Gość: Andrzej
IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl
11.07.03, 07:57
W głownej mierze stan taki to nie tylko polityka państwa ale
samego środowiska, które broni sie przed otwarciem na szersze
rzesze młodych prawników jak diabeł przed woda święcona,
przyczyn jest wiele, ale tłumaczenia tego stanu bardzo pokretne.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że ani państwo, ani przecietny
szary obywatel niemoze nic zrobić aby to zmienic, państwo bo
niechce iniema środków, przeciętny obywatel , a kto go bedzie
sluchał ???, a korporacje prawnicze one przeciez tylko by były
stratne, to przecież zamkniete kregi towarzystwa wzajemnej
adoracji,