Dodaj do ulubionych

Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!!!!

26.02.07, 08:35
"Podwyżki od 58 do 105zł brutto .... Średnia zarobków osiągnie prawie 2,9 tyś
zł brutto."

Takim tytułem zwraca się do nauczycieli GazetaPraca. Pewnie się cieszą :)))))
Obserwuj wątek
    • camille_pissarro Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 08:38
      2,9 tys. PLN to moze miec vice-dyrektor szkoły lub matematyk ( wliczając
      nadgodziny i korepetycje ) - moja żona pracuje ponad 25 lat w szkole i takich
      pieniędzy na oczy nie widziała - ja mówie o jej zawodowym wyborze, że to
      kosztowne hobby.
      • jaslon Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 08:49
        Ja to wiem. Czemu taki podtytuł w Gazeta Praca? GW judzi, czy poziom
        dziennikarzy i redakcji tak upadł?
        • gniewko_syn_ryba Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 09:00
          jaslon napisał:

          > Ja to wiem. Czemu taki podtytuł w Gazeta Praca? GW judzi, czy poziom
          > dziennikarzy i redakcji tak upadł?

          Niedawno żona (też belferka) przeczytała w innej gazecie, że powinna zarabiać
          ponad 2 tys. zł netto ! Zasugerowałem, żeby poszła z tym artykułem do dyrektora,
          a następnie do wydziału edukacji...
      • p.smerf Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 08:59
        2,9 to jest średnia pomiędzy nauczycielem Giertychem a Twoją żoną.
        • jaslon Obstawiać, obstawiać!!! 26.02.07, 09:01
          Co to za średnia? Może średnia zarobków lekarzy? Może posłów? Może to w
          Irlandii?
          • gniewko_syn_ryba Re: Obstawiać, obstawiać!!! 26.02.07, 09:09
            jaslon napisał:

            > Co to za średnia? Może średnia zarobków lekarzy? Może posłów? Może to w
            > Irlandii?

            Eeee, w Irlandii chyba trochę więcej... ;)))
    • ayran awans zawodowy popłaca 26.02.07, 09:02
      Średnie za 2005:

      Stażysta 1451 zł
      Kontraktowy 1814 zł
      Mianowany 2539 zł
      Dyplomowany 3265 zł
      • gniewko_syn_ryba No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 09:08
        ayran napisał:

        > Średnie za 2005:
        >
        > Stażysta 1451 zł
        > Kontraktowy 1814 zł
        > Mianowany 2539 zł
        > Dyplomowany 3265 zł

        To zerknij do Karty Nauczyciela i zobacz jakie są rzeczywiste stawki w tych
        kategoriach...
        • ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 09:11
          gniewko_syn_ryba napisał:

          > To zerknij do Karty Nauczyciela i zobacz jakie są rzeczywiste stawki w tych
          > kategoriach...

          Rozumiem, że Kartę Nauczyciela znasz ze słyszenia i tylko dlatego wydaje ci
          się, że sę w niej jakieś rzeczywiste stawki.
          • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 09:55
            ayran napisał:

            > Rozumiem, że Kartę Nauczyciela znasz ze słyszenia

            Nie - w przeciwieństwie do ciebie znam ją nie tylko ze słyszenia ale także z
            widzenia.

            i tylko dlatego wydaje ci
            > się, że sę w niej jakieś rzeczywiste stawki.

            Te są zatem nierzeczywiste:

            "3. Średnie wynagrodzenie nauczyciela stażysty stanowi co najmniej 82% kwoty
            bazowej określanej dla pracowników państwowej sfery budżetowej na podstawie art.
            5 pkt 1 lit. a i art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 23 grudnia 1999 r. o
            kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie
            niektórych ustaw (Dz. U. Nr 110, poz. 1255, z późn. zm.), ustalanej corocznie w
            ustawie budżetowej.

            4. Średnie wynagrodzenie pozostałych nauczycieli stanowi dla:
            1) nauczyciela kontraktowego - 125%,
            2) nauczyciela mianowanego - 175%,
            3) nauczyciela dyplomowanego - 225%
            wynagrodzenia, o którym mowa w ust. 3. "

            czy tak ?...
            • ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 10:14
              gniewko_syn_ryba napisał:

              > 4. Średnie wynagrodzenie pozostałych nauczycieli stanowi dla:
              > 1) nauczyciela kontraktowego - 125%,
              > 2) nauczyciela mianowanego - 175%,
              > 3) nauczyciela dyplomowanego - 225%
              > wynagrodzenia, o którym mowa w ust. 3. "
              >
              > czy tak ?...


              Dokładnie tak. Ale obaj wiemy, że pod słowem stawka nalezy rozumieć kwotę w
              złotych - bo do podanych przeze mnie kwot w złotych odnosił się twój protest.
              Rozumiem, że teraz będziesz twierdził, że miałeś na myśli procenty?
              • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 10:44
                ayran napisał:

                > Dokładnie tak. Ale obaj wiemy, że pod słowem stawka nalezy rozumieć kwotę w
                > złotych - bo do podanych przeze mnie kwot w złotych odnosił się twój protest.
                > Rozumiem, że teraz będziesz twierdził, że miałeś na myśli procenty?

                www.abc.com.pl/serwis/du/2005/0181.htmZAŁĄCZNIK

                WYSOKOŚĆ MINIMALNYCH STAWEK WYNAGRODZENIA ZASADNICZEGO W ZŁOTYCH1)


                Teraz zadowolony ?...
                • ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 10:53
                  Wręcz zachwycony. Kwestionujsze podane przeze mnie informacje o ŚREDNICH
                  powołując się na ich niezgodność z Kartą Nauczyciela, po czym - zapytany o
                  szczegóły - najpierw wklejasz tabelę z samej karty w której rozpisane są
                  relacje procentowe pomiędzy poszczególnymi poziomami zaszeregowania, a
                  następnie wklejasz informacje o kwotach MINIMALNYCH. No i jak tu nie podziwiać
                  konsekwencji?
                  • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:08
                    ayran napisał:

                    > Wręcz zachwycony. Kwestionujsze podane przeze mnie informacje o ŚREDNICH
                    > powołując się na ich niezgodność z Kartą Nauczyciela, po czym - zapytany o
                    > szczegóły - najpierw wklejasz tabelę z samej karty w której rozpisane są
                    > relacje procentowe pomiędzy poszczególnymi poziomami zaszeregowania, a
                    > następnie wklejasz informacje o kwotach MINIMALNYCH. No i jak tu nie podziwiać
                    > konsekwencji?

                    Daj mi namiary do jakiegoś nauczyciela, który tyle zarabia, to ci w te
                    statystyki uwierzę... Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby
                    więcej niż ustawowe minimum, a większość z nich nie ma nawet całego etatu...
                    Dlatego jestem niezmiernie ciekaw kto tak tę średnią zawyża.
                    • woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:17

                      > Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby
                      > więcej niż ustawowe minimum,

                      Aż zadzwoniłam do koleżanki - nauczycielki matematyki w liceum. I oto, co
                      usłyszałam: zarabia ona jako nauczycielka mianowana brutto około 2300 - 2400 zł.

                      W tym nadgodziny, wychowawstwo oraz staż pracy ponad 20 lat.
                      • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:22
                        oda.woda napisała:

                        > Aż zadzwoniłam do koleżanki - nauczycielki matematyki w liceum. I oto, co
                        > usłyszałam: zarabia ona jako nauczycielka mianowana brutto około 2300 - 2400 zł.

                        > W tym nadgodziny, wychowawstwo oraz staż pracy ponad 20 lat.

                        Zapytaj ją ile ma tych nadgodzin bo sądząc z tej kwoty wychodzi co najmniej pół
                        etatu... ?
                        • woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:27
                          Nie będę o to pytać. Sądzę, że normalnie - tyle, ile jej dają. Ma jednak na
                          tyle dużo czasu, że pracuje dodatkowo w firmie, która zajmuje się udzielaniem
                          korepetycji.

                          Zarabia więc jeszcze więcej - ogólnie :)

                          • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:58
                            woda.woda napisała:

                            > Nie będę o to pytać.

                            Dlaczego ?... To przecież nie jest wstydliwa sprawa... ;))) Przecież o nazwisko
                            nie proszę... ;)))

                            Sądzę, że normalnie - tyle, ile jej dają. Ma jednak na
                            > tyle dużo czasu, że pracuje dodatkowo w firmie, która zajmuje się udzielaniem
                            > korepetycji.

                            "Dużo czasu" to dość względne pojęcie... ;))) Ja też znam nauczycieli, którzy
                            dorabiają w weekendy na kursach ale czy to znaczy, że mają dużo czasu ?...
                            • woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:08
                              gniewko_syn_ryba napisał:

                              > woda.woda napisała:
                              >

                              >
                              > Dlaczego ?... >

                              Bo uważam, że nie wypada.
                              Wystarczy mi to, że powiediała mi ile zarabia i za co dla potrzeb tej rozmowy.

                              > "Dużo czasu" to dość względne pojęcie... ;)))

                              Nie, przeciwnie - "dużo czasu" w tym wypadku to praca trzy razy w tygodniu
                              popołudniami (o ile wiem). Myślę, że zarabia tam drugą pensję - bo jest świetną
                              nauczycielką o duzych osiągnięciach :)
                              • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:19
                                To może nie będzie tajemnicą gdzie (chodzi o miejscowość, nie o szkołę) tak
                                dobrze płacą ?... Bo może zasugeruję żonie przeprowadzkę... ;)))
                                • woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:21
                                  W Łodzi. Napisałam wcześniej - nauczyciel mianowany z duzym stażam - twoja zona
                                  spełnia te warunki?:)
                                  • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:51
                                    woda.woda napisała:

                                    > W Łodzi. Napisałam wcześniej - nauczyciel mianowany z duzym stażam - twoja zona
                                    >
                                    > spełnia te warunki?:)

                                    Tak - mianowany, 15 lat pracy nauczycielskiej, wyższe magisterskie, pełne
                                    kwalifikacje do nauczania 2 przedmiotów...

                                    Wystarczy ?... ;)))
                    • ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:19
                      gniewko_syn_ryba napisał:

                      > Daj mi namiary do jakiegoś nauczyciela, który tyle zarabia, to ci w te
                      > statystyki uwierzę...

                      Myślę, że należysz do osób, które nie sa w stanie uwierzyć w żadne statystyki,
                      o ile są one sprzeczne z ich prywatnym doświadczeniem, w związku z czym nie
                      sądzę, by podanie jakichkolwiek namiarów miałoby coś w tej materii zmienić.

                      > Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby
                      > więcej niż ustawowe minimum, a większość z nich nie ma nawet całego etatu...

                      Jeśli wiekszość nie ma całego etatu, to - jak rozumiem, mniejszość ma bądź cały
                      etat, bądź nawet więcej. W takim przypadku niewypłacanie im ustawowego minimum
                      to zwykłe łamanie prawa.

                      > Dlatego jestem niezmiernie ciekaw kto tak tę średnią zawyża.

                      I do tego potrzebne są ci "namiary"? Czy do czegoś jeszcze?
                      • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:36
                        ayran napisał:

                        > Myślę, że należysz do osób, które nie sa w stanie uwierzyć w żadne statystyki,
                        > o ile są one sprzeczne z ich prywatnym doświadczeniem

                        Prywatne doświadczenie w mieście wielkości Krakowa nie powinno zbytnio odbiegać
                        od podanych średnich... Poza tym, jak pewnie wiesz, ze statystyką jest tak, że
                        jak jedną rękę włożysz do wrzątku, a drugą do ciekłego azotu, to statystycznie
                        jest ci w sam raz... ;-P
                        >
                        > Jeśli wiekszość nie ma całego etatu, to - jak rozumiem, mniejszość ma bądź
                        cały etat, bądź nawet więcej.

                        Niekoniecznie - przejrzyj sobie oferty pracy dla nauczycieli...

                        > I do tego potrzebne są ci "namiary"? Czy do czegoś jeszcze?

                        Byłyby to mocne argumenty w negocjacjach płacowych... ;)))
                        • woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:39

                          > Prywatne doświadczenie w mieście wielkości Krakowa nie powinno zbytnio
                          odbiegać
                          > od podanych średnich...

                          Mieszkańcy Suwałk też (chyba?) nie wierzą, że średnia temperatura w Polsce zimą
                          waha się między -6°C a 0°
                          • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:05
                            woda.woda napisała:

                            > Mieszkańcy Suwałk też (chyba?) nie wierzą, że średnia temperatura w Polsce zimą
                            > waha się między -6°C a 0°

                            Sugerujesz, że tylko w K-wie tak źle płacą belfrom ?... ;)))
                            • woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:10

                              > Sugerujesz, że tylko w K-wie tak źle płacą belfrom ?... ;)))

                              Nie, sugerują, że własne doświadczenie nie jest niczym więcej, jak tylko
                              własnym doświadczeniem :)
                        • ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:43
                          Jeszcze raz - z tego co napisałeś poprzednio logicznie wynika, że znasz (1)
                          nauczycieli, którzy mają cały etat bądź więcej a jednocześnie (2) otrzymują
                          wynagrodzenie poniżej ustawowego minimum. Nie napisałeś tego wprost, ale to
                          jedyny poprawny wniosek z tego co napisałeś. Czy możesz to potwierdzić?

                          Co do statystyki - w innym miejscu tego samego wątku napisałem, że mediana
                          wysokości wynagrodzeń jest na ogół nieco niższa niż ich średnia arytmetyczna,
                          ale nie jest to różnica znacząca. (Zakładam, że rozumiesz o co chodzi.)
                          A w jeszcze innym, że liczba pracowników oświaty niezatrudnionych jako
                          nauczyciele a zarabiających więcej od tych ostatnich jest na tyle niewielka, że
                          ich wpływ na średnią nie jest zbyt silny.

                          • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:54
                            ayran napisał:

                            > Jeszcze raz - z tego co napisałeś poprzednio logicznie wynika, że znasz (1)
                            > nauczycieli, którzy mają cały etat bądź więcej a jednocześnie (2) otrzymują
                            > wynagrodzenie poniżej ustawowego minimum.

                            ?????????????? Skąd taki wniosek wysnułeś ? Pisałem o nauczycielach, którzy
                            mając pełny etat (a tacy zaliczają się do szczęściarzy) nie otrzymują
                            wynagrodzeń wyższych niż minimum wynikające z KN. Pisałem też, że wielu
                            nauczycieli nie ma nawet pełnego etatu, w związku z czym i tego minimum nie
                            otrzymują. Nie mieszaj więc jednych z drugimi...
                            • ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:02
                              gniewko_syn_ryba napisał:

                              > ?????????????? Skąd taki wniosek wysnułeś ?

                              Stąd:

                              "Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby
                              więcej niż ustawowe minimum, a większość z nich nie ma nawet całego etatu..."

                              1. Nie znacie (z żoną) żadnego nauczyciela, który zarabiałby ustawowe minimum.
                              2. Większość z niech nie ma całego etatu
                              ergo:
                              3. (Mniejsza) część ma zatem co najmniej cały etat, a mimo to (patrz punkt 1.)
                              zarabia poniżej ustaowego minimum.
                              • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:16
                                ayran napisał:

                                > "Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby
                                > więcej niż ustawowe minimum, a większość z nich nie ma nawet całego etatu..."
                                >
                                > 1. Nie znacie (z żoną) żadnego nauczyciela, który zarabiałby ustawowe minimum.

                                Aha, rozumiem... dla ciebie "nie więcej niż" znaczy tyle samo co "mniej"...
                                Zaiste genialne... ;-PPP

                                > 2. Większość z niech nie ma całego etatu

                                > ergo:
                                > 3. (Mniejsza) część ma zatem co najmniej cały etat, a mimo to (patrz punkt 1.)
                                > zarabia poniżej ustaowego minimum.

                                Nie - ergo: mniejsza część ma cały etat... Szkoła może np. zatrudniać 5
                                nauczycieli na pełny etat i 15 na pół etatu nie zatrudniając jednocześnie NIKOGO
                                na więcej niż 1 etat. Poniał w końcu ???...
                                • ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:27
                                  gniewko_syn_ryba napisał:

                                  > ayran napisał:
                                  >
                                  > > "Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby
                                  > > więcej niż ustawowe minimum, a większość z nich nie ma nawet całego etatu
                                  > ..."
                                  > >
                                  > > 1. Nie znacie (z żoną) żadnego nauczyciela, który zarabiałby ustawowe min
                                  > imum.
                                  >
                                  > Aha, rozumiem... dla ciebie "nie więcej niż" znaczy tyle samo co "mniej"...
                                  > Zaiste genialne... ;-PPP

                                  Nie rozumiesz. "nie więcej" oznacza "tyle samo", bądź "mniej". Uznałem za
                                  nieprawdopodobne, że wszyscy co najmniej peónoetatowi nauczyciele których znasz
                                  (wspólnie z żoną) zarabiają dokładnei ustawowe minimum. Ale rozumiem, że tak
                                  twierdzisz - tak?

                                  >
                                  > > 2. Większość z niech nie ma całego etatu
                                  >
                                  > > ergo:
                                  > > 3. (Mniejsza) część ma zatem co najmniej cały etat, a mimo to (patrz punk
                                  > t 1.)
                                  > > zarabia poniżej ustaowego minimum.
                                  >
                                  > Nie - ergo: mniejsza część ma cały etat... Szkoła może np. zatrudniać 5
                                  > nauczycieli na pełny etat i 15 na pół etatu nie zatrudniając jednocześnie
                                  NIKOG
                                  > O
                                  > na więcej niż 1 etat. Poniał w końcu ???...

                                  No to jeszcze raz - czy wszyscy z tej mniejszej części posiadającej cały etat
                                  zarabiają dokładnie ustawowe minimum? Bo w kierunku takiej wersji wydajesz się
                                  obecnie skłaniać.
                                  • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:48
                                    ayran napisał:

                                    > Nie rozumiesz. "nie więcej" oznacza "tyle samo", bądź "mniej".

                                    Właśnie w przeciwnieństwie do ciebie, ja to rozumiem... ;-P

                                    Uznałem za
                                    > nieprawdopodobne, że wszyscy co najmniej peónoetatowi nauczyciele których
                                    znasz (wspólnie z żoną) zarabiają dokładnei ustawowe minimum. Ale rozumiem, że
                                    tak twierdzisz - tak?

                                    Nie wiem co w tym nieprawdopodobnego... W obecnej sytuacji nieprawdopodobne
                                    jest, żeby gminy (traktujące z reguły oświatę jak 5 koło u wozu i szukające
                                    oszczędności gdzie się da) były skłonne płacić belfrom więcej niż zmusza ich do
                                    tego ustawa...


                                    > No to jeszcze raz - czy wszyscy z tej mniejszej części posiadającej cały etat
                                    > zarabiają dokładnie ustawowe minimum?

                                    Tak.

                                    Bo w kierunku takiej wersji wydajesz się
                                    > obecnie skłaniać.

                                    Obecnie ??? Powtarzam to od samego początku... Wreszcie dotarło ?... ;-P
                                    • ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 13:41
                                      gniewko_syn_ryba napisał:

                                      > > No to jeszcze raz - czy wszyscy z tej mniejszej części posiadającej cały
                                      > etat
                                      > > zarabiają dokładnie ustawowe minimum?

                                      Nie wierzę, ale jak podasz namiary jednej z takich osób, która wykonuje
                                      dokładnie pensum i otrzymuje dokładnie ustawowe minumum, to uwierze.

                                      > Tak.
                                      >
                                      > Bo w kierunku takiej wersji wydajesz się
                                      > > obecnie skłaniać.
                                      >
                                      > Obecnie ??? Powtarzam to od samego początku... Wreszcie dotarło ?... ;-P

                                      Nie da się ukryć, że z licznymi modyfikacjami.
                                      • gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 15:24
                                        ayran napisał:

                                        > Nie da się ukryć, że z licznymi modyfikacjami.

                                        Nie chcę być złośliwy ale chyba czytasz, to co chcesz wyczytać... ;-PPP
                      • jaslon Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:45
                        Po raz ostatni w temacie średnich i danych statystycznych.

                        Statystyka to nie religia. Dane statystyczne są o tyle wartościowe i można je
                        brać pod uwagę w dyskusji, jeżeli są podstawy do ich interpretacji. Skoro nie
                        potrafisz podać, jakie kategorie nauczycieli są objęte tymi średnimi, ani
                        informacji o ich rozrzucie, to dane te są mało wartościowe. Nie wiadomo, co
                        przygotowującemu tą statystykę przyszło do głowy w nie upchnąć.
                        Może np. w tej średniej są ujęte wydatki na pensje policyjnych donosicieli? To
                        oczywiście żartobliwy przykład, ale goła liczba jest po prostu niewiarygodna.

                        Nawet jednak wobec podawanych przez ciebie danych podana przez GW średnia 2,9
                        tyś zł jest całkowicie niezrozumiała.
                        • ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:52
                          jaslon napisał:

                          > Po raz ostatni w temacie średnich i danych statystycznych.
                          >
                          > Statystyka to nie religia.

                          Prawda.

                          > Dane statystyczne są o tyle wartościowe i można je
                          > brać pod uwagę w dyskusji, jeżeli są podstawy do ich interpretacji.

                          Czyli - jak rozumiem, jeśli podana średnia nie odpowiada twoim osobistym
                          doświadczeniom, to znaczy że jest niewiarygodna?


                          > Skoro nie
                          > potrafisz podać, jakie kategorie nauczycieli są objęte tymi średnimi, ani
                          > informacji o ich rozrzucie, to dane te są mało wartościowe.

                          Jeszcze raz. Pełne, kompletne i aktualne dane nie istnieją. MEN nie poradził
                          sobie z tym przedsięwzięciem. Istnieje natomiast szereg opracowań komercyjnych,
                          robionych na zlecenie firm, którzy postrzegają nauczycieli jako swoją
                          klientelę. Możesz je kupić i ocenić, czy ci się podobają czy nie.
                          • jaslon naprawdę ostatni raz 26.02.07, 14:35
                            Usiłujesz przypisać mi intencje, których nie mam, więc po raz ostatni.
                            Podane średnie nic nie znaczą, dopóki nie będzie wiadomo, dla jakiej grupy osób
                            są policzone i jakie rodzaje wynagrodzenia są wzięte pod uwagę. Wielokrotnie na
                            tym forum zwracano ci na to uwagę.

                            Ja maiłem wątpliwości, czy średnie dotyczą nauczycieli uczących w szkołach i
                            wynagrodzeń pobieranych za nauczanie (etat+nadgodziny+dodatki lokalne+wysługa).
                            Skoro nie można uzyskać tych informacji to dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo
                            wziąć łączną kwotę z budżetu (jakie tam są podziały?, na jakie grupy
                            pracowników?) i podzielić przez liczbę etatów (etatów?, nauczycieli?,
                            nauczycieli faktycznie pracujących w szkołach? +oddelegowanych?) to nie jest
                            specjalna sztuka.

                            Mam rozeznanie, co do zarobków w kliku liceach w jednym z większych miast, za
                            nic nie da się z tego zrobić 2,9 tyś zł. Skoro ta średnia jest jak twierdzisz
                            prawdziwa, to gdzieś zarobki muszą być znacząco wyższe. Gdzie?
                            • ayran Re: naprawdę ostatni raz 26.02.07, 14:50
                              jaslon napisał:

                              > Usiłujesz przypisać mi intencje, których nie mam, więc po raz ostatni.
                              > Podane średnie nic nie znaczą, dopóki nie będzie wiadomo, dla jakiej grupy
                              osób
                              >
                              > są policzone i jakie rodzaje wynagrodzenia są wzięte pod uwagę. Wielokrotnie
                              na
                              >
                              > tym forum zwracano ci na to uwagę.

                              Na tym forum? Czy w tym wątku?
                              Jeśłi masz na myśli uwagi nicka "gniewko" itp., to nie sa one specjalnie
                              merytoryczne - jedyny konkret który podał, to zarobki nauczyciela w stanie
                              Georgia.

                              >
                              > Ja maiłem wątpliwości, czy średnie dotyczą nauczycieli uczących w szkołach i
                              > wynagrodzeń pobieranych za nauczanie (etat+nadgodziny+dodatki
                              lokalne+wysługa).
                              >
                              > Skoro nie można uzyskać tych informacji to dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo
                              > wziąć łączną kwotę z budżetu (jakie tam są podziały?, na jakie grupy
                              > pracowników?) i podzielić przez liczbę etatów (etatów?, nauczycieli?,
                              > nauczycieli faktycznie pracujących w szkołach? +oddelegowanych?) to nie jest
                              > specjalna sztuka.

                              W Polsce jest kilkaset tysięcy nauczycieli i co najwyżej kilka tysięcy osób
                              oddelegowanych do administracji oświatowej, w związku z czym wpływ zarobków
                              tych ostatnich na średnią jest znikomy, zwłaszcza że ich zarobki też nie są
                              niebotyczne, nawet zarobki kuratora wojewódzkiego nie popwaliłby cię na kolana
                              a kuratorów jest tylko szesnastu.

                              >
                              > Mam rozeznanie, co do zarobków w kliku liceach w jednym z większych miast, za
                              > nic nie da się z tego zrobić 2,9 tyś zł. Skoro ta średnia jest jak twierdzisz
                              > prawdziwa, to gdzieś zarobki muszą być znacząco wyższe. Gdzie?

                              No tak - zarobki w kilku liceach jednego miasta przesądzają sprawę.
                              Pomijając ten drobny szczegół, ze owe 2,9 tys. jako średnia to informacja z GW.
                              Jesli chcesz kwestionowac to co ja napisałem, to odnoś się do tego właśnie. Nie
                              wiem tak samo jak ty, skąd gazeta wzięła tę kwotę.
                              A co do twoejej "metody analitycznej", to powinieneś wziąć pod uwagę, że w
                              oświacie - inaczej niż np. w prywatnym biznesie - nie ma dodatniej korelacji
                              między wielkością miasta a wysykością zarobków - wszyscy nauczyciele zarabiają
                              według jednakowych zasad, co więcej, nauczyciele pracujący na wsi otrzymują
                              nawet specjalny dodatek.
                              Do tego, w miejscowościach gdzie podaz nauczycieli niektórych przedmiotów jest
                              niewystarczająca (np. wspomniany angielski) nie musza oni rywalizowac ze sobą o
                              dodatkowe godziny - zupełnie inaczej jest właśnie w miastach większych.
                              • gniewko_syn_ryba Re: naprawdę ostatni raz 26.02.07, 17:41
                                ayran napisał:

                                > Jeśłi masz na myśli uwagi nicka "gniewko" itp., to nie sa one specjalnie
                                > merytoryczne - jedyny konkret który podał, to zarobki nauczyciela w stanie
                                > Georgia.

                                Wywołałeś wilka z lasu, a więc dobrze...

                                > No tak - zarobki w kilku liceach jednego miasta przesądzają sprawę.

                                Oczywiście. Skoro w tych kilku liceach zarobki są znacznie poniżej średniej
                                (nieważne, czy gazetowej, czy "twojej"), to w przynajmniej kilku innych szkołach
                                muszą być znacząco wyższe od tej średniej, co moim zdaniem jest raczej
                                niemożliwe - system wynagrodzeń nauczycieli jest dość jednolity w całym kraju, a
                                wszelkie możliwe dodatki (za wysługę lat, motywacyjny, "wiejski" etc.) nie są w
                                stanie aż tak znacząco wpłynąc na aż tak wielkie róznice w wynagrodzeniach.
                                Zostają tylko nadgodziny,a z tego wynika, że musza być nauczyciele pracujący na
                                2 lub więcej etatach. Czekam zatem na przykłady belfrów zarabiających 4-5 tys.
                                brutto...

                                No chyba, że statystyki biorą pod uwagę również nauczycieli ze szkół
                                niepublicznych... ?
            • tymon99 naprawdę coś takiego zostało uchwalone?? 26.02.07, 11:43
              ustawa określająca ile ma wynieść średnia?? o matko, co za banda kretynów!!
      • jaslon źródło proszę 26.02.07, 09:09
        Po podwyżkach maksymalna pensja dyplomowanego - 2195 zł brutto. Ty podajesz
        3265 zł brutto za 2005r. To 1000 zł różnicy (pomijam, że 2005-2007) i średnia w
        skali .... kraju? To 50% pensji podstawowej. Chętnie zobaczyłbym analizę skąd
        się bierze taka średnia, jaką podajesz.
        • ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 09:13
          jaslon napisał:

          > Po podwyżkach maksymalna pensja dyplomowanego - 2195 zł brutto. Ty podajesz
          > 3265 zł brutto za 2005r. To 1000 zł różnicy (pomijam, że 2005-2007) i średnia
          w
          >
          > skali .... kraju? To 50% pensji podstawowej. Chętnie zobaczyłbym analizę skąd
          > się bierze taka średnia, jaką podajesz.

          To dosyć proste - stawka, jaką podajesz, odnosi się do tzw. pensum (18 godzin w
          tygodniu), natomiast kwoty wypłat, któr podaję ja, to rzeczywiste wypłaty,
          odnboszące się do znacznie większej liczby godzin.
          • jaslon Re: źródło proszę 26.02.07, 09:21
            ayran napisał:
            > To dosyć proste - stawka, jaką podajesz, odnosi się do tzw. pensum (18 godzin
            w
            >
            > tygodniu), natomiast kwoty wypłat, któr podaję ja, to rzeczywiste wypłaty,
            > odnboszące się do znacznie większej liczby godzin.

            Proste to było pytanie w temacie: "źródło proszę".
            Proste też było wyjaśnienie, że ciekawi mnie analiza, skąd aż 50%. W szkołach w
            dużych miastach obowiązuje praktyczny zakaz dawania nadgodzin. Zatrudnia się
            nauczycieli na część etatu lub nauczyciele dzielą etat w kilku szkołach.

            Ponawiam pytanie o źródła. I przykłady, kto i gdzie tyle zarabia (te 3200 zł to
            średnia!). Może w tej średniej są pracownicy niepełniący funkcji nauczyciela?!
            • woda.woda Re: źródło proszę 26.02.07, 09:23
              >
              > Proste to było pytanie w temacie: "źródło proszę".

              www.solidarnosc.org.pl/edukacja/archiwum/4/wal_2005.htm
              > Proste też było wyjaśnienie, że ciekawi mnie analiza, skąd aż 50%. W szkołach
              w
              >
              > dużych miastach obowiązuje praktyczny zakaz dawania nadgodzin. Zatrudnia się
              > nauczycieli na część etatu lub nauczyciele dzielą etat w kilku szkołach.
              >
              Nauczycieli jest zbyt wielu?
              • ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 09:28
                woda.woda napisała:

                > Nauczycieli jest zbyt wielu?

                To zależy. W Warszawie (skądinąd duże miasto) znalezienie naprawdę dobrego
                nauczyciela angielskiego, który będzie się chciał ze szkołą związać na dłużej,
                graniczy z cudem.
                • woda.woda Re: źródło proszę 26.02.07, 09:30
                  Angielskiego - z pewnością, ale fizyki?

                  Jeśli "Zatrudnia się nauczycieli na część etatu lub nauczyciele dzielą etat w
                  kilku szkołach" - wydaje się, że dla wszystkich nie ma pełnych etatów.

                  • ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 09:37
                    woda.woda napisała:

                    > Jeśli "Zatrudnia się nauczycieli na część etatu lub nauczyciele dzielą etat w
                    > kilku szkołach" - wydaje się, że dla wszystkich nie ma pełnych etatów.

                    To jest przykład uogólnienia zbudowanego na podstawie znanych z autopsji kilu
                    indywidualnych przypadków. Ogólny obraz jest inny - a pokazują to badania.
                    Nie twierdzę, że nauczyciele zarabiają dużo: tak to mozna powiedzieć o
                    przedstawicielach tej profesji w Szwajcarii czy Niemczech. Ale w przypadku
                    nauczycieli mianowanych czy dyplomowanych - jeśli wziąć pod uwagę kombinację
                    wysokości dochodów i pewności zatrudnienia - ich sytuacja jest naprawdę niezła.
                    • chyba_normalny Re: źródło proszę 26.02.07, 09:44
                      ayran napisał:
                      > Nie twierdzę, że nauczyciele zarabiają dużo: tak to można powiedzieć o
                      > przedstawicielach tej profesji w Szwajcarii czy Niemczech. Ale w przypadku
                      > nauczycieli mianowanych czy dyplomowanych - jeśli wziąć pod uwagę kombinację
                      > wysokości dochodów i pewności zatrudnienia - ich sytuacja jest naprawdę niezła.
                      Proponuję ci stanowisko - 6 zł netto i pewność zatrudnienia przy minimum
                      przyzwoitości i chęci do pracy
                      REFLEKTUJESZ ?
                      • ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 09:51
                        chyba_normalny napisał:

                        > Proponuję ci stanowisko - 6 zł netto i pewność zatrudnienia przy minimum
                        > przyzwoitości i chęci do pracy
                        > REFLEKTUJESZ ?

                        Zważywszy że to co napisałeś powyżej ma bardzo luźny związek z tym, co
                        napisałem powyżej, wydaje mi się ze nadałeś sobie nick nieco na wyrost.
                    • jaslon Re: źródło proszę 26.02.07, 09:53
                      To jest wypowiedź nie na temat.

                      1. GW podaje średnią zarobków 2,9 tyś zł. Średnią.

                      2. W dużych miastach jest zdecydowany nadmiar nauczycieli. Obowiązuje
                      praktyczny zakaz zatrudniania nauczycieli w nadgodzinach. Są chętni na
                      dzielenie etatu w kilku szkołach ze wszystkich przedmiotów (prawie). Jest zakaz
                      zatrudniania emerytów. W każdym z tych przypadków konieczna jest zgoda WO.

                      3. Podawane przez ciebie dane dotyczą planów na rok 2005. Uwzględniają one
                      prawdopodobnie całość wydatków osobowych w szkolnictwie. Tak jak już tu
                      zwrócono uwagę, interesujące byłyby średnie zarobków nauczycieli pracujących w
                      szkołach. Bez pracowników kuratoriów, OKE, ministerstwa, związków, i innych
                      instytucji, w które obrosła oświata. Również bez wynagrodzeń np. za sprawdzanie
                      matur i inne tp.

                      Dotąd nie było dyskusji, czy "sytuacja nauczycieli jest niezła". Ty wprowadzasz
                      ten temat. Obawiam się, że młodzi nauczyciele mają odmienną opinię na ten
                      temat. Również ci dyplomowani, których wynagrodzenia moim zdaniem odbiegają od
                      tu podawanych, mogą się z tobą nie zgodzić.

                      Nadal jestem ciekaw analizy, w jakich regionach i na jakich stanowiskach
                      wynagrodzenia tak śrubują średnie!!!
                      • ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 10:02
                        jaslon napisał:


                        > 1. GW podaje średnią zarobków 2,9 tyś zł. Średnią.

                        No dobrze - ja nie biorę odpowiedzialności za to co pisze GW, tylko za to, co
                        pisze sam.

                        > 2. W dużych miastach jest zdecydowany nadmiar nauczycieli. Obowiązuje
                        > praktyczny zakaz zatrudniania nauczycieli w nadgodzinach. Są chętni na
                        > dzielenie etatu w kilku szkołach ze wszystkich przedmiotów (prawie). Jest
                        zakaz
                        >
                        > zatrudniania emerytów. W każdym z tych przypadków konieczna jest zgoda WO.

                        Dysponujesz jakimiś danymi statystycznymi na ten temat, czy opierasz się o
                        środowiskowe narzekania?


                        > 3. Podawane przez ciebie dane dotyczą planów na rok 2005.

                        Zgadza się. Dane za 2005 rok nie zostały przetworzone w związku z bałaganem
                        jaki powstał w MEN pod nowym kierownictwem po ostatnich wyborach
                        parlamentarnych. Ale dane szacunkowe pokazują, że średnie nie odbiegają od tych
                        prognoz.


                        > Uwzględniają one
                        > prawdopodobnie całość wydatków osobowych w szkolnictwie.

                        Ależ skąd. Dane obejmują wyłącznie nauczycieli, nie uwzględniają osób
                        wynagradzanych według innych zasad niż obowiązujace w Karcie (sekretarki,
                        intendenci etc.)

                        > Tak jak już tu
                        > zwrócono uwagę, interesujące byłyby średnie zarobków nauczycieli pracujących
                        w
                        > szkołach. Bez pracowników kuratoriów, OKE, ministerstwa, związków, i innych
                        > instytucji, w które obrosła oświata. Również bez wynagrodzeń np. za
                        sprawdzanie
                        >
                        > matur i inne tp.

                        Rozumiem, że stwaiasz tezę, że te dane są inne, ale nie masz na jej oparcie
                        żadnych podstaw statystycznych a jedynie własne głębokie przekonanie?

                        >
                        > Dotąd nie było dyskusji, czy "sytuacja nauczycieli jest niezła". Ty
                        wprowadzasz
                        >
                        > ten temat.

                        No i co? Czy ten tema jest nieregulaminowy? Nie mieści się w tematyce watku?
                        Dlaczego?

                        Obawiam się, że młodzi nauczyciele mają odmienną opinię na ten
                        > temat. Również ci dyplomowani, których wynagrodzenia moim zdaniem odbiegają
                        od
                        > tu podawanych, mogą się z tobą nie zgodzić.

                        Będę musiał jakoś z tym żyć. Wiadomo nie od dzisiaj, że mediana wynagrodzeń w
                        budżetóce jest na ogółnieco niższa od arytmetycznej śrdniej wynagrodzeń tamże,
                        ale nie jest to dysproporcja rażąca a tym bardziej charakterystyczna wyłącznie
                        dla tego środowiska.

                        > Nadal jestem ciekaw analizy, w jakich regionach i na jakich stanowiskach
                        > wynagrodzenia tak śrubują średnie!!!

                        Jeszcze raz - masz jakieś konkretne statystyki pozwalające stwierdzić, że
                        podane dane są wyśrubowane?
                        • jaslon Re: źródło proszę 26.02.07, 10:33
                          Ad.1 Oczywiście chodziło mi o główny temat wątku.
                          Skoro dysponujesz danymi statystycznymi, to czy możesz się odnieść do tej
                          średniej?

                          Ad.2 Bezpośrednie relacje od dyrektorów szkół w jednym z większych miast
                          polski, podkreślam, że nie ploteczki, ale bezpośrednie relacje oparte na
                          faktycznych zdarzeniach.


                          Ad.3
                          > > Uwzględniają one
                          > > prawdopodobnie całość wydatków osobowych w szkolnictwie.

                          Powinienem dodać: na etatach nauczycielskich

                          > > szkołach. Bez pracowników kuratoriów, OKE, ministerstwa, związków, i inny
                          > ch
                          > > instytucji, w które obrosła oświata. Również bez wynagrodzeń np. za
                          > sprawdzanie
                          > >
                          > > matur i inne tp.
                          >
                          > Rozumiem, że stwaiasz tezę, że te dane są inne, ale nie masz na jej oparcie
                          > żadnych podstaw statystycznych a jedynie własne głębokie przekonanie?

                          Podałeś średnią, która obejmuje te wszystkie kategorie pracowników. Tak?
                          Chciałbym zobaczyć średnią obejmujące tylko nauczycieli pracujących na etacie w
                          szkole, bez oddelegowanych do pracy w innych instytucjach.

                          Podajesz jakieś liczby, przy których nie są podane zakresy i podstawa
                          naliczania. Ja po prostu napisałem, że prawdopodobnie obejmują wszystkich
                          pracujących na etatach nauczycielskich, w tym tych niepracujących w szkołach.

                          Średnia ma wartość w dyskusji wyłącznie wtedy, kiedy jest jasne, jaką populację
                          ona obejmuje i z jakich składników jest obliczana. Wydaje mi się, że średnia
                          3200zł jest zawyżona. Wśród znanych mi nauczycieli dyplomowanych to raczej
                          górna granica zarobków. Jeżeli to średnia, to chciałbym się dowiedzieć, jakie
                          kategorie nauczycieli i gdzie zarabiają wyraźnie więcej, bo znam tych, co
                          zarabiają wyraźnie mniej. Dlatego pytam o obszerniejsze analizy statystyczne.

                          Oczywiście możesz poruszać dowolne wątki i tematy. Ja nie chcę i nie mogę cię w
                          tym ograniczać.
                          • ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 11:00
                            jaslon napisał:

                            > Ad.1 Oczywiście chodziło mi o główny temat wątku.
                            > Skoro dysponujesz danymi statystycznymi, to czy możesz się odnieść do tej
                            > średniej?

                            Jest prawdą, że średnie wynagrodzenia osób oddelegowanych do funkcji
                            administracyjnych w systemie edukacji są wyższe niż średnie wynagrodzenia
                            nauczycieli, a zwłaszcza niż ich wynagrodzenia minimalne, ale takie osoby
                            stanowią tylko znikomy procent wszystkich pracowników oświaty a więc wpływ ich
                            wynagrodzeń na średnią nie jest naprawdę aż tak znaczący, jak ci się wydaje.

                            >
                            > Ad.2 Bezpośrednie relacje od dyrektorów szkół w jednym z większych miast
                            > polski, podkreślam, że nie ploteczki, ale bezpośrednie relacje oparte na
                            > faktycznych zdarzeniach.

                            Czyli mimo wszystko informacje wyrywkowe - mam wrażenie - pochodzące od osob
                            niezadowolonych z otrzymywanych wynagrodzeń.


                            > Ad.3
                            > > > Uwzględniają one
                            > > > prawdopodobnie całość wydatków osobowych w szkolnictwie.
                            >
                            > Powinienem dodać: na etatach nauczycielskich
                            >
                            > > > szkołach. Bez pracowników kuratoriów, OKE, ministerstwa, związków,
                            > i inny
                            > > ch
                            > > > instytucji, w które obrosła oświata. Również bez wynagrodzeń np. za
                            >
                            > > sprawdzanie
                            > > >
                            > > > matur i inne tp.

                            Jak już pisałem - wbrew pozorom wpływ tych pozostałych na średnią nie jest aż
                            tak znaczący, na pewno niższy niż wpływ wynagordzeń dyrekcji PKP na średnią
                            wynagrodzeń kolejarzy.

                            > >
                            > > Rozumiem, że stwaiasz tezę, że te dane są inne, ale nie masz na jej oparc
                            > ie
                            > > żadnych podstaw statystycznych a jedynie własne głębokie przekonanie?
                            >
                            > Podałeś średnią, która obejmuje te wszystkie kategorie pracowników. Tak?
                            > Chciałbym zobaczyć średnią obejmujące tylko nauczycieli pracujących na etacie
                            w
                            >
                            > szkole, bez oddelegowanych do pracy w innych instytucjach.
                            >
                            > Podajesz jakieś liczby, przy których nie są podane zakresy i podstawa
                            > naliczania. Ja po prostu napisałem, że prawdopodobnie obejmują wszystkich
                            > pracujących na etatach nauczycielskich, w tym tych niepracujących w szkołach.
                            >
                            > Średnia ma wartość w dyskusji wyłącznie wtedy, kiedy jest jasne, jaką
                            populację
                            >
                            > ona obejmuje i z jakich składników jest obliczana. Wydaje mi się, że średnia
                            > 3200zł jest zawyżona. Wśród znanych mi nauczycieli dyplomowanych to raczej
                            > górna granica zarobków. Jeżeli to średnia, to chciałbym się dowiedzieć, jakie
                            > kategorie nauczycieli i gdzie zarabiają wyraźnie więcej, bo znam tych, co
                            > zarabiają wyraźnie mniej. Dlatego pytam o obszerniejsze analizy statystyczne.

                            Obszerniejsze analizy mają charakter komercyjny. To co podałem, to informacje
                            powszechnie dostępne.
            • ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 09:23
              Źrodeł jest sporo, na przykład takie:

              www.solidarnosc.org.pl/edukacja/archiwum/4/wal_2005.htm
              Sądzisz, że związkowcy zawyżają wynagrodzenia?
      • camille_pissarro Re: awans zawodowy popłaca 26.02.07, 09:14
        popłaca ?? Ciekawe skąd ta średnia , żona jest nauczycielem mianowanym i według
        Twoich stawek powinna zarabiać tyle co podała GW .
        Chyba , że to średnia liczona wraz z uposażeniami urżedasów z MEN ...
        • jaslon Re: awans zawodowy popłaca 26.02.07, 09:22
          Właśnie, właśnie! Tylko jakie to pensje, żeby zbudować taką średnią???
    • nauczyciel_dyplomowany Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 09:36
      A do tego jeszcze emerytura męża esbeka...
      żyć nie umierać :)
    • radek130 Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 10:51
      dflaczego dokłada się nauczcielom czy to jakis lepszy gatunek ludzi a co z
      resztą .Nauczciele pracuja tylko pół roku w roku liczyłem dokładnie i jeszcze
      im żle ten etat nauczycieski jest na prawde śmieszny 17 godzin niech sobie
      dorabiają nadgodzinami tylko nich nie płaczą ,że im tak źle
      • 12x1 Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 11:00
        to brutto hihi
        to srednia pana ministra i szarego nauczyciela
        a jak tak strasznie zazdroscicie
        to badzcie nauczycielmi
        nikt tego nie broni
        zamien sie wolna droga
    • gniewko_syn_ryba Dla porównania: 26.02.07, 11:12
      Georgia, USA, początkujący nauczyciel po college'u (!) - 2500 USD/m-c, co roku
      (!) podwyżka 6 %, każdy "dokształt" = podwyżka
    • misza36 Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 11:19
      ale brednie no to zaczynamy
      stazysta pelny etat 800 zl
      kontraktowy 1100 zl
      mianowany kolo 1400 zl

      mowie o pelnym etacien jest to ponizejsredniej krajowej a gazeta prawna niech
      sie leczy
      • nauczyciel_dyplomowany Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 12:11
        misza36 napisał:

        > ale brednie no to zaczynamy
        > stazysta pelny etat 800 zl
        > kontraktowy 1100 zl
        > mianowany kolo 1400 zl
        >
        > mowie o pelnym etacien jest to ponizejsredniej krajowej a gazeta prawna niech
        > sie leczy

        no tak, ale za 2/5 efektywnej pracy, a to już przekracza wskażniki sredniego dobrego wynagrodzenia.
        • gniewko_syn_ryba Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 12:28
          nauczyciel_dyplomowany napisała:

          > no tak, ale za 2/5 efektywnej pracy, a to już przekracza wskażniki sredniego do
          > brego wynagrodzenia

          Skąd wziąłeś te 2/5 "efektywnej pracy" ?...

          Czy twoim zdaniem urzędniczka wydziału edukacji grzejąca stołek 8 godz. dziennie
          jest bardziej efektywna od nauczyciela zdzierającego gardło 18 godz. tygodniowo
          ?...
    • szkliwo Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 12:19
      Chodzi chyba o nauczycieli akademickich.
      Biedaczysko w podstawówce, czy gimnazjum zarabia nieco ponad 1000 - 1400 PLN na
      rękę, a to jest zasadnicza różnica.
    • gniewko_syn_ryba Sukces !!! 26.02.07, 13:30
      Namierzyliśmy jak na razie 1 (słownie: JEDNĄ) belferkę której zarobki zbliżają
      się do pułapu średniej (!!!) dla tej kategorii nauczycieli (mianowanych). Skoro
      jednak z osobistego doświadczenia wiemy, że wielu nauczycieli z tej kategorii
      zarabia jedynie ustawowe minimum, to siłą rzeczy musi być równoważna liczba
      belfrów zarabiających znacznie powyżej tej średniej. Czekam więc na przykłady
      nauczycieli mianowanych zarabiających brutto 4-5 tys. zł...
      • jaslon Re: Sukces !!! 26.02.07, 14:46
        Ja tylko dodam, że według GW średnie zarobki nauczyciela to 2,9 tyś zł. Gdyby
        podawane tu średnie przez jedną z osób były prawdziwe, oznaczałoby to, że w
        polskich szkołach uczą głównie nauczyciele dyplomowani (ich średnia to 3,2 tyś
        zł), a początkujący nauczyciele to jakiś pomijalny margines.

        Kto winduje zarobki nauczycieli do takiej średnie? Może GW poda jakieś
        miarodajne informacje, zamiast judzić po raz kolejny? (Tak jak judzi w wypadki
        Rospudy jednych na drugich, a merytorycznych informacji na jej łamach nie
        uświadczysz).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka