bryt.bryt
23.10.06, 11:21
Ciekawostka z zycia Gosielandu:
"(...)Sylwester Bania, prezes ZEORK w Skarżysku Kamiennej, został w sobotę
odwołany ze stanowiska. (...)
- Znaczące jest, że nie było ani jednego głosu sprzeciwu. Nawet osoby, które
trafiły do rady dzięki PiS, miały dość chorej sytuacji w spółce.(...)
ZEORK od początku były łakomym kąskiem dla partii rządzącej. Dlatego od
przejęcia władzy dążyła do odwołania ze stanowiska prezesa Mieczysława
Kwietnia, który kierował spółką od połowy lat 90. i przetrwał poprzednie
koalicje zarówno prawicy, jak lewicy. Początkowo broniły go związki zawodowe,
ale PiS w końcu postawił na swoim. Kwiecień odszedł 30 marca. Na opuszczone
przez niego stanowisko został wprawdzie ogłoszony konkurs, ale już wcześniej
wiadomo było, że wygra Sylwester Bania, były wiceprezes Elektrowni Połaniec, w
PiS pełniący obowiązki pełnomocnika powiatu staszowskiego. Jego pierwsze
decyzje dotyczyły zmian kadrowych i zatrudnienia osób związanych z PiS oraz
członków ich rodzin. W spółce posadę otrzymał m.in. Rafał Barański, syn
wiceprzewodniczącego świętokrzyskiego PiS, oraz Mariusz Goraj, szef biura
posła Przemysława Gosiewskiego w poprzedniej kadencji. Pracownicy spółki byli
zbulwersowani, że nowo zatrudnieni otrzymują bardzo wysokie pensje.
Rządy prezesa Bani krytykowane były także w samym PiS. Spółka przekazała
bowiem pieniądze na koncert charytatywny, podczas którego jako szczególnych
gości powitano kandydatkę SLD na prezydenta Kielc Joannę Grzelę oraz byłego
posła Henryka Długosza. Po koncercie Przemysław Gosiewski w rozmowie z
"Gazetą" stwierdził, że spółki Skarbu Państwa nie powinny się angażować w
finansowanie różnego rodzaju imprez, nawet charytatywnych.
(...)"
Ciekawe, czy pewna stocznia zaangazowala sie finansowo w pewien niedawny wiec
odbywajacy sie na jej terenie?
miasta.gazeta.pl/kielce/1,47262,3697603.html