kataryna.kataryna
01.05.03, 16:43
He, he, Miller ma jeszcze większy tupet niż myślałam, zamiast
milczeć jeśli go na przeprosiny nie stać, brnie w
kompromitację "Wolę być Leszkiem Millerem niż zerem" - pan
Leszek chyba już wie, że dni jego premierowania policzone i mu
wszystko jedno. Bo nawet jeśli wtedy go - jak mówił - nerwy
poniosły, miał trzy dni, żeby ochłonąć i znaleźć honorowe
wyjście z tego blamażu. Miller, naprawdę już kończ!