Dodaj do ulubionych

W kropce nad i zasłyszane

31.01.07, 20:06
To chyba jednak wojewÓda da dupy.
To kto odwoła HGW. Oszyst i pijaczyna z PIS?

"Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)
Obserwuj wątek
    • bebe3 Re: W kropce nad i zasłyszane 31.01.07, 20:13
      W skanerze było lepiej powiedziane:) Pan wojewóda 3 razy się wypierdzielił na
      tym pojeździe mechanicznym zanim policja się nim zainteresowała:)
      • venus99 Re: W kropce nad i zasłyszane 31.01.07, 20:27
        kadry!o wszystkim decydują kadry.
        przez litość nie będę przypominał tego wszystkiego co pisuary i platforma
        opowiadała o wyczynach poprzedniej ekipy.
      • basia.basia szczegóły... 31.01.07, 20:50

        • basia.basia Re: szczegóły... 31.01.07, 20:51
          Wojewoda chciał wyłudzić prawo jazdy
          Środa, 31 stycznia 2007 - 18:09 CET (17:09 GMT)

          Wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski świadomie poświadczył nieprawdę.
          Zatajając informację o tym, że policja zabrała mu prawo jazdy, w 2004 r.
          wnioskował do urzędu o wydanie mu wtórnika dokumentu - dowiedział się "Wprost".

          19 stycznia "Wprost" ujawnił, że Wojciech Dąbrowski został w 2006 r. ukarany za
          jazdę po pijanemu rowerem m.in. zakazem prowadzenia pojazdów na 2 lata. Jak
          ustaliliśmy, Dąbrowskiemu nie odebrano prawa jazdy, bo... wcześniej już je
          stracił. W 1996 roku policja zabrała mu dokument na ponad rok za przekroczenie
          liczby dozwolonych punktów karnych. By ponownie móc kierować samochodem,
          Dąbrowski powinien zdać ponownie egzamin. Ale obecny wojewoda poszedł na skróty.
          W 2004 r. postanowił wyłudzić dokument z wydziału komunikacji na Pradze
          Południe, gdzie poprosił o wtórnik. Urzędnicy stwierdzili jednak, że Dąbrowski
          nie ma prawa jeździć samochodem i dokumentu nie wydali.

          "Wprost" dotarł do dokumentu z biura administracji i spraw obywatelskich
          dzielnicy Praga Południe. Urzędnicy napisali w nim: "17.08.2004 r. Dąbrowski
          złożył do tutejszej Delegatury wniosek o wydanie wtórnika prawa jazdy. Nie
          został wydany z uwagi na fakt, iż wyżej wymieniony nie poddał się kontrolnemu
          sprawdzeniu kwalifikacji (zgodnie z wnioskiem Komendanta Stołecznego Policji w
          Warszawie z dnia 09.04.1996 r. nr WRD II 1650/96) w związku z wielokrotnym
          naruszeniem przepisów i zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego". Dotarliśmy też do
          wniosku Dąbrowskiego o wydanie wtórnika. Obecny wojewoda napisał w nim, że nie
          ma zatrzymanego prawa jazdy, nie ma cofniętego uprawnienia do kierowania
          pojazdami oraz, że zgubił prawo jazdy.

          Czy Wojciech Dąbrowski popełnił przestępstwo? Jak powinny być traktowane takie
          sprawy, zapytaliśmy specjalistę. - To jest klasyczne poświadczenie nieprawdy
          ścigane z art. 272 kodeksu karnego - powiedział nam dr Kazimierz Pawelec, autor
          komentarza do ustawy o ruchu drogowym. Za poświadczenie nieprawdy grozi kara do
          trzech lat więzienia.

          Co na to wojewoda? Podczas rozmowy telefonicznej z "Wprost" Wojciech Dąbrowski
          kilkakrotnie podawał różne wersje zdarzeń. Najpierw powiedział, że nie
          występował o wtórnik prawa jazdy. Za chwilę sobie przypomniał, że o niego jednak
          występował. Co napisał we wniosku? - Nie pamiętam. Składałem go, bo skradziono
          mi dokumenty. Byłem napadnięty - mówił Dąbrowski. Kiedy zapytaliśmy go, w jakiej
          miejscowości i w którym komisariacie zgłaszał napad, znowu zapomniał. W kolejnej
          rozmowie całą winę próbował zrzucić na urzędników i policjantów, którzy rzekomo
          mieli mu powiedzieć, że jego punkty karne zostały anulowane.

          Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Dąbrowski już pięć razy próbował zdać
          ponowny egzamin na prawo jazdy. Bezskutecznie: trzy razy oblał go w 2004 r. i
          dwa razy w 2005 r. Po wyroku za jazdę po pijanemu na rowerze musi odłożyć
          kolejne próby przynajmniej o dwa lata.

          Wbrew temu, co mówił wojewoda i broniący go politycy PiS, Dąbrowski przed
          pechową jazdą na rowerze nie wypił z pewnością tylko jednego piwa. "Wprost"
          dotarł do treści zeznań policjantów, którzy go zatrzymali w maju 2006 r. Wynika
          z nich, że Dąbrowski był mocno pijany. Funkcjonariusze wydziału wywiadowczego
          Komendy Stołecznej Policji zeznali przed sądem, że zauważyli Dąbrowskiego nocą i
          jechali za nim kilkaset metrów. Rowerzysta jechał zygzakiem i wywracał się.
          Kiedy dali sygnał do zatrzymania, Dąbrowski próbował wjechać z ulicy na chodnik.
          Znowu się przewrócił. Funkcjonariuszom, którzy go zatrzymali tłumaczył, że
          zgłodniał, a w domu nie miał nic do jedzenia i wyjechał do baru. Nie ukrywał, że
          pił alkohol. Od razu powiedział, że wypił dwa półlitrowe piwa. - Albo ma słabą
          głowę, albo nas robił w konia. My go badaliśmy alkomatem prawie 6 godzin od
          wypicia tych piw i po jedzeniu, a miał 0,75 promila alkoholu w wydychanym
          powietrzu. Średnio zbudowany mężczyzna ma takie stężenie po czterech piwach -
          twierdzi jeden z funkcjonariuszy.

          Czy wojewoda Wojciech Dąbrowski zostanie odwołany? Nie udało się nam uzyskać
          odpowiedzi w tej sprawie od rzecznika prasowego rządu Jana Dziedziczaka.
    • bebe3 Re: swoją drogą 31.01.07, 20:17
      Borusewicz bardzo się wije w kropce. Wygląda na uczciwego człowieka który zamyka
      oczy by nie widzieć niektórych faktów. Czy nie wie ,że z zamkniętymi oczami łeb
      może sobie rozbić?
      • kaczyjar Re: swoją drogą 31.01.07, 20:20
        Kto mu dał doktorat ?
        W PRL by na pewno nie zrobil.
        • bebe3 Re: swoją drogą 31.01.07, 20:23
          A jest doktorem?
          • woda.woda Re: swoją drogą 31.01.07, 20:26
            bebe3 napisała:

            > A jest doktorem?

            Nie jest. jest natomiast wybitnie zasłużonym opozycjonistą i znanym z prawości
            człowiekiem.
            • bebe3 Re: swoją drogą 31.01.07, 20:29

              > Nie jest. jest natomiast wybitnie zasłużonym opozycjonistą i znanym z prawości
              > człowiekiem.

              To niech ten prawy człowiek oczy otworzy! Wydaje mu sie pewnie,że ma w stosunku
              do braci jakiś dług wdzięczności
              • woda.woda Re: swoją drogą 31.01.07, 20:31
                Dla mnie tez jest bardzo dziwne to trwanie Borusewicza przy PiSie.
                • bebe3 Re: swoją drogą 31.01.07, 20:33
                  Z tego co wiem , Borusewicz nie jest w PISie, jest niezależny, ale jakby
                  ubezwłasnowolniony przez braci
    • bebe3 Re: W kropce nad i zasłyszane 31.01.07, 20:19
      Rosja idzie w stronę państwa totalitarnego, w Polsce nie ma takiej
      sytuacji-Borusewicz . HAhahahahaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka