wan4
11.10.07, 18:01
-żadnych dotacji państwowych!
-kilkoro ludzi mialo prace
-wspomagał fundacje w cięższych czasach z prywatnych funduszy
Mimo to zarzuca mu sie, że wziął honorarium za swoją pracę przy
książkach o historii Gdańska...
Bolszewicka swołocz nie ma hamulców!