Dodaj do ulubionych

Bron dla psychicznie chorego

IP: *.gen.twtelecom.net 02.07.03, 22:58
wojewódzkiej policji
Broń dla psychicznie chorego

160 tys. zł zadośćuczynienia domaga się od skarbu
państwa łodzianin, którego syna zastrzeliła osoba
chora psychicznie, a jego samego raniła.


Pokrzywdzony uważa, że należy mu się wysokie
zadośćuczynienie od komendy policji, bo wydała
pozwolenie na broń palną pacjentowi przychodni
psychiatrycznej, który za swoje czyny nie może
odpowiadać.

To niezwykłe powództwo przeciw Komendzie Wojewódzkiej
Policji w Łodzi wniósł Zdzisław W., ofiara tragedii,
jaka rozegrała się 18 listopada 1998 r. na dziedzińcu
śródmiejskiej kamienicy w Łodzi. Kiedy W. zwrócił
uwagę starszemu mężczyźnie załatwiającemu potrzebę
fizjologiczną w bramie domu, tamten wyciągnął rewolwer
i zaczął strzelać. Od kul zginał 34-letni syn powoda,
a on sam z raną postrzałową nogi spędził kilka
miesięcy z szpitalu. Sprawca nie niepokojony przez
nikogo wsiadł do samochodu i odjechał. Został
zatrzymany po kilku dniach. Okazał się nim 65-letni
wówczas prezes jednego z klubów sportowych w Łodzi.
Kilka godzin przed zdarzeniem kupił broń palną,
legitymując się decyzją komendanta policji. Pozwolenie
otrzymał, gdyż skarżył się na włamania do domu i
anonimowe telefony.

Prokuratura przedstawiła mu zarzuty zabójstwa i
usiłowania zabójstwa, jednak w wyniku kontroli zdrowia
psychicznego sprawcy postępowanie zostało umorzone.
Zdaniem biegłych jest on osobą trwale niepoczytalną i
nie może odpowiadać za swoje czyny.

Zdzisław W. uważa, że do tragedii nie doszłoby, gdyby
w postępowaniu administracyjnym związanym z
udzieleniem pozwolenia na broń dołożono należytej
staranności. Dlatego w trybie art. 417 k.c. domaga się
od Komendy Wojewódzkiej w Łodzi 158 tys. zł tytułem
zadośćuczynienia i odszkodowania. Powód ma niewielką
rentę, a mieszkający z nim i dobrze zarabiający syn
był mu materialną podporą.

Komenda wojewódzka policji nie uznaje powództwa. Jej
zdaniem działanie jej funkcjonariuszy przy wydawaniu
zezwolenia było zgodne z prawem. Petent zdał egzamin z
przepisów o posługiwaniu się bronią i dostarczył
zaświadczenie lekarskie stwierdzające pełnię zdrowia
psychicznego. Według policji nie było podstaw do
podważania decyzji lekarza, a petent spełniał formalne
kryteria, aby otrzymać pozwolenie na broń.

W trakcie postępowania karnego pojawiły się jednak
dowody, że sprawca leczył się wcześniej w przychodni
zdrowia psychicznego. Tyle że po zaświadczenie udał
się do innego lekarza. Prawdopodobnie zostanie on
przypozwany do sprawy, która już w lipcu trafi na
wokandę Sądu Okręgowego w Łodzi.

Gustaw Romanowski
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Bron dla psychicznie chorego IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 10:18

      Lektura obowiązkowa dla tych debili, którzy uważają, że dostęp do broni palnej
      powinien być jeszcze łatwiejszy, niż jest w tej chwili.


      Gość portalu: Mietek napisał(a):

      > wojewódzkiej policji
      > Broń dla psychicznie chorego
      >
      > 160 tys. zł zadośćuczynienia domaga się od skarbu
      > państwa łodzianin, którego syna zastrzeliła osoba
      > chora psychicznie, a jego samego raniła.
      >
      >
      > Pokrzywdzony uważa, że należy mu się wysokie
      > zadośćuczynienie od komendy policji, bo wydała
      > pozwolenie na broń palną pacjentowi przychodni
      > psychiatrycznej, który za swoje czyny nie może
      > odpowiadać.
      >
      > To niezwykłe powództwo przeciw Komendzie Wojewódzkiej
      > Policji w Łodzi wniósł Zdzisław W., ofiara tragedii,
      > jaka rozegrała się 18 listopada 1998 r. na dziedzińcu
      > śródmiejskiej kamienicy w Łodzi. Kiedy W. zwrócił
      > uwagę starszemu mężczyźnie załatwiającemu potrzebę
      > fizjologiczną w bramie domu, tamten wyciągnął rewolwer
      > i zaczął strzelać. Od kul zginał 34-letni syn powoda,
      > a on sam z raną postrzałową nogi spędził kilka
      > miesięcy z szpitalu. Sprawca nie niepokojony przez
      > nikogo wsiadł do samochodu i odjechał. Został
      > zatrzymany po kilku dniach. Okazał się nim 65-letni
      > wówczas prezes jednego z klubów sportowych w Łodzi.
      > Kilka godzin przed zdarzeniem kupił broń palną,
      > legitymując się decyzją komendanta policji. Pozwolenie
      > otrzymał, gdyż skarżył się na włamania do domu i
      > anonimowe telefony.
      >
      > Prokuratura przedstawiła mu zarzuty zabójstwa i
      > usiłowania zabójstwa, jednak w wyniku kontroli zdrowia
      > psychicznego sprawcy postępowanie zostało umorzone.
      > Zdaniem biegłych jest on osobą trwale niepoczytalną i
      > nie może odpowiadać za swoje czyny.
      >
      > Zdzisław W. uważa, że do tragedii nie doszłoby, gdyby
      > w postępowaniu administracyjnym związanym z
      > udzieleniem pozwolenia na broń dołożono należytej
      > staranności. Dlatego w trybie art. 417 k.c. domaga się
      > od Komendy Wojewódzkiej w Łodzi 158 tys. zł tytułem
      > zadośćuczynienia i odszkodowania. Powód ma niewielką
      > rentę, a mieszkający z nim i dobrze zarabiający syn
      > był mu materialną podporą.
      >
      > Komenda wojewódzka policji nie uznaje powództwa. Jej
      > zdaniem działanie jej funkcjonariuszy przy wydawaniu
      > zezwolenia było zgodne z prawem. Petent zdał egzamin z
      > przepisów o posługiwaniu się bronią i dostarczył
      > zaświadczenie lekarskie stwierdzające pełnię zdrowia
      > psychicznego. Według policji nie było podstaw do
      > podważania decyzji lekarza, a petent spełniał formalne
      > kryteria, aby otrzymać pozwolenie na broń.
      >
      > W trakcie postępowania karnego pojawiły się jednak
      > dowody, że sprawca leczył się wcześniej w przychodni
      > zdrowia psychicznego. Tyle że po zaświadczenie udał
      > się do innego lekarza. Prawdopodobnie zostanie on
      > przypozwany do sprawy, która już w lipcu trafi na
      > wokandę Sądu Okręgowego w Łodzi.
      >
      > Gustaw Romanowski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka