Dodaj do ulubionych

Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą

IP: *.acn.pl 29.03.03, 09:09
Przyjmie strategię Czarzastego czy Kwiatkowskiego? Zagada ich i
zarzuci szczegółami czy nic nie będzie pamiętać? Na razie idzie
tropem Czarzastego. Ciekawe, czy starczy jej cwaniactwa.


Ale widać z efektów tej afery, że lewica ma ciężko. Chociaż tyle,
bo atmosfera po rewelacjach o Prezydencie, Nałęczu - parszywa...
Więcej:


prawica.net/modules.php?name=News&file=article&sid=187

Obserwuj wątek
    • Gość: ls Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.vpn.nlh.no 29.03.03, 09:14
      Widze elegancka i stylowa i seksowna A. jakubowska jako szefowa
      exluzywnej Agencji Towarzyskiej
      • Gość: 2p Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.tkdami.net 29.03.03, 10:42
        biedny rzad wszystkim chce dogodzic ale nikt nie chce dac sie
        wyruchac
      • Gość: antykomunista SLD = PZPR = ZDRAJCY POLSKI IP: *.proxy.aol.com 29.03.03, 14:26
        Bandyci z PZPR , zdrajcy Polski , mordercy z UB , pacholki
        Moskwy sa teraz w SLD !!!!!!!!!
        Smierc SLD !!!!!!!
        SLD = PZPR dokonali zdrady Polski wspolpracujac z ZSRR, walczac
        z polska opozycja polityczna, walczac z polska demokracja,
        rusyfikujac Polske !!!!!
        Skurwysyny powinni wisiec !!!!!!!
        SLD rozkrada majatek Polski w ramach tak zwanej prywatyzacji .
        Nie powinni miec oni prawa do sprawowania jakiejkolwiek funkcji
        politycznej lub administracyjnej !!!!!!
        SLD = kurwy moskiewskie !!!!!!!
        Zabijac czlonkow SLD !!!!!!!
        Smierc SLD - zlodziejom , bylym agentom Moskwy !!!!!

        > Widze elegancka i stylowa i seksowna A. jakubowska jako
        szefowa
        > exluzywnej Agencji Towarzyskiej
        • Gość: Gregor Re: SLD = PZPR = ZDRAJCY POLSKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.03, 16:44
          Stara prawda, całą dobę.
        • Gość: Polak Agora obŻYDziła mi Polskę IP: *.tsi.tychy.pl / 10.15.104.* 30.03.03, 21:55
        • gabrielacasey Ty jestes WARIAT, nie zas antykomunista 31.03.03, 03:53
          Na widok takiego wroga jak ty mozna tylko...zdechnac ze smiechu. Napisz to
          jeszcze raz, ale wyslij na adres Millera i Kwasniewskiego. Moze ich szlag
          trafi...
        • Gość: Adam Re: SLD = PZPR = ZDRAJCY POLSKI IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 09:42
          Dopisz coś jeszcze nowego. Wszystko to już było.
      • Gość: gregor Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.03, 16:53
        Ponoć, najlepsze nogi sld.
        • Gość: jendrek37 Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.03, 19:27
          Jasio-Marysia R. zachowuje się jak "burek przy budzie" pani
          Rapaczyński. Dla tego "PAJACA" ;TVP-jest "be" ,ale Agora-
          jest"cacy".Ciekawe na ILE ? ? ? "wdzięczności" pani RAPACZYŃSKI
          ten łysy burek liczy ???
          • Gość: gosciu w poscie Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 30.03.03, 04:03
            Gość portalu: jendrek37 napisał(a):

            > Jasio-Marysia R. zachowuje się jak "burek przy budzie" pani
            > Rapaczyński. Dla tego "PAJACA" ;TVP-jest "be" ,ale Agora-
            > jest"cacy".Ciekawe na ILE ? ? ? "wdzięczności" pani
            RAPACZYŃSKI
            > ten łysy burek liczy ???
            jendrek ty bez lysiny nie mozesz byc burkiem bo tobie mozg
            wyparowal. ta ladacznica juz nie jest seksowna
        • Gość: Ewar Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.oswiecim.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 20:20
          krzywe kolego, krzywe
          • gabrielacasey Co tam krzywe. Obie LEWE 31.03.03, 04:00
        • Gość: lex Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.wrzesnia.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 21:36
          I TAKIE MATOLY CO TO PISZA TEZ ZYJA?MOZE TO KLONY DAJANA?
          • Gość: rex Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 30.03.03, 00:04
            Gość portalu: lex napisał(a):

            > I TAKIE MATOLY CO TO PISZA TEZ ZYJA?MOZE TO KLONY DAJANA?

            A ty to chyba jesteś klonem tej owieczki Dolly. Ale zdolnym, bo juz się
            nauczyłeś naciskać klawisze
            • gabrielacasey Ale dlugo nie pozyje. Dolly juz jest dead !!! 31.03.03, 03:59
        • Gość: postmanx Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 213.17.237.* 31.03.03, 22:49
          Gość portalu: gregor napisał(a):

          > Ponoć, najlepsze nogi sld.
          tylko na tyle ich stać? to kiepsko z nami.
      • Gość: jerry Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 66.46.38.* 30.03.03, 18:28
        Gość portalu: ls napisał(a):

        > Widze elegancka i stylowa i seksowna A. jakubowska jako
        szefowa
        > exluzywnej Agencji Towarzyskiej

        IS ty masz widocznego zeza, a ponadto nie masz najmniejszego
        pojecia co to jest "elegancka, stylowa, seksowna" bo akurat
        aleksandra jakubowska w 100% spelnia okreslenie SZKARADNA
        CHAMSKA TUPECIARA, a w dodatku wymazana jak PISANKA WIELKANOCNA
        jerry
      • Gość: jerry Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 66.46.38.* 30.03.03, 18:28
        Gość portalu: ls napisał(a):

        > Widze elegancka i stylowa i seksowna A. jakubowska jako
        szefowa
        > exluzywnej Agencji Towarzyskiej

        IS ty masz widocznego zeza, a ponadto nie masz najmniejszego
        pojecia co to jest "elegancka, stylowa, seksowna" bo akurat
        aleksandra jakubowska w 100% spelnia okreslenie SZKARADNA
        CHAMSKA TUPECIARA, a w dodatku wymazana jak PISANKA WIELKANOCNA
        jerry
      • Gość: jerry Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 66.46.38.* 30.03.03, 18:28
        Gość portalu: ls napisał(a):

        > Widze elegancka i stylowa i seksowna A. jakubowska jako
        szefowa
        > exluzywnej Agencji Towarzyskiej

        IS ty masz widocznego zeza, a ponadto nie masz najmniejszego
        pojecia co to jest "elegancka, stylowa, seksowna" bo akurat
        aleksandra jakubowska w 100% spelnia okreslenie SZKARADNA
        CHAMSKA TUPECIARA, a w dodatku wymazana jak PISANKA WIELKANOCNA
        jerry
      • Gość: gww Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.03, 21:58
        Gdyby miała być szefową w eleganckiej agencji towarzyskiej, to
        zapewne tak szkaradnie by się nie malowała. A kieca też jakaś
        kichowata i te serdelki na szyi. A fe!!!
      • Gość: postmanx Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 213.17.237.* 31.03.03, 22:44
        Gość portalu: ls napisał(a):

        > Widze elegancka i stylowa i seksowna A. jakubowska jako szefowa
        > exluzywnej Agencji Towarzyskiej
        gdzie tu szyk i elegancja? jarmark !
      • Gość: Wwwwacek Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 01.04.03, 05:40
        Chyba na Bialorusi
    • Gość: prostaczek Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 09:39
      Zagada, zamuli setkami nieistotnych informacji, przewali sterty
      akt i notatek - bo to jest zgodne z zasadami socjotechniki. Ona
      ma na celu sprawienie wrażenia osoby kompetentnej i kierującej
      się dobrą wolą. A kiedy już wykreuje się w takiej roli - będzie
      spokojna, że, przynajmniej część, audytorium przyjmie jej punkt
      widzenia. To jest technika sterowania masową wyobraźnią
      stosowana np. w komiksach lub montażu filmowym. Konstruuje się
      jeden obrazek, potem następny - a wyobraźnia widza sama wypełnia
      luki... Co więcej - widz, nie dostrzegając, że jest prowadazony
      od punktu do punktu, nabiera poczucia - że sam wpadł na takie
      pomysły i zaczyna się z nimi utożsamiać... Tego można się było
      nauczyć na studiach dziennikarskich, jeśli ktoś sie interesował
      socjotechniką i manipulacją. Praktyka polityczna - uczy skrytego
      tworzenia metafaktów służących do konstruowania wirtualnej
      rzeczywistości oraz wykorzystywania w tym celu środków masowego
      przekazu...
      • kataryna.kataryna Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą 29.03.03, 09:52
        Gość portalu: prostaczek napisał(a):

        > Zagada, zamuli setkami nieistotnych informacji,
        przewali sterty
        > akt i notatek - bo to jest zgodne z zasadami
        socjotechniki. Ona
        > ma na celu sprawienie wrażenia osoby kompetentnej i
        kierującej
        > się dobrą wolą. A kiedy już wykreuje się w takiej
        roli - będzie
        > spokojna, że, przynajmniej część, audytorium przyjmie
        jej punkt
        > widzenia. To jest technika sterowania masową
        wyobraźnią
        > stosowana np. w komiksach lub montażu filmowym.
        Konstruuje się
        > jeden obrazek, potem następny - a wyobraźnia widza
        sama wypełnia
        > luki... Co więcej - widz, nie dostrzegając, że jest
        prowadazony
        > od punktu do punktu, nabiera poczucia - że sam wpadł
        na takie
        > pomysły i zaczyna się z nimi utożsamiać... Tego można
        się było
        > nauczyć na studiach dziennikarskich, jeśli ktoś sie
        interesował
        > socjotechniką i manipulacją. Praktyka polityczna -
        uczy skrytego
        > tworzenia metafaktów służących do konstruowania
        wirtualnej
        > rzeczywistości oraz wykorzystywania w tym celu
        środków masowego
        > przekazu...

        Przesłuchanie Czarzastego i komentarze do niego na tym
        forum pokazują, że Jakubowskiej wcale nie będzie
        trudno. Wystarczy mieć papier i odpowiedzieć cokolwiek,
        ludzie wcale sobie nie zadają pytań o to co w tym
        papierze i co w tej odpowiedzi.

        He, he, he, Jakubowska właśnie zaczęła i sprawdziło się
        dokładnie to co napisałam wczoraj w komentarzu do
        tekstu "Trzy po trzy minister Jakubowskiej" -
        Jakubowska zaczyna od oświadczenia na temat tekstu
        Smoleńskiego i polemiki z nim. Jak jej Nałęcz nie
        przerwie będzie komentować tekst Smoleńskiego ze trzy
        godziny.

        Boże, jak ona bredzi, nawet siostrę z doktoratem w
        walkę z Gazetą wciąga. Oj, będzie się działo dzisiaj.
        • Gość: a co mi tam Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.ki.net.pl 29.03.03, 11:31
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: prostaczek napisał(a):

          >
          > Boże, jak ona bredzi, nawet siostrę z doktoratem w
          > walkę z Gazetą wciąga. Oj, będzie się działo dzisiaj.


          Bedzie się działo, ale dopiero jak Jan Maria Rokita weźmie się za zadawanie
          pytań Pani Jakubowskiej ....

          hehehe wtedy dopiero zacznie się dziać ....
          • Gość: Weronika Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.bienczyce.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 12:27
            ..ja też czekam na pytania pana Jana Marii Rokita.. jeszcze
            jestem w pracy.. więc mam nadzieję zdążyć..
            • Gość: Widz Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: Stella.NET:* / 172.16.1.* 29.03.03, 15:46
              Gość portalu: Weronika napisał(a):

              > ..ja też czekam na pytania pana Jana Marii Rokita.. jeszcze
              > jestem w pracy.. więc mam nadzieję zdążyć..
              Wysłuchałem przesłuchania Jasia Marysi i muszę powiedzieć, że
              jest rewelacyjny, mógłbym go słuchać 25 godzin na dobę. Co za
              wspaniałe wyłuskiwanie spraw już omawianych, to nadstawianie
              ucha z jednoczesnym podnoszeniem palca, to strzyżenie tymi
              malutkimi oczkami, te uśmieszki zniewalające każdą kobietę, ta
              czujność wyżła wystawiającego zwierzynę na polowaniu! Ta
              dociekliwość i osaczanie świadka są wspaniałe. Szkoda tylko, że
              wielki gówno z tego wychodzi. Jak do tej pory nikt do niczego
              się nie przyznał, nic nikomu nie udowodniono. Czy ta transmisja
              służy jedynie popisom panów komisarzy? Zaczynam przekonywać się
              coraz bardziej,że właśnie tylko temu.
              • Gość: tele_widz Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.wodzislaw.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 16:37
                widzu......jak tylko takie masz obserwacje i ...wnioski....to
                rzeczywiscie daruj sobie dalsze ogladanie
                przesluchan.....tracisz tylko swoj cenny czas...
              • Gość: Bogdan Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.vline.pl / 172.16.2.* 29.03.03, 19:31

                Ja tez nabieram przekonania ,że ten spektakl służy wykreowaniu
                się na "gwiazdę" medialną.Czas płynie i nic do przodu.Pan Maria
                Rokita robił to wspaniale ,co za mimika,gesty,praca rąk, oczy
                przybierały chyba 6 róznych stanów(mrużenie obu, jednego ,stan
                całkowitego przymykania,puszczanie oka, pełne zdziwienie),rózne
                pozy (podparcie brody,oparcie na łokciach,łapanie za
                szyję,oparcie klatki o stół,objęcie twarzy obiema
                rękami ,objęcie brody jedną, maksymalne zaangazowanie do gestów
                poszczególnych palców (szkoda ,że nie jest stonogą), zapomniałem
                o uszach (podrapywanie lewego potem zmiana ,pociągnie za ucho,
                wiercenie,ściskanie ucha)wprost nie do wiary ile róznych gestów
                ten czlowiek wykonał podczas zadawania pytań
                Jakubowskiej.Niestety efekt tego przesłuchania żaden, nie
                usłyszał tego co chciał usłyszeć i dlatego
                zdenerwowany ,wielokrotnie po odpowiedzi dołączał swój komentarz
                co jest niedozwoloną praktyką.Niestety "miękki"Nałecz nie
                reagował.,
                Ale gdy Rokita zakończy kadencjęw sejmie,nie będzie posłem, to
                posadę mima w teatrze (cyrku) ma zapewnioną.
                Ziobro natomiast przypomina mi"psa goniącego za swym ogonem".Gdy
                zaczyna mówić to jego podniecenie z każdą minutą rosnie (jak u
                psa który dostrzegł swoj uciekajacy ogon) w postepie
                geometrycznym i nie daj Boże by ktoś chciał mieć inne zdanie.Ma
                mieć takie jak on, wtedy jest zgodnie z kodeksem postepowania
                karnego.W przeciwnym wypadku będzie na kazda uwagę czy też
                stwierdzenie reagował zmienionym wyrazem twarzy ,zwiastującym
                nieuchronną ripostę z potokiem słów i uzasadnień
                przekonujących ,że tylko i wyłącznie działa w kierunku by sprawę
                wyjasnic a składany wniosek lub stawiana teza temu celowi
                wyłacznie służy .Bez jej zbadania lub wyjaśnienia nie ma
                pewności że dana osoba lub dokument mogła w tej sprawie miec
                kluczowe znaczenie (te słowa są wypowiadane przez tegoz pana
                niezaleznie o jaki dowód lub osobę idzie a na potwierdzenie tego
                wylewa dosłownie "rzekę" słów ,nie jest zdolny do potwierdzenia
                lub zaprzeczenia czegokolwiek bez "wyplucia całych stron"
                tekstu.Wśród wszystkich członków komisji widać wyrazne oznaki
                zniecierpliwienia ,w kazdym przypadku zabierania głosu przez
                w/w. Wg Ziobry, śmiem twierdzić, wszystko co na tym bożym
                świecie żyje lub istnieje, ma związek ze sprawą Rywina i powinno
                być przesłuchane lub sprawdzone.A już nie daj Boże, jeśli temu
                towarzyszy nazwisko Miller.Podejrzewam ,ze jesli usłyszy ,że
                Miller ma rower to nalezy ten rower zabezpieczyc by potwierdzić
                lub wykluczyć ,że on (tzn.miller)nie jeżdził do Rywina na tym
                rowerze lub jego rower nie był wykorzystany jako środek
                lokomocji dla innych "trzymajacych władzę" w celu wręczenia
                łapówki która mogłaby w następstwie byc wykorzystana do zakupu
                np. autobusu dla SLD lub sanmego Millera. Cel wyznacza
                środki.Wszystkie chwyty są dozwolone byle tylko "utytłać "
                Millera niezaleznie czy winien czy nie.Panie Bozę chroń nas
                przed tego typu ludzmi , oni do celu zmierzac będą po trupach,
                niezaleznie ile ich padnie.Cynizm ma wypisany na twarzy.Jego
                twarz tężeje,żuchwy sie napinają, w miarę uwag kierowanych pod
                jego adresem, skóra zmienia kolor (blednie),zaciętość wyrażana
                mimiką jego twarzy przybiera taki wymiar ,że mam obawy czy nie
                jest stanem chorobowym.Sądzę,żę już wkrótce to wszystko co
                ogladamy stanie się świetnym materiałem dla "kabareciarzy".
                • Gość: Wwwwacek Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 01.04.03, 05:49
                  Czlowieku zal mi Ciebie.Lenin spoczywa w Moskwie.
        • Gość: pralinka Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 16:53
          Ech kataryno kataryno - mialam Cie wczoraj poprosic abys wyplula te slowa (prorocze, jak sie okazalo) i dzis nie wiem kto bardziej zawinil czy Ty przez napisanie czy ja przez zaniechanie.
        • Gość: hahah Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 30.03.03, 17:18
          ta stara klempa zaczyna sie pocic.ciekawe czy w lozkach tez sie
          pocila.precz ze starymi klempami
      • Gość: Unleashed Jaś Marysia - jeszcze kilka late temu był tym, który IP: *.si.rr.com 29.03.03, 16:46
        potrafił doprowadzić do kłótni w najbardziej błahej sprawie w
        każdej partii postsolidarnościowej do której należał - SKL, KKK,
        etc. Potrafił rozwalić od środka każdą z rzeczonych partii - był
        największym wrzodem na dupie ówczesnej AWS, z ambicjami zostania
        conajmniej premierem, a z umiejętnościami i wyglądem
        wystarczającymi najwyżej na salonowego kreta.
        Dzisiaj jest merytorycznie sprawnym i jak się wydaje najbardziej
        efektywnym członkiem fars-komisji (o antykomunistycznej postawie
        nie wspomnę, bo to oczywiste).
        W związku z powyższym zapytuję szanownych forimowiczów - co sie
        stało z Rakietą? Czyżby na stare lata wrócił rozum do głowy, czy
        Michnik go po prostu kupił?
        • Gość: kika Re: Jaś Marysia - jeszcze kilka late temu był tym IP: *.devs.futuro.pl 29.03.03, 21:26
          Gość portalu: Unleashed napisał(a):

          > potrafił doprowadzić do kłótni w najbardziej błahej sprawie w
          > każdej partii postsolidarnościowej do której należał - SKL,
          KKK,
          > etc. Potrafił rozwalić od środka każdą z rzeczonych partii -
          był
          > największym wrzodem na dupie ówczesnej AWS, z ambicjami
          zostania
          > conajmniej premierem, a z umiejętnościami i wyglądem
          > wystarczającymi najwyżej na salonowego kreta.
          > Dzisiaj jest merytorycznie sprawnym i jak się wydaje
          najbardziej
          > efektywnym członkiem fars-komisji (o antykomunistycznej
          postawie
          > nie wspomnę, bo to oczywiste).
          > W związku z powyższym zapytuję szanownych forimowiczów - co
          sie
          > stało z Rakietą? Czyżby na stare lata wrócił rozum do głowy,
          czy
          > Michnik go po prostu kupił?

          Proponuję z tą dociekliwościa i przenikliwością skupić
          się na innych osobach z życia politycznego i wyciągniecia
          również tak dogłębnych i odkrywczych refleksji .
          Proponuję rozpoczać od wątku czy za Millera urosną
          gruszki na gruszy. Myślę , ze podzielisz się wnioskami z
          swojej wysublimowanej przenikliwosci.
          • Gość: Unleashed A czy nieprawdą jest to co napisałem, oprócz tego IP: *.si.rr.com 30.03.03, 04:19
            kawałka o kupowaniu (przegiąłem - przyznaję się). A czy JMR nie
            mówi o Rapaczynsky per "wanda rapaczyńska", jak gdyby była jego
            koleżanką?
            • gabrielacasey Tym razem nie przesadzaj...Niemniej JMR nie ufam 31.03.03, 04:08
              Wlasnie dlatego, od czego swa wypowiedz zaczales. A przy tym facet nie jest i
              nie byl glupi, on o cos gral. I chyba nadal gra.
              • Gość: Unleashed Co do Rokity, to mam wrażenie, że wygra posadę w RN IP: *.si.rr.com 31.03.03, 05:00
                Agory lub coś koło tego. Z innej zaś beczki polecam tę oto
                perełkę:
                www.nytimes.com/2003/03/29/international/europe/29POLA.html
      • Gość: Stan Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.ols.vectranet.pl 29.03.03, 17:32
        Jak czytam niektóre komentarze to odnoszę wrazenie ,że piszą to
        ludzie wynajęci przez Agore,którzy starają sie obrazić,pozbawic
        czci.,wyrobić opinię nierozumnych.Takie opinie są
        publikowane,natomiast opinie które mogą cos wnieść są ukrywane.
    • Gość: ja Jakubowska to przebrany Czarzasty !!!!! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.03.03, 11:38
    • kataryna.kataryna Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą 29.03.03, 11:38
      Jakubowska powiedziała dzisiaj niechcący rzecz moim
      zdaniem bardzo znamienną (cytuję z pamięci ale w miarę
      wiernie) - "Ja bym się do końca upierała [przy
      pierwotnym kształcie ustawy] bo mam naturę wojownika
      ale premier musiał patrzeć całościowo na polską rację
      stanu [i zgodził się na ustępstwa]". Uważam, że te
      słowa Jakubowskiej dobrze oddają istotę konfliktu. Przy
      wszystkich wielkich słowach o polskim interesie, racji
      stanu, walce o ład medialny, dla Jakubowskiej (podobnie
      zresztą jak dla Czarzastego) głównym motorem
      napędzającym do tej walki jest nic innego tylko właśnie
      natura wojownika, która każe walczyć a ustępstwo
      traktowane jest jak osobista porażka, dlatego tak
      trudno im zrozumieć argumenty strony przeciwnej, nie
      wspominając już o uwzględnieniu ich. Posunę się dalej,
      myślę, że gdyby Agora na pierwszą linię frontu wysłała
      np. Niemczyckiego czy Łuczywo, ta walka też inaczej by
      wyglądała, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dla pani
      Jakubowskiej jest to też osobista ambicjonalna wojenka
      z Rapaczyńską, dynamika relacji między obiema paniami
      już od jakiegoś czasu mnie zastanawia. Myślę, że dla
      pani Jakubowskiej konflikt o ustawę w pewnym stopniu
      uniezależnił się już od pierwotnej przyczyny sporu
      (konflikt interesów) i teraz na pierwszy plan wysuwa
      się konflikt relacji, co oczywiście jest kiepską wróżbą
      jako, że konflikt relacji ma wyjątkowe tendencje do
      eskalacji.

      Rząd popełnił błąd wystawiając do pracy nad ustawą
      Jakubowską (wspieraną na dodatek przez Czarzastego),
      której osobowość nie służy szukaniu kompromisu. Tacy
      ludzie jak Jakubowska, Czarzasty są stworzeni do gier o
      sumie zerowej ale zupełnie się nie sprawdzają się w
      sytuacjach gdzie trzeba znaleźć rozwiązanie
      "wygrany-wygrany". I to jest prawdziwy problem.

      • Gość: Er Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.lanet.wroc.pl 29.03.03, 12:31
        Bardzo dobrze napisane, ale uwazam, ze nie tylko osobiste ambicje i chechy
        charakteru jakubowskiej mialy wplyw na prace nad ustawa
        • kataryna.kataryna Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą 29.03.03, 13:26
          Gość portalu: Er napisał(a):

          > Bardzo dobrze napisane, ale uwazam, ze nie tylko
          osobiste ambicje i chechy
          > charakteru jakubowskiej mialy wplyw na prace nad
          ustawa

          Ależ ja tego nigdzie nie napisałam! Ustawa to jedna
          rzecz, sposób walki o nią druga, ja tylko na ten drugi
          wątek chciałam zwrócić uwagę. U podłoża ustawy nie
          leży, rzecz jasna, charakter pani Jakubowskiej, moim
          zdaniem ma on natomiast wpływ na to jak wygląda to co
          się stało (i dzieje) z konfliktem jaki wokół tej ustawy
          narósł. To co się dzieje wokół ustawy jest klasycznym
          przykładem dynamiki sytuacji konfliktowej gdzie to o co
          tak naprawdę chodziło na początku z czasem obrasta
          wątkami wtórnymi tak gęsto, że zaciera się istota
          rzeczy.



      • Gość: głos odosobniony katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.crowley.pl 29.03.03, 12:44
        kataryna.kataryna napisała:

        > Jakubowska powiedziała dzisiaj niechcący rzecz moim
        > zdaniem bardzo znamienną (cytuję z pamięci ale w miarę
        > wiernie) - "Ja bym się do końca upierała [przy
        > pierwotnym kształcie ustawy] bo mam naturę wojownika
        > ale premier musiał patrzeć całościowo na polską rację
        > stanu [i zgodził się na ustępstwa]". Uważam, że te
        > słowa Jakubowskiej dobrze oddają istotę konfliktu. Przy
        > wszystkich wielkich słowach o polskim interesie, racji
        > stanu, walce o ład medialny, dla Jakubowskiej (podobnie
        > zresztą jak dla Czarzastego) głównym motorem
        > napędzającym do tej walki jest nic innego tylko właśnie
        > natura wojownika, która każe walczyć a ustępstwo
        > traktowane jest jak osobista porażka, dlatego tak
        > trudno im zrozumieć argumenty strony przeciwnej, nie
        > wspominając już o uwzględnieniu ich. Posunę się dalej,
        > myślę, że gdyby Agora na pierwszą linię frontu wysłała
        > np. Niemczyckiego czy Łuczywo, ta walka też inaczej by
        > wyglądała, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dla pani
        > Jakubowskiej jest to też osobista ambicjonalna wojenka
        > z Rapaczyńską, dynamika relacji między obiema paniami
        > już od jakiegoś czasu mnie zastanawia. Myślę, że dla
        > pani Jakubowskiej konflikt o ustawę w pewnym stopniu
        > uniezależnił się już od pierwotnej przyczyny sporu
        > (konflikt interesów) i teraz na pierwszy plan wysuwa
        > się konflikt relacji, co oczywiście jest kiepską wróżbą
        > jako, że konflikt relacji ma wyjątkowe tendencje do
        > eskalacji.
        >
        > Rząd popełnił błąd wystawiając do pracy nad ustawą
        > Jakubowską (wspieraną na dodatek przez Czarzastego),
        > której osobowość nie służy szukaniu kompromisu. Tacy
        > ludzie jak Jakubowska, Czarzasty są stworzeni do gier o
        > sumie zerowej ale zupełnie się nie sprawdzają się w
        > sytuacjach gdzie trzeba znaleźć rozwiązanie
        > "wygrany-wygrany". I to jest prawdziwy problem.
        >
        >

        Kataryna witaj!

        Gratuluje nicku. Czytam Twoje komentarze do komentarzy; są jak
        muzyka z katarynki, takie same, bo tak zaprogramowano.
        Cenię kobiety za celność spostrzeżeń, dystans, ale czy na pewno
        za tym nickiem kryje się kobieta ??
        • kataryna.kataryna Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka 29.03.03, 13:50
          Gość portalu: głos odosobniony napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Jakubowska powiedziała dzisiaj niechcący rzecz moim
          > > zdaniem bardzo znamienną (cytuję z pamięci ale w
          miarę
          > > wiernie) - "Ja bym się do końca upierała [przy
          > > pierwotnym kształcie ustawy] bo mam naturę
          wojownika
          > > ale premier musiał patrzeć całościowo na polską
          rację
          > > stanu [i zgodził się na ustępstwa]". Uważam, że te
          > > słowa Jakubowskiej dobrze oddają istotę konfliktu.
          Przy
          > > wszystkich wielkich słowach o polskim interesie,
          racji
          > > stanu, walce o ład medialny, dla Jakubowskiej
          (podobnie
          > > zresztą jak dla Czarzastego) głównym motorem
          > > napędzającym do tej walki jest nic innego tylko
          właśnie
          > > natura wojownika, która każe walczyć a ustępstwo
          > > traktowane jest jak osobista porażka, dlatego tak
          > > trudno im zrozumieć argumenty strony przeciwnej,
          nie
          > > wspominając już o uwzględnieniu ich. Posunę się
          dalej,
          > > myślę, że gdyby Agora na pierwszą linię frontu
          wysłała
          > > np. Niemczyckiego czy Łuczywo, ta walka też inaczej
          by
          > > wyglądała, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dla
          pani
          > > Jakubowskiej jest to też osobista ambicjonalna
          wojenka
          > > z Rapaczyńską, dynamika relacji między obiema
          paniami
          > > już od jakiegoś czasu mnie zastanawia. Myślę, że
          dla
          > > pani Jakubowskiej konflikt o ustawę w pewnym
          stopniu
          > > uniezależnił się już od pierwotnej przyczyny sporu
          > > (konflikt interesów) i teraz na pierwszy plan
          wysuwa
          > > się konflikt relacji, co oczywiście jest kiepską
          wróżbą
          > > jako, że konflikt relacji ma wyjątkowe tendencje do
          > > eskalacji.
          > >
          > > Rząd popełnił błąd wystawiając do pracy nad ustawą
          > > Jakubowską (wspieraną na dodatek przez
          Czarzastego),
          > > której osobowość nie służy szukaniu kompromisu.
          Tacy
          > > ludzie jak Jakubowska, Czarzasty są stworzeni do
          gier o
          > > sumie zerowej ale zupełnie się nie sprawdzają się w
          > > sytuacjach gdzie trzeba znaleźć rozwiązanie
          > > "wygrany-wygrany". I to jest prawdziwy problem.
          > >
          > >
          >
          > Kataryna witaj!
          >
          > Gratuluje nicku.


          Dziękuję. Niestety, nie mogę się odwdzięczyć bowiem
          Twój głos nie jest tu "głosem odosobnionym",
          przynajmniej jeśli chodzi o wnikliwą analizę motywacji
          jakie stoją za moimi wypowiedziami. Jak bowiem wiadomo,
          jestem agentem Agory wysłanym na forum w celu
          krzewienia jedynie słusznych poglądów, niestety,
          agentem - trzeba dodać - dość regularnie demaskowanym
          przez wyjątkowo przenikliwych forumowiczów.

          Czytam Twoje komentarze do komentarzy; są jak
          > muzyka z katarynki, takie same, bo tak
          zaprogramowano.

          He, he, dobre, wiedziałam, że i do nicku ktoś się
          kiedyś przyczepi, co zresztą specjalnie trudne nie
          jest, zważywszy, że aż się prosi o obśmianie.

          > Cenię kobiety za celność spostrzeżeń, dystans, ale
          czy na pewno
          > za tym nickiem kryje się kobieta ??

          Tu też, niestety, oryginalny nie jesteś, tyle, że Twoi
          poprzednicy na zupełnie innych przesłankach budowali
          swoje teorie na temat mojej płci.
          • Gość: głos odosobniony Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.crowley.pl 29.03.03, 14:19
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: głos odosobniony napisał(a):
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > > > Jakubowska powiedziała dzisiaj niechcący rzecz moim
            > > > zdaniem bardzo znamienną (cytuję z pamięci ale w
            > miarę
            > > > wiernie) - "Ja bym się do końca upierała [przy
            > > > pierwotnym kształcie ustawy] bo mam naturę
            > wojownika
            > > > ale premier musiał patrzeć całościowo na polską
            > rację
            > > > stanu [i zgodził się na ustępstwa]". Uważam, że te
            > > > słowa Jakubowskiej dobrze oddają istotę konfliktu.
            > Przy
            > > > wszystkich wielkich słowach o polskim interesie,
            > racji
            > > > stanu, walce o ład medialny, dla Jakubowskiej
            > (podobnie
            > > > zresztą jak dla Czarzastego) głównym motorem
            > > > napędzającym do tej walki jest nic innego tylko
            > właśnie
            > > > natura wojownika, która każe walczyć a ustępstwo
            > > > traktowane jest jak osobista porażka, dlatego tak
            > > > trudno im zrozumieć argumenty strony przeciwnej,
            > nie
            > > > wspominając już o uwzględnieniu ich. Posunę się
            > dalej,
            > > > myślę, że gdyby Agora na pierwszą linię frontu
            > wysłała
            > > > np. Niemczyckiego czy Łuczywo, ta walka też inaczej
            > by
            > > > wyglądała, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dla
            > pani
            > > > Jakubowskiej jest to też osobista ambicjonalna
            > wojenka
            > > > z Rapaczyńską, dynamika relacji między obiema
            > paniami
            > > > już od jakiegoś czasu mnie zastanawia. Myślę, że
            > dla
            > > > pani Jakubowskiej konflikt o ustawę w pewnym
            > stopniu
            > > > uniezależnił się już od pierwotnej przyczyny sporu
            > > > (konflikt interesów) i teraz na pierwszy plan
            > wysuwa
            > > > się konflikt relacji, co oczywiście jest kiepską
            > wróżbą
            > > > jako, że konflikt relacji ma wyjątkowe tendencje do
            > > > eskalacji.
            > > >
            > > > Rząd popełnił błąd wystawiając do pracy nad ustawą
            > > > Jakubowską (wspieraną na dodatek przez
            > Czarzastego),
            > > > której osobowość nie służy szukaniu kompromisu.
            > Tacy
            > > > ludzie jak Jakubowska, Czarzasty są stworzeni do
            > gier o
            > > > sumie zerowej ale zupełnie się nie sprawdzają się w
            > > > sytuacjach gdzie trzeba znaleźć rozwiązanie
            > > > "wygrany-wygrany". I to jest prawdziwy problem.
            > > >
            > > >
            > >
            > > Kataryna witaj!
            > >
            > > Gratuluje nicku.
            >
            >
            > Dziękuję. Niestety, nie mogę się odwdzięczyć bowiem
            > Twój głos nie jest tu "głosem odosobnionym",
            > przynajmniej jeśli chodzi o wnikliwą analizę motywacji
            > jakie stoją za moimi wypowiedziami. Jak bowiem wiadomo,
            > jestem agentem Agory wysłanym na forum w celu
            > krzewienia jedynie słusznych poglądów, niestety,
            > agentem - trzeba dodać - dość regularnie demaskowanym
            > przez wyjątkowo przenikliwych forumowiczów.
            >
            > Czytam Twoje komentarze do komentarzy; są jak
            > > muzyka z katarynki, takie same, bo tak
            > zaprogramowano.
            >
            > He, he, dobre, wiedziałam, że i do nicku ktoś się
            > kiedyś przyczepi, co zresztą specjalnie trudne nie
            > jest, zważywszy, że aż się prosi o obśmianie.
            >
            > > Cenię kobiety za celność spostrzeżeń, dystans, ale
            > czy na pewno
            > > za tym nickiem kryje się kobieta ??
            >
            > Tu też, niestety, oryginalny nie jesteś, tyle, że Twoi
            > poprzednicy na zupełnie innych przesłankach budowali
            > swoje teorie na temat mojej płci.
            >

            Kataryna,

            masz trochę cięty język. Jak większość gazeciarzy pismaków lubisz komentować
            sprostowania drukowane przez Twój organ. Obowiązek drukowania sprostowań wynika
            z prawa prasowego, pisanie komentarzy do sprostowania wynika ze słabości tego
            prawa i braku odpowiedzialności dziennikarza za swoje słowa.
            Dla mnie OK. Proponuję, abyście przenieśli siedzibę do gmachu ul. Nowy Świat 2.
            • Gość: to Re: kataryna jest cool IP: proxy:* / 10.60.0.* 29.03.03, 15:36
              kataryna.kataryna - jestes cool... Pisz dalej i nie przejmuj się. W Polsce
              ludzie inteligentni zawsze mieli (i mają) ciężko. A posty na forach
              internetowych dają lepszy obraz polskiego społeczeństwa niż profesjonalne
              badania społeczne i sondaże... :-(
              • Gość: kmicic Re: kataryna jest cool IP: *.va.shawcable.net 30.03.03, 08:23
                Gość portalu: to napisał(a):

                > kataryna.kataryna - jestes cool... Pisz dalej i nie przejmuj
                się. W Polsce
                > ludzie inteligentni zawsze mieli (i mają) ciężko. A posty na
                forach
                > internetowych dają lepszy obraz polskiego społeczeństwa niż
                profesjonalne
                > badania społeczne i sondaże... :-(
                ---------------------------------------------
                Niby bardzo to wszystko błyskotliwe, i cacy, tylko czemu co
                jakiś czas ten przerost intelektu nad rozumem skutkują, ujmując
                rzecz nieco perspektywiczniej, exodusami, pogromami, chowaniem
                się w szafach (koniecznie dziś z maską gazową), czy wreszcie
                piecami?

            • kataryna.kataryna Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka 29.03.03, 15:40
              Gość portalu: głos odosobniony napisał(a):


              > masz trochę cięty język. Jak większość gazeciarzy
              pismaków lubisz komentować
              > sprostowania drukowane przez Twój organ. Obowiązek
              drukowania sprostowań wynika
              >
              > z prawa prasowego, pisanie komentarzy do sprostowania
              wynika ze słabości tego
              > prawa i braku odpowiedzialności dziennikarza za swoje
              słowa.
              > Dla mnie OK. Proponuję, abyście przenieśli siedzibę
              do gmachu ul. Nowy Świat 2.


              Głosie odosobniony, naprawdę wierzysz, że Gazeta wysyła
              na forum agentów? Nie wydaje Ci się to lekko
              paranoiczne? Naprawdę myślisz, że opinie jakichś
              anonimowych internautów są dla Gazety na tyle ważne, że
              płaci komuś za manipulowanie nimi? Nie czuję potrzeby
              bronienia się, bo i zarzut bycia dziennikarzem Gazety
              specjalnie bolesny ani obraźliwy nie jest, ciekawi mnie
              natomiast Twoja (i nie tylko Twoja, patrz kilka postów
              niżej) wizja świata, w którym największy ogólnopolski
              dziennik wysyła incognito na własne internetowe forum
              dziennikarza, żeby indoktrynował pozostałych
              forumowiczów. Przecież to niedorzeczne (chociaż,
              przyznaję, wyjątkowo wygodne, każdą opinię można z góry
              odrzucić zakładając, że pochodzi od ludzi opłacanych
              przez Michnika), w ten sposób każdą forumową dyskusję
              można przerobić na starcie tajnych agentów Agory z
              tajnymi agentami Czarzastego. Zapewniam Cię, że Agorę
              stać byłoby na bardziej cwanych niż ja rzeczników i
              gdyby rzeczywiście chciała ich wysyłać nawet byście się
              nie zorientowali. Przyznasz, że jako agent Gazety
              zupełnie się nie sprawdzam: łatwa do zdemaskowania, nie
              kryję się ze swoimi poglądami, zero technik
              manipulacyjnych - Agorę z pewnością byłoby stać na
              kogoś lepszego.

              Mówiąc śmiertelnie poważnie, takie komentarze jak
              Twoje, poza tym, że w gruncie rzeczy dość zabawne, są
              też smutne, tak jak smutny jest świat jaki
              przedstawiają - same manipulacje, tajni agenci a
              wszystkie poglądy za pieniądze, szczerze współczuję Ci
              takiej wizji rzeczywistości. Bo ja jak czytam Twoje -
              czy innych forumowiczów - komentarze, widzę po prostu
              człowieka o opinii innej niż moja a nie, na przykład,
              dziennikarza Trybuny albo współpracownika Czarzastego.
              I nigdy mi do głowy nie przyszło podejrzenie, że jest
              inaczej.



              • Gość: głos odosobniony Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.crowley.pl 29.03.03, 16:21
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: głos odosobniony napisał(a):
                >
                >
                > > masz trochę cięty język. Jak większość gazeciarzy
                > pismaków lubisz komentować
                > > sprostowania drukowane przez Twój organ. Obowiązek
                > drukowania sprostowań wynika
                > >
                > > z prawa prasowego, pisanie komentarzy do sprostowania
                > wynika ze słabości tego
                > > prawa i braku odpowiedzialności dziennikarza za swoje
                > słowa.
                > > Dla mnie OK. Proponuję, abyście przenieśli siedzibę
                > do gmachu ul. Nowy Świat 2.
                >
                >
                > Głosie odosobniony, naprawdę wierzysz, że Gazeta wysyła
                > na forum agentów? Nie wydaje Ci się to lekko
                > paranoiczne? Naprawdę myślisz, że opinie jakichś
                > anonimowych internautów są dla Gazety na tyle ważne, że
                > płaci komuś za manipulowanie nimi? Nie czuję potrzeby
                > bronienia się, bo i zarzut bycia dziennikarzem Gazety
                > specjalnie bolesny ani obraźliwy nie jest, ciekawi mnie
                > natomiast Twoja (i nie tylko Twoja, patrz kilka postów
                > niżej) wizja świata, w którym największy ogólnopolski
                > dziennik wysyła incognito na własne internetowe forum
                > dziennikarza, żeby indoktrynował pozostałych
                > forumowiczów. Przecież to niedorzeczne (chociaż,
                > przyznaję, wyjątkowo wygodne, każdą opinię można z góry
                > odrzucić zakładając, że pochodzi od ludzi opłacanych
                > przez Michnika), w ten sposób każdą forumową dyskusję
                > można przerobić na starcie tajnych agentów Agory z
                > tajnymi agentami Czarzastego. Zapewniam Cię, że Agorę
                > stać byłoby na bardziej cwanych niż ja rzeczników i
                > gdyby rzeczywiście chciała ich wysyłać nawet byście się
                > nie zorientowali. Przyznasz, że jako agent Gazety
                > zupełnie się nie sprawdzam: łatwa do zdemaskowania, nie
                > kryję się ze swoimi poglądami, zero technik
                > manipulacyjnych - Agorę z pewnością byłoby stać na
                > kogoś lepszego.
                >
                > Mówiąc śmiertelnie poważnie, takie komentarze jak
                > Twoje, poza tym, że w gruncie rzeczy dość zabawne, są
                > też smutne, tak jak smutny jest świat jaki
                > przedstawiają - same manipulacje, tajni agenci a
                > wszystkie poglądy za pieniądze, szczerze współczuję Ci
                > takiej wizji rzeczywistości. Bo ja jak czytam Twoje -
                > czy innych forumowiczów - komentarze, widzę po prostu
                > człowieka o opinii innej niż moja a nie, na przykład,
                > dziennikarza Trybuny albo współpracownika Czarzastego.
                > I nigdy mi do głowy nie przyszło podejrzenie, że jest
                > inaczej.
                >
                >

                Kataryna,

                gratuluje Ci zacięcia pisarskiego i wyczerpujących "artykułów". Mi się po
                prostu by nie chciało... ale jeżeli robisz to ideowo a nie dla kasy, to jesteś
                chyba niebezpieczna. Mam nadzieję, że Twoim ideowym wzorcem nie jest Wanda
                Wasilewska.

                pozdrawiam
                • kataryna.kataryna Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka 29.03.03, 16:44
                  Gość portalu: głos odosobniony napisał(a):


                  > Kataryna,
                  >
                  > gratuluje Ci zacięcia pisarskiego i wyczerpujących
                  "artykułów". Mi się po
                  > prostu by nie chciało... ale jeżeli robisz to ideowo
                  a nie dla kasy, to jesteś
                  > chyba niebezpieczna.


                  Ani to "wyczerpujące" ani "artykuły", bez przesady. Nie
                  robię też tego "ideowo" bo dla działalności ideowej
                  znam lepsze i miejsca i sposoby, zresztą jakaż by to
                  miała być idea? Moja aktywność - chwilowa zresztą - na
                  tym forum ma bardzo prozaiczną przyczynę, jest to
                  po prostu jedyne miejsce, w którym mogę zetknąć się z
                  poglądami dość dla mnie egzotycznymi, nie wiedzieć
                  czemu w moim bezpośrednim otoczeniu nie mam okazji
                  zetknąć się z ludźmi zadającymi sobie pytanie czy to
                  Rywin przyszedł do Michnika czy może odwrotnie, czy to
                  Michnikowi zależy na wolnych mediach czy może raczej
                  Czarzestemu itd., itp, dla mnie to forum ma walory
                  ściśle poznawcze, lubię wiedzieć jacy są moi rodacy i
                  tu mam wyjątkową okazję poszerzania swoich horyzontów,
                  zwłaszcza na tameat tego w jaki sposób można przerobić
                  oczywiste na mniej oczywiste i utrzymywać, że to
                  całkiem logiczne. Na razie mnie to jeszcze
                  ciekawi, jak mnie zacznie przerażać, wrócę do swojego
                  świata i będę żyła w błogiej naiwności, że ludzie
                  zawsze posługują się rozumem.

                  Mam nadzieję, że Twoim ideowym wzorcem nie jest Wanda
                  > Wasilewska.

                  No cóż, udam, że nie zauważyłam jak Ci się to wypsnęło,
                  nie sądzę bowiem, żebyś miał jakiekolwiek podstawy do
                  takich obaw.

                  > pozdrawiam

                  też pozdrawiam
                  • Gość: głos odosobniony Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.crowley.pl 29.03.03, 17:07
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Gość portalu: głos odosobniony napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Kataryna,
                    > >
                    > > gratuluje Ci zacięcia pisarskiego i wyczerpujących
                    > "artykułów". Mi się po
                    > > prostu by nie chciało... ale jeżeli robisz to ideowo
                    > a nie dla kasy, to jesteś
                    > > chyba niebezpieczna.
                    >
                    >
                    > Ani to "wyczerpujące" ani "artykuły", bez przesady. Nie
                    > robię też tego "ideowo" bo dla działalności ideowej
                    > znam lepsze i miejsca i sposoby, zresztą jakaż by to
                    > miała być idea? Moja aktywność - chwilowa zresztą - na
                    > tym forum ma bardzo prozaiczną przyczynę, jest to
                    > po prostu jedyne miejsce, w którym mogę zetknąć się z
                    > poglądami dość dla mnie egzotycznymi, nie wiedzieć
                    > czemu w moim bezpośrednim otoczeniu nie mam okazji
                    > zetknąć się z ludźmi zadającymi sobie pytanie czy to
                    > Rywin przyszedł do Michnika czy może odwrotnie, czy to
                    > Michnikowi zależy na wolnych mediach czy może raczej
                    > Czarzestemu itd., itp, dla mnie to forum ma walory
                    > ściśle poznawcze, lubię wiedzieć jacy są moi rodacy i
                    > tu mam wyjątkową okazję poszerzania swoich horyzontów,
                    > zwłaszcza na tameat tego w jaki sposób można przerobić
                    > oczywiste na mniej oczywiste i utrzymywać, że to
                    > całkiem logiczne. Na razie mnie to jeszcze
                    > ciekawi, jak mnie zacznie przerażać, wrócę do swojego
                    > świata i będę żyła w błogiej naiwności, że ludzie
                    > zawsze posługują się rozumem.
                    >
                    > Mam nadzieję, że Twoim ideowym wzorcem nie jest Wanda
                    > > Wasilewska.
                    >
                    > No cóż, udam, że nie zauważyłam jak Ci się to wypsnęło,
                    > nie sądzę bowiem, żebyś miał jakiekolwiek podstawy do
                    > takich obaw.
                    >
                    > > pozdrawiam
                    >
                    > też pozdrawiam


                    Kataryna,

                    wnioskuję z Twojej wypowiedzi, że Twoi przyjaciele, to przyjaciele z gazety
                    Wyborczej i innych latyfundiów Agory. Egzotyka jest z pewnością pojęciem
                    relatywnym zależącym od punktu widzenia. Może i dobrze, że chcesz chłonąć
                    wiedzę, co inni rodacy sądzą na różne sprawy, bo przebywanie w hermetycznym
                    świecie zawęża horyzonty. Pozostałe wątki Twojej wypowiedzi to, przepraszam,
                    nowe wątki i wodolejstwo - proba wykazania się elokwencją na siłę poprzez
                    używane przez Ciebie cliche (nie związane z moja polemiką z Tobą). Dla mnie
                    jesteś elokwentna i inteligentna, choć różnimy się spojrzeniem na sprawy
                    polskie.

                    pozdrawiam :-)

                    • kataryna.kataryna Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka 29.03.03, 17:36
                      Gość portalu: głos odosobniony napisał(a):


                      > Kataryna,
                      >
                      > wnioskuję z Twojej wypowiedzi, że Twoi przyjaciele,
                      to przyjaciele z gazety
                      > Wyborczej i innych latyfundiów Agory.

                      Wnioskuj dalej bo spudłowałeś (lub też - jak mawiają
                      sprawozdawcy sportowi - trafienie było niecelne).

                      Egzotyka jest z pewnością pojęciem
                      > relatywnym zależącym od punktu widzenia.

                      Z pewnością. Przy okazji, mówiąc o "egzotyce" nie
                      miałam na myśli akurat Ciebie, żeby było jasne, Twoich
                      poglądów nie miałam okazji poznać w stopniu
                      wystarczającym do oceny.

                      Może i dobrze, że chcesz chłonąć
                      > wiedzę, co inni rodacy sądzą na różne sprawy, bo
                      przebywanie w hermetycznym
                      > świecie zawęża horyzonty.

                      To prawda. Mój świat co prawda hermetyczny nie jest ale
                      pewnych poglądów z pewnością w nim nie znajdę. A tutaj
                      - całe bogactwo.


                      Pozostałe wątki Twojej wypowiedzi to, przepraszam,
                      > nowe wątki i wodolejstwo - proba wykazania się
                      elokwencją na siłę poprzez
                      > używane przez Ciebie cliche (nie związane z moja
                      polemiką z Tobą). Dla mnie
                      > jesteś elokwentna i inteligentna, choć różnimy się
                      spojrzeniem na sprawy
                      > polskie.

                      Tego akurat nie jestem w stanie stwierdzić bo nie znam
                      Twojego spojrzenia na sprawy polskie, Ty zresztą też
                      mojego raczej nie miałeś okazji poznać, przynajmniej w
                      tej naszej tu pogawędce, która zaczęła się od mojego
                      komentarza na temat Jakubowskiej i Twojego komentarza
                      na mój temat. Ani Jakubowska, ani ja tym bardziej chyba
                      w kategorii "sprawy polskie" się raczej nie mieścimy,
                      przestrzegałabym przed wnioskowaniem na temat cudzych
                      poglądów na sprawy ogólne na podstawie wypowiedzi na
                      tematy bardzo konkretne.

                      > pozdrawiam :-)

                      Ja też pozdrawiam :)

                      Jeśli mogę jednak zasugerować powrót do tematu
                      właściwego wątku, czyli do zeznań pani Jakubowskiej,
                      nie mam tu najlepszej opinii i nie chcę, żeby inni
                      forumowicze mi zarzucili załatwianie prywatnych spraw i
                      monopolizowanie wątku. Jako osoba skromna niespecjalnie
                      lubię być tematem rozmowy a o czym nie zacznę kończy
                      się na zarzutach do mnie. Chyba zacznę - jak niektórzy
                      - używać dziesięciu nicków i nie nikt nie będzie miał
                      pretensji, że tak się rozgaduję i że zawsze jak trzeba
                      bronić Agory to robię Rejtana.
                      • Gość: maandysr@msn.com Szkoda czasu IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 18:31
                        Nie trać czasu Kataryno. Orwell. Takie mamy społeczeństwo.
                        Przecież przez pół wieku wszyscy byli poddawani indoktrynacji
                        komunistycznej przez media będące w rękach ideowych praprzodków
                        (niezbyt ładnie, chociaż w tym wypadku...(?),
                        brzmi "pradziadów") Czarzastego, Kwiatkowskiego, Jakubowskiej.
                        Wystarczy tylko przypomnieć sobie Urbana jako rzecznika rządu,
                        dla którego białe było czarnym i odwrotnie. Przecież
                        inteligencję w znacznej mierze fizycznie zlikwidowali okupanci
                        ze wschodu i zachodu, pozostałych zastraszył reżim stalinowski.
                        Jaki wpływ miała szkoła - wiadomo, Kościół - bardzo ostrożny w
                        relacjach z władzą i widzący dla siebie korzyść z niezbyt
                        wyedukowanych wiernych. Nie mamy w Polsce intelektualnych elit,
                        elit które własnym przykładem dawałyby wzorce postępowania.
                        Dziwne, że dzisiejszy przeciętny uczestnik życia publicznego
                        wszędzie widzi spisek? Przecież nie liczy się wiedza,
                        inteligencja i kultura - popatrz na reprezentantów narodu.
                  • Gość: kmicic Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.va.shawcable.net 30.03.03, 08:35
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Gość portalu: głos odosobniony napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Kataryna,
                    > >
                    > > gratuluje Ci zacięcia pisarskiego i wyczerpujących
                    > "artykułów". Mi się po
                    > > prostu by nie chciało... ale jeżeli robisz to ideowo
                    > a nie dla kasy, to jesteś
                    > > chyba niebezpieczna.
                    >
                    >
                    > Ani to "wyczerpujące" ani "artykuły", bez przesady. Nie
                    > robię też tego "ideowo" bo dla działalności ideowej
                    > znam lepsze i miejsca i sposoby, zresztą jakaż by to
                    > miała być idea? Moja aktywność - chwilowa zresztą - na
                    > tym forum ma bardzo prozaiczną przyczynę, jest to
                    > po prostu jedyne miejsce, w którym mogę zetknąć się z
                    > poglądami dość dla mnie egzotycznymi, nie wiedzieć
                    > czemu w moim bezpośrednim otoczeniu nie mam okazji
                    > zetknąć się z ludźmi zadającymi sobie pytanie czy to
                    > Rywin przyszedł do Michnika czy może odwrotnie, czy to
                    > Michnikowi zależy na wolnych mediach czy może raczej
                    > Czarzestemu itd., itp, dla mnie to forum ma walory
                    > ściśle poznawcze, lubię wiedzieć jacy są moi rodacy i
                    > tu mam wyjątkową okazję poszerzania swoich horyzontów,
                    > zwłaszcza na tameat tego w jaki sposób można przerobić
                    > oczywiste na mniej oczywiste i utrzymywać, że to
                    > całkiem logiczne. Na razie mnie to jeszcze
                    > ciekawi, jak mnie zacznie przerażać, wrócę do swojego
                    > świata i będę żyła w błogiej naiwności, że ludzie
                    > zawsze posługują się rozumem.
                    >
                    > Mam nadzieję, że Twoim ideowym wzorcem nie jest Wanda
                    > > Wasilewska.
                    >
                    > No cóż, udam, że nie zauważyłam jak Ci się to wypsnęło,
                    > nie sądzę bowiem, żebyś miał jakiekolwiek podstawy do
                    > takich obaw.
                    >
                    > > pozdrawiam
                    >
                    > też pozdrawiam
                    ----------------
                    KATARYNO,
                    WIDZĘ, ŻE DAWNO NIE MIAŁAŚ UPOJNEJ NOCY. PODEJRZEWAM, ŻE STĄD
                    BIORĄ SIĘ TWOJE ZASTĘPCZE UCIECZKI W INTELEKTUALNY NIEBYT.
                    jEŻELI JESZCZE NIE MASZ SZYJI JAK JASZCZURKA TO LEPIEJ BĘDZIE
                    JEŻELI DASZ SOBIE LUZ, BO JESTEŚ ŻAŁOSNA.
                    PRZYNAJMNIEJ SPRÓBUJ~!
                    NA MNIE NIE LICZ. JUŻ STAROŻYTNI DOWIEDLI BOWIEM, ŻE KOBIECOŚĆ
                    JEST ODWROTNIE PROPORCJONALNA DO PRZEROŚNIĘTEJ U NIEWIASTY
                    INTELEKTUALNEJ AMBICJI.
                    CIAO.
                • Gość: curka Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.03, 17:15
                  Zanim popadniesz Głosie (mam nadzieję) Odosobniony w kompletną
                  paranoję na temat szpiegów. Zrób proszę dwie rzeczy:
                  1. przeczytaj książkę Karen Horney pt.: "Neurotyczna
                  osobowowość naszych czasów"
                  2. przeczytaj jeszcze ten tekst kataryny:
                  (jeśli wciąż będziesz zdania, że agentem gazety to uznaj, że
                  napisałam go ja -choć pewnie wtedy uznasz, że szpiegów jest
                  dwóch ;-)
                  Jakubowska powiedziała dzisiaj niechcący rzecz moim
                  zdaniem bardzo znamienną (cytuję z pamięci ale w miarę
                  wiernie) - "Ja bym się do końca upierała [przy
                  pierwotnym kształcie ustawy] bo mam naturę wojownika
                  ale premier musiał patrzeć całościowo na polską rację
                  stanu [i zgodził się na ustępstwa]". Uważam, że te
                  słowa Jakubowskiej dobrze oddają istotę konfliktu. Przy
                  wszystkich wielkich słowach o polskim interesie, racji
                  stanu, walce o ład medialny, dla Jakubowskiej (podobnie
                  zresztą jak dla Czarzastego) głównym motorem
                  napędzającym do tej walki jest nic innego tylko właśnie
                  natura wojownika, która każe walczyć a ustępstwo
                  traktowane jest jak osobista porażka, dlatego tak
                  trudno im zrozumieć argumenty strony przeciwnej, nie
                  wspominając już o uwzględnieniu ich. Posunę się dalej,
                  myślę, że gdyby Agora na pierwszą linię frontu wysłała
                  np. Niemczyckiego czy Łuczywo, ta walka też inaczej by
                  wyglądała, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dla pani
                  Jakubowskiej jest to też osobista ambicjonalna wojenka
                  z Rapaczyńską, dynamika relacji między obiema paniami
                  już od jakiegoś czasu mnie zastanawia. Myślę, że dla
                  pani Jakubowskiej konflikt o ustawę w pewnym stopniu
                  uniezależnił się już od pierwotnej przyczyny sporu
                  (konflikt interesów) i teraz na pierwszy plan wysuwa
                  się konflikt relacji, co oczywiście jest kiepską wróżbą
                  jako, że konflikt relacji ma wyjątkowe tendencje do
                  eskalacji.

                  Rząd popełnił błąd wystawiając do pracy nad ustawą
                  Jakubowską (wspieraną na dodatek przez Czarzastego),
                  której osobowość nie służy szukaniu kompromisu. Tacy
                  ludzie jak Jakubowska, Czarzasty są stworzeni do gier o
                  sumie zerowej ale zupełnie się nie sprawdzają się w
                  sytuacjach gdzie trzeba znaleźć rozwiązanie
                  "wygrany-wygrany". I to jest prawdziwy problem.
                  • Gość: głos odosobniony Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.crowley.pl 29.03.03, 17:38
                    Gość portalu: curka napisał(a):

                    > Zanim popadniesz Głosie (mam nadzieję) Odosobniony w kompletną
                    > paranoję na temat szpiegów. Zrób proszę dwie rzeczy:
                    > 1. przeczytaj książkę Karen Horney pt.: "Neurotyczna
                    > osobowowość naszych czasów"
                    > 2. przeczytaj jeszcze ten tekst kataryny:
                    > (jeśli wciąż będziesz zdania, że agentem gazety to uznaj, że
                    > napisałam go ja -choć pewnie wtedy uznasz, że szpiegów jest
                    > dwóch ;-)
                    > Jakubowska powiedziała dzisiaj niechcący rzecz moim
                    > zdaniem bardzo znamienną (cytuję z pamięci ale w miarę
                    > wiernie) - "Ja bym się do końca upierała [przy
                    > pierwotnym kształcie ustawy] bo mam naturę wojownika
                    > ale premier musiał patrzeć całościowo na polską rację
                    > stanu [i zgodził się na ustępstwa]". Uważam, że te
                    > słowa Jakubowskiej dobrze oddają istotę konfliktu. Przy
                    > wszystkich wielkich słowach o polskim interesie, racji
                    > stanu, walce o ład medialny, dla Jakubowskiej (podobnie
                    > zresztą jak dla Czarzastego) głównym motorem
                    > napędzającym do tej walki jest nic innego tylko właśnie
                    > natura wojownika, która każe walczyć a ustępstwo
                    > traktowane jest jak osobista porażka, dlatego tak
                    > trudno im zrozumieć argumenty strony przeciwnej, nie
                    > wspominając już o uwzględnieniu ich. Posunę się dalej,
                    > myślę, że gdyby Agora na pierwszą linię frontu wysłała
                    > np. Niemczyckiego czy Łuczywo, ta walka też inaczej by
                    > wyglądała, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dla pani
                    > Jakubowskiej jest to też osobista ambicjonalna wojenka
                    > z Rapaczyńską, dynamika relacji między obiema paniami
                    > już od jakiegoś czasu mnie zastanawia. Myślę, że dla
                    > pani Jakubowskiej konflikt o ustawę w pewnym stopniu
                    > uniezależnił się już od pierwotnej przyczyny sporu
                    > (konflikt interesów) i teraz na pierwszy plan wysuwa
                    > się konflikt relacji, co oczywiście jest kiepską wróżbą
                    > jako, że konflikt relacji ma wyjątkowe tendencje do
                    > eskalacji.
                    >
                    > Rząd popełnił błąd wystawiając do pracy nad ustawą
                    > Jakubowską (wspieraną na dodatek przez Czarzastego),
                    > której osobowość nie służy szukaniu kompromisu. Tacy
                    > ludzie jak Jakubowska, Czarzasty są stworzeni do gier o
                    > sumie zerowej ale zupełnie się nie sprawdzają się w
                    > sytuacjach gdzie trzeba znaleźć rozwiązanie
                    > "wygrany-wygrany". I to jest prawdziwy problem.
                    >


                    Curka,

                    zupełnie nie wiem o co Ci chodzi. Zwrotu "agent Agory" używasz Ty i Kataryna.
                    Widocznie coś o tym wiecie. Wydrukuj wypowiedź kataryny, opraw w ramki i zawieś
                    nad telewizorem,w którym bedziesz indoktrynowana przez "wiadomości" z logiem
                    Agory ... inaczej żywot wypowiedzi Kataryny będzie króciutki.

                    tak na marginesie, kataryna nie potrzebuje ani adwokata ani obrońcy z urzędu
                    • Gość: curka Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.03, 18:25
                      tak jak prosiłam kolejność 1, 2 nie odwrotna
                      a zrozumiesz, że w tej konkretnie wypowiedzi jest więcej sensu
                      niż teraz jesteś skłonny zauważyć.

                      nie znam wszystkich wypowiedzi kataryny, więc nie chcę jej
                      bronić, a jeśli -to nie z urzędu, bo tych kilka, które znam
                      mnie przekonują, ciebie nie i stąd ta dyskusja, ale argumenty
                      ad personam na jej czy mój temat ostatecznie są tylko na twój
                      temat - więc nie odbieraj sobie w oczach innych. Myślę, że
                      twoje racje wypływają z jakich spostrzeżeń, które pojawiły się
                      przed kataryną czy mną w Twym życiu. Wiec DAJ IM SZANSĘ.
                    • Gość: Ryszard Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.abo.wanadoo.fr 29.03.03, 18:34
                      Te wasze dyskusje sa troche w sumie smieszne a na pewno juz
                      jalowe. Chyba z oddali to troche ostrzej widac, i chyba pozwala
                      takie patrzenie na odrzucenie szumu informacyjnego; gdyz jak
                      czytam te wszystkie "zeznania" i komentarze to smiech mnie
                      ogarnia. Jakos nikomu przez 13 lat nie przeszkadzaly oni orkle,
                      ani bertelsmany czy inne berlusconie. Teraz zaczela
                      przeszkadzac Agora. Dlaczego? Ano konfitur sloik prawie pusty,
                      wybory kiedys przyjda i trzeba sobie zabezpieczyc rzad dusz...
                      Dlaczego Agora? A no chyba dlatego, ze ten caly Michnik jest
                      taki nieprzewidywalny, to popija z Kwachem, to z Jaruzelem, top
                      poprze Millera a nastepnie mu przylozy. No i jeszcze ten naklad
                      i fakt , ze te jego gazety da sie czytac. Sprawa jest wiec w
                      miare jasna: kilku kolesiow wyslalo przyglupiego cwaniaka
                      Rywina no i sie nie udalo. Dla mnie osobiscie zagwozdka jest
                      ten Czarzasty: osobnik niby z Ordynackiej a grajacy z
                      drugoligowcami ze Smolnej... Drugim transferowym zawodnikiem
                      jest Kwiatek. Cos mi sie wydaje, ze obaj zrobili patronowi z
                      palacu wbrew. Co do samego Czarzastego to jest to postac raczej
                      odrazajaca. Przyjety przez sp. Adasia Kaczmarka, tworce Muzy do
                      tej firmy stal sie jej praktycznie jedynym zarzadca... pani
                      Jakubowska w tej grze o konfitury bierze udzial (bo jest taka
                      wojownicza, pryncypialna i panstwowo nastawiona) ale tak
                      naprawde to kto inny pociaga za sznurki. Ja bym sie przyjrzal
                      Nikolskiemu i paru jego kolegom od wieczornych wodeczek....
                      Pozdro. Ryszard
              • Gość: LynchDavid Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 19:41
                Cześc kataryna, właśnie zauważyłem to forum i tak sobie czytam, troche tu pada
                ciekawych słów(inspirujących do myślenia- nie utożsamiać z mądrymi), ale
                przyczepię śie do tych twoich kilku o tym że np.Agora nie mogłaby wystawiać tu
                swoich pracowników incognito.Oczywiście nie jesteś w stanie tego wykluczyć, a
                ja, choć tego z góry nie zakładam , myślę że fora internetowe zaczynają
                odgrywać dużą rolę w polskim życiu politycznym i wiem że Agora też o tym wie.
                Myślę że reszta jest w sferze domysłów, ale pojawiały się głosy, że redaktorzy
                GW występują na forum Bydgoszcz nie ujawniając że są nimi.pozdrawiam
                • Gość: David Lynch Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 19:52
                  Co do strony merytorycznej wypowiedzi to wypowiadał się nie będę, bo sensu nie
                  widzę.Tylko tak przykładowo przyczepie się do tak populistycznie postawionego
                  pytania- czy to Rywin przyszedł do Michnika ,czy odwrotnie.Kto tu jest czarny a
                  kto biały?
                  Myślę że nie doceniasz grupy ludzi która wie że jedna strona(czytaj Czarzasty;)
                  to kolor czarny, choc w czerwone szaty przybrana, ale zapytuje jeszcze jaki
                  odcień szarego(jako wyjściowej, domniemanej barwy)prezentuje druga strona, i
                  tysiace innych pytań...
                • Gość: gośka Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: 80.51.57.* 29.03.03, 20:07
                  Lynch..to już spiskowa teoria dziejów..wybacz...haha te
                  twierdzenia wynikają raczej z arogancji..niż rzeczywiście jest w
                  tym ździebełko prawdy...to jak filmy Lyncha..nic w nich nie
                  wiadomo a i tak wszyscy je oglądają i zachłystują sie
                  nimi ..wiodą dysputy ..utwierdzając sie w przekonaniu..ze to
                  kunszt...pozdrawiam
                  • Gość: David Lynch Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 21:04
                    gosia co za spiskowa teoria dziejów, czy ty nie histeryzujesz, co ja takiego
                    powiedziałem? a co do moich filmów to wierz mi że odkrywają tzw.drugie dno...;)
                    • Gość: gośka Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: 80.51.57.* 29.03.03, 21:08
                      czy Ty aby nie za bardzo utozsamiasz sie z Lynchem..;-) ..moje
                      filmy ..fiu fiu..;)
                  • Gość: głos odosobniony Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.crowley.pl 29.03.03, 21:19
                    Gość portalu: gośka napisał(a):

                    > Lynch..to już spiskowa teoria dziejów..wybacz...haha te
                    > twierdzenia wynikają raczej z arogancji..niż rzeczywiście jest w
                    > tym ździebełko prawdy...to jak filmy Lyncha..nic w nich nie
                    > wiadomo a i tak wszyscy je oglądają i zachłystują sie
                    > nimi ..wiodą dysputy ..utwierdzając sie w przekonaniu..ze to
                    > kunszt...pozdrawiam

                    Gośka,

                    Ty to chyba jesteś trochę naiwna wierząc, że Agora to forum tak na żywioł i
                    pastwę takich sępów jak ja zostawiła ... tu się aż roi od pismaków z GW różnego
                    szczebla. Wystarczy zapisywać numerki IP i je porównać z wypowiedziami w dni,
                    kiedy obraduje Komisja ... od razu wiadomo kto w pracy ... od której ... do
                    której.

                    pozdrawiam i dobrze radzę: trzymaj się z dala od polityki
                    • Gość: gośka Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: 80.51.57.* 29.03.03, 21:40
                      Głosie..dzieki za troskę..pozdrawiam
                      • Gość: głos odosobniony Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: *.crowley.pl 29.03.03, 23:30
                        Gość portalu: gośka napisał(a):

                        > Głosie..dzieki za troskę..pozdrawiam

                        Gośka,

                        jeszcze Ty przeciwko mnie?

                        Nie musisz mnie wspierać, bo radę sobie dam, ale nie przyłączaj się do ogarów.

                        pozdrawiam
                        • Gość: gośka Re: katarynka atrybutem niewidomego grajka IP: 80.51.57.* 29.03.03, 23:56
                          Głosie..ja przeciwko Tobie..???mh..nic mi na ten temat nie jest
                          wiadomo....haha , Głosie przecież to forum jedynie...i wymiana
                          jakichś tam myśli, różnych..i to chyba jest generalnie
                          założeniem powstania takich własnie stron...służy wymianie
                          poglądów, z ktorymi nie musisz sie zgadzac Ty czy inne
                          osoby..ale nie musże Ci o tym pisać..bo doskonale o tym
                          wiesz ..ale po co od razu tyle emocji..mh...no cóż...serdecznie
                          tymczasem Cię pozdrawiam ..
            • Gość: 108s objętość cytatów IP: *.pl / 10.20.5.* 29.03.03, 23:09
              Laboga, jak cytujecie, to starajcie się ograniczać cytat do niezbędnego
              minimum. To średnia rozrywka, jak trzeba przewijać kilka stron, żeby się dostać
              do nowej wypowiedzi.
      • Gość: Bogdan Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.vline.pl / 172.16.2.* 29.03.03, 19:51
        kataryna.kataryna napisała:

        > Jakubowska powiedziała dzisiaj niechcący rzecz moim
        > zdaniem bardzo znamienną (cytuję z pamięci ale w miarę
        > wiernie) - "Ja bym się do końca upierała [przy
        > pierwotnym kształcie ustawy] bo mam naturę wojownika
        > ale premier musiał patrzeć całościowo na polską rację
        > stanu [i zgodził się na ustępstwa]". Uważam, że te
        > słowa Jakubowskiej dobrze oddają istotę konfliktu. Przy
        > wszystkich wielkich słowach o polskim interesie, racji
        > stanu, walce o ład medialny, dla Jakubowskiej (podobnie
        > zresztą jak dla Czarzastego) głównym motorem
        > napędzającym do tej walki jest nic innego tylko właśnie
        > natura wojownika, która każe walczyć a ustępstwo
        > traktowane jest jak osobista porażka, dlatego tak
        > trudno im zrozumieć argumenty strony przeciwnej, nie
        > wspominając już o uwzględnieniu ich. Posunę się dalej,
        > myślę, że gdyby Agora na pierwszą linię frontu wysłała
        > np. Niemczyckiego czy Łuczywo, ta walka też inaczej by
        > wyglądała, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dla pani
        > Jakubowskiej jest to też osobista ambicjonalna wojenka
        > z Rapaczyńską, dynamika relacji między obiema paniami
        > już od jakiegoś czasu mnie zastanawia. Myślę, że dla
        > pani Jakubowskiej konflikt o ustawę w pewnym stopniu
        > uniezależnił się już od pierwotnej przyczyny sporu
        > (konflikt interesów) i teraz na pierwszy plan wysuwa
        > się konflikt relacji, co oczywiście jest kiepską wróżbą
        > jako, że konflikt relacji ma wyjątkowe tendencje do
        > eskalacji.
        >
        > Rząd popełnił błąd wystawiając do pracy nad ustawą
        > Jakubowską (wspieraną na dodatek przez Czarzastego),
        > której osobowość nie służy szukaniu kompromisu. Tacy
        > ludzie jak Jakubowska, Czarzasty są stworzeni do gier o
        > sumie zerowej ale zupełnie się nie sprawdzają się w
        > sytuacjach gdzie trzeba znaleźć rozwiązanie
        > "wygrany-wygrany". I to jest prawdziwy problem.
        > tak, tak najlepiej gdyby wystawiono Brauna .On by na pewno do
        kompromisu doprowadził a nawet powiem więcej .On umieściłby w
        tej ustawie więcej niz by chcieli.Problem w tym,że ktoś musi tu
        bronić intresu PANSTWA bo dzisiaj jest ten rząd a jutro uiny a
        pojutrze jeszcze inny ale POLSKI.I zapewnienie silknej TVP to
        NASDZ interes,NASZA racja stanu.Zaden "miękki" Braun tego nie
        zrobi bo go czapką nakryją ale Jakubowskiej czy Czarzastego NIE
        NAKRYJĄ.Dlatego tyle "prawdziwego tekstu" pod ich adresem
        Gazeta zamieszcza, bo oni Agorze przeszkadzają, trzeba ich
        zamienić na typu "Braun" ,wtedy wszystko będzie OK.Ludzie (nie
        wszyscy) czy Wy nie widzicie ,żę mocodawcy Agory NIE ŻYJĄ tu w
        Polsce i nie o nasze interesy dbają , czy naprawdeWy chcecie
        sprzedać wszystko i słuchć przez telewizję tego co "obcy"
        narzuci a nie tego co nasze ,polskie. TELEWIZJA POLSKA musi byc
        silna , silna na tyle aby pod róznymi rządami (przecież one sie
        będą zmieniać) był słyszalny nasz POLSKI GŁOS.>
        • Gość: zbych Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.03.03, 04:15
          > pojutrze jeszcze inny ale POLSKI.I zapewnienie silknej TVP to
          > NASDZ interes,NASZA racja stanu.Zaden "miękki" Braun tego nie

          Pomijam reszte Twoich insynuacji, bo nie sa warte dyskutowania, ale to jest
          ciekawe. Jest takie powszechne przekonanie, ze telewizja panstwowa musi
          istniec i do tego powinna byc silna, ale ... po co? O ile wiem w USA nie ma
          telewizji panstwowej, w Anglii (gdzie mieszkam) jest BBC, ale ... prawie nigdy
          BBC nie ogladam, nawet niusy sa robione lepiej na powiedzmy Sky News. A poza
          tym BBC dziala nieco inaczej - wylacznie z abonamentu (nie moze miec reklam) -
          wiec nie jest to takie oczywiste ze telewizja publiczna *musi* istniec i
          *musi* byc silna. A na pewno nie jest racja stanu!
        • Gość: nik Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 14:02
          no więc dobrze, jestem Niemcem żydoskiego pochodzenia, czy jakoś tak odwrotnie,
          który czyta GW i oczekuję wkońcu na wykupienie TEGO KRAJU przez Unię Europejską
          lub na okupację amerykańską, ato w tym celu aby prawo było przestrzegane a
          złodzieje siedzieli w więzieniu, podatki były niskie, a mój biznes (być może
          geszeft) mógł się rozwijać. Dam wtedy pracę PRAWDZIWYM POLAKOM
        • Gość: jjerzy Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.acn.waw.pl 01.04.03, 09:46
          Bogdanie, piszesz "TELEWIZJA POLSKA musi byc
          silna , silna na tyle aby pod róznymi rządami (przecież one sie
          będą zmieniać) był słyszalny nasz POLSKI GŁOS."
          Jak na razie nie mam ani jednego przykładu na to aby TVP coś
          mówiła, bo co jest oczywiste - instytucjie nie mówią. W
          telewizji mówią OSOBY, tj. ludzie których wpuszczą do studia.
          Jednych na 15 sekund, innych na 10 minut a jeszcze innych
          wcale. Problem leży w proporcjach. Silną telewizją może
          oczywiście być tylko tv niezależna finansowo od budżetu a taką
          nigdy TVP nie była. Rónież z faktu, że w nazwie ma literkę P
          nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Czy PKP lepiej
          obsługują pasażerów albo Poczta Polska szybciej dostarcza listy
          od innych tego typu instytucji np. w Szwecji? Być może ale
          mojej korespondencji to nie dotyczy.
          Prawdopodobnie nie jestem wystarczająco PRAWDZIWYM POLAKIEM a
          skoro tak bardzo troszczysz się o to co POLSKIE, dlaczego
          korzystasz z tego obrzydliwego portalu finansowanego przez
          norwegów. To TVP powinna umożliwić Ci artykulacjię twojch
          poglądów, a Polska Służba Zdrowią z większą starannością zadbać
          o Twoje zdrowie.
    • Gość: RAF poslanka beger IP: *.lanet.wroc.pl 29.03.03, 12:26
      nie powinna zasiadac nawet w zarzadzie gminy. nie dosc, ze
      głupia jak but, to jeszcze zadaje takie pytania, ze jakubowska
      by sobie lepszych nie napisala. Mam nadzieje, ze jan maria
      rakieta stanie na wysokosci zadania.
      • Gość: Weronika Re: poslanka beger IP: *.bienczyce.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 12:31
        ..posłanka Beger? hihihi.. Fantastyczna! Jej wiedza i
        umiejętność zadawania pytań powala mnie, podobnie jak pani
        Anita, łupiąca wciąż okiem w notatki pana Ziobro. Ale wiesz,
        jak teraz p. Beger urośnie, wszak to ona pierwsza
        zaproponowała, żeby przesłuchać prezydenta, nieistotne, że w
        zupełnie innej kwestii, ale wiesz.. Samoobrona nieoceniona w
        rozpracowywaniu afer, pani Beger-Gate (czyt. gate)
        • Gość: RAF Re: poslanka beger IP: *.lanet.wroc.pl 29.03.03, 13:14
          W którejś z telewizji uslyszalem, że w gabinecie cieni samoobrony p. beger
          umiejscawiana na stolu ministra finansow ;-)))
          • Gość: Edek Re: Poslanka Beger IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 15:16
            Dobrze słyszałeś! Wolę ją po stokroć od głupiej Zyty!!!!
        • Gość: ls Re: poslanka beger IP: *.vpn.nlh.no 29.03.03, 13:15
          Czy pani Berger nie zarzucono wedle standardowej taktywki wobec samoobrony
          szachrajstwa w wyborach, czy juz prokurator sie nia nie zajmowal a potem cicho
          sza jak z radiem Maryja? Kto bedzie poslow szachraji z SLD bil po pysku. Tusk
          odgrzal sie ze bedzie walil w morde Leppera , Leppper ma chyba prawo teraz
          postepowac jak przystalo na elite z elsluzywnych salonow politycznych czyli PO

          Gość portalu: Weronika napisał(a):

          > ..posłanka Beger? hihihi.. Fantastyczna! Jej wiedza i
          > umiejętność zadawania pytań powala mnie, podobnie jak pani
          > Anita, łupiąca wciąż okiem w notatki pana Ziobro. Ale wiesz,
          > jak teraz p. Beger urośnie, wszak to ona pierwsza
          > zaproponowała, żeby przesłuchać prezydenta, nieistotne, że w
          > zupełnie innej kwestii, ale wiesz.. Samoobrona nieoceniona w
          > rozpracowywaniu afer, pani Beger-Gate (czyt. gate)
      • Gość: metanol Re: poslanka beger IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 29.03.03, 18:21
        Jan Maryja jak-Rakieta? Nie przesadzałbym... hep!
      • Gość: stary Re: poslanka beger IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 31.03.03, 02:58
        Gość portalu: RAF napisał(a):

        >
        > . Mam nadzieje, ze jan maria
        > rakieta stanie na wysokosci zadania.

        No właśnie, Jezus Maria Rakieta! Tylko w sobotę jakby nie był w formie.
        Pożyjemy popatrzymy
        • Gość: Anna Re: poslanka beger IP: *.acn.waw.pl 02.04.03, 00:19
          Dajcież spokój posłance Beger! Trzeba mieć tolerancję dla narodu, a nie
          wyśmiewać wszystkich, którzy są głupsi od was. Ona się urodziła na jakiejś wsi
          w prymitywnej rodzinie i to, że zasiada w komisji śledczej, choćby jeszcze
          głupsze pytania zadawała, jest jej wielkim awansem społecznym. Nie sztuka
          zostać ministrem jak mamusia i tatuś też byli ministrami, z dziada pradziada
          mieszkającymi w willach podwarszawskich. Gdyby tak jeszcze ta polska prowincja
          miała jakąkolwiek szansę na rozwój horyzontów myślowych, nie tylko na awans
          społeczny...
    • Gość: głos odosobniony Agora ma ręce w tej aferze po łokcie ubabrane IP: *.crowley.pl 29.03.03, 12:37
      Pomimo, ze tak myśle i mam prawo wyrazić swoje zdanie oczekuje,
      że zostanę odpowiednio potraktowany i poinstruowany przez
      agorowców i gazeciarzy ze stalymi nickami i incognito.
      • Gość: rom taaa...i zwyczajnie Rapaczynska... IP: *.wa.bigpond.net.au 29.03.03, 12:55

        jest od Jakubowskiej slabsza...

        wiec przegra...
      • Gość: RAF Re: Agora ma ręce w tej aferze po łokcie ubabrane IP: *.lanet.wroc.pl 29.03.03, 13:16
        A mozesz wyrazic swoje zdanie w jakiejs konkretnej formie?
        • Gość: Edek Re: Agora ma ręce w tej aferze po łokcie ubabrane IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 15:26
          Wenedta Rapaczynsky - tak się chyba ten babo-chłop
          nazywa. A podczas przesłuchań nazywają to coś: Wanda
          RAPACZYŃSKA. Żaden sąd nie uzna zeznań kogoś, kogo
          personaliów, przed przesłuchaniem nie ustalono.
          • Gość: ab Re: Agora ma ręce w tej aferze po łokcie ubabrane IP: *.clubnet.pl 29.03.03, 16:54
            Gość portalu: Edek napisał(a):

            > Wenedta Rapaczynsky - tak się chyba ten babo-chłop
            > nazywa. A podczas przesłuchań nazywają to coś: Wanda
            > RAPACZYŃSKA. Żaden sąd nie uzna zeznań kogoś, kogo
            > personaliów, przed przesłuchaniem nie ustalono.

            Skąd tyle niechęci? Za mądra? Za bogata?
      • Gość: ali Myślę, że jesteś nienormalny. IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.03.03, 20:27
        Pomimo, ze tak myśle i mam prawo wyrazić swoje zdanie oczekuje,
        że zostanę odpowiednio potraktowany i poinstruowany przez
        agentów Czarzastego i Jakubowskiej ze stalymi nickami i
        incognito.
      • gabrielacasey Agora czy...Cox? 31.03.03, 04:32
        Nie wiem, ile procent akcji Agory nalezy w chwili obecnej do Coxa - wiem, ze
        wykupywal jej akcje via gielda w Londynie. Ta telewizja dla Coxa zapewne jest
        lakomym kaskiem. I nie mowie o "amerykanskich" czy "zydowskich" spiskach -
        mowie o wplywach za reklame telewizyjna. I o masowosci klienta tej reklamy, co
        na cene uslugi wplywa. List Coxa, odczytany przed komisja byl histeryczny - tak
        moze pisac tylko biznesmen ktoremu doskonaly biznes plan sie wali. Agora bez
        telewizji to juz nie ta sama Agora, a wiec pakietu akcji prawdopodobnie nie
        oplacalo sie zwiekszac.
        Nie wiem, co laczy obie panie: Jakubowska i Rapaczynska. Wiem jednak, ze - z
        biznesowego punktu widzenia - pani Jakubowska podlozyla firmie pani
        Rapaczynskiej straszna swinie. A ze znam lakomstwo czynownikow SLD to w
        wymuszenie lapowki za ...zmiany w ustawie korzystne dla Agory WIERZE. I - w
        stosunku do ew.zyskow - te 17,5 mln. to byla ROZSADNA lapowka. I w
        granicach "wyplacalnosci" Coxa (prawo US nawet te sume lapowki pozwala mu
        zaksiegowac). Nie mam jednak pojecia, czemu to sie rypnelo? Najwyrazniej, Rywin
        nie powinien isc z ta oferta do Michnika; moze to obie w.w. panie powinny o tym
        pomowic podczas wizyty u fryzjera.
        • Gość: Infidel Rapaczynski, Cox jaka grupa trzyma wladze w Agorze IP: *.crowley.pl 31.03.03, 09:23
          gabrielacasey napisała:

          > Nie wiem, ile procent akcji Agory nalezy w chwili obecnej do Coxa - wiem, ze
          > wykupywal jej akcje via gielda w Londynie. Ta telewizja dla Coxa zapewne jest
          > lakomym kaskiem. I nie mowie o "amerykanskich" czy "zydowskich" spiskach -
          > mowie o wplywach za reklame telewizyjna. I o masowosci klienta tej reklamy,
          co
          > na cene uslugi wplywa. List Coxa, odczytany przed komisja byl histeryczny -
          tak
          >
          > moze pisac tylko biznesmen ktoremu doskonaly biznes plan sie wali. Agora bez
          > telewizji to juz nie ta sama Agora, a wiec pakietu akcji prawdopodobnie nie
          > oplacalo sie zwiekszac.
          > Nie wiem, co laczy obie panie: Jakubowska i Rapaczynska. Wiem jednak, ze - z
          > biznesowego punktu widzenia - pani Jakubowska podlozyla firmie pani
          > Rapaczynskiej straszna swinie. A ze znam lakomstwo czynownikow SLD to w
          > wymuszenie lapowki za ...zmiany w ustawie korzystne dla Agory WIERZE. I - w
          > stosunku do ew.zyskow - te 17,5 mln. to byla ROZSADNA lapowka. I w
          > granicach "wyplacalnosci" Coxa (prawo US nawet te sume lapowki pozwala mu
          > zaksiegowac). Nie mam jednak pojecia, czemu to sie rypnelo? Najwyrazniej,
          Rywin
          >
          > nie powinien isc z ta oferta do Michnika; moze to obie w.w. panie powinny o
          tym
          >
          > pomowic podczas wizyty u fryzjera.


          Gabriela witam Cie na Twojej zmianie <oko>.

          Ja mam inne pytania, które mnie nurtuja:

          1. Dlaczego Rywin, rzutki i rozsadny biznesmen, poszedł do Michnika, który
          wiadomo, że jest naczelnym GW, i nie jest umocowany do podejmowania decyzji w
          imieniu AGORY SA (Michnik sam to podkreślał przed Komisją). Abstrahujac od
          treści nagranej rozmowy, czyżby Rywin szukał nowego pośrednika w kontaktach z
          Agorą?!?
          2. Rapaczynski dwa razy spotkała się w sprawie ułatwienia zakupu telewizji
          ogólnokrajowej z Rywinem, dlaczego za drugim razem nie nagrała rozmowy, dla
          przejrzystosci własnych intencji, tylko posłużyla sie notatką, która wiadomo,
          jest jak "wybór tego jednego zdjęcia z setek zrobionych"
          3. Czy przed spotkaniem Rywin - Rapaczynski odbyły sie jakieś spotkania
          kogokolwiek z Zarządu, Rady Nadzorczej, znaczących udziałowców Agory SA z
          różnymi czynnikami władzy i czy można wykluczyć, że takie osoby z grona
          wokółagorowoego nie rozważały podjęcia czynności lub czy nie sugerowały
          czynności, nazwijmy to lobbyingu na rzecz zmiany ustawy w wydaniu polskim i
          amerykańskim? List prezesa Coxa był przejawem jego frustracji, że taki lobbying
          chyba nie osiągnął zamierzonych skutków w planowanym czasie.
          Reasumują, panowie (panie też) ze sobą się spotykali przed tym jak na areanę
          wpuszczono Lwa. Chciałbym wierzyć w uczciwość Gazety Wyborczej, jednakże nie
          umiem, ponieważ akcjonariat Agory przeplata się ze ścisłym kierownictwem
          Gazety. Wierzę w wypowiedzi Adama Michnika (niektóre czuć, że dość
          dyplomatyczne) i wierzę że Michnik dostrzegł to, że został włączony w grę na
          pewnym etapie jej trwania.
          Pytanie podstawowe, czy w trakcie tej gry ktoś próbował zmienić jej zasady, a
          jeżeli tak to kto i co chciał zmienić. Na mój nos, gdy nie wiadomo o co chodzi,
          chodzi o kasę .......

          Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Infidel Jakubowska to mądra, zdolna i inteligentna kobieta IP: *.crowley.pl 29.03.03, 13:06
      tak porównuję zeznanie Jakubowskiej i Michnika i nasuwa mi się
      takie porównanie do prezydentów: Kwaśniewskiego i Wałęsy.
      Kwaśniewski także jest mądrym człowiekiem, choć nie darzę
      sympatią opcji politycznej, z którą jest związany.
      • Gość: MB Gadać!!! Gadać!!! IP: *.widzew.net / 10.37.39.* 29.03.03, 15:16
        Grunt żeby nie na temat!!!
        Cała ta polityka lewacka tak wygląda. Nie odpowiadać na pytania
        wprost, ale zagadać przeciwnika na śnierć. To jest ta
        inteligencja!!!
        • Gość: Unleashed A czołowym przedstawicielem lewactwa jest Michnik - IP: *.si.rr.com 29.03.03, 17:06
          - czyżbyś już zapomniał?
          • Gość: MB To jak nazwać czażastego? IP: *.widzew.net / 10.37.39.* 29.03.03, 18:47
            Kontrowersyjność postaci Michnika nie ma tu nic do sprawy. Białe jest białe, a
            król jest nagi.
            czażasty da koncesje komu bedzie chciał - bo mu się tak podoba i już. I to
            przchodzi w narodzie. Dlatego, że naród ma głęboko zakodowane komunistyczne
            myślenie, chociaż w większości przypadków sobie tego nie uświadamia. Myślenie
            takie, że bogaty jest zły, więc jeśli się bogatego wydymie na koncesję to nie
            ma problemu. A kto ci da prace jeśli nie bogaty? Państwo ci da? Państwo już
            zarządzało gospodarką przez 45 lat i wtedy wszystkie decyzje były czażaste.
            A może jak to ktoś ładnie powiedział Michnik puszczał kasetę od tyłu?


            • Gość: Unleashed Re: To jak nazwać czażastego? IP: *.si.rr.com 29.03.03, 21:30
              Nazwać go imitacją, nieco nędzną zresztą. Psem na łańcuchu
              kwacha, którego pan po konszachtach z Michnikiem wypiera się
              tego psa. Jedno dobre o nim (chociaż kupa sqrwysyna) - dzięki
              niemu Agora nie może wprowadzić systemu ogłupania widzów na
              szeroką skalę na wzór usa - chcesz aby twoje dzieci były takie
              naiwne jak są amerykańskie? Aby twierdziły, że jedyną nacją
              która ginęła w czaiew wojny byli Żydzi? Że agresja na Irak to
              wojna o pokój? Że Europa to półwysep w Azji?
              • Gość: MB Re: To jak nazwać czażastego? IP: *.widzew.net / 10.37.39.* 29.03.03, 22:22
                Nie boję się indoktrynacji komercyjnych mediów. Z prostego powodu - mam wolną
                wolę.
                Boję się natomiast wiecznego dzielenia włosa na czworo, szukaniu absurdalnych
                drugich, trzecich i czwartych den, zanim nie udało się znaleźć dna pierwszego.
                Takie postawy sprawiają, że nic nie uda się nigdy w Polsce wyjaśnić.
                Nie mówiąc już idiotyzmie porównania: powstrzymać Michnika, a powstrzymać sld.
                Pierwszy działa nie za moje pieniądze i to ja idę do kiosku i daję MOJE 2
                zeta.
                Drudzy zawłaszczają Moje Państwo w majestacie prawa. Absurdalnego prawa, które
                w imię ich wypaczonej sprawiedliwości społeczenj forsują dla własnych korzyści.
                Jeśli nawet nie zmajstrują ustawy wprost z intencją, żeby łykać jak pelikany,
                to tworzą niezliczone obszary uznaniowej decyzyjności urzędniczej i to jest
                bagno.
                • Gość: Unleashed Bez względu na to, co się stanie, i tak zmierzamy do IP: *.si.rr.com 30.03.03, 01:00
                  ustroju, gdzię będą rządzić urzędnicy - Unia Europejska. Zarówno
                  czarzastym jak i michnikom taki ustrój pasuje, bo jest to
                  mieszanka ich ulubionych: socjalizmu, biurokracji i korupcji,
                  interwencjonizmu i prawodawstwa mówiącego nawet jakiego kształtu
                  mają być banany w supermarkecie.
                  Można tak sobie pyskować na forum, tak jak ja to robię, niemniej
                  coś mi mówi, że pracka i tak to syzyfowa, bo kraj nasz zmierza
                  nieuchronnie w kierunku nijakości, gdzie małe stadko u góry
                  będzie rządzić milionami karmionych farsą roboli i
                  pseudointeligentów. Jednym słowem - Folwark Zwierzęcy (i nie
                  chodzi mi tylko o podobieństwo prezydenta RP do tych zwierząt).
                  • Gość: MB Re: Bez względu na to, co się stanie, i tak zmier IP: *.widzew.net / 10.37.39.* 30.03.03, 12:27
                    to jest bujda na kółkach z tym rozmiarem bananów w eu.
                    tak naprawdę to są bardzo dokładne i skonkretyzowane procedury przetargowe,
                    mocno utrudniające korupcję.
                    to są jednoznaczne normy techniczne uniemożliwiające urzędnikom wydawanie
                    decyzji spod dużego palca.
                    oczwiście europa jest daleko bardziej zbiurokratyzowana niż np. usa, ale taka
                    jest tradycja historyczna.
                    niemniej wolę biurokrację eu niż prawo istniejące tylko na papierze tak jak
                    się to ma obecnie w post-prl.
                • Gość: zbych Re: To jak nazwać czażastego? IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.03.03, 04:30

                  Gość portalu: MB napisał(a):

                  > Nie boję się indoktrynacji komercyjnych mediów. Z prostego powodu - mam
                  wolną
                  > wolę.
                  > Boję się natomiast wiecznego dzielenia włosa na czworo, szukaniu
                  absurdalnych
                  > drugich, trzecich i czwartych den, zanim nie udało się znaleźć dna
                  pierwszego.
                  > Takie postawy sprawiają, że nic nie uda się nigdy w Polsce wyjaśnić.
                  > Nie mówiąc już idiotyzmie porównania: powstrzymać Michnika, a powstrzymać
                  sld.
                  > Pierwszy działa nie za moje pieniądze i to ja idę do kiosku i daję MOJE 2
                  > zeta.
                  > Drudzy zawłaszczają Moje Państwo w majestacie prawa. Absurdalnego prawa,
                  które
                  > w imię ich wypaczonej sprawiedliwości społeczenj forsują dla własnych
                  korzyści.
                  > Jeśli nawet nie zmajstrują ustawy wprost z intencją, żeby łykać jak
                  pelikany,
                  > to tworzą niezliczone obszary uznaniowej decyzyjności urzędniczej i to jest
                  > bagno.

                  Obawiam sie, ze Twoja odpowiedz jest napisana za skomplikowanym jezykiem dla
                  Twojego interlekutora :-) Jak pewnie zauwazyles - wielu uczestnikow tego forum
                  nie rozumuje zbyt gleboko i doszukiwanie sie logiki w ich stwierdzeniach nie
                  ma wiekszego sensu :-)
                • gabrielacasey A KTO do qrwy-nedzy na tych gangsterow glosowal? 31.03.03, 04:45
                  A Michnik nie jest w Agorze Panem Bogiem. Jest Naczelnym GW i to chyba
                  Naczelnym, ktory zaczyna miec coraz mniej do powiedzenia. I dlatego wspomnialam
                  wyzej: Rywin nie powinien isc ze swa oferta do Michnika. Moze do Rapaczynskiej?
                  Moze wprost do Coxa? To byla niska lapowka - ceny koncesji w swiecie bywaja
                  wyzsze, z wplywow z reklamy szybko by sie zwrocila - po jakims miesiacu-dwoch.
                  Mysle, ze...sama bym ja dala na miejscu Coxa.
                • gabrielacasey Re: To jak nazwać czażastego? 31.03.03, 04:45
    • kataryna.kataryna GKZ - i wszystko jasne 29.03.03, 14:03
      Ja już mam jasność. Pani minister prowadziła swoją
      walkę o ład medialny w ramach obowiązków Generalnego
      Konserwatora Zabytków, stało się to dla mnie oczywiste
      zwłaszcza w świetle powtórzonej przez nią dwukrotnie
      tezy o negatywnych skutkach zmian jakie miało miejsce
      na rynku prasy po 90 roku. Pani minister, jako Główny
      Konserwator Zabytków chciała chronić nasze dziedzictwo
      sprzed 89 roku, ze szczególnym uwzględnieniem skansenu
      zwanego Telewizją Polską.

      Przy okazji, proszę, żeby mnie ktoś poprawił bo może
      nie dosłyszałam chwilowo zajęta czymś innym. Pani
      Jakubowska mówiąc o notatce Rywina do Kwaśniewskiego
      powiedziała, że dowiedziała się o niej na Radzie
      Gabinetowej 14 marca br., kiedy to prezydent przyniósł
      tę notatkę i powiedział, że "WŁAŚNIE ją otrzymał". Czy
      ja się przesłyszałam?

      Na koniec, słowo do moich przedmówców wypowiadających
      się na temat Beger. Bóg mi świadkiem, że na temat tej
      pani wypowiadałam się tu dość jednoznacznie, jej
      obecność w komisji uważałam za całkowitą porażkę. Nie
      sądziłam, że to kiedyś powiem ale dzisiaj pani Beger
      zadawała całkiem niegłupie pytania po których padały
      dość interesujące odpowiedzi. Co oczywiście nie ma
      żadnego wpływu na ocenę wspomnianych przez kogoś
      wcześniej jej poczynań z brakującymi podpisami czy też
      jej kwalifikacji na ministra finansów, jakim podobno
      jest w lepperowskim gabinecie cieni. Trzeba jednak
      oddać Beger sprawiedliwość, dzisiaj pokazała się
      całkiem całkiem.
      • Gość: Infidel P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach GW? IP: *.crowley.pl 29.03.03, 14:27
        kataryna.kataryna napisała:

        > Ja już mam jasność. Pani minister prowadziła swoją
        > walkę o ład medialny w ramach obowiązków Generalnego
        > Konserwatora Zabytków, stało się to dla mnie oczywiste
        > zwłaszcza w świetle powtórzonej przez nią dwukrotnie
        > tezy o negatywnych skutkach zmian jakie miało miejsce
        > na rynku prasy po 90 roku. Pani minister, jako Główny
        > Konserwator Zabytków chciała chronić nasze dziedzictwo
        > sprzed 89 roku, ze szczególnym uwzględnieniem skansenu
        > zwanego Telewizją Polską.
        >
        > Przy okazji, proszę, żeby mnie ktoś poprawił bo może
        > nie dosłyszałam chwilowo zajęta czymś innym. Pani
        > Jakubowska mówiąc o notatce Rywina do Kwaśniewskiego
        > powiedziała, że dowiedziała się o niej na Radzie
        > Gabinetowej 14 marca br., kiedy to prezydent przyniósł
        > tę notatkę i powiedział, że "WŁAŚNIE ją otrzymał". Czy
        > ja się przesłyszałam?
        >
        > Na koniec, słowo do moich przedmówców wypowiadających
        > się na temat Beger. Bóg mi świadkiem, że na temat tej
        > pani wypowiadałam się tu dość jednoznacznie, jej
        > obecność w komisji uważałam za całkowitą porażkę. Nie
        > sądziłam, że to kiedyś powiem ale dzisiaj pani Beger
        > zadawała całkiem niegłupie pytania po których padały
        > dość interesujące odpowiedzi. Co oczywiście nie ma
        > żadnego wpływu na ocenę wspomnianych przez kogoś
        > wcześniej jej poczynań z brakującymi podpisami czy też
        > jej kwalifikacji na ministra finansów, jakim podobno
        > jest w lepperowskim gabinecie cieni. Trzeba jednak
        > oddać Beger sprawiedliwość, dzisiaj pokazała się
        > całkiem całkiem.

        KATARYNA,

        ZOSTAW FORUM DLA ZWYKŁYCH FORUMOWICZÓW. Jeśli nie możesz etatu w GW czy na
        portalu GW dostać, jest mi przykro, ale wazeliny i tak jest tu w nadmiarze ....
        • Gość: MB Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach IP: *.widzew.net / 10.37.39.* 29.03.03, 15:18
          Dla "zwykłych" też starczy miejsca.
        • kataryna.kataryna Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach 29.03.03, 15:53
          Gość portalu: Infidel napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Ja już mam jasność. Pani minister prowadziła swoją
          > > walkę o ład medialny w ramach obowiązków
          Generalnego
          > > Konserwatora Zabytków, stało się to dla mnie
          oczywiste
          > > zwłaszcza w świetle powtórzonej przez nią
          dwukrotnie
          > > tezy o negatywnych skutkach zmian jakie miało
          miejsce
          > > na rynku prasy po 90 roku. Pani minister, jako
          Główny
          > > Konserwator Zabytków chciała chronić nasze
          dziedzictwo
          > > sprzed 89 roku, ze szczególnym uwzględnieniem
          skansenu
          > > zwanego Telewizją Polską.
          > >
          > > Przy okazji, proszę, żeby mnie ktoś poprawił bo
          może
          > > nie dosłyszałam chwilowo zajęta czymś innym. Pani
          > > Jakubowska mówiąc o notatce Rywina do
          Kwaśniewskiego
          > > powiedziała, że dowiedziała się o niej na Radzie
          > > Gabinetowej 14 marca br., kiedy to prezydent
          przyniósł
          > > tę notatkę i powiedział, że "WŁAŚNIE ją otrzymał".
          Czy
          > > ja się przesłyszałam?
          > >
          > > Na koniec, słowo do moich przedmówców
          wypowiadających
          > > się na temat Beger. Bóg mi świadkiem, że na temat
          tej
          > > pani wypowiadałam się tu dość jednoznacznie, jej
          > > obecność w komisji uważałam za całkowitą porażkę.
          Nie
          > > sądziłam, że to kiedyś powiem ale dzisiaj pani
          Beger
          > > zadawała całkiem niegłupie pytania po których
          padały
          > > dość interesujące odpowiedzi. Co oczywiście nie ma
          > > żadnego wpływu na ocenę wspomnianych przez kogoś
          > > wcześniej jej poczynań z brakującymi podpisami czy
          też
          > > jej kwalifikacji na ministra finansów, jakim
          podobno
          > > jest w lepperowskim gabinecie cieni. Trzeba jednak
          > > oddać Beger sprawiedliwość, dzisiaj pokazała się
          > > całkiem całkiem.
          >
          > KATARYNA,
          >
          > ZOSTAW FORUM DLA ZWYKŁYCH FORUMOWICZÓW. Jeśli nie
          możesz etatu w GW czy na
          > portalu GW dostać, jest mi przykro, ale wazeliny i
          tak jest tu w nadmiarze ...


          Chętnie zostawię forum dla "zwykłych forumowiczów" pod
          warunkiem sprecyzowania na czym polega moja
          "niezwykłość", która mnie z tego grona - jak rozumiem -
          wyklucza.

          Wątku wazeliny, której - rzekomo - jest tu w nadmiarze
          ciągnąć nie będę, moim zdaniem nie wazelina jest na tym
          forum problemem ale różnego rodzaju wydzieliny, że
          wspomnę tylko bardziej eleganckie, jak ślina czy żółć.
          • Gość: Infidel Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach IP: *.crowley.pl 29.03.03, 16:13
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: Infidel napisał(a):
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > > > Ja już mam jasność. Pani minister prowadziła swoją
            > > > walkę o ład medialny w ramach obowiązków
            > Generalnego
            > > > Konserwatora Zabytków, stało się to dla mnie
            > oczywiste
            > > > zwłaszcza w świetle powtórzonej przez nią
            > dwukrotnie
            > > > tezy o negatywnych skutkach zmian jakie miało
            > miejsce
            > > > na rynku prasy po 90 roku. Pani minister, jako
            > Główny
            > > > Konserwator Zabytków chciała chronić nasze
            > dziedzictwo
            > > > sprzed 89 roku, ze szczególnym uwzględnieniem
            > skansenu
            > > > zwanego Telewizją Polską.
            > > >
            > > > Przy okazji, proszę, żeby mnie ktoś poprawił bo
            > może
            > > > nie dosłyszałam chwilowo zajęta czymś innym. Pani
            > > > Jakubowska mówiąc o notatce Rywina do
            > Kwaśniewskiego
            > > > powiedziała, że dowiedziała się o niej na Radzie
            > > > Gabinetowej 14 marca br., kiedy to prezydent
            > przyniósł
            > > > tę notatkę i powiedział, że "WŁAŚNIE ją otrzymał".
            > Czy
            > > > ja się przesłyszałam?
            > > >
            > > > Na koniec, słowo do moich przedmówców
            > wypowiadających
            > > > się na temat Beger. Bóg mi świadkiem, że na temat
            > tej
            > > > pani wypowiadałam się tu dość jednoznacznie, jej
            > > > obecność w komisji uważałam za całkowitą porażkę.
            > Nie
            > > > sądziłam, że to kiedyś powiem ale dzisiaj pani
            > Beger
            > > > zadawała całkiem niegłupie pytania po których
            > padały
            > > > dość interesujące odpowiedzi. Co oczywiście nie ma
            > > > żadnego wpływu na ocenę wspomnianych przez kogoś
            > > > wcześniej jej poczynań z brakującymi podpisami czy
            > też
            > > > jej kwalifikacji na ministra finansów, jakim
            > podobno
            > > > jest w lepperowskim gabinecie cieni. Trzeba jednak
            > > > oddać Beger sprawiedliwość, dzisiaj pokazała się
            > > > całkiem całkiem.
            > >
            > > KATARYNA,
            > >
            > > ZOSTAW FORUM DLA ZWYKŁYCH FORUMOWICZÓW. Jeśli nie
            > możesz etatu w GW czy na
            > > portalu GW dostać, jest mi przykro, ale wazeliny i
            > tak jest tu w nadmiarze ...
            >
            >
            > Chętnie zostawię forum dla "zwykłych forumowiczów" pod
            > warunkiem sprecyzowania na czym polega moja
            > "niezwykłość", która mnie z tego grona - jak rozumiem -
            > wyklucza.
            >
            > Wątku wazeliny, której - rzekomo - jest tu w nadmiarze
            > ciągnąć nie będę, moim zdaniem nie wazelina jest na tym
            > forum problemem ale różnego rodzaju wydzieliny, że
            > wspomnę tylko bardziej eleganckie, jak ślina czy żółć.

            Kataryna,

            Ty chyba straciłaś dystans do siebie, albo nie dopuszczasz do świadomości
            faktów: regularnie pisujesz długie elaboraty na tym portalu, regularnie
            komentujesz przypadkowych osób komentarze. Rozumiem, pracujesz, ale Twoje
            teksty wypaczają to co tu się dzieje, ponieważ na 100 wypowiedzi 20 jest Twoich.
            Czy przez takie jak Kataryna, Gabriela, itp. forum będzie odzwierciedleniem
            czegoś? Twoja rola podobna do tych co kiedyś na Mysiej 5 urzędowali.
            • kataryna.kataryna Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach 29.03.03, 17:05
              Gość portalu: Infidel napisał(a):


              > > > KATARYNA,
              > > >
              > > > ZOSTAW FORUM DLA ZWYKŁYCH FORUMOWICZÓW. Jeśli nie
              > > możesz etatu w GW czy na
              > > > portalu GW dostać, jest mi przykro, ale wazeliny
              i
              > > tak jest tu w nadmiarze ...
              > >
              > >
              > > Chętnie zostawię forum dla "zwykłych forumowiczów"
              pod
              > > warunkiem sprecyzowania na czym polega moja
              > > "niezwykłość", która mnie z tego grona - jak
              rozumiem -
              > > wyklucza.
              > >
              > > Wątku wazeliny, której - rzekomo - jest tu w
              nadmiarze
              > > ciągnąć nie będę, moim zdaniem nie wazelina jest na
              tym
              > > forum problemem ale różnego rodzaju wydzieliny, że
              > > wspomnę tylko bardziej eleganckie, jak ślina czy
              żółć.
              >
              > Kataryna,
              >
              > Ty chyba straciłaś dystans do siebie, albo nie
              dopuszczasz do świadomości
              > faktów: regularnie pisujesz długie elaboraty na tym
              portalu, regularnie
              > komentujesz przypadkowych osób komentarze.

              Dystans do siebie mam, czego dowodem jest moja
              odpowiedź na Twój post, który w zasadzie powinnam z
              godnością przemilczeć ale mam dzisiaj dobry humor (co
              niehybnie źle wróży naszej reprezentacji i umoczy z
              Węgrami 1-2) więc odpowiadam. Fakt swojego regularnego
              pisania na tym forum oczywiście do swojej świadomości
              dopuszczam, powiem więcej, sama ta czynność jest
              zupełnie świadoma. Piszę bo mam ochotę i komentuję to,
              co skomentować mi się chce. nawet jeśli są to
              "komentarze przypadkowych osób" (przy okazji, dla mnie
              wszystkie osoby na tym forum są dość przypadkowe bo
              żadnej z nich nie znam). Rozumiem, że zarzucasz mi
              praktyki monopolistyczne, pragnę jednak zauważyć, że
              nikt nikomu nie broni przebijać mnie ani
              częstotliwością ani długością elaboratów, przynajmniej
              dopóki za regulowanie ładu na forum nie weźmie się pan
              Czarzasty, wtedy zapewne wprowadzone zostaną - w imię
              obrony wolności słowa, rzecz jasna - zapisy
              antykoncentracyjne i sprawa mojej nadaktywności na
              forum będzie uregulowana, z pożytkiem dla wszystkich
              użytkowników.


              Rozumiem, pracujesz, ale Twoje
              > teksty wypaczają to co tu się dzieje, ponieważ na 100
              wypowiedzi 20 jest Twoich

              Rozumiesz ale nie wiesz na pewno. I życzliwie Ci
              podpowiem, że w błędzie jesteś. Pisanie na forum nie
              jest moją pracą, czego szczerze żałuję bo jest to o
              wiele łatwiejsze i mniej stresujące niż to co robię
              zawodowo. W kwestii proporcji już się wypowiedziałam,
              każdy pisze tyle ile chce, może jestem po prostu
              bardziej gadatliwa od Ciebie.


              > Czy przez takie jak Kataryna, Gabriela, itp. forum
              będzie odzwierciedleniem
              > czegoś?

              A czego to forum ma być odzwierciedleniem? Ja szczerze
              wierzę, że to forum niczego nie odzwierciedla bo chyba
              musiałabym - po raz pierwszy w życiu - zacząć rozważać
              emigrację. Na Ukrainę, bo to mój ukochany kraj.

              Twoja rola podobna do tych co kiedyś na Mysiej 5
              urzędowali.

              Myślałam, że na Mysiej wycinali a nie dopisywali.
              • Gość: Infidel Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach IP: *.crowley.pl 29.03.03, 17:27
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                >
                >
                > > > > KATARYNA,
                > > > >
                > > > > ZOSTAW FORUM DLA ZWYKŁYCH FORUMOWICZÓW. Jeśli nie
                > > > możesz etatu w GW czy na
                > > > > portalu GW dostać, jest mi przykro, ale wazeliny
                > i
                > > > tak jest tu w nadmiarze ...
                > > >
                > > >
                > > > Chętnie zostawię forum dla "zwykłych forumowiczów"
                > pod
                > > > warunkiem sprecyzowania na czym polega moja
                > > > "niezwykłość", która mnie z tego grona - jak
                > rozumiem -
                > > > wyklucza.
                > > >
                > > > Wątku wazeliny, której - rzekomo - jest tu w
                > nadmiarze
                > > > ciągnąć nie będę, moim zdaniem nie wazelina jest na
                > tym
                > > > forum problemem ale różnego rodzaju wydzieliny, że
                > > > wspomnę tylko bardziej eleganckie, jak ślina czy
                > żółć.
                > >
                > > Kataryna,
                > >
                > > Ty chyba straciłaś dystans do siebie, albo nie
                > dopuszczasz do świadomości
                > > faktów: regularnie pisujesz długie elaboraty na tym
                > portalu, regularnie
                > > komentujesz przypadkowych osób komentarze.
                >
                > Dystans do siebie mam, czego dowodem jest moja
                > odpowiedź na Twój post, który w zasadzie powinnam z
                > godnością przemilczeć ale mam dzisiaj dobry humor (co
                > niehybnie źle wróży naszej reprezentacji i umoczy z
                > Węgrami 1-2) więc odpowiadam. Fakt swojego regularnego
                > pisania na tym forum oczywiście do swojej świadomości
                > dopuszczam, powiem więcej, sama ta czynność jest
                > zupełnie świadoma. Piszę bo mam ochotę i komentuję to,
                > co skomentować mi się chce. nawet jeśli są to
                > "komentarze przypadkowych osób" (przy okazji, dla mnie
                > wszystkie osoby na tym forum są dość przypadkowe bo
                > żadnej z nich nie znam). Rozumiem, że zarzucasz mi
                > praktyki monopolistyczne, pragnę jednak zauważyć, że
                > nikt nikomu nie broni przebijać mnie ani
                > częstotliwością ani długością elaboratów, przynajmniej
                > dopóki za regulowanie ładu na forum nie weźmie się pan
                > Czarzasty, wtedy zapewne wprowadzone zostaną - w imię
                > obrony wolności słowa, rzecz jasna - zapisy
                > antykoncentracyjne i sprawa mojej nadaktywności na
                > forum będzie uregulowana, z pożytkiem dla wszystkich
                > użytkowników.
                >
                >
                > Rozumiem, pracujesz, ale Twoje
                > > teksty wypaczają to co tu się dzieje, ponieważ na 100
                > wypowiedzi 20 jest Twoich
                >
                > Rozumiesz ale nie wiesz na pewno. I życzliwie Ci
                > podpowiem, że w błędzie jesteś. Pisanie na forum nie
                > jest moją pracą, czego szczerze żałuję bo jest to o
                > wiele łatwiejsze i mniej stresujące niż to co robię
                > zawodowo. W kwestii proporcji już się wypowiedziałam,
                > każdy pisze tyle ile chce, może jestem po prostu
                > bardziej gadatliwa od Ciebie.
                >
                >
                > > Czy przez takie jak Kataryna, Gabriela, itp. forum
                > będzie odzwierciedleniem
                > > czegoś?
                >
                > A czego to forum ma być odzwierciedleniem? Ja szczerze
                > wierzę, że to forum niczego nie odzwierciedla bo chyba
                > musiałabym - po raz pierwszy w życiu - zacząć rozważać
                > emigrację. Na Ukrainę, bo to mój ukochany kraj.
                >
                > Twoja rola podobna do tych co kiedyś na Mysiej 5
                > urzędowali.
                >
                > Myślałam, że na Mysiej wycinali a nie dopisywali.

                Kataryna,

                Dla Twojej wiadomości, na Mysiej nadawali wypowiedzi, głównie pisanej, treść
                zgodną z socjalistyczną moralnością i socjalistyczną świadomością. Nie miej mi
                za złe, że Twoje "posty" odbieram jako nadawanie każdej wypowiedzi wydźwięku
                pro-agorowego i pro-michnikowego a anty-czarzastego, anty-kwiatkowskiego, anty-
                jakubowskiej, etc.
                Sama sobie zaprocowujesz na taką opinię, bo Twoje posty pachną mentorstwem,
                prawdą bezwzględną i pretendują do miana "głosu narodu". Kataryna, więcej
                obiektywizmu mniej zacietrzewienia!

                pozdrawiam seredcznie
                • Gość: bobi_x Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach IP: *.wodzislaw.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 17:40
                  moze przyblize wszystkim postac kataryny....slowami poety
                  na smyczy trzymam filozofow europy
                  podpieram armią marmurowe piotra stropy
                  mam psy sokoły konie...kocham łów szalenie
                  a wokół same zające i jelenie :((
                  ......
                  kochanka trzeba mi takiego jak imperium
                  co by mnie brał tak jak ja daję całą pełnia
                  co by i władcy i poddańca był wcieleniem
                  i mi zastąpił zające i jelenie :((((
                  ........
                  strój kataryno ...korone ..itd

                  i od siebie...nie poddawaj sie kataryna...mam podobny problem
                  ze swoim srodowiskiem jak i Ty...chciałbym miec wśród swoich
                  znajomych kogoś kto ma tak zdecydowane własne zdanie jak Ty...i
                  broniąc go robi to tak....pięknie...
                • kataryna.kataryna Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach 29.03.03, 18:25
                  Gość portalu: Infidel napisał(a):

                  > Kataryna,
                  >
                  > Dla Twojej wiadomości, na Mysiej nadawali wypowiedzi,
                  głównie pisanej, treść
                  > zgodną z socjalistyczną moralnością i socjalistyczną
                  świadomością. Nie miej mi
                  > za złe, że Twoje "posty" odbieram jako nadawanie
                  każdej wypowiedzi wydźwięku
                  > pro-agorowego i pro-michnikowego a anty-czarzastego,
                  anty-kwiatkowskiego, anty-
                  > jakubowskiej, etc.

                  Nie mam Ci tego za złe, Twój odbiór - Twoja sprawa,
                  mnie nic do tego. Jeśli moje wypowiedzi mają wydźwięk
                  pro-agorowy, pro-michnikowy, anty-czarzasty,
                  anty-kwiatkowski i anty-jakubowski to mogę tylko
                  powiedzieć, że ten wydźwięk jest całkowicie zgodny z
                  moimi intencjami. W aferze Rywina jestem po stronie
                  Agory i ani się tego nie wstydzę ani nie ukrywam, na
                  podstawie dostępnych mi informacji nie mam wątpliwości,
                  że to Rywin przyszedł do Michnika, żeby zaproponować
                  Agorze kupno ustawy a Michnik to ujwanił. Nie widzę
                  żadnego powodu, żeby w imię jakiejś swoiście pojmowanej
                  niezależności poglądów ignorować to co na ten temat
                  wiem i powstrzymać się z ocenami do czasu wydania
                  prawomocnego wyroku przez sąd. Nie podoba mi się też
                  wizja ładu medialnego roztaczana przez pana Czarzastego
                  i przez panią Jakubowską, nie wspominając już o tym co
                  sądzę na temat samego pana Czarzastego i jego działań.
                  Nie podoba mi się co z telewizją publiczną zrobił pan
                  Kwiatkowski. Tak, wolę Agorę i Gazetę niż Jakubowską,
                  Czarzastego i Kwiatkowskiego i nigdy nie udawałam, że
                  moje komentarze nie są ocenne bo są, oceniam na
                  podstawie tego co wiem i tego co wnioskuję na podstawie
                  przesłuchań i różnego rodzaju informacji. Jeśli w
                  którymś momencie okaże się, że jestem w błędzie, że to
                  Agora przyszła skorumpować Rywina - wejdę pod stół i
                  wszystkie swoje posty odszczekam, przy okazji płonąc
                  pewnie ze wstydu nad własną naiwnością. A na razie
                  wierzę Agorze. I nie trzeba mi tego insynuować bo ja o
                  tym bardzo wyraźnie mówię. I czasami tylko chciałabym,
                  żeby ci wszyscy, którzy mi tak gremialnie zarzucają
                  proagorostwo mieli odwagę otwarcie powiedzieć "tak,
                  Czarzastego uważam za uczciwego człowieka", "tak,
                  wierzę pamu Rywinowi", "tak, podoba mi się wizja ładu
                  medialnego pani Jakubowskiej", na razie jednak sporo
                  osób woli bezceremonialnie atakować tych, którzy mają
                  na temat afery Rywina jakieś - być może całkowicie
                  błędne ale otwarcie wyrażane - zdanie zamiast
                  zaprezentować swoje własne. Mnie to pachnie
                  tchórzostwem. Łatwiej walczyć z cudzymi poglądami niż
                  przyznać się do swoich. Ja się swoich nie wstydzę i
                  powtórzę je wielkimi literami: W AFERZE RYWINA WIERZĘ
                  AGORZE!


                  > Sama sobie zaprocowujesz na taką opinię, bo Twoje
                  posty pachną mentorstwem,
                  > prawdą bezwzględną i pretendują do miana "głosu
                  narodu".

                  Poszedłeś na całość. Nigdy nie pretendowałam do miana
                  "głosu narodu" i pobieżna choćby lektura forum
                  wystarczy, żeby wiedzieć, że tym głosem nie jestem. Ja
                  przedstawiam swoją opinię, jeśli Ty się w niej
                  "dowąchujesz" mentorstwa i prawdy bezwzględnej to
                  bardzo mi przykro ale nie bardzo mam na to wpływ. Mam
                  udawać, że nie wierzę w to co piszę? Że poglądy
                  skrajnie odmienne od moich są dla mnie równie
                  uprawnione jak moje własne? Że to w co wierzę jest dla
                  mnie równie ważne jak to co uważam za bzdurę? Przykro
                  mi, nie jestem w stanie.

                  Kataryna, więcej
                  > obiektywizmu mniej zacietrzewienia!

                  Zanim zarzucisz mi zacietrzewienie i brak obiektywizmu
                  proponuję, żebyś przeczytał sobie to co sam napisałeś
                  chociażby o mnie do mnie (np. o Mysiej, moralności
                  socjalistycznej i takie tam) a potem porozmawiamy o
                  standardach prowadzenia sporów, OK?

                  > pozdrawiam seredcznie

                  też pozdrawiam serdecznie :)
                  • Gość: maandy@msn.com Prośba do Kataryny IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 18:46
                    Nie trać czasu Kataryno. Orwell. Takie mamy społeczeństwo.
                    Przecież przez pół wieku wszyscy byli poddawani indoktrynacji
                    komunistycznej przez media będące w rękach ideowych praprzodków
                    (niezbyt ładnie, chociaż w tym wypadku...(?),
                    brzmi "pradziadów") Czarzastego, Kwiatkowskiego, Jakubowskiej.
                    Wystarczy tylko przypomnieć sobie Urbana jako rzecznika rządu,
                    dla którego białe było czarnym i odwrotnie. Przecież
                    inteligencję w znacznej mierze fizycznie zlikwidowali okupanci
                    ze wschodu i zachodu, pozostałych zastraszył reżim stalinowski.
                    Jaki wpływ miała szkoła - wiadomo, Kościół - bardzo ostrożny w
                    relacjach z władzą i widzący dla siebie korzyść z niezbyt
                    wyedukowanych wiernych. Nie mamy w Polsce intelektualnych elit,
                    elit które własnym przykładem dawałyby wzorce postępowania.
                    Dziwne, że dzisiejszy przeciętny uczestnik życia publicznego
                    wszędzie widzi spisek? Przecież nie liczy się wiedza,
                    inteligencja i kultura - popatrz na reprezentantów narodu.
                  • Gość: Infidel Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach IP: *.crowley.pl 29.03.03, 21:36
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                    >
                    > > Kataryna,
                    > >
                    > > Dla Twojej wiadomości, na Mysiej nadawali wypowiedzi,
                    > głównie pisanej, treść
                    > > zgodną z socjalistyczną moralnością i socjalistyczną
                    > świadomością. Nie miej mi
                    > > za złe, że Twoje "posty" odbieram jako nadawanie
                    > każdej wypowiedzi wydźwięku
                    > > pro-agorowego i pro-michnikowego a anty-czarzastego,
                    > anty-kwiatkowskiego, anty-
                    > > jakubowskiej, etc.
                    >
                    > Nie mam Ci tego za złe, Twój odbiór - Twoja sprawa,
                    > mnie nic do tego. Jeśli moje wypowiedzi mają wydźwięk
                    > pro-agorowy, pro-michnikowy, anty-czarzasty,
                    > anty-kwiatkowski i anty-jakubowski to mogę tylko
                    > powiedzieć, że ten wydźwięk jest całkowicie zgodny z
                    > moimi intencjami. W aferze Rywina jestem po stronie
                    > Agory i ani się tego nie wstydzę ani nie ukrywam, na
                    > podstawie dostępnych mi informacji nie mam wątpliwości,
                    > że to Rywin przyszedł do Michnika, żeby zaproponować
                    > Agorze kupno ustawy a Michnik to ujwanił. Nie widzę
                    > żadnego powodu, żeby w imię jakiejś swoiście pojmowanej
                    > niezależności poglądów ignorować to co na ten temat
                    > wiem i powstrzymać się z ocenami do czasu wydania
                    > prawomocnego wyroku przez sąd. Nie podoba mi się też
                    > wizja ładu medialnego roztaczana przez pana Czarzastego
                    > i przez panią Jakubowską, nie wspominając już o tym co
                    > sądzę na temat samego pana Czarzastego i jego działań.
                    > Nie podoba mi się co z telewizją publiczną zrobił pan
                    > Kwiatkowski. Tak, wolę Agorę i Gazetę niż Jakubowską,
                    > Czarzastego i Kwiatkowskiego i nigdy nie udawałam, że
                    > moje komentarze nie są ocenne bo są, oceniam na
                    > podstawie tego co wiem i tego co wnioskuję na podstawie
                    > przesłuchań i różnego rodzaju informacji. Jeśli w
                    > którymś momencie okaże się, że jestem w błędzie, że to
                    > Agora przyszła skorumpować Rywina - wejdę pod stół i
                    > wszystkie swoje posty odszczekam, przy okazji płonąc
                    > pewnie ze wstydu nad własną naiwnością. A na razie
                    > wierzę Agorze. I nie trzeba mi tego insynuować bo ja o
                    > tym bardzo wyraźnie mówię. I czasami tylko chciałabym,
                    > żeby ci wszyscy, którzy mi tak gremialnie zarzucają
                    > proagorostwo mieli odwagę otwarcie powiedzieć "tak,
                    > Czarzastego uważam za uczciwego człowieka", "tak,
                    > wierzę pamu Rywinowi", "tak, podoba mi się wizja ładu
                    > medialnego pani Jakubowskiej", na razie jednak sporo
                    > osób woli bezceremonialnie atakować tych, którzy mają
                    > na temat afery Rywina jakieś - być może całkowicie
                    > błędne ale otwarcie wyrażane - zdanie zamiast
                    > zaprezentować swoje własne. Mnie to pachnie
                    > tchórzostwem. Łatwiej walczyć z cudzymi poglądami niż
                    > przyznać się do swoich. Ja się swoich nie wstydzę i
                    > powtórzę je wielkimi literami: W AFERZE RYWINA WIERZĘ
                    > AGORZE!
                    >
                    >
                    > > Sama sobie zaprocowujesz na taką opinię, bo Twoje
                    > posty pachną mentorstwem,
                    > > prawdą bezwzględną i pretendują do miana "głosu
                    > narodu".
                    >
                    > Poszedłeś na całość. Nigdy nie pretendowałam do miana
                    > "głosu narodu" i pobieżna choćby lektura forum
                    > wystarczy, żeby wiedzieć, że tym głosem nie jestem. Ja
                    > przedstawiam swoją opinię, jeśli Ty się w niej
                    > "dowąchujesz" mentorstwa i prawdy bezwzględnej to
                    > bardzo mi przykro ale nie bardzo mam na to wpływ. Mam
                    > udawać, że nie wierzę w to co piszę? Że poglądy
                    > skrajnie odmienne od moich są dla mnie równie
                    > uprawnione jak moje własne? Że to w co wierzę jest dla
                    > mnie równie ważne jak to co uważam za bzdurę? Przykro
                    > mi, nie jestem w stanie.
                    >
                    > Kataryna, więcej
                    > > obiektywizmu mniej zacietrzewienia!
                    >
                    > Zanim zarzucisz mi zacietrzewienie i brak obiektywizmu
                    > proponuję, żebyś przeczytał sobie to co sam napisałeś
                    > chociażby o mnie do mnie (np. o Mysiej, moralności
                    > socjalistycznej i takie tam) a potem porozmawiamy o
                    > standardach prowadzenia sporów, OK?
                    >
                    > > pozdrawiam seredcznie
                    >
                    > też pozdrawiam serdecznie :)

                    Kataryna,

                    wygrałaś! ja pasuję. Nie znajduję wspólnego języka z kimś kto stosuje
                    taką dialektykę jak Ty w swoim peanie pochwalnym na cześć Agory a zarazem
                    paszkwilu na Jakubowską, Kwiatkowskiego, Czarzastego, etc.
                    Jeszcze jedno, nie uważam, abyś poważnie mowiła o odszczekiwaniu czegokolwiek,
                    ponieważ jest faktem oczywistym, że to Rywin przyszedł do Michnika. Skoro
                    wyraziłaś chęć odszczekania, jeśliby okazało się, że Michnik przyszedł do
                    Rywina a co się nie może okazać, nie wiem jakie są Twoje intencje, wiem, że
                    Twoja deklaracja jest nic nie warta, a płonne hasła o "odszczekaniu" służą
                    tylko wprowadzeniu w błąd nieuważnego czytelnika.

                    Pozdrawiam serdecznie
                  • Gość: Infidel KATARYNA, koniec ogólników, konkrety proszę!!!! IP: *.crowley.pl 30.03.03, 09:53

                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                    >
                    > > Kataryna,
                    > >
                    > > Dla Twojej wiadomości, na Mysiej nadawali wypowiedzi,
                    > głównie pisanej, treść
                    > > zgodną z socjalistyczną moralnością i socjalistyczną
                    > świadomością. Nie miej mi
                    > > za złe, że Twoje "posty" odbieram jako nadawanie
                    > każdej wypowiedzi wydźwięku
                    > > pro-agorowego i pro-michnikowego a anty-czarzastego,
                    > anty-kwiatkowskiego, anty-
                    > > jakubowskiej, etc.
                    >
                    > Nie mam Ci tego za złe, Twój odbiór - Twoja sprawa,
                    > mnie nic do tego. Jeśli moje wypowiedzi mają wydźwięk
                    > pro-agorowy, pro-michnikowy, anty-czarzasty,
                    > anty-kwiatkowski i anty-jakubowski to mogę tylko
                    > powiedzieć, że ten wydźwięk jest całkowicie zgodny z
                    > moimi intencjami. W aferze Rywina jestem po stronie
                    > Agory i ani się tego nie wstydzę ani nie ukrywam, na
                    > podstawie dostępnych mi informacji nie mam wątpliwości,
                    > że to Rywin przyszedł do Michnika, żeby zaproponować
                    > Agorze kupno ustawy a Michnik to ujwanił. Nie widzę
                    > żadnego powodu, żeby w imię jakiejś swoiście pojmowanej
                    > niezależności poglądów ignorować to co na ten temat
                    > wiem i powstrzymać się z ocenami do czasu wydania
                    > prawomocnego wyroku przez sąd. Nie podoba mi się też
                    > wizja ładu medialnego roztaczana przez pana Czarzastego
                    > i przez panią Jakubowską, nie wspominając już o tym co
                    > sądzę na temat samego pana Czarzastego i jego działań.
                    > Nie podoba mi się co z telewizją publiczną zrobił pan
                    > Kwiatkowski. Tak, wolę Agorę i Gazetę niż Jakubowską,
                    > Czarzastego i Kwiatkowskiego i nigdy nie udawałam, że
                    > moje komentarze nie są ocenne bo są, oceniam na
                    > podstawie tego co wiem i tego co wnioskuję na podstawie
                    > przesłuchań i różnego rodzaju informacji. Jeśli w
                    > którymś momencie okaże się, że jestem w błędzie, że to
                    > Agora przyszła skorumpować Rywina - wejdę pod stół i
                    > wszystkie swoje posty odszczekam, przy okazji płonąc
                    > pewnie ze wstydu nad własną naiwnością. A na razie
                    > wierzę Agorze. I nie trzeba mi tego insynuować bo ja o
                    > tym bardzo wyraźnie mówię. I czasami tylko chciałabym,
                    > żeby ci wszyscy, którzy mi tak gremialnie zarzucają
                    > proagorostwo mieli odwagę otwarcie powiedzieć "tak,
                    > Czarzastego uważam za uczciwego człowieka", "tak,
                    > wierzę pamu Rywinowi", "tak, podoba mi się wizja ładu
                    > medialnego pani Jakubowskiej", na razie jednak sporo
                    > osób woli bezceremonialnie atakować tych, którzy mają
                    > na temat afery Rywina jakieś - być może całkowicie
                    > błędne ale otwarcie wyrażane - zdanie zamiast
                    > zaprezentować swoje własne. Mnie to pachnie
                    > tchórzostwem. Łatwiej walczyć z cudzymi poglądami niż
                    > przyznać się do swoich. Ja się swoich nie wstydzę i
                    > powtórzę je wielkimi literami: W AFERZE RYWINA WIERZĘ
                    > AGORZE!
                    >
                    >
                    > > Sama sobie zaprocowujesz na taką opinię, bo Twoje
                    > posty pachną mentorstwem,
                    > > prawdą bezwzględną i pretendują do miana "głosu
                    > narodu".
                    >
                    > Poszedłeś na całość. Nigdy nie pretendowałam do miana
                    > "głosu narodu" i pobieżna choćby lektura forum
                    > wystarczy, żeby wiedzieć, że tym głosem nie jestem. Ja
                    > przedstawiam swoją opinię, jeśli Ty się w niej
                    > "dowąchujesz" mentorstwa i prawdy bezwzględnej to
                    > bardzo mi przykro ale nie bardzo mam na to wpływ. Mam
                    > udawać, że nie wierzę w to co piszę? Że poglądy
                    > skrajnie odmienne od moich są dla mnie równie
                    > uprawnione jak moje własne? Że to w co wierzę jest dla
                    > mnie równie ważne jak to co uważam za bzdurę? Przykro
                    > mi, nie jestem w stanie.
                    >
                    > Kataryna, więcej
                    > > obiektywizmu mniej zacietrzewienia!
                    >
                    > Zanim zarzucisz mi zacietrzewienie i brak obiektywizmu
                    > proponuję, żebyś przeczytał sobie to co sam napisałeś
                    > chociażby o mnie do mnie (np. o Mysiej, moralności
                    > socjalistycznej i takie tam) a potem porozmawiamy o
                    > standardach prowadzenia sporów, OK?
                    >
                    > > pozdrawiam seredcznie
                    >
                    > też pozdrawiam serdecznie :)




                    Kataryna,

                    1. Jaka jest wizja ładu medialnego roztaczana przez Jakubowską i Czararzastego
                    i co jest w niej złego?
                    2. Co złego zrobił z / lub w TVP Kwiatkowski?
                    3. Dlaczego ferujesz "wyroki" przed wydaniem wyroku w sprawie Rywina przez
                    ciało do tego od Ciebie bardziej uprawnione - Sąd Rzeczypolspolitej Polskiej?
                    Jeżeli Twój nieuprawniony wyrok jest błędny, a ktoś dozna przez niego krzywdy
                    (art. 23 i 24 kc) - uważam, że postapiłabyś UCZCIWIE, gdybyś zadeklarowała, że
                    dobrowalnie skarzesz się na śmierć netową. Innego zadoścuczynienia od Ciebie
                    ewentualni pokrzywdzeni się pewnością nie doczekają.
                    4. Jaką wartość ma Twoja deklaracja odszczekania " jeśli ... okaże się, że
                    jestem w błędzie, że to Agora przyszła skorumpować Rywina ..."
                    Dobrze wiesz Ty i wszyscy, że tak się nie okaże, bo faktów nie da się zmienić -
                    Rywin gościł u Michnika - i nikt tego nie podważa. Twoja deklaracja zachwyca,
                    ale jest NIC NIE WARTA i wręcz NIEUCZCIWA.
                    4. Kataryna, Tobie również proponuję lekturę własnych postów i komentarzy do
                    moich postów, choć z góry zakładam, że pozostaniesz po ich lekturze w jeszcze
                    lepszym nastroju i samozadowoleniu po dobrze społecznie spełnionej misji.

                    Co do Twoich poglądów, jesteś całkowice pro-agorowa a anty wszyscy inni o
                    innych poglądach niż pro-agorowe.. To się nazywa, że "ktoś ma klapki na oczach"

                    Ja się swoich poglądów nie wstydzę: jestem anty-agorowy i anty-SLDowski.

                    Uważam, że Agora prowadziła z "grupą trzymającą władzę" - ktokolwiek to był -
                    "negocjacje", ale jak to w biznesie: nieraz trzeba renegocjować zawarty deal -
                    uważam, że poszło o kasę - zawsze tak jest gdy do końca nie wiadomo o co chodzi.

                    Uprzejmie proszę nie stosuj technik manipulowania wypowiedzią, porzuć
                    socjotechnikę. Będziesz wiarygodna i przede wszystkim obiektywna. Proszę nie
                    oponuj przeciwko temu stwierdzeniu, "odrób pracę domowa" i sama znajdź te
                    techniki w swoich wypowiedziach.

                    pozdrawiam,






                    • kataryna.kataryna INFIDEL, o ogólnikach i konkretach 30.03.03, 13:31
                      Jak przeszedłeś od recenzowania mojej skromnej osoby do
                      proponowania konkretnych pytań do dyskusji przez chwilę
                      miałam ochotę tę dyskusję podjąć. Przeczytałam sobie
                      jednak jeszcze raz jak wyglądała nasza konwersacja w
                      tym wątku i mi się trochę odechciało bo nie chcę tego w
                      taki sposób kontynuować. Zacząłeś od wyganiania mnie z
                      forum, skończyłeś na konkluzji, że nie widzisz
                      możliwości znalezienia wspólnego języka z
                      kimś takim jak ja a w tzw. międzyczasie było coś o
                      Mysiej, socjalistycznej moralności, paszkwilanctwie.
                      Nie odpowiada mi taka dyskusja, nie chcę rozmawiać w
                      stylu jaki narzuciłeś. Tym razem ja powiem - wygrałeś.
                      • Gość: Infidel KATARYNA - jak o konkretach, to języka zapomina IP: *.crowley.pl 30.03.03, 15:36
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Jak przeszedłeś od recenzowania mojej skromnej osoby do
                        > proponowania konkretnych pytań do dyskusji przez chwilę
                        > miałam ochotę tę dyskusję podjąć. Przeczytałam sobie
                        > jednak jeszcze raz jak wyglądała nasza konwersacja w
                        > tym wątku i mi się trochę odechciało bo nie chcę tego w
                        > taki sposób kontynuować. Zacząłeś od wyganiania mnie z
                        > forum, skończyłeś na konkluzji, że nie widzisz
                        > możliwości znalezienia wspólnego języka z
                        > kimś takim jak ja a w tzw. międzyczasie było coś o
                        > Mysiej, socjalistycznej moralności, paszkwilanctwie.
                        > Nie odpowiada mi taka dyskusja, nie chcę rozmawiać w
                        > stylu jaki narzuciłeś. Tym razem ja powiem - wygrałeś.


                        KATARYNA,

                        Każda wymówka jest dobra - jedna lepsza, druga gorsza, Twojej nie będę
                        komentował.
                        Uważam, że mimo że się z zasady nie zgodzisz z moją opinią, schowałaś głowę w
                        piasek ponieważ zadałem Ci konkretne pytania i wykazałem, że stosujesz w swoich
                        postach sztuczki, socjotechnikę, manipulację, także "pod publiczkę" używasz
                        pięknie brzmiących haseł (jeśli nie wiesz gdzie, to jeszcze raz przeczytaj
                        swoje wypowiedzi).
                        Stosuj sobie to wszystko dalej, pisz co chcesz, ale moje komentarze ZOSTAW w
                        spokoju, inaczej wiedz, że będę każdy przejaw manipulacji i socjotechniki z
                        chirurhiczną zręcznością wydłubywał z Twoich wypowiedzi.

                        pozdrawiam

                        Infidel

                        p.s.

                        1. zarzuciłaś mi w którymś swoim poście, że uważam Cię za agenta, w
                        rzeczywistości sama o agencie w stsounku do siebie pisałaś.
                        2. Ostatni akapit Twojego posta, który komentuję to zręczna manipulacja,
                        przypisywanie mi tego czego nie powiedziałem lub wkładanie w moje wypowiedzi
                        treści jakiej nie zawarłem. Posługujesz sie nieelegancą techniką zestawienień:
                        z jednej strony negatywizmy - specjanie wybrane słowa o zabarwieniu negatywnym,
                        a z drugiej strony "szlachetna Kataryna, która nie zniży się do poziomu - stylu
                        (w domyśle nieakceptowalnego) jaki rzekomo narzuciłem.
                        Taki znany z historii minister propagandy życzyłby sobie takiej uczennicy :-
                        ))))))))))))
                        • kataryna.kataryna INFIDEL - wystawiam głowę z piasku 30.03.03, 17:25
                          "szlachetna Kataryna, która nie zniży się do poziomu -
                          stylu (w domyśle nieakceptowalnego) jaki rzekomo
                          narzuciłem." - i tak wygląda cała nasza rozmowa, ja Ci
                          napisałam dlaczego nie jestem w stanie jej kontynuować
                          a Ty sobie moje słowa doprecyzowałeś i już wiesz, że
                          "szlachetna", "zniżanie się do poziomu". A gdzie ja to
                          powiedziałam, panie chirurgu precyzyjny? Pisząc o
                          stylu, który mi nie odpowiada takie praktyki miałam
                          między innymi na myśli, nie jestem w stanie się im
                          skutecznie przeciwstawiać a na walkę z nimi trochę
                          czasu szkoda. Ja coś piszę a Ty dokonujesz
                          interpretacji rozszerzającej i już wiesz co chciałam
                          powiedzieć i z jaką intencją. A co miałam na myśli
                          pisząc o Twoim sposobie prowadzenia rozmowy, w którym
                          nie potrafię się znaleźć i dlatego nie jestem dla
                          Ciebie najlepszym rozmówcą? Chodzi mi mianowicie o to,
                          że Twoje komentarze na mój temat są po prostu obraźliwe
                          (nie mówiąc o tym, że moim zdaniem nieuzasadnione ale
                          udowadniać, że nie jestem wielbłądem już nie mam siły
                          ani ochoty) a ja nie mam zamiaru kontynuować dyskusji w
                          taki sposób i dawać Ci kolejnych okazji do
                          przypisywania mi cech, których nie posiadam oraz
                          intencji, które mną nie kierują. Służę przykładami
                          wydłubanymi z Twoich postów:

                          "ZOSTAW FORUM DLA ZWYKŁYCH FORUMOWICZÓW. Jeśli nie
                          możesz etatu w GW czy na portalu GW dostać, jest mi
                          przykro, ale wazeliny i tak jest tu w nadmiarze ...."

                          "Rozumiem, pracujesz, ale Twoje teksty wypaczają to co
                          tu się dzieje"

                          "Twoja rola podobna do tych co kiedyś na Mysiej 5
                          urzędowali."

                          "Twoje posty pachną mentorstwem, prawdą bezwzględną i
                          pretendują do miana "głosu narodu". Kataryna, więcej
                          obiektywizmu mniej zacietrzewienia!"

                          "Tobie również proponuję lekturę własnych postów i
                          komentarzy do moich postów, choć z góry zakładam, że
                          pozostaniesz po ich lekturze w jeszcze lepszym nastroju
                          i samozadowoleniu po dobrze społecznie spełnionej
                          misji."

                          "Co do Twoich poglądów, jesteś całkowice pro-agorowa a
                          anty wszyscy inni o innych poglądach niż pro-agorowe..
                          To się nazywa, że "ktoś ma klapki na oczach"

                          "Taki znany z historii minister propagandy życzyłby
                          sobie takiej uczennicy"


                          Tego rodzaju wypowiedzi uważam za próbę obrażenia
                          oponenta, ja co prawda obrażalska specjalnie nie jestem
                          za to dość łatwo się zniechęcam. Uważam, że jeśli forum
                          ma służyć wymianie poglądów to właśnie poglądy
                          powinniśmy wymieniać, tyle, że ja takich poglądów na
                          temat swojej osoby specjalnie ciekawa nie jestem,
                          zwłaszcza, że już dość dobrze wiem co o mnie sądzisz.
                          Nie widzę powodu, żeby pozwalać się dalej faulować
                          tylko po to, żebyś mi nie zarzucił, że chowam głowę w
                          piasek, przypisałeś mi już tyle cech, że jak do tego
                          dorzucisz jeszcze tchórzostwo, zniosę i to. Na koniec
                          jeszcze raz mówię, całkiem szczerze - wygrałeś.

                          Pozdrawiam,

                          kataryna





                          • Gość: Infidel Re: Kataryna to bez sensu IP: *.crowley.pl 30.03.03, 19:16
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > "szlachetna Kataryna, która nie zniży się do poziomu -
                            > stylu (w domyśle nieakceptowalnego) jaki rzekomo
                            > narzuciłem." - i tak wygląda cała nasza rozmowa, ja Ci
                            > napisałam dlaczego nie jestem w stanie jej kontynuować
                            > a Ty sobie moje słowa doprecyzowałeś i już wiesz, że
                            > "szlachetna", "zniżanie się do poziomu". A gdzie ja to
                            > powiedziałam, panie chirurgu precyzyjny? Pisząc o
                            > stylu, który mi nie odpowiada takie praktyki miałam
                            > między innymi na myśli, nie jestem w stanie się im
                            > skutecznie przeciwstawiać a na walkę z nimi trochę
                            > czasu szkoda. Ja coś piszę a Ty dokonujesz
                            > interpretacji rozszerzającej i już wiesz co chciałam
                            > powiedzieć i z jaką intencją. A co miałam na myśli
                            > pisząc o Twoim sposobie prowadzenia rozmowy, w którym
                            > nie potrafię się znaleźć i dlatego nie jestem dla
                            > Ciebie najlepszym rozmówcą? Chodzi mi mianowicie o to,
                            > że Twoje komentarze na mój temat są po prostu obraźliwe
                            > (nie mówiąc o tym, że moim zdaniem nieuzasadnione ale
                            > udowadniać, że nie jestem wielbłądem już nie mam siły
                            > ani ochoty) a ja nie mam zamiaru kontynuować dyskusji w
                            > taki sposób i dawać Ci kolejnych okazji do
                            > przypisywania mi cech, których nie posiadam oraz
                            > intencji, które mną nie kierują. Służę przykładami
                            > wydłubanymi z Twoich postów:
                            >
                            > "ZOSTAW FORUM DLA ZWYKŁYCH FORUMOWICZÓW. Jeśli nie
                            > możesz etatu w GW czy na portalu GW dostać, jest mi
                            > przykro, ale wazeliny i tak jest tu w nadmiarze ...."
                            >
                            > "Rozumiem, pracujesz, ale Twoje teksty wypaczają to co
                            > tu się dzieje"
                            >
                            > "Twoja rola podobna do tych co kiedyś na Mysiej 5
                            > urzędowali."
                            >
                            > "Twoje posty pachną mentorstwem, prawdą bezwzględną i
                            > pretendują do miana "głosu narodu". Kataryna, więcej
                            > obiektywizmu mniej zacietrzewienia!"
                            >
                            > "Tobie również proponuję lekturę własnych postów i
                            > komentarzy do moich postów, choć z góry zakładam, że
                            > pozostaniesz po ich lekturze w jeszcze lepszym nastroju
                            > i samozadowoleniu po dobrze społecznie spełnionej
                            > misji."
                            >
                            > "Co do Twoich poglądów, jesteś całkowice pro-agorowa a
                            > anty wszyscy inni o innych poglądach niż pro-agorowe..
                            > To się nazywa, że "ktoś ma klapki na oczach"
                            >
                            > "Taki znany z historii minister propagandy życzyłby
                            > sobie takiej uczennicy"
                            >
                            >
                            > Tego rodzaju wypowiedzi uważam za próbę obrażenia
                            > oponenta, ja co prawda obrażalska specjalnie nie jestem
                            > za to dość łatwo się zniechęcam. Uważam, że jeśli forum
                            > ma służyć wymianie poglądów to właśnie poglądy
                            > powinniśmy wymieniać, tyle, że ja takich poglądów na
                            > temat swojej osoby specjalnie ciekawa nie jestem,
                            > zwłaszcza, że już dość dobrze wiem co o mnie sądzisz.
                            > Nie widzę powodu, żeby pozwalać się dalej faulować
                            > tylko po to, żebyś mi nie zarzucił, że chowam głowę w
                            > piasek, przypisałeś mi już tyle cech, że jak do tego
                            > dorzucisz jeszcze tchórzostwo, zniosę i to. Na koniec
                            > jeszcze raz mówię, całkiem szczerze - wygrałeś.
                            >
                            > Pozdrawiam,
                            >
                            > kataryna
                            >
                            >
                            >

                            Kataryna,

                            Nie ma sensu ta wymiana zdań, ponieważ nawet w tym poście cytujesz część
                            wypowiedzi, obdzierasz ją z kontekstu i na podstawie tej części udawadniasz z
                            góry założoną tezę. To nazywam manipulacją i nie uważam, aby było to obraźliwe.
                            Daruję sobie cytowanie Twoich wypowiedzi, które były dla mnie obraźliwe i
                            powodowały, że nie pozostawałem dłużny. Jedno nas różni, ja mam odwagę cywilną
                            taki fakt przyznać.

                            pozdrawiam,

                            Infidel

                            • ko_bie_ta Re: infidel - poległeś! 31.03.03, 12:52
                              Kataryna,
                              >
                              > Nie ma sensu ta wymiana zdań, ponieważ nawet w tym poście cytujesz część
                              > wypowiedzi, obdzierasz ją z kontekstu i na podstawie tej części udawadniasz z
                              > góry założoną tezę. To nazywam manipulacją i nie uważam, aby było to
                              obraźliwe.
                              > Daruję sobie cytowanie Twoich wypowiedzi, które były dla mnie obraźliwe i
                              > powodowały, że nie pozostawałem dłużny. Jedno nas różni, ja mam odwagę
                              cywilną
                              > taki fakt przyznać.
                              >
                              > pozdrawiam,
                              >
                              > Infidel


                              Prześledziłam całą waszą dyskusję (zawsze z zainteresowaniem czytam posty
                              Katryny) i muszę stwierdzić, że poległeś stary! Taka jest prawda, myślę że
                              strasznie irytuje cię Kataryna bo jej wypowiedzi są trafne, logiczne a przede
                              wszystkim PRZEKONYWUJĄCE. Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o twoich
                              komentarzach, które są napastliwe, podszyte fanatyczną chęcią udowodnienia
                              swoich racji i (tu się z Kataryna zgodzę) zmierzające do obrażenia adwersarza.
                              Dlatego nie dziwię się iż Kataryna nie chciała kontynuwować dyskusji w takiej
                              konwencji.
                              Pozdrawiam.

                              >
                              • Gość: gośka Re: infidel - poległeś! IP: 80.51.57.* 01.04.03, 17:08
                                Witaj Kobieto ..:-)) trudno mi przyznać Ci rację..:-) wyobraź
                                sobie , że i ja zadałam soebie ten "trud" i prześledziłam całą
                                dyskusję i wymienione uwagi..zarówno Kataryny ( na marginesie
                                uważam , że dobrze pisze) i Jej oponenta ..Infidela..nie zgodzę
                                się , że są napastliwe, zawierają jakieś obraźliwe
                                słowa ..wyrażenia ..po prostu każdy ma swoje zdanie na ten sam
                                temat ( i Kataryna i Infidel) i to dobrze..bo inaczej wiałoby
                                nudą nie tylko na forum..uważam , ze czasami sami dajemy sie
                                ponieść niepotrzebnie emocjom..może rzeczywiście wygodniej tak z
                                nurtem rzeki..nie pod prąd..nie obok.,..i miec to chłodne
                                spojrzenie ..rozumny egoizm w sobie ..mh..może..i nie jest to
                                występowanie w czyjejkolwiek obronie (uprzedzam ewentualny
                                zarzut pod moim adresem );) ..uważam ze obydwoje sami świetnie
                                dadzą sobie radę ..i żadne z nich nie potrzebuje obrońcy
                                <oko> ;) ale chce oddać sprawiedliwość..;-)
                                tymczasem sedecznie pozdrawiam
                        • Gość: NP Infidel = trol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.03, 08:52
                          Gość portalu: Infidel napisał(a):


                          > Uważam, że mimo że się z zasady nie zgodzisz z moją opinią,
                          schowałaś głowę w
                          > piasek

                          Uwaga na Infidela. To zwykły trol. Najpierw usiłuje skłonić
                          katarynę do zaprzestania dyskusji, a jak mu się już to udaje,
                          wtedy ma pretensje że ta "chowa głowę w piasek".

                          Nic go nie zadowoli.

                          Może oprócz usmiechu Czażastego ;-)
                      • Gość: gośka Re: INFIDEL, o ogólnikach i konkretach IP: 80.51.57.* 30.03.03, 17:38
                        Witaj Katarynko :-) jakkolwiek piszesz do innego komentatora
                        wydarzeń tak ostatnio absorbujących społeczeństwo ( w sytuacji
                        gdy jest o wiele więcej według mnie wydarzeń godnych uwagi, ale
                        to moje zdanie i mniejsza z tym)a i częstego uczestnika forum,
                        pozwalam sobie jednak na udział w tej wymianie zdań i podzielę
                        sie także swoimi ..mało istotnymi zapewne uwagami na temat
                        zawartych twierdzeń w postach zarówno Twoich jak i
                        Infidela...ktore przeczytała z zywym zaciekawieniem a i z lekkim
                        pobłażaniem ...podziwiając przy tym zaangażowanie godne dawnych
                        apartaczyków..podziwiam także entuzjazm z jakim starasz sie
                        przekonać innych o słuszności swych twierdzeń w myśl zgoła
                        odwiecznej zasady "cel uświęca środki" ..swój entuzjazm świetnie
                        masz podudowany wiadomościami z zakresu strategii i
                        taktyki ..świetnie posługujesz się tekstem..i umiem to
                        docenić..jakkowlwiek nie umiem przyznać Ci racji ..ze styl
                        innego komentatora odbiega od norm ogólnie przyjętych na forum,
                        norm wyrazu , ktorych chyba Ty nie ustanowiłaś ..no chyba że się
                        myle <oko>) bo jednak i ja nie wierzę w te manipulacje...czy
                        zasady postępowania per fas et nefas na forum GW , którą czytam
                        od lat..:) wiesz fajnie jest czytać posty i dyskusje
                        rzeczowe ..merytorycze itp..itd..nie zas posty w których
                        dochodzi do obrzucania się epitetami , czy też o ile staje się
                        to już mniej wygonde obrażanie się ..bo to infantylne , płytkie
                        i płaskie w swym wyrazie...jeśli już podjęlaś sie dokonywania
                        ocen tak szeroko i daleko idących ..może dokończ to ..i w ten
                        sposób udowodnij racje tychże twierdzeń..nie chowaj się za
                        udawaną zasłone pogardy etc...tymczasem pozdrawiam Cię sedecznie
                        życząc sukcesów w każdej dziedzinie ..choć myślę , że je
                        osiągasz..:))
                        sedeczneczności
                        M
                        • kataryna.kataryna Do Gośki 30.03.03, 19:48
                          Witaj Gosiu :)

                          Chętnie przedstawię swoje zdanie na tematy wcześniej
                          poruszane, na początek małe wyjaśnienie, moja niechęć
                          do kontynuowania dyskusji nie wynikała z pogardy do
                          rozmówcy, raczej była wyrazem zmęczenia pogardliwymi -
                          w moim mniemaniu - uwagami pod moim adresem, na które
                          nie bardzo potrafiłam odpowiedzieć a prowokować
                          kolejnych nie miałam ochoty. Nie uważam, że sama moja
                          obecność na forum musi oznaczać zgodę na każdy
                          zaproponowany tu styl rozmowy, zwłaszcza, że czytałam
                          tu pod swoim adresem (nie od Infidela) już takie
                          bluzgi, że przyznaję się do pewnego przewrażliwienia i
                          wolę dmuchać na zimne. A teraz do baranów.

                          Dlaczego w aferze Rywina trzymam stronę Agory?

                          1. Agorze zaproponowano ustawę za łapówkę, Agora to
                          ujawniła. To oczywiście żaden wielki argument ale dla
                          mnie istotny. To Agora jest w tej sprawie niedoszłym
                          poszkodowanym i ważnym świadkiem.

                          2. Korupcja jest bulwersująca, zawsze i bez względu na
                          to kogo i czego dotyczy, jeśli zaś dotyczy ustawy a
                          składana jest rzekomo w imieniu tych, którzy prawo
                          stanowią, no to już jest sprawa wagi państwowej. Jako
                          obywatel chcę aby prawo było stanowione uczciwie, nawet
                          jeśli mi się jakaś ustawa nie podoba chcę wiedzieć, że
                          została uchwalona bo rządzący mają taki program a nie
                          dlatego, że wzięli za to w łapę, bo na to kto będzie
                          rządził mam wpływ przy urnie a na nieuczciwość władzy -
                          żadnego. W tym sensie Agora walczy o coś bardzo dla
                          mnie też ważnego, jeśli zależy mi na czystości zasad
                          prowadzenia polityki nie mogę nie być w tej sprawie
                          sojusznikiem Agory. Jeśli Agora walczy z korupcją, nie
                          mogę nie trzymać za nią kciuków. I nie ma dla mnie
                          znaczenia, że na tej walce z korupcją Agora może
                          skorzystać bo niewygodna ustawa zostanie uwalona a
                          Agora będzie mogła kupić Polsat i mnożyć swój majątek.

                          3. Ludzie Agory budzą moje zaufanie, tym co zrobili,
                          tym jacy - wydaje mi się - są. Widzę różnicę między
                          Niemczyckim spokojnie odpowiadającym na upokarzające
                          pytania, między Łuczywo z wyraźnym przejęciem i
                          wzruszeniem mówiącą o tym, że niezależnym mediom łatwo
                          wyrwać zęby a aroganckim i agresywnym Czarzastym,
                          nerwowym Kwiatkowskim, równie nerwową Jakubowską. Na
                          podstawie obserwacji zeznań wydaje mi się, że agorowcy
                          są szczerzy i pewni siebie pewnością człowieka, który
                          nie ma nic do ukrycia, z drugiej zaś strony zastanawia
                          mnie nerwowość i defensywna postawa Kwiatkowskiego,
                          Czarzastego, Jakubowskiej. Jakoś nie boję się
                          agorowców, nie dali mi powodu, boję się natomiast cu
                          władzy ludzi pokroju Czarzastego.

                          4. Monopol Agory. Dla mnie to jest argument najbardziej
                          komiczny w kontekście kupna Polsatu. Po pierwsze, nie
                          mam nic przeciwko kupnie Polsatu przez Agorę, może
                          zrobi z tego badziewia normalną telewizję, którą się da
                          oglądać. Po drugie, Polsat jest jedną z kilku stacji
                          prywatnych, jakiż to więc monopol, zwłaszcza, że
                          państwo ma 4? Po trzecie, jakiż to rząd dusz Agora
                          będzie sprawować poprzez POlsat? Agora chce kupić
                          POlsat, żeby na tym zarobić a Polsat przejmie razem z
                          jego widzami, jesli więc spróbuje zastąpić obecny
                          program jakimś superambitną publicystyką widzowie
                          przerzucą się na TVN i Agora straci, myślę, że Polsat
                          Agory raczej utrzyma obecny profil, może trochę
                          podrasowany. Czy taki badziewny Polsat jest groźny? A
                          jeśli jest, jaka różnica czy zarabia na tym Solorz czy
                          Agora?

                          4. Włodzimierz Czarzasty:
                          - trzy zgłoszenia przestępstwa w prokuraturze
                          - kilkanaście pytań Rokity o pozaprawne wpływanie na
                          strukturę akcjonariatu i odpowiedzi "nie przypominam
                          sobie"
                          - wypowiedź Reszczyńskiego o wpychaniu się z MUzą do
                          Radia Wawa
                          - bardzo poważne zarzuty co rusz powtarzane we
                          wszystkich mediach (poza Trybuną)
                          Czy to wszystko jest efektem, jak utrzymuje Czarzasty,
                          spisku elit dziennikarskich? Ja nie daję wiary, że
                          media wszystko sobie wyssały z palca, żeby dobrego i
                          uczciwego człowieka zniszczyć. Nie podoba mi się też
                          jego wizja mediów, odgórne decydowanie kto może kupić
                          jakie stacje, jakie programy w nich nadawać. Bo chyba
                          nie o to chodziło w 89, żeby znowu urzędnicy decydowali
                          za głupie społeczeństwo, ja chcę mieć wybór w tym czego
                          słucham i co oglądam bo potrafię takiego wyboru dokonać
                          a pan Czarzasty mi nie jest do pomocy potrzebny.

                          5. Jakubowska. Jak ktoś dwa razy powtarza, że wiele
                          złego stało się w polskiej prasie po roku 90 to
                          zaczynam sobie zadawać pytanie czy ten ktoś uważa, że
                          przed rokiem 90 w mediach było całkiem fajnie tylko
                          niestety się skończyło. A jak ktoś mówi jak to zła
                          Agora rozpętała nagonkę na polski rząd i bardzo dobrą
                          ustawę to mnie to też wkurza, bo jak rząd nie chce
                          narzekań, niech nie daje ku nim powodów a nie piekli
                          się, że komuś się nie podoba i się broni jak może. O
                          ile wiem Agora nie złamała prawa interweniując za
                          granicą, czy się to Jakubowskiej podoba czy nie,
                          chociaż fakt, że ją to tak bulwersuje jest
                          zastanawiający, bo sugeruje, że narzekający nie mieli
                          prawa wyrażać swoich opinii na forum międzynarodowym. A
                          jak słyszę o kłamliwych artykułach w New York Timesie,
                          Washington Post i Le Monde inspirowanych z Warszawy to
                          już doprawdy nie wiem czy śmiać się czy płakać. Bo
                          wizja Jakubowskiej jest chyba taka, że rząd przygotował
                          bardzo dobrą ustawę, zgodną z polską racją stanu i
                          dobrą dla rynku medialnego i tylko masowy spisek
                          polskich i zachodnich mediów sprawia, że jakoś nikt
                          tego dobrodziejstwa nie dostrzega. No i wczoraj pani
                          Jakubowska przyznała, że część o radiostacjach była
                          wymierzona w Agorę.

                          6. Kwiatkowski. Na temat stronniczości w relacjach TVP
                          z obrad komisji wypowiedziała się nawet Krajowa Rada a
                          jak już ona to zrobiła to chyba znaczy, że
                          nieprawidłowości były więcej niż oczywiste. Wydaje mi
                          się też, że Kwiatkowski nie był na komisji szczery (a z
                          pewnością był bardzo nerwowy), przynajmniej w kwestii
                          tego kiedy się dowiedział o nagraniu (Sulik). A jeśli
                          tu rzeczywiście minął się z prawdą, trudno mi uwierzyć,
                          że w innych kwestiach był całkowicie szczery. Muszę
                          jednak uczciwie dodać, że moja opinia o Kwiatkowskim
                          nie jest tak jednoznaczna jak o Czarzastym, zmieniłam
                          ją trochę pod wpływem wywiadu z Sulikiem w którym Sulik
                          nakreślił nieco portret psychologiczny Kwiatkowskiego,

                          7. Ruchy, ruchy, ruchy. Jak widzę co się dzieje wokół
                          afery Rywina, co się dzieje w komisji, jak wyglądają
                          przesłuchania, co robią przedstawiciele SLD, co robi
                          prokurator, jak słyszę, że Janik z Kurczukiem plotkują
                          podobno na mieście, że Agora była winna Rywinowi te 17
                          baniek no to już chyba nie mam wyjścia, muszę być za
                          Agorą tak jak oglądając mecz zawsze jestem za słabszym.
                          Bo w tej walce Agora jest słabsza, jak mawia Czarzasty
                          "ty masz rację, ja mam większość" i tu nawet jeśli
                          Agora ma rację, nie ma większosći i obawiam się, że
                          jeszcze jej się za tę aferę bardziej oberwie. Bo walczy
                          z wiatrakami i chyba nikomu poza mediami nie zależy na
                          ujawnieniu kto stał za Rywinem. Wszyscy wszystkich
                          kryją.

                          Tak wyglądają w dużym skrócie powody dla których
                          trzymam stornę Agory. Jak to teraz przeczytałam to
                          widzę, że niespecjalnie mi to tłumaczenie wyszło ale
                          chyba dzisiaj nic lepszego z siebie nie wyduszę. Jak
                          widać, moje argumenty są dość łatwe do obalenia bo
                          spora część z nich ma charakter wybitnie subiektywny,
                          by nie rzec sentymentalny ale też o subiektywne opinie
                          tu chodzi. W tej sprawie są trzy role:
                          - pokrzywdzony i zgłaszający przestępstwo (Agora)
                          - pośrednik (Rywin)
                          - mocodawca
                          Dwie pierwsze role są już obsadzone, więc siłą rzeczy
                          próbuję sobie dopasować kogoś do roli nr 3 i tak sobie
                          przymierzam różne osoby, na podstawie tego co robią, co
                          mówią i jak się zachowują wobec pokrzywdzonego,
                          pośrednika i siebie nawzajem, w t
                          • Gość: gośka Re: Do Gośki IP: 80.51.57.* 30.03.03, 20:05
                            witaj Katarynko :) dzieki za wyłuszczenie tych jakże zawiłych i
                            powiedzmy złożonych problemów..de facto oczywistych i mało
                            odkrywczych ..no ale jak zauważyłaś...towarzystwo cyt."baranów"
                            chciało wiedzieć czemu zatem nie ...swoją wizję
                            przedstawilaś..dzieki.zapoznałam sie z Twą argumentacją..jest do
                            przyjęcia...a tak na marginesie czy ktoś tu mówił o epitetach i
                            obrażaniu innych, czy tylko odniosłam takie wrażenie..;)
                            pozdrawiam
                            • kataryna.kataryna Re: Do Gośki 30.03.03, 20:34
                              Gość portalu: gośka napisał(a):

                              > witaj Katarynko :) dzieki za wyłuszczenie tych jakże
                              zawiłych i
                              > powiedzmy złożonych problemów..de facto oczywistych i
                              mało
                              > odkrywczych ..no ale jak zauważyłaś...towarzystwo
                              cyt."baranów"
                              > chciało wiedzieć czemu zatem nie ...swoją wizję
                              > przedstawilaś..dzieki.zapoznałam sie z Twą
                              argumentacją..jest do
                              > przyjęcia...a tak na marginesie czy ktoś tu mówił o
                              epitetach i
                              > obrażaniu innych, czy tylko odniosłam takie
                              wrażenie..;)
                              > pozdrawiam

                              Nieporozumienie. Pisząc "do baranów" użyłam -
                              najwyraźniej zbyt skrótowo za to wyjątkowo nieforunnie
                              - popularnego zwrotu "przejdźmy do baranów" w znaczeniu
                              "przejdźmy do rzeczy", za nieporozumienie bardzo
                              przepraszam, do głowy mi nie przyszło, że może to
                              zostać uznane za określenie skierowane do rozmówcy.
                              Chyba naprawdę ma dziś zły dzień.

                              A jeśli chodzi o moje widzenie sprawy Rywina,
                              faktycznie jest ono mało odkrywcze, by nie powiedzieć,
                              zupełnie nieodkrywcze, zapytałaś - powiedziałam,
                              chociaż miałam przeczucie, że to będzie dość nudne i
                              banalne, wiem, że tu wiele osób ma bardzo skomplikowane
                              hipotezy na temat tego co się naprawdę stało, ja
                              niestety nie mam żadnych danych poza powszechnie
                              znanymi a też nie mam specjalnego skłonności do
                              budowania złożonych teorii, dopóki nie powstaną
                              przesłanki, że jest inaczej niż się zdaje.

                              Pozdrawiam,

                              kataryna
                            • kataryna.kataryna Re: Do Gośki 30.03.03, 20:37
                              Gość portalu: gośka napisał(a):

                              > witaj Katarynko :) dzieki za wyłuszczenie tych jakże
                              zawiłych i
                              > powiedzmy złożonych problemów..de facto oczywistych i
                              mało
                              > odkrywczych ..no ale jak zauważyłaś...towarzystwo
                              cyt."baranów"
                              > chciało wiedzieć czemu zatem nie ...swoją wizję
                              > przedstawilaś..dzieki.zapoznałam sie z Twą
                              argumentacją..jest do
                              > przyjęcia...a tak na marginesie czy ktoś tu mówił o
                              epitetach i
                              > obrażaniu innych, czy tylko odniosłam takie
                              wrażenie..;)
                              > pozdrawiam

                              Nieporozumienie. Pisząc "do baranów" użyłam -
                              najwyraźniej zbyt skrótowo za to wyjątkowo nieforunnie
                              - popularnego zwrotu "przejdźmy do baranów" w znaczeniu
                              "przejdźmy do rzeczy", za nieporozumienie bardzo
                              przepraszam, do głowy mi nie przyszło, że może to
                              zostać uznane za określenie skierowane do rozmówcy.
                              Chyba naprawdę mam dziś zły dzień.

                              A jeśli chodzi o moje widzenie sprawy Rywina,
                              faktycznie jest ono mało odkrywcze, by nie powiedzieć,
                              zupełnie nieodkrywcze, zapytałaś - powiedziałam,
                              chociaż miałam przeczucie, że to będzie dość nudne i
                              banalne, wiem, że tu wiele osób ma bardzo skomplikowane
                              hipotezy na temat tego co się naprawdę stało, ja
                              niestety nie mam żadnych danych poza powszechnie
                              znanymi a też nie mam specjalnego skłonności do
                              budowania złożonych teorii, dopóki nie powstaną
                              przesłanki, że jest inaczej niż się zdaje.

                              Pozdrawiam,

                              kataryna
                              • Gość: gośka Re: Do Gośki IP: 80.51.57.* 30.03.03, 20:55
                                witaj Katarynko:)
                                niefortunne wyrażenie..niefortunnie ja je też i odebrałam..;)ale
                                nie obrażam się za nie ..serio, każdy ma lepsze i gorsze dni..
                                serdecznie Cię pozdrawiam
                                M
              • Gość: zgred Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 17:35
                W kwestii proporcji już się wypowiedziałam,
                > każdy pisze tyle ile chce,

                I pisz dalej! Czytam Twoje listy z przyjemnością, chociaż nie
                zawsze są to listy z mojej bajki. Ale można się nad tym co
                piszesz pozastanawiać. Ponadto ładny język, brak wulgaryzmów,
                pomówień i nienawiści. A to rzadkość.
                Tak trzymać.
          • Gość: franek Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 16:15
            kataryna.kataryna napisała:

            > Chętnie zostawię forum dla "zwykłych forumowiczów" pod
            > warunkiem sprecyzowania na czym polega moja
            > "niezwykłość", która mnie z tego grona - jak rozumiem -
            > wyklucza.

            no w końcu jesteś tu jedną z niewielu osób myślących...
            to chyba o to chodziło :)

            ps. a słów minister Jakubowskiej to nawet nie warto komentować
            • zbychuk Re: P. Michnik, może Kataryna zaczęłaby na łamach 30.03.03, 04:41
              Gość portalu: franek napisał(a):

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Chętnie zostawię forum dla "zwykłych forumowiczów" pod
              > > warunkiem sprecyzowania na czym polega moja
              > > "niezwykłość", która mnie z tego grona - jak rozumiem -
              > > wyklucza.
              >
              > no w końcu jesteś tu jedną z niewielu osób myślących...
              > to chyba o to chodziło :)
              >
              > ps. a słów minister Jakubowskiej to nawet nie warto komentować

              Od dawna chcialbym pogadac z normalnymi (mam nadzieje:-)) ludzmi, ale na tym
              forum to chyba nie jest mozliwe :-(. Kataryna - w przeciwienstwie do Ciebie
              zaczynam tracic nadzieje, ze jest mozliwa normalna wymiana pogladow z wieksza
              czescia ludzi z tego forum. Przy okazji - moje gratulacje ze swietne posty.
              A jakby ktos chcial normalnie pogadac - napiszcie do mnie: zbych@controtex.com
              i moze utworzymy swoje forum do normalnego pogadania.
      • Gość: pralinka Re: GKZ - i wszystko jasne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 17:29
        Kobitka sie rozwija, ale zbyt wielkich nadziei bym sobie nie robila
        • Gość: pralinka Re: GKZ - i wszystko jasne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 17:33
          Kobitka sie rozwija, ale zbyt wielkich nadziei bym sobie nie robila - to sie oczywiscie odnosilo do poslanki Samoobrony - bo o rozwoj kataryny jestem spokojna
    • nefil Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą 29.03.03, 14:35
      Brawo Rokita!!! A swoja droga, czy nie macie wrazenia, ze wiekszosc Sldowskich
      baronow przeszla jakies szkolenia socjotechniczne???
      • Gość: zgred Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 17:44
        > Brawo Rokita!!!

        Dlaczego brawo? Ja jestem zawiedziony. Byłem w 100 procentach
        przekonany że - taki facet jak on - dzisiaj przeprosi za to co
        iż w zeszłym tygodniu minął się z prawdą i to w dość dużej
        odległości.
      • Gość: kika Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.devs.futuro.pl 29.03.03, 21:12
        nefil napisał:

        > Brawo Rokita!!! A swoja droga, czy nie macie wrazenia, ze
        wiekszosc Sldowskich
        > baronow przeszla jakies szkolenia socjotechniczne???

        Jak najbardziej . Wystarczy za przykład guru SLD-owskiej
        socjotechniki Jaskiernia. Jak zaczyna mówić to od razu , po
        pierwsze chce sie spać - tak nudno gada a następna
        konkluzja ginie w wielowątkowosci skojarzeń z których
        kazde omija meritum rzeczy. Próbuje go naśladować
        Lewandowski ( tyle , że robi to jescze nudniej - cóż brak
        talentu ) oraz raczkująca Błochowiak . Ale w jej przypadku
        przynajmniej mozna sie pośmiać.
    • Gość: curka słowo wytrych (nie tylko) na niedzielę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.03, 14:42
      Patrząc na sprawę (tylko) w kontekscie męża, możnaby
      (krzywdząco) uznać, że jestem niewierna ... Na szczęście jest
      jeszcze kontekst kochanka!
      Dlatego bardzo proszę o precyzję, w JAKIM kontekscie pan pyta?
    • Gość: MB Język polski IP: *.widzew.net / 10.37.39.* 29.03.03, 15:07
      Należy na nowo zdefiniować pojęcia:
      KONTAKT
      POUFNY
      oraz czy
      właściwie jedynie = jedynie
    • Gość: tego jeszcze nie było! Płażyński kontra Pęk, za czy przeciw UE? IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.03.03, 15:21
      Pierwsz debata w Polsce. We środę o 21.30 w Radio Maryja
    • Gość: Toronto Re: Jak urwac glowe Hydrze IP: *.sympatico.ca 29.03.03, 15:55

      SZANOWNI PAŃSTWO;

      Budowana od dwunastu lat w Polsce demokracja oparta na
      fundamencie ordynacji proporcjonalnej załamała się. Znany
      politolog XX wieku Karl Popper stwierdził: „ordynacja
      proporcjonalna odziera posła z jego osobistej
      odpowiedzialności , czyniąc zeń maszynkę do głosowania”.
      Unaoczniła to SEJMOWA KOMISJA NADZWYCZAJNA badająca tzw. sprawę
      Rywina. Wielu naszych rodaków z zatroskaniem zadaje sobie
      pytanie co dalej? Słyszymy w mediach wypowiadaną przez
      dziennikarzy następującą ocenę polityków : „klasa polityczna
      jaka jest każdy widzi i nic nie możemy na to poradzić, trzeba ją
      po prostu polubić.” Wobec takiego stwierdzenia mówimy stanowcze
      NIE!
      Od wielu lat działa w Polsce Ruch Obywatelski proponujący
      postulat ustrojowy - JEDNOMANDATOWE OKRĘGI WYBORCZE! Nie jest to
      warunek wystarczający do naprawy państwa, ale niezbędny i
      konieczny. Rozumieją to coraz szersze kręgi społeczne, powstają
      lokalne organizacje obywatelskie domagające się wprowadzenia
      tego postulatu. W Poznaniu powstało Stowarzyszenie Poznański
      Ruch Obywatelski PRO, wpisując do swego statutu hasło: JOW
      gwarantem powstania społeczności obywatelskiej. Największym
      przeciwnikiem do wprowadzenia takich radykalnych zmian
      ustrojowych są tzw. elity polityczne, nie godzą się one na
      kontrolę społeczną swoich poczynań. Tylko strachem przed utratą
      zajmowanych pozycji możemy je do tego zmusić. Dlatego tak ważny
      jest nacisk społeczny - jest konieczny i absolutnie niezbędny.
      Jeżeli w roku 89 możliwe było zerwanie pęt sowieckich, tym
      bardziej dziś, na drodze naprawy państwa nie może nam stanąć
      konstytucja, którą przecież sami uchwaliliśmy.
      Dzisiejsza konferencja zwołana została w związku z
      APELEM o wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych,
      skierowanym do Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego,
      opublikowanym w Rzeczpospolitej dn. 15. 03. 2003 r.
      Witamy z nadzieją tę inicjatywę, albowiem została przerwana
      zmowa milczenia na ten temat i rozpoczęła się publiczna
      debata, o którą RUCH OBYWATELSKI NA RZECZ JOW zabiegał od wielu
      lat. Zorganizowaliśmy wiele konferencji w różnych miastach
      Polski . Dwie z nich odbyły się w Sali Kolumnowej SEJMU, dwie
      odbyły się także w Poznaniu. Mimo to nie przebiliśmy się do
      mediów z tym ważnym problemem o fundamentalnym znaczeniu
      ustrojowym dla budowy państwa obywatelskiego. Byliśmy
      postrzegani, jak ironicznie zauważa Janina Paradowska, jako
      tlący się ruch prowincjonalny.
      Alergiczna reakcja TRYBUNY na apel RZECZPOSPOLITEJ, straszącej
      społeczeństwo wygraną lewicy w wyborach jednomandatowych jest
      przejawem lęku że funkcjonariusze partyjni utracą kontrolę przy
      desygnowaniu kandydatów na listy wyborcze. Kłamstwem jest
      twierdzenie, że w tak wybranym sejmie będzie 460 partii
      politycznych. Głoszący takie zastrzeżenia nie znają prawa
      Duveragera mówiącego że stosując ordynację jednomandatową liczba
      partii zmierza do dwóch ! A więc w kierunku oczekiwanym.
      Wybory do sejmu wg ordynacji jednomandatowej
      będą „trzęsieniem ziemi” w elitach politycznych. Straci
      Warszawa mająca obecnie w sejmie około 80 posłów, a po zmianie
      ordynacji będzie miała ich 20tu. Tutaj należy szukać
      przeciwników reformy państwa. Mamy nadzieję że widmo katastrofy
      struktur państwa, zagrożenie bezpieczeństwa obywateli, rosnące
      bezrobocie i możliwość wybuchu buntu społecznego zrodzi
      determinację obywatelską do działań na rzecz naprawy państwa.

      ŻĄDAMY WPROWADZENIA JEDNOMANDATOWYCH OKRĘGÓW WYBOCZYCH !
      ŻADNYCH SYSTEMÓW MIESZANYCH!
      T y l e o k r ę g ó w i l e m a n d a t ó w !

      NAJBLIŻSZE PLANY DZIAŁANIA RUCHU:

      Zamierzamy w dniu 3 maja w wielu miastach Polski organizować
      manifestacje
      domagające się realizacji tego postulatu, a w początku lipca br.
      zorganizujemy MARSZ NA WARSZAWE. Wyruszymy z Krakowa przez
      Śląsk, Częstochowę, Wielkopolskę do Warszawy. Naszym celem
      będzie złożenie PREZYDENTOWI społecznego projektu ordynacji
      wyborczej. W Sejmie złożyliśmy taki projekt już w lipcu roku
      2000.

      BĘDZIEMY ŻĄDAĆ ROZWIĄZANIA SEJMU i przeprowadzenia przed
      terminowych wyborów wg ordynacji z JOW.

      SZANOWNI PAŃSTWO,
      Polska potrzebuje natychmiastowych zmian! Ordynacja
      jednomandatowa otworzy naturalne kanały awansu, przywróci
      nadzieję, pozwoli wyzwolić przedsiębiorczość, możliwe będzie
      odbudowanie zaufania do władz , wprowadzi osobistą
      odpowiedzialność za podejmowane decyzje. RUCH OBYWATELSKI
      oczekuje pomocy od dziennikarzy wszystkich mediów w
      upowszechnianiu wiedzy na ten temat. Razem możemy osiągnąć ten
      trudny cel. Dziękujemy RZECZPOSPOLITEJ za odważny przykład i
      przerwanie zmowy milczenia w mediach.

      .

      Ruch JOW i PRO.



      Włodzimierz Urbańczak tel. O603 747 653
      • Gość: alibaba Re: Jak urwac glowe Hydrze IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 29.03.03, 17:28
        I ty wierzysz że to coś zmieni, że politycy wybrani w okręgach jednomandatowych
        będą inni ?

        musi nastąpić zmiana pokoleniowa, muszą odeść zarówno ludzie z rodowodem
        PZPR-owskim, jak i z rodowodem nazywanym solidarnościowym ( chociaż na dobrą
        sprawę to jedni i drudzy niewiele się różnią.

        musi też powstać coś w rodzaju systemu dwupartyjnego i dopiero wtedy okręgi
        jednomandatowe mają sens

        gdyby wprowadzić je teraz to parlament wybrany w ten sposób pewnie nawet
        marszałka by nie wybrał, nie mówiąc o wyłonieniu rządu.

        jeśli uważasz inaczej pokaż przykłady choć kilku polityków, którzy Twoim
        zdaniem spełniają kryteria do wyboru i mogliby w Polsce po tach wyborach
        rządzić
    • Gość: K. Lewica to ludzie honoru. IP: *.chello.pl 29.03.03, 16:11
      Pamiętam jak jeszcze w starych czasach raczkującego internetu
      spisywałem na przystanku pod blokiem rozkład jazdy autobusów.
      Podeszła do mnie starsza pani i powiedziała, że ze mnie bardzo
      uczciwy człowiek, bo nie zrywam rozkładu, tylko pracowicie
      przepisuję. Pomyślałem wtedy, jak niewiele dziś wystarczy zrobić,
      by być uznanym za uczciwego czowieka, i jakie to smutne w sumie.

      Przypomniała mi się ta sytuacja dziś, kiedy słuchałem pani
      Jakubowskiej chwalacej się tym, że nie "załatwiła" swojej krewnej
      posadki w kasie chorych. A przecież mogła!
      • Gość: 3 grosze Re: Lewica to ludzie honoru. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 23:19
        Gość portalu: K. napisał(a):

        > Pamiętam jak jeszcze w starych czasach raczkującego internetu
        > spisywałem na przystanku pod blokiem rozkład jazdy autobusów.
        > Podeszła do mnie starsza pani i powiedziała, że ze mnie bardzo
        > uczciwy człowiek, bo nie zrywam rozkładu, tylko pracowicie
        > przepisuję. Pomyślałem wtedy, jak niewiele dziś wystarczy zrobić,
        > by być uznanym za uczciwego czowieka, i jakie to smutne w sumie.
        >
        > Przypomniała mi się ta sytuacja dziś, kiedy słuchałem pani
        > Jakubowskiej chwalacej się tym, że nie "załatwiła" swojej krewnej
        > posadki w kasie chorych. A przecież mogła!

        Tak, mnie też to uderzyło.
        Wg mnie p. Jakubowska obnażyła tu całą swoja pokretną (czarzastą) mentalność.
        P. Jakubowska poniekąd widzi, że nienormalna jest sytuacja, gdy korzystniej
        jest być urzędasem - darmozjadem w Kasie Chorych niż lekarzem - praktykiem z
        dużą wiedzą (i nie o fakultety tu chyba chodzi pani minister, a o
        specjalizacje), doświadczeniem i umiejętnościami. Ale pani minister zapomina,
        że ona również, jako przedstawiciel rządu, jest odpowiedzialna za taki idiotyzm.
        P. Jakubowska, osoba kompetentna, opierająca wszystkie swoje wypowiedzi na
        dokumentach, powiadamia nas, że pracę w Kasie Chorych można "załatwić". A czemu
        nie zawiadomiła o tym prokuratury.
        No i bardzo niesmaczne jest wciąganie w to wszystko, byc może Bogu ducha
        winnej, siostry. Szczególnie, że to że nie załatwiła jej posadki nie musi
        wynikać z praworządności pani minister. Po pierwsze pani minister może być
        rzeczywiście wyrodną siostrą. Po drugie siostra mogła po prostu nie życzyć
        sobie protekcji. Może woli mimo wszystko leczyć niż pierdzieć w stołek. A może
        nie chce mieć nic wspólnego z p. Jakubowską na zasadzie, że mniejszy wstyd mieć
        siostrę w burdelu niż w rządzie.

    • kataryna.kataryna Rapaczyński - Rapaczyńska 29.03.03, 16:13
      Kwestia używania męskiej formy nazwiska Wandy
      Rapaczyńskiej była już tu niejednokrotnie podnoszona,
      niektórzy forumowicze doszukiwali się nawet związku
      między tym czy ktoś odmienia nazwisko Rapaczyńska czy
      nie do wskazywania czy dana osoba jest w pewnej grupie
      (nie śmiem twierdzić "trzymającej władzę") czy też nie.
      Męskiej formy nazwiska pani Rapaczyńskiej zgodnie
      używali pan Kwiatkowski, pan Czarzasty i pani
      Jakubowska i to miał być rzekomo dowód ich wzajemnych
      powiązań, co wydawało mi się być daleko idącym
      wnioskiem, jakże bowiem uznawać głupią odmianę nazwiska
      za świadomą manipulację mającą stworzyć wrażenie, że
      właścicielka nazwiska nie "nasza" jest.. W ubiegłą
      sobotę i dzisiaj jednak rzuciła mi się w oczy pewna
      prawidłowość w zeznaniach pani Jakubowskiej. Gdy mówiła
      "na spokojnie", na przykład w swoim oświadczeniu lub
      odpowiadając na pytania w miarę neutralne, czyli
      niewywołujące w niej emocji, konsekwentnie mówiła
      "Rapaczyński", czyli zupełnie niezgodnie z zasadami
      deklinacji w języku polskim, gdy natomiast dyskusja się
      ożywiła i zaczęły się pytania po których się "zapalała"
      nagle zaczynała odmieniać nazwisko pani Rapaczyński
      zupełnie prawidłowo. Na chłodno Wanda była zawsze
      "Rapaczyński", natomiast w szybkiej wymianie zdań np. z
      Rokitą pojawiało się już "Rapaczyńska",
      "Rapaczyńskiej", "Rapaczyńską". Nie wiem jak dla was,
      dla mnie było to dzisiaj aż nadto widoczne, pani
      Jakubowska w momentach gdy się kotrolowała, mówiła
      zawsze "Rapaczyński", gdy się - powodowana emocjami -
      przestawała kotrolować, odmieniała nazwisko już
      normalnie. Kto nie wierzy - odsyłam do stenogramów.
      Daleka jestem od wnioskowania na tej podstawie o
      czymkolwiek, poza tym, że używanie męskiej,
      "amerykańskiej" wersji nazwiska Rapaczyńskiej było
      delikatnym zabiegiem mającym podkreślić obce
      pochodzenie prezes Agory.
      • Gość: jan45 Re: Rapaczyński - Rapaczyńska IP: *.net.autocom.pl 29.03.03, 16:34
        Nic dodać - nic ująć.
        Moje spostrzeżenia są takie same.
        Swoją drogą ciekawa będzie ewentualna konfrontacja między oboma paniami.
      • Gość: Infidel a jak jest w aktach z amerykańskiego USC ? IP: *.crowley.pl 29.03.03, 16:52
        kataryna.kataryna napisała:

        > Kwestia używania męskiej formy nazwiska Wandy
        > Rapaczyńskiej była już tu niejednokrotnie podnoszona,
        > niektórzy forumowicze doszukiwali się nawet związku
        > między tym czy ktoś odmienia nazwisko Rapaczyńska czy
        > nie do wskazywania czy dana osoba jest w pewnej grupie
        > (nie śmiem twierdzić "trzymającej władzę") czy też nie.
        > Męskiej formy nazwiska pani Rapaczyńskiej zgodnie
        > używali pan Kwiatkowski, pan Czarzasty i pani
        > Jakubowska i to miał być rzekomo dowód ich wzajemnych
        > powiązań, co wydawało mi się być daleko idącym
        > wnioskiem, jakże bowiem uznawać głupią odmianę nazwiska
        > za świadomą manipulację mającą stworzyć wrażenie, że
        > właścicielka nazwiska nie "nasza" jest.. W ubiegłą
        > sobotę i dzisiaj jednak rzuciła mi się w oczy pewna
        > prawidłowość w zeznaniach pani Jakubowskiej. Gdy mówiła
        > "na spokojnie", na przykład w swoim oświadczeniu lub
        > odpowiadając na pytania w miarę neutralne, czyli
        > niewywołujące w niej emocji, konsekwentnie mówiła
        > "Rapaczyński", czyli zupełnie niezgodnie z zasadami
        > deklinacji w języku polskim, gdy natomiast dyskusja się
        > ożywiła i zaczęły się pytania po których się "zapalała"
        > nagle zaczynała odmieniać nazwisko pani Rapaczyński
        > zupełnie prawidłowo. Na chłodno Wanda była zawsze
        > "Rapaczyński", natomiast w szybkiej wymianie zdań np. z
        > Rokitą pojawiało się już "Rapaczyńska",
        > "Rapaczyńskiej", "Rapaczyńską". Nie wiem jak dla was,
        > dla mnie było to dzisiaj aż nadto widoczne, pani
        > Jakubowska w momentach gdy się kotrolowała, mówiła
        > zawsze "Rapaczyński", gdy się - powodowana emocjami -
        > przestawała kotrolować, odmieniała nazwisko już
        > normalnie. Kto nie wierzy - odsyłam do stenogramów.
        > Daleka jestem od wnioskowania na tej podstawie o
        > czymkolwiek, poza tym, że używanie męskiej,
        > "amerykańskiej" wersji nazwiska Rapaczyńskiej było
        > delikatnym zabiegiem mającym podkreślić obce
        > pochodzenie prezes Agory.

        Kataryna,

        Skoro ta pani w Stanach wyszła za mąż za pana Rapaczyńskiego, to zgodnie z
        amerykańskimi regułami nazywa się RAPACZYŃSKI. Uważam, że używanie w takim
        przypadku polskiego nazwiska Rapaczyńska nasuwa, niepotrzebne podejrzenia o
        zabiegi wykonane z nazwiskiem "pierwszego marszałka" Polski Ludowej niejakiego
        Rokossowa. Pani Rapaczyński mówi, co prawda, po polsku, lecz jest obywatelką
        The Jewnited States of America.

        • Gość: ab Re: a jak jest w aktach z amerykańskiego USC ? IP: *.clubnet.pl 29.03.03, 17:21
          Gość portalu: Infidel napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Kwestia używania męskiej formy nazwiska Wandy
          > > Rapaczyńskiej była już tu niejednokrotnie podnoszona,
          > > niektórzy forumowicze doszukiwali się nawet związku
          > > między tym czy ktoś odmienia nazwisko Rapaczyńska czy
          > > nie do wskazywania czy dana osoba jest w pewnej grupie
          > > (nie śmiem twierdzić "trzymającej władzę") czy też nie.
          > > Męskiej formy nazwiska pani Rapaczyńskiej zgodnie
          > > używali pan Kwiatkowski, pan Czarzasty i pani
          > > Jakubowska i to miał być rzekomo dowód ich wzajemnych
          > > powiązań, co wydawało mi się być daleko idącym
          > > wnioskiem, jakże bowiem uznawać głupią odmianę nazwiska
          > > za świadomą manipulację mającą stworzyć wrażenie, że
          > > właścicielka nazwiska nie "nasza" jest.. W ubiegłą
          > > sobotę i dzisiaj jednak rzuciła mi się w oczy pewna
          > > prawidłowość w zeznaniach pani Jakubowskiej. Gdy mówiła
          > > "na spokojnie", na przykład w swoim oświadczeniu lub
          > > odpowiadając na pytania w miarę neutralne, czyli
          > > niewywołujące w niej emocji, konsekwentnie mówiła
          > > "Rapaczyński", czyli zupełnie niezgodnie z zasadami
          > > deklinacji w języku polskim, gdy natomiast dyskusja się
          > > ożywiła i zaczęły się pytania po których się "zapalała"
          > > nagle zaczynała odmieniać nazwisko pani Rapaczyński
          > > zupełnie prawidłowo. Na chłodno Wanda była zawsze
          > > "Rapaczyński", natomiast w szybkiej wymianie zdań np. z
          > > Rokitą pojawiało się już "Rapaczyńska",
          > > "Rapaczyńskiej", "Rapaczyńską". Nie wiem jak dla was,
          > > dla mnie było to dzisiaj aż nadto widoczne, pani
          > > Jakubowska w momentach gdy się kotrolowała, mówiła
          > > zawsze "Rapaczyński", gdy się - powodowana emocjami -
          > > przestawała kotrolować, odmieniała nazwisko już
          > > normalnie. Kto nie wierzy - odsyłam do stenogramów.
          > > Daleka jestem od wnioskowania na tej podstawie o
          > > czymkolwiek, poza tym, że używanie męskiej,
          > > "amerykańskiej" wersji nazwiska Rapaczyńskiej było
          > > delikatnym zabiegiem mającym podkreślić obce
          > > pochodzenie prezes Agory.
          >
          > Kataryna,
          >
          > Skoro ta pani w Stanach wyszła za mąż za pana Rapaczyńskiego, to zgodnie z
          > amerykańskimi regułami nazywa się RAPACZYŃSKI. Uważam, że używanie w takim
          > przypadku polskiego nazwiska Rapaczyńska nasuwa, niepotrzebne podejrzenia o
          > zabiegi wykonane z nazwiskiem "pierwszego marszałka" Polski Ludowej
          niejakiego
          > Rokossowa. Pani Rapaczyński mówi, co prawda, po polsku, lecz jest obywatelką
          > The Jewnited States of America.
          >


          Infidelu szanowny. Jeżeli, jak twierdzisz Kataryna jest najemniczką Gazety to
          przez analogię Ty też jesteś czyimś najemnikiem. Twoich wypowiedzi jest nie
          mniej niz katarynowych. I zawsze w opozycji do niej. Więc co? Trybuna?
          Pani Rapaczyńska nie mówi po polsku "co prawda", tylko świetnie. A to dla tego,
          że przed laty wyjechała stąd do Stanów, zrobiła tam karierę i potem wróciła.
          Mając nadal polskie obywatelstwo. Ci, którzy nie odmieniają jej nazwiska
          starają się wywołać wrażenie, że jest "obca". Prymitywna manipulacja.
          • Gość: Infidel Re: a jak jest w aktach z amerykańskiego USC ? IP: *.crowley.pl 29.03.03, 17:49
            Gość portalu: ab napisał(a):

            > Gość portalu: Infidel napisał(a):
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > > > Kwestia używania męskiej formy nazwiska Wandy
            > > > Rapaczyńskiej była już tu niejednokrotnie podnoszona,
            > > > niektórzy forumowicze doszukiwali się nawet związku
            > > > między tym czy ktoś odmienia nazwisko Rapaczyńska czy
            > > > nie do wskazywania czy dana osoba jest w pewnej grupie
            > > > (nie śmiem twierdzić "trzymającej władzę") czy też nie.
            > > > Męskiej formy nazwiska pani Rapaczyńskiej zgodnie
            > > > używali pan Kwiatkowski, pan Czarzasty i pani
            > > > Jakubowska i to miał być rzekomo dowód ich wzajemnych
            > > > powiązań, co wydawało mi się być daleko idącym
            > > > wnioskiem, jakże bowiem uznawać głupią odmianę nazwiska
            > > > za świadomą manipulację mającą stworzyć wrażenie, że
            > > > właścicielka nazwiska nie "nasza" jest.. W ubiegłą
            > > > sobotę i dzisiaj jednak rzuciła mi się w oczy pewna
            > > > prawidłowość w zeznaniach pani Jakubowskiej. Gdy mówiła
            > > > "na spokojnie", na przykład w swoim oświadczeniu lub
            > > > odpowiadając na pytania w miarę neutralne, czyli
            > > > niewywołujące w niej emocji, konsekwentnie mówiła
            > > > "Rapaczyński", czyli zupełnie niezgodnie z zasadami
            > > > deklinacji w języku polskim, gdy natomiast dyskusja się
            > > > ożywiła i zaczęły się pytania po których się "zapalała"
            > > > nagle zaczynała odmieniać nazwisko pani Rapaczyński
            > > > zupełnie prawidłowo. Na chłodno Wanda była zawsze
            > > > "Rapaczyński", natomiast w szybkiej wymianie zdań np. z
            > > > Rokitą pojawiało się już "Rapaczyńska",
            > > > "Rapaczyńskiej", "Rapaczyńską". Nie wiem jak dla was,
            > > > dla mnie było to dzisiaj aż nadto widoczne, pani
            > > > Jakubowska w momentach gdy się kotrolowała, mówiła
            > > > zawsze "Rapaczyński", gdy się - powodowana emocjami -
            > > > przestawała kotrolować, odmieniała nazwisko już
            > > > normalnie. Kto nie wierzy - odsyłam do stenogramów.
            > > > Daleka jestem od wnioskowania na tej podstawie o
            > > > czymkolwiek, poza tym, że używanie męskiej,
            > > > "amerykańskiej" wersji nazwiska Rapaczyńskiej było
            > > > delikatnym zabiegiem mającym podkreślić obce
            > > > pochodzenie prezes Agory.
            > >
            > > Kataryna,
            > >
            > > Skoro ta pani w Stanach wyszła za mąż za pana Rapaczyńskiego, to zgodnie z
            >
            > > amerykańskimi regułami nazywa się RAPACZYŃSKI. Uważam, że używanie w takim
            >
            > > przypadku polskiego nazwiska Rapaczyńska nasuwa, niepotrzebne podejrzenia
            > o
            > > zabiegi wykonane z nazwiskiem "pierwszego marszałka" Polski Ludowej
            > niejakiego
            > > Rokossowa. Pani Rapaczyński mówi, co prawda, po polsku, lecz jest obywatel
            > ką
            > > The Jewnited States of America.
            > >
            >
            >
            > Infidelu szanowny. Jeżeli, jak twierdzisz Kataryna jest najemniczką Gazety to
            > przez analogię Ty też jesteś czyimś najemnikiem. Twoich wypowiedzi jest nie
            > mniej niz katarynowych. I zawsze w opozycji do niej. Więc co? Trybuna?
            > Pani Rapaczyńska nie mówi po polsku "co prawda", tylko świetnie. A to dla
            tego,
            >
            > że przed laty wyjechała stąd do Stanów, zrobiła tam karierę i potem wróciła.
            > Mając nadal polskie obywatelstwo. Ci, którzy nie odmieniają jej nazwiska
            > starają się wywołać wrażenie, że jest "obca". Prymitywna manipulacja.


            AB,

            fakty są takie:
            nie wyjechała z Polski ani jako Rapaczyńska ani Rapaczyński
            w USA zmieniła nazwisko na RAPACZYŃSKI
            Do Polski przyjechała jako RAPACZYŃSKI.
            Wymogiem języka polskiego jest aby polskobrzmiące nazwiska odmieniać i jest to
            śmieszne, ale w mianowniku jest WANDA RAPACZYŃSKI, a w dopełniaczu
            RAPACZYŃSKIEJ. Tylko, że z przypadku zależnego błednie wyciągnie się wniosek,
            że mianownik to Rapaczyńska.
            Nie wiem dlaczego chcecie na siłe zmienić nazwisko tej Pani???
            • Gość: pralinka Re: a jak jest w aktach z amerykańskiego USC ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 18:13
              Przyczynek do znajomosci jezyka polskiego: jesli w mianowniku jest Rapaczynski w odniesieniu do kobiety to i w dopelniaczu (oraz we wszystkich pozostalych przypadkach)powinna byc taka sama forma.Tez kataryno zwrocilam uwage na "przejezyczenia" pani J.
              • Gość: bobi_x Re: a jak jest w aktach z amerykańskiego USC ? IP: *.wodzislaw.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 18:26
                przepraszam....jestem tu nowy ....co to za facet... ten
                Rapaczyński ????
                • Gość: zgred Re: a jak jest w aktach z amerykańskiego USC ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 18:35
                  Gość portalu: bobi_x napisał(a):

                  > przepraszam....jestem tu nowy ....co to za facet... ten
                  > Rapaczyński ????

                  www.agora.pl/agora_pl/0,0.html
                  Po co masz Google?
            • Gość: 3 grosze Re: a jak jest w aktach z amerykańskiego USC ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 23:43
              Gość portalu: Infidel napisał(a):

              > Gość portalu: ab napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Infidel napisał(a):
              > >
              > > > kataryna.kataryna napisała:
              > > >
              > > > > Kwestia używania męskiej formy nazwiska Wandy
              > > > > Rapaczyńskiej była już tu niejednokrotnie podnoszona,
              > > > > niektórzy forumowicze doszukiwali się nawet związku
              > > > > między tym czy ktoś odmienia nazwisko Rapaczyńska czy
              > > > > nie do wskazywania czy dana osoba jest w pewnej grupie
              > > > > (nie śmiem twierdzić "trzymającej władzę") czy też nie.
              > > > > Męskiej formy nazwiska pani Rapaczyńskiej zgodnie
              > > > > używali pan Kwiatkowski, pan Czarzasty i pani
              > > > > Jakubowska i to miał być rzekomo dowód ich wzajemnych
              > > > > powiązań, co wydawało mi się być daleko idącym
              > > > > wnioskiem, jakże bowiem uznawać głupią odmianę nazwiska
              > > > > za świadomą manipulację mającą stworzyć wrażenie, że
              > > > > właścicielka nazwiska nie "nasza" jest.. W ubiegłą
              > > > > sobotę i dzisiaj jednak rzuciła mi się w oczy pewna
              > > > > prawidłowość w zeznaniach pani Jakubowskiej. Gdy mówiła
              > > > > "na spokojnie", na przykład w swoim oświadczeniu lub
              > > > > odpowiadając na pytania w miarę neutralne, czyli
              > > > > niewywołujące w niej emocji, konsekwentnie mówiła
              > > > > "Rapaczyński", czyli zupełnie niezgodnie z zasadami
              > > > > deklinacji w języku polskim, gdy natomiast dyskusja się
              > > > > ożywiła i zaczęły się pytania po których się "zapalała"
              > > > > nagle zaczynała odmieniać nazwisko pani Rapaczyński
              > > > > zupełnie prawidłowo. Na chłodno Wanda była zawsze
              > > > > "Rapaczyński", natomiast w szybkiej wymianie zdań np. z
              > > > > Rokitą pojawiało się już "Rapaczyńska",
              > > > > "Rapaczyńskiej", "Rapaczyńską". Nie wiem jak dla was,
              > > > > dla mnie było to dzisiaj aż nadto widoczne, pani
              > > > > Jakubowska w momentach gdy się kotrolowała, mówiła
              > > > > zawsze "Rapaczyński", gdy się - powodowana emocjami -
              > > > > przestawała kotrolować, odmieniała nazwisko już
              > > > > normalnie. Kto nie wierzy - odsyłam do stenogramów.
              > > > > Daleka jestem od wnioskowania na tej podstawie o
              > > > > czymkolwiek, poza tym, że używanie męskiej,
              > > > > "amerykańskiej" wersji nazwiska Rapaczyńskiej było
              > > > > delikatnym zabiegiem mającym podkreślić obce
              > > > > pochodzenie prezes Agory.
              > > >
              > > > Kataryna,
              > > >
              > > > Skoro ta pani w Stanach wyszła za mąż za pana Rapaczyńskiego, to zgod
              > nie z
              > >
              > > > amerykańskimi regułami nazywa się RAPACZYŃSKI. Uważam, że używanie w
              > takim
              > >
              > > > przypadku polskiego nazwiska Rapaczyńska nasuwa, niepotrzebne podejrz
              > enia
              > > o
              > > > zabiegi wykonane z nazwiskiem "pierwszego marszałka" Polski Ludowej
              > > niejakiego
              > > > Rokossowa. Pani Rapaczyński mówi, co prawda, po polsku, lecz jest oby
              > watel
              > > ką
              > > > The Jewnited States of America.
              > > >
              > >
              > >
              > > Infidelu szanowny. Jeżeli, jak twierdzisz Kataryna jest najemniczką Gazety
              > to
              > > przez analogię Ty też jesteś czyimś najemnikiem. Twoich wypowiedzi jest ni
              > e
              > > mniej niz katarynowych. I zawsze w opozycji do niej. Więc co? Trybuna?
              > > Pani Rapaczyńska nie mówi po polsku "co prawda", tylko świetnie. A to dla
              > tego,
              > >
              > > że przed laty wyjechała stąd do Stanów, zrobiła tam karierę i potem wrócił
              > a.
              > > Mając nadal polskie obywatelstwo. Ci, którzy nie odmieniają jej nazwiska
              > > starają się wywołać wrażenie, że jest "obca". Prymitywna manipulacja.
              >
              >
              > AB,
              >
              > fakty są takie:
              > nie wyjechała z Polski ani jako Rapaczyńska ani Rapaczyński
              > w USA zmieniła nazwisko na RAPACZYŃSKI
              > Do Polski przyjechała jako RAPACZYŃSKI.
              > Wymogiem języka polskiego jest aby polskobrzmiące nazwiska odmieniać i jest
              to
              > śmieszne, ale w mianowniku jest WANDA RAPACZYŃSKI, a w dopełniaczu
              > RAPACZYŃSKIEJ. Tylko, że z przypadku zależnego błednie wyciągnie się wniosek,
              > że mianownik to Rapaczyńska.
              > Nie wiem dlaczego chcecie na siłe zmienić nazwisko tej Pani???

              Ależ ty upierdliwy jesteś.
      • Gość: curka Re: Rapaczyński - Rapaczyńska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.03, 17:04
        obcej?
        jak wyczytałam (siedząc w poczekalni) w Gali Pani Rapaczyńska
        pochodzi z Polski i wyjechała z niej niekoniecznie w własnej
        woli, za to z własnej woli do niej wróciła i raczej nie
        dlatego, że emigracja okazała się dla niej niewypałem. Ja bym
        na jej miejscu nie wracała do kraju, który tak mnie potraktował
        i jak widać dalej próbuje. Szczególnie po dwudziestu latach.
        Ale ja jestem zbyt dumna, czego (w tym kontekscie ;-) nie
        uważam za zaletę. Ale to temat na osobny wątek.
        PS
        też to zauważyłam jak również "delikatną" sugestię, że wydawca
        Rzeczpospolitej jest w rękach (bodajże) Norwegów a Wyborczej
        Amerykanów.
        HAHA trzeba było pomyśleć zanim się tym Amerykanom odbierało
        obywateltwo, może do dziś byliby tylko obywatelami Polski i
        kontrolę nad ich ewentualnymi poczynaniani można by sprawować w
        systemie prewencyjnym, a nie rewizyjnym. Ale kto mógł wtedy
        przypuszczać, że się ta konrtola, aż tak z rąk wymsknie...
      • Gość: Muminek Re: Rapaczyński - Rapaczyńska IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 17:39
        Bingo!
        Jeden i ten sam SLD-owski socjotechnik przygotował wszystkim czerwonym ich
        wystąpienia przed komisją, stąd ta konsekwencja z "Rapaczyńskim".
        Najciekawiej te przesłuczania wyglądałyby, gdyby Jakubowska i cała reszta
        towarzystwa zeznawała podłączona do wykrywacza kłamstw, a lapki odpowiednich
        kolorów zapalałyby się dla telewidzów ;-)
      • Gość: zgred Re: Rapaczyński - Rapaczyńska IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 18:02
        Nie wiem jak dla was,
        > dla mnie było to dzisiaj aż nadto widoczne, pani
        > Jakubowska w momentach gdy się kotrolowała, mówiła
        > zawsze "Rapaczyński", gdy się - powodowana emocjami -
        > przestawała kotrolować, odmieniała nazwisko już
        > normalnie. Kto nie wierzy - odsyłam do stenogramów.
        > Daleka jestem od wnioskowania na tej podstawie o
        > czymkolwiek, poza tym, że używanie męskiej,
        > "amerykańskiej" wersji nazwiska Rapaczyńskiej było
        > delikatnym zabiegiem mającym podkreślić obce
        > pochodzenie prezes Agory.

        Nieco wyżej napisałem, że nie powinnaś przestać pisywać na tę listę. Co nie
        zmienia faktu, że powinaś też coś czytać. W związku z tym polecam oficjalną
        stonę Agory; www.agora.pl/agora_pl/0,0.html i sprawdzenie pisowni
        nazwiska. Nie przypuszczam aby Agora chciała przez to coś zasugerować.
      • romek948 Re: Rapaczyński - Rapaczyńska 29.03.03, 23:01
        kataryna.kataryna napisała:

        > Kwestia używania męskiej formy nazwiska Wandy
        > Rapaczyńskiej była już tu niejednokrotnie podnoszona,
        > niektórzy forumowicze doszukiwali się nawet związku
        > między tym czy ktoś odmienia nazwisko Rapaczyńska czy
        > nie do wskazywania czy dana osoba jest w pewnej grupie
        > (nie śmiem twierdzić "trzymającej władzę") czy też nie.
        > Męskiej formy nazwiska pani Rapaczyńskiej zgodnie
        > używali pan Kwiatkowski, pan Czarzasty i pani
        > Jakubowska i to miał być rzekomo dowód ich wzajemnych
        > powiązań, co wydawało mi się być daleko idącym
        > wnioskiem, jakże bowiem uznawać głupią odmianę nazwiska
        > za świadomą manipulację mającą stworzyć wrażenie, że
        > właścicielka nazwiska nie "nasza" jest.. W ubiegłą
        > sobotę i dzisiaj jednak rzuciła mi się w oczy pewna
        > prawidłowość w zeznaniach pani Jakubowskiej. Gdy mówiła
        > "na spokojnie", na przykład w swoim oświadczeniu lub
        > odpowiadając na pytania w miarę neutralne, czyli
        > niewywołujące w niej emocji, konsekwentnie mówiła
        > "Rapaczyński", czyli zupełnie niezgodnie z zasadami
        > deklinacji w języku polskim, gdy natomiast dyskusja się
        > ożywiła i zaczęły się pytania po których się "zapalała"
        > nagle zaczynała odmieniać nazwisko pani Rapaczyński
        > zupełnie prawidłowo. Na chłodno Wanda była zawsze
        > "Rapaczyński", natomiast w szybkiej wymianie zdań np. z
        > Rokitą pojawiało się już "Rapaczyńska",
        > "Rapaczyńskiej", "Rapaczyńską". Nie wiem jak dla was,
        > dla mnie było to dzisiaj aż nadto widoczne, pani
        > Jakubowska w momentach gdy się kotrolowała, mówiła
        > zawsze "Rapaczyński", gdy się - powodowana emocjami -
        > przestawała kotrolować, odmieniała nazwisko już
        > normalnie. Kto nie wierzy - odsyłam do stenogramów.
        > Daleka jestem od wnioskowania na tej podstawie o
        > czymkolwiek, poza tym, że używanie męskiej,
        > "amerykańskiej" wersji nazwiska Rapaczyńskiej było
        > delikatnym zabiegiem mającym podkreślić obce
        > pochodzenie prezes Agory.
        Nie wiem kim jestes i to nie jest najwazniesze ale twoje wypowiedzi sabardzo
        dobre.Widac,ze potrafisz myslec i czytac to co nie zostalo powiedziane.
        Podejzewam ze w czasachPRL mialas duze doswiadczenie w czytaniu miedzy
        wierszami bo tylko tam mozna bylo znalezc prawde. Czytajac co mowia ludzie SLD
        prawdy dowiedziec sie mozna czytajac miedzy wierszami Gratuluje!
      • Gość: 3 grosze Re: Rapaczyński - Rapaczyńska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 23:39
        kataryna.kataryna napisała:

        > Kwestia używania męskiej formy nazwiska Wandy
        > Rapaczyńskiej była już tu niejednokrotnie podnoszona,
        > niektórzy forumowicze doszukiwali się nawet związku
        > między tym czy ktoś odmienia nazwisko Rapaczyńska czy
        > nie do wskazywania czy dana osoba jest w pewnej grupie
        > (nie śmiem twierdzić "trzymającej władzę") czy też nie.
        > Męskiej formy nazwiska pani Rapaczyńskiej zgodnie
        > używali pan Kwiatkowski, pan Czarzasty i pani
        > Jakubowska i to miał być rzekomo dowód ich wzajemnych
        > powiązań, co wydawało mi się być daleko idącym
        > wnioskiem, jakże bowiem uznawać głupią odmianę nazwiska
        > za świadomą manipulację mającą stworzyć wrażenie, że
        > właścicielka nazwiska nie "nasza" jest.. W ubiegłą
        > sobotę i dzisiaj jednak rzuciła mi się w oczy pewna
        > prawidłowość w zeznaniach pani Jakubowskiej. Gdy mówiła
        > "na spokojnie", na przykład w swoim oświadczeniu lub
        > odpowiadając na pytania w miarę neutralne, czyli
        > niewywołujące w niej emocji, konsekwentnie mówiła
        > "Rapaczyński", czyli zupełnie niezgodnie z zasadami
        > deklinacji w języku polskim, gdy natomiast dyskusja się
        > ożywiła i zaczęły się pytania po których się "zapalała"
        > nagle zaczynała odmieniać nazwisko pani Rapaczyński
        > zupełnie prawidłowo. Na chłodno Wanda była zawsze
        > "Rapaczyński", natomiast w szybkiej wymianie zdań np. z
        > Rokitą pojawiało się już "Rapaczyńska",
        > "Rapaczyńskiej", "Rapaczyńską". Nie wiem jak dla was,
        > dla mnie było to dzisiaj aż nadto widoczne, pani
        > Jakubowska w momentach gdy się kotrolowała, mówiła
        > zawsze "Rapaczyński", gdy się - powodowana emocjami -
        > przestawała kotrolować, odmieniała nazwisko już
        > normalnie. Kto nie wierzy - odsyłam do stenogramów.
        > Daleka jestem od wnioskowania na tej podstawie o
        > czymkolwiek, poza tym, że używanie męskiej,
        > "amerykańskiej" wersji nazwiska Rapaczyńskiej było
        > delikatnym zabiegiem mającym podkreślić obce
        > pochodzenie prezes Agory.

        Mam dokładnie te same spostrzeżenia.
        Ponadto zaciekawiło mnie dlaczego posłanka Beger, w czytanym przez siebie
        wniosku o powołanie przed komisje prezydenta, używała formy Rapaczyński, a
        potem kiedy zadawała pytania - Rapaczyńska z normalną, polską odmianą.
        Ona bardzo starannie czyta to co ma napisane (casus RywinGATE), więc ten
        wniosek napisał jej chyba ktoś z opcji "bo to zła kobieta była" - nie nasza.
    • Gość: Unleashed Artykulik dla koneserów lubiących czytać o matactwach IP: *.si.rr.com 29.03.03, 16:33
      Adama Michnika:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5054712
      • Gość: j OPLUWACZ IP: *.acn.pl 29.03.03, 16:48
        Gość portalu: Unleashed napisał(a):

        > Adama Michnika:
        > <a
        href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5054712"ta
        >
        rget="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5
        054712</a>

        Pluj, pluj, zdaje się, że to szczyt twoich możliwości. Jak
        będziesz pluł intensywnie zawsze jest szansa, że cos się przylepi.
        • Gość: Unleashed To prawda, nie ślina - mości szmaciarzu. IP: *.si.rr.com 29.03.03, 17:04
          • Gość: MB KTO CIE Z TEJ SMYCZY SPUSCIL? ZLE ZROBIL IP: *.widzew.net / 10.37.39.* 29.03.03, 19:08
            KTO CIE Z TEJ SMYCZY SPUSCIL?
            ZLE ZROBIL
            • Gość: Unleashed Sam się uwolniłem. IP: *.si.rr.com 29.03.03, 19:27
        • Gość: Słuchacz JAKUBOWSKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.03, 19:51
          • Gość: Słuchacz II Re: JAKUBOWSKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.03, 20:00
            Brawo Jakubowska! Najbardziej podoba mi się ta dzielna kobieta na tle tej
            plugawej bandy złodziei, rywinów, michników, ziober i rokit.
      • Gość: AT. (gazeta.pl) Re: Artykulik dla koneserów lubiących czytać o ma IP: *.acn.pl / 10.69.4.* 29.03.03, 17:06
        Gość portalu: Unleashed napisał(a):

        > Adama Michnika:
        > <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=13&w=5054712"ta
        > rget="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=13&w=5054712</a>
        Zabraklo widzow?
        • Gość: Unleashed Tak - a co? IP: *.si.rr.com 29.03.03, 17:08
          • Gość: AT (gazeta.pl) Re: Tak - a co? IP: *.acn.pl / 10.69.4.* 30.03.03, 11:27
            Gość portalu: Unleashed napisał(a):

            >
            Najbardziej dobitnym dowodem, że coś się zmieniło po 89 roku jest to, że możesz
            tu pisać :)
            • Gość: Unleashed Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi, więc zadam pytanie IP: *.si.rr.com 30.03.03, 22:29
              wprost - czy według ciebie Michnik jesr osobą prawdomówną?
              Czy Wyborcza była prawdomówna i obiektywna, kiedy chodziło o
              kwestie Kosova, AK i Żydów, Łysiaka, Kosińkiego czy Jedwabnego?
              • Gość: AT (gazeta.pl) Re: Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi, więc zada IP: *.acn.pl / 10.69.4.* 31.03.03, 08:51
                TAK
                • Gość: Unleashed Aha. Już rozumiem. IP: *.si.rr.com 31.03.03, 10:29
      • Gość: jan45 Re: Artykulik dla lubiących czytać o matactwach Wa IP: *.net.autocom.pl 30.03.03, 12:04
        www.solidarnosc.pw.edu.pl/aktualnosci/WLysiak.html
        • Gość: Unleashed Kolejne matactwa Adama "the Mastermind" Michnika. IP: *.si.rr.com 30.03.03, 22:12

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5054712&a=5137308
        • Gość: Unleashed Kolejne matactwa Adama IP: *.si.rr.com 30.03.03, 22:14
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5054712&a=5137308
        • Gość: Unleashed Stek pomówień nie popartych żadnymi faktami, IP: *.si.rr.com 30.03.03, 22:22
          żadnymi dowodami ani wypowiedziami osób postronnych (np.
          studentów). To że do wywiadu z WŁ wkradła się nieścisłość, może
          też być winą redaktora - dlaczego nikt nie spytał o ten trop?
          Poza tym - żenada w stylu Wyborczej.
    • Gość: K. Lewica to ludzie mądrzy. IP: *.chello.pl 29.03.03, 16:36
      Przyglądając się przesluchaniom w komisji śledczej trudno nie
      dojść do wniosku, że gdyby nie obecność w komisji Jana Marii
      Rokity, Zbigniewa Ziobro i Tomasza Nałęcza (kolejność istotna) to
      szanse na wyjaśnienie afery Rywina byłyby dokładnie zerowe. I
      powstaje pytanie: czy wydelegowanie przez SLD do prac w komisji
      ludzi pokroju Rydzonia, Błochowiak i Szteligi było celową próbą
      obstrukcji jej prac czy po prostu to ci ludzie stanowią elitę
      intelektualną SLD?
      • Gość: AT. (gazeta.pl) Re: Lewica to ludzie mądrzy. IP: *.acn.pl / 10.69.4.* 29.03.03, 17:20
        Gość portalu: K. napisał(a):

        > Przyglądając się przesluchaniom w komisji śledczej trudno nie
        > dojść do wniosku, że gdyby nie obecność w komisji Jana Marii
        > Rokity, Zbigniewa Ziobro i Tomasza Nałęcza (kolejność istotna)
        to
        > szanse na wyjaśnienie afery Rywina byłyby dokładnie zerowe. I
        > powstaje pytanie: czy wydelegowanie przez SLD do prac w komisji
        > ludzi pokroju Rydzonia, Błochowiak i Szteligi było celową próbą
        > obstrukcji jej prac czy po prostu to ci ludzie stanowią elitę
        > intelektualną SLD?
        Na litosc boska, ty dopiero teraz to zauwazyles? Ja to widze od
        poczatku, a po zmianie Grubasa na "madralinska" stalo sie dla
        mnie jasne, ze chodzi o to by niczego nie wyjasniac. Zastanawia
        mnie tylko zmiana w postawie Nalecza, nawet teraz mniej przerywa
        Rokicie....
        Co do wyjasnienia to to bedzie tak jak z "upowszechnianiem
        prasy" (mlodszy opowiem: Ruch mial sie tym zajmowac). Problem w
        tym ze po polsku to nie jset to samo upowszechnianie i
        upowszechnieniem - roznica widoczna golym okiem (upowszechnianie
        jest zajeciem pernamentnym, ktore nigdy sie nie zakonczy zas
        upowszechnienie mowiac w skrocie to raz a dobrze.)
        Otoz z komisja bedzie tak samo: bedzie wyjasniala ale nie
        wyjasni!
        A dlaczego? A dlatego, ze na koncu (?) tego wyjasniania bedzie
        glosowanie, ktore przegra trzech wzmankowanych wyzej poslow. I
        coz z tego ze "opinia publiczna" oglada toto i wszystko widzi.
        Komisja przeglosuje ze nie wie dlaczego Rywinowi odbilo, nie wie
        kto za nim stal (nikt nie stal) i ze wszyscy sa niewinni. A ci
        co potem beda ujadac dostana komisja miedzy oczy: "przeciez
        komisja uznala". Tak bylo w sprawie Oleksego, w sprawie
        Kwasniewskiego, tak bedzie i teraz.
        Oby sie nie sprawdzilo...
      • Gość: mucha Kataryna jest super!!! IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.03.03, 17:43
        Kataryno - dzięki Ci za to, że tu jesteś. Od dłuższego czasu wypatruję Cię
        pilnie, bo zawsze z zainteresowaniem czytam Twoje trafne i cięte teksty. Bogu
        dzięki, że się nie przejmujesz różnymi dziwnymi wpisami. Uważam jednak, że na
        ogół nie warto wchodzić w dyskusję z ludźmi, któzy nie potrafią myśleć. Mam
        wrażenie, że to "infidel" albo "głos odosobniony" są na tym portalu etatowo.
        Najlepiej o tym świadczy fakt, że w ogóle wpadli na taki pomysł.
        Mam nadzieję, że będę częściej spotykać Cię pod ważnymi tekstami. Pozdrowienia!
        • Gość: żuczek gnojaczek Re: Kataryna jest super!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 20:50
          Gość portalu: mucha napisał(a):

          > Kataryno - dzięki Ci za to, że tu jesteś. Od dłuższego czasu
          wypatruję Cię...
          (mniam...mniam...)
          ...Pozdrowienia!
          ------------------
          Katarynko! Gratulacje! Napewno jesteś super!!! Te wszyskie MUCHY
          NIE MOGĄ SIĘ MYLIĆ!!
    • Gość: alibaba Chryste, rzygać sie chce IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 29.03.03, 17:14
      z jednej strony jak sie słucha wykrętów pani minister
      a z drugiej jak przesympatyczny Jaś Rokita pyta :
      " ile razy pani odbywała..... z Włodzimierzem Czarzastym
      i Lechem Nikolskim
      "
    • Gość: Muminek Oj kręcicie, Jakubowska, kręcicie! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 17:32
      Ta sama SLD-owska buta co u Czarzastego i Kwiatkowskiego, która tak samo szybko
      pryska kiedy Rokita zaczyna stawiać logiczne pytania. Od razu widać jak na
      dłoni kiedy Jakubowska kłamie jak z nut.
      • Gość: pikuś Seksowna i cycata IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 29.03.03, 17:49
        Seksowna cycatka-jedyny poseł z j.jami w tym cyrku.Nie
        zapomniała też zabrać torebki.Super baba.
        • Gość: Belphegor Fuj, Stare pudło! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 18:07
          Seksowna?????
          Chyba ci Pikuś baby trzeba, i to od kilkunastu lat...
      • Gość: Pasibrzuch Re: Oj kręcicie, Jakubowska, kręcicie! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 17:53
        Gość portalu: Muminek napisał(a):

        > Ta sama SLD-owska buta co u Czarzastego i Kwiatkowskiego, która tak samo
        szybko
        >
        > pryska kiedy Rokita zaczyna stawiać logiczne pytania. Od razu widać jak na
        > dłoni kiedy Jakubowska kłamie jak z nut.

        No właśnie, właśnie...!
        Czy zauważyliście jak JakubBoskiej zrzedła mina gdy Nałęcz powiedział, że
        niektórzy teraz żałują że byli na premierze z Rywinem ???? Czyżby nie
        zrozumiała żartu, czy też dotknął jakiejś fałszywej struny ???
    • Gość: Telewidz TO CZOCHRATY NIE MIAŁ STOSUNKÓW Z OLKĄ ??? IP: *.toya.net.pl 29.03.03, 17:53
      KATEGORYCZNIE ŻĄDAM KONFRONTACJI NA OCZACH WIDZÓW TVP3
    • Gość: Pasibrzuch Jednak nerwy jej puściły !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 17:57
      No właśnie, właśnie...!
      Czy zauważyliście jak JakubBoskiej zrzedła mina gdy Nałęcz
      powiedział, że
      niektórzy teraz żałują że byli na premierze z Rywinem ????
      Czyżby nie
      zrozumiała żartu, czy też dotknął jakiejś fałszywej struny ???

      • Gość: AMOR CHORA NA WŁADZĘ IP: *.toya.net.pl 29.03.03, 18:01
        POZA TYM AKURAT PRZY TYM PYTANIU WYPADŁO JEJ ZDJĘCIE CZOCHRATEGO NA PODŁOGĘ
        • Gość: komisarz woda, woda, woda - metoda tej trójcy IP: *.toya.net.pl 29.03.03, 18:08
          jak Nałęcz nie dostanie innych dyrektyw, to może Komisja odzyska minimum
          autorytety, bo trojka Olka+Czochraty+Kwiatkowski zrobili sobie z Komisji
          trybunę dla swojego bełkoty politycznego
    • Gość: TnT Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.dami-rz.pl 29.03.03, 17:58
      Jak widac Rokita minal sie z powolaniem.

      A tak na serio: dzisiejsze zeznania byly chyba najistotniejsze.
      Po pierwsze widac kilka rzeczy: Rzad i Agora (na czele nadawcow
      prywatnych) probowaly sie ze soba "dogadac". Ale to dogadywanie
      zaczelo sie dopiero wtedy, jak pisma zagraniczne zaczely pisac o
      ustawie w sposob bardzo krytyczny w stosunku do rzadu polskiego.
      Jakubowska sugerowala, ze te artykuly byly zainicjowane przez
      jakies dzialania Agory. I przyznam sie, ze bardzo mnie to
      zaciekawilo, bo pod wplywem tych negatywnych opinii Miller
      zaczyna sie lamac i proboje doprowadzic do jakiegos
      roztrzygniecia. Jezeli jest taka sila, ze potrafi zmieniac
      posrednio tresc jakiejkolwiek ustawy w tym kraju, to chyba nie
      jest to zbyt dobre - nawet w tym przypadku.

      Z drugiej strony wyglada to tak, ze dogadywanie sie nie bylo taka
      prosta sprawa, ze Agora nie zgadzala sie na ustepstwa rzadowe i
      ja odnioslem takie wrazenie, ze w tej sytuacji jakby logiczne
      bylo wyslanie Rywina (pomimo sugerowanej choroby umyslowej) do
      Agory, ktora przez caly czas sie stawia i podnosi poprzeczke dla
      zmienianych zapisow - i pewnie niezle napsula krwi Millerowi i
      jego spolce z o.o.

      I pomyslec, ze to dzieki Naleczowi (zachorowal czy jak?), ktory
      wreszcie nie przerywal, a nawet pozwalal urywac nie zwiazane z
      tematem wypowiedzi Jakubowskiej.

    • Gość: Picasso Konfrontacja Jakubowskiej I Rapaczyńskiej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 18:04
      Pomysł Rokity, żeby skonfrontować kłamiącą jak z nut SLD-ówke z
      Prezes Rapaczyńską wydaje mi się bardzo dobry. Dzisiaj było
      widać, że tylko w zderzeniu z logiką i konsekwencją Rokity,
      można było cokolwiek z prawdy z tego babska wycisnąć.
      Rapaczyńskiej również nie brakuje logiki i konsekwencji, więc
      myślę że możnaby Jakubowską przyłapać na kolejnym kłamstwie
      podczas takiej konfrontacji.
      • Gość: malkontent i tak trzymać - ludzie... wreszcie ktoś mądry IP: *.toya.net.pl 29.03.03, 18:11
        przecież tej trójce wszystko uchodzi
    • Gość: metanol Samobójczy atak Aleksandry Jakubowskiej IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 29.03.03, 18:19
      Samobójczy atak Aleksandry Jakubowskiej na komisję śledczą?
      Zaraz... to chyba nie ten artykuł chciałem skomentować...
      • Gość: wielbiciel to : Komisja w krzyżowym ogniu pytań JakubBoskiej IP: *.toya.net.pl 29.03.03, 18:24
        jak wytrzymamy do wtorku i czy makijarz się Oli nie rozmarze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka