haen1950
14.09.06, 09:10
Ciekawe są prawdziwe przyczyny wyrzucenia z pracy jednego z najlepszych
policjantów, tego co skrócił posłów starachowickich i Sobotkę:
"Bezpośrednią przyczyną spotkania miała być odmowa gen. Rapackiego założenia
podsłuchów telefonicznych Andrzejowi Kadłuczce (głównemu projektantowi
nawierzchni krakowskiego Rynku), Cezaremu Buśce (szefowi archeologów
prowadzących prace pod Rynkiem), Stanisławie Górskiej (szefowej Powiatowego
Inspektoratu Nadzoru Budowlanego) oraz prezydentowi Majchrowskiemu.
Według naszych rozmówców z policji podsłuch chcieli założyć policjanci z
Komendy Miejskiej w Krakowie, ale Rapacki odmówił podpisania wniosku do sądu
w tej sprawie. Miał uznać, że zebrane materiały są zbyt słabe do stosowania
takich technik. Policjanci poskarżyli się prokuratorom. Na spotkaniu
prokuratorzy mieli oskarżać Rapackiego o brak współpracy".