piotrgdansk6
25.04.07, 17:13
Frakcja w Parlamencie Europejskim, w której zasiadają posłowie polskiej
koalicji rządzącej, zamierza wnieść protest w związku z niedopuszczeniem do
głosu Michała Kamińskiego z PiS. Eurodeputowany chciał wystąpić w czasie
zaimprowizowanej debaty w sprawie niezłożenia przez Bronisława Geremka
oświadczenia lustracyjnego. Podczas tej debaty doszło do ostrej wymiany zdań,
gdy wielu zagranicznych eurodeputowanych wystąpiło w obronie Polaka, atakując
polski rząd.
Zdaniem Michała Kamińskiego, niedopuszczenie go do głosu przez prowadzącego
obrady zastępcę przewodniczącego Parlamentu Pierre'a Moscovici, jest
skandalem, gdyż żadne przepisy nie upoważniały go do tego. Michał Kamiński
zaraz po wyjściu z sali plenarnej powiedział, że chciał zaprotestować
przeciwko złamaniu regulaminu i sprostować kłamliwe - jego zdaniem -
oskarżenia, które padły pod adresem polskiego rządu.
Poseł Kamiński uważa, że Bronisław Geremek stawia się ponad prawem i nie ulega
wątpliwości, że powinien utracić mandat eurodeputowanego. Europoseł PiS
powiedział, że cała sprawa nie jest kwestią godności i sumienia -jak twierdzi
Bronisław Geremek - lecz brutalnej gry politycznej, która szkodzi Polsce.