cyber.wernyhora
30.08.07, 09:45
Cyber-lira błąkała się w stepach i milczała. Nie było zresztą po co
się odzywać, gdyż teraz widać, że pieśni jej się sprawdziły w
jeszcze gorszym wydaniu. Pod słusznymi hasłami, na tle rozczarowania
do SLD i wcześniejszych rządów, stało się tak, jak w sygnaturce:
Polski eksperyment z demokracją – dziwni ludzie u władzy.
Teraz to widać, że jest to jeszcze dziwniejsze niż się zapowiadało.
A co jeszcze może wyjść?
Gdyby nie Unia i NATO, to już byłyby czołgi na ulicach. Mamy już
czysty przykład latynizacji polskiej polityki. Aresztowania,
pogróżki. Jak w Ameryce Łacińskiej, albo w Afryce.
Teraz będzie sprawdzanie lojalności generałów, może dalsze wzajemne
aresztowania.
Skończy się operetkowo. Na szczęście. To jest prawie pewne. Być może
będą jakieś małe strzelaniny przy dalszych próbach zatrzymania. Może
jacyś politycy dostaną kaftany bezpieczeństwa.
A było to takie łatwe do przewidzenia!
Więcej w zasadzie szkoda pisać.
To tak na gorąco. Ale o tym na pewno powstanie kilka książek, nie
tylko chyba w Polsce. To będzie pouczające dla innych.
Polski eksperyment z demokracją – (bardzo!) dziwni ludzie u władzy.
Chyba dobiega końca! Co dalej?