georg23
22.09.07, 07:06
Mieszkam od 20 lat na prowincji i jestem nią coraz bardziej załamany.
Dzisiejsza wieś jest pod względem ekonomicznym jak i politycznym hamulcowym
naszego szybkiego rozwoju. Jest w 90 % bardzo drogim w utrzymaniu skansenem i
dobrze czuje się w tej roli. Dzisiejszy chłop żeruje na mocno już nieaktualnym
wizerunku wstającego z kurami i kładącego się późno w nocy zaharowanego
rolnika. Dzisiaj chłop w większości prac polowych nie schodzi z ciągnika a te
ciągłe narzekania to jest gra by wyrwać kasę. Bo jeżeli jest to prawda, że nic
się na wsi nie opłaca to dlaczego nie ma exodusu chłopów do miast?. Dlaczego
ceny gruntów tak wzrosły i zwiększyła się ilość gospodarstw ?.
Płatnicy ZUS, i różnego rodzaju podatków - hodujemy sobie na własne życzenie
rasę świętych krów i całe tabuny politycznych miernot których żywot jest
nierozerwalnie związany z zacofaną, pazerną, łasą na bolszewickie hasła prowincją.