piotrgdansk8
01.05.07, 00:58
"Normalnie nie atakuje się męża kobiety, która zginęła w dramatycznych
okolicznościach - ale kiedy przeczytałem, że p.Henryk Blida jest na tyle
przytomny, by żądać "wielomilionowego" odszkodowania za to, że Jego żona
popełniła samobójstwo - to okres ochronny się skończył. Bezczelność tego
człowieka - a może jego bezmyślność, wszystko jedno - budzą moją wściekłość.
Nie dlatego, że "wielomilionowe"; nawet złotówka odszkodowania za to, że żona,
zaplątawszy się w podejrzane interesy, popełniła samobójstwo - to byłoby o
złotówkę za dużo!
Ale świadczy to nie tylko o p.Henryku Blidzie. Świadczy to o tym, jak daleko
ludzie wychowani na wzorach z Moskwy i Brukseli odeszli od wartości
europejskich. W Europie bowiem panował obyczaj, że jak osoba z towarzystwa
popełni hańbiące przestępstwo, to zostawia się ją na parę minut samą z nabitym
pistoletem..."