Dodaj do ulubionych

Wildstein: Raczyńska musi odejść

26.09.06, 14:25

Czy prezes TVP Bronisław Wildstein chce odwołać Małgorzatę Raczyńską, szefową
TVP 1? W telewizji mówi się, że tak, i dlatego Raczyńska zachorowała.

Po telewizji krąży anegdota: na zebraniu prezentowane są wyniki oglądalności
nowego pasma publicystycznego "Jedynki" "Nie ma przebacz". Są złe. Przed
rokiem TVP miała większą oglądalność, na dodatek teraz przegrywa z TVN i
Polsatem. Wildstein, słysząc te fatalne wieści, promienieje. - Małgośce się
nie udało! - krzyczy. Jeden z uczestników zebrania chłodno przypomina: -
Bronek, to teraz jest twoja telewizja!

To pokazuje, jak głęboki konflikt jest między prezesem telewizji a
szefową "Jedynki". - Wildstein chciał ją odwołać za całokształt -
mówi "Gazecie" jeden ze współpracowników prezesa - za brak koncepcji
programowej, za skłócenie zespołu, za blokowanie decyzji, za mizerne wyniki
oglądalności "Nie ma przebacz".

W zeszłym tygodniu pojawił się nowy powód: TVP zaspała w czwartek, gdy
premier Kaczyński informował o wyrzuceniu z rządu wicepremiera Andrzeja
Leppera. TVP doniosła o tym dopiero w "Wiadomościach" po 23, czyli ponad dwie
godziny po fakcie!

Wildstein w wywiadzie dla wczorajszego "Newsweeka" winą za tę wpadkę obarczył
Raczyńską: - Nie mogę ręcznie sterować telewizją. Muszę opierać się na
kompetentnych pracownikach. (...) Jak widać, współpracuję z nieodpowiednimi
ludźmi, którzy nie dają sobie rady w trudnych sytuacjach. I
zapowiedział "konsekwencje służbowe" wobec Raczyńskiej.

Jakie? - Prezes chciał odwołać Raczyńską - mówi nam jeden z dyrektorów
w "Jedynce" - miał dosyć takiej współpracy. Czwartkowa wpadka to tylko
pretekst.

Ale wczoraj Raczyńska poszła na zwolnienie lekarskie. Nie wiadomo, na jak
długo. Wildstein odwołać jej nie zdołał.

Nominacja dla Raczyńskiej to był warunek prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego,
jaki musiał spełnić Wildstein, by zostać prezesem TVP. Raczyńska nie ukrywa,
że jest przyjaciółką domu Kaczyńskich. W konflikt z Wildsteinem popadła od
razu. Poszło m.in. o programy informacyjne. Wildstein pozbawił Raczyńską
kontroli nad "Wiadomościami" i "Teleexpressem", bo wszystkie programy
informacyjne podporządkował sobie.

Gdy latem pojawiły się plotki, że Wildstein może zostać odwołany, to o
Raczyńskiej mówiono, że może go zastąpić. Politycy PiS mówili, że Raczyńska
lepiej niż Wildstein rozumie ich "potrzeby informacyjne".

Czy próba odwołania Raczyńskiej nie pogorszy i tak nie najlepszych ostatnio
notowań Wildsteina w PiS? Kaczyński nie chce już bronić Wildsteina przed LPR
i Samoobroną, które żądają jego głowy. Premier uznał, że telewizja za bardzo
go atakuje.

Czy w sytuacji konfliktu we władzach telewizji PiS zechce odwołać Wildsteina?
Rada nadzorcza, która może to zrobić, zbiera się w piątek.

Dlatego - jak się dowiadujemy - Wildstein chce wcześniej wytłumaczyć liderom
PiS, dlaczego Raczyńska musi odejść, a on - zostać. Członkowie rady
nadzorczej TVP, z którymi rozmawialiśmy, nie wiedzą jeszcze, jak zareagują.

Wildstein zdecydował wczoraj, że pod nieobecność Raczyńskiej, p.o.
szefa "Jedynki" zostanie Maciej Wojciechowski, szef katowickiego ośrodka TVP,
b. działacz NZS i Ligi Republikańskiej. Z listy PiS startował (bez
powodzenia) do Sejmu w 2001 r. i do europarlamentu w 2004 r.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka