polonus9
13.01.07, 16:09
Wystarczy jeden piracki program komputerowy, ściągnięty z internetu
nielegalnie utwór muzyczny lub film, żeby narobić sobie kłopotów. W każdej
chwili może zastukać do nas policja - uprzedza "Dziennik".Kto się może zacząć
bać? W zasadzie każdy, kto ściąga z internetu muzykę, filmy lub
oprogramowanie bądź ma na komputerze nielegalne programy. (..)- Logujemy się
do sieci i szukamy popularnej piosenki czy nazwy płyty. Patrzymy, kto
udostępnia ten plik. Potem sprawdzamy, czy osoba, która go wymienia, wysyła w
internecie pliki, loguje się w Polsce. To bardzo żmudna praca, trzeba
ustalić, kto jest dostawcą internetu, a następnie, jaki jest tzw. numer IP
komputera, i wreszcie gdzie taki komputer fizycznie stoi. Uzbrojeni w nakaz
prokuratorski, listę plików, nie tylko muzyki, ale także filmów, programów
komputerowych czy gier, stukamy do drzwi delikwenta - relacjonuje policjant.
fakty.interia.pl/prasa/news/policjanci-nekaja-internautow,857832,16
Chodzi o zastraszenie obywateli przez kacza wladze ?Gdyby czyms takim
zajmowala sie policja amerykanska, hiszpanska czy inna zachodnia zamiast
lapac rzezimieszkow .... W normalnych krajach nikt nie slyszal o takich
akcjach brygad zastraszania.