Dodaj do ulubionych

dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince?

22.01.07, 23:47
"Klimatow" - sam nie wiem jak to nazwac.

Dlaczego tyle lat czekalismy na film o tej bohaterskiej dziewczynie?
Co w niej (w tej postaci) bylo takiego malo poprawnego co sprawilo ze uznano ze ta postac nie jest warta pokazania.

Dlaczego nie byla to postac warta holdu czy chocby przyblizenia?
Obserwuj wątek
    • nurni btw 22.01.07, 23:48
      Dziekuje cenzorstwu za przyslany mi test do rozwiazania.
      Nie obiecuje poprawy, bo ja w ogole nie lubie obiecywac :)
      • frau_pranajtis No widzisz, to za pisanie o Ince 23.01.07, 00:18
        Mi tez sie wyswietla, jak czasem o Fajdze Mindlak Danielak za duzo pisze. :-)
        • nurni Re: No widzisz, to za pisanie o Ince 23.01.07, 01:59
          frau_pranajtis napisała:

          > Mi tez sie wyswietla, jak czasem o Fajdze Mindlak Danielak za duzo pisze. :-)
          >

          Juz rozumiem.

          Zgaduje ze jak bym w nieskonczonosc chcial pisac o bolaczce antysemityzmu czy moze kto jest szostym kandydatem na dziecko Anety Krawczyk to wtedy zadnego qwizu mi nie podesla?
          • frau_pranajtis Mysle, ze wtedy nie musialbys sie logowac przy co 23.01.07, 16:44
            5 wpisie.
            To tez nowa forma ograniczania wpisow.
            No moze nie taka nowa, ale wkurzajaca.
            :-(
            • nurni Re: Mysle, ze wtedy nie musialbys sie logowac prz 01.02.07, 21:37
              frau_pranajtis napisała:

              > 5 wpisie.
              > To tez nowa forma ograniczania wpisow.
              > No moze nie taka nowa, ale wkurzajaca.
              > :-(

              Nie sadze - to raczej teoria spiskowa.
              Koszerny serwer sie wali.
        • banme1 inka byla sprzedana 23.01.07, 04:58
          w jalcie, jak wy jestescie sprzedani i kaczki nam bazy daja. niech wam daja
          glupoty po polsku. tym lepiej dla nas.
    • rydzyk_fizyk Bo Odorowicz remontowała mieszkanie 22.01.07, 23:53
      teraz jak już wyremontowała to będą i filmy o Powstaniu Warszawskim, o Katyniu i o kościele w Nowej Hucie :)
      • obraza.uczuc.religijnych W górę serca! 22.01.07, 23:57
        Skutecznie zniechęcą młodych do patridiotyzmu.
        • rydzyk_fizyk To będzie hit 22.01.07, 23:59
          www.pisf.pl/index.php?tresc=88221fada1f2ef3
        • fsck Odpowiadam temu co wstydzi sie swojej narodowosci 23.01.07, 00:00
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > Skutecznie zniechęcą młodych do patridiotyzmu.


          Uwazaj bo jak za bardzo pojdzie w gore to ci w gardle stanie.
    • danz5 Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 23.01.07, 00:01
      nurni napisał:

      > "Klimatow" - sam nie wiem jak to nazwac.
      >
      > Dlaczego tyle lat czekalismy na film o tej bohaterskiej dziewczynie?


      Jest to kawal historii Polski tak ukrywanej i zabronionej przez
      michnikowszczyzne.Inka to jeden przyklad z wielu ,wielu tysiecy ofiar ubeckiego
      terroru i bestialstwa, agentura sowieckiego okupanta wyslugiwala sie ubecka
      banda w zwalczaniu wszelkich przejawow patriotyzmu.Te struktury przetrwaly do
      dzisiaj w postaci postkomunistycznych zwiazkow mafijnych zwanych lewica.
      To oni kretynizuja Polakow za pomoca rzygowika wybiorczej i jej tuby
      propagandowej TVN24 piszac swoja historie.
      • nurni Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 23.01.07, 00:05
        danz5 napisał:

        Inka to jeden przyklad z wielu ,wielu tysiecy ofiar ubeckiego
        >
        > terroru i bestialstwa, agentura sowieckiego okupanta wyslugiwala sie ubecka
        > banda w zwalczaniu wszelkich przejawow patriotyzmu.

        Czemu dopiero dzis o tym?

        Pytam co stalo na przeszkodzie, dlaczego dopiero dzis (jest rok 2007) 19 lat od "pierwszego niekomunistycznego" premiera mamy taka premiere w TVP?
        • fsck Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 23.01.07, 00:11
          nurni napisał:


          >
          > Czemu dopiero dzis o tym?
          >
          > Pytam co stalo na przeszkodzie, dlaczego dopiero dzis (jest rok 2007) 19 lat od
          > "pierwszego niekomunistycznego" premiera mamy taka premiere w TVP?

          Dlatego ze stali na strazy postkomuny tacy ludzie jak Kuron, Michnik i spolka.
          Wtedy gdy gineli patrioci oni bawili sie w czwerwone harcerstwo i umacnianie
          komunizmu w Polsce.
          • fsck PS.To ja napisalem FSCK jaskiniowy antykomunista 23.01.07, 00:12
          • nurni to jakby moja diagnoza 23.01.07, 00:17
            fsck napisał:

            > Dlatego ze stali na strazy postkomuny tacy ludzie jak Kuron, Michnik i spolka.
            > Wtedy gdy gineli patrioci oni bawili sie w czwerwone harcerstwo i umacnianie
            > komunizmu w Polsce.

            Ale ja to wiem od dawna :)

            Czy jest moze ktos kto umialby podac inna przyczyne i jakos (chocby nawet pokracznie) uzasadnic ?

            Czy to rodowody "niepokornych" (cudzyslow na swoim miejscu) sprawily ze do tej pory postac Inki byla nieznana?

            Przeciez imieniem Inki powinny byc nazywane szkoly i ulice, czemu uznano ze nie warto jej przypominac?
            • fsck Re: to jakby moja diagnoza 23.01.07, 00:28
              Polska przez kilkadziesiat lat byla zaklamywana. Tych co walczyli chowano w
              bezimiennych mogilach przedtem posypujac ich wapnem.
              Tych co mordowali w piwnicach na Rakowieckiej chowali np. na Sluzewcu.
              Zbrodnia stala u narodzin PRL, zbrodniarzami byli ludzie ktorzy go tworzyli.
              Przez lata tepiono prawdziwa historie tamtych lat, tylko dlatego ze ukazywala
              prawde o dzisiejszych falszywych autorytetach.


              • nurni Re: to jakby moja diagnoza 23.01.07, 00:40
                fsck napisał:

                > Przez lata tepiono prawdziwa historie tamtych lat, tylko dlatego ze ukazywala
                > prawde o dzisiejszych falszywych autorytetach.

                Mam w tym watku posuche.
                Nikogo kto by objasnil czemu zamilczano taka Inke. Moze przypadek?
                Moze architekci III RP wiedzieli o takiej Ince czy tysiacych innych mlodych ludzi wymordowanych przez UB ale nie starczylo im czasu w ramowce?

                Pamietam, doskonale pamietam ze w tamtych czasach krolowal w mediach opozycjonista Szypiorski czyli TW... zapomnialem ksywki.
        • danz5 Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 23.01.07, 00:19
          nurni napisał:

          >
          > Czemu dopiero dzis o tym?
          >
          > Pytam co stalo na przeszkodzie, dlaczego dopiero dzis (jest rok 2007) 19 lat
          od
          > "pierwszego niekomunistycznego" premiera mamy taka premiere w TVP?


          Dekomunizacja i prawda o okresie komunistycznego terroru tak naprawde jest
          jedyna przyczyna dla ktorej nie doszlo do koalicji .Tusk juz w roku 92
          przyczynil sie do zniweczenia wysilkow do oczyszczenia panstwa z ubeckich
          mordercow.Pozniej wspoltworzyl ich potege mafijna .
          • nurni Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 23.01.07, 00:27
            danz5 napisał:

            > Dekomunizacja i prawda o okresie komunistycznego terroru tak naprawde jest
            > jedyna przyczyna dla ktorej nie doszlo do koalicji .Tusk juz w roku 92
            > przyczynil sie do zniweczenia wysilkow do oczyszczenia panstwa z ubeckich
            > mordercow.Pozniej wspoltworzyl ich potege mafijna .

            Pal licho Donka.
            Ja go zreszta nie oceniam w tych kategoriach. Bardziej widze go jako karierowicza. Gdyby mozna bylo na tym coz zyskac Donek bylby bardziej wyrazisty ode mnie - jestem pewien :)

            Zostawmy nieszczesnego.

            Fundamentalne jest pytanie : DLACZEGO TYLE CZEKALISMY ????
            • obraza.uczuc.religijnych Już odpowiadam 23.01.07, 00:30
              nurni napisał:

              > Fundamentalne jest pytanie : DLACZEGO TYLE CZEKALISMY ????

              Bo dopiero teraz władze TVP opanowały propagandowe techniki. No ale ty
              przecież "myślisz samodzielnie".
              • nurni Re: Już odpowiadam 23.01.07, 00:36
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                > nurni napisał:
                >
                > > Fundamentalne jest pytanie : DLACZEGO TYLE CZEKALISMY ????
                >
                > Bo dopiero teraz władze TVP opanowały propagandowe techniki.

                Niepotrzebnie jestes tak zaniepokojony/a informacja ze prokurator zwial do Izraela. Malo kto zwrocil na to uwage, mozesz powstrzymac swa nadaktywnosc.
                Spocznij, odmaszerowac.
                • obraza.uczuc.religijnych Patridiotyczny antykomunizm tak bardzo szkodzi? 23.01.07, 00:38
                  Dobrze że na to nie choruję.
                  • nurni Re: Patridiotyczny antykomunizm tak bardzo szkodz 23.01.07, 00:56
                    obraza.uczuc.religijnych napisał:

                    > Dobrze że na to nie choruję.

                    Odmaszerowac :)

                    Checi doceniam ale to naprawde nie moja wina ze ten prokurator nie nawial do Grenlandi.
                    • benek231 Odnalazlem twoj watek o Ince, Nurni. Nie placz 23.01.07, 16:28
                      juz.
    • s-k-i-n Michnik na to nie pozwalal 23.01.07, 00:53
      bo wg niego bylo to szkalowanie pamięci jego rodzicow i brata
      • nurni matka Michnika 23.01.07, 00:58
        W czasach Inki odpowiadala za tzw "Polityke historyczna".

        Moze Adam odcial sie gdzies od tejze "polityki historycznej" tylko ja nie mialem szczescia by to zauwazyc?

        s-k-i-n napisał:

        > bo wg niego bylo to szkalowanie pamięci jego rodzicow i brata
    • tornson O tej Ince co wystawiła gangsterom Jacka Dębskiego 23.01.07, 01:07
      • nurni Re: O tej Ince co wystawiła gangsterom Jacka Dębs 23.01.07, 01:19
        Dziekuje za wizyte w tym watku.
        Tak naprawde doceniam trud bo jest kolega jawnym zomowcem na tym pelnym zaklamania forum.
        A wole jasne sytacje niz jakis przebierancow.

        Szkoda wielka ze towarzysz musi juz spie..c bo bysmy pogadali ...
    • blazare Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 23.01.07, 01:32
      nurni napisał:

      > Dlaczego nie byla to postac warta holdu czy chocby przyblizenia?

      Bo decydenci jeszcze żyli. Teraz większość poszła do ziemi, więc kaczory mogą
      trochę poluzować moherowy kaganiec, hehehe
      • kolor Pewnie dzielny tow. Karol Karski z PRON-u 23.01.07, 05:17
        swoja watla piersia i czerwonym nosem blokowal.
    • benek231 Spytaj Dziwisza, Nurni. Przeciez mogl nakrecic 23.01.07, 05:40
      film o Ince. Badz razem z kolezankami, kolektywnie, wplynac na odnosne czynniki
      by uruchomily produkcje...

      A moze ciebie tam brakowalo...(?)

      Podumasz?


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=54651506&a=55910629
      • benek231 Re: Spytaj Dziwisza, Nurni. Przeciez mogl nakreci 23.01.07, 18:39
        albo tez - czy ktos zakazywal mowienia o tym i pisania w tych glupawych
        gazetkach koscielnych?
    • kacza.republika.bananowa czy ktoś zabraniał zrobić wcześniej? 23.01.07, 16:39

      podziel się z nami historią walki o ujawnienie prawdy
      • deszcz.jesienny Re: czy ktoś zabraniał zrobić wcześniej? 23.01.07, 17:04
        Zapewne nie zabraniał. Czy Nurni coś takiego może sugerował?
        Było tak, jak napisał - jasno i zrozumiale chyba.
        NIE BYŁO "klimatu".
        To oznacza, że ani "salon artystyczny", ani też decydujący o przyznawaniu finansów, nie uważali takiego tematu za interesujący.
        To zarazem oznacza, ze gdyby jednak ktoś się uparł i zdobył odpowiednie fundusze na przykład od prywatnych donatorów, to zapewne
        jego twórczość zasiliłaby bogate zbiory "półkowników", do których również
        zaczyna się powoli dopiero teraz sięgać.
        Ich twórcom też nikt niczego nie zabraniał, a jedynie KOLAUDOWAŁ :)

        PS. Jeśli podniesiesz kolejny argument, że skoro nikt nie zabrania, to kierują tym prawa rynku, to jak bum cyk cyk, umrę ze śmiechu.
        • kacza.republika.bananowa Re: czy ktoś zabraniał zrobić wcześniej? 23.01.07, 21:53
          deszcz.jesienny napisała:


          > To oznacza, że ani "salon artystyczny", ani też decydujący o przyznawaniu finan
          > sów, nie uważali takiego tematu za interesujący.

          to jest po prostu komiczne, a dupkom z antysalonu nie chciało się postarać o
          przyznanie funduszy?. Pewnie Michnik miał za nich film nakręcić. Skoro to takie
          dla nich ważne było, to dlaczego waleczni patrioci nie zrobili nic w tej sprawie?


          > PS. Jeśli podniesiesz kolejny argument, że skoro nikt nie zabrania, to kierują
          > tym prawa rynku, to jak bum cyk cyk, umrę ze śmiechu.

          jak widzę najlepiej ci się dyskutuje z poglądami, które sama wymyślasz, chyba
          umrę ze śmiechu
          • deszcz.jesienny Re: czy ktoś zabraniał zrobić wcześniej? 23.01.07, 22:10
            kacza.republika.bananowa napisała:

            > deszcz.jesienny napisała:
            >
            >
            > > To oznacza, że ani "salon artystyczny", ani też decydujący o przyznawaniu
            > finan
            > > sów, nie uważali takiego tematu za interesujący.
            >
            > to jest po prostu komiczne, a dupkom z antysalonu nie chciało się postarać o
            > przyznanie funduszy?. Pewnie Michnik miał za nich film nakręcić. Skoro to takie
            > dla nich ważne było, to dlaczego waleczni patrioci nie zrobili nic w tej sprawi
            > e?


            Przeczytaj post najpierw do końca, a potem dopiero odpowiadaj.
            Po co mam dwa razy pisać to samo?
            Wiesz w jaki sposób były do tej pory dopuszczane programy do emisji w TVP?
            Jeśli nie wiesz, to nie zabieraj głosu.
            • kacza.republika.bananowa a może jednak jakiś fakcik 23.01.07, 22:50
              deszcz.jesienny napisała:

              > Wiesz w jaki sposób były do tej pory dopuszczane programy do emisji w TVP?
              > Jeśli nie wiesz, to nie zabieraj głosu.

              Kto próbował zrobić taki film, a okrutna telewizja nie dopuściła ? Komu i kiedy
              nie przyznano pieniędzy na ten film?

              Pomijam fakt że waleczni z antysalonu mogli zrobić film dla telewizji
              familijnej, sporo tam forsy z państwowych spółek poszło.
              • deszcz.jesienny Re: a może jednak jakiś fakcik 23.01.07, 23:08
                kacza.republika.bananowa napisała:


                > Kto próbował zrobić taki film, a okrutna telewizja nie dopuściła ? Komu i kiedy
                > nie przyznano pieniędzy na ten film?
                >
                > Pomijam fakt że waleczni z antysalonu mogli zrobić film dla telewizji
                > familijnej, sporo tam forsy z państwowych spółek poszło.
                >
                >
                >

                Wiesz co? Nie chce mi się prowadzić pogadanki.
                Fakcików szukaj sobie sam, jeśli nie jesteś ślepcem.
                Podobnej argumentacji nasłuchałam się w latach 70 i 80, gdy też podobno wszystko było możliwe, a "warchołom i darmozjadom" chodziło jedynie
                o wzniecanie niepokojów społecznych.
                Nic nowego zatem mi już nie powiesz.
                Widać ludzie Twojego pokroju znajdą się w każdej możliwej epoce.
                Jeśli natomiast naprawdę chcesz wiedzieć coś więcej, niż wiesz,
                to przeczytaj sobie tę opowieść - tylko jednego z reżyserów.
                A przecież nie był jedyny.

                www.obywatel.org.pl/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=794




                • kacza.republika.bananowa lekarzu, lecz się sam 23.01.07, 23:24
                  deszcz.jesienny napisała:

                  > Podobnej argumentacji nasłuchałam się w latach 70 i 80, gdy też podobno wszystk
                  > o było możliwe, a "warchołom i darmozjadom" chodziło jedynie
                  > o wzniecanie niepokojów społecznych.

                  Ja w ogóle nie argumentuję tylko czekam na twoje argumenty - a u ciebie niczym
                  we wspomnianych latach 70 i 80 - oskarżenia, a dowodów 0.

                  Kto i kiedy zabronił kręcić filmy o Ince?. Kto i kiedy starał się o pieniądze i
                  ich nie dostał?. Najłatwiej za własne zaniechania oskarżyć Michnika, dobry
                  chłopak do bicia tak samo jak w 70 i 80.
                  • deszcz.jesienny Re: lekarzu, lecz się sam 23.01.07, 23:34
                    kacza.republika.bananowa napisała:

                    > deszcz.jesienny napisała:
                    >
                    > > Podobnej argumentacji nasłuchałam się w latach 70 i 80, gdy też podobno w
                    > szystk
                    > > o było możliwe, a "warchołom i darmozjadom" chodziło jedynie
                    > > o wzniecanie niepokojów społecznych.
                    >
                    > Ja w ogóle nie argumentuję tylko czekam na twoje argumenty - a u ciebie niczym
                    > we wspomnianych latach 70 i 80 - oskarżenia, a dowodów 0.
                    >
                    > Kto i kiedy zabronił kręcić filmy o Ince?.


                    O Ince? Nikt.
                    A raczej - taka tematyka była całkowicie zabroniona przed 1989 rokiem.
                    Potem już "tylko" nie było "klimatu".
                    Jak dla każedego innego niewygodnego, acz "nie zabronionego" tematu.
                    Taka... prawie wolność.

                    > Kto i kiedy starał się o pieniądze i
                    > ich nie dostał?.


                    Wielu reżyserów, z których część znam osobiście i znam też ich perypetie
                    dotyczące poszukiwania środków finansowych na "niepopularny temat".
                    I nie chodzi tu bynajmniej tylko o postać Inki, ale w ogóle o tę tematykę.

                    >Najłatwiej za własne zaniechania oskarżyć Michnika, dobry
                    > chłopak do bicia tak samo jak w 70 i 80.

                    O co ja rzekomo oskarzyłam Michnika???
                    I jakie były moje własne zaniechania?

                    Mam nadal tę samą radę. W gruncie rzeczy życzliwą,
                    choć chyba na nią nie zasługujesz.
                    Przeczytaj to, co dałam Ci w linku.
                    To historia, jakich znam wiele.
                    Wtedy być może zrozumiesz, co oznacza ów "brak klimatu"
                    i zrozumiesz, że nie jest on tożsamy z zakazem.
                    I wtedy ewentualnie może będzie sens powrotu do tej rozmowy.

                    Powodzenia. :)
                    • kacza.republika.bananowa Re: lekarzu, lecz się sam 24.01.07, 00:01
                      deszcz.jesienny napisała:


                      > O Ince? Nikt.
                      > A raczej - taka tematyka była całkowicie zabroniona przed 1989 rokiem.

                      serio? dzięki że napisałaś nigdy bym na to nie wpadła


                      > Potem już "tylko" nie było "klimatu".
                      > Jak dla każedego innego niewygodnego, acz "nie zabronionego" tematu.
                      > Taka... prawie wolność.

                      wyciągasz wnioski ("prawie wolność") na podstawie nie istniejących faktów.

                      Nikt nie próbował nawet zdobyć funduszy na taki film! To skąd wiesz jakby
                      się zachowano, gdyby to zdarzenie zaszło?. Fakty pokazują jednoznacznie, że
                      powodem nie nakręcenia filmu nie były żadne złośliwe decyzje - najzwyczajniej w
                      świecie nikomu nie przyszło do głowy żeby taki film nakręcić i tyle.




                      p.s. mówiąc szczerze guzik obchodzą mnie dylematy twórców telewizyjnych, uważam
                      jedynie że nieuczciwe jest tworzenie bytów, fikcji tylko po to żeby dorobić
                      uzasadnienie do jakiejś tezy (patrz sygnaturka)
                      • deszcz.jesienny Re: lekarzu, lecz się sam 24.01.07, 01:01
                        kacza.republika.bananowa napisała:

                        > deszcz.jesienny napisała:
                        >
                        >
                        > > O Ince? Nikt.
                        > > A raczej - taka tematyka była całkowicie zabroniona przed 1989 rokiem.
                        >
                        > serio? dzięki że napisałaś nigdy bym na to nie wpadła

                        Sprawiasz wrażenie osoby słabo zorientowanej.
                        I zadałaś konkretne pytanie, zatem na nie odpowiedziałam.
                        Jesli wiesz sama, to po co pytasz?

                        >
                        >
                        > > Potem już "tylko" nie było "klimatu".
                        > > Jak dla każedego innego niewygodnego, acz "nie zabronionego" tematu.
                        > > Taka... prawie wolność.
                        >
                        > wyciągasz wnioski ("prawie wolność") na podstawie nie istniejących faktów.

                        Doprawdy? :)


                        >
                        > Nikt nie próbował nawet zdobyć funduszy na taki film!

                        Wręcz przeciwnie. Przecież piszę, że wielu próbowało.
                        Niekoniecznie o Ince, ale o ludziach, ktorzy stracili zycie w kazamatach UB.
                        O ludziach, o ktorych nie mowiono inaczej, jak - najpierw:
                        "zaplute karły reakcji", a potem: "członkowie bandy".
                        Te bandy, to byli partyzanci pod wodzą Łupaszki, Ognia i innych im podobnych.
                        Uporczywie wciskana nauka, że to byli bandycie tak dalece zapadła
                        w społeczną świadomość, że do dziś wielu mówi nadal "banda Łupaszki".
                        Ci, którzy lepiej znają historię, mówią o "żołnierzach wyklętych".

                        A "klimat"?
                        Coś Ci zacytuję(wiadomość z listopada minionego roku):

                        "Tegoroczne Święto Niepodległości lewicowe władze gminy Puchaczów zamierzają uczcić odrestaurowaniem pomnika ku czci konfidentów bezpieki, zlikwidowanych przez podziemie niepodległościowe w 1947 r.
                        Na stojącym przed Urzędem Gminnym w Puchaczowie pomniku wyrytych jest ponad 20 nazwisk osób, na których wyroki śmierci wykonali żołnierze WiN za współpracę z komunistyczną władzą i zadenuncjowanie 3 żołnierzy podziemia niepodległościowego.Pomnik w Puchaczowie poświęcony jest ludziom zabitym w akcji odwetowej przeprowadzonej nocą 2 lipca 1947 r. przez połączone oddziały trzech znanych dowódców WiN: Stanisława Kuchcewicza "Wiktora", Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego" i Józefa Struga "Ordona", podlegających ostatniemu komendantowi oddziałów partyzanckich lubelskiego Okręgu WiN kpt. Zdzisławowi Brońskiemu ps. "Uskok".
                        Puchaczów, w którym aż roiło się od uzbrojonych członków partii, ORMO, konfidentów UB, którzy informowali bezpiekę o każdym podejrzanym zdarzeniu, stwarzał śmiertelne zagrożenie dla całego podziemia niepodległościowego działającego na tamtym terenie. Wcześniej miejscowi konfidenci wydali bezpiece trzech członków oddziału "Wiktora": Kazimierza Karpika "Czarnego", Józefa Króla "Marysia" i Stanisława Lisa "Stacha". Wszyscy zginęli po ok. 40-minutowej walce z wielokrotnie silniejszym przeciwnikiem, okrążeni w pobliskim Turobinie."

                        Nie wiem czy jest sens dawać kolejne linki, bo najwyraźniej
                        nie chcesz przerywać swojego słodkiego błogostanu.
                        Ale może skorzysta ktoś inny, kto przeczyta przypadkiem ten post.

                        podziemiezbrojne.blox.pl/html

                        >To skąd wiesz jakby
                        > się zachowano, gdyby to zdarzenie zaszło?. Fakty pokazują jednoznacznie, że
                        > powodem nie nakręcenia filmu nie były żadne złośliwe decyzje - najzwyczajniej w
                        > świecie nikomu nie przyszło do głowy żeby taki film nakręcić i tyle.

                        fFkty pokazuja jednoznacznie, ze wielu osobom przychodzilo do głowy,
                        by kręcić takie filmy, robić programy i spektakle.
                        Natrafiali jednak na taki sam mur, jaki Ty prezentujesz.
                        Mur niekompetencji, mur "tumiwisizmu", mur troski wyłacznie o własną d...
                        Znam procedury telewizyjne od środka, więc przestań już udawać, że
                        cokolwiek na ten temat wiesz, zanim osmieszysz się ostatecznie.


                        > p.s. mówiąc szczerze guzik obchodzą mnie dylematy twórców telewizyjnych,


                        Oczywiście :)
                        Tylko skąd w takim razie mozesz znać fakty?
                        A jednak dezynwoltury Ci nie brakuje.


                        > uważam
                        > jedynie że nieuczciwe jest tworzenie bytów, fikcji tylko po to żeby dorobić
                        > uzasadnienie do jakiejś tezy (patrz sygnaturka)


                        To uważaj tak nadal. Byleby to było w jakimkolwiek związku z tym, co mówię.
                        W tej chwili to jedynie mielenie banałów z Twojej strony.
                        Wybacz, ale dyskusja wymaga, by obie strony orientowały sie w jej przedmiocie,
                        a nie plotły co popadnie.
                        Nieprzemakalności jeszcze nikt nie pokonał i mnie to się też na pewno nie uda.
                        Dlatego uprzejmie dziękuję za dotychczasową rozmowę. I starczy.

                        • kacza.republika.bananowa Re: lekarzu, lecz się sam 24.01.07, 01:56
                          deszcz.jesienny napisała:


                          > Wręcz przeciwnie. Przecież piszę, że wielu próbowało.

                          no i świetnie, znasz fakty to je podaj. Uprzejmie cię o to proszę od paru postów.
                          kto i kiedy?

                          > Znam procedury telewizyjne od środka

                          no właśnie to zdradź nazwiska tych którzy bohatersko walczyli o film o Ince, ja
                          tych faktów nie znam więc zakładam że ich nie było. Ty znasz i nie chcesz się tą
                          wiedzą podzielić, oferujesz jedynie mętne oceny. Znowu ktoś cię straszy? Chyba
                          już skończyła się "prawie wolność"?.



                          Jeśli chodzi o okres powojenny w Polsce, to źle by było żeby w rewizyjnym zapale
                          zapomniano o ludziach zamordowanych przez Ognia i Łupaszkę. Historia nie jest
                          jednowymiarowa, zwłaszcza gdy toczy się bratobójcza walka. Musimy uważać żeby
                          nie zrobić z historią tego co zrobili z nią komuniści. Obawiam się, że film o
                          Ince szedł trochę w tym kierunku. Dlatego liczę że znajdzie się odważny twórca,
                          który pokaże tragedię ofiar po drugiej stronie barykady. Żeby za jakiś czas
                          znowu nie musiał tłumaczyć się że bał się iść pod prąd. TV Wildstein na pewno to
                          puści, prawda?


                          Przykład z Puchaczowa, IMO wszystkim należy się pomnik najlepiej wspólny, byli
                          pionkami w tej grze.

                          co do meritum to: uważam ocenianie klimatu w Polsce na podstawie gminy Puchaczów
                          za obarczone zbyt dużym błędem, żeby traktować to jako istotny argument.


                          > Nieprzemakalności jeszcze nikt nie pokonał i mnie to się też na pewno nie uda.

                          nie dorabiaj teorii, nie poddawaj się, przekonać mnie można bardzo łatwo
                          wystarczy 1 dowód.

                          Dobranoc :)
                          • deszcz.jesienny Re: lekarzu, lecz się sam 24.01.07, 04:35
                            kacza.republika.bananowa napisała:

                            Zacznijmy od tego, że przestaniesz sprowadzać wszystko do "filmu o Ince".
                            Takich Inek i jej kolegów były tysiące.
                            Nie wiem czy ktoś chciał nakręcić film akurat o INCE i nie ma to w tej
                            rozmowie NAJMNIEJSZEGO znaczenia. Wiem, że chciano realizować dokumenty
                            o ludziach, których losy były podobne do losów Inki.
                            To ten temat był najpierw zakazany oficjalnie, a potem po protu najzwyvczajniej
                            utrącany zawsze, gdy tylko się pojawiał.

                            > kto i kiedy?

                            Wszystko było w linku – to znany reżyser dokumentalista, a jego opowieść mogłoby powtórzyć kilku innych, jako swoją własną.
                            Masz konkretny przykład wraz z nazwiskiem – jak wygląda swoboda doboru tematów
                            do produkcji filmowych. Czego jeszcze nie umiesz pojąć?


                            > Znowu ktoś cię straszy? Chyba, już skończyła się "prawie wolność"?.

                            Skarbie, poczytaj sobie choćby blogi. Może zacznij od Latkowskiego.


                            > Dlatego liczę że znajdzie się odważny twórca,
                            > który pokaże tragedię ofiar po drugiej stronie barykady.

                            Takich odważnych piewców "utrwalaczy wladzy ludowej" było już od cholery i trochę. I zdołali już dobrze w głowach poprzestawiać, czego jesteś widomym przykładem. Spektakle takie, jak "Inka 1946" i "Norymberga" z jakiegoś powodu pojawiły się dopiero teraz. I reczę, że tym powodem nie była niechęć spoleczeństwa do ich oglądania.

                            > Przykład z Puchaczowa, IMO wszystkim należy się pomnik najlepiej wspólny,

                            Oczywiście. A obok pomnika Obrońców Westerplatte powinien stanąć pomnik
                            hitlerowskiego żołnierza.

                            > co do meritum to: uważam ocenianie klimatu w Polsce na podstawie gminy Puchaczów
                            > za obarczone zbyt dużym błędem, żeby traktować to jako istotny argument.


                            Bredzisz. Gmina Puchaczów to jedynie egzemplifikacja ogólnej tendencji.
                            Przecież żądasz konkretnych, szczegółowych dowodów.
                            Sama też z uporem maniaka sprowadzasz szerszą dyskusję li tylko do filmu o Ince.
                            Więc może się zdecyduj wreszcie jaka perspektywa Ci odpowiada,

                            > nie dorabiaj teorii, nie poddawaj się, przekonać mnie można bardzo łatwo
                            > wystarczy 1 dowód.
                            >
                            > Dobranoc :)


                            na dobranoc....

                            Ostrzegam! Tak długie, że kogos, komu wszystko jedno, na pewno uśpi :)


                            Zawsze istniały tematy niewygodne, choć powoli blokada na kolejne była zdejmowana
                            - AK, Katyń, teraz nareszcie także „wyklęci żołnierze”.
                            cytuję:
                            /.../Wtedy wydawało się, że skoro jest po „okrągłym stole” i zmieniają się reguły gry, to my jesteśmy niezbędni, by je zmieniać. Główny zamysł polegał na tym, żeby odkłamać to, co stało się za komuny. Bez ukarania winnych świat III RP nie tylko nie ma sensu, ale także najmniejszych szans na normalność. Tak myśląc, zderzyłem się ze światem lepkiej telewizji, która nie wyobrażała sobie karania czy wskazywania winnych./.../ Oficjalnie cenzura przestała obowiązywać, jednak ludzie telewizji, jak ładnie powiedział kiedyś Rafał Ziemkiewicz, znakomicie wiedzą, co mają robić – tak, iż redaktorzy naczelni nie muszą wydawać poleceń. No właśnie, no to skąd wiedzą? Myślę, że znakomicie wyczuwają zakres komunikacji z widzem: co można mu powiedzieć, a czego nie, tak by szefowie byli zadowoleni a opinia publiczna uśpiona.

                            /.../ Ale ja postanowiłem zrobić film o „szpiegach – świadkach historii”, czyli o funkcjonowaniu aparatu państwa komunistycznego.

                            Film miał chyba cztery kolaudacje. Za każdym razem mówiono mi, żebym coś zmienił. Jak mówiłem słowo „cenzura”, to oni dostawali obłędu, no bo cenzury nie ma.
                            /.../
                            Nie może być dobrego polskiego kina, bo decyduje o nim ta sama mentalna swołocz, która była za komuny, przeistoczona, zliberalizowana, ale ta sama. Dobór tych, którzy mają robić filmy, wynika z układów producentów. Trzy czwarte to stare SB, nie mam najmniejszych wątpliwości. Ci, którzy wchodzą na świeżo, nie są ze służb, ale muszą w ten układ wejść, żeby zaistnieć. Dobór ludzi do pracy jest zatem bezpieczny, wybiera się takich, którzy nikomu nie zagrożą. Do tego dochodzi jeszcze absurdalne ściganie się z Zachodem w komercyjności projektów. W związku z tym nie powstaje żadna opowieść o Polsce.


                            A teraz - jak się szuka pieniędzy na produkcję... ( o ile przyniesiona eksplikacja dokumentu
                            od razu nie ląduje w koszu – bez wyjaśnienia, albo z wyjaśnieniem – A kogo to kolego zainteresuje?)
                            cytuję:
                            /.../
                            .Wymyśliłem wtedy, żeby zrobić film o Herbercie.
                            Tak się stało, że szefem rady nadzorczej Polskiej Agencji Informacyjnej był wtedy mój kolega Andrzej Gelberg i on przekonał prezesa, aby połowę pieniędzy na film o Herbercie dał właśnie PAI. W tej sytuacji telewizja dała drugą połowę. Film powstawał przez dłuższy czas, w międzyczasie zmienił się szef PAI-u i zablokował mi ten film, chyba nie lubił Gelberga. Po kilku kolejnych miesiącach udało się wrócić do produkcji.
                            I potem, po pół roku walki, jest premiera mojego filmu z zadziwiającym komentarzem rzecznika telewizji publicznej, który wystąpił przed emisją i powiedział, że to skandal, iż pokazujemy taki film.
                            Zatarła się różnica między prawdą a fałszem. Między dobrem a złem. Postawiono na głowie najważniejsze wartości. Powiedziano, że zaczynamy od nowa, że zapominamy zły system, nie będziemy ścigać winnych, przebaczamy, bo będziemy budować nową Polskę, na nowych zasadach. Jakie nowe? To „od nowa” polega na tym, że cugle trzymają ci, którzy byli wtedy oprawcami. Zmieniły się ubranka, ale ludzie pozostali, silniejsi niż kiedykolwiek. Co najgorsze, oni uczą młodych swojej wersji historii. Straciła zupełnie sens moralna ocena wydarzeń. To jest dramat, to jest straszna wina mojego pokolenia, że na to pozwoliło...


                            Z pomysłami podobnych tematycznie filmów, reportaży i dokumentów pojawiło się w TV co najmniej kilku reżyserów i producentów, w tym mój własny mąż. Co Cię usatysfakcjonuje? Jak Ci podam konkretne nazwiska? Przecież też nie uwierzysz, bo nic do Ciebie nie dociera. WSZYSCY przez te lata zostali odprawieni z kwitkiem, bo „kogo kolego to zainteresuje?”. Najwidoczniej szefowie zamawiający TVP mieli na myśli takich, jak Ty. Ludzie mają to do siebie, że chcą móc pracować – nawet wtedy, gdy są artystami z zawodu. Nie należy żądać od nich takiej determinacji, by zdobywali pieniądze na zrobienie czegoś, co i tak wyląduje na półce, bo nikt od nich tego nie kupi. Niewielu producentów byłoby finansowo stać na takie widzimisię. Zdaje się nie znasz kosztów wyprodukowania filmu, programu czy spektaklu i paplesz jak dziecko, że chcieć to móc. NIE BYŁO KLIMATU – rozumiesz? Trudno to powiedzieć jaśniej. Ech... Tobie to już nic nie pomoże :(

                            • kacza.republika.bananowa Re: lekarzu, lecz się sam 24.01.07, 13:35
                              deszcz.jesienny napisała:

                              > Zacznijmy od tego, że przestaniesz sprowadzać wszystko do "filmu o Ince".
                              > Takich Inek i jej kolegów były tysiące.
                              > Nie wiem czy ktoś chciał nakręcić film akurat o INCE i nie ma to w tej
                              > rozmowie NAJMNIEJSZEGO znaczenia. Wiem, że chciano realizować dokumenty
                              > o ludziach, których losy były podobne do losów Inki.
                              > To ten temat był najpierw zakazany oficjalnie, a potem po protu najzwyvczajniej
                              > utrącany zawsze, gdy tylko się pojawiał.

                              to nie moja wina że wątek dotyczy filmu o Ince, ale ok mogą być i inne przykłady
                              - kto, kiedy, o kim film i najważniejsze kto go upupił i z jakiego powodu.

                              > Wszystko było w linku – to znany reżyser dokumentalista, a jego opowieść
                              > mogłoby powtórzyć kilku innych, jako swoją własną.

                              ale nie powtórzyli, więc albo tych przypadków nie było albo filmowcom zabrakło
                              determinacji lub odwagi.

                              > Może zacznij od Latkowskiego.

                              Skarbie, nie rozśmieszaj mnie
                              ale jak chcesz to poczytaj sobie co o "zprądzaiarzu" Latkowskim napisał
                              Karnowski, jemu pewnie uwierzysz

                              > Takich odważnych piewców "utrwalaczy wladzy ludowej" było już od cholery i troc
                              > hę. I zdołali już dobrze w głowach poprzestawiać, czego jesteś widomym przykład
                              > em. Spektakle takie, jak "Inka 1946" i "Norymberga" z jakiegoś powodu pojawiły
                              > się dopiero teraz. I reczę, że tym powodem nie była niechęć spoleczeństwa do ic
                              > h oglądania.

                              i teraz jednych piewców zastąpią piewcy strony przeciwnej. Propaganda zamiast
                              historii, jakież to komunistyczne. Model: swój=bohater, przeciwnik=bandyta
                              wiecznie żywy, lekarzu...

                              > Oczywiście. A obok pomnika Obrońców Westerplatte powinien stanąć pomnik
                              > hitlerowskiego żołnierza.
                              wojna domowa to co innego, a poza tym weterani spod Westerplatte z obu narodów
                              od dawna się spotykają i mnie się to podoba

                              > Gmina Puchaczów to jedynie egzemplifikacja ogólnej tendencji.
                              a ta _ogólna_ to skąd ci się wzięła?

                              ....

                              > Z pomysłami podobnych tematycznie filmów, reportaży i dokumentów pojawiło się w
                              > TV co najmniej kilku reżyserów i producentów, w tym mój własny mąż. Co Cię usa
                              > tysfakcjonuje?
                              >Jak Ci podam konkretne nazwiska? Przecież też nie uwierzysz, bo
                              > nic do Ciebie nie dociera. WSZYSCY przez te lata zostali odprawieni z kwitkiem
                              > , bo „kogo kolego to zainteresuje?”. Najwidoczniej szefowie zamawia
                              > jący TVP mieli na myśli takich, jak Ty. Ludzie mają to do siebie, że chcą móc p
                              > racować – nawet wtedy, gdy są artystami z zawodu. Nie należy żądać od nic
                              > h takiej determinacji, by zdobywali pieniądze na zrobienie czegoś, co i tak wyl
                              > ąduje na półce, bo nikt od nich tego nie kupi. Niewielu producentów byłoby fina
                              > nsowo stać na takie widzimisię. Zdaje się nie znasz kosztów wyprodukowania fil
                              > mu, programu czy spektaklu i paplesz jak dziecko, że chcieć to móc. NIE BYŁO KL
                              > IMATU – rozumiesz? Trudno to powiedzieć jaśniej. Ech... Tobie to już nic
                              > nie pomoże :(


                              no to może podaj te nazwiska, zamiast zakładać że mnie to nie usatysfakcjonuje.
                              piszesz i piszesz, inwektywy pod moim adresem i innych a wystarczyłoby parę
                              faktów. Z przyjemnością je poznam, serio. Bo uważam że przyczyną nie był klimat
                              tylko brak chęci i determinacji u filmowców. Jeśli uważali że to klimat, to
                              dlaczego nie podjęli próby jego zmiany?. Było ich przecież wielu (jak piszesz).
                              Ja od twórców wymagam determinacji w zdobywaniu pieniędzy, jeśli się takową nie
                              wykazali to widać uznali tematy za mało ważne - a teraz płyną z prądem i płaczą
                              że chcieli ale byli dręczeni.
                              • woda.woda Latkowski 24.01.07, 13:44
                                scenariusz:

                                2005: Pedofile
                                2004: Kamilianie: Za drzwiami zakonu
                                2004: Śledczak
                                2003: Klatka
                                2003: Nakręceni, czyli szołbiznes po polsku
                                2002: PUB 700
                                2002: Gwiazdor
                                2001: Blokersi
                                2000: To my, rugbiści

                                reżyser:

                                2005: Pedofile
                                2004: Śledczak
                                2004: Kamilianie: Za drzwiami zakonu
                                2003: Nakręceni, czyli szołbiznes po polsku
                                2003: Klatka
                                2002: Gwiazdor
                                2002: PUB 700
                                2001: Blokersi
                                2000: To my, rugbiści

                                zdjęcia:

                                2005: Pedofile
                                2003: Klatka
                                2000: To my, rugbiści

                                producent:

                                2004: Kamilianie: Za drzwiami zakonu

                                montaż:

                                2005: Pedofile

                                Urodził się w roku 1966 w Elblągu; pracował kolejno jako konstruktor,
                                wychowawca, nauczyciel fizyki i języka polskiego; kierował kilkoma firmami
                                prywatnymi; wydawał pisma lokalne; zajmował się konsultingiem, reklamą i
                                marketingiem, świadcząc usługi dla firm w kraju i zagranicą; prowadził dla
                                jednej z partii kampanię wyborczą do Sejmu i Senatu; wiódł życie między
                                Hamburgiem, Berlinem, Kopenhagą, Sztokholmem, Helsinkami, a Wilnem, Grodnem,
                                Mińskiem, Rygą, Petersburgiem i Moskwą. W Polsce był gościem. Kilka lata
                                przeżył jako człowiek "wyjęty spod prawa" i kilkanaście miesięcy spędził "za
                                murem".
                                Jest autorem filmów: "To my, rugbiści"(2000), "Blokersi" (2001), "Pub 700"
                                (2002), „Gwiazdor” (2002), "Nakręceni, czyli szołbiznes po polsku"
                                (2003), „Klatka” (2003), „Śledczak” (2004) oraz teledysków i reportaży
                                telewizyjnych. Zajmuje się także pisaniem powieści i scenariuszy. Jako wolny
                                strzelec para się dziennikarstwem. Współ-produkuje filmy i wydawnictwa
                                fonograficzne.
                                W roku 2001 wydawnictwo Słowo/Obraz/Terytoria opublikowało jego
                                książkę "Pamiętam jak...", która otrzymała wyróżnienie Fundacji Kultury za
                                prozę w konkursie "Promocja najnowszej literatury polskiej". Film PUB 700
                                został uznany na Festiwalu w Kazimierzu 2002 za Najlepszy Dokument. Sylwester
                                Latkowski otrzymał wyróżnienie AS EMPiK-u 2001 za Wydarzenie Roku -
                                film "Blokersi".
                                sylwester.latkowski.filmweb.pl/Sylwester+Latkowski,opisy,PersonDescriptions,id=48227

                                Czy aby na pewno mozna mówić, że nie realizował swoich pomysłów - takich, jakie
                                miał?
                                • deszcz.jesienny Re: Latkowski 24.01.07, 13:53
                                  Znasz historię filmu "Pedofile"?
                                  Wiesz za jaką cenę został w ogóle skolaudowany?
                                  To kolejny zresztą z tematów, dla których "nie ma klimatu".
                                  W kraju bez cenzury takich temtów trochę jest.
                                  A wiesz ilu swoich i jakich pomysłów Latkowski nie zrealizował i dlaczego?
                                  Szczęśliwi ci, którzy dostrzegają tylko to, co jest, a nie wiedzą,
                                  czego być nie mogło :)
                                  Dawnymi czasy walkę z Głównym Urzędem Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk
                                  też toczyli jedynie nieliczni. Cała reszta słabo się orientowała jak daleko
                                  sięgała ingerencja cenzury. Nie piszą w gazetach - znaczy tego nie ma :)
                                  I tyle na ten temat.

                                  • woda.woda Nie ma człowieka, 24.01.07, 13:57
                                    któremu udało się zrealizowac wszystkie swoje pomysły. Jak na 5 lat - Latkowski
                                    ma całkiem niezły dorobek, pokazywany w kinach i w telewizji publicznej.

                                    Ponieważ jest młody i zdolny, a teraz jest już "klimat" (czyli moda) rozumiem,
                                    że zacznie realizować filmy, na jakie do tej pory nie miał szans.

                                    Czekam z niecierpliwością.
                                    • deszcz.jesienny Re: Nie ma człowieka, 24.01.07, 14:13
                                      woda.woda napisała:


                                      > Czekam z niecierpliwością.


                                      A tu się z Tobą zgodzę :)
                                      Ja też czekam. Bardziej nawet niż na Latkowskiego,
                                      na Grzegorza Brauna ( w dokumencie), a może i Ryszarda Bugajskiego
                                      (w pełnym metrażu).

                                      Oraz na młodych zdolnych :)

                        • wielki_wuj Re: lekarzu, lecz się sam 30.01.07, 16:40
                          > "Tegoroczne Święto Niepodległości lewicowe władze gminy Puchaczów zamierzają
                          uc
                          > zcić odrestaurowaniem pomnika ku czci konfidentów bezpieki, zlikwidowanych
                          prze
                          > z podziemie niepodległościowe w 1947 r.
                          > Na stojącym przed Urzędem Gminnym w Puchaczowie pomniku wyrytych jest ponad
                          20
                          > nazwisk osób, na których wyroki śmierci wykonali żołnierze WiN za współpracę
                          z
                          > komunistyczną władzą i zadenuncjowanie 3 żołnierzy podziemia
                          niepodległościoweg
                          > o.Pomnik w Puchaczowie poświęcony jest ludziom zabitym w akcji odwetowej
                          przepr
                          > owadzonej nocą 2 lipca 1947 r. przez połączone oddziały trzech znanych
                          dowódców
                          > WiN: Stanisława Kuchcewicza "Wiktora", Edwarda Taraszkiewicza "Żelaznego" i Jó
                          > zefa Struga "Ordona", podlegających ostatniemu komendantowi oddziałów
                          partyzanc
                          > kich lubelskiego Okręgu WiN kpt. Zdzisławowi Brońskiemu ps. "Uskok".
                          > Puchaczów, w którym aż roiło się od uzbrojonych członków partii, ORMO,
                          konfiden
                          > tów UB, którzy informowali bezpiekę o każdym podejrzanym zdarzeniu, stwarzał
                          śm
                          > iertelne zagrożenie dla całego podziemia niepodległościowego działającego na
                          ta
                          > mtym terenie. Wcześniej miejscowi konfidenci wydali bezpiece trzech członków
                          od
                          > działu "Wiktora": Kazimierza Karpika "Czarnego", Józefa Króla "Marysia" i
                          Stani
                          > sława Lisa "Stacha". Wszyscy zginęli po ok. 40-minutowej walce z wielokrotnie
                          s
                          > ilniejszym przeciwnikiem, okrążeni w pobliskim Turobinie."

                          To może wypadałoby dopisać, że w czynie społecznym goście od Żelaznego
                          załatwili także wszystkich członków rodzin owych kapusiów (łącznie z
                          nieletnimi) a także kilka osób, które się im nie spodobały,a ze sprawą nie
                          miały nic wspólnego? Bo samych agentów było 4 z czego 1 zwiał.
      • ab_extra Po co zabraniać, jak się ma stado autorytetów 23.01.07, 22:08
        na krótkiej smyczy do dyspozycji? Wystarczyło zaszczuć. "Każdy myślący człowiek"
        natychmiast dowiadywał się z GW i telewizji dlaczego kogoś nie powinien czytać,
        kogo nie powinien słuchać i co nie jest godne oglądania, a co najważniejsze, kto
        jest chorym z nienawiści oszołomem. I było po sprawie. A "każdy myslący
        człowiek" wychowany przez Michnika nie zwykł konfrontować zdania Maleszki i
        Czajkowskiego z rzeczywistością, bo po co?
        • obraza.uczuc.religijnych Kłamiesz kapusiu i konfabuluje\sz 23.01.07, 22:13

        • kacza.republika.bananowa już ci mówiłam, że pieprzysz obywatelu 23.01.07, 22:56


          Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć ....


          p.s. straszne dupki ci twoi, nawet nie próbowali? :)))
    • petrucio A Ty bys chcial, zeby Cie nawiedzaly 23.01.07, 17:08
      upiory z twojej przeszlosci?
      Michnik - popatrz na ojca, brata i niego samego
      Kwach - ojciec
      Huebner - ojciec
      Cimoszewicz - ojciec
      i wielu wielu innych.

      Pisanie o takich jak Inka to jak plucie w twarz wyzej wymienionym. Widziales
      postacie ubekow w filmie? Moze wielu z obecnych "jelit" jescze by kogos z
      rodziny rozpoznalo po zachowaniu. Albo siebie samego.


    • woda.woda Trzeba by spytac Walendziaka 23.01.07, 18:45
      który w latach 1994 - 96 był Prezesem Zarządu Telewizji Polskiej, czemu wolał
      robić Randkę w ciemno.
    • euro.pa widac ministerstwo prawdy blokowalo 23.01.07, 18:49
    • bubba49 Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 23.01.07, 18:56
      wiesz gościu ile takich INEK było.
      • nurni Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 23.01.07, 20:40
        Takich Inek byly tysiace - wiem.

        To nie jakis incydent, wypadek przy pracy nad "swietlana przyszloscia".
        Swiadome mordy na najlepszych z tej ziemi.

        Tym wiekszy uraz i nieufnosc do tych ktorzy zrobili wszystko co mogli bysmy o
        Ince zapomnieli.
    • ab_extra To by godziło w klimat pojednania narodowego 23.01.07, 18:56
      Ludzie honoru by mogli czuć się dotknięci, a i by psuło smak wódki pitej z Urbanem
      • p.smerf Re: To by godziło w klimat pojednania narodowego 23.01.07, 19:10
        A dużo z nim wypiłeś? Bo co do tego, że jesteś człowiekiem honoru nie mam
        wątpliwości.
        • bubba49 Re: To by godziło w klimat pojednania narodowego 23.01.07, 19:25
          jakiego pojednania,kto z kim miał by się jednac.Ja wiem że takie było ube i
          sbe,i nie chcę ich oglądac.My polacy chcemy zawsze przeżywac jak żydzi swój"
          Holokaust"to my swój tylko w mniejszym wymiarze.Może przestanimy przeżywac a
          zacznijmy pamiętac,o INCE,ROMKU,JANKU ,ZOSI ,JURKU,STAŚU,I WIELU innym
          zamordowanym przez ówczesne władze.Ale tylko pamiętajmy.
          • piotrek039 Re: To by godziło w klimat pojednania narodowego 23.01.07, 20:25
            ale zapamiętajmy tez Kowalskiego, Nowaka i innych którzy nie dali się zabić
            tylko próbowali po wojnie ustawic normalnie sobie życie. Czy oni są gorsi od
            tych zabitych- nie bo też stracili prawie całe życie na bezsens tamtych lat
            • bubba49 Re: To by godziło w klimat pojednania narodowego 23.01.07, 21:52
              to nie tak nie zrozumiałeś.My polacy lubujemy się w rozdrapywaniu ran,ty uważasz
              że oni zgineli nie potrzebnie,i dlatego nic nie zrozumiałeś.
    • frank_drebin Co TV Kwiatkowski miala robic takie spektakle ? 23.01.07, 21:44
      Zelazny Robercik w ciagu 5 minut po emisji wyladowalby za to na dywaniku i
      Millera i "magistra" ;)
      • kacza.republika.bananowa Re: Co TV Kwiatkowski miala robic takie spektakle 23.01.07, 22:00
        frank_drebin napisał:

        > Zelazny Robercik w ciagu 5 minut po emisji wyladowalby za to na dywaniku i
        > Millera i "magistra" ;)


        śmieszny ten twój matrix, a ciocia już wujek?
      • obraza.uczuc.religijnych "spektal" haha 23.01.07, 22:13
        dobry żart
    • figi.gov.pl do tej pory o stalinizm to tabula rasa 23.01.07, 22:24
      bo jak czegoś nie było w telewizorze (chociaż było), to ludność tego nie wie,
      bo i skąd?
      • jdbad Re: do tej pory o stalinizm to tabula rasa 23.01.07, 22:26
        Bzdury pleciesz i tyle.
        • asso1 Propoonuję... 23.01.07, 22:40
          ..imieniem Inki nazwać Pałac Kultury i Nauki w Warszawie - ten obrzydliwy
          pomnik sowieckiego zniewolenia. Ale inki z małej litery - nie będzie wiadomo,
          czy chodzi o tę żałosną "patriotkę" czy o kawę rozpuszczalną. I wszyscy będą
          zadowoleni a Pałac wcześniej im. Stalina stanie się symbolem narodowego
          pojednania.
    • adiustator.maleszka Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 23.01.07, 23:05
      Bo ja ostro działałem.
    • basia.basia To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 00:27
      Był odpowiedni kiedyś na kapitana Klossa i "Czterech pancernych", potem o
      "Solidarności" klimaty były ale za granicą. Następnie doskonały był dla serii
      o martyrologii Żydów polskich (i nadal jest), zawsze jest dla klasyki w rodzaju
      "Zemsty" czy "Pana Tadeusza" ale tak w ogóle to był klimat pod wezwaniem
      "wybierzmy przyszłość". Nareszcie można kręcić o Katyniu (choć kto inny
      się przymierzał ale jak się Wajda zwiedział...), może nawet o Jedwabnem (choć
      nie przypuszczam, by się ktoś zdecydował), może o zbrodniach na Wołyniu (też
      nie sądzę) a jeśli chodzi o esbeckie metody to znowu nas Zagranica wyprzedziła
      ("Infiltracja"):(

      Moja sygnaturka też może być wskazówką >> miało być przyjemnie czyli nie
      zadrażniać, obowiązujący kolor to "szary" oraz hasło dnia czyli "wszyscy
      jesteśmy z prlu czli umoczeni".
      • kacza.republika.bananowa czyli zawsze z prądem... 24.01.07, 00:52

        kręcimy to na co jest zapotrzebowanie
        • deszcz.jesienny Re: czyli zawsze z prądem... 24.01.07, 01:05
          kacza.republika.bananowa napisała:

          >
          > kręcimy to na co jest zapotrzebowanie
          >


          A nie mówiłam?
          "PS. Jeśli podniesiesz kolejny argument, że skoro nikt nie zabrania, to kierują tym prawa rynku, to jak bum cyk cyk, umrę ze śmiechu."

          I po co było to oburzenie??? :))
          • kacza.republika.bananowa ??????????? 24.01.07, 02:03


            przeczytaj mój post razem z tytułem, bo sorki ale nie skumałaś o co mi chodziło:)
            • deszcz.jesienny Re: ??????????? 24.01.07, 04:20
              kacza.republika.bananowa napisała:

              >
              >
              > przeczytaj mój post razem z tytułem, bo sorki ale nie skumałaś o co mi chodziło
              > :)
              >


              > PS. Jeśli podniesiesz kolejny argument, że skoro nikt nie zabrania, to kierują
              > tym prawa rynku, to jak bum cyk cyk, umrę ze śmiechu.

              jak widzę najlepiej ci się dyskutuje z poglądami, które sama wymyślasz, chyba
              umrę ze śmiechu

              czyli zawsze z prądem... kręcimy to na co jest zapotrzebowanie


              zapotrzebowanie = popyt
              czy dostosowanie podaży (kręcenie) na zapotrzebowanie (popyt) to nie jest prawo rynku?

              Sorki, ale na ogół kumam :)
              A czy Tobie zdarza się czasami przyznać do potknięcia?
              • kacza.republika.bananowa chyba skonam ze śmiechu 24.01.07, 12:23
                deszcz.jesienny napisała:

                > Sorki, ale na ogół kumam :)
                > A czy Tobie zdarza się czasami przyznać do potknięcia?

                w tym wypadku nie kumasz, więc napiszę wprost


                ironicznie skomentowałam działania walecznych, bohaterskich filmowców, którym
                przez 17 lat rzucano kłody pod nogi z powodu "prawie wolności"

                To nie moja wina że antysalonowi artyści myślą tylko o kasie czyli kierują się
                popytem. To TY ubolewasz nad nimi, że nie mieli klimatu. Widać uważasz, że
                jednak kierują nimi prawa rynku. Chyba skonam ze śmiechu.
                • deszcz.jesienny Re: chyba skonam ze śmiechu 24.01.07, 13:00

                  Prawda jakie śmieszne?
                  Filmy wszak robi się za darmo.
                  Wystarczy własna kamera, taśma i montażownia, czyż nie?
                  A każdy artysta ma to na własność.
                  Do tego film robi się nie dla widza, bo wszak wyląduje na półce,
                  tylko dla samego siebie i potem ogląda w gronie znajomych.
                  O tym marzy każdy artysta.
                  Sztuka dla sztuki, och i ach!

                  Zrezygnuj z pracy. Możesz sobie przecież znaleźć jakies zajęcie w domu.

                  Szkoda czasu na rozmowę z kimś o umysłowości pensjonarki.

                  b/o


                  • deszcz.jesienny Re: Zanim skonasz... 24.01.07, 13:11
                    posłuchaj bananowy ciućmoku.

                    Popyt - jeśli już chcesz w tych kategoriach - powinno wyznaczać rzeczywiste zapotrzebowanie społeczne. A ono jest, o czym swiadczą chocby tylko reakcje na te dwa ostatnie spektakle o tej tematyce. Mówienie, ze tworzy się "na zapotrzebowanie", bo "z pradem" jest kretynizmem, jako ze to zapotrzebowanie kreaują w tym przypadku decydenci, którzy blokuja tę tematykę.
                    A blokują z prostych powodów. Są tym PRYWATNIE zainteresowani.
                    Spróbuj sobie odszukać życiorys pierwszego lepszego producenta filmowego.
                    Może np. filmu "Quo Vadis"?

                    Może będzie Cię stać na coś więcej niż tylko pusty smiech z własnej głupoty.
                    • kacza.republika.bananowa z chamami nie rozmawiam, PA! 24.01.07, 13:48
                      deszcz.jesienny napisała:

                      > posłuchaj bananowy ciućmoku.
                      • deszcz.jesienny Re: :))) 24.01.07, 14:16
                        I bardzo słusznie.
                        Nareszcie! :)))
      • deszcz.jesienny Re: To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 01:06
        basia.basia napisała:

        > Był odpowiedni kiedyś na kapitana Klossa i "Czterech pancernych", potem o
        > "Solidarności" klimaty były ale za granicą. Następnie doskonały był dla serii
        > o martyrologii Żydów polskich (i nadal jest), zawsze jest dla klasyki w rodzaju
        > "Zemsty" czy "Pana Tadeusza" ale tak w ogóle to był klimat pod wezwaniem
        > "wybierzmy przyszłość". Nareszcie można kręcić o Katyniu (choć kto inny
        > się przymierzał ale jak się Wajda zwiedział...), może nawet o Jedwabnem (choć
        > nie przypuszczam, by się ktoś zdecydował), może o zbrodniach na Wołyniu (też
        > nie sądzę) a jeśli chodzi o esbeckie metody to znowu nas Zagranica wyprzedziła
        > ("Infiltracja"):(
        >
        > Moja sygnaturka też może być wskazówką >> miało być przyjemnie czyli ni
        > e
        > zadrażniać, obowiązujący kolor to "szary" oraz hasło dnia czyli "wszyscy
        > jesteśmy z prlu czli umoczeni".
        >



        Dobrze Basiu, że czasem można na Ciebie tu trafić :)

        Pozdrawiam :)

        A.
      • humbak Re: To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 04:53
        nowu nas Zagranica wyprzedziła
        > ("Infiltracja"):(

        Infiltracja jest remake'em. Piszę to dlatego że pierwowzór warto obejrzeć.
        infernal.affairs.piekielna.gra.filmweb.pl/
        • felicia Re: To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 07:20
          Moim zdaniem, istnieje życie pozatelewizyjne. Ale pewnie się mylę.
          F.
          • danus01 Re: To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 09:56
            felicia napisała:

            > Moim zdaniem, istnieje życie pozatelewizyjne. Ale pewnie się mylę.
            > F.

            nie mylisz sie Felicio. istnieje zycie pozatelewizyjne a takze pozaforumowe.
            Witam Cię i szczegolnie nurniego po dlugim czasie wedrowek innymi sciezkami.
            a wlasciwie to nasze sciezki nigdy nie biegly razem. co najwyzej czasami sie
            przecinaly i wtedy....z pewnych historycznych zaszlosci i kliwatow
            niesprzyjajacych raczej iskrzylo, zeby nie rzec, ze byly to burze z piorunami.
            moze emocje juz opadly?
            moje na pewno tak.
            mam prosbe.
            przyblizcie mi-jesli to mozliwe-nie martyrologie i tragiczna smierc Inki-ale
            dlaczego wpadla w lapy UB
            pozdrawiam
            D.
            • deszcz.jesienny Re: To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 14:42
              danus01 napisała:

              > przyblizcie mi-jesli to mozliwe-nie martyrologie i tragiczna smierc Inki-ale
              > dlaczego wpadla w lapy UB

              W lipcu 1946 roku "Inka" zostaje wysłana wraz z eskortującym ją kapralem Czajką
              do Gdańska. Jadący nie wiedzą, że na skutek zdrady byłej łączniczki
              majora "Łupaszki" – "Reginy" większość adresów, które znają to
              kontakty „spalone”. Cudem unikają aresztowania w Malborku, jednak w Gdańsku, w
              nocy z 19 na 20 lipca – Inka zostaje aresztowana przez UB. Poddana brutalnemu
              śledztwu nie zdradza. W tej sytuacji zostaje pośpiesznie „osądzona” w trybie
              doraźnym i 28 sierpnia 1946 roku rozstrzelana. Jednym z zarzutów, jakie jej
              postawiono było mordowanie rannych jeńców z UB (ludzi, którym w rzeczywistości
              ratowała życie).

              tiny.pl/wl19
              • danus01 Re: To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 19:30
                deszcz.jesienny napisała:

                > Jednym z zarzutów, jakie jej
                > postawiono było mordowanie rannych jeńców z UB (ludzi, którym w
                rzeczywistości
                > ratowała życie).
                >

                poczytałam sobie trochę o Ince na innych stronach
                coz napisac...
                bohaterka czy wmanewrowana w walkę w której nie Ona podejmowała decyzję?
                oj,to były trudne czasy i jeszcze wiele ciemnych nieodkrytych kart mają
                szkoda tak młodego życia.
                • deszcz.jesienny Re: To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 20:15
                  danus01 napisała:

                  > poczytałam sobie trochę o Ince na innych stronach
                  > coz napisac...
                  > bohaterka czy wmanewrowana w walkę w której nie Ona podejmowała decyzję?


                  Tak, czy owak, Danusiu, wydaje mi się, że bohaterka.
                  Nawet jeśli nie zdradziła swoich kolegów jedynie dlatego, ze chciała
                  ochronić ich zycie, a nie dla jakiejś dodatkowej idei.
                  Myślę jednak, że rozumiała czym jest wolność.
                  Świadczą o tym jej ostatnie słowa.


                  > oj,to były trudne czasy i jeszcze wiele ciemnych nieodkrytych kart mają
                  > szkoda tak młodego życia.


                  Szkoda...
          • deszcz.jesienny Re: To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 12:01
            Owszem, istnieje. Pozatelewizyjne i pozafilmowe.
            Ale zdaje się, że nie o to pytał autor tego wątku,
            a o to, dlaczego nie było "klimatu" robienia takich filmów.
            Przykład TVP doskonale to ilustruje.
            Nic natomiast nie stoi na przeszkodzie, byś napisała dlaczego
            poeci i pisarze od lat wręcz prześcigają się w pisaniu o takich Inkach.
          • humbak Re: To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 12:31
            Khe khem... to do mnie? Czy po prostu tu rzuciłaś post?
            • deszcz.jesienny Re: To proste:) Klimat się zmienił! 24.01.07, 13:02
              humbak napisał:

              > Khe khem... to do mnie? Czy po prostu tu rzuciłaś post?


              Po prostu rzuciła :)
              To było do mnie.
              Ale widać tak jest bardziej kulturalnie :)))
    • ab_extra Tak jak dziś brak klimatu do drukowania Maleszki 24.01.07, 09:58
      Choć nikt nie zabrania :)
      • ayelet Re: Tak jak dziś brak klimatu do drukowania Males 24.01.07, 14:06
        Michnik i Kuroń sami przesiedzili spora część swego życia (w przeciwieństwie do
        ich krytyków kilkanaście postów wyżej), więc napewno nie byli szczególnie
        zainteresowani blokowaniem teatru telewizji o Ince. Pragnę przypomnieć , że w
        latach 90 zaliczyliśmy już rządy prawicy, Kaczyńskiego w rządzie i co rozumiem,
        że według Was jest on pewnie sojusznikiem Michnika skoro też pewnie blokował
        powstanie przedstawienia. Pozostaje dla Was tylko pytanie czemu kiedyś blokował
        a teraz już nie blokuje.
        Może odpowiedź nie wymaga stwarzania spiskowej teorii dziejów a jest prosta:
        dotąd nikt się tą historią nie zaintersował.
        Tragiczne jest, że niektóre osoby nie zastanawiają się w ogóle nad przyczynami
        pewnych zjawisk, tylko na wszystko mają odpowiedź Michnik i Kuroń.Jak za milion
        lat uderzy w nas kometa też winny będzie Michnik.
        • asso1 Zabrakło klimatu? 24.01.07, 14:59
          W wymianie ciosów między paniami zabrakło jednego argumentu - kazdy decydent
          (to żargon, niestety) zwłaszcza taki który ma podpisać decyzję o wyłożeniu
          sporych w końcu pieniędzy na produkcję filmu obawia się, czy nie wyrzuci tych
          pieniędzy w błoto. Pomijam tych których najbardziej interesuje "współczynnik
          powrotu" ( ludzie TV wiedzą, co to oznacza). Ale i tacy się zastanawiają.
          Może więc jest tak, że przedkładane propozycje i scenariusze były
          najzwyczajniej kiepskie? To, że ktoś deklaruje, że chce zrobić martyrologiczny
          film o ofiarach UB wcale nie oznacza, ze będzie to DOBRY FILM, szanowna pani
          ciepły deszczyku czy jakoś tak.Przypadek Inki46 jest tego najlepszym dowodem.
          Bo przecież nikt zdrów na umyśle nie powie, ze to jest dobry film. On jest
          może "słuszny", nawet napewno, ale twierdzę, że to są wyrzucone pieniądze.
          Oglądanie takich produkcji może sprawiać satysfakcję paru oszołomom ale przez
          to TVP dołuje, co widać coraz wyraźniej. A ja tego nie lubię, bo też płacę
          abonament.
          • deszcz.jesienny Re: Zabrakło klimatu? 24.01.07, 15:18
            asso1 napisał:

            > W wymianie ciosów między paniami zabrakło jednego argumentu - kazdy decydent
            > (to żargon, niestety) zwłaszcza taki który ma podpisać decyzję o wyłożeniu
            > sporych w końcu pieniędzy na produkcję filmu obawia się, czy nie wyrzuci tych
            > pieniędzy w błoto.


            Chyba nie zabrakło, choć nie został w ten sposób wyartykulowany.
            Wyprodukowanie filmu, ktory nie trafi do dystrybucji jest właśnie
            wyrzuceniem pieniędzy w błoto.
            Powody, dla których nie trafi, próbujemy tu bezskutecznie dosyć wyjaśnić.
            Oczywiście jednym z nich może być przekonanie, że pomysł jest kiepski :)
            Założmy zatem, że wszystkie te pomysły były kiepskie i w ten sposób
            zyskamy spokój sumienia, szanowny panie/pani essso czy jakoś tak :)

            > A ja tego nie lubię, bo też płacę abonament.

            W tym ostatnim zdaniu dość istotny okazuje się być wyraz "TEŻ" :)


            • asso1 Szanowna deszczu jesienny! 24.01.07, 15:35
              Przepraszam za pomyłkę, mam nadzieję, że tym razem jest prawidłowo. Choć moze
              niezbyt gramatycznie.
              Decyzja o tym, czy wyłożyć pieniądze na film czy nie, nie jest kwestią
              przekonania. Powinna ona wynikać z wiedzy, fachowości i doświadczenia tego
              który decyduje. Przekonanie stało za decyzją o produkcji Inki46 - przekonanie o
              słuszności tematu! Efekt był widoczny aż nadto. Doceniam to, ze w tej kwestii
              nie dyskutujesz ze mną.
              Dziś klimat już jest i napewno kilka podobnych "dzieł" już jest w produkcji.
              Nie zamierzam być złośliwy ale sądzę, że i tobie coś się trafi. Ale to jest
              klimat polityczny, niestety. A to zawsze i telewizji i w ogóle sztuce wychodzi
              bokiem.
              Aha! Nie zrozumiałem tej cienkości dotyczącej słowa "też". Czyżbyś nie płaciła
              abonamentu?
              • deszcz.jesienny Re: Szanowna deszczu jesienny! 24.01.07, 16:11
                asso1 napisał:

                > Przepraszam za pomyłkę, mam nadzieję, że tym razem jest prawidłowo. Choć moze
                > niezbyt gramatycznie.


                Mam propozycję. Przejdźmy na ty, Deszcz jestem :)


                > Decyzja o tym, czy wyłożyć pieniądze na film czy nie, nie jest kwestią
                > przekonania. Powinna ona wynikać z wiedzy, fachowości i doświadczenia tego
                > który decyduje.


                Zgadza się. Powinna.



                >Przekonanie stało za decyzją o produkcji Inki46 - przekonanie o
                >
                > słuszności tematu! Efekt był widoczny aż nadto.


                Sądzisz, że te tematy są z góry obciążone takim defektem?


                >Doceniam to, ze w tej kwestii
                > nie dyskutujesz ze mną.

                Nie. Nie dyskutuję. To nie był najlepszy spektakl, jaki widziałam.
                Natomiast miał duży walor poznawczy.

                > Dziś klimat już jest i napewno kilka podobnych "dzieł" już jest w produkcji.


                Mam nadzieję, że nie będą to "dzieła", ale porządne spektakle.
                Norymberga tu dobrym przykładem.

                > Nie zamierzam być złośliwy ale sądzę, że i tobie coś się trafi.

                Chybiona złośliwość. Nie pracuję w branży filmowej ani teatralnej.
                Nawet w telewizyjnej też już nie.

                >Ale to jest
                > klimat polityczny, niestety. A to zawsze i telewizji i w ogóle sztuce
                wychodzi
                > bokiem.


                Czyż nie dokładnie to piszę tutaj od kilkunastu postów?
                Bokiem wychodzi na kilka mozliwych sposobów.
                Zawsze wychodzi bokiem, gdy o tym, co się dzieje w sztuce,
                decyduje klimat polityczny.



                > Aha! Nie zrozumiałem tej cienkości dotyczącej słowa "też". Czyżbyś nie
                płaciła
                > abonamentu?


                TEŻ oznacza, że abonament płacisz nie tylko Ty, a ci inni mogą mieć
                oczekiwania różne od Twoich. Dziś TV to nieco więcej niż jeden kanał.


                • asso1 Re: Szanowna deszczu jesienny! 24.01.07, 18:56
                  No to o co my się właściwie spieramy?
                  Oczywiście nie zgadzam się, że knoty propagandowe mają jakąkolwiek wartość czy
                  jak piszesz, walor poznawczy. Nie mają, wierz mi, wiem coś o tym! Propaganda
                  zakłada z góry takie przekształcenie rzeczywistości, które ma wywołać określony
                  efekt. Tym efektem ma być akceptacja założonej tezy. O Boże! Co ja gadam,
                  przecież znasz to tak samo jak ja. Żyliśmy chyba w tych samych czasach ( ja
                  oczywiście jestem dwa razy starszy!) ale wiemy o co chodzi.
                  " te tematy" są z góry obciążone defektem? - pytasz, ale jakoś tak cieniutko.
                  Niestety, tak! Może lepiej - są zagrozone. Zwłaszcza, gdy powstają w
                  przychylnym klimacie. Dlaczego? czy ja wiem? Może decyduje o tym przekonanie,
                  ze jak teza jest słuszna to nikt się nie przyczepi? A może zwykłe lenistwo
                  wynikające z poczucia bezpieczeństwa albo, co gorsza, głebokie przekonanie o
                  niepodważalności tezy nadrzędnej.
                  Zauważ, że dzieła Wajdy, Kutza, Bugajskiego powstały za PRLu i nie miały
                  dobrego klimatu. Mimo, że były oczywiście polityczne.
                  Dlatego dziś bardzo obawiam się o film Wajdy o Katyniu. On chyba też, co
                  pośrednio wynikało z jakiegoś jego wywiadu. Zresztą, jaki artysta lubi pisać
                  pod zamówienie. Poza dworskimi oczywiście, ale to specjalna kategoria.
                  Przepraszam, rozgadałem się. Wybacz, to już chyba sprawa wieku.
                  A abonament płacę, zawsze płaciłem, nawet wtedy gdy nie musiałem. Niedługo znów
                  nie będę musiał, z uwagi na wiek, ale też chyba będę płacił. Chociażby po to,
                  zeby móc powiedzieć kolejnemu prezesowi, ze marnuje moje pieniądze.
                  Pozdrawiam Cię Deszczu, przepraszam za mędzenie.
                  • deszcz.jesienny Re: Szanowna deszczu jesienny! 24.01.07, 20:05
                    asso1 napisał:

                    > No to o co my się właściwie spieramy?

                    O szczegóły :)

                    > Oczywiście nie zgadzam się, że knoty propagandowe mają jakąkolwiek wartość czy
                    > jak piszesz, walor poznawczy. Nie mają, wierz mi, wiem coś o tym! Propaganda
                    > zakłada z góry takie przekształcenie rzeczywistości, które ma wywołać określony
                    >
                    > efekt. Tym efektem ma być akceptacja założonej tezy.


                    A jaka jest to teza?
                    Teza, że nazywanie "bandami" oddziałów walczących z komuną, a ich zołnierzy "bandytami", było haniebne?
                    Jeśli tak, to ja obiema rękami podpisze się pod każdym "knotem propagandowym",
                    który będzie poruszał ten temat. To jeden z tych przypadków, gdy bardziej jest to dla mnie "widowisko o..." niz dzieło sztuki. I z racji znaczenia tematu, który porusza, jego walory artystyczne mają dla mnie znaczenie drugorzędne.
                    Choć oczywiście chciałoby się, by był to spektakl doskonały.
                    Nie jestem przeciwna propagandzie, która oddaje sprawiedliwość.
                    Obawiasz się moze przechylenia szali na drugą stronę?
                    To by bylo bardzo trudne, bo nie tak łatwo jest wyrównać rachunak tych krzywd, a co dopiero go przeważyć.


                    > O Boże! Co ja gadam,
                    > przecież znasz to tak samo jak ja. Żyliśmy chyba w tych samych czasach ( ja
                    > oczywiście jestem dwa razy starszy!) ale wiemy o co chodzi.
                    > " te tematy" są z góry obciążone defektem? - pytasz, ale jakoś tak cieniutko.
                    > Niestety, tak! Może lepiej - są zagrozone.

                    Myślę, że nie. Temat lepszy od wielu innych, ciekawszy, także z artystycznego punktu widzenia, bo nie wykesploatowany. A zagrożone....?


                    >Zwłaszcza, gdy powstają w
                    > przychylnym klimacie. Dlaczego? czy ja wiem? Może decyduje o tym przekonanie,
                    > ze jak teza jest słuszna to nikt się nie przyczepi? A może zwykłe lenistwo
                    > wynikające z poczucia bezpieczeństwa albo, co gorsza, głebokie przekonanie o
                    > niepodważalności tezy nadrzędnej.
                    > Zauważ, że dzieła Wajdy, Kutza, Bugajskiego powstały za PRLu i nie miały
                    > dobrego klimatu. Mimo, że były oczywiście polityczne.
                    > Dlatego dziś bardzo obawiam się o film Wajdy o Katyniu. On chyba też, co
                    > pośrednio wynikało z jakiegoś jego wywiadu. Zresztą, jaki artysta lubi pisać
                    > pod zamówienie. Poza dworskimi oczywiście, ale to specjalna kategoria.


                    Myślę, że błądzisz. Ani taki temat nie musi być na zamówienie, ani też prawdziwa sztuka nie musi powstawać w dramatycznych warunkach, bo w przeciwnym razie natychmias staje się "zagrożona" propagandą.
                    Artysta, by był przekonujący, nie musi mieć na przegubach rąk śladów po kajdanach, nie musi tworzyć w piwnicznej izbie i w zaawansowanym stadium gruźlicy :)

                    Na marginesie drobne sprostowanie. Film Bugajskiego, choć powstał w PRL, to jednak w dosyć korzystnych warunkach, na fali posierpniowej odwilży.
                    Dopiero sama końcówka montażu i kolaudacja odbyła się w warunkach stanu wojennego, co spowodowało zakaz jego rozpowszechniania i "karne" rozwiązanie zespołu filmowego X.


                    > Przepraszam, rozgadałem się. Wybacz, to już chyba sprawa wieku.


                    > A abonament płacę, zawsze płaciłem, nawet wtedy gdy nie musiałem. Niedługo znów
                    >
                    > nie będę musiał, z uwagi na wiek, ale też chyba będę płacił. Chociażby po to,
                    > zeby móc powiedzieć kolejnemu prezesowi, ze marnuje moje pieniądze.
                    > Pozdrawiam Cię Deszczu, przepraszam za mędzenie.


                    :)
                    Nie mędzisz. Przyjemnie się z Tobą rozmawia, nawet jeśli nie mozna się do końca z Tobą zgodzić.
                    • asso1 Re: Szanowna deszczu jesienny! 24.01.07, 21:43
                      Chciałem już dać sobie (i Tobie ) spokój i nie zakłócać miłej atmosfery. Ale
                      mój diabełek przekory tkwiący gdzieś tam we mnie nie pozwolił mi na to. No więc
                      tylko w jednej sprawie.
                      To nieprawda, że spieramy się o szczegóły. Ocena PRLu dzieli nas wszystkich.
                      Ocena okresu stalinizmu, choć mniej kontrowersyjna, wywołuje wielkie emocje,
                      zwłaszcza po jednej stronie. Dlaczego? Nie uważasz, że jest to trochę temat
                      zastępczy? Ciebie on także bardzo podnieca choć napewno go nie pamiętasz.
                      Oczywiście, nazywanie poakowskiego zbrojnego podziemia "bandami" było
                      haniebne - jeżeli już chcesz używać tak mocnego określenia. No dobrze. A
                      nazywanie MO, UB i pracowników administracji państwowej "sowieckimi
                      pachołkami" - było właściwe? Powiesz, że uzasadnione? Tak samo, jak określanie
                      chłopców z ladu "bandytami". Oni też mordowali, często okrutnie, często
                      niewinnych ludzi. Albo Żydów, tak jak Ogień. Ty też uważasz go za bohatera, tak
                      jak pan Prezydent?
                      Nie ma sensu obijać się argumentami. Chciałbym tylko zwrócić Twoją uwagę na
                      pewną okoliczność, którą, jak sądzę, przyjmiesz do wiadomości jako oczywiście
                      logiczną. Otóż we wszystkich wielkich konfliktach wewnętrznych zawsze nigdy nie
                      ma tak, że pełna racja jest po jedn ej stronie. GDyby tak było - nie byłoby
                      konfliktu, prawda? Lata 40te to wojna domowa. Te są najbardziej okrutne. Nie
                      ma sensu dziś rozstrzygać kto miał rację. Zwyciężyć mogła tylko jedna strona,
                      ze względów oczywistych. Więc może nie ma sensu dziś rozgrzebywać tamtych spraw
                      i to opowiadając się tak jednoznacznie po jednej stronie.
                      Hiszpańska wojna domowa pochłonęła ok 3mln ofiar. Po śmierci Franco i
                      przywróceniu demokracji przez wiele lat nie mówiono o tamtych latach uznając,
                      że ważniejsza jest jedność narodu. W Polsce mamy nawrót do wszelkiej maści
                      rozliczeń, bez zachowania elementarnej uczciwości i przyzwoitości. Po co?
                      Już dość, podejrzewam, że się ze mną nie zgadzasz. Twoje prawo. Tylko pamiętaj -
                      nikt nie jest doskonały - to cytat z pewnego filmu. Przekładając to na język
                      poważny - nikt nie jest bez winy.
                      Pozdrawiam.
                      Aha! Założę się z Tobą o butelkę szampana, że Bugajski już nie zrobi więcej
                      filmu o tamtych latach.
                      • deszcz.jesienny Re: Szanowna deszczu jesienny! 25.01.07, 06:54
                        asso1 napisał:


                        > To nieprawda, że spieramy się o szczegóły.

                        W sprawie spektaklu - dla mnie o szczegóły. Oceniam go bowiem z zupełnie innej pozycji niż kwestia scenografii czy charakteryzacji.
                        Natomiast rzeczywiście w kwestii oceny PRL dzieli nas ocean
                        i atpię, by udało się to zmienić w tej rozmowie.

                        > Ocena PRLu dzieli nas wszystkich.
                        > Ocena okresu stalinizmu, choć mniej kontrowersyjna, wywołuje wielkie emocje,
                        > zwłaszcza po jednej stronie. Dlaczego? Nie uważasz, że jest to trochę temat
                        > zastępczy? Ciebie on także bardzo podnieca choć napewno go nie pamiętasz.

                        Oczywiście, że nie mogę pamiętać. Urodziłam się już zdecydowanie po smierci Stalina. Jednak nie uważam, żeby był to temat zastępczy - choćby przez pamięć
                        na mojego dziadka, którego nie miałam okazji poznać i wielu jemu podobnych.
                        Myślę, że to oczywiste emocje i źle, gdybym ich nie miała.


                        > Oczywiście, nazywanie poakowskiego zbrojnego podziemia "bandami" było
                        > haniebne - jeżeli już chcesz używać tak mocnego określenia.

                        Tak. Chcę. To jedyne adekwatne określenie .

                        >No dobrze. A
                        > nazywanie MO, UB i pracowników administracji państwowej "sowieckimi
                        > pachołkami" - było właściwe? Powiesz, że uzasadnione?

                        Tak. Jak najbardziej uzasadnione. Nie byli wszak niczym innym.

                        >Tak samo, jak określanie
                        > chłopców z ladu "bandytami". Oni też mordowali, często okrutnie, często
                        > niewinnych ludzi. Albo Żydów, tak jak Ogień. Ty też uważasz go za bohatera, tak jak pan Prezydent?
                        > Nie ma sensu obijać się argumentami.

                        Ależ jest sens, jeśli nawet niczego to nie zmieni.
                        Nie zamierzam być tu nazbyt prywatna, bo to nie jest właściwe miejsce.
                        Posłużę się zatem jedynie cytatami.

                        "Chodziło nie tylko o dezinformację – aparat propagandowy PRL dbał bowiem również o to, aby uczestników ruchów niepodległościowych zohydzić moralnie, przypisując im wszelkie zbrodnie. Była to świadoma i długofalowa polityka. Jeden z wyższych funkcjonariuszy UB, mjr Wiktor Herer powiedział w śledztwie w 1948 r. do jednego z więźniów: zadaniem naszym jest nie tylko zniszczyć was fizycznie, ale my musimy zniszczyć was moralnie w oczach społeczeństwa (Czesław Leopold, Krzysztof Lechicki Więźniowie polityczni w Polsce 1945-1956, Wydawnictwo „Młoda Polska”, Warszawa 1981, s. 8).
                        Fizyczna eksterminacja żołnierzy antykomunistycznego podziemia nie wystarczyła komunistom. Dobrze wiedzieli, że z ofiary ich życia może w przyszłości powstać mit, z którego nowe pokolenia Polaków będą czerpały siłę do walki z komuną. I właśnie dlatego zabitych czy też zamęczonych partyzantów potajemnie chowano w dołach kloacznych, na torfowiskach, wysypiskach śmieci... Tak, by nie został po nich nawet krzyż na mogile. Dlatego komuniści używali również wszelkich możliwych chwytów propagandowych, aby tych, którzy zdecydowali się na zbrojną walkę z nimi, unicestwić moralnie.
                        Szczególną rolę na tym polu odegrali pisarze. Przez cały okres PRL-u wydawano książki, w których żołnierzy podziemia antykomunistycznego przedstawiano jako rabusiów, wykolejeńców i degeneratów, mordujących kobiety i dzieci. Gdy zsumujemy egzemplarze takich książek, otrzymamy liczbę kilku milionów!
                        Tzw. ludzie kina nie pozostawali w tyle za literatami. Dla przykładu należy wymienić takich reżyserów jak Jerzy Kawalerowicz z jego osławionym filmem „Cień”; Czesława i Ewę Petelskich, którzy w filmie „Ogniomistrz Kaleń” przedstawili mjr. „Żubryda” jako pospolitego bandytę; czy Kazimierza Kutza z równie „wybitnym” filmem „Z nikąd do nikąd”. To ostatnie „dzieło” zostało zrealizowane już w latach 70-tych. Kulminacyjna scena filmu przedstawia alkoholową libację żołnierzy podziemnego oddziału, obserwowaną przez członków międzynarodowej komisji, którzy wcześniej zostali wzięci do niewoli. Obserwując spitych na umór, zachowujących się jak bydło partyzantów, „anglojęzyczny” członek komisji zwraca się do innego jej członka – w sowieckim mundurze – z następującym pytaniem:
                        Dlaczego nie zrobicie z nimi porządku? Ten zaś odpowiada ze zdziwieniem:
                        Jak to? Przecież to wolny kraj. To nie nasza sprawa.
                        Do tego trzeba doliczyć ogromną liczbę artykułów, także w prasie codziennej, pisanych głównie przez byłych funkcjonariuszy UB, ale też i sztuki bardziej subtelne: poezję a nawet malarstwo. Ich celem było „utrwalenie władzy ludowej” w świadomości społeczeństwa i wytworzenie nowej moralności, w której dobro stawało się złem. Ani nasi rodzice, ani my w szkole nie mogliśmy się przed tym bronić."

                        Ty prawdopodobnie też nie obroniłeś się przed tą sączoną przez lata propagandą,
                        a dziś próbę wyrównania tych krzywd odbierasz jako inny rodzaj propagandy i temat zastępczy. To potworne, bo oznacza, że lata komunistycznych niegodziwości zrobiły swoje. Czy wiesz, do jakigo sk... syństwa posuwali się "utrwalacze władzy ludowej", by z żołnierzy podziemnych zrobić bandytów?
                        Czy wiesz, jakich dokonywali zbrodni, by obciążyć nimi powstańców?
                        Myśle, że NIC na ten temat nie wiesz, bo w przeciwnym razie zwykła ludzka
                        przyzwoitość nie pozwoliłaby Ci tu pisać w taki sposób.

                        >Chciałbym tylko zwrócić Twoją uwagę na
                        > pewną okoliczność, którą, jak sądzę, przyjmiesz do wiadomości jako oczywiście
                        > logiczną. Otóż we wszystkich wielkich konfliktach wewnętrznych zawsze nigdy nie ma tak, że pełna racja jest po jedn ej stronie. GDyby tak było - nie byłoby
                        > konfliktu, prawda?

                        Nieprawda. Walkę o prawo do wolności i niezalezności od obcego państwa, trudno nazwać konfliktem. To była demonstracja siły wobec niedobitków, których nie udało się unicestwić wspólnymi silami faszystów i komunistów, choć przecież ich interesy wspólnymi nie były.

                        >Lata 40te to wojna domowa. Te są najbardziej okrutne. Nie
                        > ma sensu dziś rozstrzygać kto miał rację. Zwyciężyć mogła tylko jedna strona,
                        > ze względów oczywistych.


                        Ze wzgledów oczywistych w kontakcie morderca-ofiara także zwycięzyc może tylko jedna strona.

                        >Więc może nie ma sensu dziś rozgrzebywać tamtych spraw i to opowiadając się tak jednoznacznie po jednej stronie.
                        > Hiszpańska wojna domowa pochłonęła ok 3mln ofiar. Po śmierci Franco i
                        > przywróceniu demokracji przez wiele lat nie mówiono o tamtych latach uznając,
                        > że ważniejsza jest jedność narodu. W Polsce mamy nawrót do wszelkiej maści
                        > rozliczeń, bez zachowania elementarnej uczciwości i przyzwoitości. Po co?
                        > Już dość, podejrzewam, że się ze mną nie zgadzasz. Twoje prawo.


                        Ano, podejrzewasz niezwykle celnie :)
                        I mowię to jako ktoś, kto nie ma z PIS nic wspólnego, bo obawiam się,
                        że w tym kierunku może pójsć Twoje rozumowanie.
                        Nie głosowałam na tę partię i głosowac na nią nie będę.
                        Widzę też mnóstwo uchybień w dzisiejszym funkcjonowaniu władzy,
                        ale są takie dziedziny, w ktorych z nią wyraźnie sympatyzuję.

                        > Tylko pamiętaj
                        > -
                        > nikt nie jest doskonały - to cytat z pewnego filmu. Przekładając to na język
                        > poważny - nikt nie jest bez winy.

                        Zbyt dowolny to przekład. Powiedziałabym raczej, że bardziej bliskoznaczne byłoby - błądzić jest rzeczą ludzką. Czym innym jednak jest błądzenie, a czym innym celowa, wieloletnia polityka wyniszczania.


                        > Pozdrawiam.
                        > Aha! Założę się z Tobą o butelkę szampana, że Bugajski już nie zrobi więcej
                        > filmu o tamtych latach.

                        I ja pozdrawiam.
                        Nie jestem chętna do takiego zakładu, bo podejrzewam, że możesz mieć rację.
                        Bugajski, po tych latach spędzonych już w innym swiecie, zapewne niestety
                        nabrał dystansu do tego, co nas boli.
                        To też zresztą jest powodem mojego smutku.
                        Na kłamstwach wyrośliśmy nie tylko my, ale wyrosło całkiem już nowe pokolenie.
                        mam ogromnie dużo szacunku dla trzydziestolatków, ktorzy mimo to potrafią jeszcze pielęgnować pamięć o tych, których pamięć tak skutecznie plugawiono.
                        • deszcz.jesienny Re: Szanowna deszczu jesienny! 25.01.07, 07:12
                          Jeszcze mała próbka fałszowania historii.
                          Mam nadzieję, że Cię zaciekawi.

                          Oto np. w „Gazecie Współczesnej” (nr 131/20822 z 6.06.1986 r.) niejaki Stanisław Fiedorowicz w artykule „Spotkanie z katem” tak opisał ppor. Stanisława Marchewkę „Rybę”, partyzanta Armii Krajowej i WiN:
                          "Któregoś dnia, a było to jesienią 1955 roku, do celi więziennej, w której odsiadywał karę Kazimierz, wprowadzono rosłego bruneta o złym spojrzeniu. Nie przywitał się z więźniami. Usiadłszy na taborecie, mruczał:
                          – „K... dostanę krawat, dostanę krawat... (krawatem nazywają więźniowie karę śmierci przez powieszenie, przyp. SF).
                          Za mało tych ...synów zabiłem. Ale com pożył, to pożył. Pieniędzy i bab to mi nie brakowało”.
                          – Kto ma papierosa? [...] Takie gó.. muszę palić. Kiedyś to amerykańskie człowiek dostawał, „Kamele”, „Lukistryki”. Kapitanem jestem, a z hołotą muszę siedzieć. [...]
                          – Mężatkę jedną miałem – mówił. – Piękna dziewucha. Włos puszysty, do samej dupy. Mąż jej w Szczecinie pracował. Początkowo nie chciała dać. To ja jej dwa pierścionki i 10 tysięcy. Dolarów! Też nie chciała. To ja wtedy spluwę do skroni. No i dała. [...]
                          P.S. W 1956 r. wyrokiem Sądu Wojskowego „Ryba” został skazany na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok wykonano."


                          W rzeczywistości Stanisław Marchewka „Ryba” zginął na Białostocczyźnie w walce z grupą operacyjną UB 3 marca 1957 ar. i nigdy nie był aresztowany.
                          • danus01 Re: Szanowna deszczu jesienny! 25.01.07, 08:35
                            deszcz.jesienny napisała:

                            > Jeszcze mała próbka fałszowania historii.
                            > Mam nadzieję, że Cię zaciekawi.
                            >

                            wprawdzie ta probka prawdy nie jest do mnie....
                            poczytalam sobie interesujaca-dla mnie-Twoja rozmowe z Asso.
                            malo kto tutaj moze wiedziec -podobnie jak ja-jak moga bolec krzywdy z
                            przeszlosci.
                            krzywdy uczynione naszym bliskim jeszcze przed naszym urodzeniem
                            czy moje wspolczucie i pochylenie sie nad Twoja osobista krzywda ma dla Ciebie
                            jakiekolwiek znaczenie Deszczu Jesienny?
                            tez tak o sobie nieraz mowilam: "Deszcz Jesienny"-lub "Jesienna dziewczyna"
                            rozumiem Twój ból i rozumiem, żze pragniesz....
                            czy tylko prawdy?
                            • deszcz.jesienny Re: Szanowna deszczu jesienny! 25.01.07, 08:42
                              danus01 napisała:

                              > deszcz.jesienny napisała:
                              >
                              > > Jeszcze mała próbka fałszowania historii.
                              > > Mam nadzieję, że Cię zaciekawi.
                              > >
                              >
                              > wprawdzie ta probka prawdy nie jest do mnie....
                              > poczytalam sobie interesujaca-dla mnie-Twoja rozmowe z Asso.
                              > malo kto tutaj moze wiedziec -podobnie jak ja-jak moga bolec krzywdy z
                              > przeszlosci.
                              > krzywdy uczynione naszym bliskim jeszcze przed naszym urodzeniem
                              > czy moje wspolczucie i pochylenie sie nad Twoja osobista krzywda ma dla Ciebie
                              > jakiekolwiek znaczenie Deszczu Jesienny?


                              Ma, ale powinnam być wobec Ciebie uczciwa.
                              Nie wiem, czy chciałabyś się pochylić, gdybyś wiedziała kim jestem.
                              Znasz mnie od dawna pod innym nickiem.


                              > tez tak o sobie nieraz mowilam: "Deszcz Jesienny"-lub "Jesienna dziewczyna"
                              > rozumiem Twój ból i rozumiem, żze pragniesz....
                              > czy tylko prawdy?


                              Nie tylko, Danusiu.
                              Prawdy i sprawiedliwości.
                              I nie dla mnie prywatnie, choć nie znam nawet grobu mojego dziadka.
                              Dla wszystkich, którym się ona nalezy.


                              • danus01 Re: Szanowna deszczu jesienny! 25.01.07, 09:05
                                deszcz.jesienny napisała:

                                > Ma, ale powinnam być wobec Ciebie uczciwa.
                                > Nie wiem, czy chciałabyś się pochylić, gdybyś wiedziała kim jestem.
                                > Znasz mnie od dawna pod innym nickiem.

                                domysliam sie duzo wczesniej, ze ten Twoj nick...
                                ale ....
                                pochylilabym sie i jeszcze raz, i jeszcze raz, i...az 77 razy, bo swoj bol juz
                                ulozylam w teczuszce pamieci w swoim naleznym jej miejscu

                                >
                                >
                                > > tez tak o sobie nieraz mowilam: "Deszcz Jesienny"-lub "Jesienna dziewczyn
                                > a"
                                > > rozumiem Twój ból i rozumiem, żze pragniesz....
                                > > czy tylko prawdy?
                                >
                                >
                                > Nie tylko, Danusiu.
                                > Prawdy i sprawiedliwości.

                                to tez rozumiem i dziekuje za szczerosc
                                a prawda?
                                a sprawiedliwosc?
                                te nieraz trzeba pozostawic...na wlasciwy czas
                                az ...dobrze sie zrozumie, ze prawda i sprawiedliwosc nie zawsze do nas zywych
                                nalezy

                                > I nie dla mnie prywatnie, choć nie znam nawet grobu mojego dziadka.
                                > Dla wszystkich, którym się ona nalezy.
                                >
                                >

                                ja nie znam grobu nikogo z moich bliskich, ktorzy byli przede mna , poza jednym
                                grobem mojego ojca
                                • deszcz.jesienny Re: Szanowna deszczu jesienny! 25.01.07, 10:16
                                  To ja dziękuję, Danutko.


                                  I pozdrawiam :)

                                  Abe
                                  • danus01 Re: Szanowna deszczu jesienny! 25.01.07, 10:24
                                    deszcz.jesienny napisała:

                                    > To ja dziękuję, Danutko.
                                    >
                                    >
                                    > I pozdrawiam :)
                                    >
                                    > Abe

                                    umiejscawialam Cie bardzo blisko obok autora tego watku :)
                                    autorowi watku chcialabym przy okazji podziekowac, ze mialam mozliwosc....
                                    coz tu napisac
                                    ze schowka pamieci...
                                    autor ponoc widzial moja brzydka twarz ale na pewno slyszal moje lzy
                                    • deszcz.jesienny Re: Szanowna deszczu jesienny! 25.01.07, 10:30
                                      danus01 napisała:

                                      > umiejscawialam Cie bardzo blisko obok autora tego watku :)

                                      I - jak widzisz - intuicja Cię nie zawiodła :)


                                      > autorowi watku chcialabym przy okazji podziekowac, ze mialam mozliwosc....
                                      > coz tu napisac
                                      > ze schowka pamieci...
                                      > autor ponoc widzial moja brzydka twarz ale na pewno slyszal moje lzy


                                      Danusiu, zbyt wiele już na forum było nieporozumień.
                                      To jedno z nich. Ale mimo wszystko nie wyjaśniałabym już tego.
                                      Znam autora niemal jak samą siebie, a ręczyć zań mogę nawet bardziej niż za siebie. Nie znam lepszego człowieka.
                                      I mam nadzieję, że te slowa Ci wystarczą.


                                      Znikam :) Mam dziś dużo pracy.

                                      • danus01 Re: Szanowna deszczu jesienny! 25.01.07, 10:39
                                        deszcz.jesienny napisała:

                                        > Nie znam lepszego człowieka.
                                        > I mam nadzieję, że te slowa Ci wystarczą.
                                        >
                                        >
                                        > Znikam :) Mam dziś dużo pracy.
                                        >

                                        jesli moja pierwsza intuicja kobieca mnie nie zwiodla to Twoje slowa mi
                                        wystarcza
                                        a nieporozumienia?
                                        doswiadczenie mnie nauczylo, ze nalezy byc wdziecznym losowi, ze daje nam
                                        szanse na wyjasnienie nieporozumien
                                        warunek konieczny
                                        dobra wola z obu stron
                                        • asso1 Do deszcza po raz ostatni 25.01.07, 14:14
                                          Ostatni, bo dalej to nie ma sensu.
                                          Jeżeli to ja się nie obroniłem przed propagandą to co można powiedzieć o Tobie.
                                          Ja staram się podchodzić do problemu w sposób obiektywny, propagandę Ty
                                          uprawiasz nadal. I nie chodzi Ci o prawdę czy sprawiedliwość, to są teksty dla
                                          naiwnych. I Tobie i do Ciebie pdobnym chodzi wyłącznie o zemstę i odwet.
                                          Histori już nie odmienicie ale odegrać się jeszcze trochę można. To niskie
                                          uczucia i żadne zasłanianie się sprawiedliwością (od sprawiedliwości są sądy!)
                                          niczego tu nie zmieni.
                                          Oczywiście nie przyjmiesz do wiadomości faktów takich jak bestialskie
                                          mordowanie tych, którzy opowiedzieli się za nową władzą przez ,jak to nazywasz,
                                          powstańców. Dla ofiar - przecież także Polaków, byli zwykłymi bandytami.
                                          Zwłaszcza jak wyłupywali swoim ofiarom oczy, wpychali im do gardła legitymcje
                                          partyjne. A o wymordowaniu wsi Wierzchowiny słyszałaś? Po co, prawda? To nie
                                          pasuje do Twojej tezy. O Ogniu i jego ofiarach jakoś milczysz. Aha, prawda, to
                                          byli Żydzi, szkoda słów. Ale trochę górali także spalił i powystrzelał.
                                          Napisałaś:
                                          W rzeczywistości Stanisław Marchewka „Ryba” zginął na Białostocczyźnie w walce
                                          z grupą operacyjną UB 3 marca 1957 ar.
                                          i nigdy nie był aresztowany.
                                          To typowy przykład zaślepienia i propagandowej taniochy. Ostatnie "bandy" w
                                          Polsce zostały zlikwidowane na początku lat 50tych. Bodajże w 1952r.
                                          W 1957 r UB już nie było, został rozwiązany chyba jeszcze w 1956. W 1957
                                          odbywały się procesy UBowców skazywanych za łamanie prawa w okresie stalinizmu.
                                          Wielu poszło siedzieć, mogę się zgodzić, że powinno ich być więcej. Tak więc
                                          jeżeli Twój Ryba został zabity przez MO ,bo nie UB, w marcu 1957 to znaczy że
                                          był zwykłym kryminalistą. I raczej bandziorem, bo do złodzieji nie strzelano.
                                          Żegnam, życzę powodzenia w dalszych działaniach propagandowo -
                                          martyrologicznych.
                                          Aha, "Popiół i Diament" Andrzejewskiego a później Wajdy to także komunistyczna
                                          propaganda?


                                          nt

                                          • rydzyk_smigly Pawłokoma 25.01.07, 14:44
                                            asso1 napisał:
                                            A o wymordowaniu wsi Wierzchowiny słyszałaś?

                                            Pawłokomę, dużą i starą wieś na Podkarpaciu, zamieszkiwali Polacy i Ukraińcy.
                                            Wiele rodzin było mieszanych. A prawie wszyscy pamiętali tam w 1945 roku, co
                                            zdarzyło się dwa lata wcześniej na Wołyniu i to, co działo się pomiędzy
                                            Polakami a Ukraińcami właściwie na całym obszarze narodowego pogranicza. Nagle
                                            zaginęło kilku Polaków ze wsi. W lutym 1945 r. podejrzenie padło na Ukraińską
                                            Powstańczą Armię. I zapadła decyzja o zemście. Najpierw komunistyczna Milicja
                                            Obywatelska aresztowała jedenastu Ukraińców z Pawłokomy. Potem żołnierze Armii
                                            Krajowej (po trosze załatwiając osobiste porachunki) zastrzelili osiem osób w
                                            Dynowie. Kiedy więc oddział porucznika „Wacława" Józefa Bissa wkraczał 3 marca
                                            1945 roku do Pawłokomy, była to bardziej akcja skierowana przeciwko Ukraińcom,
                                            których starano się zmusić do tak zwanej „repatriacji" na Ukrainę sowiecką, a
                                            nie sama zemsta.

                                            To, co się działo później, było jednym z najokrutniejszych aktów zbrodni
                                            popełnionych w czasie II wojny światowej polskimi rękami. Relacje mówią o
                                            selekcjonowaniu Ukraińców, rozbieraniu ich z lepszych ubrań i butów, torturach,
                                            zakatowaniu grekokatolickiego księdza Wołodymyra Łemcia cepami przy ołtarzu
                                            cerkwi, która była cała zbryzgana krwią, i o setkach ludzi zabitych sowiecką
                                            metodą, strzałami w tył głowy. Protokół ekshumacji zwłok z jednego spośród
                                            trzech masowych grobów na cmentarzu w Pawłokomie brzmi okrutnie. Zimny opis
                                            ponad osiemdziesięciu znalezionych zwłok: „Otwory 8 milimetrów w potylicach.
                                            Także małych czaszek dzieci i kobiet". Obraz okrutnej i nieusprawiedliwionej
                                            rzezi. Bowiem, jak twierdzi ukraiński historyk Eugeniusz Misiło, ósemka Polaków
                                            z Pawłokomy została prawdopodobnie uprowadzona przez sowiecki oddział NKWD, a
                                            nie przez Ukraińców.

                                            Poruszający reportaż dźwiękowy...
                                            www.sobor.przemyslgr.opoka.org.pl/pawlokoma-12-05.htm
                                          • danus01 Re: Do deszcza po raz ostatni 25.01.07, 15:21
                                            asso1 napisał:


                                            > Oczywiście nie przyjmiesz do wiadomości faktów takich jak bestialskie
                                            > mordowanie tych, którzy opowiedzieli się za nową władzą przez ,jak to
                                            nazywasz,
                                            >
                                            > powstańców. Dla ofiar - przecież także Polaków, byli zwykłymi bandytami.
                                            > Zwłaszcza jak wyłupywali swoim ofiarom oczy, wpychali im do gardła legitymcje
                                            > partyjne.

                                            nie pisz o takich brutalnosciach do Jesiennego Deszczu.
                                            Ona jest bardzo delikatna i wrazliwa i woli o ...bohaterach snuc opowiesci
                                            • deszcz.jesienny Re: Do deszcza po raz ostatni 25.01.07, 22:03
                                              danus01 napisała:

                                              > asso1 napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > Oczywiście nie przyjmiesz do wiadomości faktów takich jak bestialskie
                                              > > mordowanie tych, którzy opowiedzieli się za nową władzą przez ,jak to
                                              > nazywasz,
                                              > >
                                              > > powstańców. Dla ofiar - przecież także Polaków, byli zwykłymi bandytami.
                                              > > Zwłaszcza jak wyłupywali swoim ofiarom oczy, wpychali im do gardła legity
                                              > mcje
                                              > > partyjne.
                                              >
                                              > nie pisz o takich brutalnosciach do Jesiennego Deszczu.
                                              > Ona jest bardzo delikatna i wrazliwa i woli o ...bohaterach snuc opowiesci


                                              "Dobra wola obu stron"?
                                              Ty się nigdy nie zmienisz.
                                              Nieważne :)


                                              • danus01 Re: Do deszcza po raz ostatni 26.01.07, 11:41
                                                deszcz.jesienny napisała:

                                                > "Dobra wola obu stron"?
                                                > Ty się nigdy nie zmienisz.
                                                > Nieważne :)
                                                >
                                                >


                                                a ja tak sobie pomarzylam tylko o epilogu Romea i Julii Deszczu Jesienny
                                                marzyc piekna rzecz
                                                kochac blizniego tez
                                                nad jego grobem ponoc najlatwiej
                                          • deszcz.jesienny Re: Do deszcza po raz ostatni 25.01.07, 22:25
                                            asso1 napisał:

                                            > Ostatni, bo dalej to nie ma sensu.

                                            > Wielu poszło siedzieć, mogę się zgodzić, że powinno ich być więcej. Tak więc
                                            > jeżeli Twój Ryba został zabity przez MO ,bo nie UB, w marcu 1957 to znaczy że
                                            > był zwykłym kryminalistą. I raczej bandziorem, bo do złodzieji nie strzelano.
                                            > Żegnam, życzę powodzenia w dalszych działaniach propagandowo -
                                            > martyrologicznych.



                                            Więc nazwij to sobie SB - to samo g...

                                            "Ryba" był ostatnim oficerem podziemia poakowskiego, który zginął z bronią w ręku i to aż w 1957 roku. Dłużej od niego przetrwał tylko Józef Franczak "Laluś" na lubelszczyźnie zabity przez SB w roku 1963.

                                            I rada - jeśli piszesz, że to twój ostatni post i żegnasz, to nie wymagaj bym chciała pisac do ściany.
                                            I ja żegnam. Tyle tylko, że ja jestem nieco bardziej konsekwentna :)
                                            • asso1 A jednak... 25.01.07, 23:14
                                              Jak? JAK? g...o????? A ja myślałem, że mam do czynienia z damą!
                                              Więc nie dyskutujemy tylko się odgryzamy. Niech będzie. Tak to jest z babską
                                              konsekwencją.
                                              Przeczytałem:


                                              "Ryba" był ostatnim oficerem podziemia poakowskiego, który zginął z bronią w
                                              ręku i to aż w 1957 roku. Dłużej od niego przetrwał
                                              tylko Józef Franczak "Laluś" na lubelszczyźnie zabity przez SB w roku 1963.

                                              W latach 70tych z dżungli na Sumatrze (albo na Jawie) wylazło paru
                                              wycieńczonych ostatecznie Japończyków, żołnierzy armii cesarskiej. Oni nie
                                              wiedzieli, że wojna skończyła się ćwierć wieku wcześniej i dalej myśleli,że
                                              walczą z Amerykanami. To wcale nie jest aluzja do Twoich "bohaterów". Ja tylko
                                              chciałem powiedzieć, że jak ci zagubieni wrócili do Japonii to nikt z nich
                                              bohaterów nie robił. I tyle.
                                              Nadal życzę sukcesów w walce. Pozdrowienia.


















                                              • bubba49 Re: Zgubilście Inkę,?dlatego nie było klimatów! 01.02.07, 10:41
    • no-surprises Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 24.01.07, 17:12
      Bo nasza historia miała być radosna, święta wesołe, a tu wciąż jakieś smęty z
      bohaterską śmiecią w tle, bezsilna złość i wstyd za to, jak pogardziliśmy
      bohaterskimi Inkami, rotmistrzem Pileckim i milionami bezimiennych patriotów.

      Chętnie zobaczyłabm np. film biograficzny o Władysławie Broniewskim, człowieku,
      poecie i instytucji - dla mnie symbolu manipulacji biografią patrioty (choć
      oczywiście innego formatu niż Inka czy Pilecki).

      Sam powiedz: czy czterej pancerni nie są weselsi, czy musisz przy ich oglądaniu
      zadawać jakieś pytania?
      • odpoczywam Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 25.01.07, 14:51
        Imieniem INKA powinny byc nazwane wszystkie lupanary w Polsce (nie chodzi o
        kawę). Kazdy bandyta ma jakaś k...we przy boku. A ta byla nieletnia i robiła to
        bez slubu. Tfu!
        • asso1 Deszczu, zatkało Cię? 25.01.07, 18:27
          Oczekiwałem przynajmniej riposty. Ja wiem, że argumenty masz cieniutkie, ale
          co, pokłócić się nie można?
          • rydzyk_smigly Proponuję nakręcenie filmu o Zapomnianym Bohaterze 25.01.07, 19:32
            który ze swoimi ludźmi wymordował od 100 do 300 (niektóre źródła wspominają o
            700) obywateli polskich pochodzenia ukraińskiego w Piskorowicach.

            Hagiografia:
            Kpt. Józef Zadzierski "Wołyniak" (1923-1946)
            Był jednym z najodważniejszych żołnierzy polskiego podziemia. Doceniany przez
            przełożonych i szanowany przez podkomendnych. Nie lubił przegrywać. Jest po
            dziś dzień wielką legendą południowej Lubelszczyzny i Zasania, pomimo
            starannego oczerniania przez komunistycznych "historyków", tworzących
            propagandową antyhistorię Polski. Fałszerzom i kłamcom nie udało się jednak
            zoperować pamięci narodu. Legenda AK, NSZ i WiN obroniła się jako element
            polskiego patriotyzmu. Jednym z tych, którzy tę legendę budowali i którzy swoje
            życie złożyli na ołtarzu walki o Polskę Wolną, Narodową i Katolicką był kpt.
            Józef Zadzierski. (...)
            Dzięki jego dowództwu 19 marca 1945 r. polskie oddziały partyzanckie rozbiły
            idący z ukraińskiego Kulna, ukraińsko – sowiecki napad na polską Kuryłówkę, a 7
            maja rozgromiły pod Kuryłówką ekspedycję karną NKWD, zabijając ponad 70
            żołnierzy tej formacji. W Leżajskiem i na Zasaniu zwalczał antypolskie
            podziemie Ukraińców, pacyfikował wsie wspierające UPA, m.in. Dobrą, Wołczaste,
            Dobczę, Dąbrowice, Rudkę. W odwecie za napady oddziału UPA dowodzonego przez
            Iwana Szpontaka „Żeleźniaka” dokonał 17 IV 1945 r. wraz z innymi oddziałami NZW
            krwawej pacyfikacji ukraińskiej wsi PISKOROWICE (..)
            podziemiezbrojne.blox.pl/2006/05/Kpt-Jozef-Zadzierski-Wolyniak-1923-1946-czesc-1.html

            Odzyskana TVPiS donosi o „morderstwie popartyzanckich bandytów”

            Śledztwo IPN – PISKOROWICE
            Rzeszowski Oddział Instytutu Pamięci Narodowej rozpoczął śledztwo w sprawie
            kolejnego mrocznego rozdziału polsko - ukraińskiej historii.

            Beata Wolańska

            Prokuratorzy próbują ustalić okoliczności tragicznych wydarzeń we wsi
            Piskorowice koło Leżajska. Wiosną 1945 roku zginęło tam kilkuset mieszkańców
            pochodzenia ukraińskiego. Większość - jak twierdzą świadkowie - została zabita
            przez popartyzanckie polskie bandy.

            tvp.pl/View?Cat=400&id=424646

            Głos zbolszewizowanego przecież ludu z terenu działalności "Zapomnianego
            Bohatera":

            1945, wiosna, Kuryłówka. – Fragment prośby mieszkanców Kuryłówki do żołnierzy
            WP w Jarosławiu o ochronę przed bandami

            Do żandarmerii Wojska Polskiego w Jarosławiu
            My, obywatele gminy Kuryłówki oraz gromad Przychojec i Stare Miasto, prosimy
            Was, żołnierze-Polacy, o pomoc natychmiastową i opiekę nad nami. U nas wytwarza
            się bandytyzm po prostu. Zorganizowała się szajka bandytów, która zaopatrzona w
            bronu rabuje w dniu i w nocy, morduje ludzi, rzucają się na żołnierzy polskich
            i rosyjskich. (...)
            Komenda tych akowców znajduje się w Kuryłówce, placówka jest w Starym Mieście u
            Jana Mazurka, on posiada spis członków w Przychojcu. Komendantem Metropolit i
            Krupa Michał, rodak z Kuryłówki. W Kuryłówce „Wołyniak” – Michlewski – tam są
            magazyny broni, odzieży zrabowanej po ludziach i mundury zabitych rodaków
            naszych. Metropolit i Krupa Michał posiadają dużo broni i rzeczy kradzionych u
            niego. Krupa, partyzant za czasów niemieckich, a obecnie bandyta, on strzela
            żołnierzy, na to są świadkowie (...).
            Żołnierze, do Was apelujemy, chodcie nam z pomocą, bo grabili nas Niemcy, a
            teraz akowcy bandyci. Oni wzorują się na Niemcach. Ratujcie nas! Zabierzcie im
            bron i ich, którzy pragną Polski faszystowskiej. (...) Gdy ich nie
            sprzątniecie, le z nami i wami będzie (...). Cała milicja w Kuryłówce to
            bandyci. (...) nie pozwólcie nam zginąć marnie.
            (7 nieczytelnych podpisów)
            Obywatele gminy Kuryłówka
            Rękopis, oryginał.
            AP w Rzeszowie, WUSW, Sr. 153, k. 54-55.
            nslowo.free.ngo.pl/z_istoriji_kultury/dokumenty_pyskorowycz.htm
            "Zapomnianego Bohatera" meldunek z akcji:
            Meldunek z akcji:

            1945 kwiecien 10, m.p. – Meldunek J. Zadzierskiego, ps. „Wołyniak” o akcji we
            wsi Rudka
            Dnia 4.IV. została przeprowadzona akcja zaopatrzeniowa na ukraiską wioskę
            Rudka. Brało udział 12 ludzi z naszej bojówki oraz 8 z grupy
            porucznika „Wacława”. Zostało zabitych 6 Ukrainców.
            Zdobyto 7 koni, 1 wóz, 3 wielkie świnie i 3 małe. (...)
            Brak podpisu autora meldunku.
            W górnej części odręczny dopisek: Bojówka „Wołyniaka’’.
            Opuszczono zażalenie na niesprawiedliwy podział zdobytego mienia.
            Odpis, maszynopis.
            AP w Rzeszowie, WUSW, Sr. 153, k. 156.
            nslowo.free.ngo.pl/z_istoriji_kultury/dokumenty_pyskorowycz.htm
          • deszcz.jesienny Re: Deszczu, zatkało Cię? 25.01.07, 22:05
            asso1 napisał:

            > Oczekiwałem przynajmniej riposty. Ja wiem, że argumenty masz cieniutkie, ale
            > co, pokłócić się nie można?


            Raczej nie można. Nie chce mi się kłócić.
            Ale nie z tego powodu "mnie zatkało".
            Nie siedzę bez przerwy na forum.
            Po takim zaproszeniu jednak dalszej rozmowy na pewno nie będzie.

            b/o
            • asso1 Re: Deszczu, zatkało Cię? 25.01.07, 22:19
              Przeżyję. Ja też nie jestem tu stałym gościem. Ostatnio bywałem częściej - może
              ze względu na urok naszego dyskursu.
              Pozwól, że co jakiś czas prześlę Ci informacje dotyczące bohaterskich
              wyczynów "chłopców z lasu" czy jak wolisz "powstańców". Może znajdziesz tam
              temat na jakieś dzieło telewizyjne a może filmowe. Oczywiście, dziś nie ma do
              tego "klimatu" ale czas płynie, ludziom wraca rozsądek... Może i klimat się
              zmieni? Byle do wiosny!
              Pozdrowienia.
              • deszcz.jesienny Re: Deszczu, zatkało Cię? 25.01.07, 22:29
                asso1 napisał:

                > Przeżyję. Ja też nie jestem tu stałym gościem. Ostatnio bywałem częściej - może
                >
                > ze względu na urok naszego dyskursu.
                > Pozwól, że co jakiś czas prześlę Ci informacje dotyczące bohaterskich
                > wyczynów "chłopców z lasu" czy jak wolisz "powstańców". Może znajdziesz tam
                > temat na jakieś dzieło telewizyjne a może filmowe. Oczywiście, dziś nie ma do
                > tego "klimatu" ale czas płynie, ludziom wraca rozsądek... Może i klimat się
                > zmieni? Byle do wiosny!
                > Pozdrowienia.


                Nie. Dziękuję bardzo. Znam tak wiele tych "dokumentów", że nie musisz się trudzić. Nie oceniaj cudzego rozsądku. Zawsze najlepiej zaczynać od siebie samego. A Ogień... zawsze wpisywał narodowość tych, których rozstrzeliwał.
                Znajdziesz w tym spisie też Słowaka. Bo tak się składa, że nie strzelał bez powodu, a tym powodem nie była narodowość. Ale kit wciskany latami procentuje.
                Wszak o to właśnie chodziło.

    • kacza.republika.bananowa Partia, przewodnia siła narodu 26.01.07, 11:55

      definiuje cel, określa klimat i dyktuje filmowcom jakie filmy są na bazie i po
      linii i na jakie państwowa telewizja pieniądze dawać będzie. BMWmki będą mogły
      kręcić propagandowe kicze.
      • asso1 Podtrzymuję ten wątek, Deszczu, celowo.. 26.01.07, 22:55
        Może sprowokuję Cie do jakiejś refleksji, jakiejś myśli (wlasnej, nie
        klepactwa)...
        piszesz -
        A Ogień... zawsze wpisywał narodowość tych, których rozstrzeliwał.
        Znajdziesz w tym spisie też Słowaka. Bo tak się składa, że nie strzelał bez
        powodu, a tym powodem nie była narodowość. Ale kit
        wciskany latami procentuje.
        Wszak o to właśnie chodziło.

        Czyli zgadzasz się, że Ogień rozstrzeliwał niewinnych ludzi ale, że był
        skrupulatny, wpisywał ich narodowość. Nawet jadnego Słowaka wpisał! Jaki
        przyzwoity! I to wystarczy, żeby być bohaterem IV Rzeczpospolitej?
        A ponieważ "kit wciskany latami procentuje" teraz MY będziemy wciskali kit!
        Może kiedyś zaprocentuje? A może dajmy spokój kitowi i zacznijmy mówić o
        prawdzie? Jak myślisz, deszczu? Jest to sensowne czy się nie opłaca?




        --------------------------------------------------------------------------------
        • nurni Re: Podtrzymuję ten wątek. 26.01.07, 23:43
          To dobrze bo to moj watek.

          asso1 napisał:

          > I to wystarczy, żeby być bohaterem IV Rzeczpospolitej?

          Kazdy ma takich bohaterow na jakich sobie zasluzyl.
          Twoi to Zydzi (w ktorym poscie o nich nie napisales??) ktorzy zdaje sie walczyli o wszystko ale na pewno nie o Polske. NIech beda bohaterami ZSRR Izreala czy kogokolwiek tam badz. Udzial w zbrodniach na Polakach to bywalo powod do uznania za bohatera.
          Tyle ze to sie wlasnie zmienia.

          Prokurator ktory podpisal wyrok na Inke sle z Izreala pisma do IPN w sprawie swojej emerytury. Cos mu brakuje do jakiejs wyslugi i wiekszych pieniedzy.

          Klimat sie zmienia. Panstwo polskie staje sie coraz bardziej polskie. U progu ustawy ktore sprawia ze zbrodniarze nie beda slali pism do IPN by poprawic sobie emeryture.
          Oczywiscie spodziewam sie kwiczenia ale tyle mnie obchodzi uszczuplona emerytura Morlea i innych co los ubekow pochodzenia zydowskiego ktorzy od spotkania na swojej drodze "Ognia" woleli szczucie plutonu egzekucyjnego na "Inke.
          Niech im ziemia ciezka bedzie.
          • rakunica Oprawca Inki chce rewaloryzacji emerytury! 27.01.07, 07:46
            W Naszym Dzienniku:
            www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20070127&id=my12.txt
            (...)Ofiara "antysemitów"
            Nie wiemy, co robił po zwolnieniu ze służby, i nie wiemy dokładnie, kiedy
            ponownie zmienił nazwisko. Teraz nazywał się Józef Gawerski. W roku 1968 w
            kierownictwie PZPR trwała decydująca bitwa między "Żydami" i "chamami". Walka o
            władzę. Wielu "bohaterów" utrwalających system sowiecki w Polsce wyjechało wtedy
            w glorii męczenników prześladowanych przez polskich antysemitów na Zachód. Tam
            jako ofiary "prześladowań" znakomicie się urządzali. Nikt nie pisał o nich, że
            są ofiarami walk frakcyjnych w partii komunistycznej. Byli ofiarami Polaków,
            którzy - jak wiadomo - wysysają antysemityzm z mlekiem matki...

            Poszukiwany
            Bik-Bukar-Gawerski unikał rozgłosu w Szwecji, dokąd trafił w roku 1968.
            Wiedział, że zbyt wielu ludziom w Polsce wyrządził krzywdę i że oni kiedyś mogą
            się o niego upomnieć. Kiedy powstał IPN, jego nazwisko zaczęło się pojawiać w
            dokumentach, które prokuratorzy Instytutu brali do rąk w poszukiwaniu sprawców
            zbrodni komunistycznych. "Józefowi B. zarzucamy popełnienie zbrodni
            komunistycznej, której dopuścił się w czasie przesłuchań członków organizacji
            Polskie Siły Demokratyczne i Polska Tajna Armia Wyzwoleńczo-Demokratyczna. Bił
            ich, znęcał się i zmuszał w ten sposób do składania zeznań" - mówił o naszym
            bohaterze prokurator Piotr Piątek z oddziału katowickiego IPN ("Rzeczpospolita",
            19 III 2004 r.).
            Ale gdzie szukać Bika? Sprawa stanęła w miejscu. Widocznie jednak Bik nie
            wiedział, że jest na celowniku ipeenowskiej prokuratury. Pewnie uznał, że 35 lat
            to dość czasu, by zapomnieli. W roku 2003 wpadł na szalony pomysł. Doszedł do
            wniosku, że gdyby jakiś urząd w Polsce potwierdził mu lata pracy w UB
            (1945-1953), to dostałby wyższą emeryturę. Postanowił napisać do... IPN! W ten
            sposób prokuratorzy dowiedzieli się, gdzie mieszka ich "bohater". Bik poszedł na
            całość. Poza pismem do IPN złożył też pozew do Sądu Okręgowego w Katowicach o
            "rewaloryzację" renty!
            Józef Bik vel Bukar, były kapitan UB, ma dziś 84 lata i chce korzystać z życia.
            Przecież budował "odrodzoną" Polskę, dostał za to order, i był prześladowany z
            powodu pochodzenia. Należy mu się! Innego zdania są prokuratorzy IPN z Katowic,
            którzy przygotowali przeciwko Bikowi akt oskarżenia. Miejmy nadzieję, że ogólne
            zainteresowanie opinii publicznej historią dzielnej sanitariuszki AK Danuty
            Siedzikówny "Inki" pozwoli szybciej zakończyć tę sprawę niż inne podobne - takie
            jak niekończące się starania o ekstradycję bardziej znanych od Bika zbrodniarzy:
            Salomona Morela i Heleny Wolińskiej-Brus.
            Józef Bik-Bukar będzie jednym z bohaterów przygotowywanej obecnie gdańskiej
            części wystawy "Twarze bezpieki". Takie wystawy przygotowali lub przygotowują
            wszystkie oddziały IPN w Polsce.
            Piotr Szubarczyk
            IPN Gdańsk(...)

            fragment przytoczyla
            Anna Kozlowska
            • nurni Re: Oprawca Inki chce rewaloryzacji emerytury! 27.01.07, 10:43
              rakunica napisała:

              > W roku 2003 wpadł na szalony pomysł. Doszedł do
              > wniosku, że gdyby jakiś urząd w Polsce potwierdził mu lata pracy w UB
              > (1945-1953), to dostałby wyższą emeryturę. Postanowił napisać do... IPN! W ten
              > sposób prokuratorzy dowiedzieli się, gdzie mieszka ich "bohater". Bik poszedł n
              > a
              > całość. Poza pismem do IPN złożył też pozew do Sądu Okręgowego w Katowicach o
              > "rewaloryzację" renty!

              Trzeba chyba przygotowac sie na to ze odsuwanie cwaniakow od nienaleznych im pieniedzy bedzie wiazalo sie z lamentami o przesladowaniach.
          • danus01 Re: Podtrzymuję ten wątek. 27.01.07, 09:22
            nurni napisał:

            > Oczywiscie spodziewam sie kwiczenia

            dziekuje za ludzkie slowo
            • asso1 Określenie "bydlak" jest za łagodne wobec ciebie 27.01.07, 22:41
              Nurni napisał:

              Kazdy ma takich bohaterow na jakich sobie zasluzyl.
              Twoi to Zydzi (w ktorym poscie o nich nie napisales??) ktorzy zdaje sie
              walczyli o wszystko ale na pewno nie o Polske. NIech beda
              bohaterami ZSRR Izreala czy kogokolwiek tam badz. Udzial w zbrodniach na
              Polakach to bywalo powod do uznania za bohatera.

              Moimi bohaterami są wszyscy uczciwi ludzie, patrioci walczący o wolną Polskę,
              taką, jaki każdy ma prawo sobie wyobrażać. Nie dzielę ich na Żydów i nie żydów.
              Tak postępują zwyrodnialcy, pospolicie zwani antysemitami. Tacy jak Ogień ale
              przedewszystkiem Hitler, Himler i cała ta banda. To z nimi się identyfikujesz.
              I robisz to w dniu szczególnym, w dniu wyzwolenia obozu Auschwitz - Birkenau.
              Przez Armię Czerwoną! Która przecież, wg takich jak ty oszołomów, wtargnęła
              wówczas do Polski aby ją zniewolić.
              Głupotę można darować ale zbydlęcenia nie!

              • nurni wyszedles cos z roli 27.01.07, 23:02
                A tak ci dobrze szlo udawanie kogos innego niz jestes.
                Zdaje sie zepsulem swietna zabawe.

                asso1 napisał:

                > Nurni napisał:
                >
                > Kazdy ma takich bohaterow na jakich sobie zasluzyl.
                > Twoi to Zydzi (w ktorym poscie o nich nie napisales??) ktorzy zdaje sie
                > walczyli o wszystko ale na pewno nie o Polske. NIech beda
                > bohaterami ZSRR Izreala czy kogokolwiek tam badz. Udzial w zbrodniach na
                > Polakach to bywalo powod do uznania za bohatera.
                >
                > Moimi bohaterami są wszyscy uczciwi ludzie, patrioci walczący o wolną Polskę,
                > taką, jaki każdy ma prawo sobie wyobrażać.

                W trzewiczki sobie wsadz te dyrdymaly. Dosc usilnie, przez co pokracznie, usilowales wykazac ze mozna bylo o Polske walczyc wtedy na rozne sposoby.
                Jeden z tych sposobow polegal z grubsza na wsparciu dzialan NKWD, ktora widac tez snila o Polsce wolnej jak nie przymierzajac Julia Brystygierowa.


                Nie dzielę ich na Żydów i nie żydów.
                >
                > Tak postępują zwyrodnialcy, pospolicie zwani antysemitami. Tacy jak Ogień ale
                > przedewszystkiem Hitler, Himler i cała ta banda. To z nimi się identyfikujesz.

                Bezwzglednie identyfikuje sie z Ogniem ktory jest polskim bohaterem tamtych czasow. Jesli likwidowal zdrajcow a ci takim oto przypadkiem okazywali sie Zydami - to nie Polacy maja z tym problem. Bez trudu wskazesz zapewne przyklady partyzantki zydowskiej walczacej z KBW czy NKWD.
                Nie bylo takiej? No coz....

                > I robisz to w dniu szczególnym, w dniu wyzwolenia obozu Auschwitz - Birkenau.
                > Przez Armię Czerwoną! Która przecież, wg takich jak ty oszołomów, wtargnęła
                > wówczas do Polski aby ją zniewolić.

                Zaczynasz chyba przestawac udawac ze nie rozumiesz tani politruku.
                Zgadza sie - Sowieci przyszli tu nie tyle wyzwalac co zniewalac. Chyba ze masz na mysli wyzwolenie od zolnierzy Armii Krajowej ktorych tysiacami zabijano czy wysylano na Sybir poczawszy od Wilna. To dlatego pominiki wyzwolicieli wylatuja z miast

                > Głupotę można darować ale zbydlęcenia nie!

                Nie darujecie mi towarzyszu politruku?
                Czasy sie zmienily i jedyne co mozecie (oprocz tego ze mi to nakukac) to wypiac piers po order od Putina - wzorem znanego patrioty TW "Wolskiego".

                Doskonale rozumiem dlaczego nie bylo klimatu do filmow o Ince. Drugie pokolenie Urzedu Bezpieczenstwa doskonale zdawalo sobie sprawe jak grozne bedzie przypomnienie takich postaci. No bo jesli Inka czy inni to bohaterowie to przeciez wy towarzyszu smieciu jestescie prawdziwymi bandytami.

                Cmok :)
                • asso1 Re: wyszedles cos z roli 27.01.07, 23:07
                  Za to ty się w roli utrzymujesz. Ten bełkot nie nadaje się nawet do psychiatry.
                  Obetrzyj się, strasznie się zaplułeś z tej nienawiści.
                  • nurni Re: wyszedles cos z roli 27.01.07, 23:20
                    asso1 napisał:

                    > Za to ty się w roli utrzymujesz.

                    Odpowiedz w stylu "a ty masz krzywe zeby i piegi".
                    Zalosc :)



                    Ten bełkot nie nadaje się nawet do psychiatry.
                    >
                    > Obetrzyj się, strasznie się zaplułeś z tej nienawiści.

                    Bardzo grzecznie cie potraktowalem towarzyszu paproszku.
                    Nie wpisuj w tytul postu per "bydlaku" bo pozniejsze zawodzenia ze dostales po nosku brzmia cokolwiek zalosnie, dzentelmenie w wersji kieszonkowej.

                    I co ja mam - przytulic ?!
                    Poszukajcie sobie jakiejs nianki wsrod tutejszego zomostwa.

                    Wpadnij kiedys :)
                    • asso1 Re: wyszedles cos z roli 27.01.07, 23:34
                      Z kim mam wpaść? Z tobą? Zwariowałeś! Nie znoszę zaplutych obesr...ców.
                      • kitop Czegoś nie rozumiem! 28.01.07, 19:12
                        Nurni napisał:

                        > Kazdy ma takich bohaterow na jakich sobie zasluzyl.
                        > Twoi to Zydzi (w ktorym poscie o nich nie napisales??) ktorzy zdaje sie
                        > walczyli o wszystko ale na pewno nie o Polske. NIech beda
                        > bohaterami ZSRR Izreala czy kogokolwiek tam badz. Udzial w zbrodniach na
                        > Polakach to bywalo powod do uznania za bohatera.
                        >
                        To jawny antysemityzm! Czy Żydzi nie walczyli o Polskę, swoją Ojczyznę, w
                        której żyli od wieków? Np w czasie Powstania w Getcie warszawskim? A ktoś, kto
                        jak Ogień mordował Żydów zasługuje na miano bohatera - wg jakiegoś nurni?
                        Ludzie, gdzie my jesteśmy? W jakim kraju? I dlaczego ta barbarzyńska dzicz może
                        bezkarnie głosić take "poglądy" ? I tak bez protestu? Polacy! Co się z nami
                        stało?
                        • woda.woda Re: Czegoś nie rozumiem! 28.01.07, 19:27
                          Nurni po prostu nie ma wiedzy: nie wie o tym, że polscy Żydzi walczyli w
                          Powstaniu oraz w polskiej armii o wolną Polskę.
                          • piotrek039 Re: Czegoś nie rozumiem! 28.01.07, 19:54
                            a skad ma wiedzieć jak zamiast uczyc się to siedzi przed komputerem
                            • asso1 A deszcz twierdzi, ze to uczciwy człowiek... 28.01.07, 20:25
                              Czy uczciwy człowiek może być antysemitą? Albo w ogóle człowiekiem? Nigdy nie
                              znałem uczciwego , mądrego i do tego człowieka, który byłby antysemitą.
                              A może deszcz mówi o sobie? Też oczywiście przesadza.
                          • deszcz.jesienny Re: Czegoś nie rozumiem! 29.01.07, 01:15
                            woda.woda napisała:

                            > Nurni po prostu nie ma wiedzy: nie wie o tym, że polscy Żydzi walczyli w
                            > Powstaniu oraz w polskiej armii o wolną Polskę.


                            To Ty raczej nie zdołałaś jeszcze zauważyć, że nie mówimy tu o Powstaniu,
                            a o UB i SB. Ale jeśli się czegoś nie zrozumiało, to oczywiście zawsze mozna wtrącić jakąś cenną uwagę o biciu murzynów.
                        • deszcz.jesienny Re: Czegoś nie rozumiem! 29.01.07, 01:10
                          kitop napisał:

                          > Nurni napisał:
                          >
                          > > Kazdy ma takich bohaterow na jakich sobie zasluzyl.
                          > > Twoi to Zydzi (w ktorym poscie o nich nie napisales??) ktorzy zdaje sie
                          > > walczyli o wszystko ale na pewno nie o Polske. NIech beda
                          > > bohaterami ZSRR Izreala czy kogokolwiek tam badz. Udzial w zbrodniach na
                          > > Polakach to bywalo powod do uznania za bohatera.
                          > >
                          > To jawny antysemityzm! Czy Żydzi nie walczyli o Polskę, swoją Ojczyznę, w
                          > której żyli od wieków? Np w czasie Powstania w Getcie warszawskim? A ktoś, kto
                          > jak Ogień mordował Żydów zasługuje na miano bohatera - wg jakiegoś nurni?
                          > Ludzie, gdzie my jesteśmy? W jakim kraju? I dlaczego ta barbarzyńska dzicz może
                          >
                          > bezkarnie głosić take "poglądy" ? I tak bez protestu? Polacy! Co się z nami
                          > stało?


                          Bez histerii. Ci, którzy nie walczyli PRZECIWKO Polakom ramię w ramię z Sowietami nie są w ogóle tamtem tej dyskusji. Pisze się tu tylko o tych, którzy
                          byli funkcjonariuszami UB i SB, a których emploi zawierają polskie archiwa.
                          Są takimi samymi zbrodniarzami, jak ubecy i sb-cy polskiego czy rosyjskiego pochodzenia.

                          Czytaj uważnie - Ogień nie mordował Żydów. On zabijał zdrajców, renegatów.
                          Jeśli byli wśród nich Żydzi, Rosjanie czy Słowacy, to czekał ich taki sam los,
                          jak polskich zbrodniarzy. Procent nacji żydowskiej w jego zapiskach odpowiada z grubsza ogólnemu procentowi ich udziału w służbie UB i SB.
                          Nie powielaj więc kłamliwych informacji wciskanych przez całe dziesięciolecia.
                          Dowiedz się też co to takiego ten jawny antysemityzm, zanim następny raz uzyjesz tego pojęcia.
                        • musztardufka Eche, Nurni wygląda mi na Wielkiego Zasmarkańca 29.01.07, 01:16
                          a im większy smark tym więcej pyszczy.
                        • nurni "Polacy co sie z nami stalo"....? 29.01.07, 11:27
                          Wyartukulowal Kitop zalamujac lapki nad rewizjonizmem jakim sa honory dla Ognia.
                          No i oczywista antysemityzmem - przypominanie ze Zydow po 1945 roku prozno szukac w ruchu oporu przeciw sowieckiej wladzy prowadzi niechybnie do nowego Oswiecimia. Poczatkiem owego Oswiecimia bylobyzapewne przypominanie ich roli w budowaniu "niepodleglosci" wg wzorow NKWD a juz na pewno odbieranie im specjalnych emerytur.

                          Pytam w tym watku czemu zabraklo klimatu do filmow o Ince.

                          Jeszcze przed 1989 roku ciekawscy takich postaci musieli liczyc sie z natychmiastowym zainteresowaniem Sluzby Bezpieczenstwa PRL ktora po zawirowaniach a zwlaszcza po znaczacych zmianach kadrowych w 1956 i 1968 roku - ucywilizowala sie.
                          Nie zabijano juz bezsensownie takich Inek, nie bito dla samej przyjemnosci bicia. Mordowano wylacznie wtedy gdy byla taka potrzeba nie przypisujac przy tym ofiarom wspolpracy z Gestapo co za kadr slacych obecnie z zagranicy listy o podwyzszenie emerytury bylo norma. Byl "postep".

                          Po samym 89 roku nastal czas pojednania. Pojednali sie spadkobiercy Urzedu Bezpieczenstwa i dziedzicie Sluzby Bezpieczenstwa.

                          Twierdze ze postac Inki czy Ognia byla takim samym zagrozeniem dla jednych i dla drugich.
                          Jak to swego czasu objasnil agent sowieckich sluzb TW "Wolski" znany blizej jako jaruzelski: "jesli Kuklinski mialby byc bohaterem to my jestesmy zdrajcami".
                          Otoz to...

                          Teza ze oficerowie Urzedu Bezpieczenstwa mogli posiadac jakakolwiek "inna wizje" niepodleglej Polski pada ciezkim trupem. Byli zdrajcami i zbrodniarzami na uslugach obcego mocarstwa.

                          Tego oczywiscie nie wolno przypominac bo natychmiast na porzadku dziennym staje pytanie o legitymacje frontu obrony ubekow i sbekow.

                          kitop napisał:

                          > Nurni napisał:
                          >
                          > > Kazdy ma takich bohaterow na jakich sobie zasluzyl.
                          > > Twoi to Zydzi (w ktorym poscie o nich nie napisales??) ktorzy zdaje sie
                          > > walczyli o wszystko ale na pewno nie o Polske. NIech beda
                          > > bohaterami ZSRR Izreala czy kogokolwiek tam badz. Udzial w zbrodniach na
                          > > Polakach to bywalo powod do uznania za bohatera.
                          > >
                          > To jawny antysemityzm! Czy Żydzi nie walczyli o Polskę, swoją Ojczyznę, w
                          > której żyli od wieków? Np w czasie Powstania w Getcie warszawskim? A ktoś, kto
                          > jak Ogień mordował Żydów zasługuje na miano bohatera - wg jakiegoś nurni?
                          > Ludzie, gdzie my jesteśmy? W jakim kraju? I dlaczego ta barbarzyńska dzicz może
                          >
                          > bezkarnie głosić take "poglądy" ? I tak bez protestu? Polacy! Co się z nami
                          > stało?
                    • deszcz.jesienny Re: Cześć Nurni :) 29.01.07, 00:45
                      Bywają ludzie mądrzy i głupi.
                      Z tymi pierwszymi warto dyskutować nawet wtedy, gdy mają odmienne poglądy.
                      Głupi natomiast znają kilka pojęć, które sami rozumieją dosyć pobieżnie, za to nader chętnie traktują je jak inwektywy. Nie potrafią prowadzić dyskusji.
                      Doskakują do łydek, rzucą kilka epitetów.
                      Nie potrafią dyskutować, bo po pierwszych "ą" i "ę" wyłazi z nich to, co dało się ukryć dokładnie na ten jeden pierwszy post, kiedy to próbowali zrobić
                      dobre entree :)
                      Atakują personalnie, bo tylko na to ich stać. Swoje emocje przypisują rozmówcy.
                      To nawet nie ich wina. Po prostu są jak magnetofony, które odtwarzają
                      wcześniej nagrane taśmy. Nie myślą, nie rewidują swojej wiedzy, zamykają się na wszystko, co wykracza poza ich znajomość historii zaliczonej w szkółce na dostateczny. Gorzej - nie potrafią nawet zrozumieć prostej mysli zawartej w cudzym poście. Można tłumaczyć dziesięć razy, a i tak polemizują jedynie z tym, co sami wymyślili, a nie z tym co się im napisało. Ale i zrozumieć nie potrafią,
                      że mozna nie mieć ochoty na poruszanie się w tej płaszczyźnie, którą sami próbują narzucić. Tak zwyczajnie nie mieć ochoty, bo to ani pouczające, ani nawet zabawne.

                      Kiedy widzę jak ciągną stadem w jedno miejsce, jak czują się silni
                      przyswojonymi przez lata banałami i przekonaniem o własnej wyższości,
                      a zarazem jak wyłażą ze skóry, by zwrócić na siebie choć na chwilę uwagę,
                      po prostu uśmiecham się i wzruszam ramionami. :)
                      Szkoda czasu. W tym wątku już nikt nic sensownego i tak Ci nie powie.
                      Włączyła się w główkach klapka z napisem "antsemityzm", a to zwykle odbiera rozum do końca.

                      Pozdrawiam Cię serdecznie :)
                      • asso1 Samokrytyka? 29.01.07, 16:15
                        Nie! Zaślepienie a także, niestety, głupota.

                        Oto fragment proklamacji deszcza jesiennego:
                        Atakują personalnie, bo tylko na to ich stać. Swoje emocje przypisują rozmówcy.
                        To nawet nie ich wina. Po prostu są jak magnetofony, które odtwarzają
                        wcześniej nagrane taśmy. Nie myślą, nie rewidują swojej wiedzy, zamykają się na
                        wszystko, co wykracza poza ich
                        znajomość historii zaliczonej w szkółce na dostateczny. Gorzej - nie potrafią
                        nawet zrozumieć prostej mysli
                        zawartej w cudzym poście. Można tłumaczyć dziesięć razy, a i tak polemizują
                        jedynie z tym, co sami wymyślili,
                        a nie z tym co się im napisało. Ale i zrozumieć nie potrafią,
                        że mozna nie mieć ochoty na poruszanie się w tej płaszczyźnie, którą sami
                        próbują narzucić. Tak zwyczajnie nie
                        mieć ochoty, bo to ani pouczające, ani nawet zabawne.

                        W pierwszej chwili pomyślałem, ze to jakiś przebłysk zdrowego rozsądku, dlatego
                        zapytałem, czy to samokrytyka. Bo to co napisano wyżej jest wierną
                        charakterystyką postaw autorki i jej sojusznika nurniego. Klapki na oczach,
                        nieprzemakalność na jakiekolwiek argumenty, czarno białe widzenie świata i ta
                        zapiekła nienawiść do wszystkich, którzy myślą inaczej. No bo jak można myśleć
                        inaczej niż "prawdziwi Polacy" i "patryoci" z łapami ociekjącymi krwią
                        niewinnych ludzi. Ale mordowanych w słusznej sprawie, nieprawdaż? I ze
                        szczególnym uwzględnieniem Żydów, którzy jak wiadomo są, razem z cyklistami
                        złem całego świata, czychają na polski interes i do macy używają krwi polskich
                        niemowląt.
                        No i jak tu dyskutować z taką nienawistną ciemnotą?
                        Proponuję żebyście się nie bawili w jakieś tam dyrdymały i zamiast pozdrowień,
                        normalnie, po waszemu, wołali sieg heil! I rączka do góry w "rzymskim"
                        pozdrowieniu. W razie draki powiecie, że zamawialiście piwo.
                        • nurni towarzyszu trepie 29.01.07, 16:56
                          asso1 napisał:

                          > Proponuję żebyście się nie bawili w jakieś tam dyrdymały i zamiast pozdrowień,
                          > normalnie, po waszemu, wołali sieg heil! I rączka do góry w "rzymskim"
                          > pozdrowieniu.

                          Moj gest nie jest spadkobiercy UB do niczego potrzebny - wspolprace z faszystami przypisano wielu takim ktorych potem rozstrzeliwano na oczach oficerow NKWD. Kim byli owi oskarzyciele i zarazem wykonawcy.

                          To te samy kreatury w obronie ktorych towarzysz politruk gega w sasiednim watku - oficerowie UB ktorych nazwiska i twarze pokazuje wystawa zorganizowana przez IPN. Niech towarzysz Humer broni swoich bohaterow do woli ale tak czy siak trzeba tate przygotowac na odsiadke. Za udowodnione czyny a nie insynuacje.

                          A nie mowilem ze towarzysz jeszcze wpadnie. Ubecko-sbcki smrod poznaje bez pudla a zalatywalo od towarzysza juz na pierwszy rzut oka.
                          No i poplaczcie jeszcze nad soba - ten ktorego nazwaliscie "bydlakiem" zachowuje sie wobec was niegrzecznie. Moze znow sie schowacie za kims tak jak tata chowal sie za NKWD.

                          Nie odchodzcie towarzyszu mendo za daleko...


                        • deszcz.jesienny Re: Samokrytyka? 29.01.07, 17:14
                          asso1 napisał:

                          > W pierwszej chwili pomyślałem, ze to jakiś przebłysk zdrowego rozsądku, dlatego
                          >
                          > zapytałem, czy to samokrytyka. Bo to co napisano wyżej jest wierną
                          > charakterystyką postaw autorki i jej sojusznika nurniego.

                          Doprawdy????


                          >Klapki na oczach,
                          > nieprzemakalność na jakiekolwiek argumenty, czarno białe widzenie świata i ta
                          > zapiekła nienawiść do wszystkich, którzy myślą inaczej.

                          Doprawdy takie słowa i takie argumenty znalazłeś w moim poście?
                          Stanowczo powinieneś zatrudnić się jaki tłumacz.
                          Ale najpierw wskaż ją w moich postach. Tę zapiekłą nienawiść do rozmówcy.
                          Na pewno musiałam przecież dla okazania tej nienawiści zwrócić się do kogoś per "bydlaku" albo może poddawać w wątpliwość jego czlowieczeństwo. Śmiało.
                          Skoro ją widzisz, to na pewno będziesz potrafił wskazać odpowiedni fragment.
                          A może Ty nie odróżniasz nienawiści od politowania?

                          Argumentów nie masz żadnych - jak dotąd - poza inwektywami i opowieściami
                          ubeków, które stały się przez lata obowiązującą wykładnią historii.
                          Dziś docieramy wreszcie do innych dokumentów i znajdujemy potwierdzenie
                          tego, co do tej pory przekazywane mogło być jedynie ustnie.
                          Chcesz temu zaprzeczać? Wolna wola. Nie mam ochoty na dalsze przekonywanie.
                          Mam inną wykładnie zdrowego rozsądku niż przytakiwanie wiedzy podręcznikowej
                          z lat komuny.


                          > No bo jak można myśleć
                          > inaczej niż "prawdziwi Polacy" i "patryoci" z łapami ociekjącymi krwią
                          > niewinnych ludzi. Ale mordowanych w słusznej sprawie, nieprawdaż? I ze
                          > szczególnym uwzględnieniem Żydów, którzy jak wiadomo są, razem z cyklistami
                          > złem całego świata, czychają na polski interes i do macy używają krwi polskich
                          > niemowląt.


                          Skąd ten wniosek? Czy w jakikolwiek sposób pisałam tu coś o zasługach wyłącznie Żydów??????? Cały czas piszę o zbrodniarzach i ręczę, że ich narodowość nie ma dla mnie żadnego znaczenia.
                          Z czym dyskutujesz, prócz tego, że z własnym wyobrażeniem antysemity????
                          Ale oczywiście - dyskutuj na zdrowie. Byle z samym sobą i nie oczekując żadnych dalszych odpowiedzi. Zresztą ZGODNIE Z WŁASNYM ŻYCZENIEM.
                          Żegnaj znaczy dla mnie żegnaj.

                          > No i jak tu dyskutować z taką nienawistną ciemnotą?


                          Nie dyskutować, skoro to przekracza własne możliwości.
                          Nie dyskutowac tym bardziej, jeśli się wyraźnie zadeklarowało koniec tej dyskusji, a dodatkowo owa propozycja została przyjęta i nikt o dalszą rozmowę nawet nie próbuje zabiegać.
                          Nie zaczepiać wtedy bez sensu, byle tylko móc dać upust swojej żółci.
                          To chyba proste?

                          > Proponuję żebyście się nie bawili w jakieś tam dyrdymały i zamiast pozdrowień,
                          > normalnie, po waszemu, wołali sieg heil! I rączka do góry w "rzymskim"
                          > pozdrowieniu. W razie draki powiecie, że zamawialiście piwo.

                          A ja proponuję, byś nie tworzył dyrdymałów.
                          Myśleć sobie możesz co chcesz. Twoja sprawa.
                          Bądź jednak uprzejmy nie wydawać personalnych ocen całościowych
                          na podstawie tego, że coś Ci się nie spodobało.
                          I zachowaj minimum logiki.
                          Jeśli piszesz, że miałeś kogoś za damę czy dżentelmena, a wcześniej
                          używałeś wobec niego słów w rodzaju "zatkało Cię", to oznacza,
                          ze tej logiki Ci najwyraźniej brakuje.
                          Nie zapieniaj się, nie rzucaj inwektywami, gdy ktoś nie próbuje obrazić Ciebie,
                          a jedynie wygłasza poglądy, ktore Ci się nie podobają.
                          Wtedy dopiero może będziesz miał prawo do jakichkolwiek ocen innych ludzi.

                          Czy możemy już wreszcie uznać naszą rozmowę za totalną pomyłkę?
                          To zarazem oznacza, że odczepisz się też ode mnie personalnie
                          i nie będziesz już dłużej korzystał z tego faktu, że nie zamierzam tu nikogo obrażać.
                          Zresztą wszystko jedno. Wygaszam Twój nick, panie Niewidoczny.


    • woda.woda A jest klimat do oglądania? 29.01.07, 17:00
      Ponad półtora miliona widzów (według AGB NMR) zobaczyło w poniedziałek w TVP 1
      spektakl "Inka 1946" Wojciecha Tomczyka w reżyserii Natali Korynckiej-Gruz.
      Telekamery 2007 obejrzało w tym samym czasie prawie 8 mln widzów
      www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3870460.html
      • nurni wytez wzrok i znajdz kilka "szczegołów" 29.01.07, 17:11

        Miedzy wiadomoscia stworzona przez dziennikarzy i wiadomoscia spreparowana przez dzieci Ferdynanda Chabera:

        Dziedzice Urzedu Bezpieczenstwa pisza tak:

        Inka przegrała z gwiazdami

        2007-01-23, ostatnia aktualizacja 2007-01-23 17:54
        Ponad półtora miliona widzów (według AGB NMR) zobaczyło w poniedziałek w TVP 1 spektakl "Inka 1946" Wojciecha Tomczyka w reżyserii Natali Korynckiej-Gruz. Telekamery 2007 obejrzało w tym samym czasie prawie 8 mln widzów
        Tym spektaklem telewizja publiczna zaczęła długo zapowiadaną i promowaną serię dramatów dokumentalnych opowiadających najnowszą historię Polski. "Inka" to wstrząsająca historia mordu sądowego dokonanego przez UB na młodziutkiej sanitariuszce i łączniczce AK Danucie Siedzikównie, ps. Inka.

        W tym samym czasie w publicznej "Dwójce" transmitowano galę z wręczania nagród dla najpopularniejszych postaci telewizyjnych (aktorzy, dziennikarze, seriale). Telekamery 2007 obejrzało prawie 8 mln widzów (w zeszłym roku - 9 mln). Najpopularniejszym w zeszłym roku spektaklem teatralnym była "Norymberga" Wojciecha Tomczyka (grali Dominika Ostałowska i Janusz Gajos) - oglądało go 1,8 mln widzów.

        Wiadomosc i tytul nie jest agencyjna podpisal je niejaki "sl"


        A tu wiadomosc z Centrum Prasowego TVP:

        „Inka 1946” premierowy spektakl Teatru Telewizji zaprezentowany w poniedziałek w TVP1 znalazł się w dziesiątce najchętniej oglądanych spektakli od 2005 roku.

        Ten dramat dokumentalny obejrzało 1.460 tysięcy widzów. W grupie widzów w wieku 16-49 lat spektakl osiągnął drugi wynik (607 tysięcy osób), ustępując jedynie rekordowemu „Oskarowi”, który Jedynka wyemitowała 2 listopada 2005 roku.

        „Inka 1946” zgromadziła największą widownię - (w grupie 4+ )- spośród programów, które znalazły się w poniedziałkowej wieczornej ofercie TVP1 (dane: TNS OBOP

        Podpis:
        Zespół Rzecznika Prasowego TVP S.A.

        -------------------

        Jak nie mozna kijem to palka.
        • obraza.uczuc.religijnych A ile osób obejrzy 29.01.07, 17:13
          ujawnienie raportu o WSI 1 lutego?
    • indris Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 29.01.07, 17:19
      Bo trudno było rzecz uczciwie pokazać. Bo "Inka" była w oddziale, który bronił
      złej sprawy. I całe jej autentyczne bohaterstwo tego nie przesłoni. Niesłuszne
      sprawy też maja swoich bohaterów.
      • nurni Re: dlaczego nie bylo "klimatu" do filmow o Ince? 29.01.07, 17:24
        indris napisał:

        > Bo trudno było rzecz uczciwie pokazać.

        Ach... rozchodzi sie o to ze bylo to skomplikowane?
        Jakies zawile i nie do pojecia? :)


        Bo "Inka" była w oddziale, który bronił
        > złej sprawy. I całe jej autentyczne bohaterstwo tego nie przesłoni. Niesłuszne
        >
        > sprawy też maja swoich bohaterów.

        Jesli oddzial Inki "bronil zlej sprawy" to bez watpienia oficerowie UB wespol z zaprzyjaznionymi odzialami NKWD broni "dobrej sprawy".

        Dobrej dla kogo oprocz tworcow NKWD?
    • nurni skuteczna obrona przed IPN..... 29.01.07, 17:28
      Przebywający od 1968 r. w Szwecji oprawca Inki uznał właśnie śledztwo jakie przeciwko niemu prowadzi IPN, za kolejny przejaw polskiego antysemityzmu.
      • asso1 Re: skuteczna obrona przed IPN..... 29.01.07, 19:00
        nurni napisał:

        > Przebywający od 1968 r. w Szwecji oprawca Inki uznał właśnie śledztwo jakie
        prz
        > eciwko niemu prowadzi IPN, za kolejny przejaw polskiego antysemityzmu.

        I słusznie! Bo w tej sprawie najważniejsze jest dla oszołomów jego żydowskie
        pochodzenie. Wyjechał do Izraela - czyli Żyd! I wszystko jasne.
        Jak będzie cwany( albo jego adwokat) to jako dowód przedstawi w sądzie "dzieło"
        TVP o Ince. I ma wygraną w kieszeni. Bo oszołomy nie pamiętają o tym, że
        nienawiść wyłącza myślenie. Zresztą, co ma im wyłączać. Gdyby myśleli, nie
        byliby oszołami. Panie nurni! Życzę zdrowia! Fizycznego bo o innym nie ma co
        marzyć.
        • nurni ja sobie zarchiwizuje wynurzenia. 29.01.07, 19:10
          towarzysza trepa nim usluzna Giwi wytnie ten niepozadany watek.

          asso1 napisał:

          > nurni napisał:
          >
          > > Przebywający od 1968 r. w Szwecji oprawca Inki uznał właśnie śledztwo jak
          > ie
          > prz
          > > eciwko niemu prowadzi IPN, za kolejny przejaw polskiego antysemityzmu.
          >
          > I słusznie! Bo w tej sprawie najważniejsze jest dla oszołomów jego żydowskie
          > pochodzenie. Wyjechał do Izraela - czyli Żyd! I wszystko jasne.
          > Jak będzie cwany( albo jego adwokat) to jako dowód przedstawi w sądzie "dzieło"
          >
          > TVP o Ince. I ma wygraną w kieszeni. Bo oszołomy nie pamiętają o tym, że
          > nienawiść wyłącza myślenie. Zresztą, co ma im wyłączać. Gdyby myśleli, nie
          > byliby oszołami. Panie nurni! Życzę zdrowia! Fizycznego bo o innym nie ma co
          > marzyć.

          Tu juz towarzysz trep zdrowo poplynal uznajac (slusznie) ze nie ma co juz udawac.
          Dowodem na antysemityzm jest sam spektakl w TVP o Ince.

          Zblizamy sie do peunty watku.

          Klimatu do filmu o Ince nie bylo bo takie filmy, przypominajace mordercow niewinnych ludzi, to antysemityzm.
          • asso1 Re: ja sobie zarchiwizuje wynurzenia. 29.01.07, 22:14
            No jasne! Archiwizacja to wasza specjalność. A teczuszkę już mi założyłeś? Leć
            do IPNu i szybko ją zgłoś, może mnie gdzieś tam ogłoszą albo wywieszą. Lincz to
            nowa specjalność "patryotów" spod znaku Ognia i NSZ, sojuszników Hitlera.
            I nieprawdą jest, ze chodzi tu wyłącznie o antysemityzm. Chodzi o nienawiść.
            Antysemityzm to jedna z jej głównych postaci. Antysemityzm powstał na gruncie
            nienawiśći i doprowadził do największej tragedi we współczesnym świecie. Ale co
            to dla ciebie! Ty, jak większość ludzi prymitywnych, nienawidzisz "innych" a
            Żydów przede wszystkim.
            Zresztą, po co ja to piszę? I do kogo? To tak jak rozmowa ze ślepym o kolorach.
            Aha! Czy twoja rodzina nie pochodzi z Jedwabnego?
            • wisteria_lane Re: Od Powietrza, 30.01.07, 09:59
              Głodu, Ognia i Wojny
              zachowaj nas Panie
            • danus01 Re: ja sobie zarchiwizuje wynurzenia. 30.01.07, 11:25
              asso1 napisał:

              > No jasne! Archiwizacja to wasza specjalność.

              Asso
              pozwol nieszczesnikowi wylewac swoje zale
              a ze zabarwione zolcia nienawisci?
              moze jak przyczyni sie do powstania o Ince filmu na poziomie "Pianisty" to
              laskawie pozwoli nam ten film obejrzec z miejsca otoczonego murem
              • asso1 Moja droga! 30.01.07, 18:36
                Gdyby ten, jak mówisz, nieszczęśnik mógł nam na coś pozwolić albo czegoś nie
                pozwolić, to bylibyśmy w miejscu, które napewno nie byłoby miejscem do
                oglądania filmów. Bez złudzeń!
                A "Pianisty" to on napewno nie oglądał. Wiesz, jakie męki by przeżywał
                oglądając na ekranie, ponad dwie godziny, jakiegoś Żyda? I to jeszcze żywego!
    • nurni napisy koncowe 31.01.07, 22:25
      Przyczyny dla ktorych zamilczano postacie takie jak przywolana tu Inka wg forumowiczow:

      Forumowicz Fsck:
      "Dlatego ze stali na strazy postkomuny tacy ludzie jak Kuron, Michnik i spolka.
      Wtedy gdy gineli patrioci oni bawili sie w czwerwone harcerstwo i umacnianie
      komunizmu w Polsce."


      Forumowicz Petrucio:

      "Pisanie o takich jak Inka to jak plucie w twarz wyzej wymienionym - czyli Michnik Cimoszewicz kwach itd"


      Ab-extra:
      To by godziło w klimat pojednania narodowego Ludzie honoru by mogli czuć się dotknięci, a i by psuło smak wódki pitej z Urbanem

      Forumowicz azor1 napisal ze:
      Film Inka jest dowodem na antysemityzm w Polsce. A przynajmniej tyle to znaczylo.

      Juz wiadomo dlaczego postac Inki nie mogla przebic sie do swiadomosci, juz wiadomo czemu na czele polskiej telewizji musial stanac uczciwy propolski Zyd? :)
      • asso1 Wiesz co? 31.01.07, 22:40
        Kiedyś, w moich czasach ( a jesteś przy mnie wiekowo gnojkiem ) na widok kogoś,
        kto się wygłupiał i kompromitował swoim zachowaniem, mówiło się - szkoda. I
        dodawało się - żal dupę ściska!
        Co ci właśnie dedykuję!
        • nurni wszystko przez Zyda! 31.01.07, 23:01
          asso1 napisał:

          > Kiedyś, w moich czasach ( a jesteś przy mnie wiekowo gnojkiem )

          No tak...

          Nie bez powodu zachecalem ciebie do udzialu w tym watku bo jestes smacznym kaskiem :)

          Formulowales pokraczne tezy tylko po to by na koniec strzelic sobie w stope.
          Film o Ince pokazala telewizja Wildsteina. Film ktory wg ciebie dziadku jest dowodem na antysemityzm w Polsce.

          Poczytaj kiedys o asymilatorach, zydowskim ruchu w II RP.

          Dzieki takim niedorajdom jak ty niedlugo Polacy beda kojarzyc Zydow wylacznie z donosicielstwem zdrada i zbrodnia. A ta byla udzialem wylacznie tych dla ktorych Polska nic nie znaczyla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka