Ojciec Cimoszewicza

IP: *.proxy.aol.com 11.12.01, 22:18
Włodzimierz Cimoszewicz - Czyścioszek"



Kiedy premierem kolejnego rządu postkomunistycznego został Włodzimierz
Cimoszewicz, powitano go z niezwykłym entuzjazmem na łamach Michnikowej Gazety
Wyborczej (8 lutego 1995), pisząc m.in.: (..) Cimoszewicz (SLD) uważany jest za
najbardziej wiarygodnego, niezależnego w poglądach polityka lewicy. Jako
minister sprawiedliwości w rządzie Pawlaka wsławił się akcją "Czyste ręce" (..).

Kilka miesięcy przedtem na łamach tej samej Gazety Wyborczej (z 9-10 września)
ukazał się wspólny tekst Cimoszewicza i Michnika: O prawdę i pojednanie,
powszechnie uznany nawet w części środowisk Unii Wolności za próbę
uwiarygodnienia postkomunistów jako autentycznych uczestników dialogu i działań
pojednawczych. Dwuznaczne moralnie było przyjęte w artykule akceptowanie przez
obu autorów - postkomunisty i byłego opozycjonisty - rzeczywistości powojennej
jako naszego wspólnego dziedzictwa, kładzenie na jednej szali represji
stalinowskich i antypepeerowskich działań podziemia, działań opozycji i tych,
co popierali system komunistycznej władzy. Przypomnę charakterystyczny zwrot z
tego tekstu: (..) Wpływaliśmy wszyscy na bieg wydarzeń. Jedni z nas
wielokrotnie zmuszani byli do dokonywania trudnego, nieraz opłacanego
represjami i cierpieniami osobistego wyboru zaangażowania w opozycji. Inni
akceptowali realia systemu monopartyjnego i czynili to, co słusznie lub
niesłusznie uważali za dobre dla Polski, za możliwe lub po prostu za
nieuchronne (...). Autorzy sugerowali wprost, że to, co robione było w PZPR
przez tych "innych", było czynione jako dobre dla Polski, a nie na
przykład "dobre" dla własnego awansu czy kariery.

Takie wybielanie postaw byłych komunistów okazało się trudne do przełknięcia
nawet dla części politycznych przyjaciół Michnika ze środowisk związanych
z "unitami", i to nawet tych, którzy przełknęli już niejedną "żabę". Piotr
Nowina Konopka protestował przeciw stawianiu na równi bitych i bijących,
dążeniu do pojednania d... z batem (Gazeta Wyborcza 19 IX). Józefa Hennelowa
sprzeciwiła się uznawaniu jako wspólnego dziedzictwa licznych powojennych
wydarzeń, choćby takich, jak manifest PKWN, wyroki śmierci, zniszczenie AK,
interwencja w Czechosłowacji w 1968 roku, strzelanie do robotników Wybrzeża
etc. (Tygodnik Powszechny 17 IX). Bezimienny czytelnik, telefonujący do Gazety
Wyborczej ( 13 IX), stwierdził zaś wprost: (...) Jeżeli rodziny księdza
Popiełuszki, Grzegorza Przemyka, górników z kopalni " Wujek ", "Lubina ", ofiar
Katynia, Października, Radomia, przebaczą czerwonym oprawcom, to wtedy ja z
tymi komuchami mogę zasiąść do stołu (...). Najbardziej znamienny był fakt, że
wspólny tekst byłego opozycjonisty Michnika i ówczesnego wicemarszałka Sejmu z
ramienia SLD Cimoszewicza ukazał się akurat w momencie, gdy postkomunista
Cimoszewicz zdecydował się osobiście wesprzeć prezydencką kampanię Aleksandra
Kwaśniewskiego.

Przyciągnął "unitów"

Publikacja tego typu tekstu, współfirmowanego przez Michnika, i to na łamach
GW, służyła w tej sytuacji "oczyszczaniu" postkomunistów i to zarówno
Cimoszewicza, jak i Kwaśniewskiego, ułatwiała przyciągnięcie części głosów ze
środowisk "unickich" do kandydatury Kwaśniewskiego. Szczególnie mylące było
przedstawianie Cimoszewicza i związanych z nim środowisk postkomunistycznych
jako autentycznych rzeczników prawdy i pojednania. Warto to wszystko
przypomnieć po tym, jak przez wiele miesięcy obserwowaliśmy faktyczną praktykę
rządów premiera Cimoszewicza. Gdy mogliśmy wciąż naocznie przekonywać się, jak
za rządów Cimoszewicza - najbardziej wiarygodnego i niezależnego
przedstawiciela lewicy, awansują najgorsi, "bierni, mierni, ale wierni"
komunistyczni przeciwnicy jakiegokolwiek pojednania, poza własnym "pojednaniem"
z różnymi synekurami (toteż jakby w ramach nowej specjalnej nieustającej,
akcji "Czyste ręce", czyli wszystko dla swoich, po oczyszczeniu stanowisk z
osób krnąbrnych, choćby takich, jak rzecznik całkowitego rozliczenia długów
PZPR i SdRP w województwie gdańskim - Marek Biernacki).

"Hańba rodzinna"

Niewiele osób, czytających we wrześniu 1995 "płomienne" wystąpienie
Cimoszewicza i Michnika zwróciło uwagę na pewną bardzo znaczącą cechę, łączącą
obu autorów apelu. Otóż obaj apelujący mieli w swych rodzinach własną "hańbę
domową" czy raczej "hańbę rodzinną", której przypominanie bardzo ich
rozsierdziło, ale też i łączyło w ataku na wszystkich skłonnych
do "rozgrzebywania przeszłości". Adam Michnik miał hańbę brata - kapitana
Stefana Michnika, stalinowskiego mordercy sądowego, odpowiedzialnego za wydanie
szeregu wyroków śmierci na polskich patriotów (niektórych zrehabilitowano
pośmiertnie). Włodzimierz Cimoszewicz miał pamięć o hańbie ojca - pułkownika
Cimoszewicza - szefa Informacji Wojskowej Akademii Technicznej. Ojciec
Cimoszewicza został pozbawiony uprawnień kombatanckich 7 paździenika 1994 r. ze
względu na służbę w Informacji Wojskowej w latach 1945-1947 oraz za
uczestniczenie w likwidacji podziemia w okresie 1945-1946, co stwierdzono na
podstawie wypisu z zeszytu ewidencyjnego Centralnego Archiwum Wojskowego i
zaświadczenia nr 15/76, wydanego przez JW nr 2375 (według artykułu Ryszarda
Tola: Czas odwetu, publikowanego w ukazującej się na warszawskim Bemowie
Gazecie Lokalnej nr 2/104 z lutego 1996 roku).

Dla was wybawcami byli naziści

W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia sprawy przeszłości
ojca Cimoszewicza. Poseł OKP Jan Beszta-Borowski stwierdził wręcz, że ojciec
Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem "organizacji przestępczej" - Informacji
Wojskowej. Według Beszty-Borowskiego: Szef Informacji Wojskowej w Wojskowej
Akademii Technicznej o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludźmi,
trzymając w ręku pistolet i obracając nim na palcu cynglowym. Znany jest fakt
śmierci jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów (cyt. za Gazetą Wyborczą z
11 października 1991 r.). Oświadczenie posła Beszty-Borowskiego wywołało
gwałtowną publiczną ripostę ze strony Włodzimierza Cimoszewicza. Nazwał Besztę-
Borowskiego załganym łobuzem, a w innym tekście (w Gazecie Współczesnej)
stwierdził m.in.: Rozumiem, że dla Borowskiego, jego szefów i was, nierozumnych
dziennikarzy, babrzących się w takich prowokacjach, wybawcami byli naziści,
skoro ci, którzy z nimi walczyli, zasługują na miano oprawców. Po wojnie mój
ojciec przez 30 lat służył w Wojsku Polskim, w tym także w kontrwywiadzie,
instytucji, jaka jest zawsze i w każdej armii. Wy którzy opluwacie Go dzisiaj,
możecie powołać się tylko na fakt służby w tej formacji. Nie przytaczacie, bo
nie możecie przytoczyć, żadnych prawdziwych zarzutów, dotyczących Jego
postępowania. "Dowody" Borowskiego są łgarstwem (cyt. za: Piotr Jakucki:
Pułkownik Cimoszewicz, Gazeta Polska, 4 listopada 1993)

Oburzony stwierdzeniami W. Cimoszewicza, poseł Beszta Borowski skierował
przeciwko niemu skargę do sądu, przedstawiając dowody prawdziwości swych
zarzutów pod adresem ojca Cimoszewicza. W osobnym liście do Gazety Lokalnej
(por. nr 14-15 z 1992 roku) poseł Jan Beszta-Borowski przytoczył uzupełniające
dane na temat życiorysu ojca Cimoszewicza jeszcze przed objęciem funkcji szefa
Informacji Wojskowej na WAT. Pisał: (...) Oto przyszły pułkownik Cimoszewicz w
czasie wybuchu wojny w 1939 roku, mając lat 22, nie uczestniczy w obronie
Polski, nie jest żołnierzem Armii Polskiej, broniącej ojczyzny przed dwoma
najeźdźcami. Przeciwnie - już w październiku 1939 r. jest "poborcą dostaw
obowiązkowych w wołkowyskim Rejnopolnamzakie. Czyli jest na służbie jednego z
zaborców - bolszewików. Rekwirował płody rolne od polskich rolników na rzecz
najeźdźcy. Jakucki w cytowanym wcześniej artykule powoływał się na zeznania
świadka Romualda U., który zapamiętał M. Cimoszewicza jako "seksota" (tajnego
agenta) komisarza kadr, ówczesnego naczelnika kad
    • Gość: gregor Re: Ojciec Cimoszewicza IP: 212.244.27.* 12.12.01, 00:10
      Wreszcie wiem więcej. Szukałem jakichkolwiek informacji i nigdzie nie mogłem
      znaleźć. Pamiętam kiedy ojciec kolegi (nauczeciel) jeszcze za
      czasów "ogólniaka" mówił nam, że ojciec Cimoszewicza był oprawcą i ubekiem.
      Więcej nic nie wiedziałem. Żadnych szczegółów.

      Ps. Lepper miał jednak rację, nazywając kanalią ...... I na co się obrażąć? Za
      prawdę.
    • Gość: Kuba Re: Ojciec Cimoszewicza IP: *.proxy.aol.com 12.12.01, 13:02
      Panowie Cimoszewicz i Michnik i reszta czy wrescie przeprosicie NAS POLAKOW za
      zbrodnie przez komunistow popelnione CZEKAMY ! CZEKAMY !
      • Gość: diabel Re: Ojciec Cimoszewicza IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 13:29
        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        > Panowie Cimoszewicz i Michnik i reszta czy wrescie przeprosicie NAS POLAKOW za
        > zbrodnie przez komunistow popelnione CZEKAMY ! CZEKAMY !

        Nie przeprosza bo w swoim ekskluzywnym klubie wzajemnie sobie wybaczaja i sie
        przepraszaja miedzy soba.

      • lisa2 Re: Ojciec Cimoszewicza 14.12.01, 03:46
        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        > Panowie Cimoszewicz i Michnik i reszta czy wrescie przeprosicie NAS POLAKOW za
        > zbrodnie przez komunistow popelnione CZEKAMY ! CZEKAMY !

        Nie oczekuję żadnych przeprosin za czyny rodziców od nikogo.

        Nie uznaję odpowiedzialności zbiorowej, ani pokoleniowej.
        Ja odpowiadam za swoje czyny, a do rodziców mogę mieć tylko żal, że mnie tak
        wychowali a nie inaczej. I jestem inteligentny, jeśli potrafię wyciągnąć wnioski
        z błędów swoich rodziców.

        Czy nie bawiłeś się w przedszkolu z dzieckiem, które miało rodziców - wrogów
        twoich rodziców? Nawet sobie z tego nie zdawałeś sprawy.

        To samo dotyczy odpowiedzialności zbiorowej narodów.

        Można tylko mieć pretensje tylko w jednym przypadku,

        GDY DZIECI ROBIĄ TO SAMO CO RODZICE.

        Lisa2
        • Gość: Logik Re: Ojciec Cimoszewicza IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.01, 09:37
          lisa2 napisał(a):

          > Gość portalu: Kuba napisał(a):
          >
          > > Panowie Cimoszewicz i Michnik i reszta czy wrescie przeprosicie NAS POLAKO
          > W za
          > > zbrodnie przez komunistow popelnione CZEKAMY ! CZEKAMY !
          >
          > Nie oczekuję żadnych przeprosin za czyny rodziców od nikogo.
          >
          > Nie uznaję odpowiedzialności zbiorowej, ani pokoleniowej.
          > Ja odpowiadam za swoje czyny, a do rodziców mogę mieć tylko żal, że mnie tak
          > wychowali a nie inaczej. I jestem inteligentny, jeśli potrafię wyciągnąć wniosk
          > i
          > z błędów swoich rodziców.
          >
          > Czy nie bawiłeś się w przedszkolu z dzieckiem, które miało rodziców - wrogów
          > twoich rodziców? Nawet sobie z tego nie zdawałeś sprawy.
          >
          > To samo dotyczy odpowiedzialności zbiorowej narodów.
          >
          > Można tylko mieć pretensje tylko w jednym przypadku,
          >
          > GDY DZIECI ROBIĄ TO SAMO CO RODZICE.
          >
          > Lisa2

          Dzieci w wiekszosci przypadkow biora przyklad ze swoich rozicow-niedaleko pada
          jablko od jabloni.O tym ze Cimoszko(podobno to jego prawdziwe bialoruskie nazwisko
          poszedl ta sama droga i nie wyciagnal wniskow z bledow ojca swiadczy jego
          komunistyczna przynaleznosc i dotychczasowa dzialalnosc.
          Wez tez pod uwage wyzsze wyksztalcenie syna od ojca,oraz ze znajdujemy sie tez w
          innym czasie i pewne rzeczy robi sie troche inaczej
    • Gość: A Re: Ojciec Cimoszewicza IP: *.toya.net.pl 14.12.01, 07:52
      takto już bywa
      • Gość: scypion Re: Ojciec Cimoszewicza IP: *.dyn.optonline.net 19.12.01, 04:13
        No wlasnie! Jak to jest, ze jedni nie moga odpowiadac za zbrodnie rodzicow, a
        innym wyrzuca sie jakies Jedwabne i oskarza sie o domniemane zbrodnie i
        roztrzasa nie udowodnione winy rodzicow w stosunku do zydow.
        • Gość: U Re: Ojciec Cimoszewicza IP: *.gis.net 19.12.01, 05:06
          Gość portalu: scypion napisał(a):

          > No wlasnie! Jak to jest, ze jedni nie moga odpowiadac
          za zbrodnie rodzicow, a
          > innym wyrzuca sie jakies Jedwabne i oskarza sie o
          domniemane zbrodnie i
          > roztrzasa nie udowodnione winy rodzicow w stosunku do
          zydow.

          A moze zpomnieliscie czasy,kiedy Ci artysci od grubej
          kreski i ci z forum skazywali na cierpienie cale rodziny
          za "zbrodnie popelnione" przez jednego czlonka rodziny?
          Solzenicyn pisze,ze nawet dzieci urodzone w lagrach
          mialy staus przestepcow.Popatrzcie,jakie to wyrozumiale
          osobniki dzisiaj.
    • Gość: Egon Re: Ojciec Cimoszewicza IP: *.proxy.aol.com 19.12.01, 05:20
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      ) Włodzimierz Cimoszewicz - Czyścioszek"
      )
      )
      )
      ) Kiedy premierem kolejnego rządu postkomunistycznego został Włodzimierz
      ) Cimoszewicz, powitano go z niezwykłym entuzjazmem na łamach Michnikowej Gazety
      ) Wyborczej (8 lutego 1995), pisząc m.in.: (..) Cimoszewicz (SLD) uważany jest za
      )
      ) najbardziej wiarygodnego, niezależnego w poglądach polityka lewicy. Jako
      ) minister sprawiedliwości w rządzie Pawlaka wsławił się akcją "Czyste ręce" (..)
      ) .
      )
      ) Kilka miesięcy przedtem na łamach tej samej Gazety Wyborczej (z 9-10 września)
      ) ukazał się wspólny tekst Cimoszewicza i Michnika: O prawdę i pojednanie,
      ) powszechnie uznany nawet w części środowisk Unii Wolności za próbę
      ) uwiarygodnienia postkomunistów jako autentycznych uczestników dialogu i działań
      )
      ) pojednawczych. Dwuznaczne moralnie było przyjęte w artykule akceptowanie przez
      ) obu autorów - postkomunisty i byłego opozycjonisty - rzeczywistości powojennej
      ) jako naszego wspólnego dziedzictwa, kładzenie na jednej szali represji
      ) stalinowskich i antypepeerowskich działań podziemia, działań opozycji i tych,
      ) co popierali system komunistycznej władzy. Przypomnę charakterystyczny zwrot z
      ) tego tekstu: (..) Wpływaliśmy wszyscy na bieg wydarzeń. Jedni z nas
      ) wielokrotnie zmuszani byli do dokonywania trudnego, nieraz opłacanego
      ) represjami i cierpieniami osobistego wyboru zaangażowania w opozycji. Inni
      ) akceptowali realia systemu monopartyjnego i czynili to, co słusznie lub
      ) niesłusznie uważali za dobre dla Polski, za możliwe lub po prostu za
      ) nieuchronne (...). Autorzy sugerowali wprost, że to, co robione było w PZPR
      ) przez tych "innych", było czynione jako dobre dla Polski, a nie na
      ) przykład "dobre" dla własnego awansu czy kariery.
      )
      ) Takie wybielanie postaw byłych komunistów okazało się trudne do przełknięcia
      ) nawet dla części politycznych przyjaciół Michnika ze środowisk związanych
      ) z "unitami", i to nawet tych, którzy przełknęli już niejedną "żabę". Piotr
      ) Nowina Konopka protestował przeciw stawianiu na równi bitych i bijących,
      ) dążeniu do pojednania d... z batem (Gazeta Wyborcza 19 IX). Józefa Hennelowa
      ) sprzeciwiła się uznawaniu jako wspólnego dziedzictwa licznych powojennych
      ) wydarzeń, choćby takich, jak manifest PKWN, wyroki śmierci, zniszczenie AK,
      ) interwencja w Czechosłowacji w 1968 roku, strzelanie do robotników Wybrzeża
      ) etc. (Tygodnik Powszechny 17 IX). Bezimienny czytelnik, telefonujący do Gazety
      ) Wyborczej ( 13 IX), stwierdził zaś wprost: (...) Jeżeli rodziny księdza
      ) Popiełuszki, Grzegorza Przemyka, górników z kopalni " Wujek ", "Lubina ", ofiar
      )
      ) Katynia, Października, Radomia, przebaczą czerwonym oprawcom, to wtedy ja z
      ) tymi komuchami mogę zasiąść do stołu (...). Najbardziej znamienny był fakt, że
      ) wspólny tekst byłego opozycjonisty Michnika i ówczesnego wicemarszałka Sejmu z
      ) ramienia SLD Cimoszewicza ukazał się akurat w momencie, gdy postkomunista
      ) Cimoszewicz zdecydował się osobiście wesprzeć prezydencką kampanię Aleksandra
      ) Kwaśniewskiego.
      )
      ) Przyciągnął "unitów"
      )
      ) Publikacja tego typu tekstu, współfirmowanego przez Michnika, i to na łamach
      ) GW, służyła w tej sytuacji "oczyszczaniu" postkomunistów i to zarówno
      ) Cimoszewicza, jak i Kwaśniewskiego, ułatwiała przyciągnięcie części głosów ze
      ) środowisk "unickich" do kandydatury Kwaśniewskiego. Szczególnie mylące było
      ) przedstawianie Cimoszewicza i związanych z nim środowisk postkomunistycznych
      ) jako autentycznych rzeczników prawdy i pojednania. Warto to wszystko
      ) przypomnieć po tym, jak przez wiele miesięcy obserwowaliśmy faktyczną praktykę
      ) rządów premiera Cimoszewicza. Gdy mogliśmy wciąż naocznie przekonywać się, jak
      ) za rządów Cimoszewicza - najbardziej wiarygodnego i niezależnego
      ) przedstawiciela lewicy, awansują najgorsi, "bierni, mierni, ale wierni"
      ) komunistyczni przeciwnicy jakiegokolwiek pojednania, poza własnym "pojednaniem"
      )
      ) z różnymi synekurami (toteż jakby w ramach nowej specjalnej nieustającej,
      ) akcji "Czyste ręce", czyli wszystko dla swoich, po oczyszczeniu stanowisk z
      ) osób krnąbrnych, choćby takich, jak rzecznik całkowitego rozliczenia długów
      ) PZPR i SdRP w województwie gdańskim - Marek Biernacki).
      )
      ) "Hańba rodzinna"
      )
      ) Niewiele osób, czytających we wrześniu 1995 "płomienne" wystąpienie
      ) Cimoszewicza i Michnika zwróciło uwagę na pewną bardzo znaczącą cechę, łączącą
      ) obu autorów apelu. Otóż obaj apelujący mieli w swych rodzinach własną "hańbę
      ) domową" czy raczej "hańbę rodzinną", której przypominanie bardzo ich
      ) rozsierdziło, ale też i łączyło w ataku na wszystkich skłonnych
      ) do "rozgrzebywania przeszłości". Adam Michnik miał hańbę brata - kapitana
      ) Stefana Michnika, stalinowskiego mordercy sądowego, odpowiedzialnego za wydanie
      )
      ) szeregu wyroków śmierci na polskich patriotów (niektórych zrehabilitowano
      ) pośmiertnie). Włodzimierz Cimoszewicz miał pamięć o hańbie ojca - pułkownika
      ) Cimoszewicza - szefa Informacji Wojskowej Akademii Technicznej. Ojciec
      ) Cimoszewicza został pozbawiony uprawnień kombatanckich 7 paździenika 1994 r. ze
      )
      ) względu na służbę w Informacji Wojskowej w latach 1945-1947 oraz za
      ) uczestniczenie w likwidacji podziemia w okresie 1945-1946, co stwierdzono na
      ) podstawie wypisu z zeszytu ewidencyjnego Centralnego Archiwum Wojskowego i
      ) zaświadczenia nr 15/76, wydanego przez JW nr 2375 (według artykułu Ryszarda
      ) Tola: Czas odwetu, publikowanego w ukazującej się na warszawskim Bemowie
      ) Gazecie Lokalnej nr 2/104 z lutego 1996 roku).
      )
      ) Dla was wybawcami byli naziści
      )
      ) W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia sprawy przeszłości
      ) ojca Cimoszewicza. Poseł OKP Jan Beszta-Borowski stwierdził wręcz, że ojciec
      ) Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem "organizacji przestępczej" - Informacji
      )
      ) Wojskowej. Według Beszty-Borowskiego: Szef Informacji Wojskowej w Wojskowej
      ) Akademii Technicznej o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludźmi,
      ) trzymając w ręku pistolet i obracając nim na palcu cynglowym. Znany jest fakt
      ) śmierci jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów (cyt. za Gazetą Wyborczą z
      )
      ) 11 października 1991 r.). Oświadczenie posła Beszty-Borowskiego wywołało
      ) gwałtowną publiczną ripostę ze strony Włodzimierza Cimoszewicza. Nazwał Besztę-
      ) Borowskiego załganym łobuzem, a w innym tekście (w Gazecie Współczesnej)
      ) stwierdził m.in.: Rozumiem, że dla Borowskiego, jego szefów i was, nierozumnych
      )
      ) dziennikarzy, babrzących się w takich prowokacjach, wybawcami byli naziści,
      ) skoro ci, którzy z nimi walczyli, zasługują na miano oprawców. Po wojnie mój
      ) ojciec przez 30 lat służył w Wojsku Polskim, w tym także w kontrwywiadzie,
      ) instytucji, jaka jest zawsze i w każdej armii. Wy którzy opluwacie Go dzisiaj,
      ) możecie powołać się tylko na fakt służby w tej formacji. Nie przytaczacie, bo
      ) nie możecie przytoczyć, żadnych prawdziwych zarzutów, dotyczących Jego
      ) postępowania. "Dowody" Borowskiego są łgarstwem (cyt. za: Piotr Jakucki:
      ) Pułkownik Cimoszewicz, Gazeta Polska, 4 listopada 1993)
      )
      ) Oburzony stwierdzeniami W. Cimoszewicza, poseł Beszta Borowski skierował
      ) przeciwko niemu skargę do sądu, przedstawiając dowody prawdziwości swych
      ) zarzutów pod adresem ojca Cimoszewicza. W osobnym liście do Gazety Lokalnej
      ) (por. nr 14-15 z 1992 roku) poseł Jan Beszta-Borowski przytoczył uzupełniające
      ) dane na temat życiorysu ojca Cimoszewicza jeszcze przed objęciem funkcji szefa
      ) Informacji Wojskowej na WAT. Pisał: (...) Oto przyszły pułkownik Cimoszewicz w
      ) czasie wybuchu wojny w 1939 roku, mając lat 22, nie uczestniczy w obronie
      ) Polski, nie jest żołnierzem Armii Polskiej, broniącej ojczyzny przed dwoma
      ) najeźdźcami. Przeciwnie - już w październiku 1939 r. jest "poborcą dostaw
      ) obowiązkowych w wołkowyskim Rejnopolnamzakie. Czyli jes
      • Gość: Egon Re: Ojciec Cimoszewicza IP: *.proxy.aol.com 19.12.01, 05:33
        Gość portalu: Egon napisał(a):

        ) Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        )
        ) ) Włodzimierz Cimoszewicz - Czyścioszek"
        ) )
        ) )
        ) )
        ) ) Kiedy premierem kolejnego rządu postkomunistycznego został Włodzimierz
        ) ) Cimoszewicz, powitano go z niezwykłym entuzjazmem na łamach Michnikowej Gazet
        ) y
        ) ) Wyborczej (8 lutego 1995), pisząc m.in.: (..) Cimoszewicz (SLD) uważany jest
        ) za
        ) )
        ) ) najbardziej wiarygodnego, niezależnego w poglądach polityka lewicy. Jako
        ) ) minister sprawiedliwości w rządzie Pawlaka wsławił się akcją "Czyste ręce" (.
        ) .)
        ) ) .
        ) )
        ) ) Kilka miesięcy przedtem na łamach tej samej Gazety Wyborczej (z 9-10 września
        ) )
        ) ) ukazał się wspólny tekst Cimoszewicza i Michnika: O prawdę i pojednanie,
        ) ) powszechnie uznany nawet w części środowisk Unii Wolności za próbę
        ) ) uwiarygodnienia postkomunistów jako autentycznych uczestników dialogu i dział
        ) ań
        ) )
        ) ) pojednawczych. Dwuznaczne moralnie było przyjęte w artykule akceptowanie prze
        ) z
        ) ) obu autorów - postkomunisty i byłego opozycjonisty - rzeczywistości powojenne
        ) j
        ) ) jako naszego wspólnego dziedzictwa, kładzenie na jednej szali represji
        ) ) stalinowskich i antypepeerowskich działań podziemia, działań opozycji i tych,
        )
        ) ) co popierali system komunistycznej władzy. Przypomnę charakterystyczny zwrot
        ) z
        ) ) tego tekstu: (..) Wpływaliśmy wszyscy na bieg wydarzeń. Jedni z nas
        ) ) wielokrotnie zmuszani byli do dokonywania trudnego, nieraz opłacanego
        ) ) represjami i cierpieniami osobistego wyboru zaangażowania w opozycji. Inni
        ) ) akceptowali realia systemu monopartyjnego i czynili to, co słusznie lub
        ) ) niesłusznie uważali za dobre dla Polski, za możliwe lub po prostu za
        ) ) nieuchronne (...). Autorzy sugerowali wprost, że to, co robione było w PZPR
        ) ) przez tych "innych", było czynione jako dobre dla Polski, a nie na
        ) ) przykład "dobre" dla własnego awansu czy kariery.
        ) )
        ) ) Takie wybielanie postaw byłych komunistów okazało się trudne do przełknięcia
        ) ) nawet dla części politycznych przyjaciół Michnika ze środowisk związanych
        ) ) z "unitami", i to nawet tych, którzy przełknęli już niejedną "żabę". Piotr
        ) ) Nowina Konopka protestował przeciw stawianiu na równi bitych i bijących,
        ) ) dążeniu do pojednania d... z batem (Gazeta Wyborcza 19 IX). Józefa Hennelowa
        ) ) sprzeciwiła się uznawaniu jako wspólnego dziedzictwa licznych powojennych
        ) ) wydarzeń, choćby takich, jak manifest PKWN, wyroki śmierci, zniszczenie AK,
        ) ) interwencja w Czechosłowacji w 1968 roku, strzelanie do robotników Wybrzeża
        ) ) etc. (Tygodnik Powszechny 17 IX). Bezimienny czytelnik, telefonujący do Gazet
        ) y
        ) ) Wyborczej ( 13 IX), stwierdził zaś wprost: (...) Jeżeli rodziny księdza
        ) ) Popiełuszki, Grzegorza Przemyka, górników z kopalni " Wujek ", "Lubina ", ofi
        ) ar
        ) )
        ) ) Katynia, Października, Radomia, przebaczą czerwonym oprawcom, to wtedy ja z
        ) ) tymi komuchami mogę zasiąść do stołu (...). Najbardziej znamienny był fakt, ż
        ) e
        ) ) wspólny tekst byłego opozycjonisty Michnika i ówczesnego wicemarszałka Sejmu
        ) z
        ) ) ramienia SLD Cimoszewicza ukazał się akurat w momencie, gdy postkomunista
        ) ) Cimoszewicz zdecydował się osobiście wesprzeć prezydencką kampanię Aleksandra
        )
        ) ) Kwaśniewskiego.
        ) )
        ) ) Przyciągnął "unitów"
        ) )
        ) ) Publikacja tego typu tekstu, współfirmowanego przez Michnika, i to na łamach
        ) ) GW, służyła w tej sytuacji "oczyszczaniu" postkomunistów i to zarówno
        ) ) Cimoszewicza, jak i Kwaśniewskiego, ułatwiała przyciągnięcie części głosów ze
        )
        ) ) środowisk "unickich" do kandydatury Kwaśniewskiego. Szczególnie mylące było
        ) ) przedstawianie Cimoszewicza i związanych z nim środowisk postkomunistycznych
        ) ) jako autentycznych rzeczników prawdy i pojednania. Warto to wszystko
        ) ) przypomnieć po tym, jak przez wiele miesięcy obserwowaliśmy faktyczną praktyk
        ) ę
        ) ) rządów premiera Cimoszewicza. Gdy mogliśmy wciąż naocznie przekonywać się, ja
        ) k
        ) ) za rządów Cimoszewicza - najbardziej wiarygodnego i niezależnego
        ) ) przedstawiciela lewicy, awansują najgorsi, "bierni, mierni, ale wierni"
        ) ) komunistyczni przeciwnicy jakiegokolwiek pojednania, poza własnym "pojednanie
        ) m"
        ) )
        ) ) z różnymi synekurami (toteż jakby w ramach nowej specjalnej nieustającej,
        ) ) akcji "Czyste ręce", czyli wszystko dla swoich, po oczyszczeniu stanowisk z
        ) ) osób krnąbrnych, choćby takich, jak rzecznik całkowitego rozliczenia długów
        ) ) PZPR i SdRP w województwie gdańskim - Marek Biernacki).
        ) )
        ) ) "Hańba rodzinna"
        ) )
        ) ) Niewiele osób, czytających we wrześniu 1995 "płomienne" wystąpienie
        ) ) Cimoszewicza i Michnika zwróciło uwagę na pewną bardzo znaczącą cechę, łącząc
        ) ą
        ) ) obu autorów apelu. Otóż obaj apelujący mieli w swych rodzinach własną "hańbę
        ) ) domową" czy raczej "hańbę rodzinną", której przypominanie bardzo ich
        ) ) rozsierdziło, ale też i łączyło w ataku na wszystkich skłonnych
        ) ) do "rozgrzebywania przeszłości". Adam Michnik miał hańbę brata - kapitana
        ) ) Stefana Michnika, stalinowskiego mordercy sądowego, odpowiedzialnego za wydan
        ) ie
        ) )
        ) ) szeregu wyroków śmierci na polskich patriotów (niektórych zrehabilitowano
        ) ) pośmiertnie). Włodzimierz Cimoszewicz miał pamięć o hańbie ojca - pułkownika
        ) ) Cimoszewicza - szefa Informacji Wojskowej Akademii Technicznej. Ojciec
        ) ) Cimoszewicza został pozbawiony uprawnień kombatanckich 7 paździenika 1994 r.
        ) ze
        ) )
        ) ) względu na służbę w Informacji Wojskowej w latach 1945-1947 oraz za
        ) ) uczestniczenie w likwidacji podziemia w okresie 1945-1946, co stwierdzono na
        ) ) podstawie wypisu z zeszytu ewidencyjnego Centralnego Archiwum Wojskowego i
        ) ) zaświadczenia nr 15/76, wydanego przez JW nr 2375 (według artykułu Ryszarda
        ) ) Tola: Czas odwetu, publikowanego w ukazującej się na warszawskim Bemowie
        ) ) Gazecie Lokalnej nr 2/104 z lutego 1996 roku).
        ) )
        ) ) Dla was wybawcami byli naziści
        ) )
        ) ) W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia sprawy przeszłości
        ) ) ojca Cimoszewicza. Poseł OKP Jan Beszta-Borowski stwierdził wręcz, że ojciec
        ) ) Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem "organizacji przestępczej" - Informac
        ) ji
        ) )
        ) ) Wojskowej. Według Beszty-Borowskiego: Szef Informacji Wojskowej w Wojskowej
        ) ) Akademii Technicznej o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludźmi
        ) ,
        ) ) trzymając w ręku pistolet i obracając nim na palcu cynglowym. Znany jest fakt
        )
        ) ) śmierci jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów (cyt. za Gazetą Wyborczą
        ) z
        ) )
        ) ) 11 października 1991 r.). Oświadczenie posła Beszty-Borowskiego wywołało
        ) ) gwałtowną publiczną ripostę ze strony Włodzimierza Cimoszewicza. Nazwał Beszt
        ) ę-
        ) ) Borowskiego załganym łobuzem, a w innym tekście (w Gazecie Współczesnej)
        ) ) stwierdził m.in.: Rozumiem, że dla Borowskiego, jego szefów i was, nierozumny
        ) ch
        ) )
        ) ) dziennikarzy, babrzących się w takich prowokacjach, wybawcami byli naziści,
        ) ) skoro ci, którzy z nimi walczyli, zasługują na miano oprawców. Po wojnie mój
        ) ) ojciec przez 30 lat służył w Wojsku Polskim, w tym także w kontrwywiadzie,
        ) ) instytucji, jaka jest zawsze i w każdej armii. Wy którzy opluwacie Go dzisiaj
        ) ,
        ) ) możecie powołać się tylko na fakt służby w tej formacji. Nie przytaczacie, bo
        )
        ) ) nie możecie przytoczyć, żadnych prawdziwych zarzutów, dotyczących Jego
        ) ) postępowania. "Dowody" Borowskiego są łgarstwem (cyt. za: Piotr Jakucki:
        ) ) Pułkownik Cimoszewicz, Gazeta Polska, 4 listopada 1993)
        ) )
        ) ) Oburzony stwierdzeniami W. Cimoszewicza, poseł Beszta Borowski skierował
        ) ) przeciwko niemu skargę do sądu, przedstawiając dowody prawdziwości swych
        ) ) zarzutów pod adresem ojca Cimoszewicza. W osobnym liście do Gazety Lokalnej
        ) ) (por. nr 14-15 z 1992 roku) poseł Jan Beszta-Borowski przytoczył uzupełniając
        ) e
        ) ) dane na temat życiorysu ojca Cimoszewicza jeszcze prze
        • Gość: Patrik Re: Ojciec Cimoszewicza IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.01, 21:51
          Gość portalu: Egon napisał(a):

          ) Gość portalu: Egon napisał(a):
          )
          ) ) Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          ) )
          ) ) ) Włodzimierz Cimoszewicz - Czyścioszek"
          ) ) )
          ) ) )
          ) ) )
          ) ) ) Kiedy premierem kolejnego rządu postkomunistycznego został Włodzimierz
          ) ) ) Cimoszewicz, powitano go z niezwykłym entuzjazmem na łamach Michnikowej Gaz
          ) et
          ) ) y
          ) ) ) Wyborczej (8 lutego 1995), pisząc m.in.: (..) Cimoszewicz (SLD) uważany jes
          ) t
          ) ) za
          ) ) )
          ) ) ) najbardziej wiarygodnego, niezależnego w poglądach polityka lewicy. Jako
          ) ) ) minister sprawiedliwości w rządzie Pawlaka wsławił się akcją "Czyste ręce"
          ) (.
          ) ) .)
          ) ) ) .
          ) ) )
          ) ) ) Kilka miesięcy przedtem na łamach tej samej Gazety Wyborczej (z 9-10 wrześn
          ) ia
          ) ) )
          ) ) ) ukazał się wspólny tekst Cimoszewicza i Michnika: O prawdę i pojednanie,
          ) ) ) powszechnie uznany nawet w części środowisk Unii Wolności za próbę
          ) ) ) uwiarygodnienia postkomunistów jako autentycznych uczestników dialogu i dzi
          ) ał
          ) ) ań
          ) ) )
          ) ) ) pojednawczych. Dwuznaczne moralnie było przyjęte w artykule akceptowanie pr
          ) ze
          ) ) z
          ) ) ) obu autorów - postkomunisty i byłego opozycjonisty - rzeczywistości powojen
          ) ne
          ) ) j
          ) ) ) jako naszego wspólnego dziedzictwa, kładzenie na jednej szali represji
          ) ) ) stalinowskich i antypepeerowskich działań podziemia, działań opozycji i tyc
          ) h,
          ) )
          ) ) ) co popierali system komunistycznej władzy. Przypomnę charakterystyczny zwro
          ) t
          ) ) z
          ) ) ) tego tekstu: (..) Wpływaliśmy wszyscy na bieg wydarzeń. Jedni z nas
          ) ) ) wielokrotnie zmuszani byli do dokonywania trudnego, nieraz opłacanego
          ) ) ) represjami i cierpieniami osobistego wyboru zaangażowania w opozycji. Inni
          ) ) ) akceptowali realia systemu monopartyjnego i czynili to, co słusznie lub
          ) ) ) niesłusznie uważali za dobre dla Polski, za możliwe lub po prostu za
          ) ) ) nieuchronne (...). Autorzy sugerowali wprost, że to, co robione było w PZPR
          )
          ) ) ) przez tych "innych", było czynione jako dobre dla Polski, a nie na
          ) ) ) przykład "dobre" dla własnego awansu czy kariery.
          ) ) )
          ) ) ) Takie wybielanie postaw byłych komunistów okazało się trudne do przełknięci
          ) a
          ) ) ) nawet dla części politycznych przyjaciół Michnika ze środowisk związanych
          ) ) ) z "unitami", i to nawet tych, którzy przełknęli już niejedną "żabę". Piotr
          ) ) ) Nowina Konopka protestował przeciw stawianiu na równi bitych i bijących,
          ) ) ) dążeniu do pojednania d... z batem (Gazeta Wyborcza 19 IX). Józefa Hennelow
          ) a
          ) ) ) sprzeciwiła się uznawaniu jako wspólnego dziedzictwa licznych powojennych
          ) ) ) wydarzeń, choćby takich, jak manifest PKWN, wyroki śmierci, zniszczenie AK,
          )
          ) ) ) interwencja w Czechosłowacji w 1968 roku, strzelanie do robotników Wybrzeża
          )
          ) ) ) etc. (Tygodnik Powszechny 17 IX). Bezimienny czytelnik, telefonujący do Gaz
          ) et
          ) ) y
          ) ) ) Wyborczej ( 13 IX), stwierdził zaś wprost: (...) Jeżeli rodziny księdza
          ) ) ) Popiełuszki, Grzegorza Przemyka, górników z kopalni " Wujek ", "Lubina ", o
          ) fi
          ) ) ar
          ) ) )
          ) ) ) Katynia, Października, Radomia, przebaczą czerwonym oprawcom, to wtedy ja z
          )
          ) ) ) tymi komuchami mogę zasiąść do stołu (...). Najbardziej znamienny był fakt,
          ) ż
          ) ) e
          ) ) ) wspólny tekst byłego opozycjonisty Michnika i ówczesnego wicemarszałka Sejm
          ) u
          ) ) z
          ) ) ) ramienia SLD Cimoszewicza ukazał się akurat w momencie, gdy postkomunista
          ) ) ) Cimoszewicz zdecydował się osobiście wesprzeć prezydencką kampanię Aleksand
          ) ra
          ) )
          ) ) ) Kwaśniewskiego.
          ) ) )
          ) ) ) Przyciągnął "unitów"
          ) ) )
          ) ) ) Publikacja tego typu tekstu, współfirmowanego przez Michnika, i to na łamac
          ) h
          ) ) ) GW, służyła w tej sytuacji "oczyszczaniu" postkomunistów i to zarówno
          ) ) ) Cimoszewicza, jak i Kwaśniewskiego, ułatwiała przyciągnięcie części głosów
          ) ze
          ) )
          ) ) ) środowisk "unickich" do kandydatury Kwaśniewskiego. Szczególnie mylące było
          )
          ) ) ) przedstawianie Cimoszewicza i związanych z nim środowisk postkomunistycznyc
          ) h
          ) ) ) jako autentycznych rzeczników prawdy i pojednania. Warto to wszystko
          ) ) ) przypomnieć po tym, jak przez wiele miesięcy obserwowaliśmy faktyczną prakt
          ) yk
          ) ) ę
          ) ) ) rządów premiera Cimoszewicza. Gdy mogliśmy wciąż naocznie przekonywać się,
          ) ja
          ) ) k
          ) ) ) za rządów Cimoszewicza - najbardziej wiarygodnego i niezależnego
          ) ) ) przedstawiciela lewicy, awansują najgorsi, "bierni, mierni, ale wierni"
          ) ) ) komunistyczni przeciwnicy jakiegokolwiek pojednania, poza własnym "pojednan
          ) ie
          ) ) m"
          ) ) )
          ) ) ) z różnymi synekurami (toteż jakby w ramach nowej specjalnej nieustającej,
          ) ) ) akcji "Czyste ręce", czyli wszystko dla swoich, po oczyszczeniu stanowisk z
          )
          ) ) ) osób krnąbrnych, choćby takich, jak rzecznik całkowitego rozliczenia długów
          )
          ) ) ) PZPR i SdRP w województwie gdańskim - Marek Biernacki).
          ) ) )
          ) ) ) "Hańba rodzinna"
          ) ) )
          ) ) ) Niewiele osób, czytających we wrześniu 1995 "płomienne" wystąpienie
          ) ) ) Cimoszewicza i Michnika zwróciło uwagę na pewną bardzo znaczącą cechę, łącz
          ) ąc
          ) ) ą
          ) ) ) obu autorów apelu. Otóż obaj apelujący mieli w swych rodzinach własną "hańb
          ) ę
          ) ) ) domową" czy raczej "hańbę rodzinną", której przypominanie bardzo ich
          ) ) ) rozsierdziło, ale też i łączyło w ataku na wszystkich skłonnych
          ) ) ) do "rozgrzebywania przeszłości". Adam Michnik miał hańbę brata - kapitana
          ) ) ) Stefana Michnika, stalinowskiego mordercy sądowego, odpowiedzialnego za wyd
          ) an
          ) ) ie
          ) ) )
          ) ) ) szeregu wyroków śmierci na polskich patriotów (niektórych zrehabilitowano
          ) ) ) pośmiertnie). Włodzimierz Cimoszewicz miał pamięć o hańbie ojca - pułkownik
          ) a
          ) ) ) Cimoszewicza - szefa Informacji Wojskowej Akademii Technicznej. Ojciec
          ) ) ) Cimoszewicza został pozbawiony uprawnień kombatanckich 7 paździenika 1994 r
          ) .
          ) ) ze
          ) ) )
          ) ) ) względu na służbę w Informacji Wojskowej w latach 1945-1947 oraz za
          ) ) ) uczestniczenie w likwidacji podziemia w okresie 1945-1946, co stwierdzono n
          ) a
          ) ) ) podstawie wypisu z zeszytu ewidencyjnego Centralnego Archiwum Wojskowego i
          ) ) ) zaświadczenia nr 15/76, wydanego przez JW nr 2375 (według artykułu Ryszarda
          )
          ) ) ) Tola: Czas odwetu, publikowanego w ukazującej się na warszawskim Bemowie
          ) ) ) Gazecie Lokalnej nr 2/104 z lutego 1996 roku).
          ) ) )
          ) ) ) Dla was wybawcami byli naziści
          ) ) )
          ) ) ) W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia sprawy przeszłośc
          ) i
          ) ) ) ojca Cimoszewicza. Poseł OKP Jan Beszta-Borowski stwierdził wręcz, że ojcie
          ) c
          ) ) ) Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem "organizacji przestępczej" - Inform
          ) ac
          ) ) ji
          ) ) )
          ) ) ) Wojskowej. Według Beszty-Borowskiego: Szef Informacji Wojskowej w Wojskowej
          )
          ) ) ) Akademii Technicznej o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludź
          ) mi
          ) ) ,
          ) ) ) trzymając w ręku pistolet i obracając nim na palcu cynglowym. Znany jest fa
          ) kt
          ) )
          ) ) ) śmierci jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów (cyt. za Gazetą Wyborc
          ) zą
          ) ) z
          ) ) )
          ) ) ) 11 października 1991 r.). Oświadczenie posła Beszty-Borowskiego wywołało
          ) ) ) gwałtowną publiczną ripostę ze strony Włodzimierza Cimoszewicza. Nazwał Bes
          ) zt
          ) ) ę-
          ) ) ) Borowskiego załganym łobuzem, a w innym tekście (w Gazecie Współczesnej)
          ) ) ) stwierdził m.in.: Rozumiem, że dla Borowskiego, jego szefów i was, nierozum
          ) ny
          ) ) ch
          ) ) )
          ) ) ) dziennikarzy, babrzących się w takich prowokacjach, wybawcami byli naziści,
          )
          ) ) ) skoro ci, którzy z nimi walczyli, zasługują na miano oprawców. Po wojnie mó
          ) j
          ) ) ) ojciec przez 30 lat służył w Wojsku Polskim, w tym także w kontrwywiadzie,
          ) ) ) instytucji, jaka jest zawsze i w każdej armii. Wy którzy opluwacie Go dzisi
          ) aj
          ) ) ,
          ) ) ) możecie powołać się tylko na fakt służby w tej formacji. Nie przytaczacie,
          ) bo
          ) )
          ) ) ) nie możecie przytoczyć, żadnych prawdziwych zarzutów, dotyczących Jego
          ) ) ) post
Pełna wersja