wartburg4
25.09.06, 22:17
Gazeta pisze, że gościem ministra Lipca, który urządził sobie za publiczne
pieniądze libację urodzinową w knajpie, był niejaki Andrzej Parzęcki - szef
Centralnego Ośrodka Sportu. W latach 70-ych młody Parzęcki jako student AWF i
aktywista Socjalistycznego Związku Studentów Polskich wysługiwał się SB i
grzmocił Jacka Kuronia w jego mieszkaniu.
Czyż mozna mieć o to do niego pretensje? Zdaniem Giertycha Kuroń był zdrajcą
to, co robił, było "gorsze od Targowicy". Tak więc Parzęcki, choć działał z
polecenia SB, działał w słusznej sprawie i już wtedy, mozna powiedzieć,
zasłużył sobie udział w prywatnych libacjach ministra Lipca za publiczne
pieniądze.