camille_pissarro
29.09.07, 22:04
W ciągu tygodnia czytałem tekst jego utworu, i jego analizę w
Dzienniku, ale przeszedłem nad tym do porządku dziennego, nie
zastanawiając się w ogóle nad wymową tej piosenki w otaczającej mnie
dziś rzeczywistości w czym uświadomił mnie felieton Wildsteina.
Faktycznie Kaczyńscy dobrze zrobili ignorując ta hucpę ( delikatnie
rzecz ujmując), pomimo tego , że nad promocją tego skandalicznego
utworu pracowała TVN24.
Zanurzmy sie na chwilę w przeszłości jak pisze Wildstein iu
wyobraźmy sobie gdyby za czasów A.Kwaśniewskiego, ktos taki utwór
propagował. Czy juz pojmujecie co by się wóczas działo - co na to
powiedziałby J.Żakowski, jakie stanowisko zająłby W.Osiatyński, a
jaki lament podniósłby A.Michnik podobnie Monika Olejnik.
Czy dziś , któs tak naprawde napiętnował tego typu twórczość, czy
ktoś explicite wyłożył, że takie występki są niedopuszczalne w
wolnym, demokratycznym kraju bez cenzury i gdzie funkcjonuje
całkowita wolność słowa - bo ja poza dzisiejszym felietonem
w "Rzepie" Wildsteina i artykułem w Dzienniku tego nie
doswiadczyłem, ???