frau.pranajtis
30.09.07, 14:09
wiec jego wystapienie raczej dziwic nikogo nie powinno. Przypominam tylko
sprawe Szczytu Weimarskiego i haniebny list!
,,Po chwilowym odczekaniu, aż ta interpretacja zostanie przetrawiona przez
masowego odbiorcę, następnego dnia, tzn. w środę, 5 lipca, ośmiu byłych
ministrów spraw zagranicznych: Krzysztof Skubiszewski, Andrzej Olechowski,
Bronisław Geremek, Włodzimierz Cimoszewicz, Dariusz Rosati, Władysław
Bartoszewski, Adam Daniel Rotfeld i Stefan Meller, wydało wspólne publiczne
oświadczenie, zawierające krytykę prezydenta Kaczyńskiego za „lekceważenie”
swoich zagranicznych partnerów, a tym samym – międzynarodowych interesów Polski.
michalkiewicz
Pomijając już to, że wśród sygnatariuszy oświadczenia jest co najmniej trzech
zdemaskowanych tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa PRL albo
wojskowej razwiedki, samo oświadczenie stanowi akt „obłudy do nieba
śmierdzącej”, jak mawiał Ignacy Daszyński. Tego rodzaju publiczna krytyka
własnego prezydenta stanowi z punktu widzenia dyplomacji śmiertelny grzech.
Mamy zatem trzy możliwości: albo sygnatariusze są durniami, albo łajdakami,
którzy zdecydowali się na wzięcie udziału w pełzającym zamachu stanu i
wykonują zadania postawione przez oficerów prowadzących z razwiedki, albo
wreszcie są durniami i łajdakami zarazem. Innych możliwości, jak się wydaje,
nie ma i ta okoliczność wyjaśnia przyczyny, dla których polska dyplomacja w
ostatnich latach, jak to się mówi, brnęła od sukcesu do sukcesu.''
www.michalkiewicz.pl/wrpol_10-07-2006.php