Dodaj do ulubionych

Wątek Arronii

11.11.10, 15:55
Zakładam swój wątek, żeby nie bałaganić. Na razie ciut łysy, bo dopiszę wyniki, jak już będę miała pełniejsze. Teraz mam jedno pytanie.

Dwa miesiące temu zmieniłam endo - i dawkę letroxu. Po jakimś miesiącu od wizyty zrobiłam sobie trochę badań, m.in. ferrytynę (za forumową mądrością) i b12. Z badaniem tsh, ft3 i ft4 chciałam poczekać przynajmniej do 6 tygodni po zmianie, trochę się przeciągnęło i będę badała je teraz. Czy ma sens powtórzenie ferrytyny i b12? Oba wyniki były marniutkie (b12 w dolnych granicach, ferr. poniżej).
Zbadać teraz?
Poczekać na wyniki hormonów?
Obserwuj wątek
    • arronia Re: Wątek Arronii 14.11.10, 14:03
      Wrzucam swoje badania i "zarys dziejów" wink
      Hashimoto prawdopodobnie zaczęło mnie męczyć dość wcześnie, ale zdiagnozowane (przypadkiem) zostało pod koniec liceum (teraz mam 31 lat). Od tamtej pory biorę Letrox, zacznałam od 12,5 g, teraz biorę 75.

      Wyniki z sierpnia 2009
      TSH 7,765 (0,4 - 4)
      FT4 9,09 (7,29 - 18,38) 16%
      FT3 - brak, bo moja była lekarka nie kazała mi robić... uncertain
      Za to interesowały ją zawsze ATPO i ATG
      ATPO 253,4 (< 50)
      ATG 42 (<100)
      żelazo 65 (37 - 145) 25%
      Nie prowadziłam dokładnych notatek, niestety, więc nie jestem pewna dawki. Chyba to był moment, że brałam Letrox 25 - albo na zmianę 25/50.
      No i miałam tuż wcześniej sporo stresów w życiu (w sumie to ten stres wtedy jeszcze trwał).
      Byłam apatyczna, zwleczenie się rano z łóżka łatwe nie było...
      Po tych wynikach i wizycie u tej byłej endokrynolog zaczęłam brać Letrox 50.

      Następne wyniki są z maja 2010.
      Brałam Letrox 50, po przejściowym względnym polepszeniu samopoczuciu znowu czułam się licho, ale też znowu miałam poważne stresy.
      Wyniki (niestety nie mogę znaleźć oryginałów badań i nie mam spisanych norm - ale prawdopodobnie są takie, jak wyżej).
      TSH 3,34
      FT4 10,99
      ATPO 1300
      ATG 277,2

      Następne wyniki są z połowy sierpnia 2010. Nadal brałam Letrox 50. Czułam się jako tako.
      TSH 3,86 (0,27 - 4,20)
      FT4 1,11 (0,93 - 1,71) - 23%
      ATPO 640 (<35)
      ATG 305 (< 115)
      Z tymi badaniami poszłam do nowej endokrynolog (w połowie września). Czułam się średnio, sił mało, klucha w gardle, słaba koncentracja, ponoć byłam też (słowa rodziny) "rozwibrowana". No i śnięta. Nihil novi wink
      Nowa lekarka stwierdziła, że byłam trzymana na zbyt wysokim TSH (zdecydowanie czułam) i podniosła mi dawkę Letroxu do 75.

      Po miesiącu zrobiłam takie badania (miesiąc od zmiany dawki L.):
      ferrytyna 6,61 (13 - 150) - 5%
      B12 305 (197 - 866) 16%
      potas, wapń, magnez, sód - powychodziły w połowie norm, ale jakby co, dopiszę
      glukoza 83,8 (70 - 105)
      A teraz dołożyłam ciąg dalszy badań (2 miesiące od zmiany dawki L)
      * Są to pierwsze badania, które robiłam przed wzięciem Letroxu - wcześniej nikt mi nie powiedział, że tak trzeba.
      TSH 3,91
      FT4 16,01 (12 - 22) 40%
      FT3 4,7 (3,1 - 6,8) 43%
      Zrobiłam też morfologię, ale jeszcze nie miałam swoich badań przed oczami, ponoć tylko gr. kwasochłonnych za dużo (jestem alergikiem, to może być to).

      Czuję się tak sobie. Trochę lepiej, ale do ideału daleko....
      Włosy leciały mi bardzo, teraz to chyba zaczyna stopować.

      Nie wiem, jakie miewałam proporcje FT3/FT4, bo nie badałam. Teraz są fajnie zbliżone. Nie wiem, czy wystarczająco wysokie.
      W ogóle nie wiem, jak to działa, że FT4 podskoczyło (może też FT3, ale to zgadywanie), a TSH nie spada?

      Do lekarki idę niedługo. Obiecywała zastrzyki z B12, jeśli będzie niskie (no i chyba jest). I że odżyję wtedy.
      Suplementacji żelaza się boję, już kiedyś w innym wątku pisałam, że kiedyś strułam się nim poważnie (lądowanie na pogotowiu, omdlenia). No ale nie zamykam się na tę opcję, jak patrzę na swój wynik ferrytynowy... Wcześniej badałam czasem żelazo, zwykle było go maławo.
      Domyślam się, że bez podniesienia poziomu B12 i żelaza to będę dalej człowiekiem widmo.

      A, dorzucę jeszcze, maj 2010, morfologia - MCHC poniżej normy, hemoglobina i hematokryt niewiele powyżej dolnej granicy - to takie "typowe" dla mnie.
      Wynik testu linkowanego wyżej - 34.

      No i USG, nie mam przy sobie nowszego niż z 2004 r.:
      Tarczyca granicznej wielkości - wymiary płatów: P - 56 x 16 x 15 mm, L - 52 x 17 x 17 mm.
      Echogeniczność tkanki gruczołowej nierównomierna, z widocznymi obustronnie głównie w środkowo-górnych częściach obszarami miąższu o obniżonej echogeniczności, z podwyższeniem perfuzji w ich obrębie bez wyraźniej zaznaczonych patologicznych guzków. Wyraźne odczynowe węzły chłonne w okolicy dolnych biegunów tarczycy.

      Tyle rozpisywania się. Jak Wam to wszystko wygląda?
        • wierka-5 Re: Wątek Arronii 15.11.10, 14:31
          <TSH 3,91
          <FT4 16,01 (12 - 22) 40%
          <FT3 4,7 (3,1 - 6,8) 43%
          Dobrze, że poszłaś do innego lekarza. Faktycznie dawka leku była za mała.
          Obecnie też wydaje mi się,ze powinna być jeszcze zwiększona.
          TSh odpowiada z opóźnieniem na zmiany dawkowania więc może dlatego się nie ruszyło.
          W hashimoto ważne są FT4 i FT3 powinny być w górnej ćwiartce przedziału normy.
    • arronia Re: Wątek Arronii 11.01.11, 16:51
      Update z nowymi wynikami.

      Po poprzedniej wizycie miałam zalecone podniesienie dawki Letroxu (z 75).
      Najpierw miałam pobrać na zmianę 75/100, po jakimś miesiącu przejść na 100.
      Nie jestem do końca przekonana, czy takie bujanie dawką jest okej, ale przyznam, że tak było łatwiej dzielić tabletkę...

      Brałam tę dawkę 75/100 dłużej niż miesiąc (ok. 6 tygodni) i zrobiłam badania.
      Wyniki:

      TSH 0,645 (norma 0,27 - 4,2)
      FT4 59%
      FT3 46,5%

      Czyli chyba ładnie?
      Chyba nie ma sensu przechodzić na 100?
      Nie wiem, czy bujać dalej, jak do tej pory?
      Trudno sobie wydzielać 87,5...

      Uzupełnienie obrazu - nie zrobiłam póki co nic z żelazem. Czyli pewnie dalej leży i kwiczy. Miligammy wzięłam jeden zastrzyk, ale mnie uczulił. Będę próbowała innych ścieżek (sama b12 w zastrzyku albo pastylki). Czuję się w miarę dobrze.
      • wierka-5 Re: Wątek Arronii 11.01.11, 20:49
        Jeśli się dobrze czujesz to taka dawka może być.
        Ja spróbowałabym jednak podnieść na 100 tak jak miałaś zlecone.
        Jeśli zdecydujesz pozostać na obecnej dawce to zapytaj w aptece, bo czytałam,ze od niedawna jest dostępny eutyrox właśnie w takiej dawce.
        Zelazo dobrze jest uzupełnić.
        Witamina B12 w pastylkami raczej się nie uzupełni.
        Potrzebne by były tabletki w bardzo dużej dawce, a takich nie ma w Polsce.
        Czytałam tu na forum,ze po Miligammie zdarzają się uczulenia, ale to nie znaczy,że będą również na samą na B12.
        • arronia Re: Wątek Arronii 10.03.11, 18:11
          Witam po przerwie.

          Zostałam na 75/100, bo czułam się z tym całkiem dobrze.
          Żelazo sobie łykam (tzn. teraz mam przerwę, bo planowałam badania), B12 też łykam, o zastrzyki poproszę przy następnej wizycie.

          Ale pojawiło mi się kilka wątpliwości, bo zaczęła mi się czasem pojawiać klucha w gardle (reszta samopoczucia OK). Myślę, czy nie podnieść do 100 i dopiero wtedy nie badać. Mogłabym zbadać i teraz, ale nie wiem, czy warto, czy to wyrzucenie pieniędzy.

          A z pytań:

          Czy dawka hormonu może dawać efekt od razu? Tzn. czy może być tak, że jak jest dzień brania mniejszej dawki, to klucha jest większa, czy to raczej autosugestia (wiem, że mózg jest potężny)?

          Czy dodanie godziny dość lekkich ćwiczeń (joga) dziennie może podnieść zapotrzebowanie na hormon w zauważalny sposób?

          I z innej beczki: Czy ktoś dostał konkretną odpowiedź na powtarzające się pytanie: skoro jod jest w Hashi niewskazany, czemu tak wiele chorych osób czuje się dobrze nad morzem?
          • arronia Re: Wątek Arronii 17.03.11, 15:06
            Jednak zrobiłam badania (nie zmieniając dawki - biorę 75/100 Letroxu).

            W styczniu wyniki miałam:
            TSH 0,645 (norma 0,27 - 4,2) 9,54%
            FT4 59%
            FT3 46,5%

            Teraz się wiele nie zmieniło:
            TSH 0,672 (norma 0,350 - 4,940) 6,47,02%
            FT4 51.28%
            FT3 49%
            TSH minimalnie spadło, hormony b. zbliżone (choć nieprzesadnie wysokie).

            Brałam jakiś czas żelazo (Solgara), odstawiłam ze trzy tygodnie temu i teraz zbadałam: 62 (norma 60 - 180). Na ferrytynę pożałowałam pieniędzy, stwierdziłam, że sprawdzę najpierw żelazo - a że wyszło manie, to chyba nie ma sensu wyrzucać czterech dych? Jak myślicie?

            B12 niestety zapomniałam w porę odstawić, więc nie badałam. Łykam Solgarowe. O zastrzyk upomnę się przy następnej wizycie u endo.

            Wspominałam o "klusce w gardle", która się zaczęła pojawiać. Znikła póki co - ale też mniej się ruszam (pytanie, na ile ruch może mieć znaczenie na zapotrzebowanie na hormon pozostaje!).

            Natomiast pojawiły mi się tydzień temu drętwienia. Szły od stóp, stopniowo doszły do wysokości pępka. Nadwrażliwa skóra, większe niż zwykle marznięcie stóp. I to drewniane drętwienie... Mam Raynauda. Po rozmowie przez telefon znajoma rehabilitantka mówi, że opisane objawy świadczą o problemie z krążeniem - i nie dziwią, skoro mam i hashi i R. Na razie podpowiedziała mi ćwiczenie gimnastyczne i odsyła do specjalisty od krążenia.

            Przy wynikach, które wyżej wypisałam, chyba trudno liczyć, że coś da się zrobić bezpośrednio z tarczycą? Czy ci, którzy cierpieli na drętwienia, musieli coś poza uregulowaniem hormonów zrobić, żeby drętwienia ustąpiły?

            Łykam sobie magnez, b12, potas miałam ok jakiś czas temu, kwas foliowy, do żelaza też chyba wrócę, jem orzechy brazylijskie.

      • wierka-5 Re: Wątek Arronii 01.04.11, 08:05

        > Na moje dretwienie nie pomogly magnez, b12, Fe ani nienajgorsze hormony, bo spr
        > awjca jest najprawdopodobniej stwardnienie rozsiane
        A masz jakieś badania w tym kierunku? czy sama gdybasz. Bo to zasadnicza róznica.

        Pisałam Ci już o b12 więc nic dziwnego,ze B12 w tabletkach nie pomogła.
        Czytaj forum.
        Masz niską witaminę zrób coś w tym kierunku moze być niska ze względu na hashi, ale możesz mieć przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym i czynnikowi Castla.
        Takie badanie robi się z krwi


    • arronia Re: Wątek Arronii 01.04.11, 10:49
      Diagnostyka w toku, jestem juz po rezonansach, ktore wskazuja na sm, ale przed badaniem plynu rdzeniowego - wtedy bedzie 100% pewnosci. B12 to po szpitalu sie zajme.
      • bebelu Re: Wątek Arronii 01.04.11, 11:56
        Ja też próbuję uzupełniac B12 solgarem, biorę już od miesiąca, a do tego jeszcze wit.D. Prawdopodobnie nic z tego nie bedzie, ale to moja decyzja, przynajmniej na teraz biorę tabletki (2 dziennie), żołądek jeszce wytrzymuje, chociaż pojawiają mi się pierwsze problemy i na dniach zamierzam ją odstawic i zrobic badanie. Zdecydowanie lepsze byłyby zastrzyki, tylko żaden lekarz nie che mi ich zapisacsad.
        Po około dwóch tygodniach suplementacji też zaczęły mi się mrowienia i drętwienie palców u rąk, ale doczytałam, że przy suplementacji wit. B12 może brakoac potasu i zaczęłam brac aspargin (2 lub 3 x 2) - po tygodniu wszystko wróciło do normy. Spróbuj, może potas pomoże.
      • aleksandra_01 Re: Wątek Arronii 01.04.11, 13:37
        Aroniio

        poczytaj sobie o znaczeniu witaminy B12 również przy sm.
        przy innych chorobach też.

        niezależnie od tego czy masz tą chorobę czy nie,
        to problem B12 sam się nie rozwiąże,
        a taki wynik jak masz, będzie przeszkadzał w leczeniu
        wszystkich chorób. witamina b12 jest niezbędna do prawidłowego
        funkcjonowania organizmu. Bez B12 nie można żyć.

        a.
      • arronia Re: Wątek Arronii 04.05.11, 14:05
        Odebrałam swoje zaległe tarczycowe badania "szpitalne", z początku kwietnia.

        Poleciały w złą stronę. Brałam bez zmian 75/100.

        Ft3 10,42%
        Ft4 36,3 %
        TSH 46,6 %

        Podniosę chyba do 100 i zrobię po miesiącu badania. Bo chyba o więcej na raz podnosić nie byłoby dobrze?

        Zależy mi na wyregulowaniu tarczycy również z powodu interferonu, który zacznę pewnie brać za jakieś dwa miesiące. A do tego potrzebna jest euryteoza.
        • aleksandra_01 Re: Wątek Arronii 04.05.11, 18:15
          > Odebrałam swoje zaległe tarczycowe badania "szpitalne", z początku kwietnia.

          wiesz, początek kwietnia był już dosyć dawno i od tamtej pory mogło się pozmieniać.

          > Podniosę chyba do 100 i zrobię po miesiącu badania. Bo chyba o więcej na raz po
          > dnosić nie byłoby dobrze?

          gdybyś chciała podnosić dawkę w oparciu o te kwietniowe wyniki,
          to zwiększenie z 75/100 na 100 to jest nic. Żeby był efekt w postaci
          większej ilości ft4 to musiałabyś stopniowo podnieść do 125 - 150,
          ale to tez może być za mało.

          a.
          • arronia Re: Wątek Arronii 04.05.11, 19:14
            Mam trochę objawów (czuję kluchę w gardle, co do reszty nie jest źle, ale trudno mi oddzielić objawy Hashi od ustępującego rzutu SM). Fakt, może rzeczywiście zacznę od ponowienia badań. Kłujnę się i zacznę podnosić dawkę tak czy inaczej.

            A czy może ktoś zna jakieś sensowne materiały o związku SM i Hashi. Tzn. wiem, że takie choroby łażą stadami, ale już jaki jest związek między pogorszeniami w obu tych chorobach - o ile jest - to nie wiem.
            • arronia Re: Wątek Arronii 11.05.11, 20:36
              Wpiszę opis usg sprzed miesiąca:
              Tarczyca niepowiększona. Prawy płat: 15x16x38 mm.
              Lewy pła: 15x16x38 mm.
              Cieśń 2mm.
              Struktura tarczycy niejednorodna z nierównomiernym obniżeniem echognieczności bez zmian guzkowych.
              Węzły chłonne wzdłuż szyi niepowiększone.

              Zapomniałam wziąć ze sobą wyników sprzed kilku dni, ale TSH jeszcze poleciało (3,8 jakoś, norma do 0,2 - 4,2), FT3 i FT4 w okolicy 16 - b. zbliżone.

              Letrox podniosłam na początek do 100 (brałam 75/100), ale to pewnie dopiero początek.

              Czas do endo...
              • arronia Re: Wątek Arronii 08.06.11, 16:24
                Zaczęłam brać codziennie Letrox 100.
                Po miesiącu zrobiłam TSH (samo, bo poskąpiłam, a u mnie do tej pory odzwierciedlało stan hormonów, które zresztą były raczej zbliżone). Wyszło mi 1,051. Czyli chyba dobrze?

                Czułam się ostatnio nieco senna i rozkojarzona, ale trochę mi doszło nowych zadań życiowych, a i pogoda niesprzyjająca.

                Zostawić jak jest? Dobadać jednak resztę triady?
                • hashi-tess Re: Wątek Arronii 08.06.11, 23:32
                  arronia napisała:

                  > Zaczęłam brać codziennie Letrox 100.
                  > Po miesiącu zrobiłam TSH (samo, bo poskąpiłam, a u mnie do tej pory odzwiercied
                  > lało stan hormonów, które zresztą były raczej zbliżone). Wyszło mi 1,051. Czyli
                  > chyba dobrze?


                  po opisywanych objawach sądzę, że nie jest dobrze.
                  Oznacz FT4 i FT3, a zobaczysz, że hormony nie będą
                  chyba najlepsze.

                  >
                  > Czułam się ostatnio nieco senna i rozkojarzona, ale trochę mi doszło nowych zad
                  > ań życiowych, a i pogoda niesprzyjająca.
                  >
                  > Zostawić jak jest? Dobadać jednak resztę triady?

                  dobadaj.
                  • arronia Re: Wątek Arronii 09.06.11, 11:21
                    Ano pewnie będę musiała zbadać.

                    Choć to w sumie nie musi być tarczyca, no ale wykluczyć warto.
                    Znowu trochę sm łeb podnosi, może zmęczenie od tego. Hashi znam od dawna, sm się dopiero uczę. Mało energii, nieco gorszy nastrój - w sumie też może być.

                    No i lecą mi znowu włosy - podejrzewam żelazo. Albo inne braki. B12 biorę w tabletkach, więc i tak poziomu teraz nie zbadam. Żelaza nie brałam już ze 2 miesiące. Podchodzę jak do jeża, ale może znowu zacznę.

                    Jeśli chcę pójść do hematologa, czy jest jakiś pakiet badań, z którym lepiej się do niego zgłosić, żeby nie zmarnować pierwszej wizyty?
                    • arronia Re: Wątek Arronii 29.06.11, 10:41
                      Idę sobie jutro krew pobrać.
                      Planuję: tsh, ft3, ft4, morfologię.
                      B12 i żelaza nie - bo je biorę. Nie wiem, czy ferrytynę warto w takiej sytuacji.
                      Czuję się tak sobie, trochę za dużo włosów leci, nie jestem zbyt energiczna.
                      Co warto jeszcze z krwi zrobić?
                      • arronia Re: Wątek Arronii 30.06.11, 22:46
                        Monologowy wątek wink

                        Odebrałam wyniki. Słabe, co oczywiście martwi.

                        Ale przynajmniej wiem, że nie jestem
                        - świrkiem,
                        - hipochondryczką.
                        Poprzednio zbadałam TSH, było ładne, ale zupełnie nieprzystające do samopoczucia. Zaczęłam już myśleć, że to może co innego.

                        Chyba tamten wynik był pomylony. Albo nie wiem, co się działo.

                        Z dziś:

                        TSH 4,59 (norma 0,27 - 4,2)
                        FT3 15%
                        FT4 37%

                        Nigdy nie miałam tak rozjechanych hormonów tarczycy uncertain
                        Senna jestem, często rozkojarzona, włosy liche i lecą, skóra na piętach grubnie.

                        Trzeba będzie dawkę zwiększyć. Planowałam wcześniej, ale poprzednie TSH mnie zmyliło. Ono zresztą u mnie zawsze było całkiem miarodajne (dlatego tylko je zbadałam). I endo chyba odwiedzić.

                        Zastanawiam się, do kogo iść w Warszawie. Dr Ponikwicka w sumie zła nie była, choć nawiedzona na punkcie pnia wink Jakieś inne podpowiedzi?
                        • hashi-tess Re: Wątek Arronii 30.06.11, 23:31
                          arronia napisała:

                          > Monologowy wątek wink
                          >
                          > Odebrałam wyniki. Słabe, co oczywiście martwi.
                          >
                          > Ale przynajmniej wiem, że nie jestem
                          > - świrkiem,
                          > - hipochondryczką.


                          potwierdzam, że nie jesteś.
                          No, chyba, że my ty wszyscy mamy świra
                          i przesadzamy /hipochondryk/ z dbałością o zdrowie.


                          > Poprzednio zbadałam TSH, było ładne, ale zupełnie nieprzystające do samopoczuci
                          > a. Zaczęłam już myśleć, że to może co innego.


                          Aronio!
                          proszę nie mów tak bo TSH to hormon przysadki
                          mózgowej, która steruje pracą ZDROWEJ TARCZYCY,
                          a my przecież mamy albo chorą, albo małą.

                          >
                          > Chyba tamten wynik był pomylony. Albo nie wiem, co się działo.
                          >
                          > Z dziś:
                          >
                          > TSH 4,59 (norma 0,27 - 4,2)
                          > FT3 15%
                          > FT4 37%


                          marne naprawdę.

                          >
                          > Nigdy nie miałam tak rozjechanych hormonów tarczycy uncertain

                          niestety braki ferrytyny zaczynają się mścić.



                          > Senna jestem, często rozkojarzona, włosy liche i lecą, skóra na piętach grubnie
                          > .
                          >
                          > Trzeba będzie dawkę zwiększyć. Planowałam wcześniej,


                          Aronio!
                          planowałaś to chyba od kwietnia.
                          Proszę napisz dlaczego tego nie zrobiłaś?
                          Bałaś się, że przeholujesz?
                          Miałaś jeszcze wiele miejsca na hormony
                          i na pewno byś nie przedobrzyła.



                          ale poprzednie TSH mnie zm
                          > yliło. Ono zresztą u mnie zawsze było całkiem miarodajne (dlatego tylko je zbad
                          > ałam). I endo chyba odwiedzić.


                          pewnie tak tylko wizyta u endo nie uzupełni Ci hormonów
                          w tkankach.
                          Oznacz ponownie ferrytynę, kwas foliowy i wit. B12
                          i z tymi wynikami idź do endo, rodzinnego do hematologa
                          - wszystko jedno do kogo - abyś tylko pouzupełniała te braki.
                          Podnieś dawkę, ale tylko o 12,5mg, aby hormony bardziej si ę
                          nie rozjechały.

                          Mogę zapytać czy masz potwierdzone sm?


                          >
                          > Zastanawiam się, do kogo iść w Warszawie. Dr Ponikwicka w sumie zła nie była, c
                          > hoć nawiedzona na punkcie pnia wink Jakieś inne podpowiedzi?

                          niedawno pisała jakaś forumka o dobrym endo w stolycy,
                          ale nie zapisałam. Jeśli odnajdę - wpiszę do Twojego wątku.

                          Pozdrawiam

                          Tess
                          • arronia Re: Wątek Arronii 01.07.11, 11:05
                            > > Trzeba będzie dawkę zwiększyć. Planowałam wcześniej,
                            >
                            > Aronio!
                            > planowałaś to chyba od kwietnia.
                            > Proszę napisz dlaczego tego nie zrobiłaś?
                            > Bałaś się, że przeholujesz?
                            > Miałaś jeszcze wiele miejsca na hormony
                            > i na pewno byś nie przedobrzyła.

                            W kwietniu przeszłam na stałą dawkę 100 z 100/75.

                            Teraz wiem, że nie podnoszenie dalej dawki to był błąd.

                            Ale rozumowałam tak, że skoro tsh u mnie jakoś odzwierciedlało stan hormonów tarczycy (wiem, że bywa różnie, ale u mnie się do tej pory sprawdzało), to nie podniosłam Letroxu.

                            No i miałam gdzie szukać zmęczenia - choćby przy SM (mam potwierdzone). Ale to pewnie nie to, bo rzut esemowy się prawie cofnął.

                            Już dziś wzięłam o 12,5 więcej. I tego się teraz potrzymam.
                            Do endo muszę iść, po leki. A właściwie zlecenie dla rodzinnego.
                            B12 i żelazo przestaję brać - dwa tygodnie odstawienia wystarczy, żeby wynik był miarodajny?
                            Po tym czasie pewnie i nową dawkę Letroxu będzie widać w hormonach tarczycy? (Czy poczekać jednak 6 tygodni?)

                            Za sensownego endo będę wdzięczna, jak trafisz na tę informację smile

                            Pozdrowienia!
                          • hashi-tess Re: Wątek Arronii 01.07.11, 23:22
                            znalazłam info o dobrym endo.
                            jest to p. sylwia pietrzyk, kt. promuje
                            Madziulaw i Sylwia.
                            forum.gazeta.pl/forum/w,24776,110934390,122820275,Re_Warszawa_Sylwia_Pietrzyk.html
    • arronia Re: Wątek Arronii 20.07.11, 10:09
      Byłam wczoraj u nowego endo, bo jednak jakiegoś trzeba mieć, choćby żeby wypisał zlecenie dla lekarza pierwszego kontaktu. Padło na warszawskiego dr Braszkiewicza. Były plusy i minusy, napiszę, może komuś się info przyda.

      Minusy:
      - nie patrzy na FT3 i FT4, tylko na samo TSH...
      - procentów nie uznaje (co by mnie nie raziło, gdyby pytał o normy - na pewno wprawa wystarczy lekarzowi, żeby ocenić poziom w ramach normy; inna sprawa, że te normy od TSH aż tak się nie różnią)

      Plusy:
      - stwierdził, że przy takim stażu (u mnie naście lat z hashi), to lekarz zasadniczo nie jest potrzebny, bo pacjent leczy się sam; endokrynolog to potrzebny się robi, jeśli coś się dzieje nagle, coś dziwi itp.
      - przypomniał podstawowe zasady (w końcu pierwszy raz mnie widział): badanie bez tabletki, tabletka co najmniej pół godz. przed jedzeniem, sojowe co najmniej w odstępie 4 godz. od tyroksyny, badanie po co najmniej 6 tyg. od zmiany dawki
      - powiedział, że górna granica THS dla mnie to powinno być 2,5, ale najlepiej, żeby było w połowie normy dla zdrowej populacji (do 2,5)
      - wypytał o historię mojej choroby, o obciążenia rodzinne, o usg, o to, jak się zaczęło chorowanie, dlaczego zostało włączone leczenie, skąd pomysł na szukanie (przy okazji: uważa, że nie leczy się samego wyniku, jeśli pacjent czuje się dobrze, a przypadkiem wyjdzie, że tarczycowe wyniki są marne, to lepiej poczekać z suplementacją - nie miałam takiej sytuacji, nie mam zdania)
      - nie naciągał, zasugerował wręcz, że jak się zapiszę do przychodni endokrynologicznej, to co prawda kolejki itp., ale płacić nie będę

      Ponieważ podniosłam sama dawkę ze 100 do 112,5 (z czym się zgodził), to tylko poradził, żebym nie dzieliła tabletki na ćwiartki (Letrox 50), tylko brała na zmianę 100/125. Jeślibym wolała, to mógłby mi przepisać Eutyrox, który jest w większej liczbiej dawek. Mam tak pobrać przez 6 tygodni, zbadać i wrócić do niego. Jak się okaże, jak to idzie, to to się ustali dawkę. I przepisze mi zlecenie dla lekarza pierwszego kontaktu.
      • hashi-tess Re: Wątek Arronii 20.07.11, 11:23
        arronia napisała:

        > Byłam wczoraj u nowego endo, bo jednak jakiegoś trzeba mieć, choćby żeby wypisa
        > ł zlecenie dla lekarza pierwszego kontaktu. Padło na warszawskiego dr Braszkiew
        > icza. Były plusy i minusy, napiszę, może komuś się info przyda.
        >
        > Minusy:
        > - nie patrzy na FT3 i FT4, tylko na samo TSH...

        to już go dyskwalifikuje.


        A gdzie jest uzupełnianie braków występujących
        w hashimoto?
        Gdzie badania pod kątem niedokrwistości chorób
        przewlekłych?


        Wszystko inne jest dla mnie oczywiste.
        • arronia Re: Wątek Arronii 20.07.11, 12:56
          > to już go dyskwalifikuje.

          Pewnie tak.

          Niby polecany (nie na forum, znajomi podesłali, w tym jedna b. dobra lekarka z innej dziedziny), niby pracuje w szpitalu. Ja pewnie pójdę za te 6 tyg., dostanę kwitek i tyle. A hormony tarczycy i tak sama zrobię.

          A potem w razie czego będę szukać dalej...

          Albo wrócę do Pani Pień Trzewny smile Miała kręćka na punkcie tegoż, ale sprawdzała niedobory, uzupełniała b12, uważała bardziej.

          > A gdzie jest uzupełnianie braków występujących
          > w hashimoto?
          > Gdzie badania pod kątem niedokrwistości chorób
          > przewlekłych?

          On nie pytał (choć powinien był), ja też tematu nie ruszałam (bo mam teraz od tego innego lekarza).
          • hashi-tess Re: Wątek Arronii 20.07.11, 22:02
            arronia napisała:


            >
            > On nie pytał (choć powinien był), ja też tematu nie ruszałam (bo mam teraz od t
            > ego innego lekarza).

            potwierdza się, że najlepszym lekarzem jesteś sama
            dla siebie. Wiesz już bardzo dużo n/t hashimoto
            i dasz sobie radę sama, aby przypilnować poziomy
            hormonów i wszystkie niedobory.
      • arronia Re: Wątek Arronii 08.08.11, 11:22
        Mały update.
        I streszczenie ostatnich zdarzeń.

        30 czerwca - badanie:
        TSH 4,59 (0,27 - 4,3)
        FT3 2,36 (2 - 4,4) 38%
        FT4 1,22 (0,13 - 1,7) 16%

        Brałam wtedy 100 Letroxu dziennie. Po tych wynikach podniosłam o 12,5. Najpierw łamałam tabletkę i starałam się brać tyle, potem po wizycie u endokrynologa przeszłam na wersję "bujaną" - 100 / 125. Miałam poczekać 6 tygodni, zbadać, wrócić do doktora.

        Ale w międzyczasie miałam inne badania do zrobienia, to z niecierpliwości, żeby wiedzieć co się dzieje, dorzuciłam samo TSH. Samo - bo to oszczędność, badania całe i tak miałam robić niedługo. No ale byłam ciekawa, w którą stronę to idzie. Po miesiącu od początku zmiany dawkowania:

        TSH 3,03 (norma jak wyżej, 0,27 - 4,3).

        Reszta hormonów zgaduję (niestety) dobrze pewnie nie wygląda.
        Miesiąc minął, TSH spadło trochę, ale za mało.
        Myślę, czy by nie przejść na stałe na 125 Letroxu, poczekać od teraz te 6 tyg. i wtedy zbadać całość i wrócić do doktora.

        Z samopoczuciem podobnie jak z TSH - czuję się lepiej, ale chyba jeszcze nie dość. Nadal bywam senna, rozkojarzona. Ze spadkami sił życiowych w trakcie dnia. Włosy chyba trochę mniej lecą, ale jeszcze więcej niż moich dobrych okresach.

        W innym wątku pisałam, ale jeszcze tu odnotuję.
        D3 - brałam miesiąc, nie było zmiany, teraz biorę inny preparat (Devikap).
        B12 - biorę zastrzyki, póki co małe dawki (100, raz w tygodniu).
        Selen, cynk - zaczęłam brać.
        Kokarboksylaza - będę brała serię 10 zastrzyków, raczej po 15.
        Odstawiłam gluten i mleko krowie (wyszły alergie), przeszłam na dietę zbliżoną do wegańskiej (bo zdarzają mi się odstępstwa).

        To jak myślicie - podnieść dawkę, odczekać, zbadać.
        Czy poczekać jeszcze trochę, zbadać, dopiero podnosić. Bo może miesiąc to jeszcze za mało?
        • aleksandra_01 Re: Wątek Arronii 08.08.11, 11:32
          > FT3 2,36 (2 - 4,4) 38%
          > FT4 1,22 (0,13 - 1,7) 16%

          przy takich wynikach to spokojnie możesz dalej zwiększać, do przedawkowania masz daleko.
          nawet do optymalnej dawki masz daleko.

          a.
            • arronia Re: Wątek Arronii 27.09.11, 12:33
              Przeszłam na 125, pobrałam, mam badania.

              TSH 0,271 (0,55 - 3,35)
              FT4 55.94% [wynik 14.4, norma (7.67 - 19.7)]
              FT3 29.09% [wynik 4.78, norma (3.5 - 7.9)]

              Czuję się, przynajmniej pod względem tarczycowym, nieźle. Wróciła mi energia, budzę się rano, nie przysypiam, kojarzę. Brałam też B12, D3, kokarboksylazę, cynk, selen. Ale badań jeszcze nie zrobiłam (tzn. D i B12).

              Do endo będę się musiała przejść - po zlecenie dla rodzinnego.
              Dawka, podejrzewam, jest na razie może być... Wyniki nie oszałamiają, ale nie czuję się źle.
              Niestety idę jeszcze raz do tego endokrynologa, który nie patrzy na ft3 i ft4, zobaczymy, co powie na wyniki. Tzn. nic od niego nie chcę, poza zleceniem na recepty wink
              I tak będę monitorować, zwłaszcza że weszłam na interferon i licho wie, co na to tarczyca.

              Jakieś komentarze?
              • arronia Re: Wątek Arronii 27.10.11, 10:37
                Zrobiłam sobie trochę badań.

                Tarczycowe są podłe, choć nie czuję się AŻ TAK źle. Tzn. widzę, że z kojarzeniem i przytomnością słabiej, ale nie ekstremalnie. No i biorę te swoje interferony beta od miesiąca ponad, więc myślałam, że to od tych częstych gorączek, które po nim mam. Włosy trochę lecą bardziej, skóra suchsza. No ale nic dziwnego - takich wyników jeszcze nie miałam:

                TSH 0,83 [norma: 0,27 - 4,2]
                FT4 12.39% [wynik 1.36, norma (0.93 - 4.4)]
                FT3 0% [wynik 2, norma (2 - 4.4)]

                Wyniki sprzed miesiąca są w poście wyżej.
                Czemu mam takie znośne TSH przy takiej padace z hormonami tarczycy?
                Biorę nadal 125, będę podnosić, wiadomo, do endo wybieram się w przyszłym tygodniu.
                Do neurologa od interferonów powinnam iść za 2 miesiące, te badania to "dla siebie" robiłam.
                Biorę cynk i selen, b12 mam ładne, żelazo (patrz niżej) też OK. Zresztą tu pewnie nie słaba przemiana tylko słabe wytwórstwo/za niska dawka?

                Z pozytywów (przynajmniej do pewnego stopnia) - podniosłam sobie wreszcie D3 (D3 25OH, 63, poziom optymalny 35 - 80).
                Niestety z krwi wyszła podwyższona fosfataza zasadowa (138, norma 35 - 105), wapń całkowity w normie, za to w dobowej zbiórce moczu przekroczony wapń (6,86, norma do 6,2). Jutro idę do lekarki, która mi to D3 zalecała.
                Nie wiem czy jak teraz przejdę na dawkę podtrzymującą (z 20 kropli Devicapu), to mi spadnie to, co mam podwyższone. I kiedy.

                Zrobiłam też sobie morfologię przy okazji.
                Obniżone leukocyty i limfocyty.
                Podwyższone neutrofile.
                OB 25 (norma do 15).
                I jeszcze żelazo: 81 (norma 33 -193). Jak na mnie - bardzo znośne. Chyba ostatnio takie ładne miałam, jak kiedyś mięsa nie jadłam wink Zresztą znowu nie jem. No i przeszłam na dietę bezglutenową i bezmleczną (stwierdzone nietolerancje). Ferrytyny nie dorzuciłam, nie wiem czemu.
                • arronia Re: Wątek Arronii 30.10.11, 10:47
                  Ktokolwiek jakiekolwiek komentarze?

                  Idę dopiero w czwartek do endo, chciałam sobie trochę przemyśleć temat przed wizytą, żeby łatwiej z nim rozmawiać.

                  Jakieś pomysły, czemu mogę mieć i małe TSH i niskie hormony tarczycy?

                  Tzn. niskie FT3 i FT4 mogę zrozumieć, tarczyca nie lubi się zwykle z interferonami beta, ale skąd to niziutkie TSH?

                  Na razie nic nie zrobiłam z dawką, choć pewnie powinnam ją zacząć podnosić?
                    • ona1.2.3.4.5.6 Re: Wątek Arronii 13.11.11, 22:15
                      w sensie ze na poczatku leczenia mialas wyzsze TSH i nagle tak spadlo.

                      chcialam sie tez spytac o nietolerancje glutenu i laktozy -mialas jakies objawy brzuszne? jakos sie to objawialo wogole,czy poprostu sprawdzilas? tak sie zastanawiam czy by u siebie nie sprawdzic (jak bylam mala to mialam bity miesiac biegunke i na specjalnej diecie bylam), ale objawow brzusznych nie mam, tylko typowe niedoczynnosciowe. i jakie badania zrobilas? przeciwciala z krwi?
    • arronia Re: Wątek Arronii 31.01.12, 10:58
      Wrzucę moje najnowsze wyniki:

      FT4 54.39% [ wynik 14.2, norma (7.64 - 19.7)]
      FT3 23.41% [ wynik 4.53, norma (3.5 - 7.9)]
      TSH 0,174 norma 0,55 - 3,35

      Nadal łykam 125 Letroksu. Nie są to jakieś cudne wyniki, ale lepsze od poprzednich smile

      B12 363 norma 139 - 543 (łykam w tabletkach, nie wiem, czy nie będzie trzeba pomyśleć o nowej serii zastrzykowej).

      Całej morfologii może nie będę przepisywać, tylko to, co poza normą:
      obniżona kreatynina (0,5 norma 0,7-1,2)

      WBC 3,74 (norma 4,0 - 10)
      PLT 139 (norma 150 - 400)
      MPV 69 (norma 40 - 60)

      Pewnie interferon winny. Będę to jeszcze sprawdzać za jakieś dwa tygodnie...
        • arronia Re: Wątek Arronii 05.02.12, 16:58
          Badanie b12 było w pakiecie, po prostu mi je badają.

          Nie wiem, czy dawka jest optymalna. Czuję się względnie OK, włosy nie lecą, nie marznę jakoś bardzo. Nawet ostatnio budzę się jeszcze przed budzikiem (dawno tak nie miałam!). Za to tyję. Powoli, ale jednak.

          Najpierw uznałam, że to po odstawieniu tego, na co mam nietolerancję. Że wracam do normalnej wagi ze zbyt niskiej. Ale może to jednak tarczyca? Za mało hormonów? Kiedyś, jeszcze przed leczeniem tarczycy, czyli z 15 lat temu też byłam taka "pulchna". Nie strasznie, ale tak z 10 kg za dużo.

          Nie jem mleka, glutenu, prawie wcale nie jem mięsa. Tę bezmięsność widać chyba zresztą w niskiej kreatyninie.

          Nie wiem, co mam o tym myśleć.
        • arronia Re: Wątek Arronii 26.07.13, 19:04
          Teraz myślę wink

          Ostatnie wyniki:
          TSH 0,04 [norma 0,55 - 3,35]
          FT4 56.05% [wynik 14.4, norma (7.64 - 19.7)]
          FT3 29.55% [wynik 4.8, norma (3.5 - 7.9)]

          Kolejne kłucie w drugiej połowie sierpnia.
          Może dodać "na ślepo" do 125 (tyle biorę) ze 12,5?
          Niby mało, ale może jakaś tendencja by się zarysowała?
          Jest ryzyko, że to za dużo Letroxu?
          Że się rozjedzie bardziej i źle na tym wyjdę?

          Mam problemy z żywotnością... Niby śpię, niby się budzę, ale w ciągu dnia łatwo gasnę. Koncentracja i "ogarnianie" takie sobie. (Oczywiście licho wie, która to choroba tak się odzywa...). Temperatura po przebudzeniu nadal niska. Może to za mało do myślenia o zmianie dawki?

          Do endokrynologa wybrałabym się po tych sierpniowych badaniach... (Na jakiejkolwiek dawce nie będę). Porozmawiałabym też ewentualnie o dodaniu T3, jeśli nic się nie zmieni.
      • arronia Re: Wątek Arronii 19.03.12, 13:39
        Moje nowe wyniki:

        TSH: 0,103 [norma (0,55 - 4,78)
        FT4 43.59% [wynik 1.1, norma (0.59 - 1.76)]
        FT3 17.37% [wynik 2.63, norma 2.3 - 4.2]

        Dorzuciłam jeszcze żelazo i ferrytynę:

        ferrytyna: 20 [norma 13 - 150]
        żelazo: 97 [norma 37 - 145]

        Ferrytyna jest ciut wyższa niż przy badaniach sprzed ponad roku (wtedy: ferrytyna 6,61 (13 - 150) - 5% ). Żelazo nie powala, ale chyba jest OK?

        Mniej więcej pół roku temu zmieniłam dietę na wykluczającą to, na co mam nietolerancję (gluten, mleko).

        Czuję się tak sobie, badania zrobiłam, bo tarczyca to nie jest mój jedyny problem, więc chciałam popatrzeć, co tam w ew. żelazach, tarczycy. Bywam zmęczona, bywam rozkojarzona (nawet jakieś ortograficzne problemy wracają). Ale włosy nie lecą (może dlatego, ze b12 ostatnio była OK?).
        • wrednababa Re: Wątek Arronii 16.05.12, 15:45
          Czesc Arronia,

          Potrzebuje sie z Toba skontaktowac.
          Trafilam na twoje posty i wyglada na to,ze mamy troche rzeczy wspolnychsad
          Czy moglabys do mnie napisac na maila: mag.chlebowska@gmail.com.
          Na gazetowego rzadko wchodze....
          Jak napiszesz to powiem ci o co chodzi...
          Mam do Ciebie kilka pytan...
          Pozdrawiam serdecznie,

          Magda
        • arronia Re: Wątek Arronii 06.07.12, 20:40
          No i się wyniki Ft3 i Ft4 zbliżyły, chociaż są "niskawe". Tzn. 1/3 normy.

          FT4 36.78% [wynik 1.21, norma (0.89 - 1.76)]
          FT3 34.74% [wynik 2.96, norma (2.3 - 4.2)]

          TSH za to 0,023, norma (0,55 - 4,78).

          B12 24.86% [wynik 385, norma (211 - 911)] - chyba czas upomnieć się o zastrzyki
          Żelazo - 36, norma (37 - 145)

          Poszłam, bo mi włosy lecą i bywam rozkojarzona.
          Może to B12 i żelazo...
          Miałam nadzieję, że utrzymają mi się na ładniejszym poziomie... Bo już poszły w dobrą stronę (po zmianie diety na wykluczającą to, na co mam nietolerancję). Może spróbuję pouważać bardziej? Bo teraz unikam tego, co wyszło mocno, a jadam (choć z umiarem) to, co tylko trochę wyszło.
            • arronia Re: Wątek Arronii 08.07.12, 12:39
              Ano właśnie nie wiem... Chyba poczekam jeszcze z podnoszeniem. Na pewno muszę się zająć b12 i żelazem. Zmartwiłam się wynikami, bo już były lepsze - miałam nadzieję, że zmiana diety pozwoliła mi je przyswajać. A teraz powrót do punktu wyjścia.

              Mi trochę trudno oddzielić, które zmęczenia czy lecenia włosów są z: Hashimoto, interferonów, upału, esema.
              • devilyn Re: Wątek Arronii 08.07.12, 12:58
                Spróbuj B12 w kroplach pod język, mi lekarka poz nie chciała zastrzyków przepisać więc sięgnęłam po nie i ładnie po tym wzrasta...a żelazo koniecznie do góry.
                • arronia Re: Wątek Arronii 09.07.12, 14:43
                  Dzieki, devilyn.

                  Napisz, proszę, jak się nazywa to b12 pod język smile

                  A z żelazem mam zagwozdkę, bo się po nim źle czuję... Spróbuję bardziej popilnować mojej diety "nietolerancyjnej", popaść się pietruszkami i innymi takimi, i zobaczyć, czy żelazo drgnie, czy nie. Niedługo mam i tak badanie (m.in. żelazo), to porównam.
                  • devilyn Re: Wątek Arronii 09.07.12, 14:48
                    Mi b12 z 300 wzrosło na 820 po nie całym miesiącu stosowania

                    allegro.pl/witamina-b-12-b12-plynna-pod-jezyk-kobalamina-ener-i2451810000.html

                    Próbowałaś brać żelazo po jedzeniu?

                    Warto oznaczyć ferrytynę bo poziom żelaza pokazuje jedynie ile go dostarczasz w diecie.

                    Próbowałaś soku z pokrzywy z miodem i żurawiną? Mojemu tatcie nieźle pomogło na anemie, ja nie moge brać ze względu na miód (alergia)

                    allegro.pl/sok-z-pokrzywy-z-miodem-i-zurawina-500-ml-dermesa-i2457502830.html
    • arronia Re: Wątek Arronii 20.09.12, 10:55
      Mam nowe wyniki:

      TSH 0,04 [norma 0,55 - 3,35]
      FT4 56.05% [wynik 14.4, norma (7.64 - 19.7)]
      FT3 29.55% [wynik 4.8, norma (3.5 - 7.9)]
      B12 183 [norma 139 - 543]

      Trochę rozjechane FT3 i FT4.
      Czemu tak? To może być niedobór B12?

      Z B12 mam zagwozdkę, chciałam zastrzyki, ale moja neurolog powiedziała że nie, bo wynik mam w normie sad Muszę powędrować do jakiegoś innego lekarza, ale chwilowo nie mogę - bo się jutro muszę położyć w szpitalu. Więc niestety dopiero jak wyjdę, to się tym zajmę.
      • arronia Re: Wątek Arronii 20.09.12, 15:15
        Oglądam jeszcze morfologię. Nie umiem jej "mądrze" czytać, połączyć poszczególnych wyników. W każdym razie mam
        - hematokryt ciut poniżej normy
        - RDW minimalnie powyżej normy
        To nie są duże odchylenia, wręcz minimalne, ale to chyba wyniki typowe przy niedoborach?
        • arronia Re: Wątek Arronii 21.09.12, 16:40
          Niestety w szpitalu prowadzi mnie ta sama lekarka, która powiedziała, że B12 w normie i odmówiła zastrzyków... Wyjdę, to się tym zajmę. Znajdę kogoś, kto mi je zapisze.
          • arronia Re: Wątek Arronii 19.11.12, 10:58
            Teraz będą rozważania z pogranicza neurologii i endokrynologii. Brałam ze dwa miesiące temu końską dawkę sterydu (solumedrol w kroplówach). Na rzut SM pomógł, ale nieźle mnie osłabił (na jakiś czas). Mam takie odczucie, które w sumie dopiero jakoś teraz wyłapałam konkretniej - mianowicie uczucie "grubej szyi". A właściwie karku, bo to nie "klucha" ani wole. Mam też wrażenie, że jest trochę obrzmiały jak na mnie. Najpierw zrzuciłam to na to, że ważę więcej niż kiedyś, ale teraz nie jestem pewna. Waga mi nie skoczyła już od ładnych paru miesięcy, akurat "w szyję" nigdy mi jakoś nie szło. Więc może raczej nadnercza? Mogły się przeciążyć sterydzie?

            Zastanawiam się teraz jeszcze nad tymi moimi wynikami tarczycowymi z ostatniego czasu. Mam jeszcze Hashimoto i od jakiegoś czasu nieco dziwaczne wyniki - tzn. niskie TSH i dość niskie FT3 i FT4. Nie zgłębiałam tego nigdy. Czy to nie jest przysadkowe? Czy nie powinnam pooglądać hormonów spoza tarczycy?

            Do neuro idę za dwa tygodnie, na hormonach może się nie znać specjalnie, ale posterydowych ludzi widuje regularnie. Może i do endo powinnam się przejść? Z rok nie byłam.
            • pies_z_laki_2 Re: Wątek Arronii 20.11.12, 21:39
              Nie bardzo się na tym znam, ale i tak się wypowiem big_grin

              Bo to co napisałaś o karku skojarzyło mi się natychmiast ze "sportowcami" na sterydach, czyli z tzw. ABS-ami (Absolutnie Bez Szyi). nie wiem czy TE sterydy, to są te same sterydy co twoje, ale na pewno rośnie po tym tzw. karczycho. Czyli być może u ciebie to jakby objaw uboczny terapii.

              A to co piszesz o niskich hormonach czyli wszystko nisko tsh, fT4 i fT3, to faktycznie może być niedomoga całego szlaku hormonalnego (że tak to sobie nazwę). Popytaj endo co należy sprawdzić, może warto zbadać dokładniej nadnercza, tarczycę, przysadkę, a może nawet podwzgórze?
              • arronia Re: Wątek Arronii 20.11.12, 23:31
                Steryd nie ten sam wink ale w karkowatość też potrafi pójść. Bardziej doświadczeni mówią, że czasem po prostu to trwa, zanim zejdzie napuchnięcie karku i twarzy (jeśli kogoś dopadnie). Poprzednio bardziej mi poszło w twarz, teraz widać w szyję...

                Dziś moje stanowisko jest takie, że czekam wink Nie wychylam przed szereg, nie badam na wyrost.

                Dzięki za dywagacje, wcale nie były z choinki smile
                • arronia Re: Wątek Arronii 12.03.13, 12:09

                  Dawka bez zmian, wyniki bez zmian...
                  Myślałam, że może coś się ruszy z przemianą pod wpływem łykania b12, ale nie ruszyło. Jeszcze nie wiem, czy B12 przyswajam (czekam na wynik) i to nie tu jest źródło problemu, czy nie przyswajam i trzeba by zawalczyć o zastrzyki (które działały).

                  D3 łykam (5000), teraz nie badałam, ale myślę, że bardzo źle nie jest, bo wcześniej było całkiem OK.

                  Wyniki aktualne:

                  TSH 0,09 [norma 0,55 - 3,35]
                  FT4 58.68% [wynik 14.6, norma (7.64 - 19.5)]
                  FT3 25.00% [wynik 4.6, norma (3.5 - 7.9)]
                  B12 - czekam na wynik
                  morfologia - czekam

                  Na ile wyniki odbijają się w samopoczuciu trochę trudno powiedzieć, bo to się u mnie nakłada na stwardnienie rozsiane (czyli też zmęczenia, rozkojarzenia itp. są w pakiecie).

                  Pewnie problem jest z anemią/niedoborami?
                  I pewnie podnoszenie dawki Letroxu nie ma sensu (bo podniosło by FT4)?

                  Póki mieszczę się w normach (B12 itd.), to nie przekabacę mojej szpitalnej lekarki na badania w tym kierunku, leczenie, uzupełnianie. Czyli zostaje mi raczej prywatna ścieżka.

                  Napiszcie, proszę, jak krowie na rowie, co waszym zdaniem powinnam teraz zbadać, do kogo pójść.

                  PS Żeby nie szukać - wyniki z września 2012:
                  TSH 0,04 [norma 0,55 - 3,35]
                  FT4 56.05% [wynik 14.4, norma (7.64 - 19.7)]
                  FT3 29.55% [wynik 4.8, norma (3.5 - 7.9)]
                  B12 183 [norma 139 - 543]
                  • hashi-tess Re: Wątek Arronii 12.03.13, 13:04
                    wydaje mi się, że jest Ci potrzebny hormon T3 w postaci
                    Thybonu.
                    Już tak długo, prawdopodobnie inne leki, zjadają Ci ten hormon,
                    że najwyższa pora zacząć suplementować T3.

                    Co o tym myślisz?
                    • arronia Re: Wątek Arronii 12.03.13, 13:28
                      Dzięki Hashi-Tess za odzew.
                      Nie wiem, co myślę o Thybonie - tzn. nigdy o nim nie myślałam.
                      Dlaczego spytałaś o Thybon a nie np. o Novothyral?

                      Z innych leków biorę na stałe tylko interferon (avonex). Co prawda mówi się, że on czasem szkodzi tarczycy, ale nie znam mechanizmu. Czy to właśnie chodzi o przemianę, czy o coś innego.
                      • hashi-tess Re: Wątek Arronii 12.03.13, 16:54
                        novo to specyfik 2-składnikowy i trudno go dawkować,
                        natomiast thybon to tylko T3.
                        Interferon niszczy tarczycę. Wpisz w wyszukiwarkę
                        :interferon i tarczyca" to znajdziesz wiele info n/t.

                        Czy kojarzysz przy jakim specyfiku T3 jest tak niskie?
                        Czy było to powiązane z kuracją sterydową?

                        Czy miałaś endoskopię żołądka pod kątem jego zapalenia?
                        • arronia Re: Wątek Arronii 12.03.13, 23:34
                          > novo to specyfik 2-składnikowy i trudno go dawkować,
                          > natomiast thybon to tylko T3.

                          Czyli można sobie łatwiej skomponować leczenie dwoma hormonami, tak?

                          > Czy miałaś endoskopię żołądka pod kątem jego zapalenia?

                          Nie, nigdy. Są jakieś badania z krwi, które można by zrobić wcześniej? wink

                          > Czy kojarzysz przy jakim specyfiku T3 jest tak niskie?
                          > Czy było to powiązane z kuracją sterydową?

                          Będę musiała zrobić rozpiskę ze sterydami, interferonami i wynikami tarczycy. Zapisuję to wszystko, ale nie robiłam akurat takiego zestawienia.

                          Ale prawda, że jakiś związek leczenia sm z rozjechaniem wyników może być. Nie zwróciłam na to uwagi, bo spodziewałam się pogorszenia po całości (ft3 i ft4 w dół, ths w górę). Z kolei rozjazd łączyłabym tylko z niedoborami (które zapewne nadal mam).

                          Hm.. Ciekawe.

                          Zarys byłby jakiś taki:

                          Hashi (diagnoza w okolicach '98, choroba dawniej). Wyniki różne, długo byłam trzymana z tsh w normie, ale za wysokim. Tak czy inaczej - rozjechania dużego nie bywało.

                          Kwiecień 2011
                          - sterydy (na rzut sm, końska dawka - 5 dni kroplówek z solu medrolu)
                          - Letrox 75/100

                          Czerwiec 2011
                          - wyniki na 100 letroxu: FT3 15%, FT4 37% - początek rozjazdu i ogólnie niskie
                          - podnoszę na 100
                          - mniej więcej wtedy odstawiam gluten, mleko (nietolerancje), zaczynam podnosić D3, podnoszę zastrzykami b12

                          Sierpień 2011
                          - przechodzę na Letrox 125

                          Wrzesień 2011
                          - zaczynam brać interferon beta 1b
                          - wyniki na 125 letroxu: FT3 29.09%, FT4 55.94% - wyższe, rozjazd jest

                          Październik 2011
                          - FT3 0%, FT4 12.39%
                          - może to od interferonu - leciały mi też białe krwinki, skóra źle reagowała, były gorączki itd.

                          Styczeń 2012
                          - 125 letroxu: FT3 23.41%, FT4 54.39% - wyniki podniosły się znowu, rozjazd został
                          - b12 średnie

                          Marzec 2012
                          - FT3 17.37%, FT4 43.59% (125 L.)

                          Kwiecień 2012
                          - Ft3 10,42%, Ft4 36,3 %
                          - mniej więcej wtedy zmiana na inny interferon (beta 1a)

                          Lipiec 2012
                          - FT3 34.74%, FT4 36.78% - niskie, ale bez rozjazdu (125 L.)

                          Wrzesień 2012
                          - FT3 29.55%, FT4 56.05% (L.125) - wyższe, ale z rozjazdem
                          - b12 niskie
                          - potem zaraz rzut sm i ta końska dawka sterydów

                          Marzec 2013 (aktualne)
                          - FT3 25.00%, FT4 58.68% (L.125)

                          Jakoś to z grubsza tak.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka