haen1950
09.09.07, 12:55
Wszedzie go pełno. Chyba radiowozem go wożą po Warszawie od studia
do studia.
Nawet go lubię za ogromne złoża humoru. Ale dzisiaj po raz pierwszy
widziałem Tadzia zasępionego. U Rymanowskiego.
Nawet największe zasoby optymizmu kiedyś się kończą.