Dodaj do ulubionych

Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisją ...

IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 04.04.03, 11:50
RATUNKU!!!
Dopiero włączyłem i to co robi pan poseł Lewandowski to
dziecinada, to pytania małego Jasia.Z przerażeniem myśle co sie
będzie działo jak do głosu dojdzie pani poseł Błochowiak.
Po co wogóle zeznaje Zarębski, przecież on niczego nie wniesie
do sprawy, a jak tak dalej pójdzie i każdego, czyje nazwisko,
sie pojawi będą chcieli przesłuchać, to to prowadzi prosto
do uwalenia komisji bo wcześniejbędą przedterrminowe wybory.
ROZPACZ!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Anka Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 04.04.03, 12:20
      Pan poseł Lewandowski nie zauważyłby lub też nie chciałby
      zauważyć (to jest kwestia wciąż pozostająca do rozstrzygnięcia)
      istoty sprawy nawet gdyby się o nią potknął (nie twierdze że ja
      wiem co nią jest ale też mam duże podejrzenia co do tego co
      istotą sprawy nie jest). Nawet gdyby wszyscy członkowie „grupy
      sprawującej władzę” stali na tym stole przy którym siedzi
      szanowna komisja i tańczyli kankana machając nóżkami tuż przed
      nosem posła Lewandowskiego, on i tak by się nie złamał i wciąż by
      pytał wszystkich świadków czy stosownym jest żeby Dennis Berry
      pisał listy do premiera i czy przedstawiciele świata biznesu mają
      prawo rozmawiać z politykami na temat ustaw.

      Druga sprawa:
      Kopczyńskiego powinno się wysyłać na ‘pierwszy front’, tzn. on
      powinien zadawać pytania jako pierwszy bo tymi bzdurami wkurzyłby
      każdego. Proponuję więc, żeby najpierw Kopczyński wyprowadzał
      świadka z równowagi, a dopiero potem takiego już trochę złamanego
      i zdenerwowanego delikwenta pytała reszta posłów.
      • Gość: alibaba Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 04.04.03, 12:28
        Po stokroć racja p. poseł Kopczyński jest niepowtarzalny. Nie
        wiem co Zarębski powiedział do 12-tej ( przeczytam później
        stenogram ) ale słuchając pytań chyba nie powiedział niczego
        istotnego.Ciekaw też jestem o co pytał Nałęcz.
    • Gość: Alibaba Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 04.04.03, 12:49
      Trochę poczytałem skrótu i nasuwa mi sie troche nieprawdopobna
      hipoteza (zreszta wynikająca głownie z zachowania sie pana
      prezydenta)
      Cała sprawa to rozgrywka między Dużym i Małym
      pałacem . Jaskiernia wiedział co mówi, choć wyparł się przed
      komisją jak świety Piotr Chrystusa. Bardzo też jestem ciekaw jaką
      role odgrywa w tym wszystkim p. Dariusz Szymczycha ( pierwszy do
      odstrzału z Dużego pałacu).
      Rywina chyba wrobiono w tę sprawę
      i najprawdopodobniej zrobiło to otoczenie Dużego pałacu.
      Propozycja łapówki - w świetle tego co mówi o wartości Polsatu
      Zarębski - mogła być prowokacją, a do tego Rywin kiepsko się
      nadawał, co potwierdził wczoraj Sulik - zachowanie się i to co
      mówił Rywin do niego nie pasowało - i jeszcze to żądanie
      sporządzenia czegoś na piśmie. Próbowano też posłużyć się
      Michnikiem i Agorą - najpierw wywołując wojnę o przepisy
      antykoncentracyjne, a potem zawierając niby kompromis.
      Mogłoby sie wydawć, że te przepisy to robota Millera (czy też
      Nikolskiego) ale zwróćmy uwage kto to do projektu ustawy
      wprowadza w KRRIT i potem cały czas lansuje - p. Wł. Czarzasty -
      co by nie powiedzieć człowiek Dużego pałacu. Ale Michnik wymknął
      się spod kontroli, Rywin okazał sie do dupy, a Miller sie
      połapał o co chodzi - i chyba dlatego nic nie robił - autorzy
      liczyli na jakąś nerwową reakcję po konfrontacji.
      Potem sie o cos pokłóconoi stąd ataki na Czarzastego (a może to
      tylko gra).
      Może ta hipteza kupy sie nie trzyma, ale nie moge uwierzyć w
      hipoteze Rokity, że Agora dogadała sie z Millerem za kase
      • Gość: Anka Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 04.04.03, 13:04
        Coraz częściej dochodzę do wniosku że w tej sprawie wszystko jest
        możliwe. Wszelkie spiski są możliwe, łącznie z ingerencją sił
        nieziemskich (Czarzasty powiedział że nie uprawia rytuałów
        voodoo, ale może sugerował że robi to ktoś inny). W tej sprawie
        wszystko jest więc możliwe (nikt nie ma dowodów na to że w sprawę
        Rywina NIE INGEROWALI marsjanie), ale pewne rzeczy są bardziej
        prawdopodobne. Jest takie lekarskie powiedzenie: ‘Jak słyszysz
        tętent, nie myśl że to zebry’. Tymczasem dla niektórych posłów
        to już nie tylko zebry, ale skrzyżowanie nosorożca z kolibrem.
        Najgorsze jest to, że publicznie ogłaszają najbardziej
        niesamowite hipotezy (jak to, że Agora układała się z rządem za
        pieniądze), wiedząc, że trudniej jest udowodnić że się czegoś NIE
        ZROBIŁO (np. udowodnić że się nie układano po cichu z rządem) niż
        udowodnić to że się coś ZROBIŁO (np. Michnik bez problemu może
        udowodnić to, że rozmawiał i z Rywinem i z premierem 22 lipca).
      • zbychooo Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj 04.04.03, 13:20
        Gość portalu: Alibaba napisał(a):

        > Rywina chyba wrobiono w tę sprawę
        > i najprawdopodobniej zrobiło to otoczenie Dużego pałacu.

        Rywin sam wrobił się w tę sprawę, cholernie zależało mu na posadzie w nowym
        Polsacie, jak wiadomo ostatnie interesy nie szły mu najlepiej, sytuację
        finsnsową miał nieciekawą a stanowisko prezesa Polsatu ratowało jego
        pozycję "zasłużonego producenta", więc zrobiłby wszystko aby tylko w Polsacie
        się znaleść. Przy okazji poproszono go o załatwienie jeszcze jednej sprawy (do
        której nie przykładał aż tak wielkiej wagi jak do prezesury w polsacie), lecz
        wiedział, że od spełnienia tej prośby będzie zależała jego przyszłość, dlatego
        poszedł do Rapaczyńskiej aby upiec dwie piecznie na jednym rożnie...
    • Gość: witek Afera Wash& Go IP: *.chello.pl 04.04.03, 13:21
      Wiem, że to co chcę napisać nijak się nie ma do konkretnych
      zeznań p. Zarębskiego ale teraz mnie naszło więc teraz napiszę.
      Być może będzie to wyważaniem otwartych drzwi bo ktoś dawno już
      na to wpadł (nie śledzę aż tak pilnie dyskusji na forum). Coraz
      bardziej prawdopodobnym wydaje mi się to, że mamy do czynienia z
      aferą typu "dwie w jednej". Polega to mniej więcej na tym, że
      sprawa ta ma odrębne, ale nakładające się na siebie wątki:
      pierwszy - polityczny, mający na celu wzmocnienie i całkowite
      zwasalizowanie mediów publicznych, prywatyzacja ich części oraz
      osiągnięcie zakulisowych wpływów w niektórych mediach
      prywatnych, oraz drugi - czysto finansowo-łapówkarski. W
      pierwszym po uszy zagrzebani są Miller, Nikolski, Jakubowska,
      Czarzasty, Kwiatkowski i prawdopodobnie wielu
      innych. "Bohaterem" drugiego wątku jest z pewnością Rywin ale
      nie sądzę, by występował w tej roli jako solista - być może miał
      wsparcie kogoś z tej pierwszej grupy. Dzięki tej hipotezie
      łatwiej mi zrozumieć np. słowa i zachowania premiera, który
      podczas konfrontacji pyta Rywina "I to Robert kazał ci
      powpisywać te cyferki"(cytuję z pamięci, za dosłowność nie
      ręczę). Millera interesuje nie to, jak Rywin zamierzał wywiązać
      się z obietnic składanych Agorze, bo to dla obu panów było
      całkowicie oczywiste; interesują go żywo owe
      konkretne "cyferki", którymi być może był szczerze zaskoczony
      (pozostaje tylko pytanie, czy zaskakują go pieniądze w ogóle,
      czy też sama wysokość kwoty). Zachowanie Rywina zdaje się to
      potwierdzać: kiedy Miller pyta go o "cyferki" ten reaguje nieco
      histerycznie, tak jakby zdawał sobie sprawę, że przekroczył
      swoje kompetencje emisariusza, bo pełnomocnictw bo prowadzenia
      rozmów o pieniądzach (albo o tak dużych pieniądzach)nie miał.
      Ale później najwyraźniej nie boi się ujawnienia sprawy przez
      Millera, wiedząc, że ten nie może tego zrobić bez narażenia się
      na śmierć polityczną(" Ja pierwszy Millera nie zaatakuję").
      Taką hipotezę zdają się potwierdzać przesłuchania Sulika, który,
      nie wiem na jakiej podstawie, ale jest święcie przekonany o
      niewinności Roberta w kwestii łapówki w wysokości 17,5 mln.
      dolarów. Wielokrotnie, niemal obsesyjnie zapewniał, że jego
      pupil nie jest złodziejem; często też wymieniał tę kwotę i
      zaprzeczał by prezes miał z nią cokolwiek wspólnego. Wspomniał
      nawet ( a raczej chlapnął) coś o uwikłaniu Kwiatkowskiego,
      ale "nie na tym poziomie". Krótko mówiąc całe to towarzystwo
      trzyma się wzajemnie w klinczu i jedzie na wspólnym wózku, a
      dowód rejestracyjny tego wózka przechowywany jest zdaje się u
      krakowskiego notariusza.
      • Gość: Anka Re: Afera Wash& Go IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 04.04.03, 13:47
        Myślę że możesz mieć rację. Jest taka stara technika
        handlowa używana jak chce się coś wcisnąć dwóm
        konkurującym firmom (powiedzmy A i B). Idzie się do
        firmy A i oferuje się produkt mówiąc że firma B już go ma
        i używa. Potem idzie się do firmy B, gdzie się mówi że
        firma A już nasz produkt kupiła.

        Może więc Rywin, widząc z jednej strony „grupę trzymającą
        władzę” która sobie właśnie pichciła piękną ustawkę, a z
        drugiej strony nadawców prywatnych próbujących się tej
        grupie przeciwstawić, postanowił pójść do najmocniejszego
        przedstawiciela nadawców prywatnych (tzn. Agory)
        powołując się na tych od ustawy, a potem poszedł do tych
        od ustawy przedstawiając się jako wysłannik Agory. Przy
        tym oczywiście chciał zrobić swój własny interes, tzn.
        załatwić sobie posadkę w Polsacie i pewnie jakąś część z
        wiadomej sumy pieniędzy.
      • Gość: przygnębiony Re: Afera Wash& Go IP: *.kat.cdp.pl 04.04.03, 14:04
        Dobra hipoteza, choć nie wyczerpująca całości spraw. Spoglądając
        na sprawę Rywina z jeszcze wyższego piętra na tej samej
        płaszczyźnie widać gospodarność "grupy" w sprawie PZU/PKO,
        funduszy Kas Chorych/NFZ (liczba "poległych" ministrów), spółki z
        udziałem Skarbu Państwa (nieuzasadniona niechęć do prywatyzacji
        potencjalnych 'dojnych krów' - chyba, że na własny rachunek -
        vide: Montkiewicz) czy chociażby sprawa biopaliw
        (koncesjonowanie).


        Są to dla mnie przejawy planu częściowej renacjonalizacji części
        państwa, mniej lub bardziej subtelnie przeprowadzanego przez
        SLD...


        To kapitalistyczna wersja leninowskiej koncepcji sprawowania
        władzy. Kasa + media = rząd dusz


        • Gość: witek Re: Afera Wash& Go IP: *.chello.pl 04.04.03, 15:20
          > Całkowicie się z Tobą zgadzam, choć może słowo "renacjonalizacja" nie wydaje
          mi się najwłaściwsze. Oczywiście sama ustawa rtv była tylko częścią
          planu "politycznego", z którym SLD obejmowało władzę. Mając pewność, że nie uda
          się jednak wyhodować gruszek na wierzbie musieli się liczyć z tym, że następne
          wybory przerżną w sposób koncertowy. Postanowili więc wykorzystać te cztery
          lata jak najbardziej efektywnie: umocnić swoje wpływy w de iure publicznej a de
          facto "własnej" telewizji, sprywatyzować "dwójkę" (nic dziwnego, że Rupert nie
          zamierzał oddać "perły w koronie" Agorze, bo tę koronę widział na swojej
          główce),stworzyć imperium finansowo-ubezpieczeniowe (PZU/PKO BP),potęgę
          wydawniczą w oparciu o Muzę i połknięte przez nią WSiP itd. itp.
          Najnowszy "Millerplan", polegający głównie na tym, że obecny rząd ma się
          utrzymać u władzy jeszcze kilkanaście miesięcy wskazuje, że sporo jeszcze
          zostało do "załatwienia" (i co najmniej parę ustaw do sprzedania). Nie dziwi
          mnie wcale, że w tej sytuacji premier pozbywa się ministra, który dawał jakąś
          nadzieję na ratowanie służby zdrowia, bo dla szefa rządu ważniejsze jest to,
          żeby na 30 miliardowej kasie siedział jego zaufany kasjer. Najgorsze w tym
          wszystkim jest to, że za PRL pezetpeerowców tylko nazywano "właścicielami
          Polski" a za III RP eseldowcy staną się nimi w pełnym tego słowa znaczeniu.
    • Gość: terra Balzac by sie tu przydal IP: 195.216.116.* 04.04.03, 13:37
      To istna Komedia ludzka, nawet nie wiedzialam, ze istnieje taki
      fach, jak specjalista od lobbingu (no coz, jest sie
      prowincjuszka). W dodatku kazdy cos ukrywa, jak w klasycznym
      kryminale. Mam jednak swoich ulubiencow i nie chcialabym, zeby
      okazali sie szwarccharakterami. Oby ten material zainteresowal
      kogos o wybitnym talencie, a nie jakiegos marnego machera od
      sitcomow.
    • Gość: jaga Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.25.116.227.unregistered.k.pl 04.04.03, 13:50
      Posłanka Anita to okropna baba.
      • Gość: Anka Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 04.04.03, 13:56
        Gość portalu: jaga napisał(a):

        > Posłanka Anita to okropna baba.


        Założenie że to bezmóżdże jest uważane za kobietę uwłacza
        płci, którą reprezentuję. Składam wniosek o urzędowe
        odebranie jej jajników.
        • Gość: tajner Błochowiak sie sama wyprowadziła z równowagi!!!! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 14:01
          Ziobro wyprowadza spokojem i pytaniami przesłuchiwanych.
          Błochowiak staje na głowie żeby robić to samo a sama się
          wyprowadza z równowagi i zachowuje jak uczennica kujonka,
          której znów nie wyszło.

          tajner
          • Gość: svanek Masz rację. Może jakby zaczęła mówić co drugą literę IP: *.radzyn-podlaski.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 14:10
            mówiłaby trochę wolniej, a przez to mjałaby więcej czasu na
            myślenie. A tak na marginesie. Do Pana Ziobra to jej bardzo
            daleko, a co najgorsze, że coraz dalej, chociaż siedzi tak
            blisko.
            • Gość: Anka Re: Masz rację. Może jakby zaczęła mówić co drugą IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 04.04.03, 14:23
              Gość portalu: svanek napisał(a):

              > mówiłaby trochę wolniej, a przez to mjałaby więcej
              czasu na
              > myślenie. A tak na marginesie. Do Pana Ziobra to jej
              bardzo
              > daleko, a co najgorsze, że coraz dalej, chociaż siedzi tak
              > blisko.

              Problem jest też taki, że Błochowiak nie zna się nawet na
              tym, od czego ma być przecież specjalistką, tzn.
              zarządzania (bardzo chętnie sprawdziłabym program
              nauczania Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego).
              Ta kobieta nie ma zielonego pojęcia o prowadzeniu
              podmiotów gospodarczych, procesach ekonomicznych czy
              finansowych. Mam więc pytanie do pani poseł:

              CZY WIELCE SZANOWNA PANI POSEŁ MA JAKIEJKOLWIEK
              UMIEJĘTNOŚCI Z JAKIEJŚ KONKRETNEJ DZIEDZINY? CZY TEŻ
              UMIEJĘTNOŚCI WIELCE SZANOWNEJ PANI OGRANICZAJĄ SIĘ DO
              LOKALIZOWANIA TOALET I PIONOWYCH KORYTARZY W BUDYNKACH
              BIUROWYCH?
          • Gość: stan Re: Błochowiak sie sama wyprowadziła z równowagi! IP: 195.116.21.* 04.04.03, 23:04
            Raczej czujna rwolucjonistka z zacięciem Hunwejbina
        • Gość: sopot Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 18:31
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > Gość portalu: jaga napisał(a):
          >
          > > Posłanka Anita to okropna baba.
          >
          >
          > Założenie że to bezmóżdże jest uważane za kobietę uwłacza
          > płci, którą reprezentuję. Składam wniosek o urzędowe
          > odebranie jej jajników.

          To wykastruj jeszcze Leppera i jemu podobnych...

          pzdr
      • Gość: svanek Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.radzyn-podlaski.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 14:01
        Gość portalu: jaga napisał(a):

        > Posłanka Anita to okropna baba.

        Zdaje się jej,że swoją butą, chamstwem i manią wielkiej kariery
        politycznej, ukryje zaległości z lat szkolnych. Odnoszę
        wrażenie, żę momentami stara się skupić na sobie uwagę innych
        członków komisji, nie mając w zasadzie nic do powiedzenia.
        Myśli, że należy jej się jakieś inne traktowanie z racji tylko
        samego przynależenia do SLD, przez co, inni członkowie komisji z
        grona z poza SLD, powinni liczyć się z jej zdaniem - chociaż są
        (te zdania) częściej niż rzadziej -głupie.
        • Gość: jaga Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.25.116.227.unregistered.k.pl 04.04.03, 14:08
          Gość portalu: svanek napisał(a):

          > Zdaje się jej,że swoją butą, chamstwem i manią wielkiej kariery
          > politycznej, ukryje zaległości z lat szkolnych. Odnoszę
          > wrażenie, żę momentami stara się skupić na sobie uwagę innych
          > członków komisji, nie mając w zasadzie nic do powiedzenia.
          > Myśli, że należy jej się jakieś inne traktowanie z racji tylko
          > samego przynależenia do SLD, przez co, inni członkowie komisji z
          > grona z poza SLD, powinni liczyć się z jej zdaniem - chociaż są
          > (te zdania) częściej niż rzadziej -głupie.

          Masz rację, arogancja, napastliwość i jw. Do tego jeszcze poważne problemy z
          kojarzeniem faktów i wyciąganiem wniosków. To jest podobno "wschodząca gwiazda
          SLD", dobrze.
          • flora1 Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj 04.04.03, 14:15
            Gość portalu: jaga napisał(a):

            > Gość portalu: svanek napisał(a):
            >
            > > Zdaje się jej,że swoją butą, chamstwem i manią wielkiej kariery
            > > politycznej, ukryje zaległości z lat szkolnych. Odnoszę
            > > wrażenie, żę momentami stara się skupić na sobie uwagę innych
            > > członków komisji, nie mając w zasadzie nic do powiedzenia.
            > > Myśli, że należy jej się jakieś inne traktowanie z racji tylko
            > > samego przynależenia do SLD, przez co, inni członkowie komisji z
            > > grona z poza SLD, powinni liczyć się z jej zdaniem - chociaż są
            > > (te zdania) częściej niż rzadziej -głupie.
            >
            > Masz rację, arogancja, napastliwość i jw. Do tego jeszcze poważne problemy z
            > kojarzeniem faktów i wyciąganiem wniosków. To jest podobno "wschodząca
            gwiazda
            > SLD", dobrze.

            Pilna uczennica Jakubowskiej ;-) ale do "mistrzyni" jeszcze jej daleko...
            • zbychooo Re: Rywin doradzał rządowi!!!!!!!!!!!!! 04.04.03, 14:21
              Rywin twierdził, że jest doradcą środowiska rządowego które ustawę promuje!!!
              Widzę, że posłom SLD miny zrzedły he, he......
            • Gość: jjerzy Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.acn.waw.pl 04.04.03, 22:23
              Zgadzam się z powyższymi wypowiedziami dot. Anity Błachowiak. Tym nie mniej
              zyskała u mnie jeden plus, mianowicie: sprowokowała Zarębskiego do powiedzenia
              jak wielki kłopot mieli nadawcy prywatni, chcąc się zebrać i porozmawiać w
              sprawie jakiegoś wspólnego stanowiska wobec nowelizacji Ustawy - ŻADEN Z NICH
              NIE CHCIAŁ ORGANIZOWAĆ TAKICH WSPÓLNYCH SPOTKAŃ U "SIEBIE", Z OBAWY O PRZYSZŁE
              KONSEKWENCJE JAKIE Z TEGO FAKTU MOGĄ DLA NICH WYNIKNĄĆ - (JAK SIĘ WŁADZA
              DOWIE) W REZULTACIE PRZYTULILI SIĘ DO NIEZALEŻNEJ KONFEDERACJI PRACODAWCÓW. A
              przecież dysponują licznymi biurami, siedzibami itp. więc fizycznie miejsca
              nie brakowało ale był strach i obawa. Takie jedno zdanie Zarębskiego wiecej
              mówi o motywach i sposobach działania demokratycznego ciała KRRiTV tj. jej
              decyzyjnej wiekszości, niż kilkugodzinne wynurzenia Jakubowskiej i Czarzastego
              co do których intencji i tak nie miałem żadnych wątpliwości już wcześniej.
              Zarębski powiedział również w zeznaniu iż "nie dziwiła go postawa Canal
              plus w sprawie nowelizacji i trzymanie się Rywina z boku. Powód - liczne i
              znaczące interesy z TVP, stojącą z drugiej strony barykady". Chcąc dowiedzieć
              się kto stał za Rywinem wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie. Dlaczego
              normalny, mający jakąś pozycję człowiek, idzie z obrzydliwą propozycją
              łapówkarską do swojch znajomych, narażając się na infamię a pieniądze mają
              wziąść inni. Ja bym się nie zgodził - niech sobie sami idą po łapówkę,
              nieprawda? Chyba że mimo całej niechęci do narzucanej mi roli, nie mógłbym
              odmówić, bo jestem bardzo zależny od "zleceniodawcy". Taki duży wpływ na
              przyszłe losy Rywina, w przypadku jego odmowy, mieli ci z którymi prowadził
              te " liczne i znaczące interesy", a że obawa była jak najbardziej uzasadniona
              Swiadczy pierwszy akapit mojej wypowiedzi. Bali się znacznie bardzej od niego
              silniejsi, bogatsi i piękniejsi. Ot i wszystko. MUSIAŁ PÓJŚĆ I POSZEDŁ!
              • kataryna.kataryna Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj 04.04.03, 22:57
                Gość portalu: jjerzy napisał(a):

                > Zgadzam się z powyższymi wypowiedziami dot. Anity Błachowiak. Tym nie mniej
                > zyskała u mnie jeden plus, mianowicie: sprowokowała Zarębskiego do
                powiedzenia
                > jak wielki kłopot mieli nadawcy prywatni, chcąc się zebrać i porozmawiać w
                > sprawie jakiegoś wspólnego stanowiska wobec nowelizacji Ustawy - ŻADEN Z
                NICH
                > NIE CHCIAŁ ORGANIZOWAĆ TAKICH WSPÓLNYCH SPOTKAŃ U "SIEBIE", Z OBAWY O
                PRZYSZŁE
                > KONSEKWENCJE JAKIE Z TEGO FAKTU MOGĄ DLA NICH WYNIKNĄĆ - (JAK SIĘ WŁADZA
                > DOWIE) W REZULTACIE PRZYTULILI SIĘ DO NIEZALEŻNEJ KONFEDERACJI PRACODAWCÓW. A
                > przecież dysponują licznymi biurami, siedzibami itp. więc fizycznie miejsca
                > nie brakowało ale był strach i obawa. Takie jedno zdanie Zarębskiego wiecej
                > mówi o motywach i sposobach działania demokratycznego ciała KRRiTV tj. jej
                > decyzyjnej wiekszości, niż kilkugodzinne wynurzenia Jakubowskiej i
                Czarzastego
                > co do których intencji i tak nie miałem żadnych wątpliwości już wcześniej.
                > Zarębski powiedział również w zeznaniu iż "nie dziwiła go postawa Canal
                > plus w sprawie nowelizacji i trzymanie się Rywina z boku. Powód - liczne i
                > znaczące interesy z TVP, stojącą z drugiej strony barykady". Chcąc dowiedzieć
                > się kto stał za Rywinem wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie. Dlaczego
                > normalny, mający jakąś pozycję człowiek, idzie z obrzydliwą propozycją
                > łapówkarską do swojch znajomych, narażając się na infamię a pieniądze mają
                > wziąść inni. Ja bym się nie zgodził - niech sobie sami idą po łapówkę,
                > nieprawda? Chyba że mimo całej niechęci do narzucanej mi roli, nie mógłbym
                > odmówić, bo jestem bardzo zależny od "zleceniodawcy". Taki duży wpływ na
                > przyszłe losy Rywina, w przypadku jego odmowy, mieli ci z którymi prowadził
                > te " liczne i znaczące interesy", a że obawa była jak najbardziej uzasadniona
                > Swiadczy pierwszy akapit mojej wypowiedzi. Bali się znacznie bardzej od niego
                > silniejsi, bogatsi i piękniejsi. Ot i wszystko. MUSIAŁ PÓJŚĆ I POSZEDŁ!


                Bardzo ciekawy wątek poruszasz, nic dodać, nic ująć, niewątpliwie ma to ręce i
                nogi.

                Zajrzałam jeszcze raz do stenogramu w tej części gdzie pyta pani Błochowiak i
                po raz kolejny stwierdzam, że jej sposób przesłuchiwania bardzo irytuje nie
                tylko jak się go śledzi na żywo ale także jak się czyta, strasznie niewygodny
                do czytania stenogram z tego wychodzi, posłanka przerywa w sposób wyjątkowo
                denerwujący, na dodatek utrudniający śledzenie jej dyskusji ze świadkiem.
          • Gość: Klara Należałoby tę dziunię ustrzelić IP: *.sup.waw.pl / 10.0.1.* 04.04.03, 14:35
            > Masz rację, arogancja, napastliwość i jw. Do tego jeszcze poważne problemy z
            > kojarzeniem faktów i wyciąganiem wniosków. To jest podobno "wschodząca
            gwiazda
            > SLD", dobrze.

            Dopiero się włączyłam, więc jakgdyby nie mogę mieć zdania na temat
            dotychczasowego przebiegu przesłuchania, ale dobrze, że p. Zarębski umie
            zachować tak stoicki spokój. Cos strasznego, gdy się słucha tego kulomiotu.
    • Gość: Anka WYRAZY PODZIWU I WSPÓŁCZUCIA DLA PANA ZARĘBSKIEGO IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 04.04.03, 14:33
      Wyrazy podziwu i współczucia dla pana Zarębskiego za umiejętność
      zachowania klasy swoich wypowiedzi w obliczu tak idiotycznych
      pytań tej kretynki. Ja już dawno zaczęłabym jej wymyślać od
      głupich ............ (już wy wiecie czego)
      • Gość: nowy Re: WYRAZY PODZIWU I WSPÓŁCZUCIA DLA PANA ZARĘBSK IP: 62.29.191.* 04.04.03, 18:50
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > Wyrazy podziwu i współczucia dla pana Zarębskiego za
        umiejętność
        > zachowania klasy swoich wypowiedzi w obliczu tak idiotycznych
        > pytań tej kretynki. Ja już dawno zaczęłabym jej wymyślać od
        > głupich ............ (już wy wiecie czego)
        Brak klasy w tak wdobitnie wyrażanych myślach jest bardzo
        widoczny. Myślę, że większość epiotetów należy odnieść do ich
        autorki "Anki"
        W efekcie tych tzw.idiotycznych pytań wyszło,że pani bohater coś
        kręci.
        • Gość: Anka Re: WYRAZY PODZIWU I WSPÓŁCZUCIA DLA PANA ZARĘBSK IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 04.04.03, 19:58
          Gość portalu: nowy napisał(a):

          > Gość portalu: Anka napisał(a):
          >
          > > Wyrazy podziwu i współczucia dla pana Zarębskiego za
          > umiejętność
          > > zachowania klasy swoich wypowiedzi w obliczu tak
          idiotycznych
          > > pytań tej kretynki. Ja już dawno zaczęłabym jej
          wymyślać od
          > > głupich ............ (już wy wiecie czego)
          > Brak klasy w tak wdobitnie wyrażanych myślach jest bardzo
          > widoczny. Myślę, że większość epiotetów należy odnieść
          do ich
          > autorki "Anki"
          > W efekcie tych tzw.idiotycznych pytań wyszło,że pani
          bohater coś
          > kręci.

          Rzeczywiście jest w tym coś niesamowicie dziwnego że się
          nie pamięta się dat, szczegółów rozmów czy okoliczności
          zakupu tygodnika „Wprost” sprzed ponad 7 miesięcy. Moim
          zdaniem Pan Zarębski wypowiadał się w sposób logiczny i
          składny, ładnie posługując się naszym ojczystym językiem.
          Na mnie po prostu wywarł wrażenie człowieka bardzo
          inteligentnego co, poprzez wyraźny kontrast, było
          szczególnie widoczne podczas pytań Błochowiak. Jeżeli
          uznasz że zarówno te pytania jak i ich autorka są
          inteligentne to musimy chyba porównać nasze definicje
          słowa ‘inteligentna’ bo najwyraźniej są rozbieżne.

          Do wiadomości Nowego:
          Za geniusza się nie uważam, ale to nie ja, nominowana z
          ramienia Sejmu RP, zasiadam w komisji powołanej do
          wyjaśnienia tzw. Afery Rywina.
        • kataryna.kataryna Re: WYRAZY PODZIWU I WSPÓŁCZUCIA DLA PANA ZARĘBSK 04.04.03, 20:20
          Gość portalu: nowy napisał(a):

          > Brak klasy w tak wdobitnie wyrażanych myślach jest bardzo
          > widoczny. Myślę, że większość epiotetów należy odnieść do ich
          > autorki "Anki"
          > W efekcie tych tzw.idiotycznych pytań wyszło,że pani bohater coś
          > kręci.

          Widzę, Nowy, że ujęła Cię błyskotliwa inteligencja posłanki Błochowiak (podobno
          po przesłuchaniach Niemczyckiego pani Anita została przez własnych kolegów
          nazwana WC Kaczką - zapewne z czystej zazdrości), polecam stenogramy z
          przesłuchań innych świadków, zwłaszcza zaś wspomnianego Niemczyckiego, gdzie
          owa inteligencja zajaśniała pełną krasą. Co się zaś tyczy pytań pani
          posłanki, "Wprost" regularnie oblicza jaki ich procent był niezwiązany ze
          sprawą, o ile pamiętam ostatnie statystyki - 60% strzałów obok bramki.
    • kataryna.kataryna Wojna Pałaców - część pierwsza "Strony i źródło" 04.04.03, 14:42
      Alibabo, przedstawiłeś ciekawą hipotezę, jeśli nie masz nic przeciwko temu,
      pozwolę sobie ją pociągnąć. Tak jak Ty, uważam, że hipoteza Rokity jest błędna
      chociaż to, że ją przedstawił i to na takim etapie śledztwa zaczyna mieć dla
      mnie sens i pasuje do jednej z wersji układanki, o tym jednak później. Agorę
      uważam za niewinną, wcale nie dlatego, że są sympatyczni tylko dlatego, że -
      moim zdaniem - nie mogą być współwinni, z kilku powodów ale nie o tym chciałam.
      Pofantazjujmy zatem.

      „Rywingate czyli Wojna Pałaców” – część pierwsza „Strony i źródło”

      Afera Rywina jest efektem wojny Małego i Dużego Pałacu. O co chodzi stronom?

      Aleksander Kwaśniewski. Prezydent jest świadom powolnego wyczerpywania się
      możliwości SLD i przeczuwając jej rychły koniec poważnie myśli o stworzeniu
      wokół siebie partii centrowej, która byłaby dla niego ciekawą alternatywą do
      planów międzynarodowych, zamiast być jednym z wielu urzędników NATO, można być
      przecież premierem sporego kraju europejskiego. Pan prezydent na polityczną
      emeryturę jest za młody i wcale się na nią nie wybiera, ma swoje ambicje, ma
      też powody przypuszczać, że po zakończeniu kadencji nikt mu stołka szefa SLD
      (jeśli ten stołek będzie jeszcze coś wart) za darmo nie odda, choćby za to, że
      jako prezydent przywiązania do SLD wcale nie okazywał a rządzenie jej mocno
      utrudniał. W SLD Kwaśniewski nie ma szans na pierwsze skrzypce a ktoś taki jak
      on na drugie niełasy. Na temat ewentualnej partii okołoprezydenckiej pojawiały
      się już pewne przecieki do mediów, jeśli zaś są przecieki to jest też ich
      źródło (konkretne działania), gdy sprawa zaczyna wychodzić na jaw, znaczy, że
      jest już dość zaawansowana, można mniemać, że przeszła z etapu rozważań i
      gadania i weszła w fazę realizacji, ruchów jawnych nie widać ale nie oznacza
      to, że nie ma ruchów podskórnych, jednym z nich może być to co się działo wokół
      afery. Dla Kwaśniewskiego to gra o przyszłość, o wygodne lądowanie po
      zakończeniu kadencji.

      Leszek Miller. Premier też ma świadomość, że SLD cienko przędzie, popularność
      spada, za niedotrzymanie wyborczych obietnic trzeba słono płacić a pan Leszek
      swoje prywatne plany zajęcia fotela prezydenckiego jak go zwolni Kwaśniewski
      może sobie do kieszeni schować bo szans na to nie ma. Coraz częściej powtarzane
      plotki o stworzeniu partii centrowej wokół prezydenta wprawiają Millera w
      popłoch bo oznaczałoby to rychły koniec Millera jako polityka. Dlaczego? Ze
      względu na sytuację w SLD i mocną pozycję Kwaśniewskiego, ewentualna partia
      prezydenta pozbawi Millera sporej części bardziej prominentnych kolegów
      partyjnych, którzy jak szczury zaczną uciekać z partii płacącej za rządzenie do
      partii jeszcze nieskompromitowanej, co więcej, firmowanej przez polityka
      cieszącego się tak wielkim poparciem jak Kwaśniewski. Gdyby prezydent stworzył
      partię, Miller zostałby na lodzie, na dodatek sam lub z kilkoma
      najwierniejszymi towarzyszami, na wierność i lojalność jednak trudno liczyć,
      zwłaszcza kapitanowi tonącego statku, zwłaszcza w takiej partii. Partia
      prezydencka pozbawiłaby Millera współtowarzyszy a samą partię elektoratu – kto
      będzie chciał głosować na mocno odchudzone z najlepszych kadr SLD Millera gdy
      będzie mógł wybrać nową i świeżą partię wyjątkowo lubianego Kwaśniewskiego?
      Miller wie, że plany prezydenta to koniec i jego i SLD. Dla Millera to gra o
      wszystko, o przeżycie.

      ciąg dalszy nastąpi



      • Gość: Ayran Re: Wojna Pałaców - część pierwsza 'Strony i źród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 14:51
        kataryna.kataryna napisała:

        > Leszek Miller. Premier też ma świadomość, że SLD cienko przędzie, popularność
        > spada, za niedotrzymanie wyborczych obietnic trzeba słono płacić a pan Leszek
        > swoje prywatne plany zajęcia fotela prezydenckiego jak go zwolni Kwaśniewski
        > może sobie do kieszeni schować bo szans na to nie ma. Coraz częściej
        powtarzane

        Nie pamiętam jaki był poziom poparcia dla SLD w okresie poprzedzającym aferę,
        ale nie sądzę, by był już alarmujący z punktu widzenia Millera. Chyba, że
        założymy dalekowzroczność Millera, co jednakowoż stoi w sprzeczności z tym, jak
        się zachowuje w całej sprawie.


        Ay.
      • Gość: ### Re: Wojna Pałaców - część pierwsza 'Strony i źród IP: *.sims.nrc.ca 04.04.03, 15:44
        Kataryna, pisz powaznie, dostalas takiego slowotoku, jakbys liczyla na to, ze w
        wyniku tego co piszesz zostaniesz wezwana przed komisje jako BWS (Bardzo Wazny
        Swiadek).
        od pewnego czasu obserwuje jak ludzie sie coraz bardziej nakrecaja i coraz
        bardziej fantastyczne rzeczy wypisuja. i w tych scenariuszach teoria spiskowa
        coraz wyzszy poziom wladzy ogarnia. i mam wrazenie ze rzucanie podejrzen
        bezposrednio na premiera i prezydenta ma na celu odsuniecie w cien tych
        machlojek ktore robil kwiatkowski, tych przekretow ktore robil czarzasty z
        jakubowska (i bez niej tez, zapewne),
        Rokita konsekwentnie wykazuje ze w tej aferze kazdy jest winien (vide dyr
        sokolowska, vide Sulik jako czlonek rady nadzworczej etc.) i przesuwanie tego
        na premiera i prezydenta tylko wybiela te wszystkie grzechy polskiego piekla

        moze jednak zaczac od solidnego stwierdzenia, ze niektorzy ludzie premiera i
        prezydenta kreca wlasne lody, a wystarczy ze jedna, dwie osoby z kazdej strony
        (czyli ta trzecia linia- ci cisi aferzysci-jak czarzasty-maja najwiekszy
        interes w tym).

        w przypadku prezydenta, premiera - wydaje mi sie ze to za duze ryzyko dla
        nich.przeciez predzej czy pozniej gowno zawsze na wierzch wyplywa. zmieni sie
        wladza i zaczyna sie usilne szukanie bledow poprzednikow- nie ma litosci...
        natomiast ci z trzeciego szeregu chcia jak najwiecej zagarnac w tzw. wladzy
        gospodarczej i odejsc od polityki, anonimowo wsiaknac w spoleczenstwo jako
        ludzie ustawieni finansowo do konca zycia.

        oczywiscie podpieranie sie prezydentem czy premierem ma nacelu stworzenie
        wrazenia ze ma sie plecy. i tak wlasnie ta trzecia linia robi, i tak wlasnie
        dziala stowarzyszenie ordynacka
      • Gość: alibaba Re: Wojna Pałaców - część pierwsza IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 04.04.03, 20:30
        czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy, jak do tej pory
        wszystko na miejscu..
    • Gość: cctv@chello.pl Pomowil wiec do sadu. IP: *.acn.waw.pl 04.04.03, 14:51
      W zeznaniach Kwiatkowskiego zabraklo tego stwierdzenia. Ne
      reaguje tez Premier. Pomowil wiec do sadu. To uwiarygadnia
      rozmowce. Po zeznaniach Zarebskiego odnosze wrazenie, iz nie
      nalezy do towarzystwa. Szkoda, ze niewiele wnosi do sprawy.
      Mogl naprzyklad powiedziec co o tej sprawie mowia pracownicy
      TVP i Krajowej Rady. Osoby bezposrednio wspolpracujace
      opowiadaja o calej akcji. Spotkania, ciche rozmowy. Chwile
      napiec. Panika. O tym Zarebski wie. Nie mowi.
    • Gość: svanek Uwaga!!! Następna nawiedzona rozpoczęła swoje IP: *.radzyn-podlaski.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 15:14
      przesłuchanie.
      Jle ona raczyła klas zaliczyć?
    • Gość: Ayran Solorz a mafia sycylijska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 15:14
      Solorz nie może być powiązany z mafią sycylijską, przesądził już o tym Lew
      Rywin. Oni tam na Sycylii nie wbijają rdzawych noży w plecy.
    • Gość: svanek Zanim zaskoczyłem, już skończyła. IP: *.radzyn-podlaski.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 15:17
      Posłanka Begier została dość szybko zgaszona przez
      przewodniczącego komisji Pana Nałęcza
    • kataryna.kataryna Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj 04.04.03, 15:21
      Każdy z przesłuchiwanych wnosi wiele nowego do sprawy, szczególnie cenne są
      szczegóły dotyczące miejsc, w których warto jadać bo chadzają tam wielcy tego
      świata. Lista knajp do tej pory rekomendowanych:

      - Venezia
      - Blue Cactus
      - Bristol
      - Casa Valdemar
      - Balgera
      • Gość: ### knajpy IP: *.sims.nrc.ca 04.04.03, 15:48
        wiesz, to sa najbardziej mafijne knajpy w wwie

        PS. napisalem odpowiedz na twoj pierwszy odcinek , ale gdzies go wcielo z
        wsrodek postow
        • kataryna.kataryna Re: knajpy 04.04.03, 15:54
          Gość portalu: ### napisał(a):

          > wiesz, to sa najbardziej mafijne knajpy w wwie
          >
          > PS. napisalem odpowiedz na twoj pierwszy odcinek , ale gdzies go wcielo z
          > wsrodek postow

          Nie wcięło, jest. Zarzucasz mi brak powagi a przecież na wstępie zaznaczyłam,
          że fantazjuję, zainspirowana hipotezą Alibaby. Nie uważam zresztą, że hipoteza
          Alibaby jest nieprawdopodobna, biorąc pod uwagę sposób prowadzenia polityki w
          Polsce jest tak samo możliwa jak wiele innych. "Wojna Pałaców - część pierwsza"
          to był wstęp, który miałam zamiar rozwinąć, podając przesłanki wskazujące, że
          może być tak jak pisze Alibaba, uważam, że wiele faktów bardzo do tej hipotezy
          pasuje. Przyjmuję jednak krytykę i zaniecham gdybania.
      • Gość: źrenica Kuchnia Pani Urban IP: *.toya.net.pl 04.04.03, 22:49
        Jak mogłaś pominąć: Panią Urban
    • Gość: Anka REWELACJE POSEŁ BlOCHOWIAK IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 04.04.03, 15:46
      I już się Błochowiak wydawało, że przyłapała Zarębskiego na
      kłamstwie, bo jak mógł on przeczytać informację we „Wprost” przed
      spotkaniem z Adamem Michnikiem, (które odbyło się 4-ego września)
      skoro ten numer „Wprost” był datowany na 8-ego września. To
      tylko potwierdza moje podejrzenia, że Błochowiak jest
      półanalfabetką, w każdym razie nie czyta prasy. Bowiem nie jest
      to tajemnicą, że „Wprost” ukazuje się w PONIEDZIAŁKI, a datowane
      jest na NIEDZIELĘ PO TYM PONIEDZIAŁKU. Na przykład obecny numer
      „Wprost” jest datowany na 6-ego września (kto nie wierzy niech
      sprawdzi w kiosku). Tak więc, poseł Błochowiak twierdzi że ten
      numer datowany jest na 9-ego września (tak naprawdę to datowany
      jest na 8-ego września, ale naszej geniuszce się numerki
      pomyliły), co oznacza że był już dostępny w kioskach 2-ego
      września (o czym zresztą mówił już Niemczycki), więc Zarębski
      miał 2 dni na zapoznanie się z tą informacją przed spotkaniem z
      Michnikiem.
      • Gość: svanek Popatrzcie moi kochani tylko na Panią Błochowiak, jaka IP: *.radzyn-podlaski.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 15:54
        siedzi dumna i zacięta, gdy coś mówi Ziobro, albo Rokita. Cały
        czas mam podgląd w rogu monitora na program telewizyjny, i tak
        sobie piszę co w danym momencie widzę i słyszę. Od lat nie było
        w godzinach przedpopołudniowych tak ujmujących programów.
        • Gość: stary Re: Popatrzcie moi kochani tylko na Panią Błochow IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 04.04.03, 16:29
          Gość portalu: svanek napisał(a):

          > siedzi dumna i zacięta, gdy coś mówi Ziobro, albo Rokita. Cały
          > czas mam podgląd w rogu monitora na program telewizyjny, i tak
          > sobie piszę co w danym momencie widzę i słyszę. Od lat nie było
          > w godzinach przedpopołudniowych tak ujmujących programów.

          A nie mówiłem,,,jaki ciekawy serial sie zacznie.
        • Gość: stan47 Re: Popatrzcie moi kochani tylko na Panią Błochow IP: 195.116.21.* 04.04.03, 21:51
          Po prostu Anita zachowuje rewolucyjną czujność,i pilnuje nie
          tylko Rokity i Ziobry ale i Nałęcza co rusz zwracając mu uwagę
          że np. nie interweniuje na niektore pytania Ziobry. Z tymi
          uwagami do Nałęcza widać że przejęła obowiazki od grubego
          Rycha, ktory tez często zwracał uwagę Nałęczowi, gdy ktoryś z
          posłów opozycji zadawał niewygodne dla koalicji pytania. A czy
          to tylko mi się wydawało czy rzeczywiście nie odnieśliście
          wrażenia wyjatkowej agresywności młodej szalonej aktywistki SLD
          w dzisiejszym przesłuchaniu?
          • kataryna.kataryna Re: Popatrzcie moi kochani tylko na Panią Błochow 04.04.03, 22:02
            Gość portalu: stan47 napisał(a):

            > Po prostu Anita zachowuje rewolucyjną czujność,i pilnuje nie
            > tylko Rokity i Ziobry ale i Nałęcza co rusz zwracając mu uwagę
            > że np. nie interweniuje na niektore pytania Ziobry. Z tymi
            > uwagami do Nałęcza widać że przejęła obowiazki od grubego
            > Rycha, ktory tez często zwracał uwagę Nałęczowi, gdy ktoryś z
            > posłów opozycji zadawał niewygodne dla koalicji pytania. A czy
            > to tylko mi się wydawało czy rzeczywiście nie odnieśliście
            > wrażenia wyjatkowej agresywności młodej szalonej aktywistki SLD
            > w dzisiejszym przesłuchaniu?


            Moja niebieskie oczy zwrócone są na posłankę Błochowiak od dnia jej pamiętnego
            debiutu, kiedy to w starciu z prezesem Niemczyckim objawiła się jako
            niekwestionowana gwiazda komisji. Nie zapomnę zdziwienia Niemczyckiego na
            pytanie pani poseł czy dla Rywina mogła to być rozmowa biznesowa.
      • Gość: pegaz Re: REWELACJE POSEŁ BlOCHOWIAK IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 04.04.03, 16:23
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > I już się Błochowiak wydawało, że przyłapała Zarębskiego na
        > kłamstwie, bo jak mógł on przeczytać informację we „Wprost” przed
        > spotkaniem z Adamem Michnikiem, (które odbyło się 4-ego września)
        > skoro ten numer „Wprost” był datowany na 8-ego września. To
        > tylko potwierdza moje podejrzenia, że Błochowiak jest
        > półanalfabetką, w każdym razie nie czyta prasy. Bowiem nie jest
        > to tajemnicą, że „Wprost” ukazuje się w PONIEDZIAŁKI, a datowane
        > jest na NIEDZIELĘ PO TYM PONIEDZIAŁKU. Na przykład obecny numer
        > „Wprost” jest datowany na 6-ego września (kto nie wierzy niech
        > sprawdzi w kiosku). Tak więc, poseł Błochowiak twierdzi że ten
        > numer datowany jest na 9-ego września (tak naprawdę to datowany
        > jest na 8-ego września, a
        >
        >


        Na 8 kwqietnia. Poza tym Anka masz świętą rację, ona jest pół albo
        ćwierćanalfabetką. Do tego silie zdenerwowaną - popatrz jaką ma rozpierduchę w
        swojej Łodzi. Poza tym chyba ktoś w tych billingach zaczął mieszać. Może ktos
        wie co tam można pokombinować (7000 sekund - a następna rozmowa z tego telewonu
        1,5 godz. po rozpoczęciu pierwszej)
        • Gość: jjerzy Re: REWELACJE POSEŁ BlOCHOWIAK IP: *.acn.waw.pl 04.04.03, 21:07
          Nowoczesna technika pozwala na zawieszenie jednej rozmowy i prowadzenie
          drugiej , albo obu jednocześnie więc to niekoniecznie musi być sprzeczne
          • kataryna.kataryna Re: REWELACJE POSEŁ BlOCHOWIAK 04.04.03, 21:24
            Gość portalu: jjerzy napisał(a):

            > Nowoczesna technika pozwala na zawieszenie jednej rozmowy i prowadzenie
            > drugiej , albo obu jednocześnie więc to niekoniecznie musi być sprzeczne


            I nie trzeba do tego nie wiadomo jakiego aparatu, ja to mogę robić i ze swojej
            komórki i ze stacjonarnego, żadna filozofia. Z drugiej jednak strony, fakt
            prowadzenia dwóch rozmów jednocześnie lub korzystanie z opcji połączenia
            konferncyjnego byłby w tej sprawie jeszcze bardziej ciekawy.
            • Gość: Infidel Re: REWELACJE POSEŁ BlOCHOWIAK IP: *.crowley.pl 04.04.03, 21:33
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: jjerzy napisał(a):
              >
              > > Nowoczesna technika pozwala na zawieszenie jednej rozmowy i prowadzenie
              > > drugiej , albo obu jednocześnie więc to niekoniecznie musi być sprzeczne
              >
              >
              > I nie trzeba do tego nie wiadomo jakiego aparatu, ja to mogę robić i ze
              swojej
              > komórki i ze stacjonarnego, żadna filozofia. Z drugiej jednak strony, fakt
              > prowadzenia dwóch rozmów jednocześnie lub korzystanie z opcji połączenia
              > konferncyjnego byłby w tej sprawie jeszcze bardziej ciekawy.
      • Gość: jac Re: REWELACJE POSEŁ BlOCHOWIAK IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 04.04.03, 22:40
        Błochowiak kompromituje rodzaj żeński . Ta kobieta nie
        rozumie pytań które sama zadaje . Nie rozumie też
        odpowiedzi. Naprawdę przykro patrzeć na jej umysłowe
        kalectwo. Jest osobą młodą i już tak zdemoralizowaną . Bo
        kto może popierać drani , którzy najpierw w PZPR a teraz w
        SLD niszyli i dalej niszczą Polskę. Przecież w normalnym
        kraju wszyscy komuniści powinni siedzieć w więzieniach za
        zbrodnie komunizmu. Zbrodnie na ludziach i zbrodnie na
        gospodarce. Starym się nie dziwię ,że popierają starych
        towarzyszy . Ale ludzie młodzi ? Przecież wystarczy zadać
        sobie minimum trudu , poznać historię z której jasno
        wynika ,że komuniści to przestępcy. Nieukarani , bezczelni
        przestępcy!!!
    • kataryna.kataryna Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński 04.04.03, 16:05
      Zaciekawił mnie wątek rozmów z Rywinem Pastusiaka i Sołtysińskiego. Pal sześć
      Pastusiaka ale skąd te rozmowy Sołtysińskiego?
      • Gość: witek Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński IP: *.chello.pl 04.04.03, 16:13
        No właśnie, Pastusiak mnie specjalnie nie zaskoczył (ot, następny z towarzystwa)
        ale Sołtysiński to jest bomba!
        • Gość: svanek Myślę, że wiem IP: *.radzyn-podlaski.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 16:29
          Gość portalu: witek napisał(a):

          > No właśnie, Pastusiak mnie specjalnie nie zaskoczył (ot,
          następny z towarzystwa
          > )
          > ale Sołtysiński to jest bomba!

          TO JEST JEDEN Z RÓŻNYCH UKRYTYCH (po różnych poczekalniach)
          REZERWOWYCH TOWARZYSZY. Oni się ujawniają na rządanie organów
          zwierzchnich (SRdP, PZPR, SLD) zależnie od okoliczności i
          sytuacji.
          • kataryna.kataryna Re: Myślę, że wiem 04.04.03, 16:30
            Gość portalu: svanek napisał(a):

            > Gość portalu: witek napisał(a):
            >
            > > No właśnie, Pastusiak mnie specjalnie nie zaskoczył (ot,
            > następny z towarzystwa
            > > )
            > > ale Sołtysiński to jest bomba!
            >
            > TO JEST JEDEN Z RÓŻNYCH UKRYTYCH (po różnych poczekalniach)
            > REZERWOWYCH TOWARZYSZY. Oni się ujawniają na rządanie organów
            > zwierzchnich (SRdP, PZPR, SLD) zależnie od okoliczności i
            > sytuacji.


            Kogo masz na myśli, Pastusiaka czy Sołtysińskiego?
            • Gość: svanek Re: Myślę, że wiem IP: *.radzyn-podlaski.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 16:35
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: svanek napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: witek napisał(a):
              > >
              > > > No właśnie, Pastusiak mnie specjalnie nie zaskoczył (ot,
              > > następny z towarzystwa
              > > > )
              > > > ale Sołtysiński to jest bomba!
              > >
              > > TO JEST JEDEN Z RÓŻNYCH UKRYTYCH (po różnych poczekalniach)
              > > REZERWOWYCH TOWARZYSZY. Oni się ujawniają na rządanie
              organów
              > > zwierzchnich (SRdP, PZPR, SLD) zależnie od okoliczności i
              > > sytuacji.
              >
              >
              > Kogo masz na myśli, Pastusiaka czy Sołtysińskiego?

              SOŁTYSIŃSKIEGO!
              • kataryna.kataryna Re: Myślę, że wiem 04.04.03, 16:44
                Gość portalu: svanek napisał(a):

                > SOŁTYSIŃSKIEGO!

                Niewiele o nim wiem ale z tego co o nim znalazłam na stronie jego kancelarii
                widzę, że jako prawnik zdążył sobie wyrobić niezłą pozycję, nie tylko w Polsce.
                To mnie trochę uspokaja, nie sądzę, żeby prawnik, z takim doświadczeniem i
                praktyką ładował się w jakieś bagno, za dużo ma do stracenia, nie sądzę, żeby
                było warto tyle ryzykować dla firmy w której tylko przewodniczy Radzie
                Nadzorczej. Co oczywiście ani na centymentr nie zbliża mnie do zrozumienia o
                czym mógł tak intensywnie konferować przez telefon z Rywinem.
        • kataryna.kataryna Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński 04.04.03, 16:29
          Gość portalu: witek napisał(a):

          > No właśnie, Pastusiak mnie specjalnie nie zaskoczył (ot, następny z
          towarzystwa
          > )
          > ale Sołtysiński to jest bomba!


          Mam nadzieję, że jest na to jakieś sensowne wytłumaczenie i bardzo chcę je
          usłyszeć. Nie sądzę, żeby Sołtysiński załatwiał coś za plecami zarządu Agory
          ale te telefony są rzeczywiście dość sensacyjne.
          • Gość: witek Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński IP: *.chello.pl 04.04.03, 16:40
            Niewykluczone jest to, że kancelaria Sołtysińskiego reprezentowała Rywina w
            jakichś jego interesach, ale wątpię czy rozmowę z dnia, w którym obradowała RN
            Agory da się w ten sposób wytłumaczyć ( wtedy zostanie nieśmiertelny temat pt.
            gadali o tym, jak uczą się ich dzieci). Kto pisze ten scenariusz?! (Hitchcock
            przecież nie żyje, może jednak Mrożek?).
            • kataryna.kataryna Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński 04.04.03, 16:48
              Gość portalu: witek napisał(a):

              > Niewykluczone jest to, że kancelaria Sołtysińskiego reprezentowała Rywina w
              > jakichś jego interesach, ale wątpię czy rozmowę z dnia, w którym obradowała
              RN
              > Agory da się w ten sposób wytłumaczyć ( wtedy zostanie nieśmiertelny temat
              pt.
              > gadali o tym, jak uczą się ich dzieci). Kto pisze ten scenariusz?! (Hitchcock
              > przecież nie żyje, może jednak Mrożek?).


              Żeby mieć spokojny weekend postaram się uwierzyć w taką wersję: kancelaria
              Sołtysińskiego rzeczywiście miała jakieś interesy z Rywinem a w dzień Rady
              Nadzorczej Sołtysiński - ze względu na dobre kontakty z Rywinem - zadzwonił do
              niego, żeby zaproponować spotkanie w celu wyjaśnienia bulwersującej sprawy o
              której właśnie szczegółowo opowiadał Michnik, jako dobry znajomy Rywina miał
              nadzieję, że ten mu coś więcej powie, co ułatwiłoby decyzję o zgłaszaniu - bądź
              nie - sprawy do prokuratury. I taki bajer sobie spróbuję wcisnąć.
              • Gość: witek Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński IP: *.chello.pl 04.04.03, 16:55
                Jako gorący zwolennik posiadania dobrego samopoczucia też to kupuję!
              • Gość: Infidel Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński IP: *.crowley.pl 04.04.03, 18:19
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: witek napisał(a):
                >
                > > Niewykluczone jest to, że kancelaria Sołtysińskiego reprezentowała Rywina
                > w
                > > jakichś jego interesach, ale wątpię czy rozmowę z dnia, w którym obradował
                > a
                > RN
                > > Agory da się w ten sposób wytłumaczyć ( wtedy zostanie nieśmiertelny temat
                >
                > pt.
                > > gadali o tym, jak uczą się ich dzieci). Kto pisze ten scenariusz?! (Hitchc
                > ock
                > > przecież nie żyje, może jednak Mrożek?).
                >
                >
                > Żeby mieć spokojny weekend postaram się uwierzyć w taką wersję: kancelaria
                > Sołtysińskiego rzeczywiście miała jakieś interesy z Rywinem a w dzień Rady
                > Nadzorczej Sołtysiński - ze względu na dobre kontakty z Rywinem - zadzwonił
                do
                > niego, żeby zaproponować spotkanie w celu wyjaśnienia bulwersującej sprawy o
                > której właśnie szczegółowo opowiadał Michnik, jako dobry znajomy Rywina miał
                > nadzieję, że ten mu coś więcej powie, co ułatwiłoby decyzję o zgłaszaniu -
                bądź
                >
                > nie - sprawy do prokuratury. I taki bajer sobie spróbuję wcisnąć.
                • Gość: fanny Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński IP: *.chello.pl 04.04.03, 18:52
                  A ja mimo calej sympatii dla Gazety nie kupuje tego.
                  Bo pomyslcie, od 200 rozmow mozna raka mozgu dostac. Soltysinski gadal z
                  Rywinem tak czesto jak conajmniej z kochanka. Cos tu jest na rzeczy. W tej
                  sytuacji nie dziwi, ze Rapaczynska tak sie przerzucala z komisja listami w
                  sprawie numerow telefonow ludzi z Agory.
                  • kataryna.kataryna Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński 04.04.03, 19:00
                    Gość portalu: fanny napisał(a):

                    > A ja mimo calej sympatii dla Gazety nie kupuje tego.
                    > Bo pomyslcie, od 200 rozmow mozna raka mozgu dostac. Soltysinski gadal z
                    > Rywinem tak czesto jak conajmniej z kochanka. Cos tu jest na rzeczy. W tej
                    > sytuacji nie dziwi, ze Rapaczynska tak sie przerzucala z komisja listami w
                    > sprawie numerow telefonow ludzi z Agory.


                    Dzisiaj okazało się, że wczorajsze zdziwienie Sulika mogło nie być zwyczajnym
                    wypieraniem się, w TVN24 Borowski mówił, że spytał Pastusiaka po co 100 razy
                    dzwonił do Rywina i Pastusiak się wyparł, powiedział, że nie dzwonił ani razu.
                    Sulik zaprzecza, Pastusiak zaprzecza, może te billingi naprawdę są trefne?
                    • Gość: fanny Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński IP: *.chello.pl 04.04.03, 19:17
                      Jesli billingi sa trefne, to napewno Pachowski!!!
                      Jak tylko zaczelo sie mowic o billingach mialam taka wizje: srodek nocy, ciemne
                      korytarze Polkomtela, idzie facet z latarka, wchodzi do pokoju prezesa zarzadu
                      drzwi otwierajac wyjetym z kieszeni ID. Tu zblizenie na fotografie na zdjeciu i
                      twarz mezczyzny. To ta sama twarz. Facet uruchamia komputer na biurku, wpisuje
                      haslo dostepowe i pracuje cala noc. Nastepnego dnia prokuratura prosi o
                      pierwsze billingi w sprawie Rywina.
                      Scena druga - sprzataczka nocna z budynku naprzeciwko opowiada mezowi, ze
                      wczoraj widziala przez okno scene w budynku naprzeciwko jak z filmu o jakims
                      szpetnie wygladajacym prezydencie USA.
                      • kataryna.kataryna Tajemnica billingów 04.04.03, 19:19
                        Gość portalu: fanny napisał(a):

                        > Jesli billingi sa trefne, to napewno Pachowski!!!
                        > Jak tylko zaczelo sie mowic o billingach mialam taka wizje: srodek nocy,
                        ciemne
                        >
                        > korytarze Polkomtela, idzie facet z latarka, wchodzi do pokoju prezesa
                        zarzadu
                        > drzwi otwierajac wyjetym z kieszeni ID. Tu zblizenie na fotografie na zdjeciu
                        i
                        >
                        > twarz mezczyzny. To ta sama twarz. Facet uruchamia komputer na biurku,
                        wpisuje
                        > haslo dostepowe i pracuje cala noc. Nastepnego dnia prokuratura prosi o
                        > pierwsze billingi w sprawie Rywina.
                        > Scena druga - sprzataczka nocna z budynku naprzeciwko opowiada mezowi, ze
                        > wczoraj widziala przez okno scene w budynku naprzeciwko jak z filmu o jakims
                        > szpetnie wygladajacym prezydencie USA.


                        Sprawa billingów jest rzeczywiście tajemnicza, trudno mi uwierzyć, że zarówno
                        Sulik jak i Pastusiak idą w zaparte wbrew oczywistym faktom, przypuszczam, że
                        coś jest na rzeczy. Teoretycznie jest kilka możliwości:
                        - system gsm z powodu jakichś błędów technicznych jest po prostu niewiarygodny
                        i nie daje możliwości rzetelnego sprawdzenia połączeń (wersja dość jednak
                        nieprawdopodobna bo zakłada, że system myli się w wyjątkowo wybiórczy sposób,
                        dziwnym zbiegiem okoliczności dopisując Rywinowi same ważne nazwiska -
                        statystycznie praktycznie niemożliwe),
                        - ktoś w Polkomtelu przy billingach pogrzebał, żeby całkowicie podważyć ich
                        wartość jako potencjalnego materiału dowodowego (wersja spiskowa, zakładająca
                        związek między obecnością Pachowskiego w Polkomtelu a dziwnymi przygodami
                        billingów, żeby ją przyjąć należy założyć, że w tych billingach było coś tak
                        sensacyjnego, że Pachowski zdecydował się to ukryć nawet za cenę konieczności
                        wtajemniczenia w spisek swoich służb informatycznych - bo przecież chyba nikt
                        nie sądzi, że prezes sam mógł takie rzeczy po kryjomu zrobić, przypuszczam, że
                        to jest dość skomplikowane o ile w ogóle możliwe),
                        - komputerowy program dekodujący jakim prokuratura opracowywała billingi jest
                        do bani (ta wersja mi się wydaje dość sensowna, może program jest Prokomu?),
                        - nasze orły w komisji źle odczytały opracowania billingów przesłane z
                        prokuratury i się podniecają (to też nie wydaje mi się niemożliwe, zwłaszcza
                        jak sobie przypomnę niektóre pytania tych muppetów),

                        Myślę, że sprawę billingów da się jakoś wyjaśnić, bardziej zastanawiają mnie
                        natomiast dwie kwestie:
                        - dlaczego od czasu wycieku billingów Rywina i Kwiatkowskiego żaden więcej
                        billing już do mediów się nie przedostał? Czy wszyscy operatorzy tak bardzo
                        zwiększyli szczelność swoich systemów, że dziennikarzom nie udało się kupić
                        informacji? A może wyciek billingów Rywina i Kwiatkowskiego zwyczajnie nie był
                        przypadkowy?
                        - czy informacje o billingach Rywina i Kwiatkowskiego jakie prokuratura
                        dostarczyła komisji są tożsame z informacjami z billingów jakie wyciekły do
                        Rzepy? Bardzo jestem tego ciekawa, zważywszy, że gdy Rzepa publikowała swoje
                        rewelacje słowem nie wspomniała o telefonach Sulik-Kwiatkowski, Rywin-
                        Sołtysiński, Rywin-Pastusiak mimo, że przecież są one co najmniej tak
                        sensacyjne jak te o których tak szeroko pisała. Wcale się nie zdziwię jak
                        wkrótce Rzepa napisze, że w jej billingach nie było tego co w oficjalnych
                        billingach z prokuratury (możliwe, że Rzepa nic nie pisała o
                        dzisiejszych sensacjach bo dostała tylko wybrane informacje, właśnie na temat
                        komunikacji Rywin-Kwiatkowski).






                        • Gość: Infidel Kataryna, prosze o jednoznaczne stanowisko IP: *.crowley.pl 04.04.03, 19:38
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > Gość portalu: fanny napisał(a):
                          >
                          > > Jesli billingi sa trefne, to napewno Pachowski!!!
                          > > Jak tylko zaczelo sie mowic o billingach mialam taka wizje: srodek nocy,
                          > ciemne
                          > >
                          > > korytarze Polkomtela, idzie facet z latarka, wchodzi do pokoju prezesa
                          > zarzadu
                          > > drzwi otwierajac wyjetym z kieszeni ID. Tu zblizenie na fotografie na zdje
                          > ciu
                          > i
                          > >
                          > > twarz mezczyzny. To ta sama twarz. Facet uruchamia komputer na biurku,
                          > wpisuje
                          > > haslo dostepowe i pracuje cala noc. Nastepnego dnia prokuratura prosi o
                          > > pierwsze billingi w sprawie Rywina.
                          > > Scena druga - sprzataczka nocna z budynku naprzeciwko opowiada mezowi, ze
                          > > wczoraj widziala przez okno scene w budynku naprzeciwko jak z filmu o jaki
                          > ms
                          > > szpetnie wygladajacym prezydencie USA.
                          >
                          >
                          > Sprawa billingów jest rzeczywiście tajemnicza, trudno mi uwierzyć, że zarówno
                          > Sulik jak i Pastusiak idą w zaparte wbrew oczywistym faktom, przypuszczam, że
                          > coś jest na rzeczy. Teoretycznie jest kilka możliwości:
                          > - system gsm z powodu jakichś błędów technicznych jest po prostu
                          niewiarygodny
                          > i nie daje możliwości rzetelnego sprawdzenia połączeń (wersja dość jednak
                          > nieprawdopodobna bo zakłada, że system myli się w wyjątkowo wybiórczy sposób,
                          > dziwnym zbiegiem okoliczności dopisując Rywinowi same ważne nazwiska -
                          > statystycznie praktycznie niemożliwe),
                          > - ktoś w Polkomtelu przy billingach pogrzebał, żeby całkowicie podważyć ich
                          > wartość jako potencjalnego materiału dowodowego (wersja spiskowa, zakładająca
                          > związek między obecnością Pachowskiego w Polkomtelu a dziwnymi przygodami
                          > billingów, żeby ją przyjąć należy założyć, że w tych billingach było coś tak
                          > sensacyjnego, że Pachowski zdecydował się to ukryć nawet za cenę konieczności
                          > wtajemniczenia w spisek swoich służb informatycznych - bo przecież chyba nikt
                          > nie sądzi, że prezes sam mógł takie rzeczy po kryjomu zrobić, przypuszczam,
                          że
                          > to jest dość skomplikowane o ile w ogóle możliwe),
                          > - komputerowy program dekodujący jakim prokuratura opracowywała billingi jest
                          > do bani (ta wersja mi się wydaje dość sensowna, może program jest Prokomu?),
                          > - nasze orły w komisji źle odczytały opracowania billingów przesłane z
                          > prokuratury i się podniecają (to też nie wydaje mi się niemożliwe, zwłaszcza
                          > jak sobie przypomnę niektóre pytania tych muppetów),
                          >
                          > Myślę, że sprawę billingów da się jakoś wyjaśnić, bardziej zastanawiają mnie
                          > natomiast dwie kwestie:
                          > - dlaczego od czasu wycieku billingów Rywina i Kwiatkowskiego żaden więcej
                          > billing już do mediów się nie przedostał? Czy wszyscy operatorzy tak bardzo
                          > zwiększyli szczelność swoich systemów, że dziennikarzom nie udało się kupić
                          > informacji? A może wyciek billingów Rywina i Kwiatkowskiego zwyczajnie nie
                          był
                          > przypadkowy?
                          > - czy informacje o billingach Rywina i Kwiatkowskiego jakie prokuratura
                          > dostarczyła komisji są tożsame z informacjami z billingów jakie wyciekły do
                          > Rzepy? Bardzo jestem tego ciekawa, zważywszy, że gdy Rzepa publikowała swoje
                          > rewelacje słowem nie wspomniała o telefonach Sulik-Kwiatkowski, Rywin-
                          > Sołtysiński, Rywin-Pastusiak mimo, że przecież są one co najmniej tak
                          > sensacyjne jak te o których tak szeroko pisała. Wcale się nie zdziwię jak
                          > wkrótce Rzepa napisze, że w jej billingach nie było tego co w oficjalnych
                          > billingach z prokuratury (możliwe, że Rzepa nic nie pisała o
                          > dzisiejszych sensacjach bo dostała tylko wybrane informacje, właśnie na temat
                          > komunikacji Rywin-Kwiatkowski).
                          >

                          Wczoraj czytałem inny tekst w wykonaniu kataryny dotyczący Sulika i billingów,
                          skąd ta nagła zmiana ?
                          Czy kataryna ma siostrę bliźniaczkę, która też pod tym nickiem pisuje? a może
                          rodzeństwo syjamskie? czyżby nick na to by sugerował?
                          O Boże! byle nie następny dr Jekyll i Mr Hyde <strach w oczach>

                          • kataryna.kataryna Dr Jekyll i Ms Hyde 04.04.03, 19:49
                            Gość portalu: Infidel napisał(a):

                            > Wczoraj czytałem inny tekst w wykonaniu kataryny dotyczący Sulika i
                            billingów,
                            > skąd ta nagła zmiana ?
                            > Czy kataryna ma siostrę bliźniaczkę, która też pod tym nickiem pisuje? a może
                            > rodzeństwo syjamskie? czyżby nick na to by sugerował?
                            > O Boże! byle nie następny dr Jekyll i Mr Hyde <strach w oczach>


                            Infidelu, chętnie się wytłumaczę ze swojej wczorajszej wypowiedzi - jak
                            rozumiem niespójnej z czymś co napisałam dzisiaj - niestety, trudno mi to
                            zrobić dopóki nie wiem o jaką wypowiedź Ci chodzi (jak wiesz, pisuję dość
                            często) i na czym polega zarzucana mi niespójność. Zacytuj choć fragment, żebym
                            wiedziała z czego się tłumaczyć.

                            kataryna
                            • Gość: Infidel Re: Dr Jekyll i M? Hyde IP: *.crowley.pl 04.04.03, 20:22
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                              >
                              > > Wczoraj czytałem inny tekst w wykonaniu kataryny dotyczący Sulika i
                              > billingów,
                              > > skąd ta nagła zmiana ?
                              > > Czy kataryna ma siostrę bliźniaczkę, która też pod tym nickiem pisuje? a m
                              > oże
                              > > rodzeństwo syjamskie? czyżby nick na to by sugerował?
                              > > O Boże! byle nie następny dr Jekyll i Mr Hyde <strach w oczach>
                              >
                              >
                              > Infidelu, chętnie się wytłumaczę ze swojej wczorajszej wypowiedzi - jak
                              > rozumiem niespójnej z czymś co napisałam dzisiaj - niestety, trudno mi to
                              > zrobić dopóki nie wiem o jaką wypowiedź Ci chodzi (jak wiesz, pisuję dość
                              > często) i na czym polega zarzucana mi niespójność. Zacytuj choć fragment,
                              żebym
                              >
                              > wiedziała z czego się tłumaczyć.
                              >
                              > kataryna

                              Kataryno,

                              Skoro jesteś tak płodną pościarką, że nie pamiętasz o swoich
                              wczorajszych "dziatkach", nic nie poradzę ;-)))))
                              Jakbym był Twoim tworem pisarskim, chyba nie byłbym zadowolony z takiej mamy.

                              pozdrawiam gorąco

                              w

                              p.s.
                              Kataryno ... przepraszam, Pani/Panno Hyde, za Ms ukrywasz Mrs czy Miss, czy
                              może Miss w wydaniu old spinster?
                              • kataryna.kataryna Re: Dr Jekyll i M? Hyde 04.04.03, 20:40
                                Gość portalu: Infidel napisał(a):

                                > Kataryno,
                                >
                                > Skoro jesteś tak płodną pościarką, że nie pamiętasz o swoich
                                > wczorajszych "dziatkach", nic nie poradzę ;-)))))
                                > Jakbym był Twoim tworem pisarskim, chyba nie byłbym zadowolony z takiej mamy.
                                >
                                > pozdrawiam gorąco


                                Infidel, Ty naprawdę jesteś niezły, najwyraźniej postanowiłeś grać "na aferę",
                                to się niestety rzadko sprawdza. A metaforami o płodności radziłabym nie
                                szafować jeśli nie chcesz oberwać rykoszetem w postaci równie wdzięcznej
                                metafory o impotencji, tak się bowiem składa, że pamiętam co wczoraj pisałam,
                                wiem też co pisałam dzisiaj i nie znajduję żadnej sprzeczności a Ty
                                najwyraźniej strzelasz już ślepakami skoro nie potrafisz nawet skonkretyzować
                                zarzutów.


                                > w
                                >
                                > p.s.
                                > Kataryno ... przepraszam, Pani/Panno Hyde, za Ms ukrywasz Mrs czy Miss, czy
                                > może Miss w wydaniu old spinster?


                                pozdrawiam
                                • Gość: Infidel Re: Dr Jekyll i M? Hyde IP: *.crowley.pl 04.04.03, 21:08
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                                  >
                                  > > Kataryno,
                                  > >
                                  > > Skoro jesteś tak płodną pościarką, że nie pamiętasz o swoich
                                  > > wczorajszych "dziatkach", nic nie poradzę ;-)))))
                                  > > Jakbym był Twoim tworem pisarskim, chyba nie byłbym zadowolony z takiej ma
                                  > my.
                                  > >
                                  > > pozdrawiam gorąco
                                  >
                                  >
                                  > Infidel, Ty naprawdę jesteś niezły, najwyraźniej postanowiłeś grać "na
                                  aferę",
                                  > to się niestety rzadko sprawdza. A metaforami o płodności radziłabym nie
                                  > szafować jeśli nie chcesz oberwać rykoszetem w postaci równie wdzięcznej
                                  > metafory o impotencji, tak się bowiem składa, że pamiętam co wczoraj pisałam,
                                  > wiem też co pisałam dzisiaj i nie znajduję żadnej sprzeczności a Ty
                                  > najwyraźniej strzelasz już ślepakami skoro nie potrafisz nawet skonkretyzować
                                  > zarzutów.
                                  >
                                  >
                                  > > w
                                  > >
                                  > > p.s.
                                  > > Kataryno ... przepraszam, Pani/Panno Hyde, za Ms ukrywasz Mrs czy Miss, cz
                                  > y
                                  > > może Miss w wydaniu old spinster?
                                  >
                                  >
                                  > pozdrawiam


                                  Ale mi dołożyła!!
                                  Impotent ze mnie pisarski na onecie. Forum gazety to nie internetowany waste
                                  land, na którym żadna myśl nie wyrośnie, bo pożywki tu obfitość.
                                  Kataryno, gdybyś Ty i inni "tłustodrukowi" tak wiele nie pisali, nie
                                  znajdowałbym inspiracji i uschnąłbym nieznany...

                                  w.
                                  • kataryna.kataryna Re: Dr Jekyll i M? Hyde 04.04.03, 21:31
                                    Gość portalu: Infidel napisał(a):

                                    > Ale mi dołożyła!!
                                    > Impotent ze mnie pisarski na onecie. Forum gazety to nie internetowany waste
                                    > land, na którym żadna myśl nie wyrośnie, bo pożywki tu obfitość.
                                    > Kataryno, gdybyś Ty i inni "tłustodrukowi" tak wiele nie pisali, nie
                                    > znajdowałbym inspiracji i uschnąłbym nieznany...
                                    >
                                    > w.


                                    Infidelu, ależ nie uschniesz nieznany, pytanie tylko czy uschniesz znany z
                                    tego, z czego znany chciałbyś być. Cieszę się, że moje "tłustodrukowe"
                                    pisarstwo Cię inspiruje, gdyby nie wstręt jaki ostatnio czuję do tego słowa
                                    mogłabym chwalić się, że jestem Twoją - tfu, tfu - muzą, ale to chyba zbyt
                                    czarzaste.

                                    k.


                                    • Gość: Infidel Re: Dr Jekyll i M? Hyde IP: *.crowley.pl 04.04.03, 21:46
                                      kataryna.kataryna napisała:

                                      > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                                      >
                                      > > Ale mi dołożyła!!
                                      > > Impotent ze mnie pisarski na onecie. Forum gazety to nie internetowany was
                                      > te
                                      > > land, na którym żadna myśl nie wyrośnie, bo pożywki tu obfitość.
                                      > > Kataryno, gdybyś Ty i inni "tłustodrukowi" tak wiele nie pisali, nie
                                      > > znajdowałbym inspiracji i uschnąłbym nieznany...
                                      > >
                                      > > w.
                                      >
                                      >
                                      > Infidelu, ależ nie uschniesz nieznany, pytanie tylko czy uschniesz znany z
                                      > tego, z czego znany chciałbyś być. Cieszę się, że moje "tłustodrukowe"
                                      > pisarstwo Cię inspiruje, gdyby nie wstręt jaki ostatnio czuję do tego słowa
                                      > mogłabym chwalić się, że jestem Twoją - tfu, tfu - muzą, ale to chyba zbyt
                                      > czarzaste.
                                      >
                                      > k.
                                      >

                                      Kataryno,

                                      zdjęcia podobno mi "lepiej" wychodzą, wobec powyższego, jak zgłaszasz akces
                                      bycia moją muzą i jeżeli byłby dany wybór, nie mam nic przeciwko uwiecznieniu
                                      Cię w sepii na celuloidzie ;-)

                                      w.
                        • Gość: witek Re: Tajemnica billingów IP: *.chello.pl 04.04.03, 21:02
                          Wydaje mi się, że grzebanie w billingach jest dość ryzykowne dla samego
                          grzebiącego, ponieważ grzebiący musiałby założyć, że żadna z jego "ofiar" nie
                          ma zwyczaju przechowywania swoich billingów, które otrzymuje regularnie od
                          swojego operatora. Jeśli choć jedna z tych osób taki zwyczaj ma, to znalezienie
                          różnic między billingiem wykonanym w 2003 a tymi dostarczanymi w ciągu roku
                          2002 byłoby dość proste i pogrzebałoby grzebiącego na amen. A nawet jeśli nikt
                          nie przechowywał tych nieszczęsnych billingów, to pomocne mogłoby się okazać
                          zajrzenie do starych rachunków (kwota na r-ku powinna się przecież zgadzać ze
                          stopniem rozgadania wykazywanym przez billingi).W to, że rachunki powyrzucane
                          to już niechętnie wierzę (czy nikt nie księgował wydatków telefonicznych po
                          stronie kosztów?). Nie???!!! No, to trzeba było k... księgować!
              • Gość: Infidel Popieram i podpisuję się obydwoma rękoma .... IP: *.crowley.pl 04.04.03, 18:30
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: witek napisał(a):
                >
                > > Niewykluczone jest to, że kancelaria Sołtysińskiego reprezentowała Rywina
                > w
                > > jakichś jego interesach, ale wątpię czy rozmowę z dnia, w którym obradował
                > a
                > RN
                > > Agory da się w ten sposób wytłumaczyć ( wtedy zostanie nieśmiertelny temat
                >
                > pt.
                > > gadali o tym, jak uczą się ich dzieci). Kto pisze ten scenariusz?! (Hitchc
                > ock
                > > przecież nie żyje, może jednak Mrożek?).
                >
                >
                > Żeby mieć spokojny weekend postaram się uwierzyć w taką wersję: kancelaria
                > Sołtysińskiego rzeczywiście miała jakieś interesy z Rywinem a w dzień Rady
                > Nadzorczej Sołtysiński - ze względu na dobre kontakty z Rywinem - zadzwonił
                do
                > niego, żeby zaproponować spotkanie w celu wyjaśnienia bulwersującej sprawy o
                > której właśnie szczegółowo opowiadał Michnik, jako dobry znajomy Rywina miał
                > nadzieję, że ten mu coś więcej powie, co ułatwiłoby decyzję o zgłaszaniu -
                bądź
                >
                > nie - sprawy do prokuratury. I taki bajer sobie spróbuję wcisnąć.
                -------------------------------------------------------------------------------

                Nareszcie odważna i rozsądna decyzja: wciskać bajer sobie, nie nam! :-)

                w

                -------------------------------------------------------------------------------
                • Gość: Diagnosta Re: DO INIDELA IP: *.chello.pl 04.04.03, 23:13
                  Infidelu! Prosta rada i skuteczna - jeśli Ci nie pasuje to co pisze Kataryna,
                  to poprostu omijaj z daleka jej posty. Daj życ sobie i innym. przy okazji małe
                  pytanko - czy oprócz czepiania się Kataryna masz jeszcze coś do powiedzenia -
                  jakieś opinie nt., hipotezy, kontropinie, antytezy? Do tej pory nic z tych
                  rzeczy nie dało sie zaobserwować
              • Gość: alibaba Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 04.04.03, 20:35
                i przełkniesz to?
          • Gość: Anka Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 04.04.03, 17:00
            kataryna.kataryna napisała:

            > Mam nadzieję, że jest na to jakieś sensowne
            wytłumaczenie i bardzo chcę je
            > usłyszeć. Nie sądzę, żeby Sołtysiński załatwiał coś za
            plecami zarządu Agory
            > ale te telefony są rzeczywiście dość sensacyjne.

            Coś mi tu nie pasuje. Sołtysiński znał wersję Michnika,
            wiedział na pewno że jest taśma i, jeżeli Michnik nie
            kłamał co do intencji upublicznienia całej historii,
            wiedział że sprawa zostanie ujawniona. W takim razie
            nawet osoba z tak małym móżdżkiem jak poseł Blochowiak
            wiedziałaby że znajdzie to swój finał w organach ścigania
            i że te organy mają możliwość weryfikacji połączeń
            telefonicznych. Więc nie sądzę żeby tak beztrosko sobie
            rozmawiał z Rywinem o łapówkach korzystając z własnego
            telefonu. Jeżeli nawet by się o niej dowiedział już po
            wykonaniu tych wszystkich telefonów to sądzę, że zrobiłby
            wszystko co jest w jego mocy by nie dopuścić do
            publikacji całej sprawy.

            Chodzi więc o to, że nie może mi się w głowie pomieścić
            żeby ktoś, kogo mogę podejrzewać o przynajmniej śladowe
            ilości inteligencji (facet ma ciekawy życiorys i duże
            osiągnięcia akademickie), w tak oczywisty sposób się
            wkopał jeżeli rzeczywiście miał coś na sumieniu w tej
            sprawie.
            • Gość: fanny Re: Rywin-Pastusiak, Rywin-Sołtysiński IP: *.chello.pl 04.04.03, 19:03
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              > Coś mi tu nie pasuje. Sołtysiński znał wersję Michnika,
              > wiedział na pewno że jest taśma i, jeżeli Michnik nie
              > kłamał co do intencji upublicznienia całej historii,
              > wiedział że sprawa zostanie ujawniona. W takim razie
              > nawet osoba z tak małym móżdżkiem jak poseł Blochowiak
              > wiedziałaby że znajdzie to swój finał w organach ścigania
              > i że te organy mają możliwość weryfikacji połączeń
              > telefonicznych. Więc nie sądzę żeby tak beztrosko sobie
              > rozmawiał z Rywinem o łapówkach korzystając z własnego
              > telefonu. Jeżeli nawet by się o niej dowiedział już po
              > wykonaniu tych wszystkich telefonów to sądzę, że zrobiłby
              > wszystko co jest w jego mocy by nie dopuścić do
              > publikacji całej sprawy.

              Po pierwsze nie wiemy z jakiego okresu czasu jest wiekszosc polaczen - moze
              sprzed 22 lipca.
              Po drugie byc moze Soltysinski ZROBIL wszystko co bylo w jego mocy, by nie
              dopuscic do publikacji calej sprawy. Moze dzialal z Rywinem i byl jednym z tych
              co chcieli 17.5 mln? Wiem, wiem, malo prawdopodobne, ale wolalabym zeby
              Soltysinski dzialal bez wiedzy Agory, nizbym miala z radoscia zaakceptowac
              fakt, ze z ich blogoslawienstwem. Zreszta wtedy okazaloby sie, ze przyslali
              Rywina sami do siebie, co jest raczej jeszcze mniej prawdopodobne ;-)
              >

              > Chodzi więc o to, że nie może mi się w głowie pomieścić
              > żeby ktoś, kogo mogę podejrzewać o przynajmniej śladowe
              > ilości inteligencji (facet ma ciekawy życiorys i duże
              > osiągnięcia akademickie), w tak oczywisty sposób się
              > wkopał jeżeli rzeczywiście miał coś na sumieniu w tej
              > sprawie.
    • Gość: miro Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.chello.pl 04.04.03, 16:34
      • ola_wawa Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj 04.04.03, 16:52
        Rywin odkupil od Agory udzialy w Canal+. W tym swietle rozmowy mecenasa
        Soltysinskiego z Rywinem nie wydaja sie raczej dziwne..
      • Gość: fanny Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.chello.pl 04.04.03, 17:09
        Ale Rokita to niezly gosc!!!
        Czrpie pelnymi garsciami z Hitchcocka. W pierwszej scenie trzesienie ziemi (100
        rozmow Pastusiaka z Rywinem), a potem napiecie rosnie (ponad 200 rozmow Rywina
        z Soltysinskim). Musze przyznac, ze jestem pod wrazeniem.
        A wczoraj poinformowal spragniona igrzysk publike o spotkaniu Kwasniewskiego z
        Michnikiem w Juracie 30 czerwca.
        Naprawde coraz lepiej sie bawie. Chyba tylko to mi pozostalo, gdy mysle w
        jakiej Polsce my zyjemy.

        P.S. Nie jestem pewna, ale czy watpliwosci co do poprawnosci billingow
        spowodowane sa faktem, ze Kwiatkowski z Sulikiem nie mogli tak dlugo gruchac,
        bo z tego samego aparatu w tym samym czasie wykonano kolejne polaczenie?
        Bo jesli tak, to nie ma w tym nic dziwnego, chyba ze szanowna komisja nie
        potrafi w swoich telefonach uruchomic polaczenia konferencyjnego.
    • Gość: Infidel Wszystkie ścieżki prowadzą do .... Agory IP: *.crowley.pl 04.04.03, 18:16
      Michnik jest dżentelmenem, choć nie do końca rozumiem, dlaczego
      do Prezydenta Kwasniewskiego stosuje reguły jakie mężczyzna
      stosuje wobec swojej kochanki.
      Będą przesłuchiwać Radę Nadzorczą Agory, potem znowu Michnika.
      Ku zmartwieniu rzeszy wczorajszych szczekaczy z tego portalu,
      okaże się, że billingi zawierają błędy ... choć nie liczę, że
      oni zdobędą się na odrobinę samokrytycyzmu i samooceny, i
      publicznie przyznają się do błędów, albo zwolnią tempo swoistej
      agitacji na tym portalu .... jak ich czytam, widzę 'to'
      zawzięcie w oczach - fanatyzm w czystej formie ...
      Ciekawe czy bedą mnie znów gryźć po kostkach??
      • Gość: alibaba Re: Wszystkie ścieżki prowadzą do .... Agory IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 04.04.03, 20:44
        Nie zgadzam się, że scieżki wiodą do Agory, jak pisałem dziś na
        początku myślę że Agora jest jedna z ofiar całej tej awantury,
        a przesłuchiwać będą pewnie jeszcze a pół Polski i całą sprawe
        szlag trafi, bo będą wybory
        • Gość: Infidel Re: Wszystkie ścieżki prowadzą do .... Agory IP: *.crowley.pl 04.04.03, 21:15
          Gość portalu: alibaba napisał(a):

          > Nie zgadzam się, że scieżki wiodą do Agory, jak pisałem dziś na
          > początku myślę że Agora jest jedna z ofiar całej tej awantury,
          > a przesłuchiwać będą pewnie jeszcze a pół Polski i całą sprawe
          > szlag trafi, bo będą wybory

          Jak nie do Agory?
          Rywin poszedł do Agory, Sulik do Agory, Jaruzelski też do Agory, wymieniać
          można by bez końca ... wszyscy chodzą do Agory.
          Wyłamał się tylko Michnik, bo poszedł do Premiera i Prezydenta, nie poszedł
          tylko do prokuratora, ale dziś uważa, że popełnił błąd, że tam nie poszedł.
          • Gość: alibaba Re: Wszystkie ścieżki prowadzą do .... Agory IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 04.04.03, 21:23
            Jeśli w tym znaczeniu, to rzeczywiście...
    • inaww Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj 04.04.03, 19:31
      Szczególnie sympatycznie czyta się wypowiedzi ANKI. Wreszcie
      ktoś kto umie myśleć i nie słucha przez sitko tylko tego co
      zakłada z góry, że powinno być powiedziane. Swoją drogą i
      Komisja zachowała się dziś "interesująco"... Ale że serial
      przesłuchań jest już trochę przydługi - nie chce mi się
      rozbierać na atomy poszczególnych elementów i tylko na
      marginesie słów parę o p. Suliku (wczoraj): Dawno nie czułam
      takiego zażenowania w jakie mnie wprawiał ten pan. Nigdy nie był
      samokrytyczny (znam osobiście, więc wiem co mówię), a jego
      samozadowolenie, podsycane przez kadzących mu współpracowników
      (a w Komisji też mu się przecież kłaniano w pas za pozaprzeszłe
      zasługi) z latami przybrało na sile. Siedzi w Radzie Nadzorczej
      TVP na przedemerytalnej synekurce, pewien czci i chwały na
      zawsze, a tu mu nagle poseł Rokita zadaje takie kłopotliwe
      pytania! Tego, że te pytania odsłoniły jego niekompetencję i
      umysłowe lenistwo - nie był w stanie zauważyć, więc go to nie
      wytrąciło z błogiego samouwielbienia... Biedny stary... Chwilami
      było mi go po prostu żal.
    • Gość: m GW "omyłkowo" ;-) pominęła .... IP: 80.51.57.* 04.04.03, 19:58
      informacje w dzisiejszych artykułach o spotkaniu Prezydenta i
      A.Michnika..no ..mylić się jest rzeczą ludzką..prawda..ale
      dziwnym trafem inne pisma ..te informacje podchwyciły..no tak
      jak pisałam..jaki "Kościół" ..takie kadzidło..ale znów ..modna
      stanie sie zapewne pewien stan zwany "pomrocznością jasną"
      nagminnie w pewnych sytuacjach wykorzystywany..;-)
      • Gość: Infidel GW - nakład kontrolowany ... nie tylko nakład IP: *.crowley.pl 04.04.03, 21:23
        Gość portalu: m napisał(a):

        > informacje w dzisiejszych artykułach o spotkaniu Prezydenta i
        > A.Michnika..no ..mylić się jest rzeczą ludzką..prawda..ale
        > dziwnym trafem inne pisma ..te informacje podchwyciły..no tak
        > jak pisałam..jaki "Kościół" ..takie kadzidło..ale znów ..modna
        > stanie sie zapewne pewien stan zwany "pomrocznością jasną"
        > nagminnie w pewnych sytuacjach wykorzystywany..;-)

        Jak artukuł ustawa za łapówkę prawie pół roku cyzelowali
      • Gość: jm Re: GW IP: *.chelmnet.pl 04.04.03, 23:15
        Nie jest to pierwsze niedopatrzenie GW. W pierwszym dniu zeznań
        Jakubowskiej w artykule zamieszczonym w GW i na tym portalu nie
        znalazłem nawed śladu wzmianki o Jasiu Gawrońskim. Tak dziwnie
        się składa, że niedopatrzenia pojawiają się wtedy, gdy zeznania
        stawiają Agorę w nie najlepszym świetle. Pamiętacie słynną
        debatę telewizyjną Michnik - Urban? I jak potem chyłkiem
        wsiadał Michnik do samochodu swego politycznego oponenta, z
        którym jak się okazuje jest teraz w wielkiej przyjaźni. A
        serdewczna przyjaźń z generałem Jaruzelskim, wrogiem nr 1 w
        czasie stanu wojennego? Ale się porobiło ...
        • Gość: m Re: GW IP: 80.51.57.* 05.04.03, 00:44
          Nie jest to pierwsze niedopatrzenie GW. W pierwszym dniu zeznań
          Jakubowskiej w artykule zamieszczonym w GW i na tym portalu nie
          znalazłem nawed śladu wzmianki o Jasiu Gawrońskim. Tak dziwnie
          się składa, że niedopatrzenia pojawiają się wtedy, gdy zeznania
          stawiają Agorę w nie najlepszym świetle. Pamiętacie słynną
          debatę telewizyjną Michnik - Urban? I jak potem chyłkiem
          wsiadał Michnik do samochodu swego politycznego oponenta, z
          którym jak się okazuje jest teraz w wielkiej przyjaźni. A
          serdewczna przyjaźń z generałem Jaruzelskim, wrogiem nr 1 w
          czasie stanu wojennego? Ale się porobiło ...

          nie pierwsze i nie ostatnie...a debatę pamiętam i owszem...
    • Gość: Krzych Re: Bilingi IP: *.adsl.highway.telekom.at 04.04.03, 20:06
      Ja jak rozmawiam i ktos drugi do mnie dzwoni to mi wsluchawce
      puka i moge klawiszem R na jakis czas przejsc do drugiego
      rozmowcy. Rzecz zupelnie normalna.
    • Gość: kuba Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 21:03
      A gdzie jest sprawa niejakiego Sołtysińskiego?
      • krzyyy Re: profesor Sołtysiński ( vel Silberstein) 04.04.03, 21:47
        Gość portalu: kuba napisał(a):

        > A gdzie jest sprawa niejakiego Sołtysińskiego?

        Witam miłych dyskutantów :)

        odrobinkę informacji posiadam o panu Sołtysińskim:
        otóż jest on zaprzyjaźniony jeszcze z lat swoich studiów
        prawa z wielu wysokimi aktywistami PZPR,
        jeszcze w czasach komuny miał bardzo duże wpływy,
        wysłano go do USA gdzie był gościnnym profesorem
        na Harwardzie
        stare kontakty pozostały i procentują
        wraz ze swoją żóną są pochodzenia żydowskiego
        co napewno mu dodatkowo pomagało
        trzeba przyznać , że jest znakomitym fachowcem
        dodatkowo perfekcyjnym menegerem własnych interesów
        Kontakty z Rywinem i Agora zupełnie mnie nie dziwią.
        Posiada także kontakty z Elektromisem ( mafijna firma z Poznania)
        • Gość: Grek Soltysinski wykladal na Harvardzie a ty? IP: 80.51.10.* 05.04.03, 00:48
          Zaoczny marketing w Pultusku?
    • Gość: dyzma Re: Andrzej Zarębski zeznaje przed sejmową komisj IP: *.ab.hsia.telus.net 04.04.03, 21:14
      Zarebski myslal,ze Rywin to krajowy establishment - a to zwykly
      zydowski geszefciaz i do tego z sowieckim rodowodem!
    • Gość: alibaba Viva Anita B IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 04.04.03, 21:19
      O Boże, przeczytałem stenogram , Inteligencja pani poseł Anity B
      rzeczywiście na takim poziomie, że o niższym już chyba nie sie
      nawet pomarzyć.
      • krzyyy Re: Zareba ......... 04.04.03, 21:52
        No niestety .....poza uznaniem dla jego niewątpliwej inteligencji
        muszę stwierdzić , że to jeden z tych co to po plecach Solidarności
        dostał się na lukratywne stanowiska. Podobnie jak Arendarski - wybitny cwaniak
        dbający o swoje interesy i ambicje.
        Napewno niejedno wie . I niejedno sobie załatwił.
        Ja temu panu nie ufam.
        • krzyyy Re: wiadomo, że sprawa rozmyje...lepiej się pośmiać 04.04.03, 21:59
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11185
          to takie śmieszne forum prywatne, można się tam dobrze pośmiac i
          poswintuszyć, bo jest o erotyce i sexe, polityka jest
          załamująca, to mafia i kliki, a więc i tak z tych przesłuchań
          nie będzie nic, lepiej się zabawić.
          Do tego forum Erotyki i sexu - można się dostac , logując się i
          prosząc o wpuszczenie - ale tylko dla dorosłych, i trzeba
          poczekac parę godzin lub nawet dzień aż cię zaloguja, ale warto,
          jako klin klinem ale przynajmniej rajcującym i wesołym :)))))))
    • Gość: Kat Re: Błochowiak - SUPER STAR(załóż gumę na instrument) IP: *.acn.pl 04.04.03, 22:47
      Już lepiej jakby ta Błochowiak biegała z tą gumą na instrumet.
      Kobiety powinny wstydzić się takiej przedstawicielki, i teraz
      pomysleć że takich po....nnych debilek będzie w sejmie 50 %. Z
      kąd to SLD bierze takie egzemplarze, a ten wzrok, te miny, ten
      groźny ton. Ona może się całe zycie uczyć i nie bezie w 10% taka
      jak Rokita i Ziobro. Feministki do boju - co nam jeszcze
      pokażecie.
      • Gość: m Re: Błochowiak - SUPER STAR(załóż gumę na instrum IP: 80.51.57.* 05.04.03, 00:39
        Już lepiej jakby ta Błochowiak biegała z tą gumą na instrumet.
        Kobiety powinny wstydzić się takiej przedstawicielki, i teraz
        pomysleć że takich po....nnych debilek będzie w sejmie 50 %. Z
        kąd to SLD bierze takie egzemplarze, a ten wzrok, te miny, ten
        groźny ton. Ona może się całe zycie uczyć i nie bezie w 10% taka
        jak Rokita i Ziobro. Feministki do boju - co nam jeszcze
        pokażecie.

        no ależ manifest.. i o ile nie utożsamiam się z posłanką B.
        ktorej żeczywiście wiele brakuje do ideału, a moce
        intelektualne ..no cóż..ale nie mnie oceniac wschodzącą przecież
        gwiadę ;).i powinnam zignorowac ten banalny w swym wyrazie
        tekst...to jednak wiesz żal mi Ciebie Kat...bo nie dość , że to
        niesmaczny tekst i w sumie nie na temat... płaski ..denny..to
        tak en passant..Ty też powinies się jeszcze pouczyć..Twój
        post.raczej nie nalezy go wysokiego lotu i sam chyba to mimo
        wszystko jesteś w stanie zauważyć..a jeśli nie to już wiesz..a
        zanim zaczniesz pouczać innych ..zajmij sie soba..mężczyznę
        ponoć poznaje się po tym jak kończy..no chłopie ty jeszcze nawet
        nie zacząłeś a już skończyłeś...a co można Wam ??? to Was jest
        kilku tak..?? pokazać..obyś się jeszcze mile nie zdziwił..
        • Gość: m Re: Błochowiak - korekta IP: 80.51.57.* 05.04.03, 01:06
          czyatjąc posty z błędami sama go popełniłam...choc to nie jest
          usprawiedliwienie ..ale korekta.."rzeczywiście" ....
        • Gość: roland Re: Błochowiak - SUPER STAR(załóż gumę na instrum IP: *.89.203.62.dial.bluewin.ch 05.04.03, 10:21
          Rzeczywiscie jest zalosna! Jesli takiego badziewia SLD i
          feministki chce napakowac w 50% do sejmu to zgroza!!! Ale
          wystarczy posluchac niejakiej Jarugi (Minister od
          rownouprawnienia!! HA,HA,!) - toz to jest zalosne! Ona i jej
          ministerstwo nic nie robia poza rozdawaniem jakichs okularow
          rownisci!! Komiczne- bawia sie za nasze pieniadze!!
    • Gość: Lukasz GW - czemu zapomnialas napisac o pewnym wczorajszym IP: 195.116.133.* 05.04.03, 01:06
      wydarzenie przed komisja?Dzis pewna wasata pani cos tam w Tv sie
      produkowala od was ze zapomniala napisac,szkoda bo to dosyc
      wazne bylo.Gdzie wasz obiektywizm gazeto:) (obiektywzim ktorego
      niegdy u was nie bylo)
      • Gość: jan45 Re: GW - czemu zapomnialas napisac o pewnym wczor IP: *.net.autocom.pl 05.04.03, 01:16
        Gość portalu: Lukasz napisał(a):

        > wydarzenie przed komisja?Dzis pewna wasata pani cos tam w Tv sie
        > produkowala od was ze zapomniala napisac,szkoda bo to dosyc
        > wazne bylo.Gdzie wasz obiektywizm gazeto:) (obiektywzim ktorego
        > niegdy u was nie bylo)

        Jeżeli go (obiektywizmu) nigdy nie było to jaki sens ma Twoje pytanie gdzie jest?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka