emerald_boy
06.11.06, 15:37
Giertych zapowiedział, że niektórzy uczniowie będą wynagradzani pieniężnie.
Pomijam demoralizujący wpływ takich nagród - przestrzega się prawa za darmo,
nie za pieniądze, a po drugie - to będzie z tych pieniędzy na podwyżki dla
nauczycieli? Ale wg Giertycha nagradzani mają być uczniowie, którzy "potrafią
przeciwstawić się zalewającej fali przemocy". Co to znaczy "przeciwstawić
się"? Pójść naskarżyć pani? Chyba nie - jeszcze jej ktoś założy kubeł na
głowę... Więc co? Zadziałać? Czyli zareagować fizycznie? Ale to samo w sobie
będzie przecież agresją! Chyba że postaną szkolne bojówki mające
błogosławieństwo MEN.
Jeśli nie - proszę o jeden konkretny przykład "przeciwstawienia się"
zasługującego na taką nagrodę.
PS. I jaką formę proponujecie? Gotówki, przelewu na konto, bonu do szkolnego
sklepiku czy... doładowania telefonu komórkowego?