zwykly322 12.09.07, 07:28 politycy toczą bój o miejsce na niej? To ludzie nie głosują na na określomego kandydata, tylko na pierwszego na liście? Tedy nie wiem czy On ma prawo być posłem. Bp wybór ten jest nieuczciwy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zwykly322 Re: Zapytam inaczej: Czy Tusk otrzymałby mandat 12.09.07, 08:18 gdyby lista PO w Warszawie ustawina została by "alfabetycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Spora czesc glosuje na zasadzie odruchu ... 12.09.07, 08:36 .. i skresla pierwszego (drugiego?). Szanse maja tez ostatni. Na tych w srodku trudniej trafic. Odpowiedz Link Zgłoś
cics Re: Spora czesc glosuje na zasadzie odruchu ... 12.09.07, 09:16 To nie chodzi o to jak ludzie głosuja tylko jak są przydzielane mandaty. Przyjmijmy,że lider-lokomotywa jest na ostatnim miejscu listy a na czele jest niepopularny polityk.Lider zdobywa mandat , ale nadwyżka głosów ponad to , co jest niezbędne do zdobycia mandatu przydzielane jest innym z tej samej partii zajmującej pierwsze miejsca na liście.Niepopularny dostaje glosy w prezencie od lidera-lokomotywy.W ten sposób do Sejmu może trafić poseł, który dostał tylko 1 glos (własny). Szczególy przeliczania głosów znajdziesz w ordynacji,tekst powyżej to uproszczony opis mechanizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Spora czesc glosuje na zasadzie odruchu ... 12.09.07, 10:51 Nie całkiem. Kolejność wchodzenia do parlamentu kandydatów listy z danej partii zależy od liczby głosów przez nich zdobytych. Tylko w (praktycznie nieprawdopodobnej) sytuacji uzyskania jednakowej liczby głosów, z dwóch kandydatów wchodzi ten, który jest wyżej na liście. Odpowiedz Link Zgłoś
euro.pa Trzeba skreslac wszystkich pierwszych na listach 12.09.07, 09:18 bo to partyjniaccy zlobnicy, nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Zapytaj Jackiewicza :) 12.09.07, 09:28 zwykly322 napisał: > politycy toczą bój o miejsce na niej? To ludzie nie głosują na na > określomego kandydata, tylko na pierwszego na liście? Tedy nie wiem > czy On ma prawo być posłem. Bp wybór ten jest nieuczciwy? serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4476718.html Odpowiedz Link Zgłoś
nonno1 Re: Bo ludziom nie chce się analizować 12.09.07, 10:15 całej listy i głosują najczęściej na kandydatów na pierwszych miejscach. To też świadczy, jakie byłyby problemy przy JOW - pewnie więcej ludzi nie poszłoby głosować, bo nie znają żadnego kandydata. Odpowiedz Link Zgłoś
440417mz Re: Bo ludziom nie chce się analizować 12.09.07, 10:38 Ale w JOW wybór byłby moim wyborem.Teraz na listach partyjnych posłami zostają kandydaci ze 120 tys głosów(lokomotywa)i ten jego koleś z partii z 700(?)głosami.W PRL-u też była lista z miejscami mandatowymi i niemandatowymi,z agitacją głosuj bez skreśleń(?!).Dziś jest tylko różnica w ilości list partyjnych(ilości partii),po 18 latach ;demokracji;! Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Nie bredź, dobry człowieku 12.09.07, 10:45 nonno1 napisał: > (...)To też świadczy, jakie byłyby problemy przy JOW - pewnie > więcej ludzi nie poszłoby głosować, bo nie znają żadnego kandydata. Kogo łatwiej poznać - długachną (dla zapewnienia anonimowości umyślnie w dodatku wydłużoną do liczby kandydatów 2 x większej od liczby mandatów) listę okręgu obejmującego pół świata, czy może jednak jednego kandydata z własnego powiatu? Żeby zrobić dobrze swojemu wodzusiowi, przyklasnąć jego wszechwładzy w kształtowaniu list (w JOW nie ma tak dobrze - kandydat musi umieć sam sobie poradzić z kampanią, wodzuś nie może wystawić swojej ścierki pod nogi, ach, cóż za obraza wodzusia!), jesteście, PiSiory, gotowi wydalić z siebie każdy, najgłupszy, najdurniejszy tekst. Taki np. jak obrażający inteligencję "argument" o 460 Stokłosach w razie JOW. Tak, jakby to nie jedynie ordynacja większościowa umożliwiła wyborcom skreślenie Stokłosy, kiedy im się naraził. Przecież gdyby kandydował do Sejmu, to siedziałby tam do dzisiaj, być może jak ceniony sojusznik PiS z PSL-Piast! Odpowiedz Link Zgłoś
440417mz Re: Nie bredź, dobry człowieku 12.09.07, 11:00 A czy te przysłowiowe sto kłosów dostało się do Senatu?Żałosne są te tłumaczenia że tylko bogaty mógłby zwyciężyć w JOW.To aktualni zawodowi polityłkierzy boją się sprawdzianu samomniemanego autorytetu.Byłaby rzeż tych podobno wielkich polityków.A może by:Z własnego prawo bierz nadania,i z własnej woli sam się zbaw(Międzynarodówka-E Pottier 1906) Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly322 Re: Konkluzja: właśnie to kto będzie posłem 12.09.07, 11:42 ustala grupa ludzi, a głosowanie to tylko zasłona dymna. Po co więc kampania, po co wyrzucanie pieniędzy(naszych)? Dlatego jak zwykle nie pójdę głosować. A swoją drogą dlaczego tzw. "Liderzy" boją się swich wyborców? Szczególnie Ci przewodzący Partii określających się jako inteligencka, młoda grupa ludzi? Czyżby oni nie potrafili na liście poszukać osoby na którą chcą głosować? Odpowiedz Link Zgłoś