nowytor4
17.01.07, 08:30
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3854955.html
Biorąc oczywiście dotychczasowe "dokonania" tej "szacownej" instytucji (Gfk P)
"A u nas? Na tydzień przed drugą turą zeszłorocznych wyborów prezydenckich TVN
poinformował za GfK Polonia, że Tusk wygrywa z Kaczyńskim różnicą 24 procent –
62 do 38. W wyborach wygrał Kaczyński, zdobywając ponad 54 proc. przy
niespełna 46 proc. Tuska. Oznacza to, że GfK Polonia pomyliła się o… 32 punkty
procentowe.
Nikt w GfK Polonia nie popełnił – nawet pozorowanego – samobójstwa. Nie podali
się do dymisji szefowie firmy, a badacze zainkasowali pieniądze. Żaden z nich
nie trafił za kratki ani nawet na ławę oskarżonych. Bo o ile oszustwa sędziów
piłkarskich czy sportowych działaczy nie są już bezkarne, o tyle tych, którzy
z premedytacją niszczą wywalczoną w latach 80. przez Solidarność demokrację,
nie spotyka u nas nawet ostracyzm."