoczymy.
        • pies_na_czarnych Re: tyle ze Polski wielomskiego nie ma od XIV wie 12.09.06, 20:07
          reakcjonista1 napisał:
          > Nie ma i nie będzie
          >
          > Zresztą nie da się porównywać Rzeczpospolitej sprzed wieków do dzisiejszej, na
          > pewno wiele spraw ma swoją ciągłość ale świat się zmienił i tak naprawdę nic
          > nigdzie nie będzie takie jak w XIV wieku,

          Troszke optymizmu!!!
          Wszystko moze wrocic do XIVw. Rydzyk&Co tak sie staraja....
          • reakcjonista1 Pod pewnymi względami powrót dobrze by nam 12.09.06, 20:16
            zrobił.
        • marcus_crassus nie o to chodzi 12.09.06, 20:08
          chodzi o przeciwstawnosc

          ten facet przeciwstawia prawa czlowieka tradycji katolickiej

          ********************************************************************************

          ludzie o ktorych mowisz robili dokladnie to samo, tylko z drugiej strony.


          ani dla jednych ani dla drugich przyzwolenia byc nie moze

          chcesz tradycji katolickiej - powinienies ja "dostac"...ale jedno "ale" - od
          prawo czlowieka lapska precz!

          krol juz nie zyje, pora to zrozumiec. "rewolucja" ;) wygrala. co nie znaczy ze
          ma wprowadzac cos na ksztalt odwrotnosci tego co bylo.

          wystarczy normalnosc. nikt nie chce wiecej, ale tez nikt wiecej "nie odda" -
          jesli rozumiesz o czym mowie
          • reakcjonista1 Re: nie o to chodzi 12.09.06, 20:15
            Zgniły kompromisik? :-)
            Dzisiaj wygrywa równiez kompromis w gospodarce, chcesz powiedzieć, że
            socjaldemokracja, etatyzm, socjalizm, interwencjonizm który króluje nam niemal
            powszechnie jest dobry? Przeciez to również kompromis między komunizmem i
            liberalizmem.
            Wielomski niech sobie przeciwstawia co tam sobie chce. Ja wiem jedno "prawa
            człowieka" (prawo do pracy, prawo do eutanazji, prawo do szczęścia etc ;-) )
            wcale nie leżą w sprzeczności z tradycją katolicką. Jest to odmienne rozumienie
            tego samego!
            • marcus_crassus Re: nie o to chodzi 12.09.06, 20:19
              we wspolczesnym swiecie ciezko zyc bez interwencjonizmu. zas nawet klasycy
              liberalizmu nie ograniczali roli panstwa tylko do tego slugi nocnego - ale np
              twierdzili ze panstwo musi sie zajac tymi ktorzy sami nie sa w stanie

              prawa czlowieka to przede wszystkim prawo do wolnosci

              i tak wielomski jak chce byc katolikiem - nikt nie ma prawa mu tego odmawiac
              tak samo jak ktos z drugiego konca chce byc ateista - nie ma prawa mu tego nikt
              negowac

              problem zaczyna sie kiedy 1 albo 2 postanawiaja ze ich ideologie ma wyznawac
              cala reszta

              a tutaj juz odpowiedz musi byc jedna - paszol won.
              • reakcjonista1 Re: nie o to chodzi 12.09.06, 20:33
                Hiszpania doby Franco była wyznaniowa, katolicka. Ruchy ją tworzące chciały
                takiego państwa i takie zbudowały, jednocześnie pozostawiając obywatelowi
                swobodę wyznania. Represje dotykały w zdecydowanej mierze komunistów, masonów i
                chociaz byli to ateiści i agnostycy nie cierpieli z powodu wyznania a poglądów
                politycznych. Frankiści pokazali ze w dobie XX wieku moze powstać i funkcjonować
                tolerancyjne religijnie, światopoglądowo (z wyjatkiem wiadomych sił
                destrukcyjnych), niedemokratyczne panstwo w ktorym wolność była istotnie
                ograniczona ale z czasem, gdy sytuacja wewnetrzna sie stabilizowała pole
                wolnosci zostało powiekszone i zapisane w Fuero de los Espanoles.

                Dogmatycy traktujący wolność człowieka jako rzecz absolutną i nieograniczoną są
                zwykłymi idiotami. Błądzą, wolność bowiem to nie mozliwosc robienia wszystkiego
                ale odpowiedzialnosc i ograniczonosc wolnością innego, zwyczajów, prawa
                naturalnego etc.
                • marcus_crassus Re: nie o to chodzi 12.09.06, 20:43
                  Hiszpania doby Franco była wyznaniowa, katolicka. Ruchy ją tworzące chciały
                  takiego państwa i takie zbudowały, jednocześnie pozostawiając obywatelowi
                  swobodę wyznania.

                  cos jak dowcip o Stalinie i dziecku (vide - wujku, daj cukierka)

                  > Błądzą, wolność bowiem to nie mozliwosc robienia wszystkiego
                  > ale odpowiedzialnosc i ograniczonosc wolnością innego, zwyczajów, prawa
                  > naturalnego etc.


                  jedynym dlatego wyjsciem jest ow KOMPROMIS

                  jesli nie uznasz kompromisu, znaczy sie domagasz sie prymatu swoich
                  subiektywnych opinii, teorii i swiatopogladow nad innymi

                  "panstwo religijne ale mam NAWET prawo nie wierzyc"

                  rownie dobrze wojujacy ateista powie Ci "panstwo ma byc ateistyczne ale masz
                  prawo prywatnie wierzyc"

                  kompromisem jest ustalenie porzadku obiektywnego, najbardziej zblizonego do
                  naturalnego. gdzie ta sfera "wolnosci do i wolnosci od" zostanie ustalona w
                  sposob mozliwie najbardziej kompromisowy

                  inaczej jedna i druga strone czeka wojna do usranej smierci - albo jeden albo
                  drugiej

                  ja zas nie mam zamiaru zyc w swiecie stworzonym ani przez jednych ani przez
                  drugich
    • indris Może więcej niz dwie 12.09.06, 20:09
      Obecny polski kapitalizm to NIE jest Polska marzeń Kuronia. W ostatnich latach
      swojego życia wyraźnie o tym mówił. Ocywiiście Polska Wielomskiego tez nie była
      Polska Kuronia, ale poza superradykałami prawicy mało kto chciałby TAKIEJ
      Polski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka