camille_pissarro
01.06.07, 22:36
naszym ekonomicznym guru i muszę powiedzieć , że oprócz elementów z , którymi
nie mozna się nie zgodzić jest sporo takich , o które Balcerowicza nie
posądzałbym jeszcze kilka lat temu.
Niewątpliwie L.Balcerowicz ma rację mówiąc o tym, że brak decyzji w
prywatyzacji służby zdrowia (domyślam się , że nie chodzi mu o pełną, 100 %
prywatyzację tego sektora - tak nigdzie nie ma na świecie ) , zaniechaniu
prywatyzacji ( wpływy z tej operacji miast osiągnąć 5,5 mld PLN wyniosły
zaledwie 0,5 mld PLN) a zwłaszcza wyhamowanie w sektorze energetycznym to
główne mankamenty ale przecież nie tylko ostatnich dwóch lat.Także brak
reform w sektorze ubezpieczenuiowym ZUS, KRUS są godne polecenia i uwagi.
Ale w wywiadzie L.Balcerowicza uderza mnie zgoła inna nuta, bardziej ta
związana z polityką aniżeli ekonomią i brzmi nieco fałszywie.
Np. na pytanie dziennikarza :
WQ Finlandii sektor publiczny tez jest rozbudowany.
L.Balcerowicz: Badania nie pozostawiają wątpliwości, że własnośćpaństwowa sie
nie sprawdza.Czy trzeba wspominać o bankructwie socjalizmu ?Problem leży w
istocie własności państwowej.Własność państwowa to władza politykównad
przedsiębiorstwem.Najlepiej tego istotętego problemu oddaje
powiedzenie: "własnośćpaństwowa równa się Włoszczowa".
PKP nie uległoby absurdalnemu dyktatowi polityki, gdyby było
prywatne.Nawiasem mówiąć, warto zauważyć, że twórca tego skandalu został
awansowany."
==>
Przecież L.Balcerowicz w ogóle nie ustosunkował się do pytania dziennikarza o
sektorze publicznym w Finlandii,ba jak traktować to przypomnienie o
gospodarce socjalistycznej , wszak gospodarka Finlandii z takową nie ma nic
wspólnego ...
A wyskok z Włoszczowa faktycznie powinien być napiętnowany, ale jeśli to ma
być tą armatą przeciwko zaniechaniom PiS w reformowaniu kraju to raczej jest
to mierny kaliber.
Podobnie widać raczej zacietrzewienie i eufemistycznie ujmują niechęć czy
anse profesora do obecnej władzy niz rozważną analizę, bo jak inaczej
traktować poniższe porównania :
dziennikarz WSJ: Rząd lansuje koniecznośćutrzymania własności państwowej w
strategicznych spółkach - uważa pan, że słusznie?
L.Balcerowicz:
"Co to znaczy "strategiczne spółki"W Trzecim Świecie było wiele rządó, które
posługiwały sie terminem "przedsiębiorstwa o strategicznym znaczeniu".Jednym
z nich to rząd Iranu.Proszę sobie porównać wypowiedzi irańskich ajatollachów
odnośnie sektorów strategicznych z wypowiedziami niektórych polskich
polityków.Zobaczy pan tam duzo zbieżnośći"
==> Czytałem ten fragment dwa razy i nie chce mi sie wierzyć , że te słowa
wypowiada o gospodarce naszej RP A.D. 2007 jeden z uznawanych guru na całym
świecie naszej transformacji z "socjalistycznej machiny" w ponoć niezawodny
kapitalistyczny, globalny wehikuł naszych czasów.
To powyższe porównanie jak i kolejne w tekście do tego co robi w Wenezueli
Hugo Chavez ( moze nie wprost ale rzucające się natychmiast w oczy ) nasuwa
człowiekowi na myśl, że L.Balcerowicz oprócz chłodnego spojrzenia na naszą
gospodarkę A.D. 2007 nie jest daleki od własnych emocji i nieco skrzywionego
spojrzenia ( anty ), bo do takich konstatacji nie doszedłby dziś nawet (
zaryzykuję ) sam Jeffrey Sachs ....
P.S. Niestety nie wiem czy w wersji eletronicznej ten tekst jest dostępny?
Na pierwszy rzut oka nie mogłem go znaleźć , w temacie Gospodarka bo samej
zakładki WSJ nie uświadczyłem - może to tylko chwilowe ;-))