bio.mum
02.04.07, 11:02
Z art. Jacka Zakowskiego - Polityka, nr 13 31.03.2007
"(...) wydawać by się mogło, ze PiS jest zaskoczony rosnącym oporem. Ale są
też symptomy mówiące, ze wziął to pod uwagę. Można je znaleźć na przykład w
uchwalonej przez Sejm i przekazanej do senatu ustawie o ZARZĄDZANIU
KRYZYSOWYM, KTÓRA UPOWAŻNIA WOJEWODÓW DO UŻYCIA WOJSKA np " w przypadku
zerwania lub znaczacego naruszenia więzów społecznych przy równoczesnym
poważnym zakłóceniu w funkcjonowaniu instytucji publicznych'. Nikt nie wie,
co ta formuła znaczy. Dopóki Trybunał tego nie wyjaśni, moża znaczyć wszystko-
na przykład strajki w szpitalach, szkołach albo na uczelniach, blokady dróg
albo demonstarcje, które włądza uzna za nielegalne. WOJSKO MOŻE BYĆ WÓWCZAS
UŻYTE M.IN DO "IZOLOWANIA OBSZARU WYSTĘPOWANIA ZAGROŻEŃ", "UDZIELANIA POMOCY
MEDYCZNEJ", ZAPEANIANIA "PRZEJEZDNOŚCI SZLAKÓW KOMUNIKACYJNYCH I 'WYKONYWANIU
ZADAŃ W WOJEWÓDZKIM PLANIE REAGOWANIA KRYZYSOWEGO". Te zadania też oczywiście
okryte są tajemnicą, ale wystarczy zrozumieć, ze właśnie stworzono możliwość
użycia wojska do pacyfikacji obywateli (to akurat mój skrót myślowy).