piort
20.01.07, 10:30
W czasie okupacji działali w Polsce szmalcownicy, ludzie którzy badając
przeszłość ukrywających się Żydów szantażowali ich donosem do okupacyjnej
administracji. Jeżeli istnieją warunki zaistnienia jakiegoś zjawiska, to
wystąpi ono napewno. Ludzie, którzy mają dostęp do akt bezpieki, mogą
zniszczyć niejedną karierę i dziwne by było gdyby z tej możliwości nie
korzystali dla osiągnięcia własnej korzyści. Tą korzyścią może być zwykły
szantaż albo wyeliminowanie konkurenta do lukratywnej posady. Odczuwam
obrzydzenie gdy jakiś młokos z satysfakcją niszczy znany autorytet
ogłaszając, że ten czy ów skalał się kontaktem ze służbami PRL, a zdarzyło
się to jeszcze przed urodzeniem owego "badacza" i nie ma on zielonego pojęcia
o realiach tamtych czasów. Dla mnie IPN to gniazdo takich obrzydliwych
szmalcowników i nie zdziwię się gdy w końcu wypłyną przypadki szantażu.