06.06.07, 19:43
Witam.
A może, jeśli jest tyle osób, które chciałyby coś zmienić w Naszym kochanym
kraju, założymy partię. To jest lepszy i jakby nie było pewniejszy sposób, aby
coś zdziałać. Tak jak już ktoś zauważył, każde referendum jest powoływane
przez rząd, bądź prezydenta. W tym wypadku może być ciężko o pozytywne
rozpatrzenie wniosku.
Proponuję przemyśleć moją propozycję.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mamograf Re: a moze?? 06.06.07, 19:46
      Zeby założyc partię trzeba miec program. Pierwszy punkt obalić kaczynskich
      chyba nie wystarczy
      • ewangelista1 Re: a moze?? 06.06.07, 19:54
        Wiadomym jest, iż każda partia musi posiadać program. Dlatego trzeba się
        zjednoczyć i zmobilizować. Wspólnie można osiągnąć wiele. Myślę, że gdybyśmy
        razem popracowali nad programem, udałoby nam się dojść do czegoś konkretnego. Z
        mojej strony możemy liczyć na pomoc ludzi z PO. Wiem, że to jest trochę
        nieobiektywne, ale z poparciem ludzi będących już w sejmie(PO) byłoby nam
        łatwiej. Mogliby nam pomóc od strony prawnej chociażby. Warto to przemyśleć.
        • gat45 Re: a moze?? 06.06.07, 19:56
          ewangelista1 napisał:

          > Wiadomym jest, iż każda partia musi posiadać program. Dlatego trzeba się
          > zjednoczyć i zmobilizować. Wspólnie można osiągnąć wiele. Myślę, że gdybyśmy
          > razem popracowali nad programem, udałoby nam się dojść do czegoś konkretnego.
          Z
          > mojej strony możemy liczyć na pomoc ludzi z PO. Wiem, że to jest trochę
          > nieobiektywne, ale z poparciem ludzi będących już w sejmie(PO) byłoby nam
          > łatwiej. Mogliby nam pomóc od strony prawnej chociażby. Warto to przemyśleć.


          Ja naprawdę bez złośliwości i proszę mnie o to nie podejrzewać, ale : czy
          obecny sejm jest naprawdę autorytetem "od strony prawnej" ? Bo mnie się wydaje,
          że wprost przeciwnie.
        • referendum2007 Informacja dla "nowych" :-) 06.06.07, 19:57
          ewangelista1 napisał:

          > Wiadomym jest, iż każda partia musi posiadać program. Dlatego trzeba się
          > zjednoczyć i zmobilizować. Wspólnie można osiągnąć wiele. Myślę, że gdybyśmy
          > razem popracowali nad programem, udałoby nam się dojść do czegoś konkretnego.
          Z
          > mojej strony możemy liczyć na pomoc ludzi z PO. Wiem, że to jest trochę
          > nieobiektywne, ale z poparciem ludzi będących już w sejmie(PO) byłoby nam
          > łatwiej. Mogliby nam pomóc od strony prawnej chociażby. Warto to przemyśleć.

          Witam, zainspirowany Twoim postem zamieściłem informację dla "nowych".
          Zapraszam do zapoznania się z naszymi celami. :-)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47235&w=63768443
        • hummer Zrozum, że każdy z nas ma inne poglądy 06.06.07, 20:11
          ewangelista1 napisał:

          Jeśli już to musiałoby powstać wiele partii.

          > Wiadomym jest, iż każda partia musi posiadać program. Dlatego trzeba się
          > zjednoczyć i zmobilizować. Wspólnie można osiągnąć wiele. Myślę, że gdybyśmy
          > razem popracowali nad programem, udałoby nam się dojść do czegoś konkretnego. Z
          > mojej strony możemy liczyć na pomoc ludzi z PO.

          PO już dziękuję po bublu lustracyjnym, którego stworzyli w koalicji z PiS. :)
          • ewangelista1 Re: Zrozum, że każdy z nas ma inne poglądy 06.06.07, 20:54
            Tylko wspomniałem o pomocy PO. Wcale nie trzeba z tego korzystać.Pomyślałem, że
            pomoc osób, które są obyte w tym całym bałaganie, może się przydać. Osobiście
            też nie chciałbym się z nimi wiązać.
            Co do poglądów, to wiadomo, ilu ludzi tyle poglądów. Ale można przecież dojść do
            porozumienia i przyjąć takie założenia, żeby przynajmniej 60% z Nas było w 80% z
            nich zadowolona i je popierała. Wbrew pozorom nie jest to trudne do osiągnięcia.
            W dzisiejszych czasach można sie komunikować bez żadnych ograniczeń, więc
            można wszystko przedyskutować. Jest to realne. Ja jestem otwarty na wszystkie
            propozycje.
            Proszę o opinie.
            Pozdrawiam.
            • ewangelista1 Re: Zrozum, że każdy z nas ma inne poglądy 06.06.07, 21:04
              A co do ilości partii, to nie potrzeba nam kilku nowych i słabych, tylko jednej
              silnej.
            • hummer Re: Zrozum, że każdy z nas ma inne poglądy 06.06.07, 21:07
              Uwagi można zgłaszać do wątku
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47235&w=63768443
              Nie wiem czy kolega zdaje sobie sprawę ale właśnie tych obytych mamy dosyć. Pora
              na nową krew. Układom z sejmu mówimy nie. Stąd projekt tego referendum.
              • ewangelista1 Re: Zrozum, że każdy z nas ma inne poglądy 06.06.07, 21:09
                Rozumiem i cofam propozycję. Nie ma sie o co złościć. Ja też mam dość tego co
                sie dzieje z Naszą ojczyzną.
    • mamograf Re: a moze?? 06.06.07, 19:57
      Chyba że zaczniemy wpisywac postulaty które mogą ten kraj zmienic.
      Ja proponuje
      1. Wprowadzić w konstytucji zapis który nie pozwala na zmiany ordynacji
      wyborczej na rok przed wyborami.
      2. Wprowadzić zasadę że sedziami tyrbunału konstytucyjnego mogą byc tylko osoby
      posiadające co najmniej tytuł dr habilitowanego.
      3. Członkowie Krajowej rady telewizji i radiofonii oraz członkowie rady
      nadzorczej telewizji bedą wybierani w wyborach powszechnych.
      4 powstanie druga prokuratura niezzalezna od obecnej struktury i od ministra
      sprawiedliwości podległa prezesowi trybubnału konstytucyjnego. bedzie się
      zajmowała przede wszystkim nadużyciami polityków oraz prokuratorów.
      • stefan4 Re: a moze?? 06.06.07, 22:37
        mamograf:
        > 3. Członkowie Krajowej rady telewizji i radiofonii oraz członkowie rady
        > nadzorczej telewizji bedą wybierani w wyborach powszechnych.

        A nie prościej tą Radę po prostu zlikwidować? Po co komu taki organ władzy?

        mamograf:
        > 4 powstanie druga prokuratura niezzalezna od obecnej struktury i od ministra
        > sprawiedliwości podległa prezesowi trybubnału konstytucyjnego. bedzie się
        > zajmowała przede wszystkim nadużyciami polityków oraz prokuratorów.

        Trybunał Stanu?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
        • mamograf Re: a moze?? 06.06.07, 22:47
          trzybunał stanu jesta sadem a odpowiadac przd nim moga tylko: "Art. 1. 1. Za
          naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w
          zakresie swojego urzędowania, odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem
          Stanu ponoszą:
          1) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej,
          2) Prezes Rady Ministrów oraz członkowie Rady Ministrów,
          3) Prezes Narodowego Banku Polskiego,
          4) Prezes Najwyższej Izby Kontroli,
          5) członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji,
          6) osoby, którym Prezes Rady Ministrów powierzył kierowanie ministerstwem,
          7) Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych.
          2. W zakresie określonym w art. 107 Konstytucji odpowiedzialność przed
          Trybunałem Stanu ponoszą również posłowie i senatorowie.

          USTAWA
          z dnia 6 września 2001 r.
          o zmianie ustawy o Trybunale Stanu.
          (Dz. U. z dnia 30 października 2001 r.)
          a kto oskarzy prokuratorów? a kto bedzie prowadził sledztwa? Trybynał nie jest
          do tego powołany. A poza tym chyba dobrze by było żeby część prokuratury była
          niezalezna od prokuratury istniejącej.
          • stefan4 Re: a moze?? 06.06.07, 22:57
            mamograf:
            > A poza tym chyba dobrze by było żeby część prokuratury była niezalezna od
            > prokuratury istniejącej.

            To ja wolalbym finansować tylko jedną prokuraturę a nie dwie w ciągłych sporach
            kompetencyjnych. Prokurator generalny nie powinien być ministrem, bo minister
            jest zawsze dostojnikiem partyjnym. Pewnie jeszcze jakieś inne zmiany trzeba
            wprowadzić.

            Aha, jest jeszcze prokuratora wojskowa. No, tą to trzeba zlikwidować przy
            pierwszej okazji. Jak się żołnierz schleje i udusi prostytutkę, to powinna go z
            jednostki wyłuskać zwykła policja i przekazać zwykłemu prokuratorowi; a nie żeby
            wojsko kombinowało, jak zamiast kilkunastu lat więzienia dać mu tydzień kozy w
            imię obrony honoru sztandaru.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
    • alistair-p A P A G E !!!!!!! żadnych partii !!! b/t 06.06.07, 20:07

    • krzytarn Re: a moze?? 06.06.07, 21:03
      też mi chodził taki pomysł po głowie,jeszcze przed propozycją referendum.
      Programu partii na rzaie nie wymyśliłem, za to mam świetna propozycję nazwy :
      SIECIOWA INICJATYWA PARLAMENTARNA w skrócie SIP ( nie mylić ze Społeczną
      Inspekcją Pracy :))))
      • ewangelista1 Re: a moze?? 06.06.07, 21:06
        Jeśli ma to być partia, to nie może mieć w nazwie słowa inicjatywa, ponieważ to
        jest zupełnie co innego.
        Pozdrawiam.
      • taziuta Re: a moze?? 06.06.07, 21:08
        krzytarn napisał:

        > też mi chodził taki pomysł po głowie,jeszcze przed propozycją referendum.
        > Programu partii na rzaie nie wymyśliłem, za to mam świetna propozycję nazwy :
        > SIECIOWA INICJATYWA PARLAMENTARNA w skrócie SIP ( nie mylić ze Społeczną
        > Inspekcją Pracy :))))

        Organizujemy Stowarzyszenie na rzecz Demokracji. Tyż ładnie brzmi! :-)

        I nie będzie to żadna partia, a stowarzyszenie ludzi, którzy mają ambicję
        patrzeć na ręce wszystkim rządzącym. I tym dzisiejszym,
        i tym którzy przyjdą na ich miejsce.
        • ewangelista1 Re: a moze?? 06.06.07, 21:14
          Gratuluję pomysłu i życzę powodzenia w realizacji.
          Zwróćcie uwagę jednak na to, że żadne stowarzyszenie, ani inicjatywa, nie są
          wstanie znacząco wpłynąć na Rząd. To, że będziemy patrzeć się na ich ręce to nic
          nie da. Sprawa jest podobna jak z referendum. Bez udziału prezydenta lub rządu
          nic się nie osiągnie.
          Wszystko zależy od nich. A w momencie kiedy istnieje partia, która niekoniecznie
          musi zasiadać w sejmie, można już coś osiągnąć. Chociażby z punktu prawnego.
          Ale nie zniechęcam. A nawet gorąco popieram.
          Pokażmy, że mamy tego dość!!!
          • taziuta Re: a moze?? 06.06.07, 21:21
            ewangelista1 napisał:

            > ... A w momencie kiedy istnieje partia, która niekoniecznie
            > musi zasiadać w sejmie, można już coś osiągnąć. Chociażby z punktu prawnego.
            > Ale nie zniechęcam. A nawet gorąco popieram.
            > Pokażmy, że mamy tego dość!!!

            Jedno nie wyklucza drugiego...
            Ale my wybraliśmy ten wariant, i będziemy się go trzymać! :-)
            • ewangelista1 Re: a moze?? 06.06.07, 21:26
              Ja cały czas myślę o Partii, ale zawsze można nawiązać współpracę. jestem
              otwarty na wszelkie propozycje.
              • taziuta Re: a moze?? 06.06.07, 21:27
                ewangelista1 napisał:

                > Ja cały czas myślę o Partii, ale zawsze można nawiązać współpracę. jestem
                > otwarty na wszelkie propozycje.

                Zgłoś się na kontakt: referendum2007@gazeta.pl
                :-)
          • hummer Nie wiem czy słyszałeś o Gandhim 06.06.07, 21:31
            ewangelista1 napisał:


            > Zwróćcie uwagę jednak na to, że żadne stowarzyszenie, ani inicjatywa, nie są
            > wstanie znacząco wpłynąć na Rząd.

            Jak mawiał Konfucjusz "ludzie potykają się nie o góry lecz o kretowiska".

            Wobec takiego stowarzyszenia jak to każdy rząd jest bezradny. Nie jest
            nastawione na zysk więc blokada kont nie pomoże. Nie jest nastawione politycznie
            więc rząd musi atakować własny naród albo rządzić prawie i sprawiedliwie. Nie
            można zastosować przemocy bo jesteśmy bezbronni. :)
            • ewangelista1 Re: Nie wiem czy słyszałeś o Gandhim 06.06.07, 21:39
              Zgadzam się z Tobą. Tylko trzeba naprawdę "porządnych" ludzi do założenia
              takiego stowarzyszenia. Ludzi, którzy bezinteresownie chcą zrobić coś dla
              innych. Patrząc na nasze społeczeństwo, można sie załamać. Tutaj każdy dba tylko
              o swoje i nikt się nie chce wychylać, żeby tylko nie stracić tego co ma. Nasz
              naród czuje się zastraszony.
              • hummer Re: Nie wiem czy słyszałeś o Gandhim 06.06.07, 21:43
                ewangelista1 napisał:

                > Zgadzam się z Tobą. Tylko trzeba naprawdę "porządnych" ludzi do założenia
                > takiego stowarzyszenia. Ludzi, którzy bezinteresownie chcą zrobić coś dla
                > innych. Patrząc na nasze społeczeństwo, można sie załamać.

                Similia similibus solventur - pomimo przeciwności udało się zebrać jakoś do
                kupy. Jest coś co nas łączy. Brak chęci władzy np.
                • ewangelista1 Re: Nie wiem czy słyszałeś o Gandhim 06.06.07, 21:51
                  To na pewno.
                  Ale żeby coś osiągnąć, trzeba się za to zabrać od odpowiedniej strony. I to
                  najlepiej jak najszybciej. Propaganda na wielką skalę. A najważniejsze to
                  dotrzeć do Moherowych Beretów. Jak się ich przekabaci, to jesteśmy w domu.:)
                  A tak na serio, to siła drzemie w młodzieży. A Nas jest wielu i razem można
                  wiele osiągnąć. Co z "darmową" nauką??
                  • hummer Re: Nie wiem czy słyszałeś o Gandhim 06.06.07, 21:57
                    ewangelista1 napisał:

                    > To na pewno.
                    > Ale żeby coś osiągnąć, trzeba się za to zabrać od odpowiedniej strony. I to
                    > najlepiej jak najszybciej. Propaganda na wielką skalę. A najważniejsze to
                    > dotrzeć do Moherowych Beretów.

                    Czym za młodu skorupka nasiąknie tym na starość trąci. Nie przesadza się starych
                    drzew. Tą grupę społeczną uważam za straconą. Nam nie chodzi o krew i igrzyska.
                    A bez tego co sprowokuje tzw. moherka do wysiłku fizycznego przy wyborach?

                    Jak się ich przekabaci, to jesteśmy w domu.:)

                    Oni już jacy się urodzili i wychowali tacy umrą.

                    > A tak na serio, to siła drzemie w młodzieży. A Nas jest wielu i razem można
                    > wiele osiągnąć. Co z "darmową" nauką??

                    Otóż to. Młodość i edukacja.
                    www.innyswiat.most.org.pl/15/solarz.htm
                    Zresztą co dała młodym IV RP poza wypaczoną historią Giertycha i spółki?
                    • hummer "Zbudzonego ducha nie zapieczętujesz" :) 06.06.07, 21:58

                    • ewangelista1 Re: Nie wiem czy słyszałeś o Gandhim 06.06.07, 22:04
                      hummer napisał:


                      > Otóż to. Młodość i edukacja.
                      > www.innyswiat.most.org.pl/15/solarz.htm
                      > Zresztą co dała młodym IV RP poza wypaczoną historią Giertycha i spółki?
                      >
                      Właśnie tu można zyskać poparcie. Rząd nawet nie zdaje sobie sprawy jaka siła
                      drzemie w młodzieży. Przecież oni Nas wykorzystują na każdym kroku. Trzeba coś
                      wymyślić. I to szybko. Sam mam 24 lata, żonę i córkę. I nie chcę żeby moja córka
                      dorastała w takim kraju. Osobiście nie studiuję, ponieważ "darmowa" edukacja mi
                      na to nie pozwala. Dodam, że tylko ja pracuję, a żona jest na wychowawczym i
                      tylko ona studiuje zaocznie(1800zł/sem). Przecież to jest paranoja!!!
                      • hummer Re: Nie wiem czy słyszałeś o Gandhim 06.06.07, 22:47
                        ewangelista1 napisał:

                        > hummer napisał:
                        >
                        >
                        > > Otóż to. Młodość i edukacja.
                        > > www.innyswiat.most.org.pl/15/solarz.htm
                        > > Zresztą co dała młodym IV RP poza wypaczoną historią Giertycha i spółki?
                        > >
                        > Właśnie tu można zyskać poparcie. Rząd nawet nie zdaje sobie sprawy jaka siła
                        > drzemie w młodzieży. Przecież oni Nas wykorzystują na każdym kroku. Trzeba coś
                        > wymyślić. I to szybko. Sam mam 24 lata, żonę i córkę. I nie chcę żeby moja córk
                        > a
                        > dorastała w takim kraju. Osobiście nie studiuję, ponieważ "darmowa" edukacja mi
                        > na to nie pozwala. Dodam, że tylko ja pracuję, a żona jest na wychowawczym i
                        > tylko ona studiuje zaocznie(1800zł/sem). Przecież to jest paranoja!!!

                        Widzisz. Osobiście twierdzę, że edukacja (studia) powinna być płatna z małym
                        lecz wielkim ALE. Jeśli uczysz się uczciwie uczelnia, obojętnie czy prywatna czy
                        państwowa, powinna Ci zapewnić takie stypendium, by móc spokojnie wyżyć, ba
                        utrzymać rodzinę. To inwestycja w prestiż takiej uczelni. Kto się uczy
                        przeciętnie niech płaci. Studia nie są przecież obowiązkowe.
                        • taziuta Re: Nie wiem czy słyszałeś o Gandhim 06.06.07, 22:56
                          hummer napisał:

                          > ... Kto się uczy przeciętnie niech płaci. Studia nie są przecież obowiązkowe.

                          Osobiście się z Tobą zgadzam! :-)
                          • hummer Re: Nie wiem czy słyszałeś o Gandhim 06.06.07, 23:06
                            taziuta napisał:

                            > hummer napisał:
                            >
                            > > ... Kto się uczy przeciętnie niech płaci. Studia nie są przecież obowiązk
                            > owe.
                            >
                            > Osobiście się z Tobą zgadzam! :-)


                            Problemem i tak pozostają studia techniczne i medyczne. Tu bez mecenatu się nie
                            obejdzie. Kogo stać by płacić 10-20 tysięcy czesnego za rok? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka