Gość: desperado
IP: *.man.polbox.pl
14.03.03, 17:38
W NIKu nie potrafią liczyć pieniędzy (sprawa czynszu za biurowiec)...ha ha
ha!!!Wycieczka w tropiki (przepraszam, wyjazd służbowy)pana wiceprezesa
Wesołowskiego w styczniu...ha ha ha!!! Tam przeciętniak, prawie
każdy "szeregowy" pracownik wyjeżdza na "szkolenia" krajowe (kilkudniowy
pobyt w jednym z wielu ośrodków "szkoleniowych") lub zagraniczne
(kilkutygodniowy pobyt na innym kontynencie). Apolityczny NIK jest azylem
synów polityków (syn Strąka z PSL integruje nas z Unią). To miejsce pracy
wyłącznie dla krewnych i znajomych królika!!!Dowód??? proszę: urzędy w NIK
nie są objęte ustawą o służbie cywilnej, czyli wakaty (nawet pro forma) nie
są ogłaszane w Biuletynie Służby Cywilnej. Kto o nich dowiaduje się???
Wyłącznie sami swoi!!!