05.10.15, 22:55
Ruszył nowy popołudniowy serial TVN-u reklamowany m.in. parą z Brzyduli, czyli Kamińską i Bobkiem. Nie wiem, czy znajdą się chętni do oceny, ale podzielę się pierwszymi refleksjami po 2 odcinkach.
Ze zdjęć wynika, ze niestety Bobek nie będzie docelowym amantem dla tytułowej singielki. No cóż, spróbuję to przeżyć... ;) Co do reszty obsady, może być, przynajmniej na razie. Co do reżyserii i sformatowania serialu, no niestety nie przyłożyli ręki do serialu ani Smarzowski (Brzydula) ani Borcuch (początek Magdy M.). Coś mi w tej konwencji nie gra, ale co, pewnie uda mi się sprecyzować gdzieś po tygodniu oglądania. Na razie odnotowałam chwyt pod publiczkę ze strony twórców w postaci ilustracji muzycznej odcinka, czyli dwóch piosenek zapamietanych z Magdy M.
Idzie jesień i zima, nie byłoby źle, gdy poobiednią porą rozweselała nas jakaś fajna lajtowa produkcja. Czy Singielka da rade, pożyjemy, zobaczymy...
Obserwuj wątek
    • glafira Re: Singielka 06.10.15, 12:00
      Ja jestem po pierwszym odcinku obejrzanym na playerze jeszcze w piątek czy w sobotę, więc pierwsze wrażenie już mi umknęło. I chyba nie było zbyt hurra optymistyczne, skoro niewiele pamiętam:)
      Prawie połowa obsady z Brzyduli, bo nie tylko Kamińska i Bobek, ale i brzydulowa Ala i brzydulowy Maciek, a klimat nie ten. Matt w innym wątku słusznie stwierdził, że pierwszy odcinek albo powinien chwycić za coś, albo nie, a ja z całym sercem i rozumem podpisuję się pod tą uwagą. Bo na razie ani nie chwycił ani nie zachwycił. Oczywiście, pożyjemy, zobaczymy, ale czy pooglądamy i popiszemy...
      • faszyna Re: Singielka 06.10.15, 14:45
        No mnie tez nie chwycił. A poza tym, jakoś nie kupuję, ze osoba o wyglądzie głownej bohaterki może mieć takie problemy sercowe. PCh wygląda nie tylko ładnie, ale i energicznie, więc gdzie jej do kogoś takiego jak niegdysiejsza Brzydula czy jakiś inny Kopciuszek.
        A Bobek, jak to zwykle ostatnio, gra kogoś totalnie bez wyrazu. Gdybym go nie widziała w Brzyduli, powiedziałabym, ze facet bez ikry. Ale że ją, jak sądzę, ma, to wina ustawienia go w roli. Na razie na kandydata do romansu się nie zapowiada, wygląda raczej na kandydata na redakcyjną szuję. ;)
      • jaginger Re: Singielka 06.10.15, 19:11
        Obsada Brzyduli i Na dobre i na złe :D Kamińska, Kula i główna bohaterka( nie pamiętam nazwiska aktorki) też w NDiNZ :D Taki se...
        • kas_ma Re: Singielka 08.10.15, 05:57
          Ja jestem po 4 odcinkach na playerze. Wrażenia? Bobek nijaki to fakt (po co tak dziwnie go ubierają? Wygląda na przebranego, a nie ubranego), Janicki ok, Kuna ok, Pomykała-matka świetna, "babcia" rewelacja, Kamińska-siostra uzupełnia trio (i tu mi się przypomniało, że ona grała coś podobnego z Zakościelnym w duecie, ale było słabe i się nie utrzymało), Paulina Chruściel - fajna.

          Smuci fakt, że to kolejny format latynoski. Czy nikt już nie potrafi wymyślić niczego oryginalnego? Przecież TVN przejechał się na "Prosto w serce", teraz znowu próbuje przekładać "coś" z obcego na nasze.

          Ciekawe, kiedy podadzą oglądalność?
          • kkokos Re: Singielka 08.10.15, 07:56
            no ale generalnie ok, to co za problem, że to format?
            • angazetka Re: Singielka 08.10.15, 11:42
              Może tylko taki, że naprawdę do wymyślenia fabuły o singielce z wielkiego miasta, która szuka miłości, nie potrzeba formatu.
          • kkokos Re: Singielka 08.10.15, 07:58
            ach, no i nie zapominaj, że to amerykańska telewizja,. spluń i zacznij generalnie bojkotować!
            • faszyna Re: Singielka 08.10.15, 09:46
              "no ale generalnie ok, to co za problem, że to format? "
              A pamiętasz klasyka: "Polacy nie gęsi i swój język mają"?. Widać jednak nie do końca mają. Więc mamy montownie samochodów, montownie komputerów i montownie programów TV. A co z naszym umownym językiem? Miedzy Bugiem i Odrą nikt nie ma fajnego pomysłu na serial rozrywkowy? Kandydaci przeminęli wraz z erą "Wojny domowej" i "Czterdziestolatka"?
    • angazetka Re: Singielka 08.10.15, 11:40
      To będzie moje guilty pleasure na jesień. Serial, w którym śliczna, zgrabna dziewczyna jest przedstawiana jak pasztet, którego pójście na randkę wprawia w stan szoku całe biuro. Serial, w którym można przywrócić na główną stronę portalu artykuł zdjęty przez szefową. Serial, w który bohaterka pracuje jako researcherka i stać ją na śliczne, wychuchane mieszkanko. Serial, w którym szefowa widzi dwoje swoich podwładnych, jak rozmawiają w stołówce, i od razu uznaje, że romansują.
      Stereotyp na stereotypie stereotypem pogania. I schematem. Grrr.
    • wyssana.z.palca Re: Singielka 08.10.15, 12:03
      No, spodziewałam się czegoś oryginalnego. Może tego, że sigielka jest po prostu szczęśliwa będąc singielką? Ale nieeee. Znowu jej życie musi się kręcić wokół znalezienia chopa. Chłop potęgą jest i basta! I to tylko dlatego, że będzie siara na ślubie młodszej siostry. Błagam, serio? To jest tak sztampowe, przewidywalne i oczywiste, że nie musze oglądać następnych 100 odcinków, wystarczy, że je sobie wyobrażę i wyjdzie na to samo. Już przez litość nie wspomnę o karierze i pracy w portalu internetowym jako poszukiwaczka materiałów, która to praca dała jej apartmąt w kamienicy w stolicy (a jakże)... Uf, ulżyłam sobie. (btw. kto czeka dłużej niż 20-30 minut na spóźniającą się randkę???)
      • faszyna Re: Singielka 08.10.15, 13:00
        "Już przez litość nie wspomnę o karierze i pracy w portalu internetowym jako poszukiwaczka materiałów, która to praca dała jej apartmąt w kamienicy w stolicy (a jakże)... "
        Znam pewną sekretarkę medyczną niedługo po studiach, która mieszka w całkiem sporym i drogo urządzonym mieszkaniu. Zarobiła? Nie, zarobili zaradni rodzice. Więc moze choć w tym aspekcie serial niekoniecznie odbiega od realiów życia. Ale zgoda, nie każdego życia, lecz tylko tych z bogatymi i hojnymi rodzicami czy z bogatym ojczymem, jak Elka.
        Co do reszty, bardzo cenię urodę pani Ch. i jej obsadzenie w roli "pasztetu" uważam za totalną porażkę castingowców. A ta gonitwa za chłopem... Nawet wyzwolone bohaterki "Seksu w wielkim mieście" marzyły o slubnym welonie. A co dopiero bohaterki latynoskich formatów. ;)

        • wyssana.z.palca Re: Singielka 08.10.15, 13:37
          Mogę się mylić, ale w pierwszym odcinku jej matka skwitowała jej mieszkanie jako "norę", "garsonierę" czy jakoś tak, także wątpię, by był to prezent od niej/ jej męża. Z resztą, nie dziwią mnie już takie zbytki w serialach.
          Co do pani Ch., nie znałam jej wcześniej, ale nie polubiłam. Faktycznie ubierają ją i czeszą fatalnie. Sama nie wiem czy wkurza mnie jej postać, czy gra, ale mi tam nic nie styka.
          Tak, bohaterki SITC marzyły o welonie, ale po drodze przeleciały pół Nowego Jorku ;) Tutaj znowu mamy cnotkę- sierotkę poszukującą swojego księcia na białym koniu. Nuda panie, nuda.
          • faszyna Re: Singielka 08.10.15, 14:32
            Może i przeleciały te pół NY, ale ja osobiście wolę cnotkę czekająca na welon, niż stare łóżkowe wygi z SwWM w pogoni za tym jedynym. Albo jedyny albo pół NY. ;))
            Co do mieszkania, tak matka powiedziała? Nie zapamiętałam, ale to i tak nie wyklucza, że to był prezent, bo matka niczego w temacie Elki nie docenia. Więc i prezentu, w domyśle od forsiastego ojczyma, a nie do niej (chyba matka to raczej niepracująca i niezarabiająca jest) nie chwaliłaby.
          • ten-tele-program Re: Singielka 08.10.15, 14:34
            Popolemizujmy proszę

            angazetka napisała:

            > To będzie moje guilty pleasure na jesień. Serial, w którym śliczna, zgrabna dzi
            > ewczyna jest przedstawiana jak pasztet

            Fakt jest śliczna, ale super zgrabna nie jest- chyba krótkie i nie za smukłe nogi i bardzo szerokie biodra (co na marginesie nie przeszkadza mi, a nawet bardzo podoba w dobie trendu i mani wśród aktorek i celebrytek na bycia wysuszonymi chudzinami; przykład wyglądu Szulim i Sochy jest niepokojący)

            Nie tyle jest przedstawiana jak pasztet, tylko jako dziewczyna mający problemy z komunikacją miedzy ludźmi, pełną kompleksów a) a ze względu, że jest korpulentna b) na dołowanie przez mamę (Przemykała)

            którego pójście na randkę wprawia w sta
            > n szoku całe biuro.

            Mieliśmy w klasie laskę- super z wyglądu i super inteligentną. I co z tego.
            W kontaktach z ludźmi była skrajną introwertyczką, zamkniętą w sobie, etc.Nie przypominam sobie, żeby miała jakiegoś faceta. O ile mi wiadomo do tej pory nie ma a trzydziestka na karku. Coś próbowała na studiach, ale nie ogarnęła. Jest sama i robi kariere naukową.
            Czyli nie chodziła i nie chodzi na randki, a pasztetem nie była i nie jest.

            > n szoku całe biuro. Serial, w którym można przywrócić na główną stronę portalu
            > artykuł zdjęty przez szefową.

            Coś mi się wydaje, że koleś się w niej podkochuje i dlatego to zrobił- na krótko online (to możliwe).
            Powiem więcej nie zdziwię się jak na końcu zostaną parą (a może z tym dziwnym fotografem- gdyż jest też oryginalny?)

            > artykuł zdjęty przez szefową. Serial, w który bohaterka pracuje jako researcher
            > ka i stać ją na śliczne, wychuchane mieszkanko.

            Może była po studiach jakiś czas za granicą i zarobiła na mieszkanie?
            A może dostała po babci, która teraz mieszka u rodziców?
            Mam nadzieje, że dowiemy się szczegółów związanych nie tylko z jej mieszkaniem ale ogólnie ze statusem majątkowym.


            > Serial, w którym szefowa widzi
            > dwoje swoich podwładnych, jak rozmawiają w stołówce, i od razu uznaje, że roman
            > sują.

            Fakt, ale autor, czy też reżyser przedstawia nam tą szefową nie tylko jako negatywną postać, ale także mało inteligentną (zwróć uwagę na jej konkluzje, dygresje, oceny i sposób myślenia) i po prostu niekopetentną.

            > Stereotyp na stereotypie stereotypem pogania. I schematem. Grrr.

            Zgadzam się.
            Kolejne pójście na łatwiznę i robienie z widzów mało wymagających łosiów.
            Litości, czy naprawdę te seriale latynoskie są takie supi?

            Do głównej roli pasowałaby może Olszówka albo Różdzka (ale są chyba za wiekowe)

            a najbardziej to ta co grała Grubą w PnZ (tutaj gra też, jak już troche schudła)- moim zdaniem pasowałaby idealnie

            a może Fryczowa z MjM?
    • 1zocha Re: Singielka 09.10.15, 11:06
      A ja Wam powiem, ze straszni z Was malkontenci. Po pierwsze - to nie jest serial obyczajowy tylko podkrecony, komediowy. Wiec pewne rzeczy sa w innej niz najprostszej realistycznej konwencji. Stad pewne rzeczy sa skrotem, pewne umowne - i albo to sie kupuje albo nie. Jesli chdzi o obsade - rozumiem, tez uwazam ze Ci z Brzyduli sa tu troche nie na miejscu. Ale Paulina Chrusciel - rewelacja. I chiciaz dla nie warto to ogladac,p. Jak dla mnie - super.
      • glafira Re: Singielka 10.10.15, 13:00
        Oj tam, oj tam, zaraz malkontenci. Zwykli sceptycy:)
        A poważniej. Trudno wychwalać pod niebiosa coś, co tak naprawdę nie jest dobre. Mnie akurat nie przeszkadza ani fakt, że to format, ani to, ze to kolejne wcielenie Bridget Jones. Po prostu serial jest miałki, postacie mało wyraziste, dialogi jałowe. Nie ma konkretnej akcji, w zasadzie nic się nie dzieje, a czekanie, że coś się rozkręci mija się z celem, bo bywały seriale, które od pierwszego odcinka porywały za serducho, a potem było tylko lepiej. Jak u Hitchcocka:)
        Rozumiem, że serial codzienny, popołudniowy z założenia powinien być lekki, łatwy i przyjemny i ten taki jest, nie przeczę, ale nic poza tym. Forma jest ok, gorzej z treścią.
        • faszyna Re: Singielka 10.10.15, 17:22
          Glafiro, popieram.:) Szczególnie te nijakie postaci... Mineło kilka odcinków, a my dalej nie wiemy, kim są główni amanci. No poza tym, że się włóczą po redakcji. Ale co poza tym? Ja widzę tutaj tylko niezmieniającą się ani o jotę minę prokuratora Hynka oraz fatalnie ubranego i uczesanego Bobka, który wygląda raczej na prowincjonalnego komiwojażera niż stołecznego amanta. A pomyśleć, ze odpowiednie ubranie potrafi w jedną chwilę "przerobić" aktora w obiekt damskich westchnięć, jak np. Gere'a w "Pretty woman". Marek Dobrzański o wyglądzie Bobka z Singielki też by Uli-Brzyduli za serce nie chwycil. I jak tak wracam do starych seriali, to zaraz mi się przypomina pierwsza scena z Piotrem w Magdzie M. Facet zdjął kask motocyklisty i już byłam jego. ;))))) A tu nawet zdjęcie gaci by Mikołajowi w moich oczach nie pomogło. ;))
          • aga_ata Re: Singielka 10.10.15, 18:04
            Ponieważ na razie nie oglądam (zbieram sobie kilkanaście odcinków i wtedy hurtem:p), a czytam Was tutaj, to wnioskuję, że tytułowa singielka docelowo ma singielką przestać być?

            Ale przestać być w związku z Bobkiem czy tym drugim, czy jakiś inny amant się pojawi?
            Bo zdjęcia promocyjne sugerują jakąś konkurencję między panami... a Wy tu piszecie, że konkurencji jako takiej nie ma..

            Nie chwytam konwencji:D
            • skarolina Re: Singielka 10.10.15, 18:54
              > Ale przestać być w związku z Bobkiem czy tym drugim, czy jakiś inny amant się p
              > ojawi?

              Eee, no oczywiste, że przestanie być singielką z fotografem. Choć chyba na początku będzie na tyle głupia, żeby lecieć na redakcyjne bożyszcze :)

              A w ogóle, to się czepiacie - serial jest uroczy i zabawny. Nie ma co się doszukiwać głębi w takim formacie, ma być fun i jest :)
              • kas_ma Re: Singielka 11.10.15, 11:55
                Faszyno, jak zwykle w punkt :) : " Marek Dobrzański o wyglądzie Bobka z Singielki też by Uli-Brzyduli za serce nie chwycil. I jak tak wracam do starych seriali, to zaraz mi się przypomina pierwsza scena z Piotrem w Magdzie M. Facet zdjął kask motocyklisty i już byłam jego. ;))))) A tu nawet zdjęcie gaci by Mikołajowi w moich oczach nie pomogło. ;)) "
                Bobek-komiwojażer, a nie stołeczny amant - też celna opinia. Ja idąc warszawską ulicą mijam mnóstwo dobrze "zrobionych" chłopaków i niestety, ta postać Bobka-łamacza serc jest słabiutko wystylizowana... Nie ma porywów serca i wyobraźni.
                Po obejrzeniu 6 odcinka zaczęłam się zastanawiać, czy za jakiś czas nie pojawi się trzeci kandydat, bo ci dwaj są bez ikry i iskry. Wygląda też na to, że Tomasz jest zazdrosny o Mikołaja, czego w ogóle nie rozumiem w istniejącym układzie (wokół Tomasza snuje się wielce atrakcyjna Gorczyca).
                Ale oglądam, oglądam dalej.
                • skarolina Re: Singielka 14.10.15, 22:34
                  Pojawił się jeszcze Roznerski - jak dla mnie zrobiony na Patricka Swayze żywcem z Dirty Dancing. Ino nie w roli głównego amanta, a pobocznego :). Choć osobiście mam nadzieję, że tylko po to, żeby ożywić wybitnie drętwego Kulę (znaczy, nie że Kula drętwy, tylko rola taka).
                  • angazetka Re: Singielka 14.10.15, 22:53
                    Hehe, też widzę w Roznerskim Patricka Swayze z "Dirty dancing" i wcaaale mi to nie przeszkadza ;) Wręcz chciałam napisać, że w końcu jakaś zaleta tego serialu :)
              • angazetka Re: Singielka 11.10.15, 13:55
                Gdybym go uważała za uroczy i zabawny, to bym się nie czepiała. Niestety, na razie zaliczam zbyt dużo facepalmów trakcie seansu.
                • glafira Re: Singielka 11.10.15, 14:38
                  angazetka napisała:

                  > Gdybym go uważała za uroczy i zabawny, to bym się nie czepiała. Niestety, na ra
                  > zie zaliczam zbyt dużo facepalmów trakcie seansu.

                  Lepiej bym tego nie ujęła:)
                  • faszyna Cięzkie zycie fotografa 15.10.15, 10:36
                    Największe wrażenie robi na mnie warsztat pracy redakcyjnego fotografa. XXI wiek, redakcja cyfrowego medium, a pan fotograf w najlepsze robi odbitki w ciemni. I na dodatek robi to w sposób, w jaki mały Dyzio wyobraża sobie pracę w ciemni. To jest, że zdjęcie wyjęte wprost z wywoływacza wiesza się klamerkami na sznurku. Bardzo kusząca wizja, wystarczy powiesić i już, na zdjęciu serialowa brzydula zamieni się w łabędzia. Tyle że czarnego łabędzia nocą... ;))))
                    • kas_ma Re: Cięzkie zycie fotografa 18.10.15, 20:10
                      Odbitka - cenna rzecz w dzisiejszych czasach ;) I ładnie się kameruje ;)
                      Na marginesie muszę się przyznać, że:
                      - zaczynam się uzależniać od lekkości tego serialu,
                      - z zainteresowaniem zaczynam śledzić zagęszczenie facetów dookoła Elki. Przyjmuję zakłady, kto jeszcze pojawi się w serialu w roli potencjalnego amanta? Bo już obecność Roznerskiego w TVN jest dużym zaskoczeniem :)
                      - wiem już skąd te dziwne ciuchy na Bobku. Z ostatniego obejrzanego w necie odcinka "O mnie się nie martw" dowiedziałam się, że taki strój jest teraz po prostu modny! A mnie bolą zęby od tych bermudów, mokasynów, koszul z długim rękawem i marynarek :((( Nie każdemu pasuje, ale nie będę spoilerować w sprawie OMSNM :)
                      • faszyna Antyamanccy amanci ;)) 18.10.15, 20:45
                        Niestety, krótkie spodnie są dobre dla Krzysztofa w OMSNM, ale dla Bobka? W ogóle twórcy Singielki postanowili nas "załatwić" antyamanckimi amantami. Ani Bobek, ani Kula, ani Janicki. Żaden z nich nie prezentuje tu swoich walorów, a te szorty to już w ogóle mnie dołują. Zaraz przypomniał mi się ktos taki jak niegdysiejszy, sławny tu i ówdzie Sławek-Podkoszulek z TwT, czyli Małaszyński w podkoszulku statystycznego polskiego męża przy tv i piwku. Tam był kamuflaż przed policją (?), a tu? O co chodzi w tym zbrzydzaniu 100% amantów naszej tv, nie łapię. Bardzo ładna "brzydka singielka" i bardzo nieciekawi okoliczni amanci. Nowy trend w tv- uroda na odwrót. ;)
                        • faszyna Re: Antyamanccy amanci ;)) 29.10.15, 09:59
                          Tytuł ciągle aktualny... Amanci wyprani z atrakcyjności... Rozumiem postać graną przez Kulę-taki właśnie ma być ten doktorek, wymoczkowaty mimo ładnej facjaty. Ale Mikołaj? Totalnie aseksualny typ, co z żalem stwierdzam jako fanka FB we wcześniejszych wydaniach. I Tomasz nudzi się po pierwszym rzucie oka, bo co z tego, że wygląd aktora strawny, jak postać grana źle i bez niuansów. Czemu ta Gorczyca tak zazdrosna o niego, nie zgaduję. Dużo ciekawiej zaprezentował się ten facet ze spotkania biznesowego w knajpie (przy okazji, aktor to etatowy odtwórca ról gejów, np. w Listach do M.).
                          Ale mimo niedoborów testosteronu w serialu, oglądam, a jakże, choćby dla fajnej Elki i duetu: jej mama i babcia. :)
                          • mozambique Re: Antyamanccy amanci ;)) 29.10.15, 12:17
                            tu pada co rusz ze ELka jest gruba , za gruba
                            cieakwa jestem czy scenariusz pójdzie z kierunku naglego szczuplenia Elki i przemiany jej w Heidi KLum ( wtedy zdejmie po prostu te nałozone na ią fałdki)
                            czy jednak aktorka rzeczywiscie jest troche przy kosci i taką ją zosatwią
                            • yoka1 Re: Antyamanccy amanci ;)) 29.10.15, 13:47
                              nie wiem, czemu tak mówią, przecież w tej redakcji są grubsze od niej...Mnie przeraża ta monotonia jej stroju
                              • kas_ma Re: Antyamanccy amanci ;)) 29.10.15, 19:10
                                "Elka" udzieliła wywiadu, w którym mówi, że właśnie dostała uwagi do 74 odcinka i tam jest napisane na marginesie, że Elka zaczyna się ubierać na kolorowo :) Daj jej szansę :))))
                          • yoka1 Re: Antyamanccy amanci ;)) 29.10.15, 13:33
                            faszyna napisała:

                            Dużo ciekawiej zaprezentował się te
                            > n facet ze spotkania biznesowego w knajpie

                            chyba żartujesz? Ciekawiej wypadł, bo...był pełen pogardy i poczucia wyższości z niewiadomego powodu?
                            • faszyna Re: Antyamanccy amanci ;)) 29.10.15, 17:51
                              Ciekawie wypadł, bo był "jakiś", a nie: nie-wiadomo-co. A poza tym ten aktor mi się od dawna podoba i nie bardzo wiem, czemu ciągle gra gejów. A do mojej uwagi nijak się ma charakter jego postaci. Może swołocz, ale ładna. ;))
                              • mozambique Re: Antyamanccy amanci ;)) 30.10.15, 11:16
                                a wladsciwie co to byla za propozyja pracy skaldan w tej knajpie ?
                                jakas fachowa fotograficzna robota czy miznianie sie w poscieli ?
                                bo gadal tak na okrągło ze to mogło być wszystko
                              • yoka1 Re: Antyamanccy amanci ;)) 30.10.15, 18:23
                                kwestia gustu, bo mi się nie podoba z wyglądu ten aktor.
                                • aga_ata Re: Antyamanccy amanci ;)) 03.11.15, 15:50
                                  No dobra. Podgoniłam. Od początku miałam zamiar nazbierać trochę odcinków i strzelić sobie hurtowy seans w Playerze, tak też zrobiłam, jednak oglądanie po jednym plus reklamy to dla mnie niewykonalne, zostaję przy systemie hurtowym:D

                                  Kilka spostrzeżeń:
                                  Te półgodzinne TVN-owskie serialiki są całkiem niezłe, o ile główna bohaterka jest sympatyczna (wyjątek Brzydula, gdzie gra Kamińskiej była tak beznadziejnie nerwowa i dziecinna, że gdyby nie 100% fajowatości pozostałych bohaterów, zarzuciłabym oglądanie w sekundę). Julia była bardzo okey, Majka trąciła głupotą, a Prosto w Serce... cóż, MUCHA - i wszystko jasne:/

                                  Elka jest ładna i jest sympatyczna.
                                  Jej siostra niestety wciąż jest nerwową Ulą-Brzydulą, ale kolejne spostrzeżenie - gdyby po przemianie wyglądała tak, jak teraz, zachwyty nad Ulą byłyby w pełni uzasadnione, ale o ile pamiętam przemiana Uli była średnio spektakularna - nawiasem mówiąc.
                                  %yk
                                  Pomykała przypomina nieco Skorupową ze Szpilek - a tam była wg mnie fantastyczna.
                                  Kuna przypomina nieco naczelną ze Szpilek - a tak była wg mnie trafiona w punkt!

                                  Bobek gra inaczej niż Marek, inaczej niż Sagowski-Development, inaczej niż ten-jakiś-tam z Przyjaciółek i ponieważ podobnie jak faszyna mam do niego babską słabość - schrupię go w każdej roli.

                                  Reszta obsady nienachalna, taka w sam raz.
                                  Generalnie serial stoi u mnie na podium tych TVN-owych popołudniówek, póki co ex aequo z Julią.

                                  A że amanta wiodącego brak... i dobrze. Serial gdzie singielka szukała miłości, a jak ją znalazła to szukała dziury w całym, aż zgłupiała do reszty już TVN wyprodukował. Magda M. się nazywał:p

                                  PS. czy oprócz mnie i faszyny ktoś to ogląda jeszcze?:D
                                  • angazetka Re: Antyamanccy amanci ;)) 03.11.15, 20:32
                                    Ja oglądam, ja! Pasjami :D Moje małe guilty pleasure! I zadziwia mnie, jak czasem jest coś - jak impreza w klubie motocyklowym wzorowana na Dirty dancing czy wczorajsze bodaj ogranie przez Kamińską i Pomykałę sceny jedzenia zupy - co wyskakuje o trzy poziomy ponad poziom ogólny serialu.
                                    • skarolina Re: Antyamanccy amanci ;)) 04.11.15, 15:53
                                      I ja też, codziennie do porannej kawy. Najgorzej jest w niedzielę i poniedziałek, bo nie mam co oglądać. Serial wyjątkowo sympatyczny, nawet niezbyt lubiani przeze mnie aktorzy tutaj nie są specjalnie odpychający (Kuna, Sapryk, Czeczot, że o głównej bohaterce, której nie znosiłam jako Ludmiły nie wspomnę).
                                      • aga_ata Re: 06.11.15, 14:20
                                        W dalszym ciągu jestem pod urokiem serialu.

                                        Nie mogę się tylko zgodzić z niechęcią niektórych do Bobka, który gra wreszcie normalnego mężczyznę, może nieco 'lalusiowatego', ale i tak jakieś milion razy bardziej interesującego od mdłego fotografa, którego - to jedyny bohater - nie mogę znieść.

                                        No i nigdy nie zgodzę się i nie zostanie mi wmówione, że dziewczyna pokroju Elki może być traktowana jak 'pasztet'. Zabawna, ładna, naturalna, mądra, normalna. Po prostu ubiera się na szaro i trochę workowato, wystarczyłoby ją inaczej ubrać i byłaby mega seksowną laską, ale okey, okey, okey... rozumiem łopatologię stosowaną: szerokie biodra, szary worek = nieatrakcyjna dziewczyna.

                                        Skoro na potrzeby serialu tak ma być...
                                        Ale na miejscu potencjalnego faceta mając przykładowo do wyboru Natalię i Elkę, wybrałabym Elkę.
                                        • faszyna Re: 06.11.15, 15:03
                                          "Nie mogę się tylko zgodzić z niechęcią niektórych do Bobka, który gra wreszcie normalnego mężczyznę"
                                          Primo, nie do Bobka, a ustawienia postaci. Secundo, takie ustawienie jest wbrew regułom formatu. Z definicji formatowych bajek o Kopciuszkach ma być książę z bajki (Tomasz) i fałszywy książę z bajki (Mikołaj). A jak książę, to nie normalny mężczyzna, który miewa kaca i któremu trzeba prać gacie i skarpety. Czyli taki znormalniały Marek D. czy Artur S., że przypomnę poprzednie wcielenia FB, odpada. Mamy nie tylko uwierzyć, że zakompleksiona singielka widzi to "coś" w Mikołaju, ale i same musimy to "coś" zobaczyć. A ja widzę tylko nieatrakcyjnie ubranego faceta z przylizaną fryzura a la księgowy z czasów PRL. ;) W tym kontekście Tomasz zyskuje, bo choć aktor gra kiepsko, ale za to atrakcyjnie obnosi swoją minę: "we mnie się kryje tajemnica".

                                          Na marginesie Kopciuszków i opinii w jednym z poprzednich wpisów, nie zgadzam się z krytyczną opinią ws. gry Kamińskiej w Brzyduli- zagrała tam bardzo autentycznie. Natomiast nie podoba mi się jej obecna fizyczność: jak wiele aktorek, gubiąc kilogramy zgubiła też swoją młodość. Ma dopiero 27 lat! Nic tak nie postarza jak zmarszczki, nawet w tak młodym wieku....
                                          • aga_ata Re: 06.11.15, 15:17
                                            >Z definicji formatowych bajek o Kopciuszkach ma być książę z bajki (Tomasz) i fałszywy książę z bajki (Mikołaj).

                                            Podoba mi się to!;-) Aż zaczęłam wspominać TVN-owskie seriale i serialiki i fakt, to się zgadza. Kurrrrteczka! Masz rację:D

                                            Ale rzekoma tajemnica skrywana przez Tomasza - jak dla mnie - niech pozostanie na zawsze zakryta, a zarówno wygląd Bobka (fryzura, strój), jak i zachowanie kupuję w całości. Mnie się ten facet po prostu z wiekiem podoba coraz bardziej, w przeciwieństwie do Ciacha-Małacha, który szczyty osiągał w roli Granda i Piotra, a później dół, dół, dół...

                                            >Ma dopiero 27 lat! Nic tak nie postarza jak zmarszczki, nawet w tak młodym wieku....

                                            Aż się przyjrzę uważniej...
                                            • faszyna Re: 06.11.15, 18:54
                                              Ten, jak piszesz, Małach poszedł w wizerunkowe eksperymenty (te irokezy!), a potem w masę. Niestety... Jak się tak dobrze popatrzy na filmowe ciacha, każdy stara się jakoś trzymać formę. Dorociński, Żurek, Bobek czy nawet Zakoscielny-żadnemu nie wpadło do głowy, by zaprzeczać swojemu fizycznemu wizerunkowi bez scenicznego powodu, a Małachowi jak najbardziej. Tak przynajmniej wnosze z jego wypowiedzi.
    • burina Re: Singielka 08.11.15, 23:18
      O raju! Dopiero do mnie dotarło, dlaczego główna bohaterka ma na imię Elżbieta! Nejming a la szalone lata 90!
      • aga_ata Re: Singielka 13.11.15, 22:13
        Piątek, nadganiania seriali początek;d

        Słuchajcie, albo ja gustu nie mam, co wcale nie jest wykluczone, albo ten cały Tomasz to ma tyle wspólnego z pojęciem 'przystojny mężczyzna', co z ja rodziną Władimira Putina. Powiem więcej! on we mnie wzbudza nawet lekutkie obrzydzenie. Więc ciągoty Elki w jego stronę są dla mnie mocno, ale to mocno!, na wyrost. Może kumplem jest fajnym, ale żeby go jakoś tknąć jak faceta, to dziękuję, postoję. Większe ciągoty bym miała w stronę księgowego, oczywiście gdyby był normalny.

        Zresztą! Podobnie mam od kilku lat z Gorczycą, której postać już w Usta Usta była zewsząd określana mianem 'ale laska', a dla mnie ona jest po prostu ładną dziewczyną, nawet troszkę 'chłopczycą'.

        Ale ogólnie, serial do przodu. Szkoda, że trwa tylko 20 minut.
        • burina Re: Singielka 14.11.15, 00:07
          Pal sześć wygląd, skupmy się raczej na edukacyjnej roli tego serialu:

          Biedny misio jest w związku ze złą, acz piękną panią. Źle mu u jej boku, nie szanuje jej, ONA GO NIE ROZUMIE!, ale to mu nie przeszkadza mieszkać z nią, uprawiać seks, pozwalać jej snuć poważne plany co do ich wspólnej przyszłości. I oczywiście z bezwględnych łap tej wrednej suki musi biednego misia wyrwać niepiękna, lecz na wskroś cudowna bohaterka.

          No i wydzwaniają do siebie po nocach, flirtują, lgną do siebie, a my mamy oglądać i udawać, że to ta wredna małpa się znowu czepia, bo przecież misio nic takiego ze swoją Elką-kumpelką-singielką nie robi.
          • faszyna Re: Singielka 14.11.15, 12:27
            "Biedny misio jest w związku ze złą, acz piękną panią. Źle mu u jej boku, nie szanuje jej, ONA GO NIE ROZUMIE!, ale to mu nie przeszkadza mieszkać z nią, uprawiać seks, pozwalać jej snuć poważne plany co do ich wspólnej przyszłości. I oczywiście z bezwględnych łap tej wrednej suki musi biednego misia wyrwać niepiękna, lecz na wskroś cudowna bohaterka."

            Toż to kropka w kropkę opis "Brzyduli". ;)))) Tylko biednemu Misiowi nijak do uroku Marka Dobrzańskiego.
            • glafira Re: Singielka 15.11.15, 14:53
              Jednak trudno uniknąć porównania do Brzyduli:)
              Ja obejrzałam kilka pierwszych odcinków Singielki, potem dałam sobie spokój, ale widząc, że serial ma dosyć pochlebne opinie, nadrobiłam zaległości oglądając parę ostatnich odcinków.
              I. Po pierwsze. Prawie wcale nie odczułam braku czy niewiedzy odnośnie pominiętych odcinków. Po 10 minutach mniej więcej wiedziałam o co biega.
              Po drugie. Serial razi mnie sztucznością i stereotypowością. I brakiem autentyczności. W Brzyduli mieliśmy zakompleksioną, zaniedbaną, ale mądrą i życzliwą dziewczynę. I nikt nie musiał nam tego mówić. Widać to było po zachowaniu bohaterki i wyraźnie wynikało to z tego co nam pokazywano na ekranie. Otoczenie, rodzina i tym podobne. W Singielce o singielce ciągle słyszę, że mieszka w garsonierze, że jest głupia, niezaradna, gruba, ale na ekranie tego nie widzę. Mieszkanie ma całkiem, całkiem, jest ładna, niegłupia, tylko zachowuje się głupio i infantylnie, pewnie po to, aby widzom uświadomić to, co mówią o niej inni. Jakoś nie mogę tego kupić. Dla mnie to kolejny, robiony na siłę serial w celu zwiększenia oglądalności. I kolejny, który zapewne po emisji pójdzie w zapomnienie, jak Prosto w serce, czy inne Majki i Julie.
              Jedyne chyba co łączy te seriale, to imię w tytule: BrzydULA, SingiELKA:)
              O antyamanckich amantach w serialu nawet nie będę wspominać. To widać, słychać i czuć:)) Powiem tylko tyle, że o ile mnie też śmiało można zaliczyć do forumowych wielbicielek FB, to jednak ja osobiście jestem już znużona tym jego amanckim i antyamanckim wizerunkiem. Czy to Hotel, czy Przyjaciółki, czy Singielka, czy w końcu Brzydula, ciągle to samo. Przystojny, niewierny, zdobywca serc niewieścich. Chyba poczekam na lepsze czasy. Może trafi się w końcu, tak dla kontrastu, jakaś rola wampira ze Śląska lub innego Złego:))

              • aga_ata Re: Singielka 15.11.15, 15:09
                glafira napisał(a):
                > Jedyne chyba co łączy te seriale, to imię w tytule: BrzydULA, SingiELKA:)

                Jesteś moim miszczem! :D Ktoś wyżej pytał, dlaczego bohaterka ma na imię Elka i bach! :D

                >W Singielce o singielce ciągle słyszę, że mieszka w garsonierze, że jest głupia, niezaradna, gruba, ale na ekranie tego nie widzę.

                A ja mam wrażenie, że tylko matka ma o niej takie zdanie. A ludzie w pracy co najwyżej myślą o niej jako o nieco za grubej koleżance, której się nie wiedzie.

                Już wyżej gdzieś pisałam, że Elka wydaje mi się fajniejsza od swojej siostry. Ja bym się z Elką zakolegowała bez problemu, fajna, równa dziewczyna. I ładna. Naprawdę wystarczyłoby, żeby rozpuściła fantazyjny koczek i już by lepiej wyglądała, więc kreowanie jej na brzydulę jest dla mnie mocno naciągane...

                Co do Bobka, to chciałabym go zobaczyć jako czarny charakter. Prawdziwie czarny. Coś jak Grand z Oficera czy inna gangsterska menda. Albo w drugiej strony jako normalnego męża i ojca rodziny, który nie łamie niczyjego serca ew. nie zdradza swojej żony. Ale i w Singielce w całości go chrrrrrupię^

                Tylko ten dziadowski Tomasz... dobrze określiłyście go mianem 'misia'. Z rodzaju misiów co to idź spać i nigdy się nie budź.
                • glafira Re: Singielka 15.11.15, 15:38
                  aga_ata napisała:

                  > A ja mam wrażenie, że tylko matka ma o niej takie zdanie. A ludzie w pracy co n
                  > ajwyżej myślą o niej jako o nieco za grubej koleżance, której się nie wiedzie.

                  Możliwe. Jak powyżej pisałam, nie widziałam wszystkich odcinków, ale oglądając to co oglądałam, odniosłam wrażenie, że na siłę wciskają nam coś, co mija się z prawdą na ekranie:)
                  • faszyna Re: Singielka 15.11.15, 16:29
                    "A ludzie w pracy co najwyżej myślą o niej jako o nieco za grubej koleżance, której się nie wiedzie."
                    Zaraz, zaraz... A jak było w I-ym odcinku? Nie tak, że koleżanki się smiały na wieśc o randce Eli? Taka scena przy knajpianym stole czy jakos tak..

                    Co do Bobka, tez mi się marzy poważna rola (z wywiadów wynika że i jemu tez chyba się marzy). Tak się niedawno zastanawiałam, że FB mogłby robic za przedwojennego ziemianina. Takiego np. z Wołynia. No ale zapewne taki dajmy na to Smarzowski tak nie uważa... To jest przyczynkiem do takiej mojej myśli, ze nasze dobre zdanie o możliwościach tego czy innego aktora nie idzie w parze ze zdaniem reżyserow, którzy nie widzą w nich potencjału. No i koniec końców mamy wtedy długa listę nieśmietelnych Marków, Arturów, Szymonów czy Mikołajów...
                    • aga_ata Re: Singielka 15.11.15, 17:15
                      faszyna napisała:

                      > Zaraz, zaraz... A jak było w I-ym odcinku? Nie tak, że koleżanki się smiały na
                      > wieśc o randce Eli? Taka scena przy knajpianym stole czy jakos tak..

                      Ja to odebrałam na takiej zasadzie, że całymi latami była posucha, że Elka mając pecha nie mogła znaleźć nikogo, a tu nagle idzie na randkę. Nie odebrałam tego jako zdziwienia, że taki pasztet kogokolwiek zainteresował.

                      No bo Brzydula to był wyjątek. Takich brzydul na świecie jest znikoma ilość, takich jaką była Ulka na początku. Ale takich Elek-singielek jest cała fura i nikt nie uważa ich chyba za totalnych pasztetów, co to worek na głowę i skok z mostu. Ot, normalna dziewczyna.

                      I taka Ula-Brzydula z brzyduli przeistoczyła się w normalną dziewczynę w lepszych sukienkach, a Elka po prostu przeistoczy się w... trochę szczuplejszą dziewczynę ubierającą się na kolorowo. Trochę to durne, ale to tylko produkcja TVN, więc... :D


                      >Tak się niedawno zastanawiałam, że FB mogłby robic za przedwojennego ziemianina.

                      O matko nie!
                      Plis. Nie mogę już patrzeć na jakieś wojenno-przedwojenno-historyczne produkcje. Dajmy se spokój, obsadźmy Bobka w roli kolejnego wikarego w Wilkowyjach, też styknie:D
                      • faszyna Re: Singielka 15.11.15, 18:31
                        "Tak się niedawno zastanawiałam, że FB mogłby robic za przedwojennego ziemianina. "
                        "O matko nie! Plis. Nie mogę już patrzeć na jakieś wojenno-przedwojenno-historyczne produkcje. Dajmy se spokój, obsadźmy Bobka w roli kolejnego wikarego w Wilkowyjach, też styknie "
                        Droga aga-ato, czytaj mnie do końca akapitu, czyli do:
                        "..ziemianina. Takiego np. z Wołynia. No ale zapewne taki dajmy na to Smarzowski tak nie uważa..."
                        I chyba nie sugerujesz, że Róża to było wojenno-przedwojenne romansidło, a Wołyń to będzie kresowy sitcom. ;))
                        • aga_ata Re: Singielka 15.11.15, 19:40
                          faszyna take it easy...! wiem, co miałaś na myśli. po prostu moje myślenie pogalopowało dalej i może trochę bez sensu.
                      • glafira Re: Singielka 15.11.15, 20:14
                        aga_ata napisała:

                        > Ja to odebrałam na takiej zasadzie, że całymi latami była posucha, że Elka mają
                        > c pecha nie mogła znaleźć nikogo, a tu nagle idzie na randkę.

                        Właśnie. A ja to odebrałam jako kolejną niewiarygodność. Nomen omen prawdziwą singielką to była Brzydula.
                        Jedyny chłopak, przed Markiem, z którym się spotykała, oszukał ją i wykorzystał. Później długo, długo nic, a jeśli nawet ktoś się koło niej kręcił, to tylko z wyrachowania, na czele z Mareczkiem oczywiście.
                        A w Singielce ja widzę całkiem fajną dziewczynę, o którą się biją najbardziej oblegani faceci w redakcji. O randkach, na które co chwilę biega, nie wspominając. Gdzie tu logika:)


                        • aga_ata Re: Singielka 15.11.15, 20:39
                          Też się spodziewałam, że Singielka będzie miała naprawdę kolosalny problem ze znalezieniem faceta na ślub siostry, a tu trochę klęska urodzaju... :-)

                          W ogóle to mam wrażenie, że całego ślubu w ogóle nie będzie, co prawda nie znam oryginału, ani scenariusza, ani nic... ale takiego czuja mam.
            • burina Re: Singielka 16.11.15, 01:11
              faszyna napisała:

              >
              > Toż to kropka w kropkę opis "Brzyduli". ;)))) Tylko biednemu Misiowi nijak do u
              > roku Marka Dobrzańskiego.

              Żeby tylko "Brzyduli"... Każda telenowela południowoamerykańska się na tym pomyśle osadza. Plus jeszcze fakt, iż biedna dzieczyna z niższych sfer okazuje się bardziej wartościowa niż bogaczka.
        • angazetka Re: Singielka 15.11.15, 21:50
          Mnie się jednakowoż całkiem Tomasz podoba. Nie jest jakiś bardzo amancki, ale taki... bezpieczny.
          • yoka1 Re: Singielka 15.11.15, 22:13
            mi też się podoba. Z tego samego powodu - wydaje się być spokojny i bezpieczny
            • burina Re: Singielka 16.11.15, 01:12
              Spokojny i bezpieczny, bo olewa narzeczoną i pędzi na spotkanie z inną???
              • yoka1 Re: Singielka 16.11.15, 09:31
                nie zgłębiam tematu czy biegnie czy nie biegnie, tylko piszę, że bardziej podoba mi się typ faceta jaki w filmie przestawia Tomasz niż z Mikołaj.
                • faszyna Re: Singielka 16.11.15, 10:31
                  "typ faceta jaki w filmie przestawia Tomasz niż z Mikołaj. "
                  No to może się zastanówmy, jakim typem jest Mikołaj. Ja widzę faceta nieprzesadnie atrakcyjnego, ot ładna twarz bez innych atrybutów amanta, spokojnego, bez większego parcia na seks. Wymiksował się szefowej, a scena z Elką to była oczywista oczywistość, gdy dwoje dorosłych ludzi znajdzie się w jednym mieszkaniu z butelką wina w ręku i pościelową muzą za plecami. Nie widzę w nim nic, co by go skreślało z listy, bo poza jakims incydentem z I-go odcinka, nic nie wskazuje na to, że jest wielką świnią albo kretem, co to dołki kopie albo przesadnie spiskuje. Ot, facet jakich wielu w każdej pracy, natomiast to, co o nim myslimy, wynika tylko z tego, co się o nim gada. Żeby Elka uważała, że jest taki czy owaki... Ale taki i owaki plus "żeby Elka uważała", to jest na pewno Tomasz, z narzeczoną w łóżku i przyjaciółką na ławce pod domem. Jednym słowem, mamy serial typu: co innego widzę, co innego słyszę (od bohaterów).
                  • aga_ata Re: Singielka 16.11.15, 12:26
                    >Ot, facet jakich wielu w każdej pracy, natomiast to, co o nim myslimy, wynika tylko z tego, co się o nim gada. Żeby Elka uważała, że jest taki czy owak i... Ale taki i owaki plus "żeby Elka uważała", to jest na pewno Tomasz, z narzeczoną w łóżku i przyjaciółką na ławce pod domem. Jednym słowem, mamy serial typu: co innego widzę, co innego słyszę (od bohaterów)

                    O, trafione w punkt!
                    Skoro już się bawimy w analizę w kontrze do Brzyduli to tam to, co widzimy zgadza się generalnie z tym, co tffffórcy nam wmawiają.

                    Ulka brzydka, ale życzliwa i dobra.
                    Marek przystojny podręcznikowo, ale babiarz i chłopiec.
                    Paulina wyniosła i bardzo ładna.
                    Violetta tandetnie ładna i głupia aż miło... etc.

                    Elka naturalna i ładna (gruby pasztet, co to nie wiadomo po co chodzi po świecie, nikt by jej w życiu nie tknął)
                    Mikołaj normalny atrakcyjny facet (korporacyjny laluś, łamacz niewieścich serc, niedostępny dla 'niższych' sfer normalnych dziewcząt i kobiet)
                    Tomasz przeciętny "misio", któremu dobrze w związku bez zobowiązań (tajemniczy przystojniak, który wyrwał modelkę, jest mu z nią bardzo źle i smutno, między nim a Elką aż iskrzy)

                    Moim zdaniem, tak to widzę:D
              • angazetka Re: Singielka 16.11.15, 13:10
                Oceniam z perspektywy Elki. I ogólnej "aury" Tomasza.
                Oczywiście, to, jak traktuje narzeczoną (która jest w dodatku przedstawiana jako ta zła!), stanowi inną parę kaloszy.
                • faszyna Nie-amant 16.11.15, 21:46
                  Obejrzałam +1 i powiem, że dla mnie Tomasz jest niestrawny. Nie wiem, czemu, ale po prostu dzisiaj mnie od faceta odrzucilo. Niby tylko siedział i pił winko, ale zawiało od niego 200% antyamantem. Dziwne, przecież lubie brodatych i blondynów....
                  • kas_ma Re: Nie-amant 17.11.15, 08:17
                    Ale może masz jakieś "ale" do krakusów ;)
                    Mnie się Janicki podoba. I w zasadzie dla niego, a nie FB oglądam Singielkę.
                    Specjalnie sięgnęłam też po "Karuzelę", żeby zobaczyć na co stać tego aktora i dochodzę do wniosku, że został wrzucony w szufladkę "ten mniej piękny, mniej atrakcyjny od kolegi z planu, spokojny".
                    Dziewczyny wcześniej pisały, że Tomasz to bezpieczeństwo. Ja lubię ten spokój, który on gra. To facet, który ma własną wartość i nic nikomu nie musi udowadniać. Związek z modelką to "alibi" dla innych dziewczyn, wygodnictwo i ciepełko. Naprawdę nie znacie takich facetów? :) Przecież dla Elki jest tylko kumplem, bo Elka odpowiada mu intelektualnie i też jest "bezpieczna", żadna z niej seksbomba. Co do chemii między nimi to też jestem przekonana, że bardzo fajnie iskrzy między nimi. Czego nie można powiedzieć o Bobku i Chruściel ;)
                    • faszyna Re: Nie-amant 17.11.15, 10:07
                      "bardzo fajnie iskrzy między nimi. Czego nie można powiedzieć o Bobku i Chruściel"
                      No jasne, nie ma wątpliwości, że między FB i PCh nie iskrzy. ;)) Natomiast co do iskier między Elka i Mikołalem, no jak ma iskrzyc, jak on to anty-amant? To jest, postać jest zagrana mechanicznie i bez emocji, mnie w każdy razie nie przekonuje.
                      A co do krakusów, wręcz odwrotnie, moja genealogia jest w 100% galicyjska, z mocnym akcentem krakowskim. A on to z Krakowa?
                      • kas_ma Re: Nie-amant 17.11.15, 11:02
                        "A on to z Krakowa?"

                        Według internetów - w 100 % :) Urodzony, wykształcony i mieszkający w Krakowie, ojciec rodziny. To jeden z tych, co nie bywa na ściankach i nie przewija się w kolorowej prasie, a jest mocno zapracowany zawodowo.



                      • glafira Re: Nie-amant 17.11.15, 11:16
                        faszyna napisała:

                        To j
                        > est, postać jest zagrana mechanicznie i bez emocji, mnie w każdy razie nie prze
                        > konuje.

                        O to to. Mechaniczny. To jest to słowo, którego mi brakowało na określenie całego serialu:)
                        Brakuje chemii, klimatu, emocji. Bohaterowie wypowiadają swoje kwestie, ale bez wzruszenia. Nie porywają i nie przekonują.
                        Wiem, że w tym momencie pewnie narażam się wielu osobom, bo wiem, że serial ogólnie się podoba, ale ja nastawiłam się chyba na coś innego i mnie rozczarował. I jest jeszcze coś. Muzyka. To coś, co słyszy się w tle i na co przeważnie nie zwraca się uwagi, ale to coś nadaje klimat i nastrój.
                        I jestem pewna, ze kultowe już w tej chwili seriale jak Magda M czy Brzydula w dużej mierze zawdzięczają swoją popularność właśnie muzyce. Ja w każdym razie ilekroć słyszę 12 łez, Prócz ciebie nic, Wyrzuć ten gniew czy Pleasure zone, od razu kojarzę to z tymi serialami. A w Singielce oprócz Kiedyś cię znajdę, piosenki, która i tak zawsze i wszędzie będzie mi się kojarzyć z Magdą M, nie ma nic, co utkwiło mi w pamięci.
                        Zresztą, na temat muzyki najlepiej wypowiedziałby się pewnie Matt, ale obawiam się, że zarówno i sam serial jak i towarzysząca mu muzyka to nie jego klimaty, dlatego nie mam sumienia wywoływać go do odpowiedzi:)))
                        • faszyna Wmawiania ciąg dalszy... 19.11.15, 13:43
                          No właśnie, wmawiania ciąg dalszy.. Wmawiania, ze Elka to biedna singielka. A ja widzę fajną dziewczynę, która bez większych oporów i bez większych uczuć poszła do łóżka z dyżurnym przystojniakiem Portalu. Poszła i co? Nic, było miło, w sam raz na jednej numerek, a ja nie widzę, by jej stosunek do Mikołaja był choć odrobinkę cieplejszy niż poprzednio. Zadnych motylków w brzuchu nie dostrzegam. Elka zaliczyła przystojniaka i chodzi w skowronkach raczej dlatego, że ma nowy temat do pisania niż że złapała pana Boga Mikołaja za nogi. ;) Tak jakby pisanie bloga było najważniejsza sprawą w życiu. A komentarze z offu na temat Mikołaja bardziej przypominają wprawki pisarskie niż relację ze jej uczuć.
                          Ktoś tu napisał, ze nic się w serialu nie dzieje. No nic, Singielka idzie przez swoje całkiem normalne życie 30-latki komentując jego plusy i minusy, a w tle straszni koledzy (ta dyskusja o słodyczach!) i straszna mamuśka jak z emocjonalnego horroru. Do kompletu niewydarzony narzeczony niewydarzonej siostry. Jedyni sympatyczni to biologiczny ojciec oraz babcia, z dystansem i ironią kontrująca dyktatorskie zapędy córuni.
                          Jak to miał być "Kopciuszek", to chyba tylko w wersji light, takiej malowanej w pastelowych rozmytych kolorach. Ale jak komuś się marzy ostre skontrastowanie kolorów, powinien zmienić kanał na +24. Tam krwistych postaci z bajek Grimmów teraz do wyboru, do koloru.... ;))))
                          • aga_ata Re: Wmawiania ciąg dalszy... 19.11.15, 16:54
                            A mnie się tu cosik nie zgadza!

                            No bo skoro Mikołaj to ten 'fałszywy-amant' i 'fałszywy-trop', to powinien być trochę 'brzydszy' od docelowego.

                            Np. w Magdzie M. był Pjjjotr, a uroda Małacha raczej nie pozostawiała wielu wątpliwości w tamtych czasach. Kontr-amantami był Sadowski, Kot, Poniedziałek... niby przystojni, a jednak samczy wygląd Małacha górował.

                            Np. w Brzyduli był Marek ponad wszelką konkurencją, no bo Pjjjotr (sic!) był w moim odczuciu gorszy od obecnego Tomasza z Singielki.

                            Np. w Julii był Janek, czyli Wieczorek, który miał łamać serca niewieście, a kontr-amantem miał być Sławek, również przystojny, ale bez tego czegoś, co miał niby mieć Janek.

                            A w Singielce docelowy 'amant' jest totalnie niemęski i obły, a fałszywy 'amant' jest do zjedzenia.

                            Czyli jaki wniosek?
                            Nie szata czyni człowieka, nie oceniaj po wyglądzie, liczy się wnętrze... ble, ble, ble.

                            :-D taaaa, nudzi mi sie
                            • angazetka Re: Wmawiania ciąg dalszy... 20.11.15, 12:57
                              > A w Singielce docelowy 'amant' jest totalnie niemęski i obły, a fałszywy 'amant
                              > ' jest do zjedzenia.

                              Kwestia gustu, you know.
                              • faszyna Re: Wmawiania ciąg dalszy... 20.11.15, 13:32
                                Oczywiście kwestia gustu, mnie też Tomasz nie nęci, ale nawet najbrzydszy aktor może pociągać, jak dobrze zagra amanta. Ta zasada nie stosuje się do "S". ;))
                                • burina Re: Wmawiania ciąg dalszy... 26.11.15, 22:50
                                  No właśnie: Bobek nawet nie stara się udawać, że mógłby coś czuć do takiej singielki.
    • bezter2 Re: Singielka 26.11.15, 20:56
      Moja żona to oglada. strasznie głupi ten serial. Przy tym juz chyba "Na wspólnej" nawet lepsze
      • faszyna Skopany do bólu 03.12.15, 19:28
        No tak skopanego romansidła chyba nie widziałam. Co to ma być? Reżyser do d... czy aktorzy do d...? Obstawiam to pierwsze. Przy okazji kilku seriali mówiło się, że sukces jest zasługą własciwego ustawienia serialu przez reżysera. Że wtedy aktorzy pracują na swoje postaci w sposób perfekcyjny. No niestety "Singielka" jest zaprzeczeniem tej tezy. Serial zaczyna się romansem Eli i Mikołaja, ale czy tam ktoś widział jakąś chemię? A nawet jakiś seks, bo dla mnie ani chemii ani seksu nie ma. Są tylko "stosunki parnerskie" i "akty nierządne" zamiast "wolnej miłości", że luźno zacytuję "Szklaną pogodę". Aktem nierządnym jest tu robienie wała z widowni, która czekała na motylki w brzuchu a dostała robaki obłe. :(((
        • darkness99 Re: Skopany do bólu 04.12.15, 11:36
          To nie "Szklana pogoda" a "W domach z betonu"! :D

          Co do "Singielki" i "Królewicza-bożyszcza relacji" - od początku Bobek traktuje Elkę z góry, zastanawiam się tylko, czy to nie jest przypadkiem zamierzone, czy nie wyjdzie że "bożyszcze-królewicz" jest jakimś oszustem matrymonialnym/wykorzysta biedną nieświadomą Elkę, aby uzyskać jakieś profity. Bardzo ciężko mi uwierzyć że ten brak chemii wynika ze słabego reżysera/aktorów.
          • faszyna Re: Skopany do bólu 04.12.15, 11:48
            Nie chodzi, że traktuje z góry, ale że nie traktuje. On tylko jest i ona tez "tylko jest", tak jakby "wystarczy być" było wszystkim, na co widzowie czekają. To może nie tyle brak chemii, lecz brak emocji. Jakiejkolwiek emocji. Emocje bywają w wątkach drugorzędnych, ale nie w głównym. No poza robieniem maślanym oczu do Tomasza-tu przebijają się emocje zakochanej po uszy kobiety.
            Jeżeli oderwiemy się od tego, czego spodziewamy się po formacie, to co widzimy? Widzimy parę, która ze sobą sypia z emocjami nie większymi niż te jakie przynosi wieczorne mycie zębów. Ot, łóżkowa gimnastyka przed zaśnięciem. Jak na singielkę, wcześniej cierpiącą na brak życiowego partnera, dziwne bardzo. Po co ona z nim jest? Nie bardzo wiem. Dla poprawy cery? Ale tu akurat zauważyłam pogorszenie w ostatnim odcinku. Czyli seksu z Mikołajem było za mało. ;)
          • skarolina Re: Skopany do bólu 04.12.15, 15:35
            Oczywiście, że to zamierzone. Ja w ogóle nie rozumiem tego narzekania, że w tym związku nie ma chemii. No ma nie być. Bo ma być (i imho jest, choć na razie zawoalowana) między Elką a Tomaszem. A Mikołaj jest pomyłką, którą popełnia zdesperowana singielka, łapiąc się na pierwszy z brzegu objaw zainteresowania.
    • faszyna Nikogo do lubienia... 21.12.15, 15:01
      No zaiste dziwny ro serial. Codzienny i romansowy, a nikogo do polubienia. No bo kogo by tu polubić poza tytułową Singielką?
      Mikołaja? Nieporozumienie, taki z niego obiekt uczuć jak ze zszywacza na moim biurku. Ładny i użyteczny, ale żeby pokochać?
      Tomasz? Też raczej nie bardzo, jakiś taki on niewydarzony, z lepszym pi-arem niż realem. ;)
      Rodzina Elki? Wolne żarty, widok okropnej matki zniechęca mnie do oglądania tego domu (mimo niewątpliwie miłej babci).
      Siostra szukająca swojej życiowej drogi u boku zarabiającego narzeczonego i bogatych rodziców? A pogonić dziewuchę do roboty! ;))
      Koleżenstwo z pracy? No comments...
      E, po diabła ja to oglądam? Brak alternatywy? A może przedświąteczny masochizm, który się skończy wraz z pierwszą gwiazdka i zmiana ramówki TVN? No tak, to jest chyba dokładnie to, co mi dolega. Jednym słowem, oby do świąt i noworocznej perspektywy nowej ramówki naszych tv! :)))
      • kas_ma Re: Nikogo do lubienia... 22.12.15, 19:09
        Wiesz Faszyno, masz rację ;) Ta Singielka sprawiła, że zatęskniłam za Brzydulą, co zaowocowało obejrzeniem sporych fragmentów na playerze. No i zaczęłam cierpieć - dlaczego tam można było napisać takie fajne dialogi Violettcie Kubasińskiej? Dlaczego Marek Dobrzański był takim przystojnym facetem z błyskiem w oku? Dlaczego Ulę Cieplak pokochali wszyscy? A księgowy Adam? Kolejny majstersztyk w wykonaniu Łukasza Simlata. A czarne, naprawdę czarne charaktery z rodziny Febo? No sorry, ale nie da się tak z Singielką! W "Brzyduli" grali świetni aktorzy (np. Socha, Garlicki, Braciak, Hirsch, Zaniewski, Włodarczyk) i utalentowani amatorzy (na czele z Julią Kamińską), tutaj dużo "snujów" bez sensu. Nawet jak się porównuje nazwiska reżyserów to "boli" - "Brzydulę" reżyserował m.in. Smarzowski, Zylber, Krzyształowicz, Lewińska - przy "Singielce" na razie pracuje 4 młodych chłopaków [żaden nie ma 40 ;) ]. I wszystko się rozłazi... Żal tej Singielki, żal...
        • glafira Re: Nikogo do lubienia... 23.12.15, 12:13
          Jak widać z powyższego, nie wystarczy zwołać ekipę aktorską z Brzyduli, szumnie zareklamować: "Bobek i Kamińska znowu razem!", a potem usiąść z założonymi rękami w oczekiwaniu na sukces:)

          Ja też w ferworze przedświątecznych przygotowań, tak dla przewietrzenia głowy, obejrzałam sobie parę odcinków Brzyduli, akurat tych okołoświątecznych. Jak tam fajnie pokazano rzeczywiście taką ciepłą, rodzinną atmosferę w domu Ulki i dla kontrastu bogaty, ale zimny i sztuczny rodzinny dom Marka. I samego Marka, przesiąkniętego tym bogactwem i sztucznością, a jednocześnie tęskniącego do takiej swojskości i naturalności jak u Uli. No cóż. Brzydulka miała klimat, świetnie wyważone charaktery postaci. Nikt tam tak naprawdę nie był do gruntu dobry czy zły. Czarne charaktery Febo też miały swoje przebłyski, Marek, zepsuty i rozpieszczony gó...arz na początku serialu, okazał się wrażliwym i czułym na ludzką krzywdę dojrzałym facetem, czy w końcu sama główna bohaterka, na wskroś uczciwa, mądra i dobra dziewczyna, która wdała się w romans z zajętym facetem. I która nie raz pokazała nam, że potrafi zachować się strasznie głupio, naiwnie i infantylnie. Jak w życiu.
          A, i Adam. Cudowny Łukasz Simlat w tej roli. Zahukany przez swojego szefa, a jednak buntujący się i trzymający z tą jasną stroną mocy. A o dialogach Violetty (przez V i 2 t) można by nawet epopeję napisać:) W Brzyduli nawet postacie trzecio i czwartoplanowe przykuwały wzrok. Dla przykładu taki kurier.

          Jak do tego ma się Singielka? Ano nijak niestety. Bohaterowie, dialogi, klimat, wszystko takie miałkie, bez wyrazu. Ja już przestałam oglądać, zresztą od samego początku nie śledzę serialu, tylko zerkam czasami i z tego co się orientuję, leci chyba już pięćdziesiąty któryś odcinek, a bohaterowie wciąż tacy sami. I nie mam na myśli wyglądu. Wszyscy się snują po serialu, wypowiadają swoje kwestie, ale serca w tym brak. Ktoś wyżej napisał, że pomiędzy Elką i Mikołajem nie ma być chemii, dlatego jej nie ma. Sorry, ale 'brak chemii' też trzeba umiejętnie pokazać i zagrać. I tak naprawdę to już dawno zaprzestałabym nawet zerkania na serial, gdyby nie sentyment do Brzyduli:) I przypuszczam, że nie jestem w tym odosobniona.
          Ehh, ponarzekałam sobie trochę. Ale to fakt. Szkoda tej Singielki...
    • burina Re: Singielka 23.12.15, 23:29
      Długo to zajęło, ale w końcu dotarło: jest to serial o singielce postfeministycznej - kazdej dziewczynie zależy tylko na tym, żeby mieć portki w domu (bo nawet nie mężczyznę, o partnerze nie wspominając).

      Pomijam Elkę, ale weźmy Natalię: stara koza, na utrzymaniu rodziców, bez planów na przyszłość, ale jej jedynym zmartwieniem jest to, czy wyjdzie w końcu za mąż czy nie.


      No i Mikołaj: nie mogło tak być, że on z wyrachowania z tą Singielką flirtował, że zapuszczał na nią sieci, żeby doprowadzić do spotkania w cztery oczy, bo tak zachowałby się profesjonalny naczelny chcący utrzymać ciągłość publikacji konia pociągowego portalu. Wątpliwości Elki nie mogły być wywołane tym, że widzi, iż Mikołaj rozgrywa Singielkę a przed nią się z jej naciągnięcia na flirciarski ton naśmiewa. No poprostu musiało się oprzeć na tym, że prawdziwy facet nie oprze się żadnej kobiecie, zwłaszcza tajemniczej, natomiast kobiecy los, to zazdrość i wieczna walka o to, by zainteresowania misia nie opadło.
      • aga_ata Re: Singielka 05.01.16, 14:41
        Kolejny 'hurt' odcinków za mną. Muszę pozbierać co najmniej z dychę, żeby mi się jakoś to oglądało.

        Piszecie, że postaci nudne i bez wyrazu. Bez TAKIEGO wyrazu jak postaci w Brzyduli - zgadzam się. Ale Brzydula to coś takiego jak Magda M. Taki pierwowzór krótkiego popołudniowego serialu, który udał się doskonale i każda kolejna kopia wypadała słabiej albo bardzo słabo.

        A Singielkę bardzo przyjemnie mi się ogląda, nie oczekuję górnolotnych i skomplikowanych bohaterów, zdaję sobie sprawę, że problem podstawowy 'mieć faceta' jest głupi i płytki, ale kupuję w całości wszystko, bo po prostu, po ludzku, zwyczajnie... miło mi się to ogląda.

        Zmieniłam zdanie co do Mikołaja. Znudził mi się. Zresztą to takie łopatologiczne, że ten facet super-ciacho jest bad guy, a ten ciut misiowaty, ale podobno (?) męski, jest ten dobry, ale żeby Singielka się przekonała do tego na 100% potrzeba nam 150 odcinków.

        Ale podobnie jak miałam z Brzydulą, gdzie Ulki nie znosiłam, a wszystkich pozostałych z Aleksem Febo i jego przydupasem na czele^ uwielbiałam, tak tutaj bardziej mi się podobają postaci inne niż Singielka. Moim zdaniem na przykład Czeczot stworzył fajną postać, jego teksty bywają głupkowato-zabawne. Faktur-Księgowy jest moim hitem, póki co niedocenionym, zresztą Michała Sitarskiego zawsze lubiłam, a im starszy tym lepszy. Pomykała super, Izabela Kuna spasowana w rolę suczy, ta dziewczyna z recepcji (zapomniałam imienia) też przyjemna, nawet tutaj Kamińska mnie nie drażni - wreszcie!

        Może jestem bardzo mało wymagająca, skoro podoba mi się Singielka?
        Może :)

        • faszyna Re: Singielka 05.01.16, 15:10
          No tak... Ja oglądam, choć psy wieszam. ;)) Ale oglądam właśnie dla Singielki, bo reszta nie wydaje mi się warta tego czasu przed ekranem. Popieram pochwałę Faktura, jest super. Natomiast Czeczot mnie nie przekonuje. A matka wkurza do bólu.
          Tyle ode mnie letniego poparcia dla serialu. Przy obecnym mrozie za oknem letni to już jak gorący. ;))))
          • glafira Re: Singielka 06.01.16, 21:13
            Nie, no, nie jest aż tak źle:) Zdaję sobie sprawę, że serial może się podobać, ale nie wytrzymuje porównania do Brzyduli, którą tak reklamowano Singielkę i dlatego spotyka się z większą krytyką, niż być może na to zasługuje. Ja jednakowoż nie oglądam, no może co piąty odcinek jak mi się przypomni a i tak wiem mniej więcej o co chodzi. Co do księgowego, pełna zgoda. Jest rewelacyjny. Co do reszty postaci, tu już nie popieram. Czeczot mnie też nie przekonuje, panowie kręcący się koło głównej bohaterki..., no, o antyamantach już tu wspominano, nie będę się powtarzać. Pomykała była do strawienia w pierwszych odcinkach, teraz zrobiła się monotonna. To znaczy postać, którą gra. Ktoś z twórców Singielki (myślę o oryginale) chyba za bardzo zapatrzył się w Dumę i uprzedzenie i Bridget Jones. Zresztą widać gołym okiem, że serial ma dużo wspólnego z tamtymi filmami czy książkami. Tylko, że tamte mamy bawiły swą głupotą, ta zrobiła się po prostu nudna. A może to kwestia roli, nie wiem, mnie nie przekonuje. Kamińska i sama Singielka również. Ale to wyłącznie moje subiektywne odczucia, to raczej serial nie dla mnie, ale tak zwyczajnie, po ludzku rozumiem, że komuś miło się to ogląda:)
            A, i babcia jest, jak to mówią, spoko:)
    • faszyna Wymagania bliskie zero ;) 07.01.16, 10:32
      No do czego doprowadziły nas nasze seriale? Do obniżenia progu wymagań do zera. A może i poniżej zera. Bo co tu wpisujemy? Że amant nie amanci, że Singielka nie singielka, ze matka bliska macochy z Kopciuszka, a znajomi są z kategorii, co to pan Bóg ma nas uchronić od...
      Ale jednak oglądamy. Czemu? A bo nasze tv już nas nauczyły, ze niczego nie można od nich wymagać. Współczesne polskie seriale są (niemal zawsze) jak ułomne stwory, które nas cieszą samą swoją obecnościa, bo na nic więcej nie liczymy. Wystarczy, że są, mówimy i oglądamy. Nic to, że od zgrzytania psują nam się zęby. Póki mamy na dentystów, idziemy w zaparte i wgapiamy się w ekran. ;))))
      • madi138 Re: Wymagania bliskie zero ;) 18.01.16, 02:54
        Szczerze, to nawet ''Moda na sukces'' byla bardziej wciagajaca. Tam przynajmniej postaci byly wyraziste, a tu? Glowna bohaterka jest tak rozmemlana, ze ma sie ochote nia potrzasnac, a postacie pobczne tak przerysowane, ze az sztuczne. Akcja wlecze sie niemilosiernie i wyglada to tak, jakby scenarzystom pomysly skonczyly sie zaraz na poczatku, a teraz sie zastanawiaja, co dalej :) Do tego to udawanie, ze glowna bohaterka jest nieatrakcyjna i gruba (!) Wielkie rozczarowanie.
    • tamari15 Re: Singielka 08.01.16, 14:45
      Jestem z serialem na bieżąco, aż się dziwię, że dałam się wciągnąć, bo do tej pory nie udało się to żadnemu innemu polskiemu serialowi. :D Wiadomo, że strasznie bazuje na stereotypach i można się czepiać, że singielka nie jest singielką (ale pewnie zaraz znowu nią zostanie ;)) ale ma coś w sobie ten serial. Scenki z panią Sławą rozwalają mnie za każdym razem. :D
    • burina Re: Singielka 14.01.16, 01:49
      Zastanawiam się: błędy językowe w ustach dziennikarzy to przeoczenie, czy próba uwiarygodnienia postaci?
      • kuloodporna.2 Re: Singielka 17.01.16, 18:02
        Czy ktoś z was orientuje się może co to za płytki, które Elka (chyba?)ma w kuchni?
        • faszyna Re: Singielka 17.01.16, 18:19
          Płytki sa modnego obecnie wzoru orientalnego typu patchwork. Jakie konkretnie, nie wiem, ale wrzuć w gogle słowa: płytki patchwork i ci wyskoczą różne warianty takich wzorów. Teraz do nabycia w marketach budowalnych typu Castorama, Leroy albo Obi.
      • faszyna Ciekawy format sie porobił... 15.02.16, 14:23
        Dziwne.... Miało być klasyczne latynoskie romansidło, a wyszło cos na kształt obyczaju. No bo te główne postaci jakos takie niedookreślone. Singielka co i rusz zadaje się z kims innym, przecząc słowu singielka. Mikołaj całkiem spoko w roli szefa redakcji, wcale nie robi za czarny charakter jak to zapowiadano. A związkowi Tomasza z Sylwią bliżej do zwykłej obserwacji życia 30-latków niż do burzliwych relacji na wzór głównej pary z Brzuduli. Jakos ta akcja serialu się mocno uspokoiła. Jakby to była M jak M, a nie: "ona chce jego, a on nie lub na odwrót". ;)
    • faszyna Coraz dziwniejsza "Singielka"... 03.03.16, 13:04
      No dziwnie się porobiło, zamiast wieczornej RR (romansowej rozrywki) coraz więcej smutku wylewa się z ekranu. Nic napawającego otucha w odcinku wigilijnym. A nic głównie za sprawa szurniętej matki, która coraz bardziej terroryzuje rodzinę. Prawdę mówiąc, nie wiem, jaki był pomysł scenarzysty na postać matki, ale Pomykała gra ją coraz bardziej bez żartobliwego nawiasu i coraz bardziej na ponuro. Jeszcze się doczekamy, ze w finale będzie gonić swoich najbliższych z siekierą w dłoni. Jaka ironia, Smarzowski wyreżyserował leciutką Brzydulę, a Migas zamyka nas w złym domu. ;))
      • aga_ata Re: Coraz dziwniejsza "Singielka"... 03.03.16, 13:25
        A mnie się podoba. Może właśnie dlatego, że nie jest tak cholernie typowa ta Singielka jakby się mogło wydawać po paru pierwszych odcinkach, bo singielką nie do końca jest, facetów dookoła niej cała fura!:)

        Bobek okey, Faktur okey, Tomasza zaczynam trawić coraz lepiej, w przeciwieństwie do Gorczycy, nad którą zachwytów nigdy nie rozumiałam, Kamińska w ogóle mnie nie denerwuje (na samo wspomnienie Kamińskiej w roli Brzyduli po pseudo-przemianie mam dreszcz nerwaaa!!!!) i tak dalej, i tak dalej...

        Normalnie nikt mnie nie wkurza w tym serialu! A to naprawdę u mnie COŚ :D
        • faszyna Re: Coraz dziwniejsza "Singielka"... 03.03.16, 14:18
          A mnie wkurza matka! To nie miał być dramat o życiu patologicznej rodziny, w której toksyczna mamuśka emocjonalnie wykańcza swoje córki. A szczególnie tę jedną. Owszem, serial okazał się mniej przewidywalny niż zapowiadano, ale w tym gatunku wołałabym ciąg dalszy "Az po sufit".
          • kanna Re: Coraz dziwniejsza "Singielka"... 30.03.16, 21:09
            Uwielbiam mamuśkę :D i Babcię.
            Dzieci oglądają, a ja patrzę jak któraś z nich się pojawia.
    • gemowa Re: Singielka 06.04.16, 00:48
      Sam serial jest bardzo przyjemny, lubię go i oglądam.
      Nie rozumiem tylko dlaczego główny bohater - Tomasz - najwyraźniej planowany jako szczęsliwe zakończenie etapu bycia singielką dla Elki, jest takim niesympatycznym bucem. Kompletnie mnie ta postać nie przekonuje, wygląda w tych swoich czapkach i wojskowych kurtkach jak psychopata, a do tego dziwnie się zachowuje: ciągnie związek z Sylwią choć sprawia wrażenie jakby jej nie znosił, a jednocześnie wyraźnie ciągnie go do Elki ale traktuje ją jak ostatni palant.
      • aga_ata Re: Singielka 06.04.16, 18:44
        gemowa w moim odczuciu doskonale go opisałaś, mam identyczne odczucia.

        A serial jest przyjemny, też fakt. Lubię pozbierać trochę odcinków i machnąć sobie maraton. Miła odskocznia.
        • anty_nick Re: Singielka 09.04.16, 10:09
          oglądam od jakiegoś 80 odcinka. Nie żebym aż czekała na niego, ale jak mi sie nudzi w pracy to dawaj... odcinki z całego tygodnia włączam i tak czas leci.
          Babcię uwielbiam, matka straszna baba. Co do reszty nie mam zdania w sumie.
        • gemowa Re: Singielka 12.04.16, 09:52
          Wg mnie lepiej by było gdyby Singielka przestała być singielką za sprawą Samotnego Wilka, nie tego palanta Tomasza.
          • kas_ma Re: Singielka 12.04.16, 14:12
            Samotny Wilk to zasługa aktora ;) Paweł Ciołkosz to mistrz dubbingu, ma piękny głos, a jak wiadomo, za pomocą głosu też można uwodzić kobiety :) Bo dialogi to ma napisane idiotycznie...
    • burina Re: Singielka 12.04.16, 23:48
      Kto im pisze dialogi? Cała redakcja z błędami mówi! Babci i matce też często się frazeologizmy nie udają.
    • wyssana.z.palca Re: Singielka 13.04.16, 19:22
      nie wiem, czemu to ciągnę... Zgadzam się, dialogi kłują w uszy, momentami jestem zażenowana ich poziomem. Co mnie ostatnio rozwaliło: siostra Elki przeżywa rozstanie rodziców, wypłakuje się siostrze a ta w co drugim zdaniu nawija o Tomaszu, jaki to świnia z niego (już nawet nie pamiętam dlaczego..). Tak Elka, rozstanie rodziców to idealny moment, żeby pogadać o Twoich "problemach" sercowych. A te "problemy" urastają do takiej rangi, że jestem w szoku, że kogoś życie może się tak kręcić wyłącznie wokół facetów. I tylko ja mam wrażenie, że Elka sobie do tej redakcji chodzi jak jej się przypomni? Aaaa, to też jest dobre- wszyscy wszystkich odwiedzają w redakcji. Godziny pracy, a ludzie mają czas na pogawędki przy kawie z dawna narzeczoną, obecną narzeczoną, córką, siostrą, kurna- każdym. Tomasz nie jedzie na zdjęcia, bo- tadam!- Nadia go odwiedziła w PRACY i muszą pogadać. Padłam.
      Dobra, ulżyłam sobie nieco :)
      • angazetka Re: Singielka 15.04.16, 13:25
        > Godziny pracy, a ludzie mają czas na pogawędki przy kawie z dawna narzeczoną, obecną narzeczoną, córką, siostrą, kurna- każdym.

        No ale to norma w serialach. Każdy ma zawsze czas, praca zawodowa poczeka.
    • railly Re: Singielka 11.05.16, 23:07
      Z tego serialu robi się powoli "Żuraw i Czapla".
      Nie rozumiem dlaczego Elka tak upiera się przy tym mrocznym Tomaszu? On jest okropny! Z Konradem łączy ją więcej i to z nim ją widzę.
      • baabeczka Re: Singielka 12.05.16, 15:42
        To juz sie trudno oglada...takie maslo maslne.
        Do tego Tomasza ubieraja,jak dziwadlo, chod ma dziwaczny i caly jest jakis dziwny...:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka