dr_hab
16.05.07, 17:47
nie jest chyba najwyzszy:)
Natychmiast pojechaliśmy we wskazane miejsce. Bez trudu znaleźliśmy
rozkładające się ciało. Widać je było z chodnika. Zawiadomiliśmy policję.
Kilka minut po naszym telefonie na miejsce przyjechał radiowóz, niedługo
później - ekipa kryminalistyczna, komendanci policji: miejski i wojewódzki.
Wskazane przez nas miejsce otoczono taśmami.
- Tylko dlaczego przez pięć dni nic nie zrobili - zastanawia się nasz
czytelnik.
Po szybkim sprawdzeniu taśm policja przyznała: były dwa zgłoszenia. - Po
każdym z nich na miejsce wysłano patrole. Ale funkcjonariusze nie odnaleźli
zwłok - twierdzi podinspektor Mirosław Micor z Komendy Miejskiej Policji w
Łodzi.