wilk_podhalanski
10.05.07, 09:51
Albo - by było kulturalnie - zdecydowanie mniej inteligentny. (Wrogów Urbana
uziemiam - zbrodnirze i różnej maści dranie bywaja bardzo inteligentni).
Pospieszalski atakuje trochę jak pies podwórzowy, instynktownie, na oślep,
bez logiki, w amoku. Zdaje się, że ma listę wrogów i jedzie po nich równo,
stosują szmirowate inwektywy od ich wyglądu, poprzez słownictwo (jakoby,
rzekomo, mętne typki) aż po klamstwa.
Na tym tle Urban wypada znakomicie, a przecież też poniewierał sporą częścią
zniewolonego narodu i śmiał mu się w nos. Był jednak kpiarski (co wkurzało
straszliwie, bo świadczyło o inteligencji wlaśnie) i błyskotliwy w ripostach.
Załość IV-tej RP polega m.in. na tym, że ma bardziej chamskiego i agresywnego
rzeczmika w osobie Pospieszalskiego, od niby najgorszego z możliwych Urbana.
Dziwne czasy.
Jak to mówił Kisiel? "Ciemniaki rządzą krajem?"
Pozdr.
Wilk