jaslon 26.02.07, 08:35 "Podwyżki od 58 do 105zł brutto .... Średnia zarobków osiągnie prawie 2,9 tyś zł brutto." Takim tytułem zwraca się do nauczycieli GazetaPraca. Pewnie się cieszą :))))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
camille_pissarro Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 08:38 2,9 tys. PLN to moze miec vice-dyrektor szkoły lub matematyk ( wliczając nadgodziny i korepetycje ) - moja żona pracuje ponad 25 lat w szkole i takich pieniędzy na oczy nie widziała - ja mówie o jej zawodowym wyborze, że to kosztowne hobby. Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 08:49 Ja to wiem. Czemu taki podtytuł w Gazeta Praca? GW judzi, czy poziom dziennikarzy i redakcji tak upadł? Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 09:00 jaslon napisał: > Ja to wiem. Czemu taki podtytuł w Gazeta Praca? GW judzi, czy poziom > dziennikarzy i redakcji tak upadł? Niedawno żona (też belferka) przeczytała w innej gazecie, że powinna zarabiać ponad 2 tys. zł netto ! Zasugerowałem, żeby poszła z tym artykułem do dyrektora, a następnie do wydziału edukacji... Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 08:59 2,9 to jest średnia pomiędzy nauczycielem Giertychem a Twoją żoną. Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Obstawiać, obstawiać!!! 26.02.07, 09:01 Co to za średnia? Może średnia zarobków lekarzy? Może posłów? Może to w Irlandii? Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: Obstawiać, obstawiać!!! 26.02.07, 09:09 jaslon napisał: > Co to za średnia? Może średnia zarobków lekarzy? Może posłów? Może to w > Irlandii? Eeee, w Irlandii chyba trochę więcej... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ayran awans zawodowy popłaca 26.02.07, 09:02 Średnie za 2005: Stażysta 1451 zł Kontraktowy 1814 zł Mianowany 2539 zł Dyplomowany 3265 zł Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 09:08 ayran napisał: > Średnie za 2005: > > Stażysta 1451 zł > Kontraktowy 1814 zł > Mianowany 2539 zł > Dyplomowany 3265 zł To zerknij do Karty Nauczyciela i zobacz jakie są rzeczywiste stawki w tych kategoriach... Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 09:11 gniewko_syn_ryba napisał: > To zerknij do Karty Nauczyciela i zobacz jakie są rzeczywiste stawki w tych > kategoriach... Rozumiem, że Kartę Nauczyciela znasz ze słyszenia i tylko dlatego wydaje ci się, że sę w niej jakieś rzeczywiste stawki. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 09:55 ayran napisał: > Rozumiem, że Kartę Nauczyciela znasz ze słyszenia Nie - w przeciwieństwie do ciebie znam ją nie tylko ze słyszenia ale także z widzenia. i tylko dlatego wydaje ci > się, że sę w niej jakieś rzeczywiste stawki. Te są zatem nierzeczywiste: "3. Średnie wynagrodzenie nauczyciela stażysty stanowi co najmniej 82% kwoty bazowej określanej dla pracowników państwowej sfery budżetowej na podstawie art. 5 pkt 1 lit. a i art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 23 grudnia 1999 r. o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 110, poz. 1255, z późn. zm.), ustalanej corocznie w ustawie budżetowej. 4. Średnie wynagrodzenie pozostałych nauczycieli stanowi dla: 1) nauczyciela kontraktowego - 125%, 2) nauczyciela mianowanego - 175%, 3) nauczyciela dyplomowanego - 225% wynagrodzenia, o którym mowa w ust. 3. " czy tak ?... Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 10:14 gniewko_syn_ryba napisał: > 4. Średnie wynagrodzenie pozostałych nauczycieli stanowi dla: > 1) nauczyciela kontraktowego - 125%, > 2) nauczyciela mianowanego - 175%, > 3) nauczyciela dyplomowanego - 225% > wynagrodzenia, o którym mowa w ust. 3. " > > czy tak ?... Dokładnie tak. Ale obaj wiemy, że pod słowem stawka nalezy rozumieć kwotę w złotych - bo do podanych przeze mnie kwot w złotych odnosił się twój protest. Rozumiem, że teraz będziesz twierdził, że miałeś na myśli procenty? Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 10:44 ayran napisał: > Dokładnie tak. Ale obaj wiemy, że pod słowem stawka nalezy rozumieć kwotę w > złotych - bo do podanych przeze mnie kwot w złotych odnosił się twój protest. > Rozumiem, że teraz będziesz twierdził, że miałeś na myśli procenty? www.abc.com.pl/serwis/du/2005/0181.htmZAŁĄCZNIK WYSOKOŚĆ MINIMALNYCH STAWEK WYNAGRODZENIA ZASADNICZEGO W ZŁOTYCH1) Teraz zadowolony ?... Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 10:53 Wręcz zachwycony. Kwestionujsze podane przeze mnie informacje o ŚREDNICH powołując się na ich niezgodność z Kartą Nauczyciela, po czym - zapytany o szczegóły - najpierw wklejasz tabelę z samej karty w której rozpisane są relacje procentowe pomiędzy poszczególnymi poziomami zaszeregowania, a następnie wklejasz informacje o kwotach MINIMALNYCH. No i jak tu nie podziwiać konsekwencji? Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:08 ayran napisał: > Wręcz zachwycony. Kwestionujsze podane przeze mnie informacje o ŚREDNICH > powołując się na ich niezgodność z Kartą Nauczyciela, po czym - zapytany o > szczegóły - najpierw wklejasz tabelę z samej karty w której rozpisane są > relacje procentowe pomiędzy poszczególnymi poziomami zaszeregowania, a > następnie wklejasz informacje o kwotach MINIMALNYCH. No i jak tu nie podziwiać > konsekwencji? Daj mi namiary do jakiegoś nauczyciela, który tyle zarabia, to ci w te statystyki uwierzę... Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby więcej niż ustawowe minimum, a większość z nich nie ma nawet całego etatu... Dlatego jestem niezmiernie ciekaw kto tak tę średnią zawyża. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:17 > Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby > więcej niż ustawowe minimum, Aż zadzwoniłam do koleżanki - nauczycielki matematyki w liceum. I oto, co usłyszałam: zarabia ona jako nauczycielka mianowana brutto około 2300 - 2400 zł. W tym nadgodziny, wychowawstwo oraz staż pracy ponad 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:22 oda.woda napisała: > Aż zadzwoniłam do koleżanki - nauczycielki matematyki w liceum. I oto, co > usłyszałam: zarabia ona jako nauczycielka mianowana brutto około 2300 - 2400 zł. > W tym nadgodziny, wychowawstwo oraz staż pracy ponad 20 lat. Zapytaj ją ile ma tych nadgodzin bo sądząc z tej kwoty wychodzi co najmniej pół etatu... ? Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:27 Nie będę o to pytać. Sądzę, że normalnie - tyle, ile jej dają. Ma jednak na tyle dużo czasu, że pracuje dodatkowo w firmie, która zajmuje się udzielaniem korepetycji. Zarabia więc jeszcze więcej - ogólnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:58 woda.woda napisała: > Nie będę o to pytać. Dlaczego ?... To przecież nie jest wstydliwa sprawa... ;))) Przecież o nazwisko nie proszę... ;))) Sądzę, że normalnie - tyle, ile jej dają. Ma jednak na > tyle dużo czasu, że pracuje dodatkowo w firmie, która zajmuje się udzielaniem > korepetycji. "Dużo czasu" to dość względne pojęcie... ;))) Ja też znam nauczycieli, którzy dorabiają w weekendy na kursach ale czy to znaczy, że mają dużo czasu ?... Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:08 gniewko_syn_ryba napisał: > woda.woda napisała: > > > Dlaczego ?... > Bo uważam, że nie wypada. Wystarczy mi to, że powiediała mi ile zarabia i za co dla potrzeb tej rozmowy. > "Dużo czasu" to dość względne pojęcie... ;))) Nie, przeciwnie - "dużo czasu" w tym wypadku to praca trzy razy w tygodniu popołudniami (o ile wiem). Myślę, że zarabia tam drugą pensję - bo jest świetną nauczycielką o duzych osiągnięciach :) Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:19 To może nie będzie tajemnicą gdzie (chodzi o miejscowość, nie o szkołę) tak dobrze płacą ?... Bo może zasugeruję żonie przeprowadzkę... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:21 W Łodzi. Napisałam wcześniej - nauczyciel mianowany z duzym stażam - twoja zona spełnia te warunki?:) Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:51 woda.woda napisała: > W Łodzi. Napisałam wcześniej - nauczyciel mianowany z duzym stażam - twoja zona > > spełnia te warunki?:) Tak - mianowany, 15 lat pracy nauczycielskiej, wyższe magisterskie, pełne kwalifikacje do nauczania 2 przedmiotów... Wystarczy ?... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:19 gniewko_syn_ryba napisał: > Daj mi namiary do jakiegoś nauczyciela, który tyle zarabia, to ci w te > statystyki uwierzę... Myślę, że należysz do osób, które nie sa w stanie uwierzyć w żadne statystyki, o ile są one sprzeczne z ich prywatnym doświadczeniem, w związku z czym nie sądzę, by podanie jakichkolwiek namiarów miałoby coś w tej materii zmienić. > Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby > więcej niż ustawowe minimum, a większość z nich nie ma nawet całego etatu... Jeśli wiekszość nie ma całego etatu, to - jak rozumiem, mniejszość ma bądź cały etat, bądź nawet więcej. W takim przypadku niewypłacanie im ustawowego minimum to zwykłe łamanie prawa. > Dlatego jestem niezmiernie ciekaw kto tak tę średnią zawyża. I do tego potrzebne są ci "namiary"? Czy do czegoś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:36 ayran napisał: > Myślę, że należysz do osób, które nie sa w stanie uwierzyć w żadne statystyki, > o ile są one sprzeczne z ich prywatnym doświadczeniem Prywatne doświadczenie w mieście wielkości Krakowa nie powinno zbytnio odbiegać od podanych średnich... Poza tym, jak pewnie wiesz, ze statystyką jest tak, że jak jedną rękę włożysz do wrzątku, a drugą do ciekłego azotu, to statystycznie jest ci w sam raz... ;-P > > Jeśli wiekszość nie ma całego etatu, to - jak rozumiem, mniejszość ma bądź cały etat, bądź nawet więcej. Niekoniecznie - przejrzyj sobie oferty pracy dla nauczycieli... > I do tego potrzebne są ci "namiary"? Czy do czegoś jeszcze? Byłyby to mocne argumenty w negocjacjach płacowych... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:39 > Prywatne doświadczenie w mieście wielkości Krakowa nie powinno zbytnio odbiegać > od podanych średnich... Mieszkańcy Suwałk też (chyba?) nie wierzą, że średnia temperatura w Polsce zimą waha się między -6°C a 0° Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:05 woda.woda napisała: > Mieszkańcy Suwałk też (chyba?) nie wierzą, że średnia temperatura w Polsce zimą > waha się między -6°C a 0° Sugerujesz, że tylko w K-wie tak źle płacą belfrom ?... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:10 > Sugerujesz, że tylko w K-wie tak źle płacą belfrom ?... ;))) Nie, sugerują, że własne doświadczenie nie jest niczym więcej, jak tylko własnym doświadczeniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:43 Jeszcze raz - z tego co napisałeś poprzednio logicznie wynika, że znasz (1) nauczycieli, którzy mają cały etat bądź więcej a jednocześnie (2) otrzymują wynagrodzenie poniżej ustawowego minimum. Nie napisałeś tego wprost, ale to jedyny poprawny wniosek z tego co napisałeś. Czy możesz to potwierdzić? Co do statystyki - w innym miejscu tego samego wątku napisałem, że mediana wysokości wynagrodzeń jest na ogół nieco niższa niż ich średnia arytmetyczna, ale nie jest to różnica znacząca. (Zakładam, że rozumiesz o co chodzi.) A w jeszcze innym, że liczba pracowników oświaty niezatrudnionych jako nauczyciele a zarabiających więcej od tych ostatnich jest na tyle niewielka, że ich wpływ na średnią nie jest zbyt silny. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:54 ayran napisał: > Jeszcze raz - z tego co napisałeś poprzednio logicznie wynika, że znasz (1) > nauczycieli, którzy mają cały etat bądź więcej a jednocześnie (2) otrzymują > wynagrodzenie poniżej ustawowego minimum. ?????????????? Skąd taki wniosek wysnułeś ? Pisałem o nauczycielach, którzy mając pełny etat (a tacy zaliczają się do szczęściarzy) nie otrzymują wynagrodzeń wyższych niż minimum wynikające z KN. Pisałem też, że wielu nauczycieli nie ma nawet pełnego etatu, w związku z czym i tego minimum nie otrzymują. Nie mieszaj więc jednych z drugimi... Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:02 gniewko_syn_ryba napisał: > ?????????????? Skąd taki wniosek wysnułeś ? Stąd: "Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby więcej niż ustawowe minimum, a większość z nich nie ma nawet całego etatu..." 1. Nie znacie (z żoną) żadnego nauczyciela, który zarabiałby ustawowe minimum. 2. Większość z niech nie ma całego etatu ergo: 3. (Mniejsza) część ma zatem co najmniej cały etat, a mimo to (patrz punkt 1.) zarabia poniżej ustaowego minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:16 ayran napisał: > "Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby > więcej niż ustawowe minimum, a większość z nich nie ma nawet całego etatu..." > > 1. Nie znacie (z żoną) żadnego nauczyciela, który zarabiałby ustawowe minimum. Aha, rozumiem... dla ciebie "nie więcej niż" znaczy tyle samo co "mniej"... Zaiste genialne... ;-PPP > 2. Większość z niech nie ma całego etatu > ergo: > 3. (Mniejsza) część ma zatem co najmniej cały etat, a mimo to (patrz punkt 1.) > zarabia poniżej ustaowego minimum. Nie - ergo: mniejsza część ma cały etat... Szkoła może np. zatrudniać 5 nauczycieli na pełny etat i 15 na pół etatu nie zatrudniając jednocześnie NIKOGO na więcej niż 1 etat. Poniał w końcu ???... Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:27 gniewko_syn_ryba napisał: > ayran napisał: > > > "Ja ani moja żona nie znamy żadnego, który zarabiałby > > więcej niż ustawowe minimum, a większość z nich nie ma nawet całego etatu > ..." > > > > 1. Nie znacie (z żoną) żadnego nauczyciela, który zarabiałby ustawowe min > imum. > > Aha, rozumiem... dla ciebie "nie więcej niż" znaczy tyle samo co "mniej"... > Zaiste genialne... ;-PPP Nie rozumiesz. "nie więcej" oznacza "tyle samo", bądź "mniej". Uznałem za nieprawdopodobne, że wszyscy co najmniej peónoetatowi nauczyciele których znasz (wspólnie z żoną) zarabiają dokładnei ustawowe minimum. Ale rozumiem, że tak twierdzisz - tak? > > > 2. Większość z niech nie ma całego etatu > > > ergo: > > 3. (Mniejsza) część ma zatem co najmniej cały etat, a mimo to (patrz punk > t 1.) > > zarabia poniżej ustaowego minimum. > > Nie - ergo: mniejsza część ma cały etat... Szkoła może np. zatrudniać 5 > nauczycieli na pełny etat i 15 na pół etatu nie zatrudniając jednocześnie NIKOG > O > na więcej niż 1 etat. Poniał w końcu ???... No to jeszcze raz - czy wszyscy z tej mniejszej części posiadającej cały etat zarabiają dokładnie ustawowe minimum? Bo w kierunku takiej wersji wydajesz się obecnie skłaniać. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 12:48 ayran napisał: > Nie rozumiesz. "nie więcej" oznacza "tyle samo", bądź "mniej". Właśnie w przeciwnieństwie do ciebie, ja to rozumiem... ;-P Uznałem za > nieprawdopodobne, że wszyscy co najmniej peónoetatowi nauczyciele których znasz (wspólnie z żoną) zarabiają dokładnei ustawowe minimum. Ale rozumiem, że tak twierdzisz - tak? Nie wiem co w tym nieprawdopodobnego... W obecnej sytuacji nieprawdopodobne jest, żeby gminy (traktujące z reguły oświatę jak 5 koło u wozu i szukające oszczędności gdzie się da) były skłonne płacić belfrom więcej niż zmusza ich do tego ustawa... > No to jeszcze raz - czy wszyscy z tej mniejszej części posiadającej cały etat > zarabiają dokładnie ustawowe minimum? Tak. Bo w kierunku takiej wersji wydajesz się > obecnie skłaniać. Obecnie ??? Powtarzam to od samego początku... Wreszcie dotarło ?... ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 13:41 gniewko_syn_ryba napisał: > > No to jeszcze raz - czy wszyscy z tej mniejszej części posiadającej cały > etat > > zarabiają dokładnie ustawowe minimum? Nie wierzę, ale jak podasz namiary jednej z takich osób, która wykonuje dokładnie pensum i otrzymuje dokładnie ustawowe minumum, to uwierze. > Tak. > > Bo w kierunku takiej wersji wydajesz się > > obecnie skłaniać. > > Obecnie ??? Powtarzam to od samego początku... Wreszcie dotarło ?... ;-P Nie da się ukryć, że z licznymi modyfikacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 15:24 ayran napisał: > Nie da się ukryć, że z licznymi modyfikacjami. Nie chcę być złośliwy ale chyba czytasz, to co chcesz wyczytać... ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:45 Po raz ostatni w temacie średnich i danych statystycznych. Statystyka to nie religia. Dane statystyczne są o tyle wartościowe i można je brać pod uwagę w dyskusji, jeżeli są podstawy do ich interpretacji. Skoro nie potrafisz podać, jakie kategorie nauczycieli są objęte tymi średnimi, ani informacji o ich rozrzucie, to dane te są mało wartościowe. Nie wiadomo, co przygotowującemu tą statystykę przyszło do głowy w nie upchnąć. Może np. w tej średniej są ujęte wydatki na pensje policyjnych donosicieli? To oczywiście żartobliwy przykład, ale goła liczba jest po prostu niewiarygodna. Nawet jednak wobec podawanych przez ciebie danych podana przez GW średnia 2,9 tyś zł jest całkowicie niezrozumiała. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: No własnie to widziała moja żona: 26.02.07, 11:52 jaslon napisał: > Po raz ostatni w temacie średnich i danych statystycznych. > > Statystyka to nie religia. Prawda. > Dane statystyczne są o tyle wartościowe i można je > brać pod uwagę w dyskusji, jeżeli są podstawy do ich interpretacji. Czyli - jak rozumiem, jeśli podana średnia nie odpowiada twoim osobistym doświadczeniom, to znaczy że jest niewiarygodna? > Skoro nie > potrafisz podać, jakie kategorie nauczycieli są objęte tymi średnimi, ani > informacji o ich rozrzucie, to dane te są mało wartościowe. Jeszcze raz. Pełne, kompletne i aktualne dane nie istnieją. MEN nie poradził sobie z tym przedsięwzięciem. Istnieje natomiast szereg opracowań komercyjnych, robionych na zlecenie firm, którzy postrzegają nauczycieli jako swoją klientelę. Możesz je kupić i ocenić, czy ci się podobają czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon naprawdę ostatni raz 26.02.07, 14:35 Usiłujesz przypisać mi intencje, których nie mam, więc po raz ostatni. Podane średnie nic nie znaczą, dopóki nie będzie wiadomo, dla jakiej grupy osób są policzone i jakie rodzaje wynagrodzenia są wzięte pod uwagę. Wielokrotnie na tym forum zwracano ci na to uwagę. Ja maiłem wątpliwości, czy średnie dotyczą nauczycieli uczących w szkołach i wynagrodzeń pobieranych za nauczanie (etat+nadgodziny+dodatki lokalne+wysługa). Skoro nie można uzyskać tych informacji to dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo wziąć łączną kwotę z budżetu (jakie tam są podziały?, na jakie grupy pracowników?) i podzielić przez liczbę etatów (etatów?, nauczycieli?, nauczycieli faktycznie pracujących w szkołach? +oddelegowanych?) to nie jest specjalna sztuka. Mam rozeznanie, co do zarobków w kliku liceach w jednym z większych miast, za nic nie da się z tego zrobić 2,9 tyś zł. Skoro ta średnia jest jak twierdzisz prawdziwa, to gdzieś zarobki muszą być znacząco wyższe. Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: naprawdę ostatni raz 26.02.07, 14:50 jaslon napisał: > Usiłujesz przypisać mi intencje, których nie mam, więc po raz ostatni. > Podane średnie nic nie znaczą, dopóki nie będzie wiadomo, dla jakiej grupy osób > > są policzone i jakie rodzaje wynagrodzenia są wzięte pod uwagę. Wielokrotnie na > > tym forum zwracano ci na to uwagę. Na tym forum? Czy w tym wątku? Jeśłi masz na myśli uwagi nicka "gniewko" itp., to nie sa one specjalnie merytoryczne - jedyny konkret który podał, to zarobki nauczyciela w stanie Georgia. > > Ja maiłem wątpliwości, czy średnie dotyczą nauczycieli uczących w szkołach i > wynagrodzeń pobieranych za nauczanie (etat+nadgodziny+dodatki lokalne+wysługa). > > Skoro nie można uzyskać tych informacji to dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo > wziąć łączną kwotę z budżetu (jakie tam są podziały?, na jakie grupy > pracowników?) i podzielić przez liczbę etatów (etatów?, nauczycieli?, > nauczycieli faktycznie pracujących w szkołach? +oddelegowanych?) to nie jest > specjalna sztuka. W Polsce jest kilkaset tysięcy nauczycieli i co najwyżej kilka tysięcy osób oddelegowanych do administracji oświatowej, w związku z czym wpływ zarobków tych ostatnich na średnią jest znikomy, zwłaszcza że ich zarobki też nie są niebotyczne, nawet zarobki kuratora wojewódzkiego nie popwaliłby cię na kolana a kuratorów jest tylko szesnastu. > > Mam rozeznanie, co do zarobków w kliku liceach w jednym z większych miast, za > nic nie da się z tego zrobić 2,9 tyś zł. Skoro ta średnia jest jak twierdzisz > prawdziwa, to gdzieś zarobki muszą być znacząco wyższe. Gdzie? No tak - zarobki w kilku liceach jednego miasta przesądzają sprawę. Pomijając ten drobny szczegół, ze owe 2,9 tys. jako średnia to informacja z GW. Jesli chcesz kwestionowac to co ja napisałem, to odnoś się do tego właśnie. Nie wiem tak samo jak ty, skąd gazeta wzięła tę kwotę. A co do twoejej "metody analitycznej", to powinieneś wziąć pod uwagę, że w oświacie - inaczej niż np. w prywatnym biznesie - nie ma dodatniej korelacji między wielkością miasta a wysykością zarobków - wszyscy nauczyciele zarabiają według jednakowych zasad, co więcej, nauczyciele pracujący na wsi otrzymują nawet specjalny dodatek. Do tego, w miejscowościach gdzie podaz nauczycieli niektórych przedmiotów jest niewystarczająca (np. wspomniany angielski) nie musza oni rywalizowac ze sobą o dodatkowe godziny - zupełnie inaczej jest właśnie w miastach większych. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: naprawdę ostatni raz 26.02.07, 17:41 ayran napisał: > Jeśłi masz na myśli uwagi nicka "gniewko" itp., to nie sa one specjalnie > merytoryczne - jedyny konkret który podał, to zarobki nauczyciela w stanie > Georgia. Wywołałeś wilka z lasu, a więc dobrze... > No tak - zarobki w kilku liceach jednego miasta przesądzają sprawę. Oczywiście. Skoro w tych kilku liceach zarobki są znacznie poniżej średniej (nieważne, czy gazetowej, czy "twojej"), to w przynajmniej kilku innych szkołach muszą być znacząco wyższe od tej średniej, co moim zdaniem jest raczej niemożliwe - system wynagrodzeń nauczycieli jest dość jednolity w całym kraju, a wszelkie możliwe dodatki (za wysługę lat, motywacyjny, "wiejski" etc.) nie są w stanie aż tak znacząco wpłynąc na aż tak wielkie róznice w wynagrodzeniach. Zostają tylko nadgodziny,a z tego wynika, że musza być nauczyciele pracujący na 2 lub więcej etatach. Czekam zatem na przykłady belfrów zarabiających 4-5 tys. brutto... No chyba, że statystyki biorą pod uwagę również nauczycieli ze szkół niepublicznych... ? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 naprawdę coś takiego zostało uchwalone?? 26.02.07, 11:43 ustawa określająca ile ma wynieść średnia?? o matko, co za banda kretynów!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon źródło proszę 26.02.07, 09:09 Po podwyżkach maksymalna pensja dyplomowanego - 2195 zł brutto. Ty podajesz 3265 zł brutto za 2005r. To 1000 zł różnicy (pomijam, że 2005-2007) i średnia w skali .... kraju? To 50% pensji podstawowej. Chętnie zobaczyłbym analizę skąd się bierze taka średnia, jaką podajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 09:13 jaslon napisał: > Po podwyżkach maksymalna pensja dyplomowanego - 2195 zł brutto. Ty podajesz > 3265 zł brutto za 2005r. To 1000 zł różnicy (pomijam, że 2005-2007) i średnia w > > skali .... kraju? To 50% pensji podstawowej. Chętnie zobaczyłbym analizę skąd > się bierze taka średnia, jaką podajesz. To dosyć proste - stawka, jaką podajesz, odnosi się do tzw. pensum (18 godzin w tygodniu), natomiast kwoty wypłat, któr podaję ja, to rzeczywiste wypłaty, odnboszące się do znacznie większej liczby godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Re: źródło proszę 26.02.07, 09:21 ayran napisał: > To dosyć proste - stawka, jaką podajesz, odnosi się do tzw. pensum (18 godzin w > > tygodniu), natomiast kwoty wypłat, któr podaję ja, to rzeczywiste wypłaty, > odnboszące się do znacznie większej liczby godzin. Proste to było pytanie w temacie: "źródło proszę". Proste też było wyjaśnienie, że ciekawi mnie analiza, skąd aż 50%. W szkołach w dużych miastach obowiązuje praktyczny zakaz dawania nadgodzin. Zatrudnia się nauczycieli na część etatu lub nauczyciele dzielą etat w kilku szkołach. Ponawiam pytanie o źródła. I przykłady, kto i gdzie tyle zarabia (te 3200 zł to średnia!). Może w tej średniej są pracownicy niepełniący funkcji nauczyciela?! Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: źródło proszę 26.02.07, 09:23 > > Proste to było pytanie w temacie: "źródło proszę". www.solidarnosc.org.pl/edukacja/archiwum/4/wal_2005.htm > Proste też było wyjaśnienie, że ciekawi mnie analiza, skąd aż 50%. W szkołach w > > dużych miastach obowiązuje praktyczny zakaz dawania nadgodzin. Zatrudnia się > nauczycieli na część etatu lub nauczyciele dzielą etat w kilku szkołach. > Nauczycieli jest zbyt wielu? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 09:28 woda.woda napisała: > Nauczycieli jest zbyt wielu? To zależy. W Warszawie (skądinąd duże miasto) znalezienie naprawdę dobrego nauczyciela angielskiego, który będzie się chciał ze szkołą związać na dłużej, graniczy z cudem. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: źródło proszę 26.02.07, 09:30 Angielskiego - z pewnością, ale fizyki? Jeśli "Zatrudnia się nauczycieli na część etatu lub nauczyciele dzielą etat w kilku szkołach" - wydaje się, że dla wszystkich nie ma pełnych etatów. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 09:37 woda.woda napisała: > Jeśli "Zatrudnia się nauczycieli na część etatu lub nauczyciele dzielą etat w > kilku szkołach" - wydaje się, że dla wszystkich nie ma pełnych etatów. To jest przykład uogólnienia zbudowanego na podstawie znanych z autopsji kilu indywidualnych przypadków. Ogólny obraz jest inny - a pokazują to badania. Nie twierdzę, że nauczyciele zarabiają dużo: tak to mozna powiedzieć o przedstawicielach tej profesji w Szwajcarii czy Niemczech. Ale w przypadku nauczycieli mianowanych czy dyplomowanych - jeśli wziąć pod uwagę kombinację wysokości dochodów i pewności zatrudnienia - ich sytuacja jest naprawdę niezła. Odpowiedz Link Zgłoś
chyba_normalny Re: źródło proszę 26.02.07, 09:44 ayran napisał: > Nie twierdzę, że nauczyciele zarabiają dużo: tak to można powiedzieć o > przedstawicielach tej profesji w Szwajcarii czy Niemczech. Ale w przypadku > nauczycieli mianowanych czy dyplomowanych - jeśli wziąć pod uwagę kombinację > wysokości dochodów i pewności zatrudnienia - ich sytuacja jest naprawdę niezła. Proponuję ci stanowisko - 6 zł netto i pewność zatrudnienia przy minimum przyzwoitości i chęci do pracy REFLEKTUJESZ ? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 09:51 chyba_normalny napisał: > Proponuję ci stanowisko - 6 zł netto i pewność zatrudnienia przy minimum > przyzwoitości i chęci do pracy > REFLEKTUJESZ ? Zważywszy że to co napisałeś powyżej ma bardzo luźny związek z tym, co napisałem powyżej, wydaje mi się ze nadałeś sobie nick nieco na wyrost. Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Re: źródło proszę 26.02.07, 09:53 To jest wypowiedź nie na temat. 1. GW podaje średnią zarobków 2,9 tyś zł. Średnią. 2. W dużych miastach jest zdecydowany nadmiar nauczycieli. Obowiązuje praktyczny zakaz zatrudniania nauczycieli w nadgodzinach. Są chętni na dzielenie etatu w kilku szkołach ze wszystkich przedmiotów (prawie). Jest zakaz zatrudniania emerytów. W każdym z tych przypadków konieczna jest zgoda WO. 3. Podawane przez ciebie dane dotyczą planów na rok 2005. Uwzględniają one prawdopodobnie całość wydatków osobowych w szkolnictwie. Tak jak już tu zwrócono uwagę, interesujące byłyby średnie zarobków nauczycieli pracujących w szkołach. Bez pracowników kuratoriów, OKE, ministerstwa, związków, i innych instytucji, w które obrosła oświata. Również bez wynagrodzeń np. za sprawdzanie matur i inne tp. Dotąd nie było dyskusji, czy "sytuacja nauczycieli jest niezła". Ty wprowadzasz ten temat. Obawiam się, że młodzi nauczyciele mają odmienną opinię na ten temat. Również ci dyplomowani, których wynagrodzenia moim zdaniem odbiegają od tu podawanych, mogą się z tobą nie zgodzić. Nadal jestem ciekaw analizy, w jakich regionach i na jakich stanowiskach wynagrodzenia tak śrubują średnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 10:02 jaslon napisał: > 1. GW podaje średnią zarobków 2,9 tyś zł. Średnią. No dobrze - ja nie biorę odpowiedzialności za to co pisze GW, tylko za to, co pisze sam. > 2. W dużych miastach jest zdecydowany nadmiar nauczycieli. Obowiązuje > praktyczny zakaz zatrudniania nauczycieli w nadgodzinach. Są chętni na > dzielenie etatu w kilku szkołach ze wszystkich przedmiotów (prawie). Jest zakaz > > zatrudniania emerytów. W każdym z tych przypadków konieczna jest zgoda WO. Dysponujesz jakimiś danymi statystycznymi na ten temat, czy opierasz się o środowiskowe narzekania? > 3. Podawane przez ciebie dane dotyczą planów na rok 2005. Zgadza się. Dane za 2005 rok nie zostały przetworzone w związku z bałaganem jaki powstał w MEN pod nowym kierownictwem po ostatnich wyborach parlamentarnych. Ale dane szacunkowe pokazują, że średnie nie odbiegają od tych prognoz. > Uwzględniają one > prawdopodobnie całość wydatków osobowych w szkolnictwie. Ależ skąd. Dane obejmują wyłącznie nauczycieli, nie uwzględniają osób wynagradzanych według innych zasad niż obowiązujace w Karcie (sekretarki, intendenci etc.) > Tak jak już tu > zwrócono uwagę, interesujące byłyby średnie zarobków nauczycieli pracujących w > szkołach. Bez pracowników kuratoriów, OKE, ministerstwa, związków, i innych > instytucji, w które obrosła oświata. Również bez wynagrodzeń np. za sprawdzanie > > matur i inne tp. Rozumiem, że stwaiasz tezę, że te dane są inne, ale nie masz na jej oparcie żadnych podstaw statystycznych a jedynie własne głębokie przekonanie? > > Dotąd nie było dyskusji, czy "sytuacja nauczycieli jest niezła". Ty wprowadzasz > > ten temat. No i co? Czy ten tema jest nieregulaminowy? Nie mieści się w tematyce watku? Dlaczego? Obawiam się, że młodzi nauczyciele mają odmienną opinię na ten > temat. Również ci dyplomowani, których wynagrodzenia moim zdaniem odbiegają od > tu podawanych, mogą się z tobą nie zgodzić. Będę musiał jakoś z tym żyć. Wiadomo nie od dzisiaj, że mediana wynagrodzeń w budżetóce jest na ogółnieco niższa od arytmetycznej śrdniej wynagrodzeń tamże, ale nie jest to dysproporcja rażąca a tym bardziej charakterystyczna wyłącznie dla tego środowiska. > Nadal jestem ciekaw analizy, w jakich regionach i na jakich stanowiskach > wynagrodzenia tak śrubują średnie!!! Jeszcze raz - masz jakieś konkretne statystyki pozwalające stwierdzić, że podane dane są wyśrubowane? Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Re: źródło proszę 26.02.07, 10:33 Ad.1 Oczywiście chodziło mi o główny temat wątku. Skoro dysponujesz danymi statystycznymi, to czy możesz się odnieść do tej średniej? Ad.2 Bezpośrednie relacje od dyrektorów szkół w jednym z większych miast polski, podkreślam, że nie ploteczki, ale bezpośrednie relacje oparte na faktycznych zdarzeniach. Ad.3 > > Uwzględniają one > > prawdopodobnie całość wydatków osobowych w szkolnictwie. Powinienem dodać: na etatach nauczycielskich > > szkołach. Bez pracowników kuratoriów, OKE, ministerstwa, związków, i inny > ch > > instytucji, w które obrosła oświata. Również bez wynagrodzeń np. za > sprawdzanie > > > > matur i inne tp. > > Rozumiem, że stwaiasz tezę, że te dane są inne, ale nie masz na jej oparcie > żadnych podstaw statystycznych a jedynie własne głębokie przekonanie? Podałeś średnią, która obejmuje te wszystkie kategorie pracowników. Tak? Chciałbym zobaczyć średnią obejmujące tylko nauczycieli pracujących na etacie w szkole, bez oddelegowanych do pracy w innych instytucjach. Podajesz jakieś liczby, przy których nie są podane zakresy i podstawa naliczania. Ja po prostu napisałem, że prawdopodobnie obejmują wszystkich pracujących na etatach nauczycielskich, w tym tych niepracujących w szkołach. Średnia ma wartość w dyskusji wyłącznie wtedy, kiedy jest jasne, jaką populację ona obejmuje i z jakich składników jest obliczana. Wydaje mi się, że średnia 3200zł jest zawyżona. Wśród znanych mi nauczycieli dyplomowanych to raczej górna granica zarobków. Jeżeli to średnia, to chciałbym się dowiedzieć, jakie kategorie nauczycieli i gdzie zarabiają wyraźnie więcej, bo znam tych, co zarabiają wyraźnie mniej. Dlatego pytam o obszerniejsze analizy statystyczne. Oczywiście możesz poruszać dowolne wątki i tematy. Ja nie chcę i nie mogę cię w tym ograniczać. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 11:00 jaslon napisał: > Ad.1 Oczywiście chodziło mi o główny temat wątku. > Skoro dysponujesz danymi statystycznymi, to czy możesz się odnieść do tej > średniej? Jest prawdą, że średnie wynagrodzenia osób oddelegowanych do funkcji administracyjnych w systemie edukacji są wyższe niż średnie wynagrodzenia nauczycieli, a zwłaszcza niż ich wynagrodzenia minimalne, ale takie osoby stanowią tylko znikomy procent wszystkich pracowników oświaty a więc wpływ ich wynagrodzeń na średnią nie jest naprawdę aż tak znaczący, jak ci się wydaje. > > Ad.2 Bezpośrednie relacje od dyrektorów szkół w jednym z większych miast > polski, podkreślam, że nie ploteczki, ale bezpośrednie relacje oparte na > faktycznych zdarzeniach. Czyli mimo wszystko informacje wyrywkowe - mam wrażenie - pochodzące od osob niezadowolonych z otrzymywanych wynagrodzeń. > Ad.3 > > > Uwzględniają one > > > prawdopodobnie całość wydatków osobowych w szkolnictwie. > > Powinienem dodać: na etatach nauczycielskich > > > > szkołach. Bez pracowników kuratoriów, OKE, ministerstwa, związków, > i inny > > ch > > > instytucji, w które obrosła oświata. Również bez wynagrodzeń np. za > > > sprawdzanie > > > > > > matur i inne tp. Jak już pisałem - wbrew pozorom wpływ tych pozostałych na średnią nie jest aż tak znaczący, na pewno niższy niż wpływ wynagordzeń dyrekcji PKP na średnią wynagrodzeń kolejarzy. > > > > Rozumiem, że stwaiasz tezę, że te dane są inne, ale nie masz na jej oparc > ie > > żadnych podstaw statystycznych a jedynie własne głębokie przekonanie? > > Podałeś średnią, która obejmuje te wszystkie kategorie pracowników. Tak? > Chciałbym zobaczyć średnią obejmujące tylko nauczycieli pracujących na etacie w > > szkole, bez oddelegowanych do pracy w innych instytucjach. > > Podajesz jakieś liczby, przy których nie są podane zakresy i podstawa > naliczania. Ja po prostu napisałem, że prawdopodobnie obejmują wszystkich > pracujących na etatach nauczycielskich, w tym tych niepracujących w szkołach. > > Średnia ma wartość w dyskusji wyłącznie wtedy, kiedy jest jasne, jaką populację > > ona obejmuje i z jakich składników jest obliczana. Wydaje mi się, że średnia > 3200zł jest zawyżona. Wśród znanych mi nauczycieli dyplomowanych to raczej > górna granica zarobków. Jeżeli to średnia, to chciałbym się dowiedzieć, jakie > kategorie nauczycieli i gdzie zarabiają wyraźnie więcej, bo znam tych, co > zarabiają wyraźnie mniej. Dlatego pytam o obszerniejsze analizy statystyczne. Obszerniejsze analizy mają charakter komercyjny. To co podałem, to informacje powszechnie dostępne. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: źródło proszę 26.02.07, 09:23 Źrodeł jest sporo, na przykład takie: www.solidarnosc.org.pl/edukacja/archiwum/4/wal_2005.htm Sądzisz, że związkowcy zawyżają wynagrodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
camille_pissarro Re: awans zawodowy popłaca 26.02.07, 09:14 popłaca ?? Ciekawe skąd ta średnia , żona jest nauczycielem mianowanym i według Twoich stawek powinna zarabiać tyle co podała GW . Chyba , że to średnia liczona wraz z uposażeniami urżedasów z MEN ... Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Re: awans zawodowy popłaca 26.02.07, 09:22 Właśnie, właśnie! Tylko jakie to pensje, żeby zbudować taką średnią??? Odpowiedz Link Zgłoś
nauczyciel_dyplomowany Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 09:36 A do tego jeszcze emerytura męża esbeka... żyć nie umierać :) Odpowiedz Link Zgłoś
radek130 Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 10:51 dflaczego dokłada się nauczcielom czy to jakis lepszy gatunek ludzi a co z resztą .Nauczciele pracuja tylko pół roku w roku liczyłem dokładnie i jeszcze im żle ten etat nauczycieski jest na prawde śmieszny 17 godzin niech sobie dorabiają nadgodzinami tylko nich nie płaczą ,że im tak źle Odpowiedz Link Zgłoś
12x1 Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 11:00 to brutto hihi to srednia pana ministra i szarego nauczyciela a jak tak strasznie zazdroscicie to badzcie nauczycielmi nikt tego nie broni zamien sie wolna droga Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Dla porównania: 26.02.07, 11:12 Georgia, USA, początkujący nauczyciel po college'u (!) - 2500 USD/m-c, co roku (!) podwyżka 6 %, każdy "dokształt" = podwyżka Odpowiedz Link Zgłoś
misza36 Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 11:19 ale brednie no to zaczynamy stazysta pelny etat 800 zl kontraktowy 1100 zl mianowany kolo 1400 zl mowie o pelnym etacien jest to ponizejsredniej krajowej a gazeta prawna niech sie leczy Odpowiedz Link Zgłoś
nauczyciel_dyplomowany Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 12:11 misza36 napisał: > ale brednie no to zaczynamy > stazysta pelny etat 800 zl > kontraktowy 1100 zl > mianowany kolo 1400 zl > > mowie o pelnym etacien jest to ponizejsredniej krajowej a gazeta prawna niech > sie leczy no tak, ale za 2/5 efektywnej pracy, a to już przekracza wskażniki sredniego dobrego wynagrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 12:28 nauczyciel_dyplomowany napisała: > no tak, ale za 2/5 efektywnej pracy, a to już przekracza wskażniki sredniego do > brego wynagrodzenia Skąd wziąłeś te 2/5 "efektywnej pracy" ?... Czy twoim zdaniem urzędniczka wydziału edukacji grzejąca stołek 8 godz. dziennie jest bardziej efektywna od nauczyciela zdzierającego gardło 18 godz. tygodniowo ?... Odpowiedz Link Zgłoś
szkliwo Re: Ile zarabia nauczyciel? 2,9 tyś zł brutto !!! 26.02.07, 12:19 Chodzi chyba o nauczycieli akademickich. Biedaczysko w podstawówce, czy gimnazjum zarabia nieco ponad 1000 - 1400 PLN na rękę, a to jest zasadnicza różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Sukces !!! 26.02.07, 13:30 Namierzyliśmy jak na razie 1 (słownie: JEDNĄ) belferkę której zarobki zbliżają się do pułapu średniej (!!!) dla tej kategorii nauczycieli (mianowanych). Skoro jednak z osobistego doświadczenia wiemy, że wielu nauczycieli z tej kategorii zarabia jedynie ustawowe minimum, to siłą rzeczy musi być równoważna liczba belfrów zarabiających znacznie powyżej tej średniej. Czekam więc na przykłady nauczycieli mianowanych zarabiających brutto 4-5 tys. zł... Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Re: Sukces !!! 26.02.07, 14:46 Ja tylko dodam, że według GW średnie zarobki nauczyciela to 2,9 tyś zł. Gdyby podawane tu średnie przez jedną z osób były prawdziwe, oznaczałoby to, że w polskich szkołach uczą głównie nauczyciele dyplomowani (ich średnia to 3,2 tyś zł), a początkujący nauczyciele to jakiś pomijalny margines. Kto winduje zarobki nauczycieli do takiej średnie? Może GW poda jakieś miarodajne informacje, zamiast judzić po raz kolejny? (Tak jak judzi w wypadki Rospudy jednych na drugich, a merytorycznych informacji na jej łamach nie uświadczysz). Odpowiedz Link Zgłoś