Dodaj do ulubionych

Kaczory sławne za oceanem

15.01.07, 21:41
Wall Street Journal:

"Bracia Kaczyńscy zdobyli władzę w oparciu o obietnice zemsty, a nie prawdy,
a już tym bardziej pojednania" - kontynuuje podkreślając, że "niezamierzone
skutki (lustracji) są pełne ironii", czego dowodzi - jego zdaniem - to, że
jej ofiarami nie padają byli aparatczycy reżimu, lecz działacze dawnej
opozycji.

Dalej idzie o polskiej wersji maccartyzmu. Sławnych wodzów mamy, dwóch na raz.
Obserwuj wątek
    • dewot007 Amerykanie widzą wyraźnie swego sojusznika 15.01.07, 22:20
      dającego najtańsze mięso armatnie :
      fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/postkomunistyczny-makkartyzm-i-
      inkwizycja-razem,858633,2943

      "... inkwizycją i narzędziem politycznego odwetu nazywa amerykański dziennik
      Wall Street Journal proces lustracji w Polsce ..."

      . . .

      "Czasem zdarzają się takie sytuacje, że trzeba powiedzieć prawdę i prezydent
      bierze to na siebie. Sądzę, że historia oceni to dobrze" –
      Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Sejmie – 8.09.06
      • daktylek Re: Amerykanie widzą wyraźnie swego sojusznika 15.01.07, 22:25
        i na tego sojusznika będą jechali dobrowolnie czy pod przymusem?
        Swoją drogą dziwię się takiemu Sikorskiemu, że znając tamtejsze realia, zgadza
        się na nasz udział w wojnie w Afganistanie.
        Chyba, że w czasie przeglądu kadrowego przeprowadzanego przez Kaczora J,
        powiedział, co myśli, i dlatego Kaczor chce go z rządu posunąć, żeby nikt nie
        bruździł.
        • devegas Re: Amerykanie widzą wyraźnie swego sojusznika 15.01.07, 22:39
          daktylek napisał:

          > i na tego sojusznika będą jechali dobrowolnie czy pod przymusem?
          > Swoją drogą dziwię się takiemu Sikorskiemu, że znając tamtejsze realia, zgadza
          > się na nasz udział w wojnie w Afganistanie.
          > Chyba, że w czasie przeglądu kadrowego przeprowadzanego przez Kaczora J,
          > powiedział, co myśli, i dlatego Kaczor chce go z rządu posunąć, żeby nikt nie
          > bruździł.

          IMO, Mściciel chce posunąc Sikorskiego bo ten jest w silnym konflikcie z Macierewiczem postponując go i blokując jego aktywność "ujawniania". Ta aktywność Macierewicza jest elementem gry Kaczora i Sikorski ( człowiek z zasadami) przeszkadza w realizacji gier Kaczora rękami Antka i "jątrzy.".
    • frau_pranajtis Phiii Myslalm ze Atlantyk przeplynely 15.01.07, 22:24
      A tu cytat z g****anego Wall Street J.
      Phiii
      • banme1 Re: Phiii Myslalm ze Atlantyk przeplynely 15.01.07, 22:27
        teraz widzisz jak sie z wami licza. wy jestescie naszymi sojusznikami. nie
        odwrotnie.
        • frau_pranajtis Znowu Ci prad wlaczyli? 15.01.07, 22:30

          • banme1 Re: Znowu Ci prad wlaczyli? 15.01.07, 22:37
            tak, wlasnie wlaczyli, i moglam przeczytac polskie zabawne posty frau.
            jareczek ma u nas prase . nawet bush do niego dzwoni przypomniec mu o
            obowiazkowych dostawach zolniezykow. sojusz zobowiazuje - was.
    • aferal.z.partii.demokratycznej Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:26
      pytanie tylko na co komu taka sława...
    • haen1950 Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:28
      Sikorski pewnie za to poleci, nie zapobiegł kompromitacji pomimo swoich
      znajomości.
      • devegas Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:41
        haen1950 napisał:

        > Sikorski pewnie za to poleci, nie zapobiegł kompromitacji pomimo swoich
        > znajomości.

        Raczej poleci za "blokowanie" Macierewicza.
        • haen1950 Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:44
          Jak Antka zrobią ministrem to mamy zamach stanu jak w banku.
          • devegas Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:46
            haen1950 napisał:

            > Jak Antka zrobią ministrem to mamy zamach stanu jak w banku.

            Nie , nie zrobią, ale musi być ministerm ktoś kto będzie patrzył przez palce na gry "ujawnieniowe" prowadzone przez Antka pod czujnym okiem Mściciela.
          • daktylek Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:46
            Ale Antek zrobi zamach, czy na Antka zrobią zamach? ;PPP
            • haen1950 Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:50
              daktylek napisał:

              > Ale Antek zrobi zamach, czy na Antka zrobią zamach? ;PPP

              Scenariusz będzie klasyczny - wojsko rozpędzi parlament. To ostatnia instytucja
              której Kaczyńscy nie kontrolują w całości.
              • daktylek Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:54
                Czarne chmury się zbierają ... Ale Naród Polski stanie w obronie Ojczyzny, jak
                zawsze ...
    • frank_drebin Dlaczego Bronek Komorowski nie zwolal konferencji 15.01.07, 22:35
      prasowej w tej sprawie i nie machal tym artykulem ? To skandal takie
      przeoczenie. Normalnie to Bronek wie nawet co sie pisze o Polsce na Jamajce.
      Zawsze dzien zaczyna od czytania w internecie prasy jamajskiej ;)
    • alistair-p Clinton nie zaprosił Kaczora L.na urodziny 15.01.07, 22:42
      Kwacha i Wałęsę,owszem.Ale obciach,pewnie się bał że prezio bedzie mu pluł na
      podłogę.
      • devegas Re: Clinton nie zaprosił Kaczora L.na urodziny 15.01.07, 22:44
        alistair-p napisał:

        > Kwacha i Wałęsę,owszem.Ale obciach,pewnie się bał że prezio bedzie mu pluł na
        > podłogę.

        Przecież Clinton nie zna Mściciela, a z Kwachem i Wałęsą się spotykali i się znają.
        • ave.duce Re: Clinton nie zaprosił Kaczora L.na urodziny 16.01.07, 02:05
          devegas napisał:

          > alistair-p napisał:
          >
          > > Kwacha i Wałęsę,owszem.Ale obciach,pewnie się bał że prezio bedzie mu plu
          > ł na
          > > podłogę.
          >
          > Przecież Clinton nie zna Mściciela, a z Kwachem i Wałęsą się spotykali i się zn
          > ają.

          Clinton nie zaprosił pewnie na prośbę żony; bała się konkurencji ze strony
          FirstLadyKaczki.

          tiny.pl/wfh5

          tiny.pl/wfhf

          Hilary przecież nie wie, że FirstLadyKaczka leci, ale nie wysiada z samolotu.

          ;)
    • hrabia.m.c Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:46
      Cieszmy sie ,że mamy sławnych .....................................
      • daktylek Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:47
        buraków ... tfu ... rodaków:)
        • devegas Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:48
          daktylek napisał:

          > buraków ... tfu ... rodaków:)

          tfu..... kartofli
          • daktylek Re: Kaczory sławne za oceanem 15.01.07, 22:49
            Swoją drogą jak się ma amerykański kultowy kaczor do kartofla eksportowego?
            • haen1950 Re: Kaczory sławne za oceanem 16.01.07, 00:01
              daktylek napisał:

              > Swoją drogą jak się ma amerykański kultowy kaczor do kartofla eksportowego?

              Jadłem parę razy tego amerykanskiego potato w celofanie zapiekanego. U nich
              chyba indyk. Jedno i drugie nie bardzo. Dużo i bez smaku.
              • czwarta.rzeczpospolita Re: Z pieczonych amerykańskich kartofli doskonale 16.01.07, 01:55
                wychodza kopytka (kluski, znaczy).

                Mieszkam w USA, ale odżywiam sie "po polsku" - z czym nie ma żadnych trudności,
                bo polskie potrawy przyrządzane z produktów dostępnych na tutejszym rynku
                wychodza doskonale. Oczywiście, nie wszystko sie dostanie w SUPERMARKECIE. Ale
                na supermarketach amerykańskie sklepy spożywcze sie nie kończą, o nie!

                Teraz własnie kisimy żur z mąki żytniej. Do sklepu, w którym można dostac makę
                żytnią (a także owsianą, gryczaną i jeszcze sporo innych mąk) mamy nawet bliżej,
                niz do supermarketu!
    • czwarta.rzeczpospolita Re: Za oceanem? Chyba nie. Dla ścisłosci: ten 15.01.07, 23:04
      artykuł ukazał sie chyba w EUROPEJSKIEJ edycji WSJ, a nie w amerykańskiej.
      Matthew (Mateusz po naszemu) Kaminski, autor artykułu, od lat siedzi w Paryżu.

      Odnosnie samego meritum - analogia z maccartyzmem jest uderzająca, dziwne, ze
      dopiero teraz ktos to w prasie zauważył.

      Z tą ironią to tez bardzo trafne spostrzeżenie.
      • haen1950 Re: Za oceanem? Chyba nie. Dla ścisłosci: ten 15.01.07, 23:26
        Komisja była bardziej cywilizowana. Miało to podłoże prawne. Byli obrońcy,
        przyznając się i obiecując poprawę wychodziłeś bez szwanku. No i dotyczyło
        komunistów zaklasyfikowanych przez FBI Hoovera.
        • czwarta.rzeczpospolita Re: Być moze nie mam racji, że to tylko w Euro- 15.01.07, 23:49
          pejskim wydaniu WSJ. Ale teraz nie sposób dotrzec do amerykańskiego wydania
          przez Internet bez zapłacenia haraczu. Więc wybiore sie do miejskiej biblioteki,
          zeby sprawdzić.

          Maccartyzm dzis powszechnie uważa sie w USA za haniebny epizod. Nie tak dawno
          był w kinach świetny film na ten temat... Fabularyzowany, ale z autentycznymi
          wstawkami filmowymi z posiedzeń Komisji... Tylko zapomniałem tytułu...

          Sen. Joseph McCarthy walczył z komunizmem, stosujac typowo komunistyczne metody
          walki... To sie nie trzymało kupy.
          • devegas Re: Być moze nie mam racji, że to tylko w Euro- 16.01.07, 00:46
            czwarta.rzeczpospolita napisał:

            > Maccartyzm dzis powszechnie uważa sie w USA za haniebny epizod. Nie tak dawno
            > był w kinach świetny film na ten temat... Fabularyzowany, ale z autentycznymi
            > wstawkami filmowymi z posiedzeń Komisji... Tylko zapomniałem tytułu...
            >
            > Sen. Joseph McCarthy walczył z komunizmem, stosujac typowo komunistyczne metody
            > walki... To sie nie trzymało kupy.

            Tam się nie trzymało i u nas się nie trzyma. Słowo agent lub TW to gorzej jak trendowaty. Wystarczy że w jakiejkolwiek gazecie napiszą że X był agentem lub TW to tak jakby stwierdzono - największy zbrodniarz przeciwo Polsce.
            To jest chore. Różne były powody dlaczego ludzie zostawali TW ale duża część z nich to są porządni ludzie. Robili to ze strachu, z powodu szantażu, "na niby" ( tzn. podpisywali różne dokumenty ale w swoim sumieniu nie zamierzali realnie współpracować lub współpracowali w sposób właściwie bezużyteczny dla SB.
            Pewnie że była spora część gnid, kanalii i sprzedawczyków.
            Uważam, że gazety powinny mieć zakaz ujawniania agentów bez podawania udowodnionych szkód które agent dokonał.
            Istotni są Ci TW którzy zaszkodzili w taki czy inny sposób innym osobom, grupie lub organizacji czy przekazywali istotne informacje mogące narazić innych na niebezpieczeństwo.
            Sam fakt współpracy to za mało, ujawnienie bycia TW to jest przyklejanie etykietek typu "trendowaty".
            • czwarta.rzeczpospolita Re: Bardzo mądrze to napisałes, Devegas 16.01.07, 01:42
              Wypada tylko żałować, że ci, którzy dzierżą w rękach ster nawy państwowej,
              wykazuja zdecydowanie mniej mądrości od Ciebie.

              Chcieli dobrze, ale uda im się chyba tylko po raz kolejny potwierdzic słusznośc
              powiedzenia, że dobrymi chęciami jest dno piekieł wybrukowane.

              UBekom jako takim, maszynistom, którzy ten cały aparat represji w PRL-u
              utrzymywali w ruchu, dzieje się mniej "kuku", niz osobom choćby tylko POMÓWIONYM
              o współprace z nimi... To jest chore!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka