Dodaj do ulubionych

nastepny przyklad na prawdop. motyw wyroku TK

15.05.07, 15:43
To tylko wierzchołek góry lodowej, którą zamierza odsłonić Instytut Pamięci Narodowej. W nowym projekcie badawczym IPN, 40 historyków w ciągu czterech lat ma dogłębnie zbadać i ujawnić związki peerelowskiej bezpieki z naukowcami, dziennikarzami oraz ludźmi kultury...

Rektor jednego z największych uniwersytetów w Polsce został tajnym współpracownikiem bezpieki tylko dlatego, że chciał zniszczyć wybitnego profesora prawa.

Aktorka Bożena Dykiel przez dwa lata była nękana przez Służbę Bezpieczeństwa, która chciała ją zmusić do nawiązania intymnych stosunków z niemieckim dyplomatą, aby go skompromitować - pisze Joanna Leszczyńska w Dzienniku Łódzkim.

za
www.e-teatr.pl/pl/artykuly/37918.html
Obserwuj wątek
    • pozarski Re: nastepny przyklad na prawdop. motyw wyroku TK 15.05.07, 15:47
      z zalinkowanego artykulu:
      "Esbecy musieli się mocno napocić, żeby zwerbować Jego Magnificencję. Nie udało
      im się to w czasach stalinowskich ani po Październiku 1956 roku. Dopiero
      później operatywny esbek z Warszawy wyczuł u niego słaby punkt: głęboką niechęć
      do profesora prawa międzynarodowego Manfreda Lachsa."

      I tak niszczyl profesora Lachsa,ze ten do konca zycia byl sedzia
      miedzynarodowego trybunalu w Hadze.
      • off_nick był prof.M.Lachs 15.05.07, 18:40
        sędzią Międzynarodowego Trybunału w Hadze ponieważ zszedł z drogi Magnificencji
        in spe.
        i Magnificencja mógł zostać rektorem UW .
        na bardzo długo.





        pozarski napisał:
    • snajper55 Motyw jest jeden, a nazywa się on Konstytucja. 15.05.07, 15:48

    • p.smerf Re: nastepny przyklad na prawdop. motyw wyroku TK 15.05.07, 15:53
      W nowym projekcie badawczym IPN, 40 historyków w ciągu czterech lat ma
      > dogłębnie zbadać i ujawnić związki peerelowskiej bezpieki z naukowcami, dzienni
      > karzami oraz ludźmi kultury...

      No ci to mają fuchy. Paluszki lizać. Każdy by tak chciał. 40 ludzi będzie brało
      szmal za badanie wyższości świąt Wielkiejnocy nad świętami Bożego Narodzenia.
    • andrze.n inny wyjatek txt > > > > > 15.05.07, 18:06
      Dr Antoni Dudek przytacza esbecką statystykę z połowy lat 70., z której wynika, że 38 procent tajnych współpracowników (TW) miało wyższe wykształcenie, czyli byli to ludzie należący do ówczesnej elity. Dla porównania - w całym społeczeństwie wyższe wykształcenie posiadało wówczas zaledwie 4 procent Polaków.


      Inteligent był łatwiejszy

      Z badań historyków wynika, że po wydarzeniach Marca 1968 roku partia i bezpieka były niezwykle zachłanne na informacje ze szkół wyższych. Przybywało tajnych współpracowników (TW). Ich liczba jeszcze bardziej wzrosła w stanie wojennym. W latach 1981- 1983 w warszawskich szkołach wyższych przybyło ich ponad dwa razy, z 58 do 124 osób. W Krakowie w 1981 roku na UJ działało 18 TW, 25 kontaktów operacyjnych i 11 kontaktów służbowych.


      W 1983 roku na KUL w Lublinie było 39 TW, a pięć lat później już 50, z czego 23 było pracownikami naukowymi. To pierwsze, jeszcze szczątkowe dane, jakie zebrali historycy IPN.

      za
      www.e-teatr.pl/pl/artykuly/37918.html
      • peer2 No to Kaczyńscy byli łatwiejsi..... 15.05.07, 18:26
      • p.smerf Re: inny wyjatek txt > > > > > 15.05.07, 18:30
        Rewelacja. Zamiast badać mógł się kogokolwiek zapytać. Jaki sens miało
        werbowanie górnika czy murarza? Czego można się było od nich dowiedzieć? A w
        kościołach to kogo werbowano? Kościelnego czy proboszcza a jeszcze lepiej biskupa.
        • etta2 Re: inny wyjatek txt > > > > > 15.05.07, 18:37
          Są jeszcze większe rewelacje. Każdy wyjazd na Zachód w czasach PRL był związany
          z kontaktem z SBekiem i "spowiedzi" po powrocie. Każda przymiarka do
          zwerbowania człeka na agenta oznaczała założenie teczki i rejestrację. Gdy
          bracia mniejsi zechcą kogoś zniszczyć, wystarczy pokazać "ciemnemu ludowi"
          teczkę z daleka, jak chciał to zrobić mułMularczyk i oświadczyć: oto jest DOWÓD
          na TW, OZI czy KO. A ciemny lud to kupi, bo ciemny i nie doczyta, że człek
          ODMÓWIŁ WSPÓŁPRACY.
          Przykład? Miodek!
          Wniosek: nie wolno dawać małpie brzytwy, chocby była w czerwonym.
      • dr.freud Re: inny wyjatek txt > > > > > 15.05.07, 18:53
        andrze.n napisał:

        > Dr Antoni Dudek przytacza esbecką statystykę z połowy lat 70., z której wynika
        > , że 38 procent tajnych współpracowników (TW) miało wyższe wykształcenie,

        To niech ten k u t a s dopisze że aby dostać sie na studia
        wieczorowe, trzeba było mieć skierowanie z zakładu pracy,
        zaopiniowane przez wszystkie ZMSY, PZPRY i inne.
        • off_nick a po co ma dopisywać? n/t 15.05.07, 18:56
          przecież jest to powszechnie znane.




          dr.freud napisał:


          że aby dostać sie na studia
          > wieczorowe, trzeba było mieć skierowanie z zakładu pracy,
          > zaopiniowane przez wszystkie ZMSY, PZPRY i inne.
          • krwawy.zenek Re: a po co ma dopisywać? n/t 15.05.07, 19:10
            I co z tego, że powszechnie znane? Dzisiaj ton nadają urodzeni wczoraj, któy
            rzeczy powszechnie znane wcale znane nie są.
      • czwarta.rzeczpospolita Re: inny wyjatek txt > > > > > 15.05.07, 19:22
        andrze.n napisał:


        > latach 1981- 1983 w warszawskich szkołach wyższych przybyło ich ponad dwa razy,
        > z 58 do 124 osób. W Krakowie w 1981 roku na UJ działało 18 TW, 25 kontaktów op
        > eracyjnych i 11 kontaktów służbowych.
        >
        >
        > W 1983 roku na KUL w Lublinie było 39 TW, a pięć lat później już 50, z czego 23
        > było pracownikami naukowymi. To pierwsze, jeszcze szczątkowe dane, jakie zebra
        > li historycy IPN.

        To znaczy, procentowo agenci stanowili 1-2%. W roku 1981 byłem delegatem
        Wydziału Fizyki Uniwersytetu warszawskiego na Walne Zebranie 'Solidarnosci' UW,
        i było nas ok. 350 luda, a jeden delegat przypadał na 10 członków zwiazku. Byli
        jeszcze w UW nie-czlonkowie Solidarnosci, ale przeważająca częsc pracowników
        należała, więc wszystkich w sumie ptracowników na UW mogło byc ok. 4000, z czego
        pewnie połowa to byli nauczyciele akademiccy, czyli "naukowi". No to teraz weżmy
        jeszcze Politechnike (większą od UW uczelnię), AM, SGGW-AR, SGPiS (uzywam
        ówczesnych nazw), no to pewnie samych pracowników naukowych na tych wszystkich
        uczelniach było kilkanascie tysiecy. No to podana powyżej liczba 124 to jest
        udzial zaledwie rzędu 1%.

        Innymi słowy, 99% kadry naukowej to byli ludzie "czyści". Nonsens całej tyej
        porabanej ustawy polegał na tym, ze domagała sie ona złozenia pisemnej
        deklaracji niewinności przez społeczność, która w PRZYTŁACZAJĄCEJ większości
        składała się z ludzi w żaden sposób niezbrukanych współpraca z SB. Nie ma się
        więc co dziwić, ze ustawa wywołała powszechne uczucie sprzeciwu w tej społecznosci.

        Nawet, gdyby to było nie 99%, a "tylko" 95% niewiennych, to niewiele by to zmieniło.

        Sprawę najlepiej podsumował prof. Turulski, którego wypowiedź od miesiąca
        cytuję w mojej sygnaturce:
        • andrze.n "powszechny" to byl strach by sie nie wychylac 15.05.07, 19:26
          "powszechny" na uczelniach, to byl strach przed kadra kierownicza (uczelni), by sie nie wychylac, by tak jak oni udawac "swiete oburzenie", haslo jak zwykle dala GW....DNO
    • dr.freud Re: nastepny przyklad na prawdop. motyw wyroku TK 15.05.07, 18:50
      andrze.n napisał:

      > W nowym projekcie badawczym IPN, 40 historyków w ciągu czterech lat ma
      > dogłębnie zbadać i ujawnić związki peerelowskiej bezpieki z naukowcami,
      > dziennikarzami oraz ludźmi kultury...

      Emeryci nie maja za co kupić lekarstw, a te c h u j e
      zabawiają sie teczkami.

      40 historyków przez 4 lata!
      Toć to projekt na miarę Wielkich Budów Socjalizmu!
      • wiktoriaka Re: nastepny przyklad na prawdop. motyw wyroku TK 15.05.07, 19:05
        dr.freud napisał:

        > 40 historyków przez 4 lata!
        > Toć to projekt na miarę Wielkich Budów Socjalizmu!

        A ja jestem ciekawa, kto więcej zarabia, taki historyk z IPN-u czy lekarz
        anestezjolog (z takim samym stażem pracy).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka