create 28.09.06, 09:32 Nie potrafi przyznać się do błędów, święcie wierzy w swoją misję. W końcu ktoś opuści tonący okręt, założy nową partię, np. z Płażyńskim, Kropiwnickim i innymi i posle na dno małych zadufanych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj