speed_boy
11.11.06, 22:38
Posłanka Maria Zbyrowska sprawuje mandat poselski już drugą kadencję. Szefowa
podkarpackiej Samoobrony jest podejrzana o wyrządzenie znacznej szkody w
mieniu spółki Zakłady Przemysłu Zbożowego Szymanów (zniszczenie zboża w
trakcie akcji protestacyjnej).W 2003 r. Sejm wyraził zgodę na pociągnięcie
jej do odpowiedzialności karnej (uchylił immunitet). Jednak warszawska
prokuratura okręgowa od trzech lat nie zdołała pani poseł przesłuchać.
Zbyrowska była 46 razy wzywana do prokuratury i tyleż razy się nie stawiła,
jawnie kpiąc sobie z prawa. (..)Prokurator Andrzej Szeliga wystąpił z pismem
do marszałka Marka Jurka informując go, że wskutek uporczywego niestawiania
się na przesłuchanie posłanki Zbyrowskiej zarzucane jej przestępstwo może się
przedawnić. Poprosił marszałka o podjęcie działań zmierzających do
zobligowania poseł Marii Zbyrowskiej do przestrzegania obowiązku wynikającego
z przepisów kodeksu postępowania karnego, w tym przede wszystkim z art. 75 §
1 kpk.W kaczystowskiej Rzeczypospolitej numer Trzy i Pół prawo i represje
karne są stosowane wybiórczo – dotykają głównie politycznych przeciwników
PiSuaru. „Swoi” pozostają pod ochroną. Marszałek Jurek polecił więc
dyrektorowi swego gabinetu pokazać prokuratorowi Szelidze „gest
Kozakiewicza”. Nie leży bowiem w politycznym interesie pisuarów egzekwowanie
przepisów prawa karnego wobec politycznych sojuszników z Samoobrony.
Umywając ręce marszałek skierował sprawę Zbyrowskiej do Komisji Etyki.
Orzeczenie komisji – jakie by było – i tak nie powstrzyma biegu ewentualnego
przedawnienia przestępstwa, o które jest podejrze-wana posłanka Zbyrowska
wespół z posłem Andrzejem Lepperem i Alfredem Budnym oraz Krzysztofem
Filipkiem.
www.nie.com.pl/art8170.htm
Przestepcy z SO poniosa nie tylko rece ale i nogi dla poparcia swoich prawych
i sprawiedliwych koalicjantow.