wyksztalciuch
04.06.07, 00:28
Co może być przykładem większego nepotyzmu, niż mianaowanie przez prezydenta,
swojego brata premierem?
I drugie pytanie. Dlaczego premier stał otoczony wyższymi od siebie o 1,5
metra ochroniarzami w sali kolumnowej sejmu RP, przemawiając do swoich
najbardziej zaufanych, z okazji 15 rocznicy uwalenia rządu mecenasa? Kogo się
bał? Wprawdzie obok siedział Parys ale on tylko parę groszy sobie wziął od
byłych więźniów obozów niemieckich. Na pewno Jarka by nie tknął. Więc pytam
się kogo on się bał? Zakładam,że przed wejściem na tę salę wszystkich macali
i przeswietlali! Na dodatek i tak mogli wejść tylko swoi, po uprzednim
otrzymaniu zaproszeń. Czyli popie.....ło ich dokumentnie!