Dodaj do ulubionych

Obrzezanie - o co chodzi?

IP: 4.54.140.* 17.05.01, 21:48
Z tego co slyszalem w kilku wschodnich kulturach dokonuje sie obrzezania ktore
sie wydaje bardzo nie humanitarnym czynem,ale tak naprawde to nie do konca
wiem o co w tym wszystkim chodzi.Czy moze mi ktos to wyjasnic(Co? Gdzie? Jak? i
przedewszystkim Dlaczego?)
Wolalbym zeby tu nie bylo obrazliwych wypowiedzi na temat pewnej religi tylko
raczej fakty(poprostu chcialbym zrozumiec o co w tym wszystkim chodzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jehoszua Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 18.05.01, 17:03
      Chodzi o:
      -u Zydów odciecia niemowlakowi napletka w wieku 8 dni na
      znak przymierza z Bogiem Abrahama
      -u Muzulmanów o uczynienie tego przed 12-ym rokiem zycia
      na taki sam znak, jako ze Ismael byl pierwszym synem
      Abrahama. Ale gdy Sara urodzila Izaka, Issmael mial juz
      12 lat i Hagar (matka Ismaela) nie chciala by jej syn
      byl gorszy w tym wzgledzie.
      -w USA obrzezuje sie ponoc ponad polowe noworodków
      meskiej plci. To podobno dlatego, ze niegdys stwierdzono
      jakies znaczenie zdrowotne tego zabiegu. Niby duzo
      mniejsza frekwencja raka narzadów rozrodczych u kobiet
      obrzezanych mezczyzn. Cóz, kto wie? Moze tak, a moze
      nie.
      -w krajach Pólnocnej Afryki obrzezuje sie dziewczynki
      (wyrzynajac im lechtaczke i wargi zewnetrzne narzadu...)
      W Etiopii, Sudanie itd. Jest to aktem o szczepowym
      znaczeniu. Straszne i prawdziwe: mezczyzni tego pragna,
      inaczej nie cenia kobiet! Po porodzie sa ponownie
      zaszywane...
      Dyskusje toczace sie czasem o barbarzynstwie tych
      obrzedów beda na pewno mialy za rezultat zlagodzenie a
      moze i zanikniecie tej tradycji. Nie zapominajmy jednak,
      ze mowa o tradycji sprzed 3000 lat. Patrzac na
      dzisiejsza Europe nie znajdziemy zadnego przykladu
      spisanych tradycji, lub chocby historii z tamtych
      czasów.

      Nie przyjmuje w tym miejscu zadnej pozycji oprócz tej,
      która jest mozliwa: zostawic sprawe tym, których to
      dotyka. Rodzicom nowonarodzonych chlopców jak i
      mlodzików w kulturach, gdzie brak obrzezania bylby
      równie napietnowany jak nie chodzenie do kosciola, brak
      chrzestu, komunii itp
      Jedni to znosza, a inni czuja przesladowanie.
      I przesladowani sa.

      Mam nadzieje, ze o to ci chodzilo.
      • Gość: slawek Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.oakton.edu 21.05.01, 19:05
        Mam jeszcze jedno pytanie. Nie bardzo rozumie czemu obrzezanie jest znakiem
        przymierza z Bogiem. Kto byl pierwsza osoba obrzezana? (w jaki sposob zaczela
        sie ta tradycja?)
        • Gość: Jehoszua Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: 213.200.152.* 21.05.01, 19:27
          Ach!
          Jesli nie masz w domu encyklopedii to moge zajrzec do
          mojej. I oczywiscie w Biblii, tyle ze nie jestem w niej
          zbyt oblatany. Nad czym czasem boleje, ale nie do
          przesady.
          Spróbuj sam dojsc do sedna.
          Jesli nie znajdziesz to dam ci odpowiedz w nastepnym
          poscie po twoim.

          Powodzenia.
          • Gość: Budda Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.unl.edu 21.05.01, 19:56
            Sluchaj Jehoszua. Takich bzdur jak ty wypisujesz to juz dawno nie czytalem.
            Wiesz cos o tym, to powiedz, nie wiesz, nie zabieraj glosu. Masz w koncu ta
            encyklopedie, czy nie, co z ta biblia ?
            Do Slawka: absurd z tym obrzezaniem jest tak samo niewytlumaczalny jak
            idea odkupienia poprzez ukrzyzowanie. Najdalej co moge zrozumiec to to, ze
            cygan dal sie powiesic dla towarzystwa, ale dac sie ukrzyzowac i mowic, ze odtad
            winy beda odkupione... ? Podobnie jak Ty Slawek, nie widze zadnego zwiazku
            jednego faktu z drugim, z tym ze ukrzyzowanie jest faktem fizycznym,
            sprawdzalnym, a odkupienie win ( i to przez kogos) to mentalna mamalyga
            z poplataniem.
            Pozdrawiam, Budda.
            • Gość: Jehoszua Buddo! IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 21.05.01, 20:45
              Mam, ale poczekam na cytat z twojej. Biblie mam tez.
              Kilka sztuk i wersji.

              Z powazaniem Siddharto!

              Jehoszua
        • Gość: JJJJJJJJ Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 21.05.01, 21:33
          Gość portalu: slawek napisał(a):

          > Mam jeszcze jedno pytanie. Nie bardzo rozumie czemu obrzezanie jest znakiem
          > przymierza z Bogiem. Kto byl pierwsza osoba obrzezana? (w jaki sposob zaczela
          > sie ta tradycja?)


          I 17:9-12
          ...i dalej: Ismael mial lat 13, gdy zostal obrzezany,
          Abraham mial 99 lat.

          Przepraszam, pamiec mnie zawiodla co do wieku Ismaela...

          A z buddystami to w ogole nie wiem jak jest w tym
          wzgledzie. Ale mozna sie doszukac. Chocby przez Internet.
          • Gość: Budda Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.unl.edu 21.05.01, 21:59
            OK, ktos kiedys by obrzezany jako ten pierwszy. Wytlumaczcie mi sens tego
            okaleczenia !!!!!! bo ciagle stoimy w miejscu.
            Budda.
            • Gość: Mag Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.duke-energy.com 21.05.01, 23:48
              Oj, Buddo, jesli chcesz dowiedziec sie z Biblii, kto byl tym pierwszym
              obrzezanym, to obawiam sie, ze odpowiedzi nie znajdziesz, bo tylko baptysci
              traktuja Biblie jako dokladne zrodlo przekazu; wiekszosc ludzi uwaza to za
              swego rodzaju metafore. Zapewne zwyczaj obrzezania u pasterskiego,
              koczowniczego ludu, jakim byli Zydzi, zanim osiedlili sie w Ziemi Obiecanej,
              byl po prostu brak wody na tych polpustynnych terenach. Brak napletka bardzo
              pomaga w higienie, co jako matka dwoch nieobrzezanych chlopcow moge
              potwierdzic. Najnowsze badania np. w Afryce pokazuja rowniez, ze obrzezanie
              powoduje obnizony poziom zachorowan na wszelkiego rodzaju chroby przenoszone
              droga plciowa, zapewne dlatego, ze brak napletka powoduje zgrubienie skory
              zoledzia, wiec wirusy i bakterie maja mniejsze mozliwosci przenikania przez
              nia. To byl zreszta powod, dla ktorego w USA wprowadzono powszechne obrzezanie
              chlopcow po I wojnie, kiedy to lekarze wojskowi stwierdzili bardzo niski poziom
              wszelkiego rodzaju infekcji penisa u mezczyzn pochodzenia zydowskiego. w
              porywach liczba obrzezan w USA dochodzila do 90%, ale spadla ostatnio do ok
              60%. Zreszta dawniej robiono ten zabieg automatycznie w 24 godziny po
              urodzeniu, teraz wymagana jest zgoda rodzicow. Co do znaczenia religijnego
              obrzezania, to jest ono takie samo dla nie-Zyda, jak swietosc krow dla nie-
              buddysty. Co do mnie, lubie jesc steki.
              • Gość: Budda Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.unl.edu 22.05.01, 16:17
                Oj, Mag, a ja lubie NIE RUSZAC NATURY, i idac Twoim sladem, jakby obciac glowe,
                to nikt by na depresje nie zachorowal. Co Ty na to ? Wypompujmy krew noworodkom,
                to bialaczki nie dostana. Co Ty na to ? Czlowiek bez oczu nie oslepnie, co Ty
                na to ? Bzdury piszesz Wacpan o higienie ludow koczowniczych. Nie staraj sie
                mnie przekonac o ich potrzebie higieny w tym stopniu, jak my to rozumiemy
                dzisiaj. Wystarczy wyskoczyc pod namiot na 7 dni i caly koncept o braniu
                prysznica rano i wieczorem gdzies zanika.
                Pozdrawiam, Budda.
                • Gość: Mag Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.duke-energy.com 22.05.01, 19:46
                  Alez Buddo, nie denerwuj sie, to takie nie-buddyjskie. Chcialam tylko napisac,
                  ze wszytkie religie obrastaja w rytualy, ktore sa odzwierciedleniem sytuacji
                  socjalnych danej grupy spolecznej. To byla tylko moja HIPOTEZA, ze byc moze
                  obrzezanie bylo istniejacym wczesniej zabiegiem higienicznym, ktore zostalo
                  wpisane w zestaw praw judaizmu, tak samo jak mycie rak, czy laznia rytualna. To
                  samo ze swietoscia krow w buddyzmie (matka-zywicielka), czy nie jedzeniem miesa
                  przez braminow, nb. bardzo piekny przyklad ochrony srodowiska naturalnego. To,
                  co dla jednego jest swiete, dla innego jest smieszne lub wrecz barbarzynskie,
                  ale z szacunku do innosci nie nalezy nikomu niczego wytykac, chyba ze dany
                  zwyczaj prowadzi do okaleczenia lub smierci. Tak jest z obrzezaniem dziewczat w
                  Afryce, zreszta nie jest to zwyczaj religijny, tylko spoleczny - taki
                  barbarzynski "pas cnoty". Usuniecie napletka jest nieporownywalne z usunieciem
                  lechtaczki i Twoj przyklad z obcinaniem glow w celu unikniecia depresji jest
                  skrajny. A propos, czy masz jeszcze migdalki i wyrostek robaczkowy ?
                  • Gość: Budda Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.unl.edu 22.05.01, 20:07
                    Mam i dyndaja mi ze hej. Wyrostek tudziez.
                    Rozumiem co masz na mysli Mag/O/U ale mnie sie slabo robi na mysl o jakimkolwiek
                    rytuale. Czy jest jakas szansa na koniec tej glupoty ludzkiej.
                    Pozdrawiam, Budda.
                • Gość: Julek Re: Obrzezanie - Buddy IP: *.babbelas.dialup.pol.co.uk 22.05.01, 20:03
                  Mag ma sluszna racje, jedynie waronki higeniczne doprowadzily do obrzezania i
                  wprowadzono to do religii aby wierni sami poddawali sie temu zabiegowi i to w
                  jak najmlodszym wieku.
                  Przyklady podane przez Budde, sa naprawde bardzo prymitywne, ale jestem
                  przekonany ze Go stac na leprze zrozumienie sprawy.
                  • Gość: Budda Re: Obrzezanie - Buddy IP: *.unl.edu 22.05.01, 20:14
                    Przeceniasz mnie Julek, nie stac mnie na lepsze zrozumienie tej sprawy.
                    Zreszta przestalem miec jakiekolwiek zrozumienie dla jakiejkolwiek glupoty.
                    Skoro zeby moga byc siedliskiem wszelkich chorob, to przeciez lepiej je
                    wybic sobie, i to najlepiej zaczynajc od mlecznych. Czy dobrze rozumiem Cie ?
                    A tak nawiasem mowiac, skad ta pewnosc, ze wzgledy higieniczne wprowadzily ten
                    OBRZEzwyczaj. Bo tak gdzies napisano ?
                    W kazdym razie dziekuje za cieple slowa i pozdrawiam.
                    Budda.
                    • Gość: Mag Re: Obrzezanie - Buddy IP: *.duke-energy.com 22.05.01, 20:36
                      Buddo, obawiam sie, ze Twoja niechec do samookaleczania sie nie zmieni obyczaju
                      uksztaltowanego tysiace lat temu. Rozumiem Cie, bo jestem kobieta, ktora nie ma
                      nawet przeklutych uszu, aby nosic w nich kolczyki, co nota bene jest szeroko
                      rozpowszecznione w Indiach. Istnieje cienka linia pomiedzy tym, co jest
                      akceptowanym zwyczajem spolecznym lub rytualem religijnym, a co barbarzynstwem.
                      Jeszcze w latach 50 XX wieku znaleziono na Borneo plemie, ktore uprawialo
                      rytualny kanibalizm i dla nich to nie bylo nic barbarzynskiego. Mam nadzieje,
                      ze rzad Malezji zdolal wyperswadowac owemu plemieniu zmiane diety.
                      • Gość: Budda Re: Obrzezanie - Buddy IP: *.unl.edu 22.05.01, 20:42
                        Masz racje, nic nie zmieni glupoty w madrosc w skali, ktora bylaby zadowalajaca.
                        Mozemy mowic tylko o jednostowym, indywidualnym oswieceniu.
                        Zdrowka zyczy Budda.
                    • Gość: meg Re: Obrzezanie - Buddy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 20:50
                      Mag mnie uprzedziła podając jako kolejny przykład rytuałów? samookaleczeń? -
                      przekłuwanie sobie uszu /powszechne/, nosów, warg, teraz co poniektóra młodzież
                      nosi kolczyki nawet na języku i w paru innych miejscach bardziej lub mniej
                      ukrytych, a nie tak dawno Chinkom /czy Japonkom?/ krępowano stopy trwale je
                      okaleczając. Ludzie od zarania zachowują się nie zawsze zrozumiale i co?
                      • Gość: Budda Re: Obrzezanie - Buddy IP: *.unl.edu 22.05.01, 20:56
                        No wlasnie, i co ? Pokaz mi choc jedna rzecz, ktora ludzie wymyslili
                        KIEDYS TAM i od poczatku, do dnia dzisiejszego ma to sens, ale tak naprawde.
                        Budda.
                        • Gość: Mag Re: Obrzezanie - Buddy IP: *.duke-energy.com 22.05.01, 21:10
                          Gość portalu: Budda napisał(a):

                          > No wlasnie, i co ? Pokaz mi choc jedna rzecz, ktora ludzie wymyslili
                          > KIEDYS TAM i od poczatku, do dnia dzisiejszego ma to sens, ale tak naprawde.
                          > Budda.

                          Otwierasz Buddo puszke Pandory. Ja mam wiele takich przykladow, ale jeden
                          jest "sure bet": Internet. Czy bez niego moglibysmy miec tak interesujaca i
                          oswiecona wymiane pogladow, rozciagajaca sie na kontynenty ?
                          • Gość: Budda Re: Obrzezanie - Buddy IP: *.unl.edu 22.05.01, 21:35
                            Wydaje Ci sie, ze tego wlasnie potrzebujemy. Zly przyklad. Ludzie mogli
                            i sa szczesliwi bez tego "wynalazku". Nastepny przyklad prosze.
                            Budda.
                            • Gość: Mag Re: "wynalazki" - do Buddy IP: *.duke-energy.com 22.05.01, 22:51
                              Hmm, chyba sie z Toba zgodze (nb. to miala byc ironia). Ale moj drugi wynalazek
                              jest nie do obalenia: umiejetnosc robienia lodu w cieplym klimacie. Jak
                              pomysle, ze dawniej ci biedni ludzie pili cieple drinki, brrr. Na zdrowie,
                              Buddo, cheer up !!!
                              • Gość: Budda Re: IP: *.unl.edu 22.05.01, 23:11
                                Absurd. Lod w tropiku jest wbrew naturze. Pili grzance (naturalnie podgrzane).
                                Znow niecelny strzal. Wiecej prosze.
                                Budda.
                                • Gość: gibki Idz sie utop a zrobisz cos pozytecznego IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 22.05.01, 23:22
                                  a czy wiesz ze obrzezany mezczyzna jest lepszym kochankiem???
                                  • Gość: Budda Re: Idz sie utop a zrobisz cos pozytecznego IP: *.navix.net 23.05.01, 01:45
                                    A co do ciebie gibki... to tylko tyle... nie badz taki szybki.
                                    A pojsc sie utopic nie pojde, bo... nie umiem plywac (zrozumiales cos z tego ?).
                                    Dla mnie dobry kochanek to ten co ma w glowie. No coz, tonacy sie brzytwy trzyma
                                    i nie majac sie czym pochwalic, pokazuje choc mala glowke, bez kapturka.
                                    Pozdrawiam Cie gibki.
                                    Budda.
                                • Gość: Mag Re: IP: *.duke-energy.com 22.05.01, 23:41
                                  Wydaje mi sie Buddo, ze wiem dokad zmierzasz. Cokolwiek ludzkosc nie zrobila na
                                  drodze tzw. "postepu", to oddalilo nas to od Raju, tej krainy wiecznej
                                  szczesliwosci. Czyz nie tak ? A zaczelo sie tak niewinnie, moze od tego
                                  kamienia, ktory podniosl nasz czleko- czy malpio-ksztaltny przodek, aby rozbic
                                  sobie kokosa. Oh darn, teraz wiem jak powstala Pina Colada ! A moze to byla
                                  przodkini, stad oskarzanie biednej Matki Ewy o grzech pierworodny. Buddo, idz
                                  barku, zrob sobie jakiegos drinka i wypij za cokolwiek. Ja tam lubie, co
                                  ludzkosc do tej pory zrobila i wierze w to, ze uda nam sie utrzymac te cienka
                                  sciezke, ktora kroczymy, miedzy glupota a madroscia.
                                  • Gość: Budda Re: IP: *.navix.net 23.05.01, 01:37
                                    Trafilas w dziesiatke, O TY INTELIGENTNA !!! Tak, dokladnie o to mi chodzi !!!
                                    Tylko ja nie wierze w malpki czlekoksztaltne ani w adamy i ewy. Jest inna droga,
                                    ktora wydaje mi sie o wiele bardziej prawdopodobna. Tylko ze o tej drodze nie
                                    uslyszysz w oficjalnych zurnalach i kuluarach. Malpki i adasie i ewunie to
                                    dalekie echa tego co naprawde mialo miejsce na ziemi, ale o tym moze kiedy
                                    indziej.
                                    Pozdrawiam Cie Mag.
                                    Budda.
        • Gość: Lila Re: Obrzezanie - o co chodzi? O GLUPOTE I PRYMITYW IP: *.tnt54.nyc3.da.uu.net 24.05.01, 20:26
          Obrzezanie jak i usuwanie lechtaczki i warg sromowych
          szczegolnie tego drugiego "zabiegu" nie mozna porownac
          do niczego jak do barbarzynstwa, czy ktos z was na
          forum czytal zyciorys znanej modelki IMAN ktora
          przezyla szok tego zabiegu jako mala dziewczynka,
          szkoda wiedzielibyscie jakie meki przechodzi dziecko i
          jaki uraz psychiczny zostaje na cale zycie. Jej siostra
          jak i wiele innych dziewczynek zmarla po
          takim "zabiegu" , robi go miejska czarownica brudnym
          skalpelem. Bardzo wiele kobiet umiera po porodzie z
          powiklan jakie nastepuja przy ponownum
          zeszyciu. "zabieg ten sie wykonuje zeby kobieta nie
          odczuwala zadnej przyjemnosci ze wspolzycia ktory jest
          przypisany tylko mezczyznom. Iman przeszla wiele
          operacji w klinikach zachodnich. Takie praktyki sa
          zabronione w calym cywilizowanym swiecie. Robia je tylko
          ludzie prymitywni i nie ma to nic wspolnego z religia
          tylko z glupota tych ludzi. A nwwiasem mowic religia to
          najstarsza mafia tego swiata. Lila
    • Gość: slawek Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.oakton.edu 23.05.01, 19:13
      Moze jednak ktos inteligetny odpowiedzial by mi cos na temat tradycji zwiazanej
      z tym obrzedem (interesuje sie religiami swiata)
      • Gość: Mag Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.duke-energy.com 23.05.01, 19:31
        Otworz jakikolwiek "search engine" i wklep haslo: "circumcision". Nie zapomnij
        nacisnac klawisza ENTER.
    • Gość: szczery Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: 212.182.31.* 23.05.01, 20:06
      obrzezanie to obcięcie napletka.Ma to swoje dobre strony:
      1-obrzezani mogą dłużej
      2-żydówki o wiele rzadziej chorują na raka szyjki macicy-fakt udowodniony
      naukowo
      • Gość: Julek Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.blotto.dialup.pol.co.uk 24.05.01, 00:03
        Jerdnak Zydzi to bardzo optymistyczny narod.
        Obcinaja sobie konce, zanim beda wiedzieli jakiego rozmiaru bedzie to narzedzie
    • Gość: Mark Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.proxy.aol.com 24.05.01, 09:29
      Uwazam ze obrzezanie to zwykle przestepstwo,poniewaz czyni sie to na nie
      swiadomym dziecku.Owszem jezeli dorosnie powinien zadecydowac o tym sam.
      Twierdzenie ze zarazki, chigiena itp. to bzdura ,od tego jest chigiena codzienna
      Jezeli matka czy ojciec nie daja sobie z tym rade to bardziej swiadczy o
      tym jacy oni sa naprawde .
      • Gość: Budda Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.unl.edu 24.05.01, 15:28
        Dzieki Marek za otwarty umysl. Takich ludzi nam trzeba. To jest to, co ja robie
        na tym forum, walczac z koltunstwem, zaprzanstwem, glupota, ciemnota, itp.
        Pozdrawiam, Budda.
        • Gość: Ochman Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: 194.203.162.* 24.05.01, 17:52
          Gos´c´ portalu: Budda napisa?(a):

          > Dzieki Marek za otwarty umysl. Takich ludzi nam trzeba. To jest to, co ja
          robie na tym forum, walczac z koltunstwem, zaprzanstwem, glupota,
          ciemnota, itp. Pozdrawiam, Budda.

          Odkad to Buddo masz monopol na prawde? Mam kumpla z Seulu
          (buddyste), od ktorego wiem, ze obrzezania w Pld. Korei dokonuje sie ze
          wzgledow higienicznych. To samo slyszalem o USA i innych krajach. Moze
          to wlasnie nieobrzezanie noworodkow jest ciemnota?
          • Gość: Budda Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.unl.edu 24.05.01, 18:26
            Czesc Ochman. Nie mam zadnego monopolu na prawde. Jedyna rzecz o ktora walcze
            to przyznanie priorytetu naturze, jesli chodzi o celowosc wszystkiego co nas
            otacza. Skoro ludzie rodza sie z napletkami, musi byc w tym jakis cel i jestem
            przeciwko wszelkim ulepszaniom natury, czego efektem, za stu- a moze tysiaclecia
            bedzie tak dalekie odejscie od "kursu TAO", ze zaplacimy za to ogromna cene.
            Zdaje sobie sprawe, ze wiekszosc ludzi stosuje obrzezanie jako pomoc w
            utrzymaniu higieny, ale czy to nie jest smieszne ? Sposobem na utrzymanie
            czystosci jest uzywanie wody, a nie pozbywanie sie czesci ciala. Jestem ciekaw
            czy ci sami czyscioszkowie, myja rece przed kazdym posilkiem i po wyjsciu z
            ubikacji. Czego boja sie Amerykanie, jesli prysznic jest w kazdym domu
            amerykanskim ? Ja mysle, ze ludzie zwyczajnie nie potrafia myslec za samych
            siebie i powtarzaja pewne rytualy bezsensownie.
            Jesli zadasz sobie trudu by wyznac filozofie, ktora ja wyznaje, to bedziesz
            przeciwko nie tylko obrzezaniu, ale eutanazji, aborcji (z wyjatkami oczywiscie),
            sztucznemu podtrzymywaniu zycia, karze smierci, tatuazom, manipulacjom
            genetycznym, klonowaniu, i calemu smietnikowi, ktory sprzedajemy w imie
            polepszenia zycia.
            Pozdrawiam, Budda.
            • Gość: Ochman Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: 194.203.162.* 24.05.01, 18:48
              Hej
              Zastanawiam sie czy Twoja filozofia nie jest nastawiona
              antycywilizacyjnie? (jezeli tak faktycznie jest to nic w tym zlego)
              Ja osobiscie wyznaje poglad, ze wszystko (lacznie z klonowaniem,
              aborcja itd.) jast tylko czescia postepu cywilizacyjnego. A jesli ktorys z
              naszych wynalazkow doprowadzi nas do zaglady? No coz - inne gatunki
              takze wyginely na przestrzeni dziejow.

              Jezeli zas pozbycie sie napletka pomoze nam w higienie (sam jestem
              "niehigieniczny") to dlaczego nie?

              Pozdrawiam
              • Gość: Budda Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.unl.edu 24.05.01, 20:02
                Witaj Ochman. Jesli cywilizacje rozumiesz jako TV, samochody, internet,
                autostrady, nowe osaczajace Cie technologie, to tak, jestem przeciwko.
                Takie mam wrazenie, ze do niczego to nam nie jest potrzebne. Zyjemy
                w calkowitej iluzji co do tego czym jest zycie i nasze miejsce w nim.
                Do tego obudowujemy siebie samych wytworami naszego ego, tworzac siec
                z ktorej coraz ciezej sie wydostac. Jestem absolutnie za spirytualna definicja
                czlowieka i w konsekwencji uwazam, ze nasza prawdziwa tkanka jest nasza
                swiadomosc, nie cialo, nie umysl i caly szereg potrzeb, bedacych wynikiem
                tego egoizujacego umyslu. Dodatkowo uwazam, ze ze stulecia na stulecie odchylamy
                sie od naszego prawdziwego centrum co doprowadzi do totalnej zapasci.
                Zreszta jestem wyznawca hipotezy, ze nasza cywilizacja nie jest pierwsza
                lokatorka na tej ziemi, i wszystkie inne przed nasza, popelnialy dokladnie ten
                sam blad, blad polegajacy na ignorowaniu naszej prawdziwej natury i rozwijaniu
                eksperymentalnych technologii, bedacych w tzw. zgodzie z natura.
                Dla mnie zycie nie zaczelo sie od Egiptu, Mezopotamii czy cos w tym stylu.
                Najdalsze dzieje naszej pisanej historii, to biedni kuzyni tego co istnialo
                przed nimi.
                Ty Ochman uwazasz, ze rozwoj cywilizacyjny (rownolegle z technologicznym)
                bedzie trwal wiecznie, "ku chwale ojczyzny Ziemi". Nie bedzie, nie bedziemy mieli
                czasu doczekac sie jego owocow. Powtorzy sie to, co najprawdopodobniej spotkalo
                Atlantyde i wiele innych cywilizacji przed nia. Az w koncu ludzie zrozumieja,
                ze nie tedy droga.
                Pozdrawiam, Budda.
                • Gość: Julek Re: Specjalnie dla Buddy IP: *.sponger.dialup.pol.co.uk 24.05.01, 21:26
                  Chcialem obrocic ten temat w zart, ale widze ze tu zartow nie ma, a zwlaszcza
                  jezeli chodzi o Budde. Temat tego watku zaczal sie od obrzezania a doszlismy
                  juz do starozytnego Egiptu, Atlantydy i jeden tylko Budda wie, dokad jeszcze
                  doprowadzi ta dyskusja. Niech mi bedzie wolno podac przyklad z wlasnego zycia,
                  choc wolalbym o tym przemilczec.
                  Obrzezanie stosuje sie, jak juz ktos zauwazyl, ze wzgledow higienicznych, nie
                  dlatego ze komus sie nie chce dbac o wlasna higene, ale dlatego ze chlopak, tak
                  jak ja, urodzi sie z malym felerem, w postaci malej szyjki, nie znam terminow
                  medycznych, napletka co z kolei nie pozwala zaciagnac skurke aby moc wymyc
                  glowke pinusa. Wielu ludzi jest tego nie swiadom. Ja myslalem ze tak musi byc,
                  choc sprawialo mi to wiele klopotu i bylo bardzo bolesne, zwlaszcza podczas
                  erekcji. Dopiero gdy mialem lat 12, znalazlem sie w Polskiej Szkole Junackiej w
                  Palestynie w 1942 roku. Tam stawalismy do przegladu lekarskiego i jednym z
                  zabiegow nalezalo zaciagnac skorke, gdy nadeszla kolei na mnie, lekarz ktory
                  dokonywal przegladu, rozkazal - zaciagnij skorke - powiedzialem ze nie moge, bo
                  boli. Natychmiast skierowano mnie do szpitala wojskowege, gdzie dokonano
                  operacji obrzezania. Do konca mojego pobytu w Palestynie a nastepnie w Egipcie
                  do roku 1947. Koledzy czesto brali mnie na jezyki, mlodziez czesto jest
                  okrutna, nazywajac mnie "obrzezancem", co mnie z kolei bardzo upakazalo, bo
                  zydem nie jestem.
                  Wiele lat puzniej, gdy doczekalem sie wlasnego potomstwa, obaj moi synowie
                  mieli dokladnie ten sam problam, tylko ze ja majac wlasne, bardzo przykre
                  doswiadczenie, zwrocilem na to uwage tuz po urodzeniu i obaj zostali obrzezani
                  natychmiast. Jestem dumnym dziatkiem 5 letniego wnuka, ktory urodzil sie bez
                  zadnego defektu.
                  Moze ten przyklad pomoze Buddzie zrozumiec ze obrzezanie jest nieraz nie
                  uniknione i moze dlatego jest praktykowane na szeroka skale na swiecie a
                  niektore religie nawet wprowadzily to, jak Judeizm, Mahometanizm i inne, do
                  wlasnych prawd wiary, aby zapobiec poznieszym problemom. Pozdrawiam
                  • Gość: Julek Re: Korekta!! IP: *.sponger.dialup.pol.co.uk 24.05.01, 21:31
                    Przepraszam, zanim ktos z wielkich Polonistow wytknie mi ze znow zli
                    napisalem . Mialo byc PENIS a nie PINUS. Pozdrawim
                  • Gość: Budda Re: Specjalnie dla Buddy IP: *.unl.edu 24.05.01, 21:41
                    Niezle sie ubawilem pierwsza czescia Twego listu. Julek, to ze jakiejs czesci
                    (przypuszczam, ze nie duzej)mezczyzn, napletek sprawia problemy w dalszym
                    zyciu, nie znaczy ze kazdemu chlopcu trzeba go usuwac po urodzeniu. Nie
                    rozumiem tej nadgorliwosci, a jeszcze do tego mieszac religie ?
                    Jesli dokucza komus wyrostek robaczkowy, to powinien go usunac, ale czy to
                    znaczy, ze powinnismy kazdemu fundowac ten zabieg ? Dla wielu ludzi zeby sa
                    problemem, wiec moze je wyrywac jak juz troche podrosna. Wiesz ile brudu jest w
                    zebach, ile zarazkow nosimy w ustach, czy dla wzgledow higienicznych nie lepiej
                    by bylo je usunac ? Czego nie rozumiem to generalizowania tej potrzeby
                    obrzezania.
                    Pozdrawiam Cie Julek. Nie ide dalej poza Atlantyde.
                    Budda.
                    • Gość: Budda Re: Specjalnie dla Buddy IP: *.unl.edu 24.05.01, 21:44
                      Nie przejmuj sie Julek. Pinus brzmi bardziej z angielska (czytaj pinas).
                      Budda.
                      • Gość: Julek Re: Specjalnie dla Buddy IP: *.sponger.dialup.pol.co.uk 24.05.01, 22:16
                        Co maja zdrowe zeby do chorego penisa? chyba sa to
                        niestosowne przyklady, ale jak juz tak chcesz, to
                        zapomniales jeszcze podac inna analogie,a mianowicie,
                        z rektum wydalane sa najgorsze nieczystosci
                        czlowieka, to mamy pozaszywac ludziom dupy, czy co?
                        PS. Mnie sie jednak zdaje ze Ty z nas kpisz. Pozdrawiam
                        • Gość: Budda Re: Specjalnie dla Buddy IP: *.unl.edu 24.05.01, 22:29
                          Oj Julek, polubilem Cie. Naprawde. Nie, nie kpie z Was ani z nikogo.
                          Ja tylko musze dochodzic do sedna. Nie zadawala mnie opinia innych o
                          czyms. Wiele rzeczy robimy w tym zyciu, nie znajac rzeczywistego celu i sensu
                          swojego dzialania. Dotarcie do tego sensu jest moim celem. Wiele postow zaczalem
                          na tym forum, budzac aprobate wsrod jednych a przeklenstwa wsrod drugich.
                          Wydaje mi sie, ze wiekszosc z nas plynie po tej rzece zycia, nie zadajac sobie
                          glebszych pytan. Taki juz jestem. W nic nie wierze, liczy sie tylko
                          doswiadczenie dla mnie. I zdrowy rozsadek jest moja polityka, religia, itp.
                          Pozdrawiam Cie, Budda.
                        • Gość: Mag Re: Dla Julka (i Buddy tez) IP: *.duke-energy.com 24.05.01, 22:57
                          Julku,
                          ten problem nazywa sie po polsku chyba stulejka, a po
                          angielsku, to sie niedlugo dowiem, bo jeden z moich
                          synow (6 lat) to ma i bedziemy sie musieli zdecydowac
                          na usuniecie, przynajmniej czesciowe napletka. Zdarza
                          sie to u okolo 10% chlopcow, zwlaszcza wczesniakow lub
                          o niskiej wadze. Nasz syn byl wczesniakiem i wazyl
                          ponizej 2 kg. Przyznam, ze pomimo ze kapiemy go
                          codziennie, to zdarzaja mu sie zapalenia, bo nie
                          sposob jest go tam umyc. Proba jakiegokolwiek
                          przesuniecia skorki konczy sie placzem.
                          Do Buddy: przy braku wody, tak jak to bylo na pol-
                          pustynnych terenach Palestyny, taki problem byl
                          wyrokiem na dziecko. Ponadto, jak zauwazyl Julek, to
                          jest problem genetyczny, wiec jesli w takiej grupie
                          pasterskiej liczacej 50 do 100 osob zdazyl sie
                          mezczyzna o tego rodzaju problemie, ktory skutecznie
                          propagowal swoje geny, to liczba takich chlopcow mogla
                          wzrosnac spokojnie do 30 %, co juz bylo niebezpieczne
                          do przetrwania danej grupy, stad zalecenie higieniczne
                          obrzezania.
                          Jeszcze do Buddy: w Twoim potepieniu dla postepu
                          ludzkosci istnieje inherentne pekniecie. Jak mozesz
                          potepiac np. Internet i z niego korzystac. To samo
                          tyczy sie pradu, gazu, wody, samochodu, ubrania,
                          jedzenia, itp. Jesli naprawde potepiasz postep, to
                          badz konsekwentny i z niego NIE KORZYSTAJ. Jesli z
                          niego korzystasz, to daj innym ludziom pozyc i nie
                          uszczesliwiaj nas swoimi ideami. We wczesniejszym
                          poscie zaproponowalam Ci, abys sie czegos napil; Ty
                          odpowiedzieles komus innemu, ze nie uznajesz alkoholu.
                          Wydaje mi sie czlowieku, ze to Twoj problem - idz sie
                          czegos napij i wroc, jak wytrzezwiejesz.
                          Do wszystkich: Budda naprawde nie ma poczucia humoru.
                          Sorry za ten dlugi post.
                          • Gość: Julek Re: Mag IP: *.kook.dialup.pol.co.uk 25.05.01, 00:58
                            Droga Mag,
                            Dziwi mnie tylko, dlacczego zwlekacie z tym bardzo prostym zabiegiem. Wiem ze
                            nie pytasz mnie o zdanie, ale radze wam od serca, nie odkladajcie tego ani
                            chwili dluzej, zanim dziecko zrozumie, bo pozniej bedzie go to bardzo krepowac
                            i stanie sie posmiewiskiem kolegow, bo wtenczas bedzie juz wiedzial ze
                            jest "inny"
                            Nawet gdy moj starszy syn byl operowany, ponad 35 lat temy, uzywano bardzo
                            nowej metody, ktora polegala na wlozeniu malutkiego metalowego pierscienia pod
                            naskorek a z wierzchu przewiazuje sie jedwabna nitka i po kilku dniach sama
                            szyjka zamiera z braku doplywu krwi i odpada. Jest to operacja absolutnie
                            bezbolesna i dziecko normalnie usypiaja tylko do zalozenia pierscienia i
                            przewiazania nitka. Pozdrawiam i zycze rychlego zabiegu
                            • Gość: Mag Re: do Julka IP: *.duke-energy.com 25.05.01, 16:44
                              Pierwszy raz zasiegnelismy porady urologa dzieciecego, kiedy maly mial 7
                              miesiecy, ale powiedziano nam, aby poczekac do okolo 6 roku zycia, bo moze sie
                              samo otworzy (lekarze dzieciecy sa tu wyjatkowo konserwatywni). I rzeczywiscie,
                              zaczelo mu sie samo lekko odchylac kilka tygodni temu. Nawet bol nie jest tak
                              duzy, bo zaczyna sie sam myc. ALe i tak pojdziemy do urologa. Nb. nazwa
                              angielska tej przypadlosci jest phimosis.
                • Gość: ochman Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.proxy.aol.com 24.05.01, 22:46
                  Gość portalu: Budda napisał(a):

                  > Ty Ochman uwazasz, ze rozwoj cywilizacyjny (rownolegle z technologicznym)
                  > bedzie trwal wiecznie, "ku chwale ojczyzny Ziemi".

                  Nic bardziej mylnego! Mysle, ze zbyt duza wage przykladamy do znaczenia naszego
                  gatunku czy naszej planety. Od samego poczatku skazani bylismy na niepowodzenie.
                  Jak dokona sie nasza zaglada to juz inna historia - calkiem mozliwe, ze przyczyna
                  bedzie rozwoj cywilizacyjny. Natomiast nie przesadza to o tym zeby nie korzystac
                  z jego owocow.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Budda Re: Obrzezanie - o co chodzi? IP: *.unl.edu 24.05.01, 23:15
                    To juz koniec. Amen.
                    Budda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka