marcus_crassus
28.09.06, 16:29
otoz - nie sprawa afery. tam nie ma nic co zaslugiwaloby na miare megaafery.
choc smrod jest.
jest jednak rzecz inna - otoz - niechec przyznania sie do bledu. wystarczy
zwykle "kurde. spieprzylismy to. weszlismy w koalicje z lepperem. wyszlo do
bani. zrobilismy tyle smrodu ze szkoda gadac. ale sa tez pozytywy - media,
dekomunizacja, lepsza polityka zagraniczna"
ok. i luz. kazdemu zdarza sie popelniac bledy.
ale zalosne jest jesli ktos nabroil a potem zwala wine na innych.
to nie jest wina PO ze kaczory zaprosily leppera do rzadu. to nie jest wina
sluzb ze kupczono poslami. beger, sosnierzem i wieloma innymi. to nie sa
grzechy na kare smierci.
ale o ile z jednej strony - uwazam ze ten atak i robienie burzy w szklance
wody to przesada. o tyle calkowita niechec PiS do przyznania sie do winy to
inna kwestia.
8 pazdziernika ma byc demonstracja przeciwko PO. Oczywiscie nawet nie mialem
zamiaru tam isc.
ale jesli slysze ze za to ze samoobrona byla w koalicji z PiS odpowiada PO,
za to ze lepper byl w rzadzie odpowiada PO i za to ze lipinski werbowal beger
odpowiada PO to - sa pewne granice.
jaki ma program PiS? czy jedynym programem PiS jest sprzeciw wobec PO? jest
sprzeciw wobec tych "lyberalow"?
bo jesli tak - to naprawde - grzechem jest nie isc 8 pazdziernika.
bezsensowne ataki za nic - to niepotrzebne. ale jesli PiS chce miec wrogow -
to w koncu ich sobie znajdzie