xkx2
04.11.06, 13:05
I bardzo dobrze. Nareszcie w konstytucji IV RP znajdzie się zapis
umożliwiający wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji. Ustawa, która jest
teraz jest złem, bo na aborcje jednak zezwala w niektórych przypadkach, czyli
zezwala na morderstwo. Problem w tym, iż sam zakaz aborcji to za mało. Należy
wprowadzić jeszcze surowo przestrzegany całkowity zakaz, jakiejkolwiek
antykoncepcji i oświaty seksualnej. No i oczywiście idąc dalej w tym duchu
wprowadzić do kodeksu karnego karę śmierci miedzy innymi za aborcje. Wtedy
nareszcie będzie tak jak być powinno. Oczywiście zaraz się odezwą głosy
liberałów wszelakiej maści, że ochroną życia równa się zakazowi kary śmierci –
odpowiem im: To totalna bzdura kara śmierci jest niczym innym jak
eliminowaniem ze społeczeństwa tych, którzy dla niego i tak umarli, więc i
tak w zasadzie nie żyją. Odebranie im życia to nic innego jak właściwą
odpłatą za zbrodnie przez nich popełnione i niema nic wspólnego z zabraniem
życia istocie niewinnej, jakim jest nienarodzony a poczęty człowiek.
Natomiast antykoncepcja sprzyja wyuzdaniu i rozwiązłości seksualnej i jest
niezgodna z nauką kościoła, który wzywa do skromności i ograniczenia w sferze
seksualności a stosunek płciowy traktuje jako akt prowadzący do poczęcia
nowej istoty. Społeczeństwo polskie, które jest ponoć w 90% katolickie
powinno sobie jasno i wyraźnie uświadomić a księża powinni zwracać na to
uwagę, iż wedle nauki kościoła stosunek płciowy niemający na celu prokreacji,
czyli traktowany jako zabawa czy rozrywka mająca na celu zaspokojenie
rozbujanych chuci jest grzechem śmiertelnym podobnie jak używanie środków
antykoncepcyjnych. Dlatego w IV RP nie powinno mieć miejsca nie tylko dla
aborcji, ale także dla propagowania rozwiązłości seksualnej po przez
dostępność środków antykoncepcyjnych (w tym prezerwatyw) i oświaty
seksualnej, że o pisemkach erotycznych czy pornograficznych nie wspomnę.