nieznany.czlowiek
18.09.07, 22:04
Panu Tuskowi nie przyszło do głowy, że pani Rokita może
posiadać własne zdanie, że może mieć swoje ambicje, że może być
podmiotem równoprawnym swojemu mężowi. I nade wszystko: że może być
niezależna i samodzielna.
Warto by kobieca połowa elektoratu zastanowiła się nad tymi cechami
charakteru oraz poglądami przywódców Platformy, które dały znać o
sobie w chwili niekontrolowanych nerwów owych panów. Być może żony
Tuska i Komorowskiego nie mają nic przeciwko temu, że ich mężowie
widzą je wyłącznie w roli potulnych, cichych kucharko-sprzątaczek,
które są zbyt głupie by mieć własne zdanie. Być może...
Jednak czy z taką wizją roli i wartości kobiety zgadza się większość
Polek?