wan4
12.08.07, 10:31
Wybory. To już wiemy. Ale pomiędzy nie robic nic (jak dotychczas) a
robić wybory natychmiast istnieje cała paleta rozwiązań
nieskrajnych. Skrajności są najbardziej oczywiste i zwykle
najodleglejsze od optymalnych...
Szybkie wybory podobna ratują Polskę A mnie się wydaje, że PiS. 2
lata Pisiory niszczą państwo i co najgorsze już zrobili-
scentralizowali państwo i oddali bmw politycznym
komisarzom, "odzyskali", zlikwidowali lub potężnie osłabili wiele
sprawych instytucji nowoczesnego demokratycznego państwa prawnego,
wprowadzili powszechną inwigilacje, państwo usłużnych prokuratorów o
21.30 usiłujących przesłuchiwać opozycyjnych posłów w ich własnych
domach, państwo służb specjalnych o 5 rano bez dowodów aresztujących
w świetle kamer...
Kaczystowska rewolucja bardzo szybko weszła w fazę pożerania
własnych dzieci. Zamiast inteligentnie to wykorzystać PO albo nie
robi nic ułatwiając kaczystom rozprawienie sie z przystawkami,
przejęcie jego elektoratu i umocnienie się. A gdy nieudolnie kaczka
przegrywa konflikt na całej lini, dolewając tylko benzyny do ognia
PO proponuje natychmiastowe wybory czyli wyjście z bagna, zachownie
twarzy i przejście do następnej kadencji z wciąż ogromnym poparciem
ciemnego elektoratu. Tym samym na własne życzenie PO bedzie miała b.
silną, bezwzględną kaczystowską opozycje z preziem marionetką
wielkiego brata. Kolejny raz głupota naszych elit wyciaga
skompromitowanych kaczorów z politycznego bagna lub dna w którym
znaleźli sie z kolei przez własną niudolnośc i głupote. Tak jak
W.Kuczyński, gdy doradził Buzkowi mniejszego brata na ministra
sprawiedliwości...
Jedyna sensowna konkluzja jest taka, że PO boi się kaczystów, unika
realnej konfrontacji i w kolejnej kadencji planuje POPiS...
Kaczystowskie prostactwo będzie bruździć Polsce jeszcze przez lata a
finał trudno przewidzieć