roterupel
24.08.07, 14:10
być tylko kwestią czasu. Ostatnie posiedzenia Sejmu wydają się
potwierdzać, że wkroczylismy na taka właśnie drogę rozwiazania
politycznego kryzysu, który mistwernie ułozył Premier.Interesujace
jest to,że do takiego obrotu spraw zdaję się dążyć Giertych, którego
polityczny los, w przeciwieństwie do politycznego losu Leppera,
wydaje się być chroniony przez Premiera.
Stan nadzwyczajny, moim zdaniem, przy obecnej koniunkturze
gospodarczej pozwoliłby Polsce uwolnić się politycznie od
postkomunizmu ( III-ciej RP) i dla zdecydowanej wiekszości Polaków
przeszedłby prawie niezauważonym.
Mąż stanu, a za takiego uważam Jarosława Kaczyńskiego, musiał
wariant ze stanem nadzwyczajnym bardzo poważnie i precyzyjnie
rozpatrzeć.