rekontra
01.03.07, 19:23
Joanna Lichocka vs Paradowska, nie tylko dla dla Homosovieticusa
Przemiła dziennikarka Joanna Lichocka starła się - z sorki za wyrażenie, ale
ciśnie się pod klawiaturę - dojrzałą wyjadaczką Paradowską. MIejsce starcia
skanet polityczny. Chyba dawno nikt tak nie wpienił (sorki za wyrażenie)
Paradowskiej na wizji, chyba nikt nie dał jej takiej szkoły przeurocza, zawsze
uśmiechnięta Joanna Lichocka.
(powtórka Skanera politycznego o gpodz 0.40 warto nastyawić nagrywarki)
Panie się poróżniły oceną zawartości raportu Macierewicza.
a wątek dedykuję Homosovieticusowi, który nie tylko w ocenie Kataryny się
pomylił :)) pisząc
"wymienione przez Ciebie medialne gwiazdki III-ciej RP różnią się tylko tupetem.
Tylko Paradowska ma więcej wiedzy, bo po mężu.
Lichocka umyslowo nie odstaje. Jest tylko delikatniejszą."
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42021499&a=42174339
przypomnę jeszcze fragment mojego starego listu, a propos Macierewicza:
"Wczoraj świetnie Lichocka - moja ulubiona prowadząca rozmowy dziennikarka,
odpowiedziała partyjnemu socjologowi Markowskiemu, na zarzut o nienawiści w
oczach Macierewicza - powiedziała mniej więcej tak, o zmarłych nie należy źle
mówić, ale lepiej u Małachowskiego tej nienawiści należało szukać."