jak opozycja "lubi" Wildsteina

27.02.07, 12:06
Komorowski o o odwolaniu Bronka W.: "spelnial nie wszystkie zachcianki
rzadzacych, choc spelnial i tak za duzo".
Zgodnie z obowiazujaca metoda odwaracania kota ogonem pisowcy powinni teraz
produkowac masowo watki, jak to obludnicy z opozycji i inni krytycy PiS nagle
zmieniaja zdanie (gdy pisowscy funkcjonariusze odchodza), zeby tylko przywalic
PiS.
Im myslec nie kazano.
    • qqazz Re: jak opozycja "lubi" Wildsteina 27.02.07, 12:16
      To nie jest odwracanie kota ogonem taka jest retoryka opozycji że dopóki ktos
      jest zwiazany ze stanowiskami obsadzanymi z klucza politycznego to jest be bo
      zwiazany z PiSem, a jak go odwołuja albo podaje sie do dymisji to wielka strata
      i wielki fachowiec (no nie zawsze z wojewoda było inaczej) dlatego ze Kaczory
      juz go nie lubią, jako przykład podam że mniej wiecej w tym tonie wypowiadał
      sie w swoim blogu p. Siwiec o dymisji p. Sikorskiego, co łatwo sprawdzić (nb.
      chyba najlepszy blog polityka lewicy, naprawdę warto poczytać).




      pozdrawiam
      • niezapowiedziany przeciez Komorowski nie mowi tego co piszesz... 27.02.07, 12:23

        • rydzyk_fizyk Re: przeciez Komorowski nie mowi tego co piszesz. 27.02.07, 12:25
          On jak pies Pawłowa reaguje tylko na sygnały z Centrali :)
          • niezapowiedziany qqazz akurat nie 27.02.07, 13:40

        • qqazz Re: przeciez Komorowski nie mowi tego co piszesz. 27.02.07, 12:26
          Chyba niezauwarzyłes że odniosłem sie do tego co napisał bryt, a nie
          bezposrednio do słów p. Komorowskiego.



          pozdrawiam
      • bryt.bryt Re: jak opozycja "lubi" Wildsteina 27.02.07, 12:46
        qqazz napisał:

        > To nie jest odwracanie kota ogonem taka jest retoryka opozycji że dopóki ktos
        > jest zwiazany ze stanowiskami obsadzanymi z klucza politycznego to jest be bo
        > zwiazany z PiSem, a jak go odwołuja albo podaje sie do dymisji to wielka
        > strata i wielki fachowiec(...)

        A widzisz roznice miedzy stwierdzeniem "to wielki fachowiec, nie powinien byl
        odchodzic" a stwierdzeniem "w rzadzie sa grosi ministrowie, na ich tle wypadal
        niezle, to oni powinni odejsc"?
        • obraza.uczuc.religijnych Nie mwiąc o 27.02.07, 12:59
          "został zastąpiony przez politruka i wazeliniarza na smyczy".
          • qqazz Re: Nie mwiąc o 27.02.07, 13:07
            obraza.uczuc.religijnych napisał:
            > "został zastąpiony przez politruka i wazeliniarza na smyczy".

            Mocno powiedziane ale dużo w tym prawdy niestety.



            pozdrawiam
        • qqazz Re: jak opozycja "lubi" Wildsteina 27.02.07, 13:04
          bryt.bryt napisał:
          > A widzisz roznice miedzy stwierdzeniem "to wielki fachowiec, nie powinien byl
          > odchodzic" a stwierdzeniem "w rzadzie sa grosi ministrowie, na ich tle wypadal
          > niezle, to oni powinni odejsc"?

          A o kim mówiono ze jest takim wielkim fachowcem w trakcie kiedy urzędował
          (tylko o prof. Gilowskiej dosc powszechnie mówi sie w podobny sposób, ale ona
          jeszcze jest w rzadzie)?



          pozdrawiam
          • bryt.bryt Re: jak opozycja "lubi" Wildsteina 27.02.07, 13:09
            qqazz napisał:

            >(...)
            > A o kim mówiono ze jest takim wielkim fachowcem w trakcie kiedy urzędował
            > (tylko o prof. Gilowskiej dosc powszechnie mówi sie w podobny sposób, ale ona
            > jeszcze jest w rzadzie)?

            Otoz o nikim tak nie mowiono. Opozycja nie chwalila w ten sposob, co nie
            przeszkadza tobie napisac, ze mowi o "wielkim fachowcu". Napisalem o zestawieniu
            opinii, ktore istnialy lacznie tylko w wyobrazni obroncow cnoty PiS. Tylko jedna
            z tych opinii jest prawdziwa, a cala reszta tematu to jej cyniczna interpretacja.
            Rzecz jest podobna do tego, jak Ziobro mowi o "lowcach skor" w GW jako o
            przypadku braku domniemania winy (choc domniemanie dotyczy funkcjonariusza
            publicznego, ktorym GW nie jest), albo do tego, kiedy Kuchcinski stwierdza, ze
            jesli rozmowy Lipinskiego i Mojzesowicza z Beger sa polityczna korupcja to
            negocjacje PiS-PO po wyborach 2005 sa tym samym.
            • qqazz Re: jak opozycja "lubi" Wildsteina 27.02.07, 13:38
              Jakos dziwne ze te plusy byłych ministrów czy prezesów zostaja zauwazone
              dopiero po ich dymisjach, a najwazniejszym zwykle jest to ze Kaczor ma inne
              zdanie i go odwołuje (oczywiscie nie przez własna bezposrednia decyzję), albo
              dymisje przyjmuje.
              Co do okreslenia wielki fachowiec którego uzyłem istotnie jest ono jakby na
              wyrost (co było zrobione celowo), ale ton wypowiedzi opozycji w takich
              sytuacjach niezadko stanowi taki przeskok (od nieudolnego wykonawcy woli PiSu
              do samodzielnego fachowca - choc nasi oczywiscie lepsi).
              A co do tego co piszesz dalej:
              "Napisalem o zestawieniu opinii, ktore istnialy lacznie tylko w wyobrazni
              obroncow cnoty PiS. Tylko jedna z tych opinii jest prawdziwa, a cala reszta
              tematu to jej cyniczna interpretacja."
              To faktycznie prawda nie zamierzam tego negować, ale kazdy medal ma dwie
              strony, cynizm nie jest niestety domeną wyłącznie PiSu i jego zwolenników.

              "jesli rozmowy Lipinskiego i Mojzesowicza z Beger sa polityczna korupcja to
              > negocjacje PiS-PO po wyborach 2005 sa tym samym"

              A to jest niestety polityczna rzeczywistość propozycje p. Tuska z czasów
              seksafery tez spokojnie mozna tak określić przy zastosowaniu podobnych
              kryteriów, oraz targi PiSu z LPRem o p. Skrzypka, taka jest polityka, wyzej
              wymienieni państwo nie wniesli tutaj zadnych nowych "wartości" tylko po raz
              pierwszy takie postepowanie, bedace w istocie obowiązujacym standardem (no moze
              z małym wyjatkiem kiedy była mowa o wekslach, choc cholera wie o czym
              rozmawiaja inni politycy przy takich rozmowach, czy aby nie o umorzeniach
              postepowań, albo zamiataniu pewnych rzeczy pod dywan, czy np. niedopuszczeniu
              do lustracji zeby nagle sie nie okazało ze np. sprzyjajacy nam dziennikarze
              byli aktywnymi i gorliwymi TW) zostało publicznie napietnowane.




              pozdrawiam
    • bryt.bryt z roznych stron 28.02.07, 10:15
      Okazuje sie, ze domniemane cyniczne zwroty postaw dostrzegaja ludzie z roznych
      stron barykady. To w pewien sposb pocieszajace, chociaz nadal nie rozwiazuje to
      kwestii, czy te zwroty nie sa tylko domena wyobrazni pewnych osob ...

      Z salonu24.pl ...:

      -Ziemkiewicz:
      "(...)Przy okazji salonowcy znowu robią z siebie idiotów, jak z Sikorskim i
      Dornem ("wszystkie wykształciuchy z dnia na dzień zakochały się w Dornie" - Jan
      Pietrzak). Nagle dostrzegli, że Wildstein był niezależny, niepokorny, że bronił
      telewizji przed zakusami... Cholera, jeszcze przedwczoraj obowiązywała wersja,
      że TVP jest "reżimowa", dyspozycyjna, "pisia"... Czy te salonowe "autorytety"
      naprawdę nie potrafią zauważyć, jak się ośmieszają?(...)"

      -Debski:
      "(...)Mamy kolejny dowód jak łatwo w dzisiejszej Polsce zyskać miano
      niezależnego fachowca. Wystarczy, że Kaczyńscy podziękują ci za dotychczasową
      służbę i już stajesz się ulubieńcem salonów. Tak było wcześniej z Sikorskim – i
      przez chwilę z Dornem - tak jest teraz z Weildsteinem. Nagle ci, którzy go
      krytykowali uznają, że był świetnym prezesem TVP (nie bez racji przecież
      nazywanej TVPiS).(...)"


      rafalziemkiewicz.salon24.pl/6935,index.html
      wieslawdebski.salon24.pl/6938,index.html
      • peer2 Ale kjiedy ten Wildstein stał się ulubieńcem 28.02.07, 10:19
        salonów? Rafcio Ziemkiewicz znowu tworzy kontrrzeczywistość?
        Najpierw zmyśla, a potem na podstawie zmyśleń wnioski wyciąga. To dopiero
        warsztat...
        • bryt.bryt Re: Ale kjiedy ten Wildstein stał się ulubieńcem 28.02.07, 10:27
          peer2 napisał:

          > salonów? Rafcio Ziemkiewicz znowu tworzy kontrrzeczywistość?
          > Najpierw zmyśla, a potem na podstawie zmyśleń wnioski wyciąga. To dopiero
          > warsztat...

          Dzieje sie cos w tym wlasnie stylu. Jezeli ktos powie, ze powolanie Bronka bylo
          bledem, a teraz mowi, ze odwolanie Bronka jest bledem, to z automatu oznacza, ze
          powolanie Bronka jednak nie bylo bledem, co "w sposob oczywisty" oznacza, ze
          mowiacy te slowa jest klamca.
          Ignorowanie sytuacji, znaczen i kontekstow jest bardzo wygodne.
    • nonno1 Re: jak to 'zmieniają zdanie'? 28.02.07, 11:07
      Jeśli mówi, że 'spełniał zachcianki PiS', a nawet 'spełniał za dużo', to chyba
      nie wyraża uznania dla Bronia, a krytykę. Czyli wcale nie zmienił zdania.
      Gdzie tu 'lubienie' Bronia przez opozycję?
      Co nie oznacza, że Urbański będzie lepszy, bo skoro nawet Bronio nie dogodził
      koalicji, to następca musi się starać jeszcze bardziej spełniać zachcianki -
      potrzebny rodzaj Szczepańskiego.
      • bryt.bryt Re: jak to 'zmieniają zdanie'? 28.02.07, 11:20
        nonno1 napisał:

        > Jeśli mówi, że 'spełniał zachcianki PiS', a nawet 'spełniał za dużo', to
        > chyba nie wyraża uznania dla Bronia, a krytykę. Czyli wcale nie zmienił
        > zdania.(...)

        Nie wszystkim da sie to wytlumaczyc.
        • nonno1 Re: pewnie to znowu bezwstydny atak 02.03.07, 08:43
          a jako taki nie zasługuje na analizę rzeczową.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja